Wypadki

TRAGEDIA NA DK25

Pomorskie: Trzy osoby zginęły w wypadku na DK25

Do tragicznego wypadku doszło w powiecie człuchowskim na drodze krajowej nr 25. Zginęły trzy osoby. Co najmniej jedna została ranna
Człuchowska policja poinformowała że do wypadku doszło we wtorek 27 listopada około godz. 16.30 na DK25. „Trzy osoby nie żyją, co najmniej jedna jest ranna. Trwają czynności na miejscu” – informował dyżurny policji
Zderzyły się trzy auta, w tym ciężarówka
/PAP/fakty.interia.pl/

*****

ZGINĄŁ KIEROWCA

Na drodze krajowej nr 10 na odcinku Sierpc – Drobin /woj. mazowieckie/ zderzyła się osobówka z samochodem ciężarowym. W wyniku wypadku kierowca auta osobowego zginął na miejscu – poinformowała KPP w Sierpcu

Jak powiedziała sierż. Aleksandra Szarwińska z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu do zderzenia auta osobowego z ciężarówką doszło w godzinach popołudniowych w miejscowości Stropkowo /woj. mazowieckie/
W wyniku wypadku śmierć poniósł 39-letni kierowca auta osobowego. Poszkodowany został również siedzący w osobówce sześcioletni chłopiec, który został przewieziony do płockiego szpitala
Jak poinformowała GDDKiA droga w miejscu wypadku była zablokowana, a objazd poprowadzono przez pobliską stację paliw
/PAP/raportdrogowy.interia.pl/ /15.11.2018/

*****

ŚMIERTELNIE POTRĄCONY MĘŻCZYZNA

Nie żyje mężczyzna potrącony przez pociąg przy przejeździe kolejowym w Kołobrzegu. Do zdarzenia doszło w niedzielę 21 stycznia przed godz. 20. Pociąg został zatrzymany. Na miejscu była policja i straż pożarna

Na razie nie było wiadomo dlaczego mężczyzna był na torach w momencie przejazdu pociągu. Na miejscu była policja i trzy zastępy straży pożarnej
Pociąg relacji Kołobrzeg-Białogard został zatrzymany. Utrudnienia w ruchu pociągu na tej trasie miały potrwać kilka godzin.
/PAP/interia.pl/ /21.1.2018/

*****

TRZY CIAŁA PRZY DRODZE

Nowe ustalenia dziennikarzy RMF FM w sprawie sobotniego /20 stycznia/, tragicznego wypadku w małopolskim Świdniku. Dwaj zatrzymani w niedzielę /21 stycznia/ w tej sprawie mężczyźni przyznali się do tego że jechali samochodem który śmiertelnie potrącił trzyosobową rodzinę

Wstępne oględziny zniszczonej skody którą odnaleziono w garażu jednego z mężczyzn wskazują że to właśnie ten samochód uczestniczył w tragicznym wypadku
Zatrzymani mężczyźni w wieku 17 i 21 lat mieli także zeznać że wieczorem, kiedy doszło do wypadku, pili alkohol
Przykryty folią samochód był ukryty w zamkniętym garażu. Pojazd posiadał poważne uszkodzenia
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę /20 stycznia/ przed północą na drodze powiatowej. Na poboczu znaleziono tam ciała trzech osób: małżeństwa w wieku 36 lat oraz ich 10-letniego syna. Sprawca wypadku, nie udzielając pomocy poszkodowanym, uciekł z miejsca zdarzenia
/ł/RMF FM/interia.pl/ /22.1.2018/

Ciała trzech osób, w tym dziecka, znaleziono na poboczu drogi w Świdniku w Małopolsce. Prawdopodobnie zostali potrąceni przez samochód którego kierowca zbiegł z miejsca wypadku
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę 20 stycznia przed godz. 23. Służby ratunkowe dostały powiadomienie że w rowie przy drodze w Świdniku leży człowiek, prawdopodobnie potrącony przez samochód. Na miejscu okazało się że ofiar jest więcej i wszystkie nie żyją
Policja ustaliła że ofiarami wypadku w Świdniku w Małopolsce było małżeństwo 36-latków i ich 10-letnie dziecko. To mieszkańcy Sądecczyzny. Wiele wskazuje że zostali potrąceni przez samochód którego kierowca zbiegł z miejsca wypadku. Poszukiwała go policja
/m/RMF FM/interia.pl/ /21.1.2018/

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn podejrzewanych o udział w śmiertelnym wypadku w miejscowości Świdnik w powiecie nowosądeckim w Małopolsce w którym zginęły trzy osoby, w tym 10-letnie dziecko
Jak poinformowała Anna Zbroja z zespołu prasowego małopolskiej policji zatrzymani to dwaj mieszkańcy powiatu nowosądeckiego w wieku 17 i 21 lat. W garażu jednego z nich odkryto poważnie uszkodzony samochód przykryty folią, którego zniszczenia mogą wskazywać na udział w wypadku drogowym
„Na miejscu pracują biegli którzy ustalą czy rzeczywiście ten samochód brał udział w wypadku w Świdniku” – powiedziała Zbroja i dodała że zatrzymani mężczyźni zostali przewiezieni na komendę w Nowym Sączu, gdzie są przesłuchiwani i zbadano ich na obecność alkoholu i narkotyków we krwi
Przedstawicielka policji nie wykluczyła że w tej sprawie może ktoś jeszcze być zatrzymany
Do wypadku doszło przed północą w sobotę 20 stycznia na drodze powiatowej. Na poboczu znaleziono tam ciała trzech osób: małżeństwa w wieku 36 lat oraz ich 10-letniego syna, porozrzucane kilka-kilkanaście metrów od siebie
Według policji ofiary szły chodnikiem. Na miejscu zabezpieczono ślady pochodzące z opon i karoserii samochodu
/PAP/interia.pl/ /21.1.2018/

*****

NIE ŻYJE 5-LATEK

5-letni chłopiec zginął w wypadku do którego doszło w sobotę 20 stycznia na autostradzie A1, w kierunku Łodzi, na wysokości miejscowości Brzeźno Wielkie, między Swarożynem a Pelplinem /Pomorskie/. Dwie inne osoby zostały ranne

„Na unieruchomionego na pasie osobowego mercedesa najechał citroen. Na miejscu zginął 5-letni pasażer citroena. Mimo podjętej reanimacji chłopca nie udało się uratować” – poinformował rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Starogardzie Gd. asp. sztab. Marcin Kunka
W wyniku zderzenia mercedes zapalił się i spłonął. Z tego auta dwie osoby zostały ranne i trafiły do szpitala
Przyczyny wypadku nie były na razie znane
W miejscu zderzenia obu samochodów autostrada A1 była przez kilka godzin zablokowana i kierowcy musieli korzystać z objazdu
/PAP/interia.pl/ /20.1.2018/

*****

RANNI POLICJANCI

Dwóch policjantów trafiło do szpitala po zderzeniu polskiej – a nie jak wcześniej podawała policja – amerykańskiej wojskowej ciężarówki z oznakowanym radiowozem w Szczytnicy w powiecie bolesławieckim na Dolnym Śląsku

Po wypadku z udziałem polskiej ciężarówki IVECO do szpitala przewieziono dwóch funkcjonariuszy którzy jechali radiowozem. Na szczęście ich obrażenia nie były poważne
W szpitalu spędzić mieli kilka najbliższych dni. Kierowca wojskowej ciężarówki, któremu nic się nie stało, nie ustąpił pierwszeństwa oznakowanemu radiowozowi – wynika ze wstępnych ustaleń policji w sprawie zdarzenia, do którego doszło późnym wieczorem
Trwało wyjaśnianie okoliczności wypadku
/ł/Michał Dobrołowicz/RMF FM/interia.pl/ /20.1.2018/

*****

ZGINĄŁ PIESZY

19-letni kierowca śmiertelnie potrącił w piątek wieczorem 19 stycznia mężczyznę na przejściu dla pieszych w centrum Częstochowy. Policja ustalała tożsamość ofiary

Rzeczniczka częstochowskiej policji podkom. Marta Ladowska powiedziała że do wypadku doszło wieczorem na ul. Nowowiejskiego. Prowadzony przez nastolatka fiat uderzył w mężczyznę który znajdował się na pasach
„Pieszy, mimo reanimacji, zmarł. Nie miał przy sobie dokumentów. Trwa ustalanie jego tożsamości” – powiedziała Ladowska
Kierujący samochodem był trzeźwy. Na miejsce wypadku pojechali policjanci i prokurator. Do czasu wykonania czynności przez śledczych odcinek ul. Nowowiejskiego był zablokowany
/PAP/interia.pl/ /19.1.2018/

*****

WYPADEK AMERYKAŃSKICH ŻOŁNIERZY

Trzech amerykańskich żołnierzy zostało rannych w wypadku k. Świętoszowa na Dolnym Śląsku. W sumie poszkodowanych zostało pięć osób. Żołnierze w cywilu jechali taksówką w którą uderzył inny samochód

Do wypadku doszło na trasie ze Świętoszowa do Żagania w okolicach zjazdu na Łozy. Ze wstępnych ustaleń wynika że 66-letni mężczyzna kierujący citroenem wymusił pierwszeństwo na taksówkarzu. Ten samochód uderzył jeszcze w kolejne auto
Trzech młodych żołnierzy trafiło do szpitala z ogólnymi potłuczeniami, jeden uskarżał się też na ból biodra. Pod opieką lekarzy jest także 58-letni taksówkarz. Kierowca który wymusił pierwszeństwo skorzystał z pomocy na miejscu
Okoliczności wypadku wyjaśniały policja i Żandarmeria Wojskowa
/Bartek Paulus/RMF FM/interia.pl/ /19.1.2018/

*****

POTRĄCONA PIESZA

Z ciężkimi obrażeniami trafiła w czwartek 18 stycznia do szpitala 62-latka potrącona przez miejski autobus w Zabrzu. Kierujący autobusem był pod wpływem amfetaminy; kobieta została potrącona kiedy przechodziła przez przejście dla pieszych – poinformowała policja

Sierż. szt. Agnieszka Żyłka z zabrzańskiej policji powiedziała że do wypadku doszło w rejonie skrzyżowania ul. Szczęść Boże i 3 Maja, na oznakowanym przejściu dla pieszych
„Kiedy kobieta chciała przejść na drugą stronę ulicy na prawym pasie zatrzymał się samochód osobowy którego kierowca ustąpił jej pierwszeństwa. Niestety lewym pasem jechał autobus komunikacji miejskiej linii 840 /relacji Gliwice-Katowice/ który potrącił kobietę” – relacjonowała policjantka. Ranną przewieziono do jednego z zabrzańskich szpitali. Była nieprzytomna
Okazało się że 22-letni kierowca autobusu był trzeźwy, ale badanie wykazało że zażywał amfetaminę. Został zatrzymany, trwały czynności z jego udziałem. Nie wiadomo było jeszcze kiedy usłyszy zarzuty
Jak poinformowała policja potrącona kobieta doznała licznych i bardzo poważnych obrażeń; złamania podstawy czaszki, kręgosłupa w odcinku szyjnym oraz żeber
/PAP/interia.pl/ /18.1.2018/

*****

WYPADEK AUTOBUSU

W miejscowości Nowe Żochy autobus szkolny zderzył się z ciężarówką wiozącą mleko. Troje dzieci trafiło do szpitala – poinformowała TVN24

Do wypadku doszło w czwartek 18 stycznia nad ranem k. miejscowości Wysokie Mazowieckie w Podlaskiem
Autobus wiózł dwanaścioro dzieci do szkoły w Nowych Piekutach. Jechały też z nimi dwie osoby dorosłe
44-letni kierowca autobusu wiozącego dzieci miał zbyt szybko wjechać w zakręt w lewo; autobus wypadł z trasy. W trakcie manewru cofania doszło do zderzenia z ciężarową scanią
Troje dzieci /w wieku 8, 13 i 14 lat/ które zgłosiły dolegliwości zostało przewiezionych do Uniwersyteckiego Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Trwały ich badania i na razie nie było wiadomo czy konieczna będzie dłuższa hospitalizacja
Jak poinformowała policja obaj kierowcy byli trzeźwi. Trwało ustalanie okoliczności zdarzenia
Droga ma status powiatowej i była czasowo zablokowana. Kierowcy korzystają z objazdów drogami lokalnymi
/PAP/TVN24/interia.pl/ /18.1.2018/

*****

ZGINĄŁ ROWERZYSTA

W niedzielę 14 stycznia ok. godz. 11.30 doszło do śmiertelnego wypadku na ul. Serdecznej w Tychach. Zginął rowerzysta potrącony przez samochód – poinformował serwis „Dziennika Zachodniego”

Według informacji gazety potrącony rowerzysta zmarł na miejscu. Prokurator oraz policjanci wyjaśniali na miejscu zdarzenia w jakich okolicznościach doszło do wypadku
/interia.pl/ /14.1.2018/

*****

TRAGICZNY WYPADEK NA DK 46

Dwie osoby zginęły a 13 zostało rannych w wypadku do jakiego doszło 6 stycznia wieczorem w Blachowni /Śląskie/ na drodze krajowej nr 46. Według Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego życiu hospitalizowanych nie zagraża niebezpieczeństwo

12 poszkodowanych – bo jedna osoba odmówiła – trafiło w sumie do trzech szpitali w Blachowni i Częstochowie. Jak poinformowała rzecznik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie Anna Ginał do tej placówki przyjęto siedem osób, w tym troje dzieci. Ich obrażenia nie zagrażały życiu
Droga krajowa nr 46 po wypadku, który zdarzył się krótko po godz. 18, została zablokowana na wiele godzin. Jak jednak poinformowała podkomisarz Marta Ladowska z Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie ruch odbywał się płynnie wytyczonym przez policję objazdem drogami lokalnymi
Według wstępnych ustaleń 41-letni kierowca forda mondeo z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z jadącym z naprzeciwka autokarem liniowym, wożącym pasażerów do Niemiec. Kierowca forda i jego 15-letni pasażer zginęli na miejscu
Autokarem podróżowało 38 osób. Pasażerom zapewniono opiekę w punkcie pomocowym zorganizowanym w domu kultury w Blachowni
Przyczyny i okoliczności zdarzenia badają policja i prokuratura
/PAP/ /7.1.2018/

*****

TRAGEDIA W ŁODZI

Trzy osoby zginęły na miejscu w zderzeniu dwóch samochodów osobowych do którego doszło w Łodzi w poniedziałek 25 grudnia tuż przed północą na skrzyżowaniu ul. Pryncypalnej z al. Bartoszewskiego /trasa Górna/

Jak poinformował Karol Ostrowski z łódzkiej KWP jadący podporządkowaną ul. Pryncypalną citroen xsara wyjechał na skrzyżowanie z al. Bartoszewskiego, gdzie doszło do zderzenia z toyotą auris
Śmierć na miejscu poniosły trzy osoby podróżujące citroenem: kobiety w wieku 66 i 67 lat oraz 68-letni mężczyzna. Z obrażeniami do szpitala trafiło siedem osób; wszystkie opuściły go po otrzymaniu pomocy medycznej
Jak poinformował „Dziennik Łódzki” przy wyłączonej sygnalizacji świetlnej kierowca citroena powinien był ustąpić pierwszeństwa na skrzyżowaniu. Kiedy citroen wjechał na skrzyżowanie w jego lewy bok z impetem uderzyła rozpędzona toyota. Siła uderzenia była tak duża że przez tylną szybę z auta wypadły pasażerki siedzące z tyłu. Obie kobiety nie miały zapiętych pasów bezpieczeństwa. Zginęły na miejscu. Śmierć poniósł również trzeci siedzący z tyłu pasażer, który miał zapięte pasy i dlatego nie wypadł z auta
Toyota po zderzeniu przejechała jeszcze kilkanaście metrów po czym obróciło ją tyłem do kierunku jazdy. Pasażerowie wysiedli z auta o własnych siłach
/PAP/raportdrogowy.interia.pl/ /26.12.2017/

*****

ŚLADY MARIHUANY W MOCZU

Ślady marihuany wykryto w moczu 22-latka który w wigilijną noc w mazowieckiej Kobyłce potrącił śmiertelnie trzy wracające z pasterki kobiety – dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada

Prokuratorzy czekają jeszcze na wyniki badań krwi: będą znane za kilka tygodni. 22-latek został aresztowany 26 grudnia przez sąd na miesiąc
Tragiczne wydarzenia rozegrały się w wigilijną noc przed 01:30 w miejscowości Kobyłka w powiecie wołomińskim
„Jeden z pojazdów zatrzymał się przed oznakowanym pulsującym żółtym światłem przejściem dla pieszych by przepuścić trzy kobiety które chciały przejść /…/. Kobiety weszły na przejście i niestety pojazd nadjeżdżający z przeciwnego kierunku uderzył w nie” – poinformował kom. Jarosław Florczak z Komendy Stołecznej Policji
Kobiety zginęły na miejscu
Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM ofiary miały 16, 43 i 70 lat. Nie były spokrewnione
Za kierownicą auta które w nie uderzyło siedział 22-letni mieszkaniec Wołomina. Jak informowała policja był trzeźwy
Po zatrzymaniu pobrano mu jednak krew i mocz do badań. Badania moczu wykazały już obecność śladów marihuany. Teraz prokuratorzy czekają na wyniki badań krwi, które pozwolą potwierdzić czy i ewentualnie kiedy dokładnie 22-latek był pod wpływem marihuany
On sam w dniu wypadku nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień, zasłaniał się szokiem
Śledczy postawili mu zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w wyniku znacznego przekroczenia prędkości, niedostosowania jej do warunków jazdy i niezachowania ostrożności. Grozi mu do ośmiu lat więzienia
Sąd aresztował 26 grudnia mieszkańca Wołomina na miesiąc. Podjął taką decyzję w obawie że na wolności mężczyzna mógłby utrudniać śledztwo, m.in. matacząc. W uzasadnieniu sąd zwrócił również uwagę na wysoką karę jaka grozi podejrzanemu, czyli 8 lat więzienia
Co istotne, w momencie kiedy wniosek o areszt trafiał do sądu nie były jeszcze znane wyniki badań moczu. Jeżeli analiza krwi je potwierdzi, a ekspertyzy wykażą że 22-latek był pod wpływem narkotyków w momencie wypadku, może mu grozić nawet 12 lat pozbawienia wolności
/e/Krzysztof Zasada/RMF/interia.pl/ /26.12.2017/

*****

ZGINĘŁY 34 OSOBY

Od piątku 22 grudnia – czyli w cztery dni – na polskich drogach zginęły 34 osoby
– Nie będzie taryfy ulgowej dla piratów drogowych; apelujemy do kierowców o rozwagę i rozsądek – mówi mł. asp. Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji. Policja informuje że od piątku do wtorku na polskich drogach zginęły 34 osoby

Od piątku 22 grudnia do wtorku 26 grudnia polska policja prowadzi na drogach ogólnopolskie działania pod nazwą „Bezpieczny Weekend – Boże Narodzenie”. W okresie świątecznym pracuje ok. 10 tys. funkcjonariuszy. Patroli można się spodziewać m.in. na trasach wyjazdowych miejscowości
Antoni Rzeczkowski informuje że od piątku do porannych godzin wtorku doszło do 330 wypadków drogowych, w których zginęły 34 osoby, a 385 zostało rannych. Zatrzymano blisko 700 nietrzeźwych kierowców
„Warto przypominać – poza tym bilansem – by kierowcy ostrożnie wracali do swoich domów. Największego natężenia spodziewamy się we wtorek w godzinach popołudniowych i wieczornych” – mówi Rzeczkowski
„Policjanci będą pomagać kierowcom w bezpiecznym dojechaniu do domów, ale nie będzie żadnej taryfy ulgowej dla tych którzy naruszają przepisy ruchu drogowego, dla tzw. ‚piratów drogowych’ stwarzających zagrożenie dla bezpieczeństwa. Oczywiście będziemy się koncentrować na kontroli prędkości, sposobie przewożenia pasażerów, na tym czy dzieci są przewożone w fotelikach, a osoby siedzące z tyłu w samochodzie mają zapięte pasy. Zbadamy też stan techniczny pojazdów i skontrolujemy uprawnienia do kierowania” – mówi Rzeczkowski
Policja apeluje do kierowców o rozwagę i rozsądek. „Apelujemy by dostosowywać prędkość do panujących warunków, bo jedną z głównych przyczyn wypadków drogowych jest jej przekraczanie” – ostrzega Rzeczkowski. Jeżeli planujący prowadzić pojazd kierowca nie jest pewny czy może bezpiecznie wsiąść za kierownicę powinien zgłosić się do policjantów i wykonać badanie pomiaru trzeźwości
/PAP/ /26.12.2017/