Aktorzy – Filmowcy

ACH TEN ZANUSSI

Krzysztof Zanussi nie jest moim faworytem, ale ostatnio wydarzyły się dwie rzeczy, które jednak przypomniały? mi, pokazały? że jakąś klasę ten gość jednak ma

Dlaczego nie jest moim faworytem… Choćby dlatego że jak kiedyś byłem na spotkaniu z nim to mówił coś z czym się kompletnie nie zgadzałem i nie zgadzam. Chodziło np. o film „Ida”, o jego ocenę. A potem był jeszcze Sylwester Latkowski który w TVP mówił o Zanussim bardzo, ale to bardzo brzydkie takie tam… Czyli np. dlatego

A te dwie nowe rzeczy o których wspomniałem to udział Zanussiego w programie Laury Łącz „Rola życia” oraz wczorajsza /29 stycznia/ emisja jego filmu z 1991 r. „Życie za życie. Maksymilian Kolbe” w TVP Polonia

Łącz pyta: „Życie to?”, a Zanussi odpowiada że bardzo długo żyje… Bo 82 lata to jego zdaniem bardzo długo… „Wiele rzeczy się już nie pamięta… Jak sięgam po notatki to się dziwię… Przypominam sobie różne rzeczy o których już zapomniałem”. Ale „ciągle mam wielki apetyt na życie, na więcej…”. „A niektórzy czują się już tak staro…, i nie mają ochoty żyć dalej, a ja nadal chętnie wsiadam w samolot i lecę robić coś nowego, następnego…”. „I w świat…”

Zanussi mówi u Łącz że „ma bajecznie bogatą rodzinę we Włoszech”. I pytają go tam w tych Włoszech dlaczego jeszcze i tyle pracuje? „Przecież masz już 82 lata…” – mówią. A on że nie ma nic lepszego do roboty. A zrobił do tej pory już 42 filmy!, ponad 40 spektakli teatralnych, napisał też kilka książek

Zanussi ma niesamowitą lekkość mówienia, wypowiedzi, mówi bardzo ładnie, elegancko, inteligentnie, logicznie, mówi pięknie, płynnie, leciutko, pięknym językiem polskim. Ma wielki dar od Boga – ktoś by mógł to tak nazwać

Przed programem reżyser zapowiadał że nie powie o żadnych tajemnicach, sekretach, sensacjach, o niczym nowym, ale jednak potem zaskoczył Laurę Łącz. Tym że po trzech latach szkoły filmowej został z niej wyrzucony! Ale zdobył wykształcenie fizyka, filozofa, filmowca
Zanussi pokazał się w programie „Rola życia” z ciekawej strony, ja byłem zadowolony że go obejrzałem. Bardzo ciekawy odcinek i gość

Druga rzecz to wspomniany film z 1991 r., polsko-niemiecki – „Życie za życie. Maksymilian Kolbe”, reżyseria i scenariusz Zanussiego /plus Szczepański/
Niesamowita obsada, cała plejada, wielu aktorów już oczywiście nie żyje. Choćby Szczepkowski, Pieczka /już wtedy wspaniała rola/, Żentara /tragiczna śmierć/, Lutkiewicz, Zaleski, Bista, Trafankowska. Plus wiele innych znakomitości, żyjących nadal, jak Barciś, Stuhr, Peszek, Bradecki, Wiśniewska, Mastalerz, Pietrzak, Kowalewski, no i w dubbingu roli głównej Ferency

Muzyka – Kilar, zdjęcia – Kłosiński. Co za nazwiska… Do tego jeszcze aktorzy zagraniczni. No i sam film, niezwykle interesujący, świetnie zrobiony, z niesamowitą historią, niesamowitym bohaterem o. Maksymilianem Marią Kolbe, franciszkaninem, wielką postacią, później świętym. Choć to nie jest film tylko o tym wielkim kapłanie, o jego wielkim czynie, rola główna to uciekinier z Oświęcimia, a tak naprawdę z Auschwitz

Na jednej ze stron telewizyjnych czytam o filmie Zanussiego: „Auschwitz /Oświęcim/, rok 1941. W obozowej żwirowni następuje zawalenie ziemi. Niespodziewane wydarzenie stwarza szansę ucieczki jednemu z więźniów, Janowi. Mężczyzna wykorzystuje ją i dzięki pomocy ludzi dobrej woli trafia do klasztoru w Alwerni. Znajduje tam schronienie. Wkrótce otrzymuje wiadomość o tym co się stało w obozie Auschwitz po jego ucieczce. Niemcy skazali dziesięciu przypadkowo wybranych więźniów na śmierć głodową w bunkrze. Wśród nich znalazł się też właśnie o. Kolbe, który dobrowolnie zgłosił się na śmierć za jednego ze skazanych, ratując mu życie”

„Film inspirowany historią męczeńskiej śmierci o. Kolbe. Jan, więzień obozu koncentracyjnego, ucieka w przypadkowych okolicznościach. Ukrywa się w prywatnych mieszkaniach, potem w klasztorze. Tam dowiaduje się o skutkach swojej ucieczki; w odwecie dziesięciu więźniów skazano na śmierć głodową w bunkrze, a za jednego z nich ofiarował się oddać życie franciszkanin, Kolbe

Od tej chwili Jan traci spokój wewnętrzny, nie jest w stanie pojąć jak można było poświęcić własne życie za obcego człowieka. Stara się dotrzeć do ludzi, którzy znali ojca Kolbe; z ich opowiadań, przedstawianych w formie retrospekcji, wyłania się postać człowieka, który tak dokładnie wypełnił boże przykazania o miłości bliźniego. Jana dręczą wyrzuty sumienia. Od poczucia odpowiedzialności za śmierć tego wyjątkowego człowieka nie uwolni się już do końca życia…”

Ja ten film już chyba kiedyś widziałem, ale dawno i mało już pamiętałem. A film jest rewelacyjny, pod każdym względem, niesamowity, ważny, bardzo interesujący, przejmujący, wstrząsający /potworne niemieckie grzechy, potworne niemieckie zbrodnie, narodu który do tej pory nie wypłacił nam niemal ani grosza reparacji!, należnych przecież Polsce jak nikomu innemu!/. Zanussi pokazał świetnie co człowiek /Niemiec/ czynił drugiemu człowiekowi podczas II wojny światowej oraz głupotę panujących u nas po wojnie komuchów, bolszewików i ich kolaborantów

Jedyne co mnie trochę raziło w tym znakomitym dziele Zanussiego to liczny udział takich aktorów jak Ferency, Pieczyński, Peszek, Priwieziencew… Dla mnie nieporozumienie. Tak czy inaczej wielkie dokonanie reżysera

Obecność w programie Łącz plus emisja „Życia za życie. Maksymilian Kolbe” podbudowało zdecydowanie w moich oczach osobę reżysera

Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /30.1.2023/

ŁĄCZ PYTA ŁĄCZ ODPOWIADA

Na zaskakujący pomysł wpadli i go zrealizowali autorzy programu Rola Życia w TVP. I Laura Łącz zrobiła wywiad z… samą sobą

Laura Łącz jest osobą bardzo interesującą więc wywiad i program był także ciekawy. Mówiła m.in. że niektórzy mają o niej zdanie jakoby była drętwa, sztywna, a to nieprawda. Ma duże poczucie humoru, uważa że po ojcu. A wygląd ma po mamie
Uważa że najważniejsze jest wykształcenie

Mama Laury Łącz była aktorką Teatru Polskiego w Warszawie. Była przepiękną panią. Zakochała się /na boisku Polonii Warszawa/ w Marianie Łączu, świetnym piłkarzu i także aktorze. Łącz był środkowym napastnikiem, strzelał mnóstwo goli właśnie dla stołecznej Polonii, ale też dla polskiej reprezentacji. Kochali go kibice. A jak strzelił już gola, albo i kilka, to następnie spóźniony, w pośpiechu przemieszczał się do teatru, zagrać tym razem na scenie. Wpadał tam w korkach piłkarskich. W końcu dyrektor powiedział mu że „panie Łącz, albo teatr, albo sport, niech pan wybiera…”

Laura Łącz mówi że urodziła się aktorką, że jeszcze przed przyjściem na świat już była aktorką, bo mama w ciąży z nią występowała na deskach Teatru Polskiego. Na scenie więc co najmniej od urodzenia… Mówi że nie podobała się sobie i była nazywana dziewczyną ze Starego Miasta /warszawskiego Starego Miasta oczywiście/. Kocha teatr i spektakle kostiumowe, z którymi obecnie coraz większy problem. Kocha role kostiumowe. Za swoją rolę życia uważa tę Roxanne w sztuce „Cyrano de Bergerac”
Wspomina w Roli Życia o Marianie Kołodzieju, jako ważnej dla siebie postaci

O Krzysztofie Chamcu, zmarłym /na raka płuca/ ponad 20 lat temu swym mężu, również znanym i cenionym aktorze, wyraża się wyłącznie bardzo dobrze. Uważa że był twardzielem, silnym facetem, z charakterem. I że po jego śmierci… żaden mężczyzna się jej już nie spodobał. I dlatego jest samotna, co jest smutne i przykre. Kiedy umarł Chamiec została sama z 10-letnim synem, co było także bardzo trudną „rolą życia”…
Laura Łącz jest obecnie zupełnie sama bo nie żyją już też jej mama i ciocia /żyje oczywiście syn/

Na pierwszym roku studiów młoda Laura mówiła że dla niej najważniejsza rola życia to dobrze wyjść za mąż! Obecnie występuje np. w serialu TVP – Klan, co bardzo lubi i szanuje. Bardzo lubi aktorów z którymi w nim gra, np. Izabelę Trojanowską i Jana Piechocińskiego, ale też i całą ekipę nagrywającą kolejne odcinki, podobno przemiłą. Wszystkich bardzo wychwala

Poza studiami aktorskimi Laura Łącz skończyła też filologie polską na Uniwersytecie Warszawskim. Uważa się za pracoholiczkę. Mówi że w młodości nie lubiła dzieci… Co oczywiście trudno zrozumieć i zaakceptować, ale wiadomo – młodość… Z czasem zmieniła zdanie co do dzieci. Mówi też że „chleb jest święty, a praca jeszcze świętsza”. To bardzo mądre słowa!

Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /25.1.2023/

MEDAL NA URODZINY

Z okazji 80 urodzin aktora, reżysera, krytyka i eseisty Bogusława Kierca wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński uhonorował jubilata Złotym Medalem Zasłużony Kulturze „Gloria Artis”. Skierował też do niego specjalny list

„Pańska wszechstronna osobowość artystyczna emanuje wyjątkową barwą w pejzażu polskiego teatru. Liczne jej odcienie odnajdujemy także w oryginalnej twórczości lirycznej oraz w mistrzowskiej eseistyce, traktującej o poezji i malarstwie” – napisał Gliński w liście gratulacyjnym skierowanym do jubilata. W uznaniu wybitnych dokonań minister uhonorował Bogusława Kierca Złotym Medalem Zasłużony Kulturze „Gloria Artis”

Bogusław Kierc – aktor, reżyser, pedagog, poeta, krytyk literacki i eseista – urodził się 22 stycznia 1943 w Bielsku-Białej. Przez wiele lat wykładał na Wydziale Aktorskim i Lalkarskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie oraz na Wydziale Wokalno-Aktorskim w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej we Wrocławiu
W 1994 r. za całokształt twórczości dramaturgicznej oraz reżyserskiej otrzymał Nagrodę Assitej im. Jana Dormana. Został także uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski /za PAP/dzieje.pl/ /22.1.2023/

KAMIŃSKI – GADOMSKI

Emilian Kamiński zmarł niespodziewanie 26 grudnia. Przed tygodniem odbył się jego pogrzeb na warszawskich Powązkach
Mało kto zdaje sobie jednak sprawę że…

…oprócz działalności artystycznej, charytatywnej oraz prowadzenia własnego teatru Emilian Kamiński i jego żona Justyna Sieńczyłło uczestniczyli także w dochodzeniu w sprawie zagadkowej śmierci znanego dziennikarza Bohdana Gadomskiego. Zmarł on w kwietniu 2020, ale sąd w Łodzi wciąż prowadzi śledztwo w jego sprawie

Emilian Kamiński odszedł pod koniec zeszłego roku w swoim ukochanym domu w Józefowie. Aktor, reżyser i właściciel Teatru Kamienica był człowiekiem wyjątkowym. Nie tylko chętnie angażował się w pomoc potrzebującym i organizował wigilie dla bezdomnych, ale również był zdolny do szerszego postrzegania rzeczywistości /…/

Kiedy 24 marca 2020 w dość dziwnych okolicznościach Bohdan Gadomski zmarł Emilian Kamiński od razu zaczął przyglądać się wydarzeniom towarzyszącym zgonowi dziennikarza. Również przyjaciele Gadomskiego mieszkający na co dzień w Stanach Zjednoczonych zaangażowali się w sprawę. Aktorka Katarzyna Śmiechowicz /…/ ze znajomymi podjęła nawet decyzję o wynajęciu detektywa

„Emilian Kamiński ze swoją żoną Justyną Sieńczyłło jako jedni z pierwszych i nielicznych artystów w Polsce nie wahali się ani chwili i dołączyli do tych działań” – wspomina Śmiechowicz w wywiadzie dla „Super Expressu”
Aktorka zauważyła że Emilian Kamiński i jego żona Justyna Sieńczyłło wierzyli w sprawiedliwość. Mieli nadzieję że winni śmierci dziennikarza zostaną ukarani

„Kamiński był prawym człowiekiem i bardzo mu zależało by wyjaśnić okoliczności zaginięcia, a potem tajemniczej śmierci Gadomskiego. Wierzył że sprawiedliwości stanie się zadość, a winni będą ukarani” – mówiła Śmiechowicz w wywiadzie dla „Super Expressu”

Emilian Kamiński prowadził śledztwo w sprawie Gadomskiego
Artur Gotz, który współpracował z Teatrem Kamienica, zapoczątkował z Katarzyną Śmiechowicz akcję wyjaśniania okoliczności śmierci Gadomskiego. Pomoc Kamińskiego okazała się jednak kluczowa. Artysta który przyjaźnił się z Gadomskim nie miał najmniejszych wątpliwości że dziennikarz padł ofiarą pazernych na pieniądze ludzi

„Na pewno stała się nieprawość i na pierwszy rzut oka widać że to było nadużycie, szwindel po prostu” – mówił otwarcie Kamiński
Trwają aż trzy postępowania sądowe związane z Gadomskim. Pierwsze z nich dotyczy fałszerstwa testamentu. Drugie ma związek z kradzieżą. Trzecie to postępowanie spadkowe. Sąd dąży także do ustalenia kto ponosi winę za zgon Gadomskiego

Z dotychczasowych doniesień wiadomo że w ostatnim okresie życia opiekę nad Gadomskim sprawował śpiewak operowy ukraińskiego pochodzenia, Borys Ł. To właśnie jemu na krótko przed śmiercią dziennikarz zdecydował się zapisać majątek, zmienił swój testament przekazując opiekunowi m.in. mieszkanie w Łodzi. Zaraz po śmierci dziennikarza pracownicy szpitala zorientowali się że mogło dojść do nadużycia. Placówka zawiadomiła prokuraturę

Bohdan Gadomski był człowiekiem majętnym. Pozostawił po sobie nie tylko nieruchomość w Łodzi i konta w banku, ale także archiwa unikatowych nagrań artystów polskich i zagranicznych oraz wyjątkowe fotografie, np. zdjęcia z domu Violetty Villas

Dziś nie ulega już wątpliwości że Gadomski nie umarł w sposób przypadkowy. Przyczyną zgonu było podanie mu 10-krotnej dawki insuliny, co wywołało stan głębokiej glikemii. Opiekunom postawiono zarzut „umyślnego spowodowania śmierci”

„Przyjaciele Gadomskiego nie cieszą się z obrotu sytuacji, ale wspólny cel zbliżył ich bardzo, a wyjaśnianie prawdy utwierdziło ich w przekonaniu że warto działać w imię słusznej sprawy. Nawet jeżeli nie jest to łatwe i wygodne dla innych. Bohdan i Emilian będą mogli odpoczywać w pokoju” – mówił dla „Super Expressu” jeden z Polaków mieszkających za oceanem /inf. z 13.1.2023/ /16.1.2023/

PIĘKNY JUBILEUSZ CHODAKOWSKIEJ

Nie sposób wymienić wszystkich Pani ról które trwają w pamięci odbiorców dzięki niepowtarzalnej osobowości scenicznej i magnetycznej charyzmie – napisał wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński w liście gratulacyjnym do aktorki Anny Chodakowskiej

Anna Chodakowska świętuje 50 lat pracy artystycznej

Minister Piotr Gliński przypomniał że Anna Chodakowska debiutowała na scenach teatralnych podczas 13 Kaliskich Spotkań Teatralnych, a następnie występowała na deskach najważniejszych warszawskich teatrów. „Narodowa scena w krótkim czasie stała się zarówno zawodową przystanią, jak i miejscem spektakularnego rozwoju. Kolejne główne role w spektaklach +Balladyna+ oraz +Sen Srebrny Salomei+ sprawiły że zyskała Pani miano znakomitej interpretatorki postaci kobiecych w dramatach romantycznych” – zauważył wicepremier Gliński

Do historii polskiego teatru przeszło wspomniane wystawienie „Balladyny” w reżyserii Adama Hanuszkiewicza podczas którego bohaterowie dramatu Juliusza Słowackiego jeździli na scenie na motorach

Minister Gliński przypomniał także role Anny Chodakowskiej w inscenizacjach Jerzego Grzegorzewskiego w Teatrze Studio. „Przytoczyć należy choćby kreację Sylwy Varescu w +Usta milczą, dusza śpiewa+, Grety w +Pułapce+ czy Belli-Bello w +Nowym Bloomusalem+” –dodał

Wielu kojarzy Chodakowską z poezją Edwarda Stachury. Od lat osiemdziesiątych grała bowiem i śpiewała jego „Mszę wędrującego”, potem utrwaloną na płycie. Gliński przypomniał że przygotowany w Teatrze Stara Prochownia spektakl „Msza wędrującego” został nagrodzony podczas 7 Wrocławskich Spotkań Teatrów Jednego Aktora

Minister wspomniał także o rolach filmowych Anny Chodakowskiej, m.in. w dyptyku filmowym „Justyna i Dorota” w reżyserii Gerarda Zalewskiego, serialu „W labiryncie”, filmie „1968. Szczęśliwego Nowego Roku” w reżyserii Jacka Bromskiego i „Dziewczętach z Nowolipek” w reżyserii Barbary Sass

„Dopełnieniem Pani wszechstronnego dorobku jest blisko 40 kreacji w spektaklach Teatru Telewizji, z nagrodzoną Złotym Ekranem rolą sekretarki w inscenizacji „Kartoteki” w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego na czele” – napisał Gliński. Dodał że aktorka została uhonorowana m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis /za PAP/ /11.1.2023/

ŁAZUKA U ŁĄCZ

Znakomity Bohdan Łazuka w znakomitym programie TVP „Rola życia” prowadzonym przez znakomitą Laurę Łącz

10 stycznia TVP3 przypomniała znakomity odcinek RŻ z Bohdanem Łazuką. Mimo 84 lat na karku gość Laury Łącz zaprezentował się wspaniale. Aktor w świetnej formie, uśmiechnięty, wesoły, sypał dowcipem i anegdotami. Wspominał m.in. swe początki w Lublinie, skąd pochodzi, Erwina Axera, Andrzeja Wajdę, Kazimierza Kutza, Jerzego Wasowskiego, Jeremiego Przyborę, Jerzego Gruzę. Np. z Gruzą umawiali się że jako pierwszy odejdzie z tego świata p. Bohdan… I ś.p. już p. Jerzy niestety nie wywiązał się z ustaleń… Nie poczekał!

Bohdan Łazuka pozdrowił z programu swoją córkę Olgę, wielką fankę Laury Łącz. Powiedział też że poza wszystkim najważniejsze to być porządnym człowiekiem. Trudno się nie zgodzić
Bardzo udany odcinek RŻ. Pozdrowienia dla Bohdana Łazuki! I życzenia „wreszcie ciekawych propozycji zawodowych”!…

Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /10.1.2023/

ZŁOTY MEDALISTA EMILIAN KAMIŃSKI

Wybitny aktor i reżyser teatralny, filmowy, musicalowy i dubbingowy, wokalista i pisarz, założyciel Fundacji Atut i Teatru Kamienica został odznaczony przez ministra kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotra Glińskiego złotym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”

Emilian Kamiński to aktor i reżyser, założyciel Fundacji Atut i Teatru Kamienica w Warszawie, którego jest dyrektorem. Ma w dorobku ponad setkę ról teatralnych, filmowych i musicalowych. Jest absolwentem warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, którą ukończył z wyróżnieniem w 1975 r. Na scenie debiutował rolą Pawła w „Pierwszym dniu wolności” w reżyserii Tadeusza Łomnickiego w Teatrze na Woli

W kolejnych latach Emilian Kamiński trafił pod skrzydła Adama Hanuszkiewicza, ówczesnego dyrektora Teatru Narodowego, gdzie zagrał w wielu spektaklach, często będących inscenizacją klasyki, w tym w sztukach Fredry, Słowackiego, Mickiewicza, Kochanowskiego, Dostojewskiego, Moliera, Boccaccia oraz Moniuszki

Od 1983 r. na 13 lat związał się z warszawskim Teatrem Ateneum, gdzie m.in. debiutował jako reżyser spektaklem „Słodkie miasto” Stephena Poliakoffa, był pomysłodawcą oraz współreżyserem /z Wojciechem Młynarskim/ słynnego spektaklu „Brel” według piosenek Jacquesa Brela. Występował także gościnnie w warszawskich teatrach – Komedia, Rozmaitości, Powszechnym im. Zygmunta Hübnera, Muzycznym Roma, Studio Buffo. W 1997 r. wrócił do Teatru Narodowego

W stanie wojennym był jednym z współtwórców oraz wykonawców Teatru Domowego, który był formą sprzeciwu środowiska aktorskiego wobec reżimu. „To był teatr nielegalny, to był teatr za który ścigali nas; tam groziło kilka lat więzienia, i to politycznego, więc wszystko nie było takie proste” – wspominał Kamiński w rozmowie z PAP. Dodał że aktorzy musieli być bardzo ostrożni i stąd spektakle nie były rejestrowane, ani fotografowane i dlatego nie ma po nich żadnego śladu

Teatr Domowy zagrał swój spektakl pierwszy raz 1 listopada 1982 w mieszkaniu Ewy Dałkowskiej. Wystawiono sztukę „Przywracanie porządku”, która opowiadała o więźniach stanu wojennego. Przedstawienie obejrzało wtedy ok. 40 widzów, następnie sztukę powtórzono jeszcze ok. 100 razy. W repertuarze było też przedstawienie komediowe, w którym pojawił się „Bluzg”, pamflet na gen. Jaruzelskiego. „Prezentuje także przedstawienia zaliczane do nurtu obywatelskiego: „Pamiętnik z powstania warszawskiego” według Mirona Białoszewskiego, traktujący o stanie wojennym „Wrońca” na podstawie prozy Jacka Dukaja – oba spektakle w reżyserii Jerzego Bielanusa oraz „Apel katyński” – przypomniano w komunikacie MKiDN

Dorobek filmowy Emiliana Kamińskiego to kilkadziesiąt ról znanych zarówno z dużego ekranu jak i telewizji. Olbrzymią popularność przyniosła mu rola malarza Jerzego w ekranizacji powieści Kornela Makuszyńskiego „Szaleństwa Panny Ewy” /1985/. Dużą sympatię publiczności przyniosła mu rola Bociana w komediach Jacka Bromskiego „U Pana Boga w ogródku” i „U Pana Boga za miedzą” /za PAP/dzieje.pl/ /25.12.2022/

ZASŁUŻENI KULTURZE

Kazimierz Kaczor, Ewa Florczak i Ewa Serwa-Galia znaleźli się wśród aktorów uhonorowanych Złotym i Brązowymi Medalami „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”. Odznaczenia w imieniu szefa MKiDN prof. Piotra Glińskiego wręczyła podsekretarz stanu w resorcie Wanda Zwinogrodzka

„Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński uhonorował Medalami +Zasłużony Kulturze Gloria Artis+ sześcioro znakomitych aktorów teatralnych i filmowych” – poinformował resort na swojej stronie
Najwyższe odznaczenie, czyli Złoty Medal Gloria Artis, otrzymał Kazimierz Kaczor. Brązowymi medalami nagrodzeni zostali Ewa Florczak, Barbara Majewska-Żuromska, Marlena Miarczyńska, Ewa Serwa-Galia i Karol Stępkowski. W imieniu ministra wyróżnienia wręczyła podsekretarz stanu w MKiDN Wanda Zwinogrodzka. Uroczystość odbyła się w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie

Kazimierz Kaczor to aktor teatralny, filmowy i telewizyjny. Ukończył krakowską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w 1965 r. Na scenie dramatycznej zadebiutował w 1965 r. rolą Rzeźnika w „Nie-Boskiej komedii” w reż. Konrada Swinarskiego w Starym Teatrze, którego aktorem pozostał do 1973 r. Brał udział w głośnych spektaklach Swinarskiego, Jerzego Jarockiego, Andrzeja Wajdy, Zygmunta Huebnera
W sezonie 1973/74 był aktorem warszawskiego Teatru Współczesnego, gdzie grał m.in. w spektaklach Erwina Axera – „Lir” i „Szczęśliwe wydarzenie”. Od 1974 r. jest członkiem zespołu Teatru Powszechnego, gdzie zagrał m.in. w spektaklach w reżyserii Andrzeja Wajdy, Aleksandra Bardiniego, Feliksa Falka i Zbigniewa Zapasiewicza. Popularność przyniosły mu role w telewizyjnych serialach „Polskie drogi”, „Jan Serce”, a także „Alternatywy 4”, „Zmiennicy”, „Złotopolscy”. W latach 1996-2002 był prezesem Związku Artystów Scen Polskich

Ewa Florczak jest absolwentką średniej szkoły muzycznej w Katowicach w klasie wokalnej. W 1975 r. ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Debiutowała na scenie warszawskiego Teatru na Targówku w tym samym roku. Występowała tam do 1984 r. grając główne role w sztukach dramatycznych i muzycznych
Była aktorką Teatru na Woli, Teatru Komedia oraz Teatru Północnego. Występowała również na deskach Teatru Muzycznego Roma, Teatru Żydowskiego i Teatru Bajka. Zagrała kilkadziesiąt głównych i drugoplanowych ról w filmach i serialach, w tym m.in. sierżant Ewę Olszańską w „07 zgłoś się”. Brała udział w licznych produkcjach telewizyjnych, w Teatrze Telewizji i programach rozrywkowych i muzycznych w reżyserii m.in. Edwarda Dziewońskiego, Barbary Borys-Damięckiej, Wojciecha Pokory i Pawła Karpińskiego

Barbara Majewska-Żuromska uprawnienia do wykonywania zawodu aktora na podstawie egzaminu eksternistycznego uzyskała w 1971 r. Współpracowała z teatrami: Dolnośląskim w Jeleniej Górze, Lubuskim Teatrem im. Leona Kruczkowskiego w Zielonej Górze, a także z warszawskimi teatrami Satyryków STS, Rozmaitości, Studiem Dramatycznym Stołecznej Estrady, Komedia, Północnym. Jest znana telewidzom z seriali „Klan”, „Pierwsza Miłość”, „Plebania”, „M jak Miłość”. Autorka sztuki „Cacao-choix” z 1977 r. Od wielu lat jest członkiem Związku Artystów Scen Polskich ZASP – Stowarzyszenie

Marlena Miarczyńska ukończyła szkołę muzyczną I stopnia w klasie fortepianu oraz Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną im. Leona Schillera w Łodzi na wydziale aktorskim. W 1976 r. wystąpiła jako Anna w „Wiśniowym sadzie” w reż. Mikołaja Grabowskiego na scenie Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. W 1977 r. za rolę Józka w „Tato, tato sprawa się rypła” otrzymała Nagrodę Młodych ZG SPATiF na XVI Kaliskich Spotkaniach Teatralnych. Następnie występowała w warszawskich teatrach: Narodowym, Syrena, Komedia, Północnym i Teatrze na Woli. W latach 1977-84 grała w Teatrze Telewizji. Pojawiała się również w serialach: „Alternatywy 4”, „07 zgłoś się”, „W labiryncie”, „Pensjonat pod różą”, „Dziewczyny ze Lwowa” i innych

Ewa Serwa-Galia to aktorka teatralna, radiowa, filmowa, pedagog, absolwentka krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego, którą ukończyła w 1979 r. Karierę aktorską rozpoczęła w Warszawie w Teatrze Na Woli. Występowała na scenach teatrów warszawskich: Komedii, Narodowego, Adekwatnego, teatru stworzonego przez Magdę Teresę Wójcik i Henryka Boukołowskiego, gościnnie Polskiego, a także Sceny na Piętrze w Poznaniu
Występowała też w Teatrze Telewizji. Była współprowadzącą program dla dzieci i młodzieży „Teleranek”. Na dużym ekranie zadebiutowała jeszcze podczas studiów, w 1977 r., rolą Danki w „Akcji pod Arsenałem” w reż. Jana Łomnickiego. Głos aktorki rozpoznają wielbiciele Teatru Polskiego Radia, a szczególnie popularnego słuchowiska „W Jezioranach”, w którym wciela się od lat w postać Justyny Jabłońskiej. Wieloletnia wiceprzewodnicząca Oddziału Warszawskiego ZASP; obecnie członek Zarządu Sekcji Dubbingu ZASP

Karol Stępkowski studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie ukończył w 1967 r. Jeszcze podczas studiów pracował w Estradzie Dolnośląskiej, współpracując z Filipinkami, Tadeuszem Chyłą i z „Dymkiem z Papierosa” Wojciecha Dzieduszyckiego. W 1967 r. zadebiutował na deskach Teatru Powszechnego w Warszawie rolą Antoniego w „Fantazym” w reż. Adama Hanuszkiewicza. W latach 1968-77 pracował w Teatrze Narodowym. W latach 1977-82 był aktorem Teatru Polskiego w Szczecinie. Następnie wrócił do Warszawy i grał w Teatrze Rozmaitości oraz Teatrze Komedia, gdzie współpracował z Olgą Lipińską /za PAP/dzieje.pl/ /20.12.2022/