Ze Szwecji do Polski

LISOW NA WOLNOŚCI

25 czerwca w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie był przesłuchiwany Rosjanin Denis Lisow, który z córkami uciekł ze Szwecji do Polski. Prokuratura nie wystąpiła o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu

Po zakończeniu przesłuchania pełnomocnik Rosjanina mecenas Bartosz Lewandowski poinformował że 15 maja 2019 Szwecja wydała wobec Lisowa Europejski Nakaz Aresztowania. „Pan Lisow jest ścigany za czyn zagrożony karą więzienia do lat czterech. W ocenie organów szwedzkich pan Lisow dokonał uprowadzenia swojej trojki dzieci, które są bezbronne i narażone na szkody ze strony pana Lisowa” – powiedział Lewandowski. Dodał że 25 czerwca w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie Denis Lisow złożył obszerne wyjaśnienia i odpowiadał na pytania prokuratora związane z jego sytuacją rodzinną
„Prokuratura nie wystąpiła o zastosowanie wobec pana Lisowa środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztu” – poinformował Lewandowski i przekazał że w tym albo w przyszłym tygodniu wniosek o ściganie Lisowa trafi do Sądu Okręgowego w Warszawie, który zdecyduje czy wydać Rosjanina Szwecji. „Liczymy że sąd który będzie rozpoznawać ENA odmówi wydania pana Lisowa” – powiedział adwokat. Dodał że zapoznał się z dokumentacją przesłaną przez Szwecję. „Strona szwedzka powołuje się na orzeczenie sądu administracyjnego, które utrzymało w mocy decyzję o odebraniu panu Lisowowi dzieci. W tym orzeczeniu sąd nie postawił żadnych zarzutów wobec kompetencji wychowawczych pana Lisowa” – powiedział Lewandowski
Przekazał również że szwedzkie organy uzależniły zwrot dzieci Lisowowi od spełnienia trzech warunków. „Po pierwsze – fakt zalegalizowania jego pobytu w Szwecji, co w świetle orzeczeń organów imigracyjnych było niemożliwe do spełnienia. Drugi wymóg to konieczność rozwiedzenia się z matką dzieci i pozbawienia jej władzy rodzicielskiej. Trzeci wymóg dotyczył znalezienia legalnej pracy, co w świetle braku legalizacji pobytu też było niemożliwe do spełnienia” – wyliczył pełnomocnik Rosjanina
W jego ocenie postawienie Lisowowi takich wymagań jest „naruszeniem wszelkich standardów”. Mecenas dodał że spodziewa się kolejnego wniosku dotyczącego wydania dzieci do Szwecji
Drugi z pełnomocników Rosjanina mecenas Babken Khanzadyan powiedział że bardzo się cieszy iż „organy polskie w ten sposób podeszły do sprawy zachowując rodzinę w całości. Działania władz szwedzkich naruszają prawa człowieka do ochrony życia i rodziny”
W kwietniu Denis Lisow i jego trzy córki: 12-letnia Sofia, 6-letnia Serafina i 4-letnia Alisa zostali zatrzymani przez polską Straż Graniczną na lotnisku w Warszawie. Do Polski ze Szwecji przypłynęli promem. Chcieli się dostać do Rosji. Ojciec tłumaczył polskim służbom że wywiózł córki ze Szwecji bo tamtejsza opieka socjalna we wrześniu 2017 r. odebrała mu je i umieściła w muzułmańskiej imigranckiej rodzinie zastępczej, po tym jak jego żona w 2014 r. zachorowała na schizofrenię. Lisowowi przyznano cotygodniowe 6-godzinne widzenia z dziećmi. Mężczyzna nie mógł się z tym pogodzić więc wywiózł dzieci ze Szwecji
W kwietniu Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy orzekł że trzy córki Rosjanina pozostaną pod jego opieką do rozpatrzenia wniosku o przyznanie mu statusu uchodźcy
/za PAP/interia.pl/ /25.6.2019/