Donald Trump w Warszawie

NIESŁYCHANIE BUDUJĄCE SŁOWA

Mówi Jakub Tomasz Nowakowski, ps. Tomek, żołnierz batalionu Zośka, w Powstaniu Warszawskim w konspiracji w Zgrupowaniu Żniwiarz, działał na Żoliborzu, obecnie 92 lata:
Wystąpienie Trumpa było dla nas niesłychanie budujące. Niewątpliwie ma wielkie znaczenie że mówił to prezydent wielkiego mocarstwa, największego mocarstwa świata, mówił w tak przyjazny, pochwalny sposób dla nas, a w szczególności jeszcze o Powstaniu Warszawskim i to na tle pomnika Powstania Warszawskiego
To było dla nas bardzo budujące. Trump zapewnił nas o sojuszu, a nam bardzo zależy by sojusz z USA rzeczywiście działał. I wygląda że pięknie działa. I bardzo się z takiej wypowiedzi Trumpa cieszę, i my powstańcy bardzo się z tego powodu cieszymy
Osobiście jestem po tym wystąpieniu Trumpa podniesiony na duchu. Nie wszyscy odebrali przemówienie prezydenta USA pozytywnie, byli i tacy co twierdzili że to tylko nic nie warta propaganda, ale ja osobiście byłem zachwycony, jestem optymistą, a żeby długo żyć trzeba być optymistą!
Amerykańscy żołnierze są w Polsce i ma to duże znaczenie. Nie ma tych żołnierzy bardzo dużo, ale to już coś. Jest sprzęt amerykański, są instalowane rakiety
/Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /5.8.2017/ /podczas uroczystości upamiętniającej zdobycie przez batalion „Zośka” Obozu „Gęsiówka” na Woli/

*****

WIELKA SPRAWA

Mówi Barbara Borkowska – siostrzenica Jana Bytnara, najstarsza córka Danuty Bytnar-Dziekańskiej, siostry Bytnara:
Przemówienie Donalda Trumpa w Warszawie to wielka sprawa dla nas, że takie wielkie państwo uznaje naszą historię, naszą przeszłość, że liczy się z nami, i chce nas podnieść z tego dna w które wpadliśmy na tyle lat
/Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /5.8.2017/ /podczas uroczystości upamiętniającej zdobycie przez batalion „Zośka” Obozu „Gęsiówka” na Woli/

*****

ZROBIŁ TO JAKO PIERWSZY

Druhna Hanna Szczepanowska ps. „Heban” była jedną z łączniczek w poprzek Alej Jerozolimskich o których znaczeniu mówił prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump w swoim przemówieniu na pl. Krasińskich w Warszawie

„Do tej pory jeszcze nikt tak naprawdę nie zwrócił uwagi na ten dramatyczny szczegół Powstania, ten detal wśród tylu różnych wydarzeń. Kiedy słuchałam słów prezydenta Trumpa miałam ściśnięte gardło. Byłam bardzo zbudowana jego wiedzą o naszej historii. Zastanowiło mnie kto go nauczył Warszawy sprzed 73 lat, której nie daliśmy Niemcom rozszarpać na kawałki” – mówi Szczepanowska
Prezydent Trump, opisując obronę przejścia przez Aleje Jerozolimskie w Powstaniu Warszawskim, chciał pokazać jak ważna jest jedność; że trzeba ją utrzymać i nie dać się dzielić, nawet jeżeli koszt jest duży – uważa Hanna Szczepanowska
/PAP/fakty.interia.pl/ /11.7.2017/

*****

MÓWIŁ TO CO NAPRAWDĘ MYŚLI

Rozmowa z Grzegorzem Łęcickim, medioznawcą z UKSW w Warszawie

Nie milkną echa wizyty Donalda Trumpa w Polsce. Wielu ekspertów i polityków było pod wrażeniem przemówienia prezydenta USA. Jak ocenia pan jego umiejętności retoryczne?
Pod względem sztuki oratorskiej przemówienie Donalda Trumpa było przygotowane i wygłoszone znakomicie. Zwróciłbym uwagę na mowę ciała: podniesioną prawą rękę z zaciśniętą pięścią, czyli gest siły, kiedy mówił o bohaterstwie, walce, zmaganiach narodu; ale też na pozytywnie nacechowany gest otwartej dłoni czy najprostszy gest życzliwości, jakim jest uśmiech. Trump reagował na reakcje publiczności, potrafił wykorzystać zaistniałą sytuację, jak wtedy kiedy odwrócił się do powstańców warszawskich. Widoczna była jedność między przekazem werbalnym i niewerbalnym. W dużym stopniu Trump mówił więc to co naprawdę myśli
A jak ocenia pan samą treść przemówienia?
Było nacechowane wielkim ładunkiem emocjonalnym. Prezydent Trump nawiązywał do powstańców warszawskich, kombatantów, weteranów. Pokazał że zna polską historię. Przywołał postacie Kopernika, Chopina czy zapomnianego błogosławionego męczennika bp. Michała Kozala. Nawiązał do mszy papieskiej z 1979 r., przywołując słowa śpiewanej wówczas w Warszawie pieśni: „My chcemy Boga!”. Było to bardzo istotne. W przemówieniach polskich polityków – różnych opcji – bardzo rzadko pojawia się odniesienie do politycznej myśli Kościoła, zwłaszcza do nauczania Jana Pawła II. Jest tylko hasło „wolność”, bez pogłębienia o to czego najwybitniejszy Polak nas nauczał
Pojawiły się głosy że było to przełomowe, historyczne przemówienie
Niewątpliwie było ono ważne. Zwłaszcza że nam często narzuca się społeczną wizję pesymizmu, narzekania. Tymczasem Donald Trump zaprezentował optymizm, to że my też możemy być dumni z wielu osiągnięć, których na co dzień nie dostrzegamy. Ważne że prezydent USA jednoznacznie ocenił komunizm, którego w Polsce co poniektórzy próbują bronić i go apologizować. Ważne że przypomniał jak duże znaczenie mają historia, świadomość tożsamości narodowej, duchowego dziedzictwa, wartości moralnych, na których buduje się fundamenty narodu. Dobrze że ktoś z zagranicy nam to powiedział
/Ł. Lubański/www.rp.pl/ /9.7.2017/

*****

AMERYKA KOCHA POLAKÓW

Przemówienie prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa do Narodu Polskiego wygłoszone na placu Krasińskich w Warszawie 6 lipca 2017

Przybyliśmy na spotkanie z polskim narodem z bardzo ważnym przesłaniem: Ameryka uwielbia Polskę, Ameryka kocha Polaków. Poza tym, że Polacy dokonali wiele dla tego regionu, Amerykanie polskiego pochodzenia bardzo wzbogacili Stany Zjednoczone i jestem naprawdę dumny z tego, że poparli mnie w wyborach w 2016 r.

To ogromny zaszczyt stać w tym mieście – pod pomnikiem Powstania Warszawskiego – i zwracać się do narodu polskiego, będąc w Polsce, o jakiej marzyło tak wiele pokoleń: bezpiecznej, silnej i wolnej
Prezydent Duda i cudowna polska pierwsza dama Agata powitali nas z niezwykłą uprzejmością i serdecznością, z jakiej Polska słynie na całym świecie. Dziękuję im obojgu, a także szczególnie ciepło pani premier Beacie Szydło
Cieszymy się również, że jest z nami dziś były prezydent Lech Wałęsa – znany przywódca „Solidarności”. W imieniu wszystkich Amerykanów chciałbym też podziękować całemu narodowi polskiemu za gościnność okazaną naszym żołnierzom w Waszym kraju
Żołnierze ci są nie tylko dzielnymi obrońcami wolności – są też symbolem zaangażowania Ameryki w zapewnienie Polsce bezpieczeństwa i miejsca w silnej i demokratycznej Europie. Jesteśmy dumni, że są z nami tutaj żołnierze amerykańscy, polscy, brytyjscy i rumuńscy
Uczestniczyliśmy właśnie wraz z prezydentem Dudą w niezwykle udanym spotkaniu z przywódcami państw Trójmorza. Pragnę powiedzieć mieszkańcom tego wspaniałego regionu: Ameryka dąży do poszerzenia współpracy z wami
Będziemy chętnie pogłębiać partnerstwo i wymianę handlową z Waszymi rozwijającymi się gospodarkami. Zależy nam na tym, byście mieli zapewniony dostęp do alternatywnych źródeł energii, aby Polska i jej sąsiedzi nigdy więcej nie stali się zakładnikiem jedynego dostawcy energii
Panie Prezydencie, gratuluję Panu, a także Pani Prezydent Chorwacji, przywództwa w postaci historycznej inicjatywy Trójmorza
To moja pierwsza wizyta w Europie Środkowej w roli prezydenta – jestem zachwycony, że odbywa się ona właśnie tutaj, w tym wspaniałym kraju. Polska jest w geograficznym sercu Europy, a co ważniejsze – w polskim narodzie widać duszę Europy. Wasz naród jest wielki, bo jesteście silni wspaniałym duchem
Przez dwa stulecia Polska padała ofiarą ciągłych, brutalnych ataków. Ale mimo że jej ziemie była najeżdżane i okupowane, a państwo zniknęło nawet z mapy, nigdy nie udało się wymazać Polski z historii czy też z Waszych serc. W tych mrocznych czasach nie mieliście wprawdzie swojego kraju, ale nigdy nie straciliście swojej dumy

Dlatego mówię dziś z prawdziwym podziwem: od pól i wsi, aż po wspaniałe katedry i miejskie place Polska żyje, Polska rozwija się, Polska zwycięża. Mimo wszelkich działań, które miały zmienić czy zniszczyć Wasz kraj, mimo opresji, trwaliście i zwyciężaliście
Jesteście dumnym narodem Kopernika, Chopina i św. Jana Pawła II. Polska jest krajem bohaterów. Jesteście narodem, który naprawdę wie, czego broni
Tryumf polskiego ducha na przestrzeni stuleci, które ciężko doświadczyły kraj, daje nam wszystkim nadzieję na przyszłość, w której dobro zwycięża zło, a pokój odnosi zwycięstwo nad wojną
Dla Amerykanów Polska zawsze była symbolem nadziei – od zarania dziejów naszego narodu. Polscy bohaterowie i amerykańscy patrioci walczyli ramię w ramię w trakcie naszej wojny o niepodległość oraz w wielu późniejszych wojnach. Nasi żołnierze nadal dziś służą w Afganistanie i Iraku, zwalczając wrogów wszelkiej cywilizacji
Ameryka nigdy nie zrezygnowała z wolności i niepodległości jako prawa i przeznaczenia polskiego narodu – i nigdy nie zrezygnujemy. Oba nasze kraje łączy szczególna więź, u podstaw której leżą wyjątkowe dzieje i charakter narodu. Tego rodzaju wspólnota występuje tylko między ludźmi, którzy walczyli, przelewali krew i umierali za wolność
Symbole tej przyjaźni można napotkać w stolicy Ameryki. Zaledwie kilka kroków od Białego Domu wznieśliśmy pomniki upamiętniające postacie o takich nazwiskach, jak Pułaski i Kościuszko. Podobnie jest w Warszawie, gdzie tabliczki z nazwami ulic przypominają o Jerzym Waszyngtonie i gdzie stoi pomnik jednego z największych bohaterów świata, Ronalda Reagana
Jestem tu więc dzisiaj nie tylko po to, by odwiedzić starego sojusznika, ale by wskazać go jako przykład dla innych, którzy zabiegają o wolność i którzy pragną znaleźć odwagę i wolę do obrony naszej cywilizacji. Historia Polski to historia narodu, który nigdy nie stracił nadziei, nigdy nie dał się złamać i nigdy nie zapomniał, kim jest
Jesteście narodem o ponadtysiącletniej historii. Granice Waszego państwa wymazano z map na ponad jeden wiek – i zaledwie przed stu laty granice te zostały przywrócone
W 1920 roku, w bitwie zwanej Cudem nad Wisłą, Polska zatrzymała sowiecką armię dążącą do podboju Europy
Dziewiętnaście lat później, w 1939 roku, znów zostaliście napadnięci – tym razem od zachodu przez nazistowskie Niemcy, a od wschodu przez Związek Radziecki. Pod podwójną okupacją naród polski przeżył nieopisaną gehennę: zbrodnię katyńską, holokaust, warszawskie getto i powstanie w getcie, zniszczenie pięknej stolicy i zagładę prawie jednej piątej ludności
Kwitnąca żydowska społeczność – najliczebniejsza w Europie – została zredukowana niemal do zera w wyniku systematycznych nazistowskich mordów na żydowskich obywatelach Polski, a brutalna okupacja pochłonęła niezliczone ofiary

Latem 1944 roku armie hitlerowska i radziecka szykowały się do stoczenia w Warszawie straszliwej krwawej bitwy. W piekle na ziemi, jakie im zgotowano, Polacy stanęli w obronie swojej Ojczyzny
To dla mnie ogromny zaszczyt, że są obok mnie weterani i bohaterowie Powstania Warszawskiego. Oddajemy cześć Waszemu poświęceniu i przyrzekamy, że zawsze będziemy pamiętać Waszą walkę o Polskę i wolność
Pomnik ten przypomina nam, że w straceńczej walce z uciskiem zginęło ponad 150 tys. Polaków. Po drugiej stronie Wisły wojska radzieckie zatrzymały się – i czekały. Przyglądały się, jak naziści brutalnie zrównują miasto z ziemią, mordując okrutnie mężczyzn, kobiety i dzieci
Chcieli na zawsze unicestwić ten naród, zabijając w nim wolę przetrwania. Ale nikomu nie udało się zniszczyć odwagi i siły, które znamionują charakter Polaków
Polski męczennik biskup Michał Kozal dobrze to wyraził słowami: „Od przegranej orężnej bardziej przeraża upadek ducha u ludzi”
Przez cztery dziesięciolecia rządów komunistycznych Polska i inne zniewolone narody Europy opierały się brutalnej kampanii, której celem było zniszczenie wolności, Waszej wiary, Waszych praw, Waszej historii, Waszej tożsamości – wszystkiego, co stanowi istotę Waszej kultury i człowieczeństwa
Przez cały ten czas jednak nigdy nie straciliście ducha. Ciemięzcy próbowali was złamać, ale Polski złamać nie mogli. I kiedy nadszedł dzień 2 czerwca 1979 roku i gdy na placu Zwycięstwa na pierwszej Mszy z polskim Papieżem zgromadziło się milion Polaków – tego dnia każdy komunista w Warszawie musiał zdawać sobie sprawę, że opresyjny system wkrótce się załamie. Zrozumieli to dokładnie w tym momencie, gdy podczas kazania Papieża Jana Pawła II milion Polaków – mężczyzn, kobiet i dzieci – podjęło modlitwę
Nie prosili o bogactwa. Nie prosili o przywileje. Słowami pieśni wypowiedzieli trzy proste słowa: „My chcemy Boga”
Tymi słowami naród polski przywoływał obietnicę lepszej przyszłości. Polacy odnaleźli w sobie nową odwagę, by przeciwstawić się prześladowcom. I odnaleźli słowa, by zapowiedzieć, że Polska znów będzie Polską
Kiedy stoję tu dzisiaj przed tym pełnym wiary narodem, wciąż słychać tamte powracające echem głosy. Niosą przesłanie, które dzisiaj jest równie prawdziwe jak dawniej. Naród polski, naród amerykański i narody Europy wciąż wołają: MY CHCEMY BOGA
Razem z Papieżem Janem Pawłem II Polacy umocnili swoją tożsamość jako naród poświęcony Bogu. I za sprawą tej dobitnej deklaracji, kim jesteście, zrozumieliście, co należy uczynić. Złączeni solidarnością, wystąpiliście przeciwko uciskowi, przeciwko działającej bezprawnie tajnej policji oraz przeciwko okrutnemu i niegodziwemu systemowi, który zubażał Wasze miasta i Wasze dusze
I wygraliście. Polska zwyciężyła. Polska zawsze zwycięży!

W tym zwycięstwie nad komunizmem byliście wspierani przez silny sojusz wolnych narodów na Zachodzie, które przeciwstawiły się tyranii. A obecnie wśród najbardziej oddanych członków NATO Polska powróciła na swoje miejsce jako wiodący kraj Europy, który jest silny, niepodzielny i wolny
Silna Polska jest błogosławieństwem dla narodów Europy, o czym powszechnie wiadomo. A silna Europa jest błogosławieństwem dla Zachodu oraz całego świata
Sto lat po przystąpieniu amerykańskich sił do I wojny światowej transatlantycka więź pomiędzy Stanami Zjednoczonymi oraz Europą jest mocniejsza niż kiedykolwiek wcześniej
Nad tym kontynentem nie unosi się już widmo komunizmu. Ale dziś na Zachodzie wciąż stoimy w obliczu poważnych zagrożeń dla naszego bezpieczeństwa i stylu życia. I są to realne zagrożenia. Stawimy im czoło. I na pewno zwyciężymy
Stoimy w obliczu innej opresyjnej ideologii – której celem jest eksport terroryzmu i ekstremizmu po całym świecie. Ameryka i Europa padają ofiarą jednego zamachu terrorystycznego po drugim. Powstrzymamy je
Podczas historycznego spotkania w Arabii Saudyjskiej wezwałem przywódców ponad 50 krajów muzułmańskich, by połączyli siły dla wykorzenienia tej groźby, która zagraża całej ludzkości
Musimy zewrzeć szyki w obliczu wspólnych wrogów, by pozbawić ich terytorium, finansowania, sieci powiązań oraz wszelkich form ideologicznego wsparcia
I choć zawsze będziemy otwarci na nowych obywateli, którzy podzielają nasze wartości i kochają nas, nasze granice zawsze będą zamknięte przed terroryzmem i ekstremizmem
Walczymy zdecydowanie z radykalnym islamskim terroryzmem. I walkę tę wygramy. Nie możemy zaakceptować tych którzy posługują się nienawiścią, by usprawiedliwić przemoc wymierzoną w niewinnych

Obecnie Zachód również staje w obliczu sił których celem jest wystawienie na próbę naszej woli, zachwianie naszej determinacji i zagrożenie naszym interesom. By przeciwstawić się nowym formom agresji, w tym propagandzie, przestępczości finansowej oraz atakom cybernetycznym, musimy tak przystosować nasz sojusz by skutecznie konkurował w nowych obszarach i na nowych polach bitewnych
Wzywamy Rosję by zaprzestała swoich destabilizujących działań na Ukrainie i wszędzie indziej, i przestała udzielać wsparcia wrogim reżimom – w tym Syrii i Iranowi – a zamiast tego przyłączyła się do wspólnoty odpowiedzialnych narodów w naszej walce przeciw wspólnym wrogom i w obronie cywilizacji
I w końcu, po obu stronach Atlantyku, nasi obywatele mierzą się z jeszcze jednym niebezpieczeństwem – z którym możemy sobie w pełni poradzić. To zagrożenie jest dla niektórych niewidoczne, ale dla Polaków – znajome. Stały rozrost rządowej biurokracji, która pozbawia ludzi woli działania i bogactwa. Zachód osiągnął wielki sukces nie dzięki biurokracji i regulacjom, ale dlatego że ludzie mieli możliwość podążania za swoimi marzeniami i realizowania swoich dążeń
Amerykanie, Polacy i narody Europy cenią indywidualną wolność i suwerenność. Musimy pracować razem by przeciwstawić się siłom, niezależnie od tego, czy pochodzą z wewnątrz czy zewnątrz, z Południa czy Wschodu, które z czasem grożą podważeniem tych wartości i zerwaniem więzów kultury, wiary i tradycji, które stanowią o naszej tożsamości. Jeżeli się im nie przeciwstawimy siły te pozbawią nas odwagi, nadwątlą naszego ducha i osłabią naszą wolę niezbędną do obrony siebie i naszych społeczeństw
Ale podobnie jak nasi przeciwnicy i wrogowie z przeszłości dowiedzieli się tego w Polsce – wiemy że te siły są również skazane na porażkę
Są skazane na porażkę nie tylko dlatego że nasz sojusz jest silny, nasze kraje odporne i nasza potęga nie ma sobie równych, choć wszystko to jest prawdą
Nasi przeciwnicy są skazani na porażkę bo nigdy nie zapomnimy KIM JESTEŚMY. Jeżeli nie zapomnimy nikt nas nie pokona. Nie zapomną Amerykanie. Nie zapomną narody Europy

Jesteśmy najbardziej wolną i najwspanialszą wspólnotą narodów jaką znał świat. Komponujemy symfonie. Dążymy do innowacji
Oddajemy cześć naszym starożytnym bohaterom, pielęgnujemy nasze odwieczne tradycje oraz zwyczaje i zawsze szukamy oraz odkrywamy nowe możliwości
Nagradzamy błyskotliwe talenty, dążymy do doskonałości i uwielbiamy inspirujące dzieła sztuki które oddają cześć Bogu
Cenimy praworządność i bronimy prawa do wolności słowa
Wspieramy kobiety – filary naszego społeczeństwa i naszego sukcesu
A w sercu naszego życia stawiamy wiarę i rodzinę, a nie władze i biurokrację
Wszystko poddajemy debacie i kwestionujemy. Chcemy poznać wszystko, by lepiej poznać siebie
I przede wszystkim doceniamy godność życia każdej ludzkiej istoty, bronimy praw każdego człowieka i podzielamy nadzieję na życie w wolności tkwiące w każdej ludzkiej duszy
Tacy właśnie jesteśmy. Takie są bezcenne więzy które nas łączą. Jako narody, jako sprzymierzeńców i jako cywilizację

To co mamy; to co odziedziczyliśmy po naszych przodkach nie istniało nigdy wcześniej. Wiecie o tym lepiej niż ktokolwiek inny, bo stoją tu z nami bohaterowie tamtych wydarzeń. A jeżeli nie uda nam się tego obronić – nie zaistnieje to nigdy ponownie. Więc nie wolno nam przegrać
Tę wielką międzynarodową społeczność łączy jeszcze jeden wspólny element: to NARÓD, a nie możni tego świata, stanowił zawsze podwaliny naszej wolności i kamień węgielny naszej siły
To naród stanowił i stanowi podwaliny tych wartości tutaj w Polsce, tu w Warszawie, i od samego początku jej istnienia stanowił podwaliny Ameryki
Nie po to obywatele naszych państw bili się wspólnie o wolność, nie po to wspólnie przetrwali horror wojen, nie po to wspólnie stawiali opór złu, by teraz zaprzepaścić tę wolność przez brak poczucia dumy i wiary w wartości które wyznajemy. Nie dopuściliśmy i nie dopuścimy do tego
Dopóty wiemy skąd przyszliśmy, dopóki wiemy dokąd zmierzamy
Amerykanie są świadomi że silne przymierze wolnych, suwerennych i niezależnych państw to najlepszy sposób na obronę naszych swobód i naszych interesów. To dlatego moja administracja domaga się od wszystkich członków NATO wywiązywania się w pełni ze swoich sprawiedliwie ustalonych zobowiązań finansowych
Stanowisko to już zaowocowało dodatkowymi miliardami dolarów. Moim zdaniem te miliardy inaczej by nie napłynęły. Krytykom naszego twardego stanowiska chciałbym przypomnieć że USA okazały nie tylko słowami ale PRZEDE WSZYSTKIM CZYNAMI swoje nieugięte poparcie dla artykułu 5 wielostronnych zobowiązań obronnych. Łatwo rzucać słowa ale liczą się CZYNY. Dla swojego własnego dobra EUROPA MUSI ZROBIĆ WIĘCEJ. Musi pokazać że wierzy w swoją przyszłość inwestując w nią SWOJE WŁASNE PIENIĄDZE
Właśnie dlatego przyklaskujemy decyzji Polski o zakupie od USA sprawdzonych w boju systemów obrony powietrznej i przeciwrakietowej Patriot. Najlepszych na świecie. Właśnie dlatego tak cenimy naród polski który jako jeden z nielicznych w NATO spełnia wymogi inwestycyjne we wspólną obronność. Dzięki Polsko za to że dla innych krajów członkowskich NATO stanowisz wzór do naśladowania

Nasza obronność to nie tylko zobowiązania finansowe, to także zaangażowanie WOLI. Historia Polski uczy nas że obrona Zachodu nie zależy ostatecznie od pieniędzy, ale od woli przetrwania narodu. I tu pojawia się zasadnicze pytanie naszych czasów: czy Zachód ma WOLĘ przetrwać?
Czy wystarczająco silnie wierzymy w system naszych wartości by bronić ich za wszelką cenę? Czy darzymy wystarczającym szacunkiem naszych obywateli by bronić granic w których żyją? Czy wystarczy nam chęci i odwagi by bronić naszej cywilizacji w obliczu tych którzy starają się ją podstępnie unicestwić?
Na nic zdadzą się największe gospodarki świata i broń największego rażenia jeżeli zabraknie silnej rodziny i solidnego systemu wartości. Tych którzy zapomnieli o ich kluczowym znaczeniu zachęcam do odwiedzenia kraju który nigdy tego nie zapomniał, niech przyjadą do Polski

Niech przyjadą tu, do Warszawy, i niech poznają historię Powstania Warszawskiego. Niech poznają historię Alei Jerozolimskich
W sierpniu 1944 roku, tak jak teraz, Aleje Jerozolimskie były jedną z głównych arterii przecinających miasto ze wschodu na zachód. Kontrola nad nią miała kluczowe znaczenie dla obu stron bitwy o Warszawę. Wojsko niemieckie chciało ją przejąć jako najkrótszą drogę przemieszczania oddziałów na front i z frontu
Dla członków polskiej Armii Krajowej natomiast możliwość przedostawania się na północ i na południe przez Aleje Jerozolimskie miała zasadnicze znaczenie dla utrzymania Śródmieścia, a tym samym utrzymania przy życiu samego Powstania
Noc w noc, pod obstrzałem broni maszynowej, Polacy znosili worki z piaskiem by bronić swego wąskiego przejścia w poprzek Alei Jerozolimskich. Dzień w dzień wróg rozbijał je w drobny mak. Wtedy Polacy zrobili okop, a wkrótce barykadę. W ten sposób nieustraszeni powstańcy zaczęli przekraczać tę arterię
To wąskie przejście zadecydowało o kontynuacji Powstania. Mieszkańcy i powstańcy, ryzykując życie, biegli tym wąskim przejściem by nieść pomoc swemu miastu. „To było zaledwie kilka metrów – wspominała młoda kobieta Greta. – Ten śmiertelnie niebezpieczny fragment ulicy przesiąknięty był krwią posłańców, łączniczek i kurierów”
Snajperzy brali ich na cel. Żołnierze wroga palili każdy budynek, a kiedy atakowali barykadę wykorzystywali Polaków jako żywe tarcze dla swych czołgów
Wróg nie ustawał w ataku na maleńki przyczółek cywilizacji, a Polacy nie ustawali w jego obronie
Przesmyk przez Aleje Jerozolimskie wymagał ciągłej obrony, napraw i umocnień. Ale wola obrońców, nawet w obliczu śmierci, była niezachwiana; przejście istniało do ostatnich dni Powstania. Nigdy nie zostało zapomniane
Pamięć o ofiarach tego heroicznego wydarzenia woła do nas przez dziesięciolecia, a wspomnienia o obrońcach przejścia przez Aleje Jerozolimskie należą do najbardziej żywych
Ci bohaterowie przypominają nam że Zachód został ocalony dzięki krwi patriotów, że każde pokolenie ma w tej obronie do odegrania swoją rolę. I że każda piędź ziemi, każdy centymetr naszej cywilizacji jest tej obrony wart

Nasza walka w obronie Zachodu nie zaczyna się na polu bitwy, zaczyna się od naszych umysłów, naszej woli, naszych dusz
Dzisiaj więzy spajające naszą cywilizację mają znaczenie nie mniejsze – i wymagają nie mniej zaciekłej obrony – niż ta piędź ziemi na której skupiała się nadzieja Polski na istnienie. Nasza wolność, nasza cywilizacja i nasze przetrwanie zależą od tych właśnie więzi historii, kultury i pamięci
I dziś, tak jak zawsze, Polska jest w naszych sercach, kiedy jej naród walczy. Ogłaszam dziś światu że tak jak nie udało się złamać woli Polski NIE UDA SIĘ NIGDY ZŁAMAĆ WOLI ZACHODU
System naszych wartości ZWYCIĘŻY. Nasze narody ROZKWITNĄ. A nasza cywilizacja ZATRIUMFUJE
Walczmy więc wszyscy jak Polacy – O RODZINĘ, O WOLNOŚĆ, O OJCZYZNĘ I O BOGA
Dziękuję Wam. Niech Bóg Was błogosławi. Niech Bóg błogosławi naród polski. Niech Bóg błogosławi naszych sprzymierzeńców. Niech Bóg błogosławi Stany Zjednoczone Ameryki
/Źródło: Ambasada USA w Polsce/