Zmarli

PIOTR RZEWUSKI

Nie żyje Piotr Rzewuski, działacz NSZZ „Solidarność”, Grup Oporu Solidarni i Solidarności Walczącej. Opozycjonista z czasów PRL zmarł w Warszawie 4 stycznia w wieku 65 lat – poinformował szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych minister Jan Józef Kasprzyk

„Kolejna smutna wiadomość. Na Wieczną Wartę odszedł Piotr Rzewuski, działacz Solidarności Walczącej i Grup Oporu, niezłomny krzewiciel tradycji niepodległościowych. Cześć Jego Pamięci! Do zobaczenia, Piotrze, w lepszym świecie…” – napisał Jan Józef Kasprzyk na twitt.

Piotr Rzewuski urodził się 18 marca 1956 w Wołominie. Na przełomie lat 70 i 80 pracował m.in. w Instytucie Organizacji i Kierowania PAN w Warszawie oraz Towarzystwie Opieki nad Zwierzętami. We wrześniu 1980 wstąpił do NSZZ „Solidarność”. Tuż po wprowadzeniu stanu wojennego współtworzył Międzyzakładowy Komitet Koordynacyjny NSZZ „Solidarność”, jedną z największych i najdłużej działających struktur podziemia antykomunistycznego w Warszawie. W latach 1982-85 tworzył radykalnie antykomunistyczne Grupy Oporu Solidarni mazowieckiej „Solidarności”

Organizował sieć kolportażu prasy podziemia i redagował pismo „Druk”. Produkował pirotechniczne wyrzutnie ulotek. W ramach działalności oficjalnej był uczestnikiem Duszpasterstwa Ludzi Pracy Praga-Południe
4 listopada 1982 został aresztowany i osadzony w areszcie na Rakowieckiej. W sierpniu 1983 został zwolniony na mocy amnestii. Znalazł zatrudnienie w Ośrodku Opieki Społecznej Praga-Południe. 29 lipca 1985 został ponownie aresztowany i skazany przez Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe na 2.5 roku więzienia za udział w akcjach ulotkowych. Wolność odzyskał we wrześniu 1986 po kolejnej amnestii. Wrócił do działalności podziemnej. Współpracował z Komisją Interwencji i Praworządności Regionu Mazowsze, organizował przerzut powielacza i materiałów poligraficznych dla opozycji antykomunistycznej w Czechosłowacji. Po 1989 r. był przedsiębiorcą

Jako działacz społeczny na warszawskiej Pradze był inicjatorem budowy pomnika generała Józefa Hallera na placu jego imienia oraz organizatorem wielu uroczystości patriotycznych. „Kiedy zaczynałem działać w tej sprawie nie pamiętało się o nim w ogóle. Sytuacja zmieniła się dopiero w 2017 roku, który był Rokiem Hallerowskim uchwalonym przez Sejm. Wcześniej tylko pasjonaci historii pamiętali o generale. Hallerczyków przypominał pomnik Czynu Zbrojnego Polonii Amerykańskiej. A zasługi Generała są ogromne i niewątpliwe” – mówił w rozmowie opublikowanej w portalu Dzieje.pl w kwietniu 2021. Miał nadzieję na odsłonięcie pomnika 13 sierpnia 2021 w rocznicę urodzin gen. Hallera i w przeddzień rocznicy Bitwy Warszawskiej. W kolejnych miesiącach projekt został opóźniony na skutek działań grup aktywistów miejskich

W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski
Uroczystości pogrzebowe Piotra Rzewuskiego odbędą się 18 stycznia o godz. 10.30 w Katedrze Polowej Wojska Polskiego i po Mszy św. na Powązkach Wojskowych. Organizatorem uroczystości jest Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych /za PAP/dzieje.pl/ /inf. z 5.1.2022/ /19.1.2022/

ANDRZEJ KOZIOŁ

Zmarł były wokalista zespołu VOX Andrzej Kozioł. Informację potwierdził jego menedżer Bogdan Zep. O śmierci muzyka napisało także Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Andrzej Kozioł urodził się w 1949 r. w Zamościu. Był członkiem zespołu muzycznego VOX, który pod koniec lat 70 założył Witold Paszt
„Zanim jednak panowie zadebiutowali na estradzie kilka miesięcy starannie przygotowywali się do pierwszego występu. Przesłuchiwali setki utworów zespołów i solistów którzy stanowili dla nich inspiracje. W salach prób Telewizji Polskiej, pod okiem wybitnych specjalistów tamtego okresu, ćwiczyli elementy ruchu scenicznego i układali kompletną choreografię do poszczególnych utworów” – napisano na oficjalnej stronie zespołu

Jak dodano tańca młodych członków zespołu uczyła Zofia Rudnicka, „a stepowania nieznany jeszcze wówczas Janusz Józefowicz. Pobierali również lekcje języka angielskiego, m.in. u prof. Zbigniewa Bubienia i Jerzego Siemasza. Najwspanialsi polscy projektanci mody, jak Jerzy Antkowiak, Grażyna Hase, Barbara Hoff czy Bernard Hanaoka, przygotowywali dla nich wyjątkowe i oryginalne kostiumy” – napisano

Formacja pierwszy raz przed publicznością wystąpiła w 1979 r. na Międzynarodowej Wiośnie Estradowej w Poznaniu prezentując utwór „Dwa życia, dwa nieba”. Zespół gościł także na krajowych oraz zagranicznych festiwalach piosenki
Ich najbardziej znanych utworów to „Bananowy Song”, „Szczęśliwej drogi, już czas” i „Rycz mała, rycz”. W repertuarze zespołu były piosenki pop i funk, ballady, standardy jazzowe i utwory gospel
Andrzej Kozioł odszedł z zespołu w 1997 r. W kolejnych latach – jak podają media – prowadził kawiarnię artystyczną, brał udział w spotach reklamowych i nagrywaniu audiobooków /za PAP/www.niedziela.pl/ /inf. z 13.1.2022/ /19.1.2022/

WITOLD ANTKOWIAK

Zmarł Witold Antkowiak, współtwórca Duetu Egzotycznego, ojciec piosenkarza Krzysztofa Antkowiaka. Miał 86 lat

O śmierci poinformował syn: Z ogromnym smutkiem i żalem chciałbym Was powiadomić że dziś zmarł mój ukochany tato, Witold Antkowiak. Proszę, miejcie go w swojej pamięci – napisał na swoim profilu Krzysztof Antkowiak

Witold Antkowiak debiutował w Zespole Pieśni i Tańca Śląskiego Okręgu Wojskowego, następnie śpiewał w Chórze A Capella Rozgłośni Wrocławskiej Polskiego Radia. W 1958 r. ze Zbigniewem Dziewiątkowskim stworzył Duet Egzotyczny z repertuarem piosenek Ameryki Łacińskiej. W latach 1959-64 regularnie występował w programach PR i telewizji
Współpracował z zespołami Jana Walaska i Zygmunta Wicharego. Nagrał również kilkanaście piosenek z Orkiestrami Stefana Rachonia, Henryka Debicha, Bogusława Klimczuka oraz Zygmunta Mahlika

Witold Antkowiak odnosił również sukcesy zagraniczne. Dokonał nagrań dla Le Chant du Monde /Paryż/ oraz Melodii /Leningrad/. Występował w wielu krajach, m.in. w ZSRS, NRD, Finlandii, Szwecji, Francji, na Węgrzech
Na festiwalu w Opolu wystąpił pierwszy raz w 1966 r. Dwa lata później zaśpiewał w koncercie premier piosenkę „Trudniej wierną być w sobotę”. Do Opola wrócił po 20-letniej przerwie by dopingować debiutującego syna Krzysztofa, który w konkursie premier zaśpiewał „Zakazany owoc”
Był laureatem licznych nagród branży muzycznej. Za piosenkę „Czy pamiętasz ten dom” otrzymał Nagrodę Specjalną na IV MFP w Sopocie /1964/, za „W świat wertepami” I miejsce w Giełdzie TV /1973/ oraz II miejsce w Giełdzie TV w 1974 r. za piosenkę „Jesteś jak wesoły obłok” /inf. z 12.1.2022/ /19.1.2022/

PRZEMYSŁAW GĄSIOROWICZ
WITOLD KOPEĆ

Tragiczne wieści z Lublina. Teatr Osterwy żegna dwóch aktorów zmarłych w przeciągu ostatnich kilku dni. 8 stycznia odszedł Przemysław Gąsiorowicz. Aktor zginął w drodze na pogrzeb kolegi, z którym dzielił teatralne deski – Witolda Kopcia

Przemysław Gąsiorowicz większość swojego życia poświęcił teatrowi. Od 2007 r. związany był z lubelskim teatrem im. Juliusza Osterwy. Często występował jako postać epizodyczna w popularnych serialach, m.in. W „M jak miłość”, „Na dobre i na złe” czy w produkcji „W rytmie serca”

Zmarły aktor spieszył się na pogrzeb Witolda Kopcia, o którego śmierci poinformowano 3 stycznia. Uroczystości pogrzebowe kolegi po fachu odbyły się 8 stycznia. Niestety, Przemysław Gąsiorowicz nie dotarł na miejsce. Jak informuje „Dziennik Zachodni”, aktor miał wypadek i został przetransportowany do Szpitala Klinicznego w Lublinie i mimo reanimacji nie udało się go uratować
Policja przekazała że samochód którym jechał aktor w towarzystwie Jana Wojciecha Krzyszczaka z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwległy pas i zderzył się z hondą. Pasażerami drugiego auta była czteroosobowa rodzina która po wypadku została przewieziona do pobliskiego szpitala i poddana obserwacji

W związku z tragiczną śmiercią aktora Teatr im. Juliusza Osterwy w Lublinie ogłosił siedmiodniową żałobę trwającą od 10 do 16 stycznia, a także zorganizował zbiórkę na rzecz rodziny zmarłego współpracownika. Aktor osierocił trójkę dzieci
„Ósmego stycznia 2022 stracił życie w wypadku samochodowym Przemysław Gąsiorowicz. Wyjątkowy, wybitnie utalentowany aktor i wspaniały człowiek, który zabrał ze sobą kawałek serca teatru. Nam – kolegom z teatru Przemek zadał bolesny cios swoim odejściem, ale trudno nawet wyobrazić sobie ból jego najbliższych. Przemek zginął tragicznie w drodze na pogrzeb innego aktora naszego teatru, osierocając trójkę dzieci. Prosimy o wsparcie finansowe dla nich w obliczu tej potwornej straty i sytuacji z nią związanej” – napisał w oświadczeniu teatr /inf. z /9.1.2022/ /19.1.2022/

KS. STANISŁAW PAWLACZEK

W wieku 81 lat zmarł ks. Stanisław Pawlaczek, wieloletni proboszcz parafii Najświętszej Maryi Panny na Piasku, kapelan dolnośląskiej „Solidarności”

Ks. Stanisław Pawlaczek urodził się w 1940 r. w Sokolnikach pod Lwowem. Na Dolny Śląsk, z rodziną, przyjechał w 1946 r. W 1958 r. wstąpił do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, które skończył otrzymując święcenia kapłańskie z rąk abpa Bolesława Kominka w 1964 r. Po dwóch latach podjął studia na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego

Po powrocie do Wrocławia 14 lat był prefektem w tamtejszym seminarium pełniąc jednocześnie funkcję wykładowcy. Od 1972 r. był zaangażowany w duszpasterstwo przy kościele św. Marcina na Ostrowie Tumskim, gdzie gromadziła się była Polonia Wrocławska, a także wrocławski Klub Inteligencji Katolickiej
W 1984 r. został proboszczem parafii Najświętszej Marii Panny na Piasku i był nim do 2015 r. Od 1986 r. do 1992 r. był dyrektorem Domu Księży Emerytów we Wrocławiu
Był Duszpasterzem Prawników Archidiecezji Wrocławskiej i kapelanem Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność”. Współpracował też ze stowarzyszeniami kresowymi /za PAP/interia.pl/ /inf. z 15.12.2021/ /19.1.2022/

ANDRZEJ NOWAK

Zmarł jeden z członków takich zespołów jak TSA i Złe Psy. Gitarzysta Andrzej Nowak zmarł 4 stycznia w wieku 62 lat. O jego śmierci poinformowali bliscy

Nie żyje Andrzej Nowak – wybitny gitarzysta, kompozytor, producent muzyczny i założyciel popularnego zespołu TSA. Muzyk zmarł 4 stycznia 2022 w wieku 62 lat. O jego śmierci poinformowała rodzina, publikując w mediach społecznościowych pożegnalny wpis
„Z głębokim żalem zawiadamiamy że w dniu dzisiejszym odszedł nasz przyjaciel, wielki muzyk, kompozytor i człowiek wielu Pasji – Andrzej Nowak /1959-2022/” – Pogrążona w smutku rodzina i przyjaciele

Informacja o śmierci Andrzeja Nowaka pojawiła się także na oficjalnych profilach zespołów, z którymi Andrzej Nowak był mocno związany. Bliscy muzyka nie podali do publicznej wiadomości informacji o przyczynie jego śmierci, wspominając jedynie że zmagał się z ciężką chorobą
/…/Po długiej i ciężkiej chorobie odszedł Andrzej Nowak, muzyk, kompozytor, założyciel zespołu TSA – żegnali Nowaka koledzy z formacji
Andrzej Nowak był również założycielem rockowego zespołu Złe Psy. Członkowie wspomnianej grupy opublikowali w sieci czarno-białą planszę z tragiczną wiadomością

Andrzej Nowak zapisał się na kartach historii jako gitarzysta który wniósł olbrzymi wkład w rozwój polskiej muzyki i „ciężkiego brzmienia”. Założyciel i muzyk zespołu TSA miał na swoim koncie również współpracę z Tadeuszem Nalepą oraz z Martyną Jakubowicz. W 1999 r. założył zespół Złe Psy, który również odniósł olbrzymi sukces na rynku muzycznym
Zespół TSA uważa się za jedną z pierwszych grup heavy metalowych w Polsce. Wokalista grupy – Marek Piekarczyk – odniósł się do smutnych informacji o śmierci Andrzeja Nowaka, publikując poruszający wpis /za www.rmf.fm/ /inf. z 5.1.2022/ /7.1.2022

JANINA GRUSZCZYŃSKA-JASIAK „JANKA”

Nie żyje Janina Gruszczyńska-Jasiak ps. Janka. Uczestniczka Powstania Warszawskiego działała w harcerskim batalionie „Wigry”, gdzie była sanitariuszką. Informację o śmierci „Janki” potwierdziła pisarka, przyjaciółka powstańców Małgorzata Czerwińska-Buczek

Jak podała – Janina Gruszczyńska-Jasiak zmarła we wtorek 4 stycznia w wieku 99 lat
O śmierci uczestniczki Powstania Warszawskiego powiadomiła Grupa Historyczna „Gustaw-Harnaś” która utrzymywała stały kontakt z kombatantką
„Sanitariuszka harcerskiego batalionu „Wigry” w trakcie Powstania Warszawskiego naoczny świadek tragicznego wybuchu transportera min na Starym Mieście, osoba której wojenne przeżycia mogłyby obdzielić kilka osób, ale też kobieta wielkiej klasy, pogody ducha i poczucia humoru, a co najważniejsze dla nas, ogromna i serdeczna przyjaciółka Grupy Historycznej ‚Gustaw-Harnaś'” – napisali o zmarłej członkowie grupy

Janina Gruszczyńska-Jasiak urodziła się 11 grudnia 1922 w Warszawie. Od lat mieszkała w Poznaniu. W czasie wojny używała pseudonimu „Janka” lub „Porzęcka”
Od 2 do 6 sierpnia 1944 pełniła służbę sanitariuszki w szpitalu na ul. Mariańskiej. 7 sierpnia otrzymała przydział jako sanitariuszka do II plutonu Kompanii Szturmowej Batalionu „Wigry”. 13 sierpnia 1944 została ranna podczas eksplozji zdobycznego niemieckiego ciężkiego nosiciela ładunków wybuchowych /za PAP/interia.pl/ /5.1.2022/

ŻORA KOROLYOV

21 grudnia media obiegła informacja o śmierci popularnego tancerza Żory Korolyova. Wielokrotny uczestnik „Tańca z gwiazdami” miał zaledwie 34 lata. Według nieoficjalnych informacji przyczyną śmierci tancerza było zapalenie mięśnia sercowego

Żora Korolyov zmarł nagle w wieku 34 lat. Tancerz „Tańca z Gwiazdami”, aktor seriali „Tylko miłość” i „Egzamin z życia” osierocił 10-letnią córkę
„Mój kochany! Dziękuję Ci za najpiękniejsze 5 lat wspólnego tańca. Prawdą jest że dnia 21.12.2021 odszedł człowiek który kochał całym sercem i którego ja kochałam, i kocham najmocniej na świecie. Nasze serca pękły ale złożą się kochanie tam na górze. Będziemy się sobą opiekować. Kochamy Cię” napisała na inst. Ewelina Bator
„Wierzcie mi – też w to nie wierzę. Długo nie uwierzę” – dodała

Jak donosi „Super Express” przyczyną nagłej śmierci tancerza „było zapalenie mięśnia sercowego”. Nie jest to jeszcze potwierdzona informacja. „Był dziś bardzo zabiegany, miał iść na trening. Zasłabł w domu, gdzie znalazła go jego ukochana. Wezwano karetkę jednak mimo reanimacji zmarł” – wyznał informator gazety
Swój ostatni post na inst. Żora Korolyov wrzucił 5 grudnia

Żora Korolyov to ukraiński tancerz który zyskał w Polsce popularność dzięki udziałowi w „Tańcu z Gwiazdami”. Urodził się 6 października 1987 w Odessie na Ukrainie. Był synem stewardesy i zawodowego piłkarza. Ukończył Warszawską Wyższą Szkołę Zarządzania. Był też absolwentem Narodowego Uniwersytetu Wychowania Fizycznego i Sportu Ukrainy na kierunku „choreografia i taniec”. Tańczył od 8 roku życia. Trenował uczestników polskiej edycji „Tańca z Gwiazdami” kilka edycji. Tańczył m.in. z Kasią Cerekwicką, Isis Gee, prezenterką pogody Agnieszką Cegielską, aktorkami Karoliną Gorczycą, Dominiką Gwit oraz Martyną Kupczyk

Korolyov wystąpił również w programie „Jak oni śpiewają”. Miał na koncie także role w kilku filmach i serialach, m.in. „Kochaj i tańcz”, „Niania”, „Tylko miłość”, „Egzamin z życia” i „Ojciec Mateusz”
Ewelina Bator udostępniła na swoim inst. poruszający wpis. „Każdy kto go znał wie że pomagał zawsze i bezwarunkowo. Wystarczyło popatrzeć w jego oczy by zobaczyć tam ogrom dobra i miłości. W jego imieniu my dalej będziemy nieść to dobro” – oznajmiła
Pogrzeb Żory Korolyova odbył się 5 stycznia, msza żałobna została odprawiona w kościele św. Antoniego z Padwy przy ul. Senatorskiej 31 w Warszawie /za interia.pl/ /5.1.2022/

EDWARD PACZKOWSKI

Nie żyje Edward Paczkowski – ostatni Rom który przeżył Auschwitz
O jego śmierci poinformowało Stowarzyszenie Romów w Polsce. Jego historia jest świadectwem wytrwałości, wiary i siły – napisali przedstawiciele organizacji

Edward Paczkowski urodził się w romskiej rodzinie. Chodził do polskiej szkoły. W pierwszych latach okupacji był związany z Armią Krajową. Po aresztowaniu trafił do wiezienia w Radomiu, skąd przewieziono go do obozu Auschwitz. Trafił do pracy w obozowej stolarni
Później był także więźniem obozów w Buchenwaldzie i Begen-Belsen, gdzie doczekał wyzwolenia /za www.radiokrakow.pl/ /inf. z 23.12.2021/ /5.1.2022/

Nie żyje Edward Paczkowski
W wieku 91 lat zmarł Edward Paczkowski, ostatni żyjący Rom który poznał piekło Auschwitz. Do obozu trafił we wrześniu 1942, a wcześniej razem z bratem służył w Armii Krajowej. Jego konspiracyjną pracę przerwało aresztowanie przez gestapo. Edward Paczkowski był bity i torturowany w więzieniu, a następnie wywieziony do Auschwitz. Otrzymał obozowy numer 66485
Jak wspominał po latach był często bity za nieumiejętne wyrecytowanie tego numeru w języku niemieckim

Następnie przeniesiono go do obozu w Birkenau, by po ok. dwóch tygodniach wywieźć go do obozu w Buchenwaldzie. Następnie trafił do obozu Dora, gdzie pracował przy produkcji części do nowej niemieckiej broni V1 i V2. Pod koniec II wojny światowej trafił do obozu w Bergen-Belsen, skąd został wyzwolony przez wojska alianckie
„Jego historia jest świadectwem wytrwałości, wiary i siły. Pamiętamy jak dziś jego świadectwa na spotkaniach organizowanych przez nasze Stowarzyszenie, gdzie młodzież z całego świata z niedowierzaniem wsłuchiwała się w opowieści ocalałego o jego historii. Udało się nam również stworzyć film ,,Romowie skazani na zagładę” w którym wujek Edward opowiedział swoją historię w Auschwitz – miejscu które na nowo rozdrapywało w nim wciąż żywe rany. Dzięki relacjom, materiałom wideo i filmie będziemy mogli przywoływać jego historię, by ta nigdy nie została zapomniana przez następne pokolenia. Spoczywaj w pokoju wujku” – napisali na fb. przedstawiciele Stowarzyszenia Romów w Polsce /za www.se.pl/ /23.12.2021/

JANUSZ ŁĘSKI

Nie żyje Janusz Łęski, reżyser popularnych seriali dla młodzieży: „Rodziny Leśniewskich”, „Kłusownika”, „Przygrywki”, „Urwisów z Doliny Młynów” i „Janki”. Zmarł 1 stycznia w wieku 91 lat w Radomsku

O śmierci Janusza Łęskiego poinformował facebookowy profil Film Polski
Janusz Łęski urodził się 12 lutego 1930 w Radomsku. W 1956 r. ukończył studia na Wydziale Wyższej Szkoły Filmowej w Łodzi
Zadebiutował w 1960 r. filmem „Miasteczko” – studium obyczajowym prowincjonalnego miasteczka, przedstawionego w dniu odpustu, umożliwiającego ukazanie galerii różnorodnych typów. W kolejnych latach zrealizował telewizyjny film „Na przełaj” z Tadeuszem Fijewskim oraz „Sobie król”, w którym oglądaliśmy m.in. Mariana Opanię i Jadwigę Jankowską-Cieślak

Dostał wiele prestiżowych nagród, m.in. Nagrodę Prezesa Rady Ministrów za twórczość dla dzieci i młodzieży oraz Nagrodę Stowarzyszenia Filmowców Polskich za całokształt takich seriali jak „Rodzina Leśniewskich”, „Kłusownik”, „Przygrywka”, „Urwisy z Doliny Młynów” oraz „Janka”
Zrealizowana w 1989 r. „Janka” była ostatnią telewizyjną produkcją Łęskiego. Serial był typowym przykładem familijnej produkcji, adresowanej już nie do najmłodszej widowni, lecz raczej do nastolatków, a także dorosłych członków rodziny. Siłą serialu Łęskiego były wyraziste kreacje aktorskie
„O młodych wykonawcach pisano w samych superlatywach. Najbardziej pochlebne recenzje zebrali Agnieszka Krukówna, wówczas uczennica LO w Katowicach, odtwórczyni roli tytułowej, oraz Tadeusz Horvath, wtedy ośmioklasista z Warszawy, w roli jej przyjaciela Julka” – napisano w serwisie Film Polski

Sporą popularność zyskała także „Rodzina Leśniewskich” – obraz codziennego życia sympatycznej warszawskiej rodziny, składającej się z zapracowanego ojca, zabieganej matki oraz czworga dzieci: 15-letniej Agnieszki, 14-letniego Leszka i 7-letnich bliźniąt zwanych Bąblami. Na IV Biennale Sztuki dla Dzieci w Poznaniu film Janusza Łęskiego zdobył „Brązowe Koziołki” i wyróżnienie specjalnego jury dziecięcego /interia.pl/ /4.1.2022/

JAN MAYZEL

Zmarł Jan Mayzel, aktor, grał w kultowych filmach i serialach „Miś”, „Alternatywy 4”, „Matki, żony i kochanki”. O śmierci aktora poinformowali jego przyjaciele

Jan Mayzel nie żyje. Mąż Zofii Merle zmarł 30 grudnia. Nie znamy przyczyny śmierci, na razie nie została ona podana do wiadomości publicznej. Pogrążona w żałobie przyjaciółka aktora przekazała tragiczne wieści przez media społecznościowe

Informację o śmierci Jana Mayzela przekazała za pośrednictwem fb. jego przyjaciółka z teatru Izabella Olejnik. „Kochani, zmarł Jan Mayzel. Aktor, dobry kumpel. Ogromne współczucie dla jego żony Zofii Merle” – napisała
Zofia Merle to jedna z bardziej znanych polskich aktorek. W 2013 r. pochowała swojego syna Marcina Mayzela, który był reżyserem. Znaliśmy go z seriali „Na dobre i na złe”, „Prosto w serce”, czy „Paradoks”

Remigiusz Grzela, polski poeta i dramaturg napisał: „Zmarł znakomity aktor, Jan Mayzel. Maż Zofii Merle. Para osiem lat temu straciła syna, Marcina, kierownika produkcji i II reżysera. Dużo bólu i smutku w tych ostatnich latach. Pani Zofii Merle serdeczne wyrazy współczucia”
Jan Mayzel urodził się 5 stycznia 1930 w Milanówku pod Warszawą. W 1955 r. ukończył studia na Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. Później występował w licznych teatrach, m.in. Teatrze Młodego Widza w Krakowie, Teatrze Powszechnym i Teatrze Komedia w Warszawie

Jego głos mogliśmy słyszeć w dubbingu. Był aktorem filmowym i teatralnym. Pojawił się w kultowych filmach „Miś”, „Kingsajz” oraz serialach „Alternatywy 4”, czy „Matki, żony i kochanki”
Jego pierwszą żoną była aktorka Zofia Kucówna, drugą Zofia Merle. Para doczekała się syna Marcina Mayzela. Jan Mayzel zmarł 30 grudnia w wieku 91 lat /31.12.2021/

O. ADAM WOLNY

W wieku 44 lat zmarł ojciec Adam Wolny który współtworzył franciszkański duet A&D. W ostatnim czasie jego przyjaciele modlili się by wygrał walkę z COVID-19

„28 grudnia zmarł o. Adam Wolny /1977-2021/, franciszkanin z naszej prowincji zakonnej który w ostatnich latach pracował w Niemczech. Wieczne odpoczywanie racz mu dać, Panie…” – napisano na franciszkanie.info
Informacje o śmierci zakonnika przekazali także m.in. Ela Malejonek /żona Darka Malejonka, lidera Maleo Reggae Rockers/, czy wspierający go niegdyś na scenie muzycy tworzący grupę Natanael

„Adam jest cudownym przyjacielem naszej rodziny odkąd sięgam pamięcią. Jest nam przyjacielem, powiernikiem i kimś kogo bardzo kochamy!” – pisała Ela Malejonek, prosząc o modlitwę w intencji zakonnika walczącego z COVID-19
O. Adam Wolny razem z Darkiem Gaczyńskim współtworzył duet A&D, wcześniej występując w zespole Fioretti /tworzą go bracia będący w seminarium/. Na płycie „Powrót” /2018/ wydanej z okazji 10-lecia A&D gościnnie wystąpili m.in. Maleo, Yanina, Adam Krylik, Bartek Malejonek i Patrycja Ciska /za interia.pl/ /29.12.2021/

PPŁK STANISŁAW PAKUŁA „KRZEWINA”

W Jaworznie we wtorek 21 grudnia w wieku 91 lat zmarł ppłk Stanisław Pakuła „Krzewina”, żołnierz podziemia antykomunistycznego, adiutant i podkomendny ppor. Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia” i ppor. Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego” – poinformował Urząd Miasta Jaworzna

Stanisław Pakuła ps. „Krzewina” urodził się 2 lutego 1930 w Wytycznie k. Włodawy. Pod koniec okupacji niemieckiej, mimo młodego wieku, służył w podległym dowództwu sowieckiemu zgrupowaniu partyzanckim „Jeszcze Polska nie zginęła” płk. Roberta Satanowskiego, a następnie 49 Pułku Piechoty tzw. LWP. Z tą jednostką przeszedł szlak bojowy w okolice Drezna, gdzie toczyły się zacięte walki w ostatnich dniach II wojny światowej

Podczas pobytu na urlopie zdezerterował i 6 października 1945 wstąpił do oddziału ppor. Leona Taraszkiewicza „Jastrzębia”, z którym uczestniczył w większości akcji bojowych. Oddział „Jastrzębia” był jedną z najaktywniejszych grup partyzanckich na Lubelszczyźnie; przeprowadził wiele spektakularnych akcji, m.in. rozbicie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego we Włodawie, z którego uwolniono 70 więźniów, zatrzymanie i internowanie rodziny Bolesława Bieruta. Nocą z 31 grudnia 1946 na 1 stycznia 1947 oddział Taraszkiewicza wspólnie z oddziałami radzyńskiego Obwodu WiN uczestniczył w jednej z największych akcji podziemia antykomunistycznego z udziałem ok. 300 partyzantów, którzy przeprowadzili atak w Radzyniu Podlaskim m.in. na siedzibę tamtejszego UB oraz oddział Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego zgrupowany w tamtejszej szkole

Od stycznia 1946 był adiutantem „Jastrzębia”. Podczas amnestii 1947 r. nie ujawnił się i dalej walczył pod komendą jego brata Edwarda Taraszkiewicza „Żelaznego”. Aresztowany 22 października 1947. W śledztwie odmawiał zeznań obciążających swoich dowódców. Podczas procesu komendanta Rejonu II Obwodu WiN Włodawa Feliksa Majewskiego „Roga” zeznawał tak by zdjąć odpowiedzialności z dowódcy. Sąd skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia. Składał również zeznania obciążającego wciąż działających agentów bezpieki

Wyrokiem Wojskowego Sądu Rejonowego w Lublinie z 28 listopada 1947 został skazany, po zastosowaniu amnestii, na 10 lat więzienia, utratę całego mienia i praw publicznych na 5 lat. Po latach wspominał że wiceprokurator wojskowy zwrócił się do niego słowami: „Bandyto, ciebie tylko to ratuje że brakuje ci do pełnoletniości czterech miesięcy”. Karę odbywał w więzieniach na Zamku w Lublinie, we Wronkach, następnie Jaworznie. Więzienie opuścił 4 marca 1955. Osiedlił się w Jaworznie i tam spędził resztę życia. Pracował w tamtejszych kopalniach węgla kamiennego

W ostatnich latach brał udział w licznych przedsięwzięciach upamiętniających żołnierzy podziemia niepodległościowego, m.in. obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Jaworznie i uroczystościach ku czci braci Taraszkiewiczów na Lubelszczyźnie. Wygłosił przemówienie na pogrzebie por. Leona Tarasiewicza w lipcu 2017 we Włodawie
Uroczystości pogrzebowe planowane są na 28 grudnia. Odbędą się w Jaworznie /za PAP/dzieje.pl/ /inf. z 23.12.2021/ /28.12.2021/

Zmarł ppłk Stanisław Pakuła, żołnierz org. Wolność i Niezawisłość
We wtorek, 21 grudnia, w wieku 91 lat, zmarł podpułkownik Stanisław Pakuła ps.”Krzewina”. Był m.in. żołnierzem organizacji Wolność i Niezawisłość
Stanisław Pakuła był społecznikiem, inicjatorem powstania pomnika potopionych górników z „Danuty” w Dąbrowie Narodowej w Jaworznie

Podpułkownik Stanisław Pakuła w 1947 roku, mając niespełna 18 lat, został aresztowany i sądzony we Włodawie. Tam usłyszał wyrok 15 lat więzienia. W areszcie spędził osiem lat, m.in. na Zamku w Lublinie, we Wronkach i Jaworznie, gdzie pracował w jaworznickich kopalniach
Stanisław Pakuła, rokrocznie przy wsparciu gminy i wojska, organizował uroczystości ku czci poległych górników z Danuty. Groby porozrzucane po różnych częściach kwater cmentarnych miały zatrzeć ślady i pamięć o tamtym wydarzeniu. Jednak dzięki takim osobom jak podpułkownik Stanisław Pakuła pamięć o tamtych tragicznych wydarzeniach trwa do współczesnych czasów /za jaworzno.naszemiasto.pl/ /27.12.2021/

MJR ZBIGNIEW MIELCZAREK

Major Zbigniew Mielczarek zmarł 17 grudnia. Bohater Armii Krajowej spoczął na cmentarzu komunalnym w Cedzynie. Msza święta pogrzebowa została odprawiona w kościele św. Wojciecha w Kielcach

Major Zbigniew Mielczarek to zasłużony żołnierz Armii Krajowej, wieloletni prezes Zarządu Okręgu Kielce, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, członek Świętokrzyskiego Porozumienia Kombatantów i Osób Represjonowanych. Bohater Armii Krajowej wielokrotnie nagradzany odznaczeniami państwowymi i resortowymi

Zbigniew Mielczarek urodził się 6 stycznia 1925 r. w Mominie w gminie Waśniów. Jako 16-letni chłopiec wstąpił do ZWZ – AK. W marcu 1944 został skierowany do oddziału partyzanckiego por. Kazimierza Olchowiaka ps. „Zawisza”, który działał na terenie powiatu opatowskiego i sandomierskiego. W sierpniu 1944 w czasie Akcji Burza został dowódcą drużyny w 6 kompanii II batalionu 2 Pułku Piechoty Legionów AK

Upór oraz chęć pokazania następnym pokoleniem wartościowych spraw stawia mjr. Zbigniewa Mielczarka w szeregu osób dbających o historię oraz mających dla niej ogromny szacunek. To dzięki współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej praca społeczna żołnierza AK nie zostanie nigdy zapomniana. Do końca swojego życia major Zbigniew Mielczarek pozostawał niezwykle aktywny i pełen zapału do pracy /za www.kielce.uw.gov.pl/ /inf. z 22.12.2021/ /28.12.2021/

Zmarł major Zbigniew Mielczarek, był żołnierzem AK
Nie żyje mjr Zbigniew Mielczarek – kombatant, żołnierz Armii Krajowej, wieloletni prezes Zarządu Okręgu Kielce Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej
Major Mielczarek był też członkiem Świętokrzyskiego Porozumienia Kombatantów i Osób Represjonowanych z okresu II wojny światowej – Organu opiniodawczo-doradczego marszałka województwa świętokrzyskiego, jako zasłużony społecznik był laureatem Nagrody Miasta Kielce, otrzymał też Laur Specjalny Wojewody Świętokrzyskiego. Został też odznaczony wieloma odznaczeniami państwowymi i resortowymi

Dzieciństwo i młodość Pana Zbigniewa Mielczarka dały mu moc, hart ducha i nauczyły Go jak kochać Ojczyznę
Zbigniew Mielczarek urodził się 6 stycznia 1925 w Mominie gm. Waśniów w rodzinie o głębokich tradycjach patriotycznych. Ojciec Jego był legionistą, a następnie po odzyskaniu niepodległości funkcjonariuszem policji państwowej w Kielcach. Został zamordowany przez NKWD w Miednoje w kwietniu 1940, matka zmarła w 1935 r.
Już jako szesnastoletni młody człowiek 5.1.1942 wstąpił do ZWZ – AK i działał na placówce w Mominie. Jako młody chłopak był początkowo łącznikiem między Komendą Obwodu Opatów AK a Komendą Okręgu. Następnie był żołnierzem grupy sabotażowo-dywersyjnej. W 1943 r. ukończył kurs podoficerski uzyskując stopień kaprala

W marcu 1944 został skierowany przez placówkę w Mominie do oddziału partyzanckiego por. Kazimierza Olchowiaka ps. „Zawisza”, który działał na terenie powiatu opatowskiego i sandomierskiego. W oddziale był erkaemistą. W sierpniu 1944 w czasie Akcji Burza został d-cą drużyny w 6 komp. II bat. 22 pp. Leg. AK. Brał udział w wielu prowadzonych walkach, m.in. w Darominie, Łagowie, Iwaniskach, Dziebałtowie, Radoszycach, Radkowie, Królewcu Przyłogach. Uczestniczył również w przyjmowaniu zrzutów na polach zrzutowych na terenie pow. opatowskiego i sandomierskiego. Z tytułu walk w Armii Krajowej wielokrotnie wyróżniany m.in. Medalem ZiW, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej

Po zakończeniu wojny ukończył szkołę a następnie przez lata pracował w budownictwie na różnych stanowiskach, w tym kierowniczych. Był organizatorem i pierwszym dyrektorem dwóch Spółdzielczych Przedsiębiorstw Budowlanych w Kielcach i Tarnobrzegu. Z polecenia przedsiębiorstwa „EXBUD” w Kielcach był ekspertem głównego koordynatora robót w Budapeszcie
Za całokształt pracy w budownictwie kieleckim otrzymał Odznakę „Zasłużony dla Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych”, Odznakę za „Zasługi dla Kielecczyzny”, Srebrny Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski

Trudne młodzieńcze lata wywarły na niego wielki wpływ. Ostatnie dziesięciolecia poświęcił pracy społecznej na rzecz kombatantów, Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz szerzenia wśród następnych pokoleń wartości patriotycznych i upamiętniania miejsc pamięci narodowej
Zbigniew Mielczarek był współorganizatorem struktur ŚZŻAK od chwili ich powstawania w Kielcach i woj. świętokrzyskim. Był wiceprezesem Zarządu Koła 2 w Kielcach, a w latach 2006-14 prezesem Zarządu Okręgu ŚZŻAK Kielcach i członkiem ZG ŚZŻAK w Warszawie, od 2008 do 2017 członkiem Wojewódzkiej Rady Kombatantów i Osób Represjonowanych w Kielcach a następnie Świętokrzyskiego Porozumienia Kombatantów i Osób Represjonowanych

Nie sposób wymienić wszystkich jego dokonań; był inicjatorem i organizatorem upamiętniania wielu miejsc walk partyzanckich AK i poległych żołnierzy w formie tablic i pomników, m.in. Skweru im. płk Jana Bularskiego z tablicą pamiątkową w Kielcach, całego procesu zagospodarowania kwatery Armii Krajowej i budowy pomnika na Cmentarzu Komunalnym w Kielcach – Cedzynie, czy pomnika Poległych Żołnierzy Września 1939 r. w Kajetanowie, odsłoniętego w 2013 r. Był inicjatorem i współorganizatorem rekonstrukcji historycznych związanych z walkami partyzanckimi AK na obszarze dawnego woj. kieleckiego, m.in. odbicia więzienia przez oddziały Antoniego Hedy „Szarego” w Kielcach, akcji bojowych oddziału partyzanckiego Zbigniewa Kruszelnickiego „Wilka”, czy Bitwy pod Szewcami. W znacznym stopniu przyczynił się do powstania Historycznej Grupy Rekonstrukcyjnej „Jodła”

Z jego inicjatywy i dużego osobistego zaangażowania wiele szkół w województwie świętokrzyskim otrzymało im. Armii Krajowej lub jej bohaterów, m.in. Szkoła Podstawowa nr 18 w Kielcach, Gimnazjum i Szkoła Podstawowa w Mominie, czy Zespół Szkół w Kajetanowie
Mjr Zbigniew Mielczarek był także współorganizatorem uroczystości z okazji kolejnych rocznic bitew i akcji Armii Krajowej, a także przez ostatnich kilkanaście lat jest inicjatorem, autorem scenariuszy i prowadzącym uroczystości miejskie o charakterze patriotycznym, poświęconym rocznicom, m.in. wybuchu Powstania Warszawskiego, powstania Państwa Podziemnego, czy przemianowania ZWZ na AK. Brał czynny udział w uroczystościach patriotycznych na terenie całego województwa świętokrzyskiego. Był inicjatorem nazwania roku 2014 Rokiem Okrągłych Rocznic ważnych wydarzeń historycznych

Najważniejsze było dla niego zachowanie pamięci o poległych żołnierzach Armii Krajowej oraz zamordowanych na nieludzkiej ziemi. Nie ustawał w tych wysiłkach; kilkanaście lat współpracował ze szkołami, organizował prelekcje, spotkania z młodzieżą szkolną poszerzone o wyświetlanie filmów historycznych o Armii Krajowej, wspierał organizację rajdów młodzieży szkolnej szlakiem historycznych miejsc pamięci zakończonych konkursami. Miał wielki wkład w krzewienie wśród dzieci i młodzieży wartości patriotycznych oraz przekazywanie na własnym przykładzie jak należy kochać Ojczyznę. Uczestniczył w niezliczonej liczbie takich spotkań, prelekcji oraz uroczystości
Przykładem tego jest już cykliczny Międzyszkolny Projekt Edukacyjny Śladami Zbigniewa Kruszelnickiego „Wilka” i Kieleckich Miejsc Pamięci Narodowej. Ściśle współpracował z Oddziałem Kieleckim IPN, Ośrodkiem Myśli Patriotycznej i Obywatelskiej w Kielcach, Uniwersytetem Jana Kochanowskiego, Wojskiem Polskim czy Policją i wieloma stowarzyszeniami patriotycznymi

Mjr Zbigniew Mielczarek był aktywny niemal do ostatnich chwil życia, był jednym z członków Społecznego Komitetu Ufundowania Sztandaru dla 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Wojsk Terytorialnej im. mjr. Eugeniusza Gedymina Kaszyńskiego ps. Nurt /28 lutego 2020/, który został wręczony żołnierzom w sierpniu 2020
26 listopada 2021 uczestniczył w posiedzeniu Komisji Odznaki Honorowej Województwa Świętokrzyskiego podczas którego została mu wręczona nominacja na Członka Komisji Odznaki Honorowej Województwa Świętokrzyskiego
Mimo sędziwego wieku był aktywny, pełen pasji i zapału do dalszej pracy na rzecz środowiska kombatanckiego Kielc i całego woj. świętokrzyskiego. Mjr Zbigniew Mielczarek był człowiekiem który całe życie pełnił służbę Polsce i czynił to do końca życia /za kielce.tvp.pl/ /18.12.2021/

EMIL BRONIAREK

Co za ironia losu. Emil Broniarek zmarł w 40 rocznicę stanu wojennego
Emil Broniarek zmarł w 40 rocznicę stanu wojennego i zaledwie cztery miesiące po śmierci swojej ukochanej mamy

Przeżył w ukryciu stan wojenny. On nie tylko się ukrywał, ale bardzo intensywnie działał w podziemiu antykomunistycznym w latach 1982-89 jako drukarz i introligator wydawnictw NOWEJ. Uczestnik protestów robotniczych w 1976 r. na Wydziale Montażu ZM Ursus. W latach 1978-81 r. współpracownik KSS KOR, kolporter wydawanego przez KOR pisma „Robotnik”

21 sierpnia 1980 brał udział w założeniu Robotniczego Komitetu Solidarności ze Strajku-jącymi Robotnikami Wybrzeża w Zakładach Mechanicznych Ursus. Był delegatem ursusowskiej załogi do Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego przy Stoczni Gdańskiej im. W. Lenina. Członek założy-ciel „Solidarności” w ZM Ursus od września 1980
Wielokrotnie aresztowany na 48 godzin i przesłuchiwany przez SB, a przy okazji jego mieszkanie było dokładnie przeszukiwane. 29 maja 1985 został aresztowany i przetrzymywany do rozprawy sądowej w areszcie śledczym Warszawa – Mokotów. Skazany przez Sąd Rejonowy w Wołominie na 1 rok i 4 miesiące więzienia, 4 czerwca 1986 warunkowo zwolniony

W 1988 r. brał udział w odbiorze sprzętu poligraficznego z Francji na potrzeby niezależnych wydawnictw drukowanych w NOWEJ
Emil Broniarek został w 1999 r. wyróżniony odznaką Zasłużony Działacz Kultury, a w 2006 r. odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski
Emil Broniarek, ur. 11 lipca 1952 w Pruszkowie, 11 sierpnia 2021 pochował na Cmentarzu Solipce w warszawskich Włochach /brałem w tym smutnym wydarzeniu udział/ swoją ukochaną mamę Stanisławę Popiołek, znaną bardziej pod imieniem Wanda. Był bardzo dumny ze swojej mamy, bo mama, podobnie jak jej syn, była zaciętą antykomunistyczną działaczką /uczestnikiem pierwszego strajku w stanie wojennym 14.12.1981/ w ZM Ursus i też była bardzo dumna ze swego syna. Podejrzewam że bardzo za nim tęskniła. Pewnie są razem w niebie, bo oboje przeszli piekło na ziemi, oboje byli wielkimi patriotami, a także dobrymi ludźmi. Cześć ich Pamięci! /za S. Piecyk/wio.waw.pl/ /15.12.2021/

Nekrolog ś.p. Emila Broniarka
Z głębokim smutkiem zawiadamiam że 14 grudnia zmarł Ś.P. Emil Broniarek, ur. 11 lipca 1952 w Pruszkowie
W czerwcu 1976 współorganizator robotniczego protestu na Wydziale Montażu Zakładów Mechanicznych Ursus
W latach 1978-81 współpracownik Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR” oraz kolporter niezależnego pisma „Robotnik”. W sierpniu 1980 delegat załogi ZM Ursus do Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej

W latach 1980-81 działał w Komisji Interwencji i Mediacji Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” Region Mazowsze. 14 grudnia 1981 uczestniczył w strajku w ZM Ursus, następnie do października 1983 ukrywał się. W latach 1982-89 drukarz konspiracyjnej Niezależnej Oficyny Wydawniczej NOWa
Od maja 1985 do czerwca 1986 więziony w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów

Uhonorowany Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Wolności i Solidarności oraz innymi odznaczeniami
Niech odpoczywa w Pokoju Wiecznym!
Cześć Jego Pamięci! – Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych /21.12.2021/