Białystok

ZMARŁA JANINA KOZAK-PAJKERT

Janina Kozak-Pajkert, białostocka poetka i pisarka, zmarła we wtorek 27 września. Miała 82 lata. Była dwukrotną laureatką Nagrody Literackiej im. W. Kazaneckiego
Janina Kozak-Pajkert urodziła się 14 listopada 1934 r. we wsi Rostołty w woj. białostockim. Od 1938 r. mieszkała w Białymstoku
Była absolwentką Wydziału Filologii Polskiej Uniwersytetu Warszawskiego. Przez lata pracowała jako nauczycielka języka polskiego, metodyk zajęć pozalekcyjnych i pozaszkolnych
Debiutowała w latach 1968-71 tekstami piosenek na łamach miesięcznika społeczno-kulturalnego „Kontrasty”
Wiersze drukowała w „Tygodniku Kulturalnym”, „Głosie Nauczycielskim” i „Białostockim Informatorze Kulturalnym”. Wydała tomiki poetyckie i prozatorskie: „Do dalekich wzgórz i dzwonów” /1992/, „Idole” /1995/, „Rozmowy” /1995/, „Fabuły bezsenne” /1996/, „Pogoda z różą w tle” /1997/, „Postawić ostrokół” /1999/, „Wszystkie drogi i okna, czyli przypowieść o matce i córce” /2001/, „Słowem w oczy” /2006/
Była laureatką złotej i trzykrotnie srebrnej Buławy Hetmańskiej, dwukrotną laureatką Nagrody Literackiej Prezydenta Miasta Białegostoku im. Wiesława Kazaneckiego /1995 i 1996/ za prozę poetycką „Przypowieść o matce i córce” i tomik wierszy „Fabuły bezsenne”, a także adresatką Listu Gratulacyjnego Prezydenta Miasta za zbiór wierszy „Słowem w oczy”
Otrzymała także nagrody w konkursach ogólnopolskich /w latach 1996-2008/: Pierwszą Nagrodę im. Jana Kochanowskiego w Czarnolesie, Pierwszą Nagrodę za Buławę Hetmańską w Białymstoku, Drugie Nagrody: dwie im. Broniewskiego w Płocku oraz trzy o Buławę Hetmańską w Białymstoku; Trzecie Nagrody i Wyróżnienia im. Norwida, Brandstaettera oraz Czernika
Jej teksty były drukowane w almanachach krajowych i lokalnych, m.in.: „Gorzki chleb”, „O dzban czarnoleskiego miodu”, „Miłość jak ziarno odwagi”, „Gniazda słów”, „Epea”, „Podlasie w poezji”, „Z Księgą Nadziei”
Jeszcze w tym roku ukaże się jej powieść poetycka z elementami autobiograficznymi pt. „Osobisty przypadek”
/jch/www.wspolczesna.pl/ /28.9.2016/

*************

150-PROCENTOWA PATRIOTKA

Jest wspaniała, nazywa się Katy Carr, w połowie Polka, w połowie Brytyjka /Angielka/
Ma wspaniały głos, wspaniale śpiewa, także po polsku, wspaniale gra, m.in. na ukelele i pianinie, ma swój zespół muzyków, pisze piosenki, wydała kilka swoich płyt, płyt przepełnionych polskimi treściami i polską muzyką. Jest też licencjonowanym pilotem RAF
Jest 150-procentową patriotką, polską patriotką. Kilka miesięcy temu Jan Józef Kasprzyk odznaczył ją polskim medalem Pro Patria
W dniach 8-9 września w Białymstoku odbył się kolejny, coroczny, XVI już Marsz Sybiraków. Ktoś miał wspaniały pomysł żeby z tej okazji zaprosić do Białegostoku mieszkającą od piątego roku życia w Anglii Katy Carr, która zaprezentowała polskim sybirakom swoje i nieswoje piosenki. To był przecudowny, niezapomniany wieczór, niezapomniany koncert
/Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /13.9.2016/

Strona Katy Carr: www.katycarr.com
Katy Carr na facebooku: www.facebook.com/KatyCarrmusic
Zdjęcia Katy Carr: www.flickr.com/photos/katycarr
Katy Carr na twitterze: twitter.com/katycarrmusic
Kazik and the Kommander’s Car film: www.kazikfilm.com

****************

MARSZ SYBIRAKÓW

9 WRZEŚNIA

Marsz Żywej Pamięci Polskiego Sybiru – Białystok, 9 września
W piątek o godz. 10 w Białymstoku odbędzie się kolejny Marsz Żywej Pamięci Polskiego Sybiru. Uczestnicy przejdą trasę od Ronda Katyńskiego ulicami Świętojańską, Branickiego, Piastowską do kościoła Ducha Świętego. Tam wezmą udział we Mszy świętej którą odprawi metropolita białostocki JE abp Edward Ozorowski. Homilię wygłosi ks. dr Tadeusz Krahel. Następnie przy Grobie Nieznanego Sybiraka zostaną złożone wieńce i zapalone znicze. W marszu weźmie udział m.in. prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Jarosław Szarek
Każdego roku Marsz Żywej Pamięci Polskiego Sybiru ma swoje hasło przewodnie. W tym roku brzmi ono: „Nauczyciele polscy na nieludzkiej ziemi”. Sowieckie wywózki objęły różne grupy społeczne i zawodowe. W 1945 r. Zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego /wówczas jeszcze nieskomunizowany/ w piśmie do ówczesnego ministra oświaty Czesława Wycecha szacował że pomocy w powrocie do Polski z ZSRS oczekują 2-3 tysiące nauczycieli. W liczbie tej nie uwzględniono jednak deportowanych w 1944 r. i później. Na „nieludzką ziemię” trafili wówczas ci których komunistyczne władze uznały za przeciwników narzuconego Polsce siłą ustroju. Byli to m.in. nauczyciele związani z podziemiem niepodległościowym, ale także ci których oskarżano przede wszystkim że nie uczą dzieci zgodnie z narzuconą ideologią. Szacowano że od połowy 1944 r. wywieziono ok. tysiąca nauczycieli
Musimy jednak także pamiętać o tych którzy pozostali na oderwanych od Ojczyzny Kresach i którzy również trafiali na zesłanie. Represje wobec nauczycieli miały na celu likwidację polskiej inteligencji, zniszczenie grupy społecznej, która była odpowiedzialna za utrzymanie i wzmacnianie tożsamości narodowej, patriotyzmu, tradycji. Jedną z osób dotkniętych późniejszymi represjami była białostocka nauczycielka Maria Kolendo której zasługi w organizacji tajnego nauczania w Białymstoku były nie do przecenienia. Kolendo pisała pamiętnik w którym notowała: „Na początku grudnia 1944 r. ostrzeżono mnie że grozi mi aresztowanie. Przez tydzień nie nocowałam w domu. Aż zachorował syn”. Została zatrzymana kiedy próbowała zdobyć lekarstwo dla chorego dziecka. Zarzucono jej że ucząc młodzież na tajnych kompletach wychowywała młodych ludzi „w duchu antydemokratycznym i antyradzieckim”. Została skazana na dziewięć miesięcy pracy w obozie w Stalinogorsku
Wywieziono ją tam 26 grudnia 1944 r. „Ciężka praca fizyczna, wiele upokorzeń” – pisała w pamiętniku. Wycieńczona i schorowana wróciła do domu pod koniec września 1945 r. W pamiętniku zapisała: „Przebaczyłam władzom radzieckim mój /…/ pobyt w obozie w ZSRR. Ale nie mogę przebaczyć wyrazu twarzy mojego dziecka wtedy”
/www.facebook.com/IPN.Bialystok/

***********

ROCZNICA NIEMIECKICH ZBRODNI

15 LIPCA 2016

15 lipca o godz. 12 w miejscu straceń w Bacieczkach przedstawiciele Oddziału IPN w Białymstoku oraz wierni z Parafii św. Faustyny z wikariuszem ks. Robertem Rafało złożą kwiaty i zapalą znicze. Zapraszamy wszystkich do udziału w uroczystości
15 lipca 1943 r. dowódca niemieckiej policji bezpieczeństwa i SD w Okręgu Białystok podpisał obwieszczenie o przeprowadzeniu zbrodniczej akcji represyjnej w odwecie za zlikwidowanie kilku funkcjonariuszy niemieckiego aparatu okupacyjnego oraz jednej z konfidentek Gestapo. W tym dniu na obrzeżach Białegostoku /w Bacieczkach i Pietraszach/ i w okolicach większych miast okręgu: Grodna, Łomży, Wołkowyska, Bielska Podlaskiego, Grajewa i Sokółki Niemcy rozstrzelali kilkuset zakładników
Obwieszczenie z 15 lipca 1943 r. informowało o tysiącu osobach „z powiatu łomżyńskiego podejrzanych o bandytyzm, względnie o przynależność do ruchu stawiania oporu”, które zostały rozstrzelane, o egzekucji ponad 300 mieszkańców wsi Szaulicze pod Wołkowyskiem, zamordowaniu 125 zakładników z Białegostoku i Wasilkowa oraz 19 rodzin z każdego z miast powiatowych w Okręgu Białystok /Grodno, Wołkowysk, Łomża, Bielsk Podlaski, Grajewo, Sokółka/. Wśród rozstrzelanych były osoby które stanowiły polską elitę: m.in. nauczyciele, lekarze i księża. Z tego powodu lipcową zbrodnię z 1943 r. w Okręgu Białystok historycy porównują do zorganizowanej w 1940 r. w Generalnym Gubernatorstwie akcji AB, zaplanowanego wyniszczenia polskiej inteligencji
W lipcu 1943 r. niemiecki terror w szczególnie okrutny sposób dotknął mieszkańców Okręgu Białystok przez serię masowych egzekucji dokonywanych w pobliżu miast oraz eksterminację ludności wiejskiej
Tylko w trzech miejscowościach – Sikorach Tomkowiętach, Krasowie-Częstkach i Wnorach-Wandach 13, 17 i 21 lipca 1943 r. Niemcy zamordowali ponad 350 osób
/www.facebook.com/IPN.Bialystok/

**********

WŁODEK PAWLIK TRIO

27 LISTOPADA 2015

Filharmonia Podlaska w Białymstoku, ul. Odeska 1
Piątek 27 XI
WŁODEK PAWLIK TRIO
Włodek Pawlik – fortepian
Paweł Pańta – kontrabas
Cezary Konrad – perkusja
W programie utwory z najnowszej płyty pt. ‚America’, a także z nagrodzonej GRAMMY płyty ‚Night in Calisia’
„Muzyka na albumie ‚AMERICA’ powstała z wewnętrznej potrzeby podsumowania mojej dość długiej muzycznej wędrówki na przestrzeni ostatnich 30 lat. Dlatego oprócz typowo jazzowych kompozycji, napisanych w różnym czasie, lecz do tej pory nigdy nienagranych, postanowiłem przełożyć na język tria jazzowego motywy z ważnych dla mnie filmów – ‚Wrony’ Doroty Kędzierzawskiej /moja pierwsza fabularna ścieżka dźwiękowa/, czy ‚Rewersu’ Borysa Lankosza /moja najpopularniejsza jak dotąd ścieżka dźwiękowa/. Ponadto pierwszy raz nagrałem na autorskim albumie jazzowe transkrypcje utworów Chopina i Paderewskiego, dwóch genialnych polskich pianistów i kompozytorów, którzy posiedli cudowną umiejętność przeobrażania za pomocą muzyki tego co polskie w to co uniwersalne
Słowa szacunek i pokora to za mało by określić wielkość tych dwóch wielkich Polaków, dla których Polska była źródłem największych artystycznych i patriotycznych uniesień
To o Chopinie C.K. Norwid napisał ‚Sercem Polak, talentem świata obywatel’. To w mazurkach Chopina jest więcej Polski niż we wszystkich razem wziętych napuszonych mowach wszelkiej maści politycznych szamanów
W 1984 r. wyjechałem z Polski do Niemiec Zachodnich mając w głowie mnóstwo niezrealizowanych pomysłów. I to właśnie wtedy, będąc studentem Wydziału Jazzu na Hochschule fur Musik w Hamburgu u prof. Dietera Glawischniga, zrozumiałem jak nierozerwalnie związane z moim życiem są JAZZ i WOLNOŚĆ. Brak w tamtych mrocznych czasach perspektyw ułożenia sobie normalnej egzystencji w Polsce zrekompensowała mi intensywna działalność koncertowa i kompozytorska na Zachodzie. Ten stan oddania się bez reszty Muzyce która wypełnia niemalże każdą chwilę mojego życia daje mi siłę do tworzenia, a ukoronowaniem tej mojej muzycznej pielgrzymki jest nagroda muzyczna jaką sobie mogłem tylko wyśnić, czyli GRAMMY AWARD za Najlepszy Album Jazzowy, którą mi wręczono w Los Angeles w 2014 r.
Dlaczego mój najnowszy album nazwałem ‚America’?
Dlatego że Ameryka to odwieczne marzenie człowieka Europy o Ziemi Obiecanej, marzenie o odkryciu tego lepszego, Nowego Świata. Dlatego że tytułowy utwór powstał w trakcie mojej pierwszej podróży samolotem do USA w 1988 r. w związku z zakwalifikowaniem się do półfinału Thelonious Monk International Piano Competition w Waszyngtonie. Dlatego że jestem od dziecka zafascynowany bluesem, rock and rollem i jazzem. Dlatego że jestem fanem Jimmy Hendrixa, ale też uwielbiam słuchać Franka Sinatry, kiedy śpiewa ‚Fly Me to the Moon’. Dlatego że kocham muzykę Gershwina, Daviesa, Coltrane’a i całej plejady innych genialnych amerykańskich jazzmanów. Dlatego że kocham westerny z Johnem Waynem i ‚Lot nad kukułczym gniazdem’ – amerykański film czeskiego reżysera Milosa Formana. Tych fascynacji jest tak dużo że nie sposób je tutaj wszystkie wymienić. Dlatego że nic mnie tak nie wprowadza w stan hipnotycznego transu jak bossanovy Antonio Carloso Jobima w cudownym wykonaniu Astrud i Joao Gilberto, najwybitniejszych przedstawicieli południowoamerykańskiej muzyki. Jedno wiem na pewno: bez fascynacji amerykańską kulturą byłbym dzisiaj zupełnie innym człowiekiem i kto wie czy w ogóle muzykiem…
Nie wyobrażam sobie mojego życia bez bluesa, jazzu… Bez Ameryki!” /Włodek Pawlik/

*************

ROSJANKI GRAŁY NAJLEPIEJ

W Białymstoku od 1999 r. co trzy lata odbywa się bardzo ciekawy międzynarodowy konkurs pianistyczny. Rywalizują duety z całego świata. W tym roku po zakończonych w sobotę 26 września w Filharmonii Podlaskiej przesłuchaniach finałowych najlepsze okazały się Polina Kulikowa i Jekatierina Żemajtis z Rosji
Rosjanki zgarnęły tym samym nagrodę główną – 30 tys. zł. Absolutnie na nią zasłużyły. Niesamowite że poza nagrodą główną dziewczyny z Rosji zostały wyróżnione także aż pięcioma dodatkowymi nagrodami specjalnymi! Te nagrody dały im jeszcze m.in. kolejne 7.5 tys. zł
Drugie miejsce w VI Międzynarodowym Konkursie Duetów Fortepianowych zajęli Chińczycy Tianran Zhang i Chaoyi Chen /25 tys. zł/
Najlepszym polskim duetom – Aleksandrze Furmańskiej i Paulinie Kuchniak oraz małżeństwu Aleksandrze Soboń-Wakarecy i Pawłowi Wakarecy – przypadły odpowiednio 3 i 4 miejsce /20 i 15 tys. zł/. Ci ostatni otrzymali jeszcze nagrodę specjalną /2.5 tys. zł/ za najlepsze wykonanie Ronda C-dur op. 73 F. Chopina
Jeżeli chodzi o premie pieniężne to nagrodą specjalną za najlepsze wykonanie „Wariacji na temat Paganiniego” W. Lutosławskiego wyróżniono jeszcze parę rosyjsko-japońską Anna Łysenko i Mai Shinada /2.5 tys. zł/
Polina Kulikowa i Jekatierina Żemajtis tworzą duet zaledwie od ubiegłego roku, są studentkami Konserwatorium Moskiewskiego im. Czajkowskiego, ale nagroda zdobyta w Białymstoku nie jest wcale ich pierwszym sukcesem. Grają ze sobą krótko ale zanim przyjechały do Polski już zdążyły zdobyć kilka znaczących wyróżnień w Rosji
Zadanie finałowe w Białymstoku polegało na zagraniu Scherza brillante na 2 fortepiany i orkiestrę smyczkową napisanego /specjalnie na VI Międzynarodowy Konkurs Duetów Fortepianowych/ przez naszego wybitnego muzyka Jerzego Maksymiuka oraz utworu Mozarta /w jednym przypadku Bacha/. Sobotnie przesłuchania odbyły się z towarzyszeniem Orkiestry Filharmonii Kameralnej im. W. Lutosławskiego w Łomży. Wspomniany utwór Maksymiuka /bardzo interesujący i oryginalny/ nie jest łatwy i aby go dobrze zagrać trzeba prezentować już wysoki poziom pianistyczny. Kompozytor był zresztą jednym z jurorów. Jury składało się z ekspertów z Niemiec, Izraela i Polski. Przewodniczyła mu Barbara Halska – inicjatorka i dyr. artyst. konkursu
W sumie wystartowało 17 duetów – z Polski, Chin, Korei Płd., Rosji, Niemiec, Japonii i Słowenii. Białostocki konkurs jest jednym z trzech takich na świecie
Konkurs zorganizowało Towarzystwo Przyjaciół Uniwersytetu Muzycznego w Białymstoku wspólnie z białostocką filią Uniwersytetu Muzycznego F. Chopina

/Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /28.9.2015/

**************

MUZYKA

VI MIĘDZYNARODOWY KONKURS DUETÓW FORTEPIANOWYCH

BIAŁYSTOK

20-26 WRZEŚNIA

„W dniach 20-26 września w Białymstoku odbywała się VI edycja Międzynarodowego Konkursu Duetów Fortepianowych

Idea Międzynarodowego Konkursu Duetów Fortepianowych w Białymstoku powstała z umiłowania tej formy kameralnego muzykowania i od 1999 r. gromadzi co trzy lata międzykulturowe grono w pianistycznym turnieju duetów
W konkursie biorą udział zarówno pianiści z wieloletnim stażem gry w duecie, jak i debiutujący w tej elitarnej dziedzinie muzyki
Każda kolejna edycja Konkursu cieszy się ogromnym zainteresowaniem środowiska muzycznego. Bogaty i interesujący program Konkursu, zawsze entuzjastycznie przyjmowany przez publiczność, zawiera zarówno utwory obowiązkowe /W. A. Mozarta, F. Chopina, W. Lutoslawskiego/, jak i zróżnicowany program dowolny
W finale bieżącej edycji mamy zaszczyt zaprezentować Scherzo brillante na 2 fortepiany i orkiestrę smyczkową, napisane przez wybitnego polskiego muzyka, Jerzego Maksymiuka, specjalnie dla VI Międzynarodowego Konkursu Duetów Fortepianowych
Spodziewamy się że w tym roku prezentacje konkursowe będą obfitować w fascynujące kreacje artystyczne i doskonały muzyczny dialog pianistów, a szacowne międzynarodowe Jury hojnie obdarzy najlepszych i przyzna im przewidziane nagrody regulaminowe oraz pozaregulaminowe
Barbara Halska, dyr. art. Konkursu
—-

Jury Konkursu:
Barbara Halska – Polska, przewodnicząca
Alexander Tamir – Izrael
Katarzyna Jankowska-Borzykowska – Polska
Maja Nosowska – Polska
Anna Prabucka-Firlej – Polska
Volker Stenzl – Niemcy
Jerzy Maksymiuk – Polska
—-
Kalendarz:
20.9 – Koncert Inauguracyjny
21-23.9 – Przesłuchania I etapu Konkursu -­ Sala Koncertowa Wydziału Instrumentalno-­Pedagogicznego Uniwersytetu Muzycznego F. Chopina, ul. Kawaleryjska 5, Białystok
24-25.9 – Przesłuchania II etapu Konkursu -­ Sala Koncertowa Opery i Filharmonii Podlaskiej, ­ul. Podleśna 2, Białystok
25-26.9 – Konferencja Naukowa ­’Duety na granicy – paralele i paradoksy’ ­– Sala Kameralna OiFP, ul. Podleśna 2
26.9 – Przesłuchania Finałowe z towarzyszeniem Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego­ – Sala Koncertowa Opery i Filharmonii Podlaskiej, ul. Podleśna 2
26.9 – Uroczyste ogłoszenie wyników Konkursu połączone z ceremonią wręczenia nagród
—-
Wyniki II Etapu VI MKDF:
Duety zakwalifikowane do finału:
Aleksandra Soboń-Wakarecy & Paweł Wakarecy – Polska
Tianran Zhan & Chaoyi Chen – Chiny
Bartosz Kołaczkowski & Wojciech Szymczewski – Polska
Polina Kulikova & Ekaterina Zhemaitis – Rosja
Paulina Kuchniak & Aleksandra Furmańska – Polska
—-

Nagrody w Konkursie:
Regulaminowe:
I nagroda – 30 000 PLN
II nagroda – 25 000 PLN
III nagroda – 20 000 PLN
IV nagroda – 15 000 PLN
2500 PLN za najlepsze wykonanie ‚Wariacji na temat Paganiniego’ W. Lutosławskiego
2500 PLN za najlepsze wykonanie Ronda C-dur op. 73 F. Chopina
5000 PLN za najlepsze wykonanie utworu polskiego z listy
Koncert dla wybranego duetu w sali koncertowej UMFC w Warszawie w sez. art. 2015/2016
Nagrody dodatkowe:
Koncert w Filharmonii Świętokrzyskiej im. Oskara Kolberga w Kielcach w sez. art. 2015/2016
Koncert podczas Festiwalu Młoda Praga w 2016
Koncert w Filharmonii Kameralnej im. Witolda Lutosławskiego w Łomży 1.X.2015
Udział jednego z nagrodzonych duetów w II Międzynarodowym Festiwalu Duetów Fortepianowych który odbędzie się w Akademii Muzycznej w Gdańsku wiosną 2016
—-
Kontakt:
Towarzystwo Przyjaciół Uniwersytetu Muzycznego w Białymstoku, ul. Kawaleryjska 5, 15-324 Białystok
konkurs@pianoduo.pl”

************

ŁUCJA WERONIKA PRUS Z BIAŁEGOSTOKU

Mówi się o niej że miała wyjątkowy głos i wielką umiejętność doboru repertuaru, koncentrowała się na poezji, a także na muzyce poważnej. Jej piosenki znała i śpiewała cała Polska. Wylansowała popularne przeboje takie jak: „Dookoła noc się stała”, „Nic dwa razy”, „Twój portret”, „W żółtych płomieniach liści”, „Walc chopinowski”, „Tango z różą w zębach”
Przyszła na świat 25 maja 1942 r. w Białymstoku. Tu też uczęszczała do szkoły muzycznej /klasa skrzypiec/
Następnie ukończyła Wydział Wokalny i Piosenkarski Średniej Szkoły Muzycznej im. F. Chopina w Warszawie oraz Studio Piosenki PAA Pagart. W 1962 r. zdobyła II nagrodę w Radiowym Konkursie Piosenkarskim, co zaowocowało nagraniem jej pierwszych piosenek dla Polskiego Radia
Wielu do dziś wspomina jej niezwykły dar stwarzania nastrojowych klimatów. W wywiadach powtarzała że właśnie tego szukała zawsze zarówno w tekście, jak i muzyce. Nic dziwnego że pisali dla niej sami najwięksi: Nahorny, Sławiński, Namysłowski, Wasowski, Osiecka, Kofta, Wołek, Młynarski
Wielokrotnie doceniano jej talent nagradzając ją na wielu festiwalach
Współpracowała przy produkcjach telewizyjnych i filmowych oraz z artystami takimi jak Alicja Majewska, Jerzy Połomski, czy Skaldowie
Prezentując swoje piosenki zawsze chciała powiedzieć coś ważnego, dlatego nigdy nie zaśpiewała czegoś banalnego i bez znaczenia. Świadczą o tym preferowane przez nią teksty m.in. Szymborskiej, Osieckiej, czy Miłosza
Kiedy Maria Szabłowska zapytała ją kiedyś „co tak naprawdę chcesz nam powiedzieć?”, Łucja odpowiedziała: „chcę wam wyśpiewać że życie jest piękne i trzeba korzystać z każdej jego chwili”
Smutne że osobie tak rozkochanej w życiu nie udało się pokonać choroby i Łucja zmarła 3 lipca 2002 r. w Warszawie. Jej odejście było jednak pełne charyzmy i dystansu do siebie i świata
Zgodnie z jej życzeniem na pogrzebie zabrzmiał jej ukochany przebój „Wonderful World” Louisa Armstronga, a potem również w Programie I Polskiego Radia kiedy ją żegnano. W swoim testamencie napisała też by przyjaciele po jej śmierci spotkali się na pikniku na łące. By nie było żadnej stypy, bo przecież…, jak śpiewała, „Czemu ty się, zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lękiem? Jesteś – a więc musisz minąć, miniesz – a więc to jest piękne” lub „Czas uciekać musi, żeby księżyc krążył”
Łucję Prus pośmiertnie odznaczono Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla kultury polskiej i osiągnięcia w pracy artystycznej
/za www.woak.bialystok.pl/

************

ŻALEK Z GŁĘBI SERCA

żalekW ostatnich dniach samorządowej kampanii wyborczej trafiła mi do rąk ulotka Justyny Żalek, kandydatki oczywiście PiS do sejmiku podlaskiego. Bo jestem chwilę w Białymstoku, pięknym mieście z którego ponad 20 lat temu wyjechałem do Warszawy. A w ulotce wywiad z Żalek, przeprowadzony zresztą przez Jana Pospieszalskiego. Ale nie to jest najważniejsze. Niesamowite jest to co w wywiadzie mówi kandydatka PiS. A mówi Żalek że:
„Nasze województwo wymiera. I nie mówię tu o przysłowiowej dziurze w chodniku i budynkach wymagających remontu, ale o niepokojących wskaźnikach demograficznych. Jesteśmy najszybciej wyludniającym się regionem w Polsce – za niespełna 20 lat będzie nas mniej o jakąś 1/4. Uznany ekspert, profesor Krystyna Iglicka-Okólska – rektor renomowanej polskiej uczelni wyższej – mówi wprost o ‚wymierających miastach naszego regionu’. Utrzymujący się obecnie trend emigracyjny, bieda i brak pracy w liczbach bezwzględnych będzie nas kosztować utratę 300 tysięcy mieszkańców. To kataklizm większy niż straty wojenne! To tak jakby z mapy Podlasia zniknął Białystok!”
Włos się na głowie jeży…
/Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /14.11.2014/