„Operacja Polska” NKWD

PRZED KATYNIEM BYŁA „OPERACJA POLSKA”

Bardzo interesujące spotkanie odbyło się 28 marca w warszawskim Instytucie Pamięci Narodowej. Zaproszeni goście mówili o tzw. ‚Operacji polskiej’ NKWD z lat 1937-38
W trakcie ‚Operacji polskiej’ NKWD wymordowało ponad 100 tysięcy Polaków zamieszkujących Związek Sowiecki. Kolejne dziesiątki tysięcy uwięziono lub deportowano. Jedyną ‚zbrodnią’ ofiar była ich narodowość. Zginęli tylko dlatego że byli Polakami
Mimo szokującej skali tej akcji eksterminacyjnej większość Polaków nie ma o niej pojęcia. W warszawskim IPN zastanawiano się m.in. dlaczego martyrologia naszych rodaków w Związku Sowieckim znajduje się poza nawiasem polskiej pamięci historycznej?
Dyskutowali o tym Nikołaj Iwanow, historyk, autor książki ‚Zapomniane ludobójstwo. Polacy w państwie Stalina. Operacja polska 1937–38’ i Tomasz Sommer, socjolog, publicysta. Moderatorem był Piotr Zychowicz
Nikołaj Iwanow mówił m.in. że Polacy ucierpieli wtedy jak żaden inny naród. Na przykład Niemców w tamtym czasie w Związku Sowieckim było dwa razy więcej niż naszych rodaków, a jednak nie byli tak prześladowani, czy może lepiej użyć tu słowa: mordowani
– Polacy to był taki straszak Stalina na całe Sowiety, byli straszakiem terroru Stalina – mówił Iwanow
– Niemców było wówczas w Związku Sowieckim dwa razy więcej niż Polaków, ale Stalin wymordował ich cztery razy mniej niż naszych rodaków. A metody ‚śledztwa’ były takie że niemal każdy Polak przyznawał się do zarzutu szpiegostwa, niezależnie od tego czy był tym szpiegiem czy nie… Wiadomo że 99.9 procent z jakimkolwiek szpiegostwem nie miało w ogóle nic wspólnego – tłumaczył Tomasz Sommer
Każdego Polaka któremu zarzucono i ‚udowodniono’ szpiegostwo przeciw Sowietom Stalin kazał rozstrzelać. Wszystkich sowieccy kaci mordowali strzałem w tył głowy
‚Operacja polska’ NKWD to było po prostu polowanie na Polaków. Sowietom mogło też chodzić o wytępienie katolików, którymi przecież niemal w stu procentach byli nasi rodacy
Wiedza na temat tych strasznych wydarzeń jest zdecydowanie większa w Rosji niż w Polsce. Żyją tam jeszcze rodziny, krewni polskich ofiar tego stalinowskiego terroru. Rosyjscy Polacy nie rozumieją tej sytuacji tłumaczył Iwanow
Przy czym Polacy na tych terenach nigdy nie byli większością, zawsze stanowili tam mniejszość. Początkowo, w latach 1934-35, Polaków nie mordowano, ale wysiedlano mówił
Dla Stalina ‚pierwszym państwem faszystowskim’ nie były Niemcy, ale Polska… Powodem tak masowego mordowania Polaków mogła być też jego obawa przed wojną; obawa że Hitler wspólnie z Polską napadną na Sowiety
Z tego co mówił Piotr Zychowicz wielu Polaków stalinowcy zamordowali nawet jeżeli nie przyznali się oni w ‚śledztwie’ do szpiegostwa. Rozkaz o ludobójstwie na naszych rodakach sowieckie władze podpisały w 1937 r.
– 20 lat temu byłem przerażony i zszokowany że Polacy nic na ten temat nie mówią, nic na ten temat nie wiedzą… A to nie było przecież nic innego jak ludobójstwo – mówił Iwanow
Co drugi dorosły Polak /mężczyzna/ mieszkający wtedy na terenie Związku Sowieckiego został zamordowany. Ta straszna zbrodnia przez całe lata była zamazywana, ukrywana, przemilczana
W sumie w latach 1937-38 Stalin zamordował nawet do 200 tysięcy Polaków. To dziesięć razy więcej niż w Katyniu…
– Wśród zamordowanych wtedy Polaków do 5 procent stanowili komuniści. Sowieci likwidowali przede wszystkim polską szlachtę zagrodową i inteligencję; żaden polski lekarz, żaden polski inżynier nie miał prawa przeżyć – tłumaczył Iwanow
W tym roku mija 80 lat od tego ludobójstwa na Polakach
Z rozkazu Stalina mordowano wtedy polskiego męża, ojca, a jego żonę wysiedlano na odległość co najmniej stu kilometrów. Dzieci z tych rozbitych polskich rodzin umieszczano w sowieckich domach dziecka, zmieniano im nazwiska na rosyjskie, wynaradawiano, sowietyzowano, albo lądowały wprost na ulicy…
Sowieci mordowali wtedy nawet oddanych stalinistów, jeżeli tylko byli Polakami. Z trzech tysięcy polskich komunistów którzy mieszkali wówczas w Związku Sowieckim przeżyło zaledwie stu…
Na szczęście jest w Rosji Memoriał który zbiera informacje na temat tego ludobójstwa mówił Iwanow
– Stalin był okrutnym kłamcą, obiecywał komuś że nic mu się nie stanie, że nic się nie stanie jego rodzinie, dzieciom, jeżeli ten ktoś się tylko przyzna do szpiegostwa, a jeszcze lepiej jeżeli naskarży w śledztwie na innych Polaków. A kiedy taki ktoś się przyznawał i nawet nagadał na innych podczas takiego pseudo procesu, mimo to już dwie godziny później był rozstrzeliwany… Wystarczyło że ktoś był Polakiem i go zabijano. To ludobójstwo można porównać tylko do Holokaustu – mówił Iwanow
– Bywało tak że kiedy w jednej celi było dwóch Leśniewskich i jednego z nich Sowieci zamordowali, a po dwóch miesiącach okazywało się że to nie tamtego mieli zamordować, zabijali tego drugiego… – mówił Zychowicz
– Nie było normalnego sądu, nie było normalnego procesu, nie było oskarżyciela, nie było obrońcy… Były tzw. ‚trójki’ z enkawudzistą, one skazywały aresztowanych na śmierć na podstawie przyznania się do winy. A przyznanie się do winy uzyskiwano poprzez np. tortury, pobicia… To ludobójstwo paradoksalnie jest bardzo dobrze udokumentowane, ale te dokumenty są niedostępne, są utajnione przez Rosję – mówił Sommer
Sowieci mordowali Polaków strzałem w tył głowy, bo tak było najtaniej, tak było najmniej ‚wykonawców’. A żonom zabijanych, kiedy te tysiącami dopytywały się później wszędzie gdzie się dało co się stało z ich mężami, w końcu po bardzo długim czasie powiedziano że zostali skazani na 10 lat obozu bez prawa do korespondencji…
/Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /30.3.2017/