NATO

NATO A ROSJA

Zdaniem Antoniego Macierewicza kraje członkowskie NATO zmieniły w ostatnim czasie swoje podejście do działań Rosji

Szef MON mówił w rozmowie z Polskim Radiem że na spotkaniu ministrów obrony państw członkowskich NATO /29.6/ jednym z tematów było wzmocnienie wschodniej flanki NATO
Zdaniem Macierewicza jeszcze półtora roku temu część polityków wątpliwie podchodziła do potrzeby stawiania czoła agresji ze strony Rosji. Obecnie wszyscy uczestnicy spotkania byli zgodni w tej sprawie
Nieprzyjazne działania Rosji są zdaniem Macierewicza, związane między innymi ze sprawą katastrofy smoleńskiej. Minister obrony uważa że kraje zachodnie coraz bardziej zgadzają się ze stanowiskiem polskiego rządu, bo nie potrafią wytłumaczyć działań Moskwy w kwestii przekazania polskiej stronie wraku tupolewa
Macierewicz popiera słowa Donalda Trumpa. Prezydent USA mówił że w NATO brakuje solidarności w kwestii spłacania wspólnych zobowiązań. Szef MON uważa że państwa członkowskie NATO nie dostrzegają obecnych zagrożeń
/p.mal/www.rp.pl/ /30.6.2017/

*****

BRYTYJCZYCY W ESTONII

Do Estonii dotarło 17 marca 120 z 800 brytyjskich żołnierzy którzy mają wzmocnić wschodnią flankę NATO. W drodze jest też sprzęt wojskowy – poinformowało BBC

Pierwsi żołnierze z 5 batalionu piechoty The Rifles przylecieli z bazy RAF Brize Norton w hrabstwie Oxfordshire do bazy estońskich sił powietrznych Amari, gdzie powitał ich minister obrony Margus Tsahkna
Zadaniem żołnierzy jest utworzenie w kraju brytyjskiej siedziby. W kwietniu dołączą do nich pozostali brytyjscy wojskowi
W drodze do Estonii są także czołgi Challenger 2, samobieżne armatohaubice AS-90 oraz pojazdy opancerzone. Dotrą do kraju w przyszłym tygodniu
Brytyjski minister obrony Michael Fallon powiedział BBC że żołnierze powstrzymają ewentualną „agresję Rosji”. Dodał że tym samym Wielka Brytania rozmieszcza w Europie największą liczbę wojskowych od zakończenia zimnej wojny
Według Fallona wysłanie brytyjskich sił do Estonii jest konieczne „z powodu obserwowanej przez nas nasilającej się agresji Rosji oraz potrzeby uspokojenia naszych sojuszników po wschodniej stronie NATO”. Szef resortu obrony zapewnił że rozmieszczenie batalionu ma charakter obronny, a jego celem nie jest „prowokowanie czy eskalowanie” napięcia
Decyzja o wzmocnieniu wschodniej flanki NATO zapadła w ubiegłym roku na szczycie Sojuszu w Warszawie. Postanowiono wówczas że na terenie Polski i trzech państw bałtyckich rozmieszczone zostaną cztery grupy batalionowe. Każda będzie mieć tzw. państwo ramowe, czyli odpowiedzialne za wystawienie większości sił i dowodzenie całością. W Estonii jest to właśnie Wielka Brytania, w Polsce – USA, na Litwie – Niemcy, na Łotwie – Kanada
/PAP/fakty.interia.pl/ /18.3.2017/
/zdj. Michael Fallon/