Zbrodnia Katyńska

MARSZ CIENI

WARSZAWA – 2 KWIETNIA 2017

Pamięć o Zbrodni Katyńskiej – Marsz Cieni, Warszawa 2 kwietnia

Tegoroczny Katyński Marsz Cieni wyruszy w niedzielę o 15 spod Muzeum Wojska Polskiego
Przejdzie Krakowskim Przedmieściem, Nowym Światem i ulicami Starego Miasta pod pomnik Poległym i Pomordowanym na Wschodzie, zatrzymując się w trzech szczególnych miejscach: przed Bazyliką Świętego Krzyża, na placu Zamkowym oraz przed Katedrą Polową /tam odczytane będą fragmenty listów ofiar do rodzin i wspomnienia ocalałych

Katyń to słowo symbol. Każde nowe pokolenie nadawało mu coraz więcej znaczeń, na tyle ważnych i przepełnionych emocjami że dziś Katyń ma szerszy kontekst niż tylko mord popełniony przez NKWD wiosną 1940 r.
Kiedy mówimy o sposobie uśmiercania strzałem w tył głowy używamy określenia „metoda katyńska”. Wynikające z politycznych pobudek zaprzeczanie zbrodni lub zniekształcenie faktów z nią związanych zwykliśmy nazywać „kłamstwem katyńskim”
Las Katyński nie jest dla Polaków tylko pojęciem geograficznym, a cmentarzami katyńskimi określane są wszystkie miejsca spoczynku polskich ofiar NKWD z 1940 r., zarówno te znajdujące się w Rosji, jak i te na Ukrainie
Reżim narzucony po wojnie przez ZSRS próbował zmusić Polaków by zapomnieli o ofiarach Zbrodni Katyńskiej, a prawda na temat sprawców miała być zastąpiona fałszem. Tych którzy mieli odwagę postępować wbrew woli komunistycznej dyktatury i upominać się o pamięć o Katyniu spotykały represje. Mimo tego Zbrodnia Katyńska zajmuje wyjątkowe miejsce w pamięci zbiorowej Polaków. Jako zamierzony proces wyeliminowania dużej części elity przedwojennego państwa, obok niemieckich „Intelligenzaktion” i „Akcji AB”, jest uznawana za przyczynę powojennego społecznego zdeformowania Polski i ogromnych problemów z tym związanych, których skutki odczuwamy do dziś
Katyń jest dla Polaków symbolem strat i cierpień doznanych w XX w. od wschodniego sąsiada. Obok niemieckich obozów zagłady jest również synonimem zbrodni na masową skalę, a także pierwszym przychodzącym na myśl przykładem zbrodni popełnionych przez Związek Sowiecki podczas II wojny światowej
Z Katyniem kojarzy się Polakom także zmowa milczenia naszych zachodnich sojuszników, cynicznie pomijających zbrodnię w trakcie negocjacji ze Stalinem i przy urządzaniu pojałtańskiego świata
Katyń i próba wymazania prawdy na temat popełnionej tam zbrodni ze zbiorowej pamięci to także symbol komunistycznego zakłamania. Dowód na powojenną indoktrynację, przemilczanie niewygodnych faktów w polskich szkołach, brak wolności słowa i podporządkowanie świata nauki komunistycznej władzy
Wyparcie się przez Kreml tej masakry i próba obarczenia nią hitlerowskich najeźdźców było operacją przemyślaną i konsekwentnie podtrzymywaną. Sowiecki oskarżyciel podczas procesu norymberskiego próbował dopisać masakrę z Katynia do listy niemieckich zbrodni. Dziś na podkreślenie zasługuje jedynie to że stalinowski prokurator zakwalifikował ją wówczas jako ludobójstwo
Po 1945 r. państwa zachodnie zmieniły podejście do kwestii Katynia. Najbardziej stanowcze były Stany Zjednoczone. Kongres USA 18 września 1951 r. jednogłośnie przyjął uchwałę, w której uznał potrzebę dogłębnego zbadania zbrodni i powołał Specjalną Komisję Śledczą Kongresu Stanów Zjednoczonych do Zbadania Zbrodni Katyńskiej, której ustalenia w postaci tzw. Raportu Maddena /od nazwiska jej przewodniczącego/ nie pozostawiały złudzeń co do prawdziwych sprawców
Ważną rolę w dotarciu do prawdy o Katyniu pod koniec wojny i po jej zakończeniu odegrały środowiska związane z polskim rządem na uchodźstwie, które w 1948 r. opublikowały raport „Zbrodnia katyńska w świetle dokumentów” /opracowany przez Józefa Mackiewicza i Zdzisława Stahla/
Władze komunistyczne w Polsce, podporządkowane instrukcjom z Moskwy, wskazywały na niemiecką odpowiedzialność za mord Polaków. W PRL Katyń był tematem zakazanym, skreślanym przez cenzurę, pomijanym przez twórców i badaczy
Powrót rozstrzelanej armii – Katyński Marsz Cieni
Upadek komunizmu w Polsce i rozpad Związku Sowieckiego umożliwiły rozpoczęcie nowego etapu w procesie dochodzenia do prawdy o Katyniu, czego symbolem stała się wizyta pierwszego niekomunistycznego premiera rządu polskiego w miejscu straceń w listopadzie 1989 r. i późniejsze potwierdzenie sowieckiego sprawstwa przez Michaiła Gorbaczowa i Borysa Jelcyna. Przedstawiciele Polski mogli rozpocząć budowę cmentarzy upamiętniających ofiary
Dziś nie brak inicjatyw społecznych mających upamiętniać ofiary NKWD. Do najważniejszych przedsięwzięć należy Katyński Marsz Cieni organizowany od 2008 r. w Warszawie. Podobne odbywają się też w innych miastach
Organizatorem Katyńskiego Marszu Cieni jest Grupa Historyczna Zgrupowanie „Radosław”, a wydarzeniu patronuje Instytut Pamięci Narodowej. Marsz organizowany jest dla upamiętnienia zamordowanych w 1940 r. oficerów Wojska Polskiego, Korpusu Ochrony Pogranicza oraz policji. Tworzą go członkowie grup rekonstrukcyjnych w historycznych mundurach polskich oficerów oraz prześladowców – funkcjonariuszy NKWD. W milczeniu przechodzą ulicami Warszawy oddając tym samym hołd pomordowanym
W tegorocznym marszu swój udział zapowiedziało już 400 rekonstruktorów
Nawiązując do słów poety Jacka Trznadla prezes IPN Jarosław Szarek skierował do organizatorów i uczestników marszu następujące słowa: „Dzisiaj »wraca rozstrzelana Armia«, a my oddajemy jej hołd dzięki takim przedsięwzięciom jak X Katyński Marsz Cieni”
/Jarosław Tęsiorowski/IPN/

*****

ZMARŁ OLEG ZAKIROW

Oleg Zakirow urodził się w 1952 r. w Andiżanie /Uzbekistan, wówczas Uzbecka SRR/, był synem Uzbeka i Rosjanki

Studiował prawo na Uniwersytecie w Taszkiencie, od 1975 do 1991 służył w KGB, od 1983 w Smoleńsku, z przerwą na lata 1984-86 kiedy służył w Afganistanie, skąd wrócił do Smoleńska. W toku służby awansował do stopnia majora
W 1984 r. uzyskał informację że zbrodni katyńskiej dokonało NKWD, co wzbudziło jego ciekawość i wolę poznania prawdy. Tematem komunistycznych /„stalinowskich”/ represji był zaciekawiony także ze względów rodzinnych, bo jego dziadek też padł ofiarą represji, o czym Zakirow dowiedział się w okresie „pieriestrojki”
W 1989 znalazł się w specjalnej grupie funkcjonariuszy smoleńskiego KGB zajmującej się rehabilitacją ofiar stalinizmu. Wyszedł poza zaplanowany przez władze radzieckie zakres badań nad zbrodniami stalinowskimi. Dotarł do bezpośrednich świadków i wykonawców Zbrodni Katyńskiej, dokonanej na Polakach przez NKWD w 1940 r., spisywał i przechowywał ich zeznania. Wykorzystując oficjalną zgodę na pracę w archiwum zapoznał się z dokumentacją zbrodni na Polakach w radzieckich obozach jenieckich. Dotarł również do dokumentacji mordów dokonywanych na Polakach w okresie wielkiego terroru w latach 30 XX w. /„operacja polska NKWD”/. Uzyskaną wiedzą podzielił się z dziennikarzem tygodnika „Moskowskije Nowosti” Giennadijem Żaworonkowem, publikującym materiały na temat Zbrodni Katyńskiej oraz Aleksiejem Pamiatnychem, działaczem Stowarzyszenia „Memoriał”, poszukującym informacji o zagładzie polskich oficerów
Nawiązał również kontakt z Polakami, m.in. Marcelem Łozińskim, reżyserem filmu „Las Katyński”, i Krystyną Kurczab-Redlich, wieloletnią korespondentką w Rosji
Jego działalność przyczyniła się do wyświetlenia wielu niejasnych aspektów zbrodni katyńskiej. W 1990 wystąpił z KPZR
Jego postawa wzbudziła wrogość przełożonych, ostatecznie usunięto go z KGB pod fałszywym pretekstem choroby /„schizofrenia o spowolnionym działaniu”/. Ponieważ po opuszczeniu służby nadal był szykanowany nie mógł znaleźć pracy, a przytrafiały mu się też „wypadki” wyglądające na zakamuflowane próby zamachu, w 1998 z żoną i córką wyjechał do Polski. Tutaj znalazł się początkowo w trudnych warunkach materialnych
W 2002 r. przyznano mu obywatelstwo polskie, a w 2010 opublikowano w Polsce książkę „Obcy element”, zawierającą jego wspomnienia. Publikował m.in. w miesięczniku „Nowaja Polsza”, w „Zeszytach Katyńskich” i „Rzeczpospolitej”
Został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Medalem Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej, a także Odznaką honorową „Za Zasługi dla Ochrony Praw Człowieka”
Zmarł w Łodzi 18 kwietnia 2017
/www.muzeumkatynskie.pl/ /27.4.2017/

*****

PIERWSZY RAZ PO POLSKU

Pierwszy raz ukazały się w Polsce protokoły komisji amerykańskiego Kongresu która na początku lat 50 badała i ujawniła prawdę o zbrodni w Katyniu

Instytut Pamięci Narodowej wydał pierwszy tom materiałów tzw. Komisji Maddena, zawierający głównie przesłuchania świadków zbrodni dokonanej na polskich oficerach w Lesie Katyńskim
Efekt działania specjalnej komisji śledczej powołanej przez Kongres Stanów Zjednoczonych pierwszy raz opublikowano w 1952 r. To zapis ustaleń śledztwa przeprowadzonego przez liczącą siedmiu członków Izby Reprezentantów komisję działającą zarówno w USA jak i Wielkiej Brytanii, Niemczech, we Włoszech. Komisją która była pierwszym oficjalnym organem państwa wprost twierdzącym że za zamordowaniem tysięcy Polaków stały nie Niemcy, jak utrzymywała propaganda sowiecka, ale właśnie Związek Sowiecki, kierował kongresmen z Indiany Ray Madden
Dotychczas liczące ok. 7 tys. stron /w tym ok. 2600 stron protokołów przesłuchań ponad stu świadków zbrodni/ materiały komisji dostępne były tylko po angielsku. Jego rozpowszechnianie w PRL i innych krajach Układu Warszawskiego było zakazane. Polskie niepełne tłumaczenia pojawiały się w „drugim obiegu” w latach 70 i 80
Polska otrzymała kopię pełnego zapisu pracy Komisji Maddena od Kongresu dopiero w 2003 r., dotychczas nie została ona jednak opublikowana poza opracowaniami Instytutu Katyńskiego
– Poza tym że oczywiście zbrodni dokonali Rosjanie – mówi autor opracowania dr Witold Wasilewski – komisja Maddena pierwszy raz też powiązała zbrodnię na jeńcach z Kozielska ze zbrodnią na jeńcach ze Starobielska i zbrodnią na jeńcach z Ostaszkowa. Rozpoznała więc całość zbrodni która dotyczyła jeńców wojennych – wyjaśnia Wasilewski
– IPN planuje pełne wydanie oficjalnych materiałów ujawniających sowiecką zbrodnię – mówi autor opracowania. – Dziś ukazuje się ich pierwszy tom. Kolejne wydamy w następne rocznice Zbrodni Katyńskiej – za rok i w 2019
/Tomasz Skory/RMF FM/interia.pl/ /11.4.2017/

– Na takie wydawnictwo czekaliśmy 65 lat – mówi prezes IPN Jarosław Szarek, prezentując na „Przystanku Historia” publikację zawierającą materiały tzw. komisji Maddena, przetłumaczone na język polski
„Mord w lesie katyńskim” – pierwszy tom dokumentów i przesłuchań świadków, którzy zeznawali przed specjalną komisją śledczą Kongresu amerykańskiego, która w latach 1951–52 zajmowała się zbrodnią katyńską, liczy ponad 650 stron. Wyborem i opracowaniem redakcyjnym tych dokumentów zajął się dr Witold Wasilewski, pracownik Archiwum IPN
– Zmowa milczenia trwała dziesiątki lat. Dopiero w 1951 r., kiedy narastał konflikt w Korei, rozpoczynało się apogeum Zimnej Wojny, Amerykanie zdecydowali się powołać komisję. Od tamtego momentu cały świat wiedział ale milczał – mówi Szarek
Amerykanie przesłuchali przed komisją która kierował Ray Madden wielu ważnych polityków i pracowników wywiadu, a także m.in. ekspertów którzy brali udział w pracach ekshumacyjnych w Katyniu, kiedy Niemcy w 1943 r. odkryli ciała tysięcy Polaków. Wśród osób zeznających przed komisją byli premier Stanisław Mikołajczyk, Józef Czapski, który zajmował się poszukiwaniem „zaginionych” polskich oficerów, czy Tadeusz Romer, były polski ambasador w ZSRS
Amerykańscy śledczy nie mieli wątpliwości że to Związek Sowiecki odpowiada za zagładę Polaków. Na nic zdały się protesty przedstawicieli ZSRS którzy w czasie tych prac zaatakowali kongresmenów za „odgrzewanie hitlerowskiej prowokacji w tzw. sprawie Katynia”
– Przed Komisją Maddena używano nawet terminu „katynizm” na określenie szczególnie okrutnych zbrodni wojennych. Wnioski amerykańskiej komisji także były jednoznaczne: odpowiedzialnych za zbrodnię katyńską trzeba postawić przed międzynarodowym sądem – mówi Wasilewski
Przypomnijmy: wśród zamordowanych była elita przedwojennej Polski: oficerowie Wojska Polskiego, policjanci i oficerowie rezerwy: lekarze, profesorowie, prawnicy, nauczyciele, inżynierowie, duchowni. W tym samym czasie kiedy NKWD mordowało polskich jeńców i więźniów ich rodziny stały się ofiarami masowej deportacji w głąb Związku Sowieckiego przeprowadzonej również decyzją władz w Moskwie
/ipn.gov.pl/ /11.4.2017/

*****

WYSTAWA W RYDZE

OD 2 LUTEGO 2017

Otwarcie anglojęzycznej wystawy o zbrodni katyńskiej – Ryga, 2 lutego 2017

„They were shot in the back of their head” /Zostali zabici strzałem w tył głowy/ – wystawę przygotowaną przez Muzeum Katyńskie i Instytut Pamięci Narodowej poświęconą ofiarom zbrodni katyńskiej oraz ich rodzinom otwarto w Rydze w Muzeum Wojny
Ekspozycja została przygotowana z myślą o odbiorcach zagranicznych. – Prezentowaliśmy ją pierwszy raz we wrześniu ubiegłego roku w Tallinnie, następnie w Tartu, gdzie zebrała wiele pochlebnych opinii. W Rydze to wydarzenie patronatem objęła ambasador nadzwyczajny i pełnomocny Rzeczpospolitej Polskiej w Republice Łotewskiej Ewa Dębska
W uroczystości wzięli udział m.in. marszałek sejmu Marek Kuchciński, przewodnicząca Saeimy Republiki Łotewskiej Ināry Mūrniece, ambasador RP na Łotwie Ewa Dębska, wiceprezes IPN Mateusz Szpytma, dyrektor Departamentu Edukacji Kultury i Dziedzictwa w MON Sławomir Frątczak, dyrektorzy Muzeum Wojny w Rydze Aija Fleija oraz Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie Adam Buława, a także korpus dyplomatyczny oraz przedstawiciele Polonii na Łotwie
Zbrodnia katyńska, o której opowiada ta wystawa, to nie tylko sam mord tysięcy Polaków z 1940 r. Istotne są również represje wobec rodzin jeńców, wywózki, a także komunistyczna propaganda i tzw. kłamstwo katyńskie, w tym milczenie na arenie międzynarodowej o sowieckim ludobójstwie. Dopiero po 50 latach zakłamania prawdę o Katyniu prezentuje m.in. Muzeum Katyńskie
Wystawa „They were shot in the back of the head” pokazuje, czym jest Katyń. To symbol ludobójstwa Polaków pod okupacją sowiecką, zakłamania, zbrodni milczenia na arenie międzynarodowej i zwycięstwa prawdy. To także symbol dramatu w sensie ludzkim, narodowym i państwowym
/ipn.gov.pl/ /2.2.2017/

*****

POKAZ FILMU Z USA

IPN WARSZAWA

17 STYCZNIA 2017

Rodzinna historia „katyńska” przemawia do widzów z Zachodu
Pokaz filmu Piotra Uzarowicza „Żona oficera” – Warszawa, 17 stycznia

Na „Przystanku Historia” w Warszawie zobaczyliśmy 17 stycznia film Piotra Uzarowicza „Żona oficera”. To historia rodziny samego reżysera, Amerykanina polskiego pochodzenia, urodzonego w Chicago, który dopiero po śmierci swej babci, Cecylii, dowiedział się że jego dziadek – Mieczysław Uzarowicz – to jedna z ofiar zbrodni katyńskiej
Uzarowicz, który na strychu odkrył rodzinne skarby, dokumenty związane z katyńskim mordem, żałuje że jego filmu nie zobaczą nieżyjący już ojciec ani babcia. To od niej dowiedział się najwięcej o swym dziadku, który służył w 80 Pułku Piechoty, a został zamordowany przez NKWD w Miednoje
Ojciec reżysera o sowieckiej zbrodni nigdy nie chciał rozmawiać
Pełnometrażowy fabularyzowany dokument o Katyniu jest opowieścią o tym jak wnuk próbuje się dowiedzieć co przydarzyło się przed laty dziadkowi, kapitanowi Wojska Polskiego. Wie że pochodził z Lipna niedaleko Warszawy. Kiedy zginął w sowieckiej niewoli miał 45 lat. Przetrwały dwa jego zdjęcia. Na jednym, z 1922 r., prezentuje się na koniu. Na drugim, w eleganckim mundurze z odznaczeniami, widać go w gronie rodziny. Z obozu w Ostaszkowie zachował się też jeden list oficera. Z tych fragmentów mieszkający w Los Angeles reżyser odtwarza rodzinną tragedię
Piotr Uzarowicz przejmuje się tym że zachodni politycy po wojnie niewiele zrobili by świat usłyszał prawdę o katyńskiej zbrodni. Liczył że dzięki jego dokumentowi Amerykanie i Anglicy dowiedzą się o niej więcej. Nie tylko jego znajomi którzy kiedy obejrzeli film pytali dlaczego dopiero teraz słyszą o tej historii
A o tragedii tysięcy Polaków opowiadał im wcześniej Piotr Uzarowicz m.in. przy okazji projekcji „Katynia” Andrzeja Wajdy, który można było obejrzeć w polskim konsulacie w USA. – Niestety Amerykanie pogubili się nie znając kontekstu historycznego – mówi reżyser. Ma nadzieję że jego film jest dla zachodniego widza czytelniejszy. Uzarowicz cieszy się szczególnie że współpracująca z nim archiwistka odnalazła nagranie wywiadu z lat 50, jakiego udzielił telewizji amerykańskiej były ambasador USA w Polsce Arthur Bliss Lane. Dyplomata który przez lata interesował się zbrodnią katyńską mówi w tej rozmowie że Departament Stanu poradził mu by „tę sprawę zostawił w spokoju”. Takie słowa przemawiają do zachodnich widzów
Niespodziewany rozdział dopisała do jego dokumentu katastrofa pod Smoleńskiem. A reżyser nagrał wcześniej rozmowy z kilkoma osobami które były wtedy na pokładzie naszego rządowego samolotu, m.in. z ówczesnym prezesem IPN Januszem Kurtyką i szefem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzejem Przewoźnikiem. Film kończy się informacją o wystąpieniu Polaków do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu przeciw Rosji
Piotr Uzarowicz reżyserował wcześniej głównie przedstawienia teatralne, m.in. na Broadwayu. Nakręcił także filmy krótkometrażowe i thriller. Historią się nie pasjonował, ale „Żona oficera” to i dokument, i film bardzo osobisty. Tym ciekawszy że muzykę napisał do niego znany kompozytor Jan A. P. Kaczmarek
Komentarz historyczny do filmu wygłosił młody historyk Krzysztof Łagojda z Uniwersytetu Wrocławskiego. Prowadzenie – dr Przemysław Gasztold-Seń
Przystanek Historia
Centrum Edukacyjne IPN im. Janusza Kurtyki
Warszawa, ul. Marszałkowska 21/25
17 stycznia 2017
/ipn.gov.pl/