Policja

OKRADALI GALERIE

Pięć osób, w tym dwóch żołnierzy zawodowych, jest podejrzanych o udział w grupie przestępczej która dokonywała kradzieży w galeriach handlowych w całej Polsce – poinformowała Prokuratura Krajowa

Kradziono głównie odzież, obuwie i urządzenia elektryczne. Inni członkowie grupy udzielali pomocy w zbywaniu i nabywaniu rzeczy pochodzących z kradzieży
Ustalenia śledztwa Wydziału ds. wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie pozwoliły postawić zarzuty pięciu osobom – trzem cywilnym i dwóm żołnierzom zawodowym. Według prokuratury działalność przestępcza stanowiła dla nich „stałe źródło dochodów”
Anna B. podejrzana jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej /za co grozi do pięciu lat więzienia/, kradzieże /kara do pięciu lat/ oraz umyślne paserstwo /kara do pięciu lat/. Anna M. podejrzana jest o udział w tej grupie i kradzieże; takie same zarzuty usłyszał również Bartłomiej S. Dwóm żołnierzom – st. szer. Grzegorzowi D. oraz mł. chor. Dominikowi L. przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz umyślnego paserstwa
Wobec podejrzanych cywilnych prokurator zastosował dozór policyjny, a żołnierzy dozór dowódcy ich jednostki wojskowej
Śledztwo zostało powierzone do dalszego prowadzenia Żandarmerii Wojskowej w Lublinie
/PAP/ /26.7.2017/

*****

AKCJA POLICJI W KLUBIE NOCNYM

Gigantyczną akcję wymierzoną w jeden z klubów nocnych działających w ramach znanej sieci przeprowadzili gdańscy policjanci

W nocy do lokalu w śródmieściu Gdańska weszło kilkudziesięciu funkcjonariuszy, a także prokurator, biegli i funkcjonariusze krajowej administracji skarbowej
Celem akcji była weryfikacja niepokojących informacji operacyjnych do których policjanci docierali przez kilka miesięcy dochodzenia, zestawiając informacje pochodzące z kilkudziesięciu zgłoszeń. Wynikało z nich m.in. że klienci klubu – głównie obcokrajowcy – otrzymują bez swojej wiedzy środki psychoaktywne, a potem naciągani są na znaczne kwoty pieniędzy. Substancje te podawane miały być im podstępnie, razem z promocyjnymi drinkami
Z informacji reportera wynika że zatrzymanych zostało co najmniej 20 osób – same kobiety. Według ustaleń dziennikarza – pracownice, ale też menedżerka klubu
Od klientów pobierana były krew i mocz do badań; było to konieczne bo środki po upływie doby znikają z organizmu i są niewykrywalne
Pierwsze badania potwierdziły ponoć w serwowanych tam drinkach obecność środków psychoaktywnych
/Kuba Kaługa/mal/RMF FM/interia.pl/ /1.7.2017/

*****

NAGRODZENI ZA DZIELNOŚĆ

– Jestem dumny że mogę wyróżnić prawdziwych bohaterów jakimi są nagrodzeni dziś funkcjonariusze – mówił minister Mariusz Błaszczak do uhonorowanych Krzyżami Zasługi za Dzielność i Medalami za Ofiarność i Odwagę

Przed uroczystością szef MSWiA wręczył również nagrody 10 funkcjonariuszom z Poznania i warszawskiego CBŚP którzy zatrzymali Arkadiusza Ł. ps. „Hoss”, szefa tzw. „mafii wnuczkowej” podstępem okradającej starszych ludzi
– Słyszeliśmy o dokonaniach wszystkich nagrodzonych, ratowali największą wartość którą jest życie ludzkie – mówił minister. – O tych dobrych przykładach należy mówić i należy je pokazywać. Wyróżniamy dziś tych którzy uratowali życie innych ludzi ryzykując własnym zdrowiem
Krzyże Zasługi za Dzielność nadane przez prezydenta a wręczone przez ministra otrzymało 13 policjantów i 2 strażaków. Jeden funkcjonariusz Straży Granicznej otrzymał Medal za Ofiarność i Odwagę. Minister Błaszczak zdecydował także o przyznaniu nagród finansowych za szczególne osiągnięcia które otrzymało łącznie 20 funkcjonariuszy Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej i Biura Ochrony Rządu
– Bardzo dziękuję wam za postawę podczas służby i że nie przechodzicie obok kiedy widzicie krzywdę innych. Jestem spokojny jeżeli chodzi o bezpieczeństwo Polski i Polaków, bo nad tym bezpieczeństwem czuwają profesjonaliści – mówił szef MSWiA podczas uroczystości w Warszawie
Nagrody odebrali także policjanci którzy uratowali życie dziecku mającemu problem z oddychaniem, funkcjonariusze którzy odnaleźli porwaną 12-letnią Amelię z Golczewa, a także dzielnicowy który uratował życie 6-letniego Oliwiera pogryzionego przez psa w Dubinie
Podczas uroczystości minister przypomniał że MSWiA nie prowadzi prac nad zmianami w systemie emerytalnym polskich funkcjonariuszy. – Póki rządzi PiS ten system nie będzie zmieniany. Wręcz przeciwnie dbamy by warunki do służby były jak najlepsze. Wprowadziliśmy program modernizacji służb i przeznaczyliśmy fundusze na podwyżki, a dodatkowe pieniądze posłużą do zakupu nowoczesnego sprzętu i na remont infrastruktury. Nie będziemy oszczędzać na bezpieczeństwie – mówił Błaszczak. – Polska jest bezpieczna dzięki zaangażowaniu funkcjonariuszy i działaniom rządu który tworzy dobre warunki do pełnienia służby
– Wyróżniłem też policjantów z Poznania i warszawskiego CBŚP którzy ponownie zatrzymali człowieka który stworzył mafię wyłudzającą pieniądze. Nie mogą z nami uczestniczyć w tej uroczystości, ale jestem dumny że już drugi raz mam zaszczyt nagradzać „łowców cieni” za ich pracę – mówił Błaszczak
Wyróżnienia odebrali m.in. post. Monika Mrówczyńska i sierż. Patryk Wiśniewski – policjanci z drogówki którzy uratowali życie dziecku mającemu problem z oddychaniem, mł. asp. Andrzej Artemiuk i asp. szt. Krzysztof Adamowicz, którzy odnaleźli porwaną 12-letnią Amelię z Golczewa, a także mł. asp. Karol Wieczorek, który uratował życie 6-letniego Oliwiera pogryzionego przez psa w Dubinie
Wśród odznaczonych krzyżami znaleźli się m.in. asp. Piotr Sowiński, st. asp. Ireneusz Kozicz, post. Piotr Leśniak i st. post. Paweł Koral. 31 stycznia 2016 r. o godz. 3:30 otrzymali oni informację o pożarze bloku. Udali się na miejsce i ewakuowali mieszkańców, wynieśli m.in. śpiące dzieci. W czasie interwencji funkcjonariusze ucierpieli, asp. Sowiński w wyniku zadymienia zasłabł, a pozostali z tego samego powodu zostali przewiezieni na SOR
Krzyż Zasługi otrzymał również st. sierż. Bartosz Marciniak, policjant który pełni służbę w Komisariacie Wodnym we Wrocławiu. 5 października 2015 r. razem z post. Piotrem Połciem otrzymali informację że nieznana osoba skoczyła z mostu kolejowego do Odry. Po przybyciu na miejsce st. sierż. Marciniak wskoczył do wody i wyciągnął tonącego na brzeg, post. Połeć udzielił mu pomocy przedmedycznej. Później okazało się że osobą która wpadła do wody była 13-letnia dziewczynka
Mł. asp. Krzysztof Korba i kom. Radosław Kacprzak, także nagrodzeni Krzyżami Zasługi, w styczniu 2015 podjęli interwencję wobec mężczyzny który na dachu dziesięciopiętrowego budynku groził że skoczy i popełni samobójstwo. Dach był mocno oblodzony. Okazało się że niedoszłemu samobójcy próbowało pomóc dwóch mężczyzn którzy poślizgnęli się i w efekcie cała trójka znalazła się w niebezpieczeństwie, bo zaczęli osuwać się z krawędzi dachu. Policjanci uratowali wszystkich. Okazało się że niedoszły samobójca był pod wpływem alkoholu, a dodatkowo próbował wyrwać się interweniującym funkcjonariuszom…
/Krzyż Zasługi za Dzielność został ustanowiony w 1928 przez prezydenta RP Ignacego Mościckiego. Odznaczenie nadawane jest m.in. funkcjonariuszom Policji i Straży Pożarnej za czyny dokonane w specjalnie ciężkich warunkach, z wykazaniem wyjątkowej odwagi, z narażeniem życia lub zdrowia, w obronie prawa, nietykalności granic państwowych oraz życia, mienia i bezpieczeństwa obywateli/
/www.mswia.gov.pl/ /20.3.2017/

Podczas powyżej opisanej uroczystości rozmawiałem z komendantem głównym policji nadinspektorem Jarosławem Szymczykiem

JESTEM DUMNY Z WSZYSTKICH

Nawiązując do tej uroczystości czy panu też zdarzyło się coś tak szczególnego w policyjnej pracy z czego może pan być dumny?
Podczas już 27 lat mojej policyjnej służby takich sytuacji nie brakowało. Też zdarzały mi się akcje ratunkowe związane z pożarami, w których to akcjach uczestniczyłem bezpośrednio. Ale chyba moje największe sukcesy były w czasie pracy w pionie kryminalnym, to zdarzenia związane z głośnymi zabójstwami, poważnymi sprawami kryminalnymi. To dominowało jednak w mojej pracy policyjnej przez tych 27 lat
Którego albo których policjantów z tych dziś wyróżnionych szczególnie pan ceni za to co zrobili?
Jestem dumny z całej stutysięcznej formacji, z wszystkich którzy każdego dnia wkładają policyjny mundur by zapewnić Polakom jedną z podstawowych potrzeb, czyli bezpieczeństwo. Każdy z nich wychodząc na służbę jest potencjalnie gotowy by nieść pomoc drugiemu człowiekowi, nawet z narażeniem własnego życia. I te czyny bohaterskie, kiedy życie policjanta jest narażane, budzą najwyższy podziw. A trzeba powiedzieć że praktycznie zdecydowana większość osób tu dziś wyróżnionych z formacji którą mam zaszczyt kierować była w sytuacjach kiedy narażały własne życie. Po to by ratować tę wartość najwyższą, czyli życie drugiego człowieka
Pytanie o całą obecną naszą Policję. Czy ocenia pan ją jako doskonałą, jako średnią, czy jako słabą?
Wysoko oceniam poziom profesjonalizmu polskich policjantów, aczkolwiek my nie spoczywamy na laurach i mamy świadomość tego że trzeba cały czas się rozwijać, ciągle zmieniać nasze struktury, ciągle dostosowywać się do potrzeb społeczeństwa. Chcemy przede wszystkim zmieniać się w obszarze kontaktu z ludźmi, to dla nich pełnimy tę służbę i to od nich chcemy wiedzieć gdzie i kiedy jesteśmy potrzebni. Stąd na przykład Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa, więc narzędzie pozwalające na dodatkowy kanał między społeczeństwem a policjantami, by zgłaszać nam te obszary gdzie ludzie widzą zagrożenie swojego bezpieczeństwa, byśmy my mogli skutecznie na to reagować. To stawiam jako priorytetowe zadanie polskiej Policji, czyli pomagamy i chronimy, jesteśmy bliżej ludzi i zapewniamy im bezpieczeństwo
Inne pilne zadania jakie pan sobie stawia jako szef policji?
To jest na pewno ustawa modernizacyjna polskiej Policji, bo to wielka szansa dla naszej formacji by poprawić jakość jej funkcjonowania, by wyposażyć policjantów w odpowiedni, profesjonalny sprzęt, zapewnić im bezpieczeństwo w czasie służby, ale też zapewnić godne zarobki. Pierwszy etap podwyżek w ramach układów modernizacyjnych już za nami, zarówno policjanci jak i pracownicy Policji otrzymali podwyżki średnio po 250 zł. Przystępujemy do realizacji kolejnego etapu ustawy modernizacyjnej, a więc nowych inwestycji budowlanych, czyli siedziby i obiektów polskiej Policji, zapewnienia sprzętu transportowego, wyposażenia, sprzętu uzbrojenia, lotnictwa, pojazdów. Chcemy by Policja nie tylko siłą ludzi którzy w niej pełnią służbę była profesjonalna, ale także siłą sprzętu którą nasi funkcjonariusze dysponują
/Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /20.3.2017/

*****

ZGINĄŁ KOMENDANT

Wieczorem 16 marca na drodze Małomice – Bobrzany w powiecie żagańskim miał miejsce wypadek drogowy w wyniku którego zginął kierujący samochodem osobowym komendant komisariatu policji w Szprotawie podinsp. Piotr Tomkiewicz

Policjant zginął na służbie jadąc nieoznakowanym policyjnym radiowozem. Okoliczności i przyczyny tragicznego wypadku bada Prokuratura Rejonowa w Żaganiu
Podinsp. Piotr Tomkiewicz miał 45 lat. Do służby w Policji wstąpił w 1991 r. W swojej karierze zawodowej związany był głównie z pionem dochodzeniowo-śledczym, a od prawie 12 lat pełnił stanowiska kierownicze. W latach 2005-13 był komendantem komisariatu policji w Iłowej, a od czerwca 2013 kierował komisariatem policji w Szprotawie
Tomkiewicz w 2010 r. został odznaczony przez ministra spraw wewnętrznych i administracji Srebrną Odznaką „Zasłużony policjant”, a w 2013 r. Medalem Srebrnym za Długoletnią Służbę, nadanym przez Prezydenta RP
Podinsp. Piotr Tomkiewicz pozostawił żonę i dwoje dzieci w wieku 19 i 11 lat
/Policja//fakty.interia.pl/ /17.3.2017/

*****

HANDLOWALI KOBIETAMI

Grecka policja rozbiła grupę przestępczą która handlowała kobietami z Ukrainy. Do tej pory aresztowano kilku członków gangu, Greków i cudzoziemców, i uwolniono około dwudziestu kobiet które zmuszano do pracy w domach publicznych w Atenach

Policja nadal poszukuje kilku współpracowników grupy przestępczej, w tym 32- letniego Albańczyka któremu sprzedawano kobiety niespełniające oczekiwań gangu
Ofiary były wyszukiwane w ubogich rejonach Ukrainy. Obiecywano im legalną pracę w Atenach i wysokie zarobki. Po przybyciu na lotnisko handlarze ludźmi zabierali kobietom dokumenty i umieszczali je w jednym z sześciu wynajmowanych w Atenach mieszkań
Następnie kobiety przewożono do domów publicznych które nadzorował gang
Przestępcy zabierali im całe dochody, a kiedy nie byli zadowoleni z ich usług, sprzedawali za 3 tys. euro
Członkom szajki postawiono zarzuty udziału w organizacji przestępczej, handlu ludźmi, zmuszania do prostytucji oraz naruszenia przepisów dotyczących cudzoziemców i prania brudnych pieniędzy
/IAR/ /15.10.2016/

*****

EMERYTURY BEZ ZMIAN

Minister Mariusz Błaszczak: MSWiA nie planuje zmian w systemie emerytalnym służb mundurowych

Nawiązując do artykułu w „Dzienniku Gazecie Prawnej” Mariusz Błaszczak, minister spraw wewnętrznych i administracji, zapewnił że MSWiA nie prowadzi i nie planuje prowadzić żadnych prac związanych ze zmianami w systemie emerytalnym służb mundurowych. – Bardzo stanowczo i jednoznacznie dementuję – nie prowadzimy takich prac i nie planujemy by takie prace były prowadzone. MSWiA nie planuje żadnych zmian w systemie emerytalnym służb mundurowych – zapewnił szef MSWiA
Minister zwrócił również uwagę że MSWiA przygotowało ustawę dotyczącą obniżenia emerytur esbeckich. – Wprowadzenie jej pozwoli na oszczędności w budżecie państwa, chodzi o kwotę powyżej 100 mln zł rocznie – zapowiedział minister
/Wydz. Prasowy, ul. Batorego 5, 02-591 Warszawa, tel. 22 601 44 27, mswia.gov.pl/

*****

POLICJANT RATUNKOWY

Dzielnicowy z Poczesnej k. Częstochowy, st. sierż. Kamil Wojtasik, wracając po służbie do domu odciągnął z torowiska mężczyznę który najprawdopodobniej chciał rzucić się pod pociąg

Policjant w ostatniej chwili ściągnął go z przejazdu kolejowego. Gdyby nie reakcja dzielnicowego 32-latek mógł stracić życie
Do zdarzenia doszło w czwartek 8 września po południu w miejscowości Słowik. Dzielnicowy z Poczesnej jadąc swoim samochodem po służbie do domu zauważył stojącego na przejeździe kolejowym mężczyznę
Policjant zatrzymał auto kilkanaście metrów dalej i spostrzegł że szlabany zostały opuszczone a człowiek w dalszym ciągu stoi między nimi na torach. O wszystkim poinformował oficera dyżurnego a sam krzyczał do mężczyzny z daleka by zszedł z torowiska. Ten jednak nie reagował
Kiedy widać już było nadjeżdżający z dużą prędkością pociąg, którego maszynista dawał sygnały dźwiękowe, dzielnicowy postanowił podjął interwencję. Obawiając się o niekontrolowaną reakcję mężczyzny najpierw szedł do niego powoli a następnie podbiegł i ściągnął go z torów
Kilka sekund później przejechał pociąg. 32-latek był trzeźwy. Swoje zachowanie tłumaczył problemami osobistymi
Zdarzenie zarejestrowała kamera monitoringu
/Interia.pl/ /12.9.2016/

*****

TAJEMNICA SPRZED 7 LAT

Policjanci z gdańskiego Archiwum X ustalili co stało się z 40-letnią Grażyną Ż., po której ślad zaginął w 2009 r. Po siedmiu latach od zaginięcia śledczy odnaleźli szczątku kobiety – informuje „Dziennik Bałtycki”

Policjanci z gdańskiej sekcji poszukiwań i identyfikacji oraz funkcjonariusze z policyjnego Archiwum X na jednej z posesji na terenie powiatu wejherowskiego odnaleźli zakopane szczątki ludzkie. Jak podaje „Dziennik Bałtycki”, powołując się na nieoficjalne informacje, szczątki odkryto na terenie posesji na której kobieta mieszkała
Policja poinformowała że w związku ze sprawą zatrzymano 49-letniego mężczyznę, członka rodziny zaginionej, któremu przedstawiono zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci. „Radio Gdańsk” informuje że najprawdopodobniej chodzi o męża kobiety. Jednak z uwagi na dobro śledztwa policja nie odniosła się do tej informacji
Zwłoki zostały przewiezione do zakładu medycyny sądowej a badania mogą pomóc ustalić przyczyny śmierci kobiety oraz spowodować ewentualną zmianę zarzutów wobec zatrzymanego
Kobieta zaginęła w 2009 roku. Z zebranych wówczas materiałów wynikało że 40-latka wyszła do sklepu i już nie wróciła. Przez wiele lat nie udało się tej wersji wykluczyć. W ostatnim czasie policjanci z zespołu ds. przestępstw niewykrytych oraz funkcjonariusze sekcji poszukiwań i identyfikacji osób KWP w Gdańsku dotarli do informacji które pozwoliły wytypować prawdopodobne miejsce ukrycia zwłok kobiety
Prokuratura podzieliła zdanie policji wydając stosowne postanowienie o przeszukaniu wskazanej posesji. W czynnościach brał udział prokurator, kilkudziesięciu policjantów z komendy wojewódzkiej, technicy kryminalistyki z Wejherowa, oraz biegli z zakresu badań terenowych i medycyny sądowej
Znalezione szczątki zostały przewiezione do zakładu medycyny sądowej, badania potwierdzą w 100 proc. tożsamość odnalezionych zwłok oraz mogą przyczynić się do ustalenia powodu śmierci
Zatrzymany 49-letni mężczyzna decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Zarzuty przedstawione zatrzymanemu mogą ulec zmianie po przeprowadzeniu badań oraz uzupełnieniu materiału dowodowego
/Interia.pl/Policja/ /11.9.2016/

******

GRANAT W SKLEPIE Z ODZIEŻĄ

Pracownice sklepu z używaną odzieżą w Kłobucku podczas rozpakowywania paczek z nieposortowanym towarem znalazły przedmiot przypominający granat

Po wezwaniu policjantów zabezpieczyli oni teren oraz ewakuowali obsługę i klientów. Katowiccy antyterroryści ustalili że znalezisko jest autentycznym granatem z II wojny światowej, który był jednak pozbawiony materiału wybuchowego i zapalnika
Ze wstępnych ustaleń wynika że granat znajdował się w jednej z paczek dostawy ubrań sprowadzonych ze Szwecji. Policjanci sprawdzają drogę jaką towar dostał się do Kłobucka. Dokładne okoliczności sprawy wyjaśni śledztwo prokuratury
/Interia.pl/Policja/ /8.9.2016/

*****

WYŁUDZIŁ LOKALE ZA 23 MLN ZŁ

Policjanci z CBŚP zatrzymali biznesmena z Chojnic /woj. pomorskie/ który wyłudził trzy nieruchomości warte 23 mln zł. Marcin Ł. usłyszał zarzuty oszustwa i prania pieniędzy. Grozi mu nawet 10 lat więzienia – poinformowała rzecznik CBŚP kom. Agnieszka Hamelusz

„Mężczyzna został zatrzymany w związku z oszustwem jakiego dopuścił się przy zakupie trzech nieruchomości. Według naszych ustaleń przy zawarciu umowy sprzedaży nieruchomości wprowadził w błąd sprzedających. Nigdy nie zamierzał zapłacić. Majątek próbował ukryć przekazując nieruchomości innej firmie” – dodała rzecznik
Podczas zatrzymania mężczyzny policjanci użyli granatu hukowego. 41-letniego Marcina Ł. zatrzymano na jednej z ulic w Chojnicach. W akcji brali udział także antyterroryści
„Po zatrzymaniu przeszukano miejsce zamieszkania biznesmena. Miał on tam m.in. specjalną skrytkę za kabiną prysznicową, w której schował 530 tys. zł i 71 tys. euro. Sprawdzamy źródło ich pochodzenia” – dodała Hamelusz
Marcina Ł. aresztowano na trzy miesiące. Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa w Chojnicach
/PAP/ /8.9.2016/

Internauci:
S.P.Q.R.: 10 lat? W normalnym kraju powiesiliby dziada. Następny przekręciarz 100 razy by się zastanowił zanim odstawiłby taki numer
true: Zawiesić na bramie ratusza za lewe ucho lub prawą nogę, ku przestrodze
polak maly: Jak to 10 lat? Przecież Ziobro obiecał takim złodziejom /powyżej 5-mln. przekręt/ 25 lat kryminału z prawdziwego zdarzenia, czyli taboret, kibel i prycza, a nie unijne luksusy w celach
/fakty.interia.pl/

*****

ROZBITO GANG NARKOTYKOWY

Straż Graniczna we współpracy z Centralnym Biurem Śledczym Policji oraz służbami z Włoch i Hiszpanii rozbiła zorganizowaną grupę przestępczą która sprowadzała z Afryki gigantyczne ilości narkotyków – dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada

Przemytnicy przewieźli z Maroka do Europy co najmniej 3.5 tony haszyszu oraz 250 kilogramów marihuany o czarnorynkowej wartości ok. 100 mln zł
W ręce funkcjonariuszy wpadło 23 Polaków. Schwytano ich nie tylko w naszym kraju, ale także we Włoszech i Hiszpanii. Wśród nich jest szef tej zorganizowanej grupy Tomasz K. ps. Klapa. To gangster który jeszcze w latach 90 dowodził gangami w Trójmieście
Największy transport narkotyków przejęto ponad miesiąc temu na morzu w okolicach Rzymu; dwaj Polacy jachtem przemycali ponad 3 tony haszyszu. Pozostali zatrzymani – jak podaje RMF FM – także wpadali z narkotykami, ale mieli ich mniej
Przemytnicy przewozili głównie samochodami po kilkadziesiąt kilogramów środków odurzających. Wszystkie działania służb w tej sprawie koordynował Europol
/RMF FM/interia.pl/ /24.8.2016/

*****

PRZEMYCILI 1000 UCHODŹCÓW

W Niemczech, Austrii i na Węgrzech policja zatrzymała 17 osób z szajki przemytników ludzi którzy – jak się szacuje – nielegalnie przerzucili przez granicę ok. 1000 uchodźców – poinformowała DPA

Uchodźców z Syrii, Afganistanu, Iraku i Iranu przerzucano z Węgier do Niemiec bądź Austrii i Francji, najczęściej po kilka osób samochodami osobowymi
Werbowano kierowców którzy za przewiezienie uchodźców z Budapesztu i Wiednia dostawali po 700 euro
Jak poinformowała DPA uchodźcy za przerzut z Wiednia do Francji musieli płacić nawet po 2400 euro od osoby
Śledczy od miesięcy interesowali się tą szajką przemytników ludzi. W końcu w ramach skoordynowanych operacji dokonano zatrzymań w Austrii, Budapeszcie i Berlinie
Podczas przeszukań w 12 domach zabezpieczono wiele telefonów komórkowych, broń palną, gotówkę i biżuterię
/PAP/ /25.7.2016/

*****

UNIEWINNIONY ZA BLIDĘ

Były oficer ABW Grzegorz S. został prawomocnie uniewinniony od zarzutu niedopełnienia obowiązków w czasie zatrzymywania Barbary Blidy

Prokuratura która pierwotnie odwołała się od uniewinnienia – 14 czerwca przed sądem odwoławczym cofnęła apelację
Rozprawa odwoławcza, podobnie jak sam proces, odbywała się bez udziału publiczności. O decyzji sądu poinformowały strony procesu
Rodzina Blidy, która nie skarżyła wyroku, jest zaskoczona
B. posłanka SLD i minister budownictwa popełniła samobójstwo podczas próby zatrzymania jej przez ABW w 2007 r. Miały jej zostać przedstawione zarzuty w śledztwie dotyczącym tzw. afery węglowej
Grzegorz S. kierował tzw. grupą realizacyjną, powołaną do zatrzymania Blidy. Łódzka prokuratura oskarżyła go o niedopełnienie obowiązków służbowych, a przez to o działanie na szkodę interesu publicznego i prywatnego „przez stworzenie niebezpieczeństwa dla prawidłowego przebiegu czynności procesowych oraz dla życia i zdrowia Barbary Blidy”
Ostatni wyrok w tej sprawie zapadł 21 października ub.r. przed Sądem Rejonowym w Siemianowicach Śląskich. Niejawny proces toczył się drugi raz bo poprzednie orzeczenie – w którym sąd skazał S. na pół roku więzienia w zawieszeniu – uchylił katowicki sąd okręgowy
W ponownym procesie siemianowicki sąd uniewinnił oskarżonego
Prokuratura Okręgowa w Łodzi, która prowadziła śledztwo w tej sprawie, w przesłanej do Sądu Okręgowego w Katowicach apelacji domagała się uchylenia październikowego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania sądowi I instancji. 14 czerwca przed sądem okręgowym zmieniła jednak stanowisko
Wyroku nie skarżyła rodzina Blidy, popierając apelację prokuratury. Cofnięciem apelacji bliscy Blidy byli zaskoczeni
/PAP/fakty.interia.pl/ /14.6.2016/

*****

WYROK ZA ZBRODNIĘ SPRZED LAT

Na 12 lat więzienia skazał 23 maja Sąd Okręgowy w Krakowie Renatę N. oskarżoną o zabójstwo męża. Kobieta chciała uzyskać po nim spadek. Wspólnik oskarżonej Artur B. spędzi w więzieniu trzy lata. Wyrok jest nieprawomocny

Sprawcy zabójstwa z 2006 r. zostali wykryci po ośmiu latach dzięki ustaleniom policjantów z tzw. Archiwum X, badającego niewyjaśnione zbrodnie sprzed lat
Prokuratura zarzuciła Renacie N. i Arturowi B. że by doprowadzić do zgonu pokrzywdzonego podali mu środek który spowodował upośledzenie ośrodkowego układu nerwowego i śpiączkę. Następnie porzucili go przy jednym z krakowskich cmentarzy. Motywem działania była chęć uzyskania spadku przez żonę
Zwłoki mężczyzny znaleziono w listopadzie 2006 w zaroślach przy cmentarzu w krakowskich Batowicach. Wiele wskazywało że 46-letni wówczas Tomasz N. zmarł z przyczyn naturalnych. I postępowanie zostało umorzone
Sprawą zainteresowali się policjanci z tzw. Archiwum X badając nietypowe zaginięcia i pozornie naturalne zgony. Analizując okoliczności i miejsce znalezienia zwłok dopatrzyli się szczegółów które nie zostały ostatecznie wyjaśnione. Ustalili że pewne detale nie pasowały do siebie i mogło dojść do zabójstwa. Postępowanie wznowiono
Zeznania członków rodziny potwierdziły wątpliwości. W rodzinie od lat trwał konflikt, m.in. na tle majątkowym, a krótko przed śmiercią mężczyzna został spadkobiercą nieruchomości poza Krakowem
W wyniku ekshumacji ustalono że mężczyzna został otruty. W jego ciele stwierdzono nienaturalnie wysokie stężenie środka leczniczego do którego nie mógł mieć dostępu
Na podstawie zebranego materiału dowodowego w marcu 2014 prokuratura postawiła zarzuty zabójstwa 44-letniej wówczas Renacie N. i 45-letniemu Arturowi B. Uczestnikiem zbrodni – według ustaleń prokuratury – był także nieżyjący już Mariusz B.
Renata N. nie przyznała się do zabójstwa męża. Utrzymywała że zabójcą był nieżyjący Mariusz B., a zbrodni miał się on dopuścić z powodu długów jej męża. Przyznała że wiedziała o planach Mariusza B., ale nie zgłosiła tego policji, bo chciała chronić dzieci
/PAP/ /24.5.2016/

*****

NIELEGALNE PAPIEROSY

Centralne Biuro Śledcze Policji zlikwidowało nielegalne wytwórnie papierosów działające w okolicach Warszawy. Było to możliwe dzięki ustaleniom funkcjonariuszy z Olsztyna

Rzecznik CBŚP komisarz Agnieszka Hamelusz powiedziała że akcję przeprowadzono jednocześnie w kilku podwarszawskich miejscowościach. Na miejscu zabezpieczono działającą linię technologiczną do produkcji i pakowania papierosów. Ponadto na miejscu znaleziono ponad 7 milionów papierosów i ponad 3 tony krajanki tytoniowej
Hamelusz dodała że policjanci zatrzymali sześciu mężczyzn, w tym jednego obywatela Ukrainy i dwóch Rosjan. Czterech zatrzymanych usłyszało zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej. Zostali aresztowani na 3 miesiące
Straty Skarby Państwa zostały oszacowane na 10 mln zł
/IAR/ /16.5.2016/

*****

„FROG” PÓJDZIE SIEDZIEĆ

Trzydzieści dni więzienia i trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych – takim wyrokiem zakończył się pierwszy z pięciu procesów 25-letniego Roberta N., znanego chyba bardziej jako „Frog”

Pierwszy wyrok zapadł już w październiku ubiegłego roku w Sądzie Rejonowym Warszawa-Mokotów. Adwokat oskarżonego, Łukasz Krupa, złożył wówczas odwołanie od wyroku do Sądu Okręgowego. Ten nie uwzględnił jednak apelacji. Oznacza to że wyrok jest prawomocny a pirat drogowy na miesiąc trafi za kratki
Zgodnie z orzeczeniem sądu Robert N. musi spędzić w więzieniu trzydzieści dni i pokryć przeszło 12 tys. kosztów sądowych
„Frog” ma też trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Jeżeli go złamie i zostanie na tym przyłapany może trafić do więzienia nawet na trzy lata
„Frog” stał się sławny w czerwcu 2014, kiedy zamieścił w internecie zapis jednego ze swoich przejazdów ulicami Warszawy. Prowadzone przez niego bmw pędziło po mieście z prędkością niemal 230 km/h
Kierowca przekraczał linię ciągłą, ignorował sygnały świetlne, jeździł pod prąd i po wysepkach
Policja zabezpieczyła krążący w sieci film, podzieliła go na pięć części i skierowała wnioski o ukaranie kierowcy do sądów w poszczególnych dzielnicach, po których poruszało się bmw. Przeciw Robertowi N. toczą się więc jeszcze cztery inne sprawy dotyczące jego drogowych wybryków. W każdym policja żąda 5 tys. zł grzywny i zakazu prowadzenia pojazdów przez trzy lata. Drogowy bilans „Froga” to 110 zarzutów łamania przepisów i ponad 500 punktów karnych
Ciekawa jest opinia psychologiczna dotycząca Roberta N. Wynika z niej że jest on poczytalny, ale stawia się ponad prawem; uważa że przepisy drogowe są dla tych którzy nie umieją jeszcze jeździć… Przed publikacją filmów w sieci przez dwa lata był notowany za cztery wykroczenia drogowe. „Frog” ma prawo jazdy od 16 roku życia, a najpierw miał uprawnienia do kierowania motocyklem
/interia.pl/ /2.3.2016/

*****

KOLEJNA ZBRODNIA W STOLICY

Nie można było przesłuchać w niedzielę 21 lutego 35-letniego mężczyzny zatrzymanego w sprawie makabrycznej zbrodni na warszawskiej Woli. Musiał wytrzeźwieć. Kiedy sam zgłosił się na policję w organizmie miał 2.5 promila alkoholu

35-letni Krzysztof S. zgłosił się w godzinach porannych do funkcjonariuszy policji i poinformował że dokonał zbrodni – poinformował Wojciech Sołdaczuk z Prokuratury Okręgowej w Warszawie
W mieszkaniu przy ul. Długosza najpierw znaleziono odciętą głowę 42-letniej kobiety. W innym pomieszczeniu znajdował się jej tułów
Zabezpieczano ślady biologiczne, ślady daktyloskopijne i inne
Prokurator z funkcjonariuszami policji próbowali też odnaleźć narzędzie zbrodni
42-latka która zginęła na warszawskiej Woli miała w marcu wziąć ślub ze swoim partnerem który przyznał się do zabójstwa
/Romuald Kłosowski/RMF/
fakty.interia.pl/ /21.2.2016/

*****

BĘDZIE EKSTRADYCJA

Maltański sąd wydał zgodę na ekstradycję do Polski Kajetana P. podejrzanego o dokonanie brutalnego morderstwa na warszawskiej Woli

Wcześniej portal maltatoday.com.mt informował że Kajetan P. zapytany czy wyraża zgodę na ekstradycję odpowiedział że tak
Kajetan P. został zatrzymany 17 lutego w stolicy Malty La Valetcie. Zatrzymania dokonali lokalni policjanci przy asyście funkcjonariuszy z Zespołu Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu i funkcjonariuszy CBŚP
„Kajetan P. był na Malcie od mniej więcej tygodnia. Zabiegał o zgodę na wyjazd do Tunezji. W hotelu podawał się za niemieckiego turystę” – powiedział Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji
27-letni Kajetan P., który pracował w jednej z warszawskich bibliotek, jest podejrzany o zabójstwo młodej kobiety na początku lutego w Warszawie. Strażacy wezwani do pożaru w mieszkaniu na Żoliborzu znaleźli w nadpalonym worku ciało młodej kobiety. Było okaleczone, bez głowy. Głowę odnaleziono później w plecaku, w tym samym mieszkaniu
Z ustaleń prokuratury wynika że mężczyzna zabił Katarzynę J. w mieszkaniu na Woli, następnie przewiózł jej ciało do wynajmowanego przez siebie mieszkania na Żoliborzu
/PAP/fakty.interia.pl/ /18.2.2016/

*****

NOWY SZEF NA MAZOWSZU

Insp. Tomasz Michułka jest od 9 lutego szefem mazowieckiej policji. Zastąpił insp. Rafała Korczaka, odwołanego przez ministra spraw wewnętrznych. Michułka od stycznia pełnił obowiązki komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi

Michułkę na komendanta wojewódzkiego policji z siedzibą w Radomiu powołał minister spraw wewnętrznych na wniosek komendanta głównego policji
Tomasz Michułka ma 45 lat. Ukończył Akademię Wychowania Fizycznego w Poznaniu i Wyższą Szkołę Policji w Szczytnie. Do policji wstąpił w 1995 r. Od początku związany był z pionem kryminalnym. Służbę rozpoczynał jako asystent Wydziału Operacyjno-Rozpoznawczego w Komendzie Rejonowej Policji Łódź-Górna
W 2000 r. został kierownikiem sekcji II Wydziału Kryminalnego KMP w Łodzi, następnie był naczelnikiem Sekcji Kryminalnej IV Komisariatu KMP w Łodzi. Od 2005 był z-cą naczelnika Wydziału Kryminalnego KWP w Łodzi. Od 2007 był naczelnikiem Wydziału Kryminalnego KWP w Łodzi. W lutym 2014 został pierwszym zastępcą komendanta wojewódzkiego policji w Łodzi
Od stycznia br. pełnił obowiązki szefa łódzkiej komendy wojewódzkiej
/PAP/ /9.2.2016/

*****

NARKOMAN SPOWODOWAŁ WYPADEK

Kierowca który 7 lutego po południu spowodował wypadek na lotnisku w Pile był pod wpływem środków odurzających. W czasie treningu w automobilklubie zderzyły się dwa samochody. Jeden z nich wjechał w przechodzące obok osoby

Siła zderzenia była tak duża że jedno z aut spadło na przechodzących obok spacerowiczów. Ranne zostały cztery osoby, w tym 8-miesięczna dziewczynka która w ciężkim stanie trafiła do szpitala
Kierowcę zatrzymano na 48 godzin w policyjnym areszcie na przesłuchanie. Mężczyzna ma obrażenia nóg. Jego stan po wypadku się poprawiał
W najcięższym stanie była 8-miesięczna dziewczynka którą przetransportowano do szpitala w Poznaniu. W Pile została jej mama która miała obrażenia wewnętrzne. Najlepiej czuła się jej druga, 9-letnia córka. Ta opuściła szpital
Z informacji od strażaków wynikało że samochody nie zderzyły się w czasie zawodów. Płyta lotniska przy Koszalińskiej w Pile często jest wykorzystywana przez tych którzy chcą ścigać się samochodami dla treningu. Poszkodowane osoby były więc tam zapewne przypadkowo, być może na spacerze
/mal/Michał Dobrołowicz/RMF/ /8.2.2016/

*****

GDZIE JEST BIBLIOTEKARZ

Podejrzany o morderstwo Kajetan P. mógł uciec za granicę. Pracownik jednej z warszawskich bibliotek ścigany przez prokuraturę za brutalne zabójstwo kobiety był widziany na warszawskim lotnisku

Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o postawienie mu zarzutu zabójstwa i o wydanie listu gończego
Do tego potrzebna jest jednak decyzja sądu o tymczasowym aresztowaniu. Prokuratura myśli też o ściganiu podejrzanego Europejskim Nakazem Aresztowania
Śledczy ostrzegają przed poszukiwanym który może być groźny dla otoczenia. Wciąż niejasne są motywy zbrodni. Mało prawdopodobny jest motyw rabunkowy lub zemsta. „Ustaleń pewnych w zakresie motywu nie mamy” – poinformował prokurator Przemysław Nowak ze stołecznej prokuratury
Do zabójstwa doszło 3 lutego w mieszkaniu ofiary, 30-letniej Katarzyny J. na warszawskiej Woli. Podejrzany miał poćwiartować i przewieźć jej ciało do wynajmowanego przez siebie mieszkania na Żoliborzu, gdzie próbował wywołać pożar. Nie wiadomo czy wcześniej coś łączyło ofiarę i podejrzanego – poza tym że kobieta udzielała korepetycji z języka włoskiego
Kajetan P. nie był karany a prokuratura nie chce potwierdzić nieoficjalnych informacji mediów że leczył się psychiatrycznie
Policja czeka na informacje o poszukiwanym pod nr. tel. 22 603-65-59, 22 603-63-52 oraz 997 i 112. Szczegółowy rysopis i zdjęcia podejrzanego są na stronie stołecznej policji www.policja.waw.pl
/IAR/ /5.2.2016/

*****

MAKABRA W WARSZAWIE

Policja ujawniła wizerunek mężczyzny który może mieć związek z makabryczną zbrodnią przy ul. Potockiej w Warszawie. W podpalonym mieszkaniu znaleziono pozbawione głowy ciało młodej kobiety

Jak podaje policja poszukiwany w związku ze sprawą jest 30-letni mężczyzna. Ma 180-185 cm wzrostu, ciemną karnację. Jest szczupły i może nosić okulary
Funkcjonariusze proszą o pomoc wszystkich którzy mają informację o miejscu pobytu poszukiwanego lub widzieli go w ostatnich dniach. Informacje można zgłaszać pod numerami telefonów 22 603-65-59, 22 603-63-52 oraz 997 i 112
Do tragedii doszło 3 lutego w budynku przy ul. Potockiej na Żoliborzu. Właśnie tam – w mieszkaniu na pierwszym piętrze – wybuchł pożar z dużym zadymieniem. W środku strażacy znaleźli zwłoki
4 lutego służbom udało się ustalić że zamordowana kobieta to 30-letnia Katarzyna J., która na początku tygodnia zaginęła na warszawskiej Woli. Nie mieszkała w lokalu w którym znaleziono jej ciało. Na 5 lutego zaplanowano sekcję zwłok kobiety
Śledczy chcą jak najszybciej przesłuchać wszystkie osoby które wynajmowały pokoje w mieszkaniu w którym znaleziono ciało kobiety. Wiadomo że mieszkało tam kilku studentów
/mn/RMF FM/ /4.2.2016/

*****

DOŻYWOCIE ZA PODWÓJNE ZABÓJSTWO

Na karę dożywotniego więzienia skazał 3 lutego łódzki sąd okręgowy 64-letniego Lecha G. który oblał benzyną i podpalił dwie urzędniczki ośrodka pomocy społecznej w Makowie k. Skierniewic

Jedna z kobiet zginęła na miejscu, druga zmarła w szpitalu
Śledczy oskarżyli mężczyznę o zabójstwo obu kobiet ze szczególnym okrucieństwem oraz spowodowanie pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób
Do tragedii doszło w grudniu 2014. Według prokuratury mężczyzna wtargnął na teren Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Makowie przynosząc ze sobą co najmniej trzy plastykowe pojemniki z benzyną. Rozlał benzynę na urzędniczki pracujące w jednym z pokoi i podpalił je. Dodatkowo zamknął drzwi od zewnątrz i przytrzymywał je tak by kobiety nie mogły uciec
Jedna z kobiet w wyniku rozległych obrażeń zginęła na miejscu, druga zmarła po trzech dniach w szpitalu. Wkrótce po napaści mężczyznę zatrzymano i aresztowano
/PAP/ /3.2.2016/

*****

ZABIŁ KOPNIAKIEM W GŁOWĘ

Zarzut zabójstwa dziennikarza z Mławy Łukasza Masiaka usłyszał 3 lutego w Prokuraturze Okręgowej w Płocku /Mazowieckie/ 29-letni Bartosz N. Podejrzany ukrywał się od pół roku. Został zatrzymany dzień wcześniej kiedy zgłosił się do prokuratury z adwokatem

Zarzut dotyczy działania z zamiarem ewentualnego pozbawienia życia – poinformowała rzeczniczka płockiej prokuratury Iwona Śmigielska-Kowalska
Zgodnie z art. 148 Kodeksu karnego kto zabija człowieka podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od 8 lat, karze 25 lat więzienia albo karze dożywocia
„Zarzut wobec Bartosza N. dotyczy działania z zamiarem pozbawienia życia Łukasza Masiaka przez zadanie ciosu w lewą skroń powodującego obrażenia skutkujące ostatecznie zgonem ofiary w krótkim czasie po przewiezieniu do szpitala” – powiedziała Śmigielska-Kowalska
Najprawdopodobniej motywem były okoliczności związane z incydentem towarzyskim, a nie z pracą dziennikarską Masiaka
Do zabójstwa 32-letniego dziennikarza doszło w nocy z 13 na 14 czerwca 2015 r. w toalecie kręgielni w jednym z nocnych lokali w Mławie. Bartosz N. zbiegł z miejsca zdarzenia. Był poszukiwany przez Interpol, także poza państwami strefy Schengen, w ramach międzynarodowej współpracy policji
Śmigielska-Kowalska potwierdziła wcześniejsze nieoficjalne informacje że Bartosz N. zgłosił się do płockiej Prokuratury Okręgowej ze swym adwokatem. Przyznała że śledczy będą chcieli wyjaśnić okoliczności ukrywania się podejrzanego
W związku z zatrzymaniem Bartosza N. płocka Prokuratura Okręgowa podjęła na nowo zawieszone wcześniej śledztwo w sprawie zabójstwa Masiaka. Z wcześniejszych ustaleń postępowania, w tym z przeprowadzonej sekcji zwłok wynika że Masiak został kopnięty w lewą część głowy, co spowodowało powstanie krwiaka oraz niewydolność krążeniowo-oddechową, a w następstwie zgon dziennikarza
Według śledczych Bartosz N. będąc osobą wysportowaną, znającą się na sztukach walki, powinien zdawać sobie sprawę że jego działanie może przynieść śmiertelny skutek. Śledczy nie wykluczyli wcześniej żadnej z wersji dotyczącej motywów napaści, w tym także obejmujących pracę zawodową dziennikarza – o takich ewentualnych motywach pisały m.in. mławskie media.
„Tygodnik Gazeta Mławska” informował po zabójstwie Masiaka że do pierwszego napadu na dziennikarza doszło w połowie stycznia 2014, w pobliżu jego domu; zamaskowany sprawca użył wtedy gazu i pobił dziennikarza. Według gazety Masiak opisywał to zdarzenie tak: „Na pewno chodziło o zamieszczanie tekstów na portalu. Innej możliwości nie widzę”
Odnosząc się do publikacji mediów na temat wcześniejszych gróźb wobec Masiaka oraz jego pobicia policja informowała wcześniej że dziennikarz złożył dwa zawiadomienia dotyczące takich zdarzeń: napaści – w styczniu 2014 oraz przesłania na jego adres nekrologu – w grudniu 2014. Nie udało się ustalić sprawców tych czynów
Dziennikarz zeznawał wtedy że nie miał żadnych wrogów ani problemów życiowych których wynikiem mogły być napad i anonim z nekrologiem
Łukasz Masiak pracował początkowo w „Głosie Mławy”, a w 2010 założył własny portal – naszamlawa.pl. Był żonaty, miał dwoje dzieci. Pogrzeb dziennikarza odbył się w Mławie 20 czerwca 2015
/PAP/ /3.2.2016/

*****

MARTWI POLACY W HISZPANII

Hiszpańska policja wyjaśnia okoliczności śmierci trzyosobowej rodziny z Gdyni. Ciała 31-letniej kobiety i jej 9-miesięcznej córeczki były owinięte w koce – podała jedna ze stacji telewizyjnych. Zdaniem hiszpańskiego dziennika „El Pais” wiele wskazuje że swoją rodzinę zamordował 35-latek który następnie popełnił samobójstwo

Do tragedii doszło w czwartek 31 grudnia w miejscowości Torrevieja niedaleko Alicante w Hiszpanii
Ciała znalazła w mieszkaniu matka 31-latki którą zaniepokoiło że córka od kilku dni nie daje znaku życia
Zdaniem policji do morderstwa prawdopodobnie doszło kilka dni wcześniej. Na ciele kobiety i jej dziecka stwierdzono ślady przemocy
Wiele wskazuje że sprawcą był mąż 31-latki który – jak wynika ze wstępnych ustaleń – targnął się na swoje życie
Śledztwo trwa, prowadzi je hiszpańska policja. Wiadomo że małżeństwo zostało wcześniej uznane za zaginione. Ostatni raz byli widziani 21 grudnia
/interia.pl/ /2.1.2016/

*****

TRAGEDIA KOŁO DZIERŻONIOWA

W miejscowości Łagiewniki koło Dzierżoniowa na Dolnym Śląsku znaleziono ciała trzyosobowej rodziny, w tym dziecka

Do tragedii doszło w powiecie dzierżoniowskim w jednym z lokali w budynku wielorodzinnym, w którym mieszka w sumie osiem rodzin
Czadem zatruły się trzy osoby, w tym dziecko
Jak powiedział podinspektor Mariusz Furgała z dzierżoniowskiej policji informację o zdarzeniu policjanci otrzymali około 15.30
Zgłoszenie dotyczyło „nieszczęśliwego wypadku”. Po dotarciu na miejsce funkcjonariusze znaleźli trzy ciała
/IAR/RMF/interia.pl/ /2.1.2106/

*****

BIEGAŁ Z SIEKIERĄ

Zarzut czynnej napaści na policjanta usłyszał 19-latek z Mysłowic który w sylwestrową noc omal nie uderzył siekierą funkcjonariusza
Do zdarzenia doszło na ulicy Bytomskiej. Policjanci patrolujący miasto zauważyli młodego mężczyznę który biegał z siekierą. Próbowali go zatrzymać, ale 19-latek nie reagował na wezwania. Próbował też uderzyć siekierą policjanta. Wtedy jeden z funkcjonariuszy użył broni służbowej
Policjant celował w nogi 19-latka. Ranna została jednak 16-letnia dziewczyna, znajoma chłopca z siekierą. Z raną uda trafiła do Centrum Pediatrii w Sosnowcu. Jej życiu nic nie zagraża; dziewczyna wyszła już ze szpitala
19-latek został zatrzymany i trafił do aresztu
Sprawą zajmuje się prokuratura. Będzie ona wyjaśniać czy policjant, który użył broni podczas interwencji, nie przekroczył uprawnień
/Anna Kropaczek/RMF FM/interia.pl/ /2.1.2016/

*****

ZABIŁ I UCIEKŁ

Warszawscy policjanci poszukiwali kierowcy którego samochód potrącił śmiertelnie 16-latkę. Do wypadku doszło 28 grudnia ok. godz. 15.40 przy ul. św. Wincentego 103
28 grudnia ok. godz. 15.40 czarny mercedes potrącił 16-latkę. W wyniku odniesionych obrażeń dziewczyna zmarła na miejscu. Sprawca wypadku nie udzielił poszkodowanej pomocy i uciekł
Policjanci ustalili że rejestracja samochodu zaczyna się od litery W
Funkcjonariusze prosili świadków wypadku lub inne osoby które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości kierowcy o kontakt z Komendą Rejonową Policji Warszawa VI, ul. Jagiellońska 51, tel. całodobowy 22 603 72 55, 22 603 75-56
/mpw/RMF/raportdrogowy.interia.pl/ /29.12.2015/

*****

BŁASZCZAK ZMIENIA

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak powołał nowego zastępcę komendanta głównego policji i odwołał ze stanowiska trzech komendantów wojewódzkich. Zmienił się także szef Centralnego Biura Śledczego Policji
Zastępcą komendanta głównego policji został Andrzej Szymczyk, który do tej pory był zastępcą komendanta wojewódzkiego w Katowicach
Na wniosek szefa policji minister spraw wewnętrznych i administracji odwołał trzech komendantów wojewódzkich: nadinsp. Dariusza Działo w Lublinie, nadinsp. Zdzisława Stopczyka w Rzeszowie i nadinsp. Ryszarda Wiśniewskiego w Gorzowie
Wielkopolskim
Pełnienie obowiązków powierzono ich dotychczasowych pierwszym zastępcom
Nowym szefem CBŚP została Renata Skawińska, która zastąpiła Igora Parafieniuka. Do tej pory Skawińska była naczelnikiem zarządu CBŚP w Warszawie
Jest też zmiana na stanowisku rzecznika prasowego KGP. Tę funkcję objął Marcin Szyndler, były rzecznik komendy stołecznej
Szef policji powierzył również obowiązki dyrektora Biura Służby Kryminalnej Natalii Rost, a funkcję dyrektora Biura Kontroli – Halinie Żabowskiej
/abs/RMF FM/fakty.interia.pl/ /24.12.2015/

*****

REKORDOWA KOKAINA W BANANACH

Na zdjęciu z 19.12.2015 akcja policji na terenie hurtowni w Broniszach. Funkcjonariusze z Komendy Stołecznej udaremnili przemyt 178 kg czystej kokainy. Narkotyki warte ponad 105 mln zł były ukryte w ciężarówce transportującej banany
/PAP/interia.pl/ 21.12.2015/

Policja przechwyciła rekordowy transport 178 kg czystej kokainy o wartości 105 mln zł – poinformował rzecznik stołecznej policji asp. sztab. Mariusz Mrozek
Transport pochodził z Kolumbii. Przechwycony w sobotę w okolicach Warszawy /według TVN24 na giełdzie w Broniszach/ samochód ciężarowy przewoził banany w których była ukryta czysta kokaina
Narkotyki schowane i zabezpieczone były tak by jak najbardziej utrudnić ich znalezienie. Były zapakowane w kartony razem z bananami tak by utrudnić znalezienie ich także psom
Transport był przewożony z Belgii, gdzie trafił drogą morską z Kolumbii. Samochód prowadził 40-letni Polak, zatrzymany przez policję. Zabezpieczone narkotyki znajdują się obecnie w specjalnym policyjnym magazynie i są specjalnie dozorowane
Według Mrozka mogła to być próba testowania nowego szlaku przerzutowego narkotyków. Polska jest jednym z ogniw łańcucha przerzutowego
To jeden z największych transportów narkotyków przechwycony na terenie Polski. – Do tej pory, poza skalą tego przemytu, nie widzieliśmy również tak dużej ilości zabezpieczonej kokainy która miałaby tak dobrą jakość
– Mówimy o kokainie w 90 proc. czystej, a różnica jest taka że ten narkotyk który ostatecznie trafia na rynek zazwyczaj zawiera od 10 do 20 proc. czystej kokainy – powiedział Mrozek
Dodał że jeżeli ten transport byłby tak rozdrobniony na rynek trafiłoby ponad pół tony narkotyku
Policja wyjaśnia czy narkotyki miały trafić na polski rynek, czy miały być transportowane dalej, choć według Mrozka kokaina miała być rozprowadzana na terytorium Polski
Rzecznik KGP mł. insp. Marcin Szyndler dodał że choć kokaina to jeden z najdroższych narkotyków w Polsce są na nią nabywcy
– Będziemy się starać znaleźć inne osoby które organizowały przemyt. Przejęcie tak wielkiego przemytu narkotyków to wielomiesięczna praca policjantów
Dla zobrazowania tego sukcesu policji Szyndler przypomniał że w 2014 r. CBŚP zabezpieczyło 21 kg kokainy, a w 2013 roku 8 kg
/PAP/mt/ /21-12-2015/

*****

STRZAŁY ANTYTERRORYSTÓW W GDYNI

Dramatyczna akcja antyterrorystów w Gdyni. Padły strzały, 1 osoba nie żyje – dowiedzieli się dziennikarze RMF FM. Chodzi o zatrzymanie mężczyzny poszukiwanego w związku z zabójstwem
Według nieoficjalnych informacji dziennikarza RMF FM policjanci planowali zatrzymać mężczyznę ws. zabójstwa kobiety. Miał on służyć w Legii Cudzoziemskiej. Były informacje że jest groźny i może być uzbrojony
W akcji brało udział kilkudziesięciu funkcjonariuszy, w tym antyterroryści. Mężczyzna stawiał opór i chwycił za broń. Nie reagował na polecenia mundurowych więc ci otworzyli ogień
Podejrzany został ranny i mimo reanimacji zmarł. Żaden z policjantów nie został poszkodowany
Kuba Kaługa/interia.pl/ /20.12.2015/

*****

MAJ NOWYM SZEFEM POLICJI

Premier Beata Szydło powołała na komendanta głównego policji insp. Zbigniewa Maja. Nominację 11 grudnia wręczył minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak
Odpowiedzialny za policję sekretarz stanu w MSWiA Jarosław Zieliński dokonał wprowadzenia insp. Zbigniewa Maja do Komendy Głównej Policji
Insp. Zbigniew Maj urodził się 6 grudnia 1971 w Kaliszu. Dotychczas był zastępcą komendanta wojewódzkiego ds. kryminalnych w Gdańsku
Ukończył Akademię Rolniczą w Poznaniu. Służbę w policji pełni od 1996. Jest doświadczonym oficerem. Umiejętności zawodowe zdobywał i doskonalił na różnych stanowiskach w służbie kryminalnej. Ukończył wiele szkoleń specjalistycznych i kursów
Maj jest m.in. twórcą i członkiem Zespołu ds. Uprowadzeń oraz współtwórcą algorytmu działań policji w sytuacjach kryzysowych /tj. uprowadzeń dla okupu/. Nowy komendant był także koordynatorem i twórcą struktur Centralnego Biura Śledczego
Insp. Maj został dwukrotnie odznaczony przez prezydenta RP, Brązowym Medalem za długoletnią służbę oraz Brązowym Krzyżem Zasługi
/Wydział Prasowy/mswia.gov.pl/

Dobry wybór
Powołanie insp. Zbigniewa Maja na komendanta głównego to bardzo dobra decyzja – ocenił aspirant Piotr Strojny, wiceprzewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Gdańsku
Zdaniem Strojnego nowy komendant sprawdzi się na tym stanowisku
– Jest osobą życzliwą, otwartą na różnego rodzaju spostrzeżenia i na pewno poradzi sobie z nowymi wyzwaniami. Jesteśmy dumni że komendantem głównym został zastępca komendanta wojewódzkiego z Gdańska, osoba która bardzo dobrze współpracowała ze związkami zawodowymi, otwarta na zwykłych policjantów. Uważam że jest dobrze przygotowany do funkcji komendanta głównego
– Maj był zastępcą komendanta wojewódzkiego ds. dochodzeniowych i kryminalnych. Myślę że doświadczenie to będzie owocować – powiedział wiceszef Zarządu Wojewódzkiego NSZZ Policjantów w Gdańsku
/RIRM/ /12.12.2015/

*****

11 OFICERÓW RAPTEM CHCE NA EMERYTURĘ

Jedenastu wysokich rangą funkcjonariuszy z dowództwa policji odchodzi ze służby – dowiedział się reporter RMF FM. Złożyli raporty w sprawie przejścia na emeryturę
Z policją żegna się trzech komendantów wojewódzkich. Oprócz tego raporty w sprawie przejścia na emeryturę złożyło pięciu zastępców komendantów wojewódzkich. Na biurku szefa policji są też trzy wnioski emerytalne dyrektorów biur Komendy Głównej Policji
Na razie nazwiska oficerów którzy odchodzą ze służby pozostają tajemnicą. Najpierw – jak usłyszał dziennikarz RMF FM – muszą się zakończyć wszystkie procedury związane z ich rezygnacją
Według ustaleń RMF FM wpływ na te decyzje policjantów ma m.in. oświadczenie nowego szefostwa MSWiA że kierownicze stanowiska w policji powinny być obejmowane przez oficerów którzy nie mają peerelowskiej przeszłości
Wśród siedemnastu komendantów wojewódzkich siedmiu służyło w MO
/Krzysztof Zasada/RMFFM/
/interia.pl/ /1.12.2015/

A internauci na to:
politykier: Jak się teraz okazało to nie byli policjanci, bo to byli milicjanci
…xyz: I niech odchodzą, nikt po nich płakać nie będzie. Może w końcu w policji skończy się kumoterstwo. Mnóstwo ludzi kierunkowo wykształconych chciałoby pracować w policji dla dobra społeczeństwa, ale nie mają układów. I żeby nie było że sympatyzuję z PIS-em. Bo nie sympatyzuję z żadną partią
ROM: Super, żeby jeszcze tak sędziowie, prokuratorzy i działacze polityczni z przeszłością skażoną PZPR, ZSL
Wpd: A kiedy odejścia komunistycznych i postkomunistycznych przyssanych cwanych profesorów z uczelni, instytutów, komisji itd. Wtedy nauka ruszy na 100 proc.
LOGIK: Ubecja spiernicza… Za Dorna też spierniczali!
masyr: Jeżeli mają wiek emerytalny to po co ich trzymać? TERAZ ZA RZĄDÓW PISU TRUDNIEJ BĘDZIE KOMBINOWAĆ, to lepiej iść na emeryturę
krak: W samym Krakowie jest dwóch z ZOMO!
Dominik S.!: PIS, apeluję do waszej wrażliwości, by wcześniaki miały zakaz dorabiania do swych emerytur, chyba że się zrzekną emerytur to niech sobie pracują, ale w innej branży
Gość: Kilkunastu baranów którzy mają coś za uszami postanowiło na wszelki wypadek zniknąć z pola widzenia, a tu już taki krzyk…
wtajemniczony: To POstpeerelowskie wypłuczyny, chcą się załapać na emeryturę zanim im będzie odebrana
60-latek: Na emeryturę może tak po 67 roku życia, tak jak ci co pracują dużo ciężej od nich, i zobaczą wtedy jak smakuje chleb
allal: Chcą uciec by im nie zabrali tych dodatków co Piotrowska dała. Szef PKP też ucieka by dostać dużą odprawę. Ten Piotrowski co księdza Popiełuszkę… zmienił nazwisko, emerytura ponad 3.5 tys., i pisał w Gazecie Wyborczej…
Robotnik: Oni po 15 latach mogą iść na emeryturę, a ja mam 42 lata pracy i opłacania składek emerytalnych i muszę jeszcze pracować 10 lat, jeżeli dożyję, by móc odpocząć. Granda w biały dzień, ponad pół wieku pracy dzięki PO i PSL, nie zapomnimy im tego nigdy. Mam nadzieję że takie ugrupowania polityczne które żerują na robotnikach znikną ze sceny politycznej na zawsze, czego im życzę z całego serca
Szczerze?: Gdyby to PiS ich wywalił to PO-PSL i Mainstream PO-PSL krzyczeliby tak głośno, aż do Brukseli, że TO ZAMACH NA DEMOKRACJĘ, prawda? A tak PO prostu ci panowie doszli do wniosku że z nową władzą wazelina nie POmoże, więc uciekają. Szkoda że tych POlitycznych sędziów TK nie stać na taki logiczny, rozumny akt odwagi
rico: Pali im się pod dupskiem, to co mają robić, czterdziestoletni emeryci
Zakaz!: Przechodzisz na wcześniejszą emeryturę to zakaz dorabiania, chyba że na normalną emeryturę. To dotyczy najbardziej policjantów, hutników, strażaków… Bo potem młodzi nie mają pracy a takie wypasione byki policaje im ją odbierają
Ric123: Te wybory pokazały nam ile prawdy nie znaliśmy. Kto wiedział że TK sobie pisał ustawy? Kto wiedział o kradzieżach w pałacu? Kto o MO w policji? Kto o aferach w MON? Można wymieniać godzinami te fakty o których nie mieliśmy pojęcia. Puszczą mi ten post?
ego: UFFF! NARESZCIE POLICJA POZBĘDZIE SIĘ SB-eków, ZOMOWCÓW I MILICJANTÓW!
POsterunkowy: POlicjanci z PRL uciekają jak szczury, trzeba POobcinać im emerytury
PODATNIK: Odebrać prawa do emerytury, niech idą do firm ochroniarskich, o ile by się nadawali. Znów będziemy 40-latków utrzymywać na wypasionych emeryturach?
inz, emeryt: Wprowadzić podatek od drastycznie wysokich emerytur, dosyć utrzymywania darmozjadów
henry: Kto zaczynał karierę w ZOMO będzie mieć obciętą emkę. Jest już projekt
pytam się!: Dlaczego te nieroby nie idą tak jak inni na emeryturę? Przez pasożytnicze grupy zawodowe inni mają robić do śmierci?
Ania21: Też kiedyś chciałbym dostać emeryturę w wieku czterdziestu lat i jeszcze prawo do pełnego etatu
aska: Sąsiad moich rodziców /wojskowy/ jakiś czas temu przeszedł na emeryturę w wieku 35 lat. Po studiach pracował 10 lat za biurkiem po 8 godzin. Teraz od kilku lat pracuje w innych służbach mundurowych. Czy to jest normalne?
BMW: I KTO TERAZ BĘDZIE PODPALAŁ BUDKI POD ROSYJSKĄ AMBASADĄ?
cezar1: Nareszcie stare ramole odejdą!
77: Czerwone pająki uciekają
ubek: Przecież wiadomo że odchodzą byłe esbeki i inne śmiecie
traper: Uciekają bo czeka ich degradacja i zmniejszenie profitów, a tym samym i emerytur. Kto podnajmował przestępców, jako prowokatorów?! Na czyj rozkaz?!
edd: Po tysiącu i won komusze sabaki z MO i ZOMO!
pasy1906: Prosty wniosek – podnieść im wiek emerytalny!
toro: Dlaczego Pan Policjant w Niemczech może mieć 65 lat?
maksim43: Uciekają bo się boją, bo na pewno mają coś na sumieniu, różne łapówki, i boją się że wywalą z roboty. A tak to chociaż duże emerytury wezmą darmozjady i nieroby
Git 1: Odchodzą bo odprawy stracą, 40-letni emeryci z emeryturami 2-4 krotnie wyższymi od średniej krajowej 1750 zł
gość20: Uciekają obawiając się uchodźców, bo to dopiero będzie wyzwanie. Dotąd opieprzali się jak mogli, a kasa szła
s21: Jak najszybciej zrewidować wypłaty obecnych i przyszłych emerytur służb mundurowych! Wystarczy im średnia krajowa!
ekspert: Odchodzą bo im Swetru doradził. Jak z frankami szwajcarskimi…
hipi: To POPRL-owskie patałachy a nie policjanci
Obojętny emir: Na emeryturę, kupą, panowie mości… Bo PiS będzie wymagać uczciwości?
ale jaja: SBecja spieprza na emerytury
Megusiag: To są skutki braku lustracji, ustawę zawetował słynny dziś TK. Tam też sami postkomuniści, tragedia. Okrągły stół do tej pory odbija sie czkawką
Jacek: Ciekawe jakie występki popełnili w czasie rzadów PO, że uciekają na wcześniejsze emerytury, by nie ponosić teraz odpowiedzialności? Śmierdzi przekrętami na odległość!
PolaKKK: Szczury uciekają
Henio: I o to chodzi, emerytura z policji, wojska, więzienia i dalej do pracy. Muszą pracować do 60 lat koniecznie. Kto wymyślił by lenie szły tak wcześnie na emerytury? I co pół roku na L4. Jeszcze tę policję miejską dodać. To dopiero lenie, a my ich utrzymujemy
smutne: Gruba kreska i brak DEKOMUNIZACJI czkawką będzie się Polsce odbijać aż ostatni czerwony drań odejdzie naturalnie. Tak Mazowiecki urządził III RP
bez emerytury: A co jest z oficerem policji odpowiedzialnym za prowokacje wobec opozycji /PIS/? Czy się znalazł? Czy ukrywa się wśród emigrantów? Chodzi o policję stołeczną. Znaleźć dziada i osądzić
SPRAWIEDLIWOŚĆ: ZANIM ODEJDĄ MUSZĄ ODPOWIEDZIEĆ ZA PROWOKACJE Z 11 LISTOPADA, PODPALENIE BUDKI PRZY AMBASADZIE ROSJI I INNE ŁAJDACTWA
Olek: Uciekają likwidatorzy gminnych komisariatów
moczarro: Nieroby i cwaniaki, 45-letni emeryci. Do roboty niedojdy!
wampirek: Sprawdzić najpierw czy to nie bandyci i POdpalacze z Marszu Niepodległości!
fu i fe: Oj będzie nam brakować tych ubeków, oj będzie
kol: W końcu ktoś ten milicyjno-policyjny układ zlikwiduje
No to co!: To ci co przez nepotyzm i kolesiostwo dostali takie stanowicha. Niewielka strata, dobry fachowiec to się w każdym zawodzie uchowa, jak jest mądry pracodawca. PIS wie co robi. Nieudacznicy, miernoty muszą odejść, takie jest prawo natury
dziadek: W moim mieście komendant emeryt ma 7 tys. emerytury, od razu po odejściu został… komendantem straży miejskiej! Można? Można. Oto w jakim państewku żyjemy… UBekistan nad Wisłą, mylnie zwany Polską
adam: Gdyby wybory wygrała PO, to siedzieliby dalej i brali ogromną kasę. Tak wygląda apolityczność policji. Wcześniej nie mieli praw emerytalnych? Młode byki siedzą i biorą kasę. Jak coś nie po myśli, to hop na emeryturę
mita: Koniec MO
/interia.pl/

*****

CZTERY OFIARY KOPARKI

Cztery osoby zginęły w zderzeniu samochodu osobowego z koparką do którego doszło 30 listopada w miejscowości Kuźniaki /woj. świętokrzyskie/
Bliższe okoliczności w jakich doszło do tragedii nie są jeszcze znane
Udało się jedynie ustalić że samochód osobowy uderzył w stojącą na jednym z pasów koparkę. Cztery osoby jadące oplem zginęły na miejscu
/interia.pl/ /30.11.2015/

A internauci na to:
T: Na drodze trwały roboty drogowe. Ograniczenie do 30 km/h. Samochód to opel calibra i czołowo uderzył w łyżkę koparki /chyba stojącej na poboczu/
kolo: Kierowca był bardzo mądry, z pewnością był to wyborca PO lub Nowoczesnej
mech: Jak trzeba walnąć by zabić 4 osoby w samochodzie?…
gonzo: Naturalna selekcja deb.li
/interia.pl/ /30.11.2015/

*****

UCIECZKA ULICAMI DREZNA

Pościg w Dreźnie w Niemczech za Polakami jadącymi audi. Policja chciała zatrzymać auto do kontroli. Kierowca zamiast się zatrzymać dodał gazu. Jego ucieczka zakończyła się rozbiciem samochodu o ścianę budynku
W sobotę ok. godz. 8 rano patrol niemieckiej policji w Dreźnie chciał zatrzymać do kontroli jadące ul. Kesselsdorfer audi. Jednak kierowca na widok radiowozu dodał gazu. Pędził nie zważając na czerwone światła, jadące z naprzeciwka samochody, które zmuszał do gwałtownego zjechania na pobocze, aż w końcu rozbił się o ścianę domu
Po wypadku strażacy musieli rozcinać audi by wyciągnąć z niego 43-letniego Polaka. 39-letni pasażer, także Polak, wyszedł z wypadku bez szwanku. Co więcej wyskoczył z auta i próbował jeszcze uciekać przed policjantami na piechotę
Jak wyjaśniałą niemiecka policja gazecie “Bild” pojazd należał do kierowcy, ale niemieckie tablice rejestracyjne były kradzione. W aucie znaleziono przedmioty które mogły służyć do włamań
/j./RMFFM/ /22.11.2015/

*****

MORDERCA PO 20 LATACH

Zabił Joasię z chorej miłości. W szale zadał jej piętnaście ciosów nożyczkami. I zatarł po sobie wszelkie ślady umykając sprawiedliwości. Dopiero po 20 latach dorwali go policjanci z tak zwanego Archiwum X, którzy jeszcze raz przyjrzeli się dawno umorzonej sprawie. Za swoją zbrodnię Sławomir G. /48 l./ został właśnie skazany na 15 lat więzienia
Od roku przed bydgoskim sądem toczył się jego proces. Mężczyzna siedzący na ławie oskarżonych imponował spokojem. Jakby to wszystko co działo się wokół dotyczyło kogoś innego. – On wyparł z siebie tę zbrodnię – mówił biegły psycholog oceniając beznamiętną postawę Sławomira G.
Zabójcy nie dręczyły wyrzuty sumienia. Przez 20 lat wiódł przykładne życie. Pracował jako magazynier, ożenił się, ma córkę. Przez ten czas ani razu nie złamał prawa. Któż mógłby przypuszczać że skrywa krwawą tajemnicę…
To zdarzyło się 30 sierpnia 1994 w bloku przy ul. Żmudzkiej w Bydgoszczy. Młoda, piękna i utalentowana Joasia Sendecka /+22 l./ nie miała powodu by lękać się spokojnego, miłego sąsiada. Kiedy zapukał do jej drzwi bez wahania wpuściła go do środka. Czy wiedziała że się w niej kocha? Możliwe. Wszyscy w bloku widzieli to jego platoniczne uczucie. Ale tym razem Sławomir G. przeszedł od słów do czynów
Przekonywał dziewczynę by rzuciła narzeczonego i związała się z nim, próbował objąć, pocałować. Kiedy go odepchnęła chwycił nożyczki. Zadał jej 15 ciosów
Makabryczna zbrodnia wstrząsnęła miastem. Powołano specjalną grupę śledczych do jej wyjaśnienia. Przesłuchano kilkadziesiąt osób – krewnych, sąsiadów, znajomych. Drobiazgowo sprawdzano alibi narzeczonego Joasi. Alibi zabójcy nie wzbudziło podejrzeń. Po dwóch latach sprawę umorzono. Dopiero policjanci z tak zwanego Archiwum X, którzy wrócili do niej po 20 latach, doszli do wniosku że zabójcą może być Sławomir G. Wezwany na przesłuchanie mężczyzna pogubił się w krzyżowym ogniu pytań. – To ona sama pocięła się nożyczkami – twierdził. Później w celi aresztu wyznał prawdę współwięźniowi
W czasie procesu odwołał swoje zeznania. – Ja tego nie zrobiłem – zapewniał jeszcze kilka minut przed ogłoszeniem wyroku. Ale sąd nie miał wątpliwości że jest winny. Skazując go tylko na 15 lat więzienia wziął pod uwagę przykładne życie po zbrodni
/www.se.pl/ /20.11.2015/

*****

WJECHAŁ W PROCESJĘ

Dwanaście osób trafiło do szpitala, w tym jedna w stanie ciężkim, a kilka innych lżej poszkodowanych opatrzono na miejscu – to bilans wypadku w Bejdach w pobliżu Łosic na Mazowszu. Na drodze powiatowej samochód osobowy z nieznanych przyczyn wjechał w grupę osób idących w procesji – podało RMF FM
Sprawca wypadku to 19-letni mieszkaniec powiatu siedleckiego. Jechał osobowym volkswagenem. Był trzeźwy
/Paweł Balinowski/RMF/interia.pl/ /7.11.2015/

Komentarze internautów:
Palikot:
Ja po pijaku prowadzę codziennie i od 10 lat żadnej kontroli, żadnego mandatu, żadnego wypadku. Moim zdaniem g… nie kierowca, pewnie sobie kupił prawko za kilogram swojskiej kiełbasy
ernest:
Typowe dla polskich pseudokierowców. Nie ma dnia żeby media nie informowały o wyczynach polskich przygłupów za kierownicą. Dziś szczęśliwie nikogo tam nie zabił /choć nie wiadomo czy ranni z tego wyjdą/, ale nie tak dawno jakiś przygłup zabił dwie osoby na przystanku w Warszawie. Zabijają na przejściu dla pieszych… Potrafią nawet zabić dziecko i uciec z miejsca wypadku… A w wolnych chwilach piszą na forum jakim to zagrożeniem są motocykliści, czy rowerzyści. I to są właśnie zdegenerowani polscy kierowcy. Dzicz jakiej trudno szukać w jakimkolwiek innym europejskim kraju
Pagom:
Polska to dziki kraj gdzie na drogach ginie wiecej ludzi niż w Syrii, która to jest pogrążona w wojnie. Zero kultury, uprzejmości i przede wszystkim życzliwości jednych dla drugich
raczej:
Prawko powinni dawać od 25 lat bo 19-latek to jeszcze dziecko
sdsd:
Pewnie ateista. Oni tak nienawidzą katolików że gotowi są ich mordować. Ateiści są jak islamiści, bo to zbliżona mentalność nienawidzącego wszystkich wokół
Bogdan:
Pod rozwagę ustawodawcom: u „nas” w USA gówniarz który tylko co dostał prawo jazdy przez rok nie może jeździć sam, ale wyłącznie z opiekunem, rodzicem, nie z kolegami. Może jeździć sam, ale tylko do i ze szkoły. Jeżeli zarobi w tym czasie mandat, to ten okres się wydłuża i ubezpieczenie rośnie. Są naprawdę dobre przepisy, chociaż nie wszystko można małpować. Mojemu synowi zabrałem samochód kiedy szedł na studia. Jeździ tam rowerem i nabiera rozumu. Ma 20 lat, a kiedy osiągnie 21 /dorosłość w USA/ to pomyślimy o samochodzie dla niego
dede:
Ten 19-latek chciał zgodnie z ideologią lewacką zmniejszyć liczbę katolików w Polsce, no to staranował idących w procesji. Przecież jego i jemu podobnych nie obowiązuje piąte przykazanie Dekalogu – nie zabijaj!
/interia.pl/ /7.11.2015/

*****

ZARZUT WIELOKROTNEGO ZABÓJSTWA

Kobieta którą zatrzymano w związku ze śmiercią 26-latki z warszawskiej Pragi usłyszała zarzut zabójstwa kilku osób ze szczególnym okrucieństwem
Podejrzana to – jak nieoficjalnie ustalił dziennikarz RMF FM – obecna partnerka byłego konkubenta ofiary
W mieszkaniu przy Stalowej obok ciała 26-latki znaleziono także zwłoki dwójki jej dzieci. W sprawie zatrzymano 6 osób
Według informacji dziennikarza RMF FM Krzysztofa Zasady stołeczni policjanci już pierwszego dnia wytypowali kilka osób które mogły odpowiadać za zbrodnię. Wśród nich była właśnie podejrzana obecnie kobieta
Usłyszała ona zarzuty zabójstwa nie tylko 26-latki, ale także jej dzieci. Prokuratorskie śledztwo przyjęło więc że podejrzana powinna odpowiadać także za śmierć rocznego chłopca i ośmiolatki. Według biegłych dzieci zmarły w wyniku zatrucia czadem, a ekspertyzy wykazały że po zabójstwie sprawca próbował tuszować przestępstwo wywołując pożar
W sumie w sprawie zatrzymanych jest wciąż sześć osób. Niewykluczone są kolejne zarzuty
/interia.pl/ /5.11.2015/

*****

DZIADEK UDAWAŁ TRUPA…

Policyjny pościg dopadł kierowcę który notorycznie jeździł bez prawa jazdy. Zatrzymany zamknął się w samochodzie i udawał trupa – donosi poranny.pl
Do zdarzenia doszło w Łapach na Podlasiu. 73-letni kierowca był już dobrze znany funkcjonariuszom, bo w czasie ostatnich dwóch tygodni trzykrotnie go zatrzymywali za kierowanie samochodem bez prawa jazdy
Kiedy policjanci chcieli zatrzymać go do kolejnej kontroli kierowca zaczął wyprzedzać jadące przed nim auta próbując w ten sposób uciec mundurowym
Po zablokowaniu uciekiniera policjanci podeszli do zatrzymanego samochodu. Kierowca zamknął się w nim jednak i nie chciał otworzyć drzwi
„Następnie położył się nieruchomo na fotelu i przestał reagować na nawoływania policjantów. Widząc to funkcjonariusze zaniepokojeni jego stanem zdrowia szybko wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe i nie czekając ani chwili wybili jedną z szyb w aucie, by dostać się do 73-latka” – relacjonował portalowi poranny.pl przedstawiciel białostockiej policji
Ratownicy nie stwierdzili problemów zdrowotnych 73-latka, który – jak się okazało – udawał martwego by uniknąć kary. Teraz grozi mu nawet dwa lata więzienia
/interia.pl/ /3.11.2015/

*****

ZAGINĘŁA 19-LATKA

Policjanci z Gdańska prowadzą poszukiwania 19-letniej Beaty Byczk. Ostatni raz widziano ją w czwartek, 22 października
Jak podaje policja zaginiona 19-latka ma ok. 175 cm wzrostu i jest szczupłej budowy ciała. W dniu zaginięcia ubrana była w czarną zimową kurtkę z kapturem, czarne jeansy i czarne sportowe buty
Wszyscy którzy mogą pomóc w odnalezieniu 19-latki proszeni są o kontakt z Komisariatem Policji III w Gdańsku przy ul. Białej 1a, tel. /58/ 52-11-522, 52-11-542, lub nr alarmowy 997 i 112
/policja/ /24.10.2015/

*****

NIE ŻYJE 38-LETNI POLICJANT

Śmierć 38-letniego funkcjonariusza w krakowskim komisariacie policji, informację z Gorącej Linii RMF FM, potwierdził reporter Krzysztof Zasada
Ciało wicenaczelnika jednego z wydziałów znaleźli jego koledzy. Wiele wskazuje że policjant popełnił samobójstwo. Najprawdopodobniej zastrzelił się ze służbowej broni
Wicenaczelnik służył w policji 16 lat – ostatnio w wydziale kryminalnym
/RMF FM/interia.pl/ /12.10.2015/

Komentarze internautów:
Jedrek: Policjant to taki człowiek który całe życie jest sam… Przełożeni naciskają, prokuratorzy gnoją, społeczeństwo nienawidzi… W domu unika trudnych rozmów związanych ze służbą… Na mieście boi się pokazać z rodziną ze względu na jej bezpieczeństwo… 25 lat nosi broń przy sobie… I nawet żołnierz nie widział tyle trupów, gwałtów, samobójstw, uprowadzeń i innych przekleństw tego świata…
Patriota: W polskiej policji jest ogromny przerost zatrudnienia sięgający 10-15 tys. funkcjonariuszy. Odbija się to na jakości zatrudnionych tam ludzi. W komunizmie było ok. 80 tys. milicjantów, dziś mamy – uwaga – 100 tys. policjantów. Ten nadmiar ludzi to są niewyjaśnione nadużycia, złodziejstwa i zgony na komendach, których część, szczególnie w najmniejszych miejscowościach, powinna być zlikwidowana. Polska to kraj gdzie niedługo połowa ludzi będzie mieć 70 lat, to na diabła nam tylu policjantów?
maniek: Zacznę od tego że do policji są przyjmowane osoby po znajomościach, o słabej psychice. Ich rekrutacja nie dotyczy, bo i tak będą mieć tę pracę. A później czytamy o samobójcach. To cała prawda. Jeżeli nie zmieni się systemu, to nadal tak będzie
ANDY: Nie należy narzekać na nadmiar policjantów, bo dzięki naszej inteligentnej, oddanej, życzliwej, oddającej całe serce narodowi ukochanej premierce Kopaczowej już niedługo Polacy będą tracić głowy, dobytek, mieszkania na rzecz muzułmańskich terrorystów i zabójców. Wtedy każda liczba policjantów będzie niewystarczająca, a chętnych na starcia z islamskimi zwyrodnialcami z pewnością będzie coraz mniej
/interia.pl/ /12.10.2015/