Brexit

BREXIT DO KASACJI

Już prawie 5 i pół miliona Brytyjczyków podpisało petycję wzywającą rząd do unieważnienia brexitu. Umieszczono ją na stronach internetowych brytyjskiego rządu, przeznaczonych do tego typu interwencji

Zazwyczaj, jeżeli petycja zgromadzi 100 tys. podpisów, Izba Gmin wspomina o niej w debacie. Nie ma to żadnego wpływu na kształtowanie strategii rządu, ale jest ważnym wskaźnikiem społecznych nastrojów – w tym przypadku wokół brexitu
Ta petycja jest niezwykła z dwóch powodów – olbrzymiej liczby sygnatariuszy i kontrowersji jakie wywołałaby jednostronna kasacja art. 50 Traktatu Lizbońskiego, który reguluje zasady wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Został on uruchomiony dwa lata temu. Według komentatorów mogłoby do tego dojść tylko w przypadku wykluczenia wszystkich innych alternatyw i gdyby rząd doszedł do wniosku że pozostanie kraju we Wspólnocie jest lepszym wyjściem niż opuszczenie jej bez porozumienia. Wszystkie raporty dotyczące tego scenariusza nie postawiają złudzeń – Brytyjczycy będą biedniejsi zrywając z unią bez umowy
Unieważnienie brexitu byłoby ostatnią deską ratunku przed tak twardym lądowaniem. To jednak ewentualność bardzo odległa – uważa korespondent RMF FM Bogdan Frymorgen. Zanim mogłaby zostać wzięta pod uwagę Izba Gmin musiałaby odrzucić nawet propozycję zorganizowania drugiego referendum i przyspieszonych wyborów parlamentarnych. Ponieważ za brexitem zagłosowało 17 i pół milionów Brytyjczyków taka decyzja wywołałaby niewyobrażalny wręcz w skutkach kryzys polityczny, konstytucyjny i społeczny
/RMF FM/interia.pl/ /25.3.2019/

PONAD MILION PRZECIW

Ponad milion Brytyjczyków podpisało się do czwartkowego /21 marca/ popołudnia pod petycją do Izby Gmin o wycofanie się z planowanego wyjścia kraju z Unii Europejskiej. Zainteresowanie jest tak duże że strona parlamentu wielokrotnie przestawała działać

Inicjatorka kampanii Margaret Anne Georgiadou przypomniała że „rząd ciągle twierdzi że wyjście z Unii Europejskiej jest realizacją woli ludu”, więc „należy powstrzymać dalsze powtarzanie tego stwierdzenia przez udowodnienie siły poparcia opinii publicznej dla pozostania w UE”
W ciągu pierwszych trzech dni od utworzenia petycja przekroczyła formalne progi, które zobowiązują rząd do odpowiedzi na przedstawioną propozycję /10 tys. podpisów/, a parlament do rozważenia organizacji debaty w tej sprawie /100 tys. podpisów/
Pomimo że liczba osób popierających wniosek rośnie lawinowo – służby prasowe Izby Gmin określiły tempo jako „najwyższe w historii” dla tego typu petycji – rząd jednoznacznie wykluczył podjęcie takiej decyzji
„Powiedzieliśmy sobie to w tym pokoju prawdopodobnie z dwanaście tysięcy razy – a i ona sama mówiła to tysiące razy – że to nie jest coś na co premier jest przygotowana” – oświadczyła rzeczniczka premier Theresy May w trakcie briefingu dla dziennikarzy
„To absolutnie słuszne”
Z kolei liderka klubu parlamentarnego Partii Konserwatywnej Andrea Leadsom wskazywała że „gdyby doszło do 17.4 miliona respondentów /liczba osób które zagłosowały za brexitem w referendum z 2016 – PAP/, to na pewno byśmy mieli bardzo jasne argumenty za podjęciem takiego działania”
Dodała jednak że „jest absolutnie słuszne że ludzie mają okazję przedstawić swoje poglądy, a także to że może to doprowadzić do jeszcze jednej dyskusji w sprawie brexitu”
W grudniu ub.r. Trybunał Sprawiedliwości UE zdecydował o tym że Zjednoczone Królestwo może w każdej chwili jednostronnie wycofać się z procesu wyjścia z Unii Europejskiej, bez konieczności uprzedniej zgody 27 pozostałych państw członkowskich
Nastąpi odroczenie brexitu?
W środę /20 marca/ May zwróciła się do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska z formalnym wnioskiem o wydłużenie procesu wyjścia Zjednoczonego Królestwa z UE z dotychczasowego terminu 29 marca br. do 30 czerwca br. Jak tłumaczyła krótkoterminowe opóźnienie jest niezbędne w związku z planami doprowadzenia do trzeciego głosowania w parlamencie nad projektem umowy regulującej brexit
Jakiekolwiek przedłużenie procesu opuszczenia UE wymaga jednomyślnej zgody 27 pozostałych państw członkowskich. Wniosek Londynu będzie omawiany podczas rozpoczętego w czwartek /21 marca/ posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli
W razie braku jakichkolwiek ustaleń – przyjęcia porozumienia z UE lub przedłużenia procesu wyjścia z Unii – niezależnie od przyjętej w ubiegłym tygodniu opinii politycznej Izby Gmin przeciw wyjściu z UE bez umowy Wielka Brytania automatycznie opuści Wspólnotę o północy z 29 na 30 marca
/PAP/interia.pl/ /21.3.2019/