Chiny

ALE ZAKUPY!

​Napastnik Atletico Madryt Jackson Martinez podpisał kontrakt z Guangzhou Evergrande. Kolumbijczyk który rzadko występował w podstawowym składzie Atletico kosztował chiński klub gigantyczną kwotę 42 mln euro
Martinez stał się tym samym najdroższym piłkarzem sprowadzonym do ligi chińskiej. Poprzednim rekordzistą był Brazylijczyk Ramires, który kilka dni wcześniej przeszedł z Chelsea do Jiangsu Suning za ok. 27 mln euro
Napastnik Atletico związał się z Guangzhou czteroletnim kontraktem
Kolumbijczyk będzie grać w drużynie prowadzonej przez b. trenera m.in. reprezentacji Brazylii – Luiza Felipe Scolariego. W kadrze Guangzhou są też inni znani Brazylijczycy, jak Paulinho czy Ricardo Goulart
Martinez w lecie ub.r. trafił do Atletico z FC Porto za 35 mln euro, ale nie zdołał spełnić wielkich oczekiwań. Strzelił dwa gole w 15 meczach ligowych, nie potrafił dogadać się też z trenerem Diego Simeone i regularnie siedział na ławce rezerwowych
Transfer Kolumbijczyka do Chin pilotował słynny agent Jorge Mendes który prowadzi interesy wielu gwiazdorów światowej piłki; jego klientem jest m.in. Cristiano Ronaldo
Martinez stał się także bohaterem najdroższego transferu 2016 r.
/sport.interia.pl/ /3.2.2016/

**********

SMOG DUSI PEKIN

Władze w Pekinie postanowiły że w walce z zanieczyszczeniem powietrza w stolicy Chin zamkniętych zostanie 2.5 tys. małych firm, które emitowały do atmosfery dużą ilość szkodliwych substancji
Wśród wytypowanych do likwidacji firm znalazły się m.in. restauracje, hotele i warsztaty samochodowe. Zdaniem władz Pekinu to właśnie rosnąca liczba tego typu przedsięwzięć gospodarczych wpływa na poważne zanieczyszczenie powietrza w stolicy
Wytypowane przedsiębiorstwa mają być zamknięte do końca 2016 r. A w 2017 r. ma być wyznaczona następna liczba małych firm które będą zmuszone zakończyć działalność w stolicy
W zeszłym miesiącu w Pekinie ogłoszono „czerwony alert”, czyli maksymalny, ze względu na zanieczyszczenie powietrza. Ogłoszeniu alertu towarzyszyły nadzwyczajne środki ostrożności, m.in. ograniczanie ruchu samochodów i zamykanie fabryk w celu zmniejszenia smogu
Chińskie ministerstwo środowiska ostrzegło że w następnym tygodniu w Pekinie i prowincji Hopej spodziewany jest niebezpieczny poziom smogu
Po trzech dekadach dynamicznego rozwoju gospodarczego chińskie miasta należą do najbardziej zanieczyszczonych na świecie. Zaostrzono co prawda normy emisji spalin, inwestuje się w odnawialne źródła energii, ale 60 proc. wytwarzanej w kraju energii wciąż pochodzi z węgla
Smog bywa w Pekinie tak gęsty że nie widać nawet budynków w najbliższej okolicy. Wychodząc na ulice mieszkańcy nakładają na twarze maski ochronne
/PAP/ /9.1.2016/

Internauta napisał:
falafel: Chiny można pokonać ich własną bronią. To pazerność. Produkują bez żadnych norm, filtrów itd. Teraz duszą się, bez jednego wystrzału, rocznie z powodu smogu w samym Pekinie umiera 500 000 ludzi. Ale władza dopiero teraz ustępuje i ogranicza produkcję. Oczywiście pozwoli działać dalej tylko swoim zaufanym towarzyszom. I łapówki przy tej okazji, to łącznie może być ze 300 mln dol. w samej stolicy
/interia.pl/

**********

WIĘCEJ DZIECI

Historyczny dzień w Chinach. Tamtejszy parlament przyjął zapowiadaną wcześniej ustawę kończącą krytykowaną powszechnie politykę jednego dziecka. Od 1 stycznia Chińczycy już oficjalnie będą mogli mieć dwójkę dzieci
Politykę jednego dziecka wprowadzono w Chinach w 1979 r. Szacuje się że wskutek tego prawa liczbę urodzeń ograniczono od tego czasu aż o 400 milionów
Zakaz posiadania więcej niż jednego dziecka był powszechnie krytykowany na Zachodzie. Łamiące przepisy kobiety jeszcze kilka lat temu zmuszano do aborcji, nawet jeżeli były w zaawansowanej ciąży
Ze względu na proces starzenia się społeczeństwa chińskie władze promują teraz model rodziny 2+2. Jak poinformowano trwają nawet prace dotyczące zniesienia zakazu usług matek zastępczych
Usługi surogatek do tej pory były w Chinach zakazane, bo traktowano je jako sposób na ominięcie polityki jednego dziecka
/IAR/interia.pl/ /27.12.2015/

**********

BĘDĄ KLONOWAĆ ZWIERZĘTA

Ma to być podobno pierwsza taka fabryka na świecie. Będą podobno klonować zwierzęta
W Chinach już wkrótce ma podobno powstać największa na świecie fabryka klonująca zwierzęta. Dzięki niej Chińczycy będą podobno mieć co jeść
Xu Xiaochun, dyrektor naczelny firmy BoyaLife, stojącej za wartym blisko 30 mln funtów projektem, chce by placówka rozpoczęła działalność w pierwszej połowie 2016 r. Fabryka powstanie w mieście portowym Tiencin, ok. 160 km od Pekinu
– Będziemy podążać ścieżką którą nikt wcześniej nie szedł. Tworzymy coś czego w przeszłości nikt nie budował. Nasza fabryka będzie prawdopodobnie jedynym takim miejscem na świecie – powiedział Xu Xiaochun
Głównym celem placówki zajmującej powierzchnię 14 tys. mkw ma podobno być klonowanie bydła do celów spożywczych. W ostatnich latach zapotrzebowanie Chińczyków na wołowinę drastycznie wzrosło i taka fabryka wydaje się im jedynym wyjściem. Na początku mają podobno sklonować 100 tys. sztuk bydła. Później na skalę masową będą klonować inne gatunki zwierząt domowych. Produkcja ma sięgnąć nawet miliona sztuk
Przedstawiciele BoyaLife zapewniają że z ich linii produkcyjnych będą schodzić tylko produkty „najwyższej jakości”. W Wielkiej Brytanii mięso i mleko z klonowanych krów są nazywane „nową żywnością”, ale dostawcy potrzebują specjalnego pozwolenia by je sprzedawać. Liczne badania naukowe potwierdziły ponoć że nie ma żadnych różnic między mięsem i produktami mlecznymi z klonów a tradycyjnie hodowanymi zwierzętami
Zapotrzebowanie na klonowane zwierzęta jest ogromne, szczególnie w krajach azjatyckich. Hodowcy nie potrafią sprostać zamówieniom tradycyjnymi metodami, a klonowanie ma być dobrym rozwiązaniem
Firma BoyaLife ma w swojej ofercie klonowanie zwierząt od 2014 r. A w 2016 w chińskiej fabryce będzie można ponoć zamówić klon dowolnego psa za 73 tys. euro. Naukowcy z Tiencin będą koncentrować się także na klonowaniu koni wyścigowych i psów tropiących do lokalizowania ofiar klęsk żywiołowych lub narkotyków
/interia.pl/ /26.11.2015/