„Operacja Polska” NKWD

PREZYDENT: TO BYŁA EKSTERMINACJA POLAKÓW

„Warunkiem dobrych relacji Polski z Rosją jest uznanie prawdy o trudnej przeszłości, w tym eksterminacji Polaków w latach 30, której dokonało sowieckie państwo” – ocenił prezydent Andrzej Duda otwierając 28 września w Warszawie konferencję „Operacja polska NKWD 1937-1938”

W Belwederze, gdzie odbywa się dwudniowe spotkanie wybitnych historyków, m.in. z Polski i Rosji, od lat zajmujących się m.in. represjami Związku Sowieckiego, prezydent Duda powiedział że w końcu lat 30 w ramach tzw. operacji polskiej funkcjonariusze NKWD dokonali ludobójstwa na Polakach
„Po prostu dokonano eksterminacji ludności polskiej, nazwijmy to po imieniu /…/, bo była oporna, bo Rosjanie mieli fobię dramatycznej, haniebnej swojej porażki w 1920 r. i wiedzieli że Polacy nie chcą się dać skomunizować” – powiedział prezydent. Dodał że do dziś trudno dokładnie ustalić dlaczego przeprowadzono tak masowe represje. „Bo wszyscy państwo którzy się tym tematem zajmujecie wiecie że na tamtej ziemi /w Związku Sowieckim/ nie mieszkało 200 tys. szpiegów, czy 250 tys., bo co najmniej tyle ludzi polskiego pochodzenia, polskiej narodowości, objęła ta wielka operacja” – mówił
Według prezydenta warunkiem dobrych relacji Polski z jej sąsiadami, w tym z Rosją, jest uznanie prawdy o przeszłości. Tłumaczył że wskazanie sprawców zbrodni i jej udokumentowanie, a także dogłębne jej wyjaśnienie może być namiastką kary. „Nie po to by się mścić, budować mur między narodami, ale po to by mówić: wyciągnijmy wnioski z tej trudnej historii, pamiętajmy o tym po to by nigdy nikomu już coś takiego do głowy nie przyszło” – powiedział prezydent
Zdaniem prezydenta Dudy przyszłoroczne obchody 100-lecia odzyskania polskiej niepodległości będą bardzo dobrą okazją by mówić o losach Rzeczypospolitej i godnie upamiętniać jej bohaterów. Potrzebna jest „intensywna dyskusja” na temat polskiej historii i tego co z tej historii wynika dla Polaków dzisiaj. „Na czym polega budowanie silnego państwa, jaki jest jego fundament, co musi być spełnione byśmy mogli mówić że kładzione są silne podwaliny czy wzmacniane są podwaliny państwa które ma w założeniu dzięki temu być państwem silnym” – mówił Duda
„Nie ma tematów o których zapominamy”
„Te podwaliny oznaczają na pewno pamięć historyczną; nie ma tematów – choćby były najtrudniejsze – o których nie mówimy, o których zapominamy, które pomijamy. Mamy trudne tematy z naszymi sąsiadami, ale tylko /…/ na prawdzie, wyciągając wnioski nawet z najbardziej dramatycznych momentów naszej historii, jesteśmy w stanie zbudować na przyszłość dobre relacje” – mówił prezydent
Prezes IPN Jarosław Szarek powiedział że przypomnienie zbrodni NKWD popełnionej na Polakach w latach 1937-38 wpisuje się w misję IPN. „Instytut Pamięci Narodowej nie miał żadnych wątpliwości że rok 2017 musi służyć przywróceniu pamięci o ‚operacji polskiej'” – mówił Szarek
Instytut podjął w tej sprawie wiele inicjatyw. Prezes wymienił m.in. podjęcie śledztwa przez prokuratorów IPN, wydanie wyboru dokumentów „Wielki Terror w sowieckiej Gruzji. Represje wobec Polaków”, a zwłaszcza szkolenia dla ok. 2000 nauczycieli z całej Polski
Niezależnie od działań edukacyjnych IPN wystąpił w sierpniu 2017 z wnioskiem do władz Warszawy o umożliwienie wybudowania pomnika upamiętniającego ofiary sowieckiego ludobójstwa. We wniosku zawarta została prośba m.in. o wskazanie godnej lokalizacji dla takiego monumentu. „Na wystosowany do pani prezydent Warszawy list, by wskazać lokalizację gdzie możemy postawić pomnik, do dzisiaj nie otrzymałem odpowiedzi” – powiedział Szarek
Prezes poinformował też o rozpoczynającej się współpracy archiwalnej IPN z Archiwum Państwowym Obwodu Winnickiego. Chodzi o projekt digitalizacji i skatalogowania dokumentów przechowywanych w archiwach ukraińskich dotyczących represji sowieckich władz wobec tych Polaków którzy żyli na terenach sowieckiej Ukrainy. Wśród udostępnianych polskiej stronie materiałów z Ukrainy miałyby znaleźć się także dokumenty tzw. operacji polskiej NKWD
Dyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia Ernest Wyciszkiewicz mówił że prawda o trudnej przeszłości „nie podlega negocjacjom”. „Ale prawda też nie może i nie powinna stanowić nigdy przeszkody na drodze do porozumienia” – powiedział. Przypomniał że dla prawdy o przeszłości CPRDiP podjęło się m.in. rekonstrukcji tzw. białoruskiej listy katyńskiej; jednej z największych i ostatnich tajemnic zbrodni katyńskiej. Lista ta dotyczy co najmniej 3870 polskich obywateli zamordowanych w 1940 r. przez NKWD na terenie sowieckiej Białorusi
Uruchomiono specjalny portal
Dyrektor CPRDiP dodał że uzyskaniu wielu informacji o tzw. operacji polskiej NKWD służy niedawno uruchomiony portal edukacyjny www.operacja-polska.pl, który CPRDiP przygotowało wspólnie z IPN. Dzięki niemu można poznać nie tylko podstawowe informacje o zbrodni popełnionej na Polakach, ale również relacje świadków, filmy, fotografie, bazę ofiar i miejsca pamięci
Konferencja „Operacja polska NKWD 1937-38. Przywracanie pamięci o zbrodni”, w której biorą udział wybitni historycy, m.in. zasłużeni rosyjscy badacze – prof. Nikołaj Iwanow i dr Nikita Pietrow, organizowana jest przez IPN, Kancelarię Prezydenta RP i Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Ma ona na celu przypomnienie okoliczności tzw. operacji polskiej NKWD, a także godne uczczenie jej ofiar
Eksterminację Polaków w latach 1937-38 funkcjonariusze NKWD przeprowadzili na podstawie rozkazu operacyjnego nr 00485, który 11 sierpnia 1937 wydał szef NKWD Nikołaj Jeżow. Rozkaz przed jego wydaniem zaakceptowało Biuro Polityczne Komitetu Centralnego WKP/b/ z Józefem Stalinem na czele
„Bijcie, mordujcie bez ograniczenia; lepiej zbyt wielu niż za mało” – brzmiało polecenie Jeżowa. Likwidacji poddano m.in. działaczy polonijnych, nauczycieli, urzędników, księży, zamożniejszych rolników, pracowników służby leśnej i rzemieślników
IPN podał też że według danych NKWD w latach 1937-38 zostało aresztowanych, a następnie skazanych prawie 140 tys. osób polskiej narodowości, w tym 111 091 osób skazano na karę śmierci
„Mord na Polakach”
„Nazwa ‚operacja polska’ to eufemizm. W gruncie rzeczy to był systematycznie i masowo przeprowadzony mord na Polakach. Klasyczne ludobójstwo, gdzie wystarczało być polskiej narodowości by zginąć” – powiedział PAP w 2012 r. historyk prof. Wojciech Materski
/PAP/interia.pl/ /28.9.2017/

*****

KWALIFIKACJA: LUDOBÓJSTWO

W śledztwie dot. tzw. operacji polskiej NKWD przyjęto kwalifikację prawną zbrodni komunistycznych mających postać ludobójstwa – poinformował prokurator Robert Osiński z pionu śledczego Instytutu Pamięci Narodowej, który w czwartek 28 września w Warszawie wziął udział w konferencji o eksterminacji Polaków w ZSRS w latach 30

„Śledztwo /dot. tzw. operacji polskiej NKWD/ to prowadzone jest w sprawie zbrodni komunistycznych będących jednocześnie zbrodniami przeciw ludzkości, a w tym konkretnym przypadku mają te zbrodnie postać ludobójstwa” – wyjaśnił Osiński, który postępowanie w sprawie tzw. operacji polskiej NKWD prowadzi z innymi prokuratorami IPN w Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu w Szczecinie
Osiński przypomniał że omawiane przez niego śledztwo zostało wszczęte w pionie śledczym IPN 25 stycznia 2017, a dotyczy ono „masowych represji wobec polskiej grupy narodowościowej w byłym Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich w latach 1937-38”
„Represje te miały przede wszystkim postać zabójstw popełnionych na co najmniej 111 tys. osobach” – powiedział Osiński
Poza zabójstwami inne represje – jak wymienił – to m.in. bezprawne pozbawianie wolności ok. 29 tys. osób polskiego pochodzenia i prowadzenie działań które groziły wyniszczeniem części polskiej grupy narodowościowej żyjącej w latach 30 na terenie Związku Sowieckiego
Prokurator przypomniał że kwalifikację prawną danej zbrodni jako zbrodni ludobójstwa określa konwencja ONZ z 9 grudnia 1948 r., której art. 2 definiuje ludobójstwo jako czyn „dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych”
Zbrodnia ludobójstwa nie ulega przedawnieniu
W konferencji „Operacja polska NKWD 1937-1938. Przywracanie pamięci o zbrodni” biorą udział historycy m.in. z Polski i Rosji. Ich spotkanie organizowane przez Instytut Pamięci Narodowej, Kancelarię Prezydenta RP i Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia ma przypomnieć okoliczności tzw. operacji polskiej NKWD, a także godnie uczcić jej ofiary
/PAP/RIRM/ 28.9.2017/

*****

PRZED KATYNIEM BYŁA „OPERACJA POLSKA”

Bardzo interesujące spotkanie odbyło się 28 marca w warszawskim Instytucie Pamięci Narodowej. Zaproszeni goście mówili o tzw. ‚Operacji polskiej’ NKWD z lat 1937-38
W trakcie ‚Operacji polskiej’ NKWD wymordowało ponad 100 tysięcy Polaków zamieszkujących Związek Sowiecki. Kolejne dziesiątki tysięcy uwięziono lub deportowano. Jedyną ‚zbrodnią’ ofiar była ich narodowość. Zginęli tylko dlatego że byli Polakami
Mimo szokującej skali tej akcji eksterminacyjnej większość Polaków nie ma o niej pojęcia. W warszawskim IPN zastanawiano się m.in. dlaczego martyrologia naszych rodaków w Związku Sowieckim znajduje się poza nawiasem polskiej pamięci historycznej?
Dyskutowali o tym Nikołaj Iwanow, historyk, autor książki ‚Zapomniane ludobójstwo. Polacy w państwie Stalina. Operacja polska 1937–38’ i Tomasz Sommer, socjolog, publicysta. Moderatorem był Piotr Zychowicz
Nikołaj Iwanow mówił m.in. że Polacy ucierpieli wtedy jak żaden inny naród. Na przykład Niemców w tamtym czasie w Związku Sowieckim było dwa razy więcej niż naszych rodaków, a jednak nie byli tak prześladowani, czy może lepiej użyć tu słowa: mordowani
– Polacy to był taki straszak Stalina na całe Sowiety, byli straszakiem terroru Stalina – mówił Iwanow
– Niemców było wówczas w Związku Sowieckim dwa razy więcej niż Polaków, ale Stalin wymordował ich cztery razy mniej niż naszych rodaków. A metody ‚śledztwa’ były takie że niemal każdy Polak przyznawał się do zarzutu szpiegostwa, niezależnie od tego czy był tym szpiegiem czy nie… Wiadomo że 99.9 procent z jakimkolwiek szpiegostwem nie miało w ogóle nic wspólnego – tłumaczył Tomasz Sommer
Każdego Polaka któremu zarzucono i ‚udowodniono’ szpiegostwo przeciw Sowietom Stalin kazał rozstrzelać. Wszystkich sowieccy kaci mordowali strzałem w tył głowy
‚Operacja polska’ NKWD to było po prostu polowanie na Polaków. Sowietom mogło też chodzić o wytępienie katolików, którymi przecież niemal w stu procentach byli nasi rodacy
Wiedza na temat tych strasznych wydarzeń jest zdecydowanie większa w Rosji niż w Polsce. Żyją tam jeszcze rodziny, krewni polskich ofiar tego stalinowskiego terroru. Rosyjscy Polacy nie rozumieją tej sytuacji tłumaczył Iwanow
Przy czym Polacy na tych terenach nigdy nie byli większością, zawsze stanowili tam mniejszość. Początkowo, w latach 1934-35, Polaków nie mordowano, ale wysiedlano mówił
Dla Stalina ‚pierwszym państwem faszystowskim’ nie były Niemcy, ale Polska… Powodem tak masowego mordowania Polaków mogła być też jego obawa przed wojną; obawa że Hitler wspólnie z Polską napadną na Sowiety
Z tego co mówił Piotr Zychowicz wielu Polaków stalinowcy zamordowali nawet jeżeli nie przyznali się oni w ‚śledztwie’ do szpiegostwa. Rozkaz o ludobójstwie na naszych rodakach sowieckie władze podpisały w 1937 r.
– 20 lat temu byłem przerażony i zszokowany że Polacy nic na ten temat nie mówią, nic na ten temat nie wiedzą… A to nie było przecież nic innego jak ludobójstwo – mówił Iwanow
Co drugi dorosły Polak /mężczyzna/ mieszkający wtedy na terenie Związku Sowieckiego został zamordowany. Ta straszna zbrodnia przez całe lata była zamazywana, ukrywana, przemilczana
W sumie w latach 1937-38 Stalin zamordował nawet do 200 tysięcy Polaków. To dziesięć razy więcej niż w Katyniu…
– Wśród zamordowanych wtedy Polaków do 5 procent stanowili komuniści. Sowieci likwidowali przede wszystkim polską szlachtę zagrodową i inteligencję; żaden polski lekarz, żaden polski inżynier nie miał prawa przeżyć – tłumaczył Iwanow
W tym roku mija 80 lat od tego ludobójstwa na Polakach
Z rozkazu Stalina mordowano wtedy polskiego męża, ojca, a jego żonę wysiedlano na odległość co najmniej stu kilometrów. Dzieci z tych rozbitych polskich rodzin umieszczano w sowieckich domach dziecka, zmieniano im nazwiska na rosyjskie, wynaradawiano, sowietyzowano, albo lądowały wprost na ulicy…
Sowieci mordowali wtedy nawet oddanych stalinistów, jeżeli tylko byli Polakami. Z trzech tysięcy polskich komunistów którzy mieszkali wówczas w Związku Sowieckim przeżyło zaledwie stu…
Na szczęście jest w Rosji Memoriał który zbiera informacje na temat tego ludobójstwa mówił Iwanow
– Stalin był okrutnym kłamcą, obiecywał komuś że nic mu się nie stanie, że nic się nie stanie jego rodzinie, dzieciom, jeżeli ten ktoś się tylko przyzna do szpiegostwa, a jeszcze lepiej jeżeli naskarży w śledztwie na innych Polaków. A kiedy taki ktoś się przyznawał i nawet nagadał na innych podczas takiego pseudo procesu, mimo to już dwie godziny później był rozstrzeliwany… Wystarczyło że ktoś był Polakiem i go zabijano. To ludobójstwo można porównać tylko do Holokaustu – mówił Iwanow
– Bywało tak że kiedy w jednej celi było dwóch Leśniewskich i jednego z nich Sowieci zamordowali, a po dwóch miesiącach okazywało się że to nie tamtego mieli zamordować, zabijali tego drugiego… – mówił Zychowicz
– Nie było normalnego sądu, nie było normalnego procesu, nie było oskarżyciela, nie było obrońcy… Były tzw. ‚trójki’ z enkawudzistą, one skazywały aresztowanych na śmierć na podstawie przyznania się do winy. A przyznanie się do winy uzyskiwano poprzez np. tortury, pobicia… To ludobójstwo paradoksalnie jest bardzo dobrze udokumentowane, ale te dokumenty są niedostępne, są utajnione przez Rosję – mówił Sommer
Sowieci mordowali Polaków strzałem w tył głowy, bo tak było najtaniej, tak było najmniej ‚wykonawców’. A żonom zabijanych, kiedy te tysiącami dopytywały się później wszędzie gdzie się dało co się stało z ich mężami, w końcu po bardzo długim czasie powiedziano że zostali skazani na 10 lat obozu bez prawa do korespondencji…
/Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /30.3.2017/