Rzeczy Tylko Pozytywne/2/

  • Zaproszenie na Pride of Poland. – W sierpniu czeka nas święto konia arabskiego w Janowie Podlaskim, połączone z krajowym czempionatem. Cieszę się że patronatem objął je prezydent Andrzej Duda, i że jest duże zainteresowanie tym wydarzeniem, zarówno wśród hodowców jak i mediów, i w Polsce i za granicą – mówił minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski 18 lipca w PAP w Warszawie, zapraszając wszystkich zainteresowanych na 50 edycją Pride of Poland. Do udziału i przyjazdu do Janowa na Pride of Poland zgłosiło się już 50 proc. więcej hodowców z różnych krajów niż w ubiegłym roku. – Są też jednak i tacy co by chcieli nam zaszkodzić w organizacji tego święta, naszej narodowej aukcji. Ci ględzą coś o jakiejś wyprzedaży jakiejś masy upadłościowej… Rok temu mówili że sprzedajemy jakieś badziewie, teraz krzyczą z kolei że wyprzedajemy wszystko najlepsze co mamy… Mamy dobre konie, Polska jest liczącym się hodowcą konia arabskiego. Hodowla konia arabskiego w naszym kraju ma się dobrze – zapewnił Ardanowski. Choć cen za konie takich jak przed laty raczej nie należy oczekiwać, z różnych względów. – Cieszymy się że mamy konie arabskie. Aukcja w Janowie Podlaskim to święto wszystkich osób kochających konie. Pomagały nam one kiedyś odnosić wielkie wiktorie. Polacy kochają konie, jest wielu pasjonatów. Jest to też ważna działalność gospodarcza w Polsce – mówił minister. Tłumaczył że polskim hodowcom konia arabskiego konieczna jest pomoc państwa. – Nie wycofujemy się z dopłacania do koni arabskich, jak trzeba to będziemy dopłacać. Ale rachunek ekonomiczny też bierzemy pod uwagę – wyjaśnił Ardanowski. Zaprosił wszystkich do Janowa Podlaskiego na 9-13 sierpnia na Pride of Poland. – Wszyscy którzy interesują się koniem arabskim powinni przyjechać do Janowa Podlaskiego – dodał. Do Janowa na aukcję i czempionat zapraszał też główny organizator Tomasz Chalimoniuk, prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych. Poinformował on że do czempionatu zapisano 116 koni, o połowę więcej niż przed rokiem. – Nasz narodowy pokaz konia arabskiego czystej krwi jest jednym z największych w Europie. Będą to w większości młode konie. Już sprzedaliśmy 260 zaproszeń dla VIP-ów, czyli kupców z całego świata – powiedział Chalimoniuk /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /18.7.2019/
  • Polska katolicka. Św. Urszula Ledóchowska: „Polska po niezliczone razy ocalała Europę, ocalała jej cywilizację, ocalała chrześcijaństwo. W ciągu stuleci była schronieniem dla uciśnionych, mocą dla słabych, obrończynią Chrystusa i Jego Kościoła. A równocześnie trzymała wzniesiony wysoko sztandar wolności. Kiedy wszystkie narody europejskie powstają przeciw Żydom, zawierając przed nimi wrota, Polska przyjmuje ich z życzliwością i dozwala znaleźć drugą ojczyznę na swojej ziemi. Kiedy reformacja wzbudzała okrutne wojny religijne Polska katolicka trzymała się zasady tolerancji – udzielała schronienia różnym religiom, zostawiając swym poddanym pełną wolność sumienia. I pozostała mimo to – a może właśnie dlatego – do gruntu katolicką” – Rzym, 18.5.1920 /17.7.2019/
  • Moscow Fashion Week. Polska Agencja Inwestycji i Handlu zorganizowała 17 lipca spotkanie z Moscow Fashion Week. MFW odbywa się w Moskwie od 25 lat. To jedno z najważniejszych wydarzeń modowych na świecie. Na targi /trwające sześć dni/ co roku przybywa ok. 100 tys. osób. Większe odbywają się tylko w czterech miastach: Paryżu, Mediolanie, Nowym Jorku i Londynie. Zabawne że moskiewski tydzień nie ma wsparcia państwa rosyjskiego, o czym mówili organizatorzy. Pewnie Putinowi nie starcza na szmatki, bo prawie wszystko wydaje na wojny, armię, zbrojenia, terroryzm… Moscow Fashion Week odbywa się w największym w Moskwie obiekcie targowym. PAIH wspiera polskie firmy modowe próbujące sił na tym rynku. Ma na świecie obecnie 70 biur /na sześciu kontynentach/, w tym w Moskwie. Nasze firmy mogą tam uzyskać wszelką pomoc, zorganizować spotkanie biznesowe, zaprosić gości. /PAIH jest też np. w Mongolii, gdzie jest bardzo ciekawy rynek, choćby tekstylny/. Agencja pomaga naszym biznesom modowym zainteresowanym wyjazdem do Moskwy. Celem wyjazdu polskich przedsiębiorców są spotkania z potencjalnymi klientami i partnerami rosyjskimi oraz omówienie możliwości współpracy. Wizyta w Moskwie odbędzie się w dn. 13-17 sierpnia, a Moscow Fashion Week jest zaplanowany na październik, w tym dzień polskiego biznesu na 23-26 października. Nasze firmy próbujące wchodzić na rynek rosyjski /a także na inne zagraniczne rynki/ wspiera też KUKE /grupa PFR/. Wspiera w usługach ubezpieczeniowych i finansowych /faktoring/. KUKE ubezpiecza 200 rynków na całym świecie. Mówiła o tym Luiza Bednarowska-Kopyść. Ze spotkania wynika że w Rosji jest zainteresowanie polskimi wyrobami modowymi, a Rosjanie pytają dlaczego Polacy pozamykali swoje tamtejsze domy handlowe, domy mody /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /17.7.2019/
  • Jest nowa szefowa KE. Ursula von der Leyen została nową przewodniczącą Komisji Europejskiej. – Zdecydował tak w tajnym głosowaniu Parlament Europejski. Jej kandydaturę poparło 383 europosłów, przeciw było 327, a od głosu wstrzymało się 22. Niemka jest pierwszą kobietą w historii która obejmie to stanowisko. Głosowanie w sprawie wyboru następczyni Jean-Claude’a Junckera było tajne, przy użyciu papierowych kart do głosowania. Do wyboru konieczne było uzyskanie bezwzględnej większości, czyli 50 proc. głosów plus jeden. W PE zasiada teraz 747 deputowanych, zatem próg wynosi 374 głosy. – To ogromny zaszczyt dla mnie że zostałam wybrana na to stanowisko. Dziękuję serdecznie za pokładane we mnie zaufanie. To jest zaufanie wobec Europy. To wiara w silną, zjednoczoną Europę od wschodu po zachód, od południa po północ. To wiara w Europę która jest gotowa do walki o przyszłość zamiast wzajemnego zwalczania się. Państwo zaufali Europie która będzie mogła wziąć na swoje barki, wspólnymi siłami, wszystkie wielkie wyzwania naszych czasów – powiedziała tuż po ogłoszeniu wyników głosowania nowa przewodnicząca KE. – Z pokorą przyjmuję ogromne wyzwania które są przede mną. Dziękuję wszystkim szefom grup politycznych i wszystkim posłom którzy oddali dziś na mnie głos. Moje przesłanie brzmi: Pracujmy w sposób konstruktywny, bo naszym celem jest silna i zjednoczona Europa – mówiła Ursula von der Leyen podczas krótkiego przemówienia w PE. Wybór Niemki to oczywiście duży sukces Polski. Chodziło o to by szefem KE nie został Holender Frans Timmermans, czytaj: wściekły wróg, samo zło, polakożerca. Każde inne rozwiązanie było dla Polski lepsze, co stało się faktem /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /interia.pl/ /16.7.2019/
  • Film o Komedzie. 26 czerwca byłem w warszawskim Kinie Atlantic na spotkaniu poświęconym 50 rocznicy śmierci Krzysztofa Komedy. Organizatorzy pokazali dokument o legendarnym muzyku autorstwa Marcina Sticha. Obecny był też Tomasz Lach, autor książki „Ostatni tacy przyjaciele. Komeda. Hłasko. Niziński”. T. Lach to syn Zofii Komedy-Trzcińskiej, żony kompozytora. Gospodarzem spotkania był Artur Wolski. Zaprezentowany film „Komeda” – bardzo interesujący, bardzo dobrze zrealizowany. Lach mówił rzeczy niesamowicie ciekawe. Na przykład że Komeda miał być lekarzem, miał zrobić wielką karierę w tym zawodzie, zapowiadał się na wybitnego medyka. I nagle jednego dnia, zupełnie nieoczekiwanie postanowił że nie będzie lekarzem!… Z dnia na dzień nagle pakuje się w jedną walizkę i wyjeżdża do Krakowa z decyzją że będzie muzykiem!… I został tym muzykiem, i to jakim, absolutnie wybitnym kompozytorem, choć nie pianistą. Pianistą był bardzo przeciętnym. Ale komponował rzeczy niesamowite. A karierę, w Ameryce, otworzył mu nie kto inny tylko kumpel Roman Polański. No i kiedy Komeda robi już za Oceanem tę karierę, nagle w zupełnie głupi, beznadziejnie głupi sposób, wskutek durnych wygłupów z Markiem Hłasko /albo durnych wygłupów Marka Hłaski, po pijaku/ ma wypadek, po którym w krótkim czasie ląduje na tamtym świecie!… Bardzo młodo umiera… /Materiał organizatorów spotkania w Atlantiku: Pierwszy polski kompozytor który w Hollywood zyskał status gwiazdy. Nominowany do Złotego Globu, skomponował muzykę do sześćdziesięciu pięciu filmów. Wszystko przerwała nagła śmierć w wieku trzydziestu ośmiu lat. Krzysztof Komeda, pionier jazzu nowoczesnego w Polsce i Skandynawii, pierwszy polski jazzman który zyskał międzynarodową renomę. Ambitny, niezwykle zdolny artysta, któremu wróżono wielką karierę. W filmie „Komeda” o kompozytorze opowiadają ludzie z nim współpracujący, będący również jego przyjaciółmi, m.in. Roman Polański, Michał Urbaniak i Tomasz Stańko. Krzysztof Komeda-Trzciński – zdolny jazzman i kompozytor oraz Marek Hłasko – niepokorny pisarz. Jeden błyskawicznie zdobył sławę legendarną kołysanką do filmu „Dziecko Rosemary” Polańskiego. Drugi chciał zostać rozchwytywanym scenarzystą. Najpierw na skutek nieszczęśliwego wypadku umarł Komeda, a po kilku tygodniach Hłasko/. Suma sumarum: Komeda – absolutnie postać niezwykła, w muzyce oczywiście. Stworzył w ciągu swego króciutkiego życia rzeczy wspaniałe, niesamowite. Spotkanie w Atlantiku niezwykle interesujące. Bardzo się cieszę że byłem na nim i mogłem posłuchać muzyki Komedy, i oczywiście historii Komedy /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /16.7.2019/
  • „Jedzenie na ORLENie”. ​„Jedzenie na ORLENie” to hasło wakacyjnej kampanii reklamowej oferty Stop Cafe dostępnej na stacjach paliw PKN ORLEN. Celem realizowanej akcji jest wzmocnienie pozytywnego wizerunku marki Stop Cafe i prezentacja szerokiej gamy produktów dostępnych na stacjach w formacie restauracyjnym. Kampania potrwa do końca sierpnia. Najnowsza kampania PKN ORLEN przedstawia Stop Cafe jako miejsce idealne na przerwę w wakacyjnej podróży na pełnowartościowy posiłek. W ofercie marki dostępne są nie tylko przekąski jak kawa i hot dogi ale także dania obiadowe, burgery z frytkami, nuggetsy, sałatki i menu specjalnie skomponowane dla dzieci. – Kierujemy kampanię do trzech grup docelowych: podróżujących rodzin z dziećmi, młodzieży i kobiet. Mają one różne preferencje żywieniowe, a na stacjach ORLEN każdy znajdzie coś dla siebie. To doskonała alternatywa dla restauracji typu fast food. Przygotowaliśmy spot promujący naszą kampanię. Charakter spotu jest przyjemny i wprowadza w wakacyjny klimat, co dodatkowo wzmacnia wykorzystana muzyka – cover utworu „Przygoda”, którego autorem jest zespół Wiślanie 69 – powiedział Jarosław Skorupa, dyr. wyk. ds. marketingu PKN ORLEN. Oprócz 30- i 15-sekundowych spotów telewizyjnych w kampanii wykorzystane zostaną również 30-sekundowe spoty radiowe, reklamy internetowe w formie video oraz display, a także outdoor w postaci tablic na trasach tranzytowych z oznaczoną odległością do najbliższych stacji ORLEN. Kampania promowana będzie również w kanałach własnych PKN ORLEN, m.in. na stronie internetowej oraz na profilach w mediach społecznościowych. Spot dostępny jest pod linkiem: https://we.tl/t-TesZKxzABA /za Biurem Prasowym PKN ORLEN/ /16.7.2019/
  • 2 Dziedziniec Kultury. Mela Koteluk, Michał Urbaniak, Stanisław Soyka, Strojnowy czy Warszawskie Combo Taneczne to gwiazdy 2 Dziedzińca Kultury – cyklu letnich imprez w Warszawie – poinformowała Joanna Bancerowska z Narodowego Centrum Kultury. 2 Dziedziniec Kultury rozpoczął się w piątek 12 lipca. Od 12 lipca do 30 sierpnia w każdy wakacyjny piątek Narodowe Centrum Kultury /NCK/ zaprasza na Krakowskie Przedmieście 15/17 /dziedziniec przed Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego/ na spotkanie z muzyką, tańcem, sztukami wizualnymi, literaturą i teatrem. W programie 2 „Dziedzińca Kultury” znajdują się darmowe warsztaty, pokazy i koncerty. „Przygotowaliśmy bogaty program edukacyjno-artystyczny składający się z pokazów i warsztatów dla osób w różnym wieku, także dzieci. Zapraszamy w każdy piątek do końca wakacji od godz. 15 na przedstawienia teatralne, warsztaty plastyczne, aktorskie czy muzyczne. Na Dziedzińcu Kultury można będzie tańczyć po królewsku i przy wiejskiej kapeli, posłuchać znanych dźwięków miasta i poznać muzyczne opowieści z daleka” – poinformował dyrektor NCK Rafał Wiśniewski. W piątek 12 lipca, podczas pierwszego spotkania pt. „Dwór”, widzowie mogli m.in. zobaczyć tańce dworskie i wziąć udział w warsztacie tańców z okresu średniowiecza i renesansu. „Nie zabrakło także ciekawostek o historii mody, obyczajowości, etykiecie, rzemiosłach zdobniczych oraz sztuce krawieckiej, a wieczorem wystąpił zespół Canor Anticus, który za sprawą m.in. fidla /średniowiecznego instrumentu smyczkowego/ czy skrzypiec barokowych przeniósł publiczność w świat muzyki dawnej” – tłumaczą organizatorzy. 2 Dziedziniec Kultury to „okazja do poznania technik gry aktorskiej, nauczenia się tańca afrykańskiego, menueta, kontredansa, oberka czy gry na egzotycznych bębnach, wykonania marionetki, scenografii dla domowego teatru lub eleganckiego wachlarza, przydatnego podczas letnich upałów, czy wreszcie namalowania muralu”. O godz. 21 rozpoczynać się będą koncerty gwiazd, reprezentujących różne gatunki i nurty muzyczne, m.in. Meli Koteluk, Michała Urbaniaka, Stanisława Soyki, grup Jazzpospolita i Strojnowy, Warszawskiego Combo Tanecznego oraz kwintetu muzyki dawnej Canor Anticus. W piątek 12 lipca, podczas pierwszego spotkania pt. „Dwór”, widzowie mogli m.in. zobaczyć tańce dworskie i wziąć udział w warsztacie tańców z okresu średniowiecza i renesansu. W prowadzonej przez NCK Galerii Kordegarda już od 11 lipca można oglądać popiersie bogini Diany dłuta Jean Antoine Houdona – jedno z najdroższych dzieł w kolekcji Stanisława Augusta Poniatowskiego, które Polska odzyskała po ponad 70 latach od jego zrabowania podczas II wojny światowej. Narodowe Centrum Kultury inicjuje i realizuje działania na rzecz rozwoju kultury i promocji polskiego dziedzictwa narodowego. Jest jednym z największych animatorów życia kulturalnego w Polsce. Organizuje i współorganizuje krajowe i międzynarodowe wydarzenia: festiwale, koncerty, wystawy, przeglądy, konferencje, projekty badawcze. NCK prowadzi działalność edukacyjną, badawczą, szkoleniową, wystawienniczą, m.in. zarządza kultową galerią Kordegarda, gdzie wystawiane są prace czołowych polskich artystów. Aktywnie angażuje się w obchody ważnych rocznic narodowych. Zarządza ogólnokrajowymi programami dotacyjnymi i stypendialnymi oraz projektami kulturalnymi, m.in. Dom Kultury+, Bardzo Młoda Kultura, Kultura Interwencje, Kadra Kultury, EtnoPolska, Młoda Polska, Gaude Polonia, Polsko-Ukraińska Wymiana Młodzieży, Ojczysty – dodaj do ulubionych, Archi-Przygody. Publikuje rocznie ok. 40 pozycji naukowych i edukacyjnych poświęconych kulturze i historii, w tym kwartalnik „Kultura Współczesna”. NCK realizuje audycje radiowe poświęcone kulturze, dostępne w formie podcastów na stronie: www.audycjekulturalne.pl /za dzieje.pl/ /16.7.2019/
  • NCBR ogłasza nowe konkursy. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosi sześć nowych konkursów Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. To dodatkowa możliwość dla firm i konsorcjów naukowo-przemysłowych które w 2019 r. chcą starać się o dofinansowanie prac badawczo-rozwojowych. W tym roku NCBR na wszystkie konkursy POIR przeznaczy aż 3.93 mld zł. – Po pierwszym półroczu dostrzegamy duże zainteresowanie wnioskodawców Funduszami Europejskimi w ramach PO Inteligentny Rozwój. Nowe konkursy z oferty programowej NCBR stwarzają przedsiębiorcom korzystne warunki dla rozwoju potencjału innowacyjnego, a właśnie takie inicjatywy wspierające współpracę nauki i biznesu są fundamentem rozwoju nowoczesnej polskiej gospodarki – powiedział Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego. We flagowym programie NCBR „Szybka Ścieżka” w 2019 r. przeprowadzonych zostanie sześć konkursów. Poza ogłoszonymi do tej pory naborami wiadomo że przedsiębiorcy będą mogli ubiegać się o dofinansowanie również w dwóch konkursach tematycznych: jeden będzie dedykowany projektom z zakresu technologii kosmicznych /z budżetem 300 mln zł/, a drugi technologii tworzyw sztucznych /z budżetem 180 mln zł/. Oba konkursy zostały ogłoszone 15 lipca. Nabór wniosków rozpocznie się 2 września, a zakończy 15 listopada br. Pełny harmonogram konkursów jest dostępny na stronie NCBR /za www.ncbr.gov.pl/ /16.7.2019/
  • Film o zbrodni NKWD w Winnicy. W Instytucie Pamięci Narodowej w Warszawie 10 czerwca przedstawiono film „Winnica, topografia terroru” zrealizowany przez ukraińskich badaczy. Opowiada on historię zbrodni NKWD z lat 1937-38, inicjującej tzw. Operację polską. Przedstawia miejsca masowych egzekucji, tortur dokonywanych przez sowiecki aparat represji na 10 tys. osób, wśród których ok. 3 tys. stanowili Polacy. Prezes IPN Jarosław Szarek powiedział Polskiemu Radiu że badanie tej zbrodni jest wspólnym projektem IPN i historyków z Ukrainy. – Niechętnie wracano do tych tematów, ta droga wyjścia komunizmu z Ukrainy jest o wiele dłuższa niż w Polsce, a ten film pokazuje że nowe pokolenie historyków ukraińskich próbuje rozliczyć się z tym systemem – powiedział Szarek. Rok temu IPN podpisał umowę o współpracy z Państwowym Archiwum Obwodowym w Winnicy, Chmielnickim i Odessie. Dyrektor archiwum w Winnicy Jurij Łehun powiedział że w planach jest opracowanie dokumentu źródłowego na temat zbrodni w Winnicy. Dodał że z dotychczas zebranych dokumentów o represjach NKWD zorganizowano wystawę, która była prezentowana w Winnicy. A wkrótce odwiedzi ona miejscowości Chmielnicki i Odessa. Dzięki dotychczasowej współpracy do IPN trafiły dokumenty zbrodni NKWD na terenach Ukrainy, dokonanych na ludności polskiej /za IAR/www.tvp.info/ /16.7.2019/
  • Odnaleziono grób Kacpra Piłsudskiego. Na wileńskim cmentarzu Rossa odnaleziono grób zmarłego w 1915 r. w wieku 36 lat Kacpra Piłsudskiego, najmłodszego z pięciu braci marszałka Józefa Piłsudskiego – poinformował Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą. Honorowa przewodnicząca Komitetu Alicja Klimaszewska powiedziała że „mogiłę brata marszałka odnaleziono przypadkowo podczas typowania pomników które zamierza się odnowić w przyszłym roku”. Grób Kacpra Piłsudskiego znajduje się na skarpie za główną kaplicą cmentarną. Zdaniem Komitetu Kacper jest najbardziej tajemniczą osobą w rodzie Piłsudskich, nazywany był „czarną owcą”. „W niektórych źródłach można znaleźć informacje że ukończył jedynie dwie klasy gimnazjum, przez lata przebywał z ojcem w Petersburgu, a później prowadził dość lekkomyślne, próżniacze życie. Nigdy nie założył rodziny” – pisze w komunikacie Komitet. I zapowiada że odnowi grób. Na Rossie spoczywają też: drugi z braci marszałka Adam Piłsudski, przed wojną wiceprezydent Wilna, siostra Ludwika Majewska oraz zmarłe w niemowlęctwie bliźnięta Piotr i Teodora. Jest też grób Marii Piłsudskiej z Koplewskich, pierwszej żony marszałka. W mauzoleum znajdującym się przed cmentarzem spoczywa matka Maria Piłsudska z Billewiczów oraz serce marszałka /za PAP/dzieje.pl/ /16.7.2019/
  • PiS zdecydowanym liderem. Gdyby wybory do parlamentu odbyły się w najbliższych dniach na koalicję Prawa i Sprawiedliwości, Porozumienia i Solidarnej Polski zagłosowałoby 42 proc. badanych – wynika z sondażu Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24. W Sejmie znalazłyby się w sumie cztery ugrupowania. Ankietowani odpowiedzieli na pytanie na kogo oddaliby swój głos gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższych dniach. Najwięcej respondentów – 42 proc. – wskazało na koalicję PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski. Na 2 miejscu byłaby Platforma, Nowoczesna – Koalicja Obywatelska – z 27 proc., a na 3 Kukiz’15 z 6-proc. poparciem. Do Sejmu dostałaby się także Wiosna Biedronia – 5 proc. Pozostałe ugrupowania – w tym PSL i SLD – nie przekroczyłyby 5-proc. progu wyborczego. 4 proc. ankietowanych odparło: „nie wiem, trudno powiedzieć, jeszcze nie zdecydowałem”, a 5 proc. odmówiło odpowiedzi. Sondaż telefoniczny Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24 został zrealizowany w dn. 12-15 lipca na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie osób w wieku powyżej 18 lat. Próba badania wynosiła 1002 osoby /za interia.pl/ /15.7.2019/
  • Biały Kruk wydał Petőfiego. 27 czerwca w Ambasadzie Węgier w Warszawie odbyła się uroczysta inauguracja edytorskiej Serii Węgierskiej oraz prezentacja nowego przekładu poezji Sándora Petőfiego pt. „Lutnia i Miecz”. Książkę bardzo starannie wydało znakomite wydawnictwo z Krakowa Biały Kruk. Obecny był wicepremier Piotr Gliński. Ministerstwo bardzo pomogło w wydaniu cennej publikacji. Obecna była oczywiście ambasador Węgier Orsolya Zsuzsanna Kovács, a także tata pani ambasador. Twórczość węgierskiego poety prezentowali aktorzy Andrzej Ferenc i Jerzy Zelnik. Sándor Petőfi żył krótko, niespełna 27 lat. Zginął jako adiutant gen. Józefa Bema w okrutnej bitwie z przeważającymi wojskami rosyjskimi pod Szegeszwarem, w gorący lipcowy dzień 1849 r. Ten młody bohater nie odszedł jednak w zapomnienie bowiem pozostawił po sobie obfitą spuściznę literacką która do dziś stanowi tyleż patriotyczną co romantyczną inspirację Węgrów. Zważywszy na wiek poety bogactwo jego twórczości jest zdumiewające. Szybko zdobył europejską sławę, tak męstwem w boju, jak i talentem poetyckim. Dziś jego dzieło, zaliczane do kanonu literatury światowej, wreszcie ukazuje się w godnym przekładzie na język polski. Wiersze Petőfiego przetłumaczył Jerzy Snopek, obecnie ambasador RP na Węgrzech. Dyplomata brytyjski John Bowring pisał: „Petőfi jest największym lirykiem świata. Według mnie ucieleśnia on lepiej ducha węgierskości niż jakikolwiek inny poeta ducha swego narodu”. J. Snopek, wybitny współczesny tłumacz z języka węgierskiego, stwierdził że „dla wielu twórców literatury, od współczesnych Petőfiemu po naszych współczesnych, ów bard i męczennik węgierskiej rewolucji stał się żywym symbolem i mitem zarazem. Zdumiewające że tylu poetów – od mniej znacznych po wybitnych – opiewało Petőfiego jako doskonałe ucieleśnienie ideałów spod znaku lutni i miecza”. Dziękuję za zaproszenie na uroczystość w Ambasadzie Węgier /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /15.7.2019/
  • Zagraniczni nauczyciele w Polsce. Instytut Pamięci Narodowej realizuje bardzo dobry program: Seminarium z historii Polski XX wieku dla nauczycieli i edukatorów „Poland in the heart of European History” – 15-25 lipca. Zaszedłem akurat 15 lipca do warszawskiego IPN, w związku z czymś zupełnie innym, i trafiłem właśnie na spotkanie – część tego seminarium. Tak więc w dn. 15-25 lipca odbywa się szósta edycja szkolenia dla nauczycieli z zagranicy z cyklu „Poland in the Heart of European History”. Uczestnicy /ok. 30 osób/ przyjechali z 20 krajów, takich jak Izrael, Serbia, Szkocja, USA, Finlandia, Belgia, Holandia, Turcja, Grecja, Bośnia i Hercegowina, Indie, Kanada, Rumunia, Chorwacja, Niemcy, Albania, Słowenia, Węgry, Mołdawia i Wielka Brytania. Głównym miejscem obrad jest podwarszawska Jabłonna. W tym roku program szkolenia jest związany z dwiema ważnymi rocznicami: 80 rocznicą wybuchu II wojny światowej i 30 rocznicą upadku komunizmu i częściowo wolnych wyborów 1989 r. 15 lipca w Centrum Edukacyjnym IPN im. J. Kurtyki w Warszawie gości powitali naczelnik Wydziału Edukacji Historycznej Biura Edukacji Narodowej IPN Mateusz Marek oraz Barbara Stanisławczyk. W Warszawie nauczyciele mają okazję zobaczyć Zamek Królewski i poznać historię jego odbudowy, Muzeum Narodowe, POLIN, Muzeum Żołnierzy Wyklętych na Rakowieckiej, Archiwum IPN, Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Podczas wyjazdu do Markowej, przez Lublin i Zamość, zwiedzą m.in. Muzeum w Kozłówce, dawny niemiecki hitlerowski obóz koncentracyjny Majdanek, Muzeum Arsenał w Zamościu, Muzeum Polaków ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Strona programu „Poland in the Heart of European History”: http://pheh.pl/. Znakomity program, świetny pomysł, bo w ogromnej większości obywatele wielu krajów kompletnie nie znają pięknej i zarazem trudnej historii Polski, są od długiego czasu manipulowani i okłamywani, np. w kwestiach antysemityzmu, Holokaustu, niemieckich obozów zagłady itd. itd. Także taki program jest bardzo potrzebny. I to na dużo większą skalę. Trzeba zapraszać do Polski jak najwięcej obcokrajowców; historyków, nauczycieli, dziennikarzy, polityków, celebrytów i uczyć ich naszej historii, bo te sprawy zwłaszcza na Zachodzie są bardzo zafałszowane i zakłamane. Popieram to co robi IPN w stu procentach! /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /ipn.gov.pl/ /15.7.2019/
  • Halep wygrała z Williams. Rozstawiona z nr. 7 Simona Halep wygrała Wimbledon pokonując w finale Amerykankę Serenę Williams /11/ 6:2, 6:2. Rumuńska tenisistka, która ma teraz w dorobku dwa tytuły wielkoszlemowe, w londyńskim turnieju triumfowała pierwszy raz. Prawie 28-letnia Halep nigdy wcześniej nie doszła do finału na kortach All England Clubu. Dotychczas jej najlepszym wynikiem w Londynie był półfinał 5 lat temu. Do 13 lipca jej jedynym sukcesem w Wielkim Szlemie było zwycięstwo w ubiegłorocznym French Open. Starsza o 10 lat Williams miała szansę na 24 tytuł wielkoszlemowy w singlu i wyrównanie rekordu wszech czasów Australijki Margaret Court. Amerykanka 23 wielkoszlemowy triumf osiągnęła w 2017, zwyciężając w Australii. Dał on jej miano liderki klasyfikacji obejmującej okres Ery Open, liczonej od 1968. Była już wówczas w ciąży, a 1 września urodziła córeczkę. Po powrocie na korty wystąpiła w finale zawodów tej rangi trzykrotnie, ale zawsze przegrywała. 13 lipca byłe liderki światowego rankingu zmierzyły się 11 raz, Rumunka wygrała drugi raz. Do ich pierwszego meczu doszło właśnie w Wimbledonie 8 lat temu w 2 rundzie. Wtedy triumfowała Williams. Halep jest pierwszą Rumunką która zwyciężyła na trawie All England Clubu. „To dla mnie coś bardzo wyjątkowego. Nigdy nie zapomnę tego dnia. Moja mama marzyła o tym i ten dzień nadszedł. Kiedy miałam 10 lat powiedziała mi że jeżeli mam dokonać czegoś ważnego w tenisie, to muszę zagrać w finale Wimbledonu. Byłam przed tym meczem zdenerwowana, dawał o sobie znać ból brzucha. Ale wiedziałam że nie ma tu czasu na emocje więc wyszłam na kort i dałam z siebie wszystko. To był najlepszy mecz jaki kiedykolwiek zagrałam. Bardzo ciężko pracowałam na ten moment” – powiedziała Halep po finale. Rumunka była przeszczęśliwa z tego sukcesu. I trudno się jej dziwić. Rekord 9 zwycięstw w Londynie należy do urodzonej w Pradze, ale przez większość kariery występującej z amerykańskim paszportem Martiny Navratilovej /1978-79, 1982-87 i 1990/. Tylko o 1 zwycięstwo mniej odniosła na przełomie lat 20 i 30 Amerykanka Hellen Wills-Moody /1927-30, 1932-33, 1935 i 1938/. W latach 1884-1921 na Wimbledonie triumfatorka z poprzedniego roku miała zapewnione miejsce w finale, a jej rywalką w nim była zwyciężczyni rywalizacji pozostałych tenisistek /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /za PAP/interia.pl/ /13.7.2019/
  • Malarz ma córkę. Były bramkarz Legii Warszawa Arkadiusz Malarz pochwalił się za pośrednictwem mediów społecznościowych narodzinami kolejnego dziecka. Do tej pory sportowiec i jego małżonka, reporterka Daria Kabała-Malarz, mieli dwóch synów-bliźniaków. Teraz mają też córkę /za interia.pl/ /13.7.2019/
  • „Jedynki” Prawa i Sprawiedliwości. Premier Mateusz Morawiecki w Katowicach, prezes PiS Jarosław Kaczyński w Warszawie, wicepremier Jacek Sasin w Chełmie, wicepremier Piotr Gliński w Łodzi, szef KPRM Michał Dworczyk w Wałbrzychu to „jedynki” na listach PiS do jesiennych wyborów parlamentarnych. 13 lipca prezes PiS J. Kaczyński zaprezentował „jedynki”. Mówił że zmiany na pierwszych miejscach – w porównaniu do poprzednich wyborów – są „daleko idące” i wiążą się m.in. z wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego. – „Mamy i zmianę i kontynuację, mamy „jedynki” które w naszym głębokim przekonaniu będą mogły w sposób właściwy wykonywać swoje zadania, a tym zadaniem jest szczególne zaangażowanie jeżeli chodzi o wybory i szczególnie intensywna reprezentacja tego wszystkiego co będzie prezentować w trakcie wyborów Prawo i Sprawiedliwość” – oświadczył Kaczyński. W Warszawie „1” otrzymał prezes J. Kaczyński, w Katowicach „1” został premier M. Morawiecki, w okręgu podwarszawskim szef MON Mariusz Błaszczak, w Krakowie Małgorzata Wassermann, w Krośnie marszałek Sejmu Marek Kuchciński, w Kielcach minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, w Gdańsku wiceszef resortu kultury Jarosław Sellin, w Chełmie wicepremier J. Sasin, w Łodzi wicepremier P. Gliński, w Legnicy wiceprezes PiS Adam Lipiński, w Wałbrzychu szef KPRM M. Dworczyk, we Wrocławiu posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka, w Bydgoszczy poseł Tomasz Latos, w Toruniu minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, w Lublinie wiceszef MSWiA Sylwester Tułajew, w Zielonej Górze poseł Marek Ast, w Piotrkowie Trybunalskim wiceprezes PiS, były szef MON Antoni Macierewicz, w Sieradzu posłanka Joanna Lichocka, w Chrzanowie były rzecznik rządu Rafał Bochenek, w Nowym Sączu poseł Arkadiusz Mularczyk, w Tarnowie radna Anna Pieczarka, w Płocku minister zdrowia Łukasz Szumowski, w Radomiu szef gabinetu premiera Marek Suski, w Siedlcach minister energii Krzysztof Tchórzewski, w Opolu wicewojewoda Violetta Porowska, w Rzeszowie szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski, w Białymstoku minister edukacji Dariusz Piontkowski, w Gdyni poseł Marcin Horała, w Bielsko-Białej wiceminister rodziny Stanisław Szwed, w Częstochowie wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński, w Gliwicach szefowa resortu rodziny Bożena Borys-Szopa, w Rybniku europoseł Bolesław Piecha, w Sosnowcu posłanka Ewa Malik, w Elblągu poseł Leonard Krasulski, w Olsztynie Wojciech Maksymowicz, w Kaliszu poseł Jan Dziedziczak, w Koninie wojewoda Zbigniew Hoffmann, w Pile Krzysztof Czarnecki, w Poznaniu minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz, w Koszalinie wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker, w Szczecinie minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. Wybory do parlamentu odbędą się jesienią. Prezydent musi zarządzić ich termin do 14 sierpnia. Może wybrać jedną z niedziel między 12 października a 12 listopada /za interia.pl/ /13.7.2019/
  • Legia Honorowa dla himalaisty. Piotr Tomala odebrał w Ambasadzie Francji w Warszawie najwyższe odznaczenie nadawane przez to państwo – Legię Honorową. Otrzymał ją dekretem prezydenta Emmanuela Macrona jako członek zespołu który przeprowadził akcję ratunkową na Nanga Parbat w styczniu 2018. Tomala, kierownik programu Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera oraz Adam Bielecki, Jarosław Botor i mający polskie obywatelstwo Kazach urodzony w rosyjskim Niewinnomyssku Denis Urubko, uczestnicy polskiej zimowej wyprawy na K2, po brawurowej wspinaczce uratowali życie Francuzki Elisabeth Revol. Ich akcja odbiła się szerokim echem na całym świecie. Wszyscy zostali uhonorowani Legią Honorową w randze kawalera dekretem prezydenta Macrona, ale jedynie Tomala mógł odebrać odznaczenie osobiście. Trzej jego koledzy uczynią to w późniejszym czasie. – To bardzo uroczysta chwila z trzech powodów. Narodowy Order Legii Honorowej jest przyznawany za najwyższe zasługi osobistościom które działają na rzecz promowania Francji oraz szerzenia wartości które Francja propaguje w świecie. Przyznanie orderu jest wyrazem uznania dla wartości które pan uosabia. Są to odwaga, przekraczanie własnych ograniczeń, determinacja w realizacji swych pasji, solidarność, wolność, a więc te wartości które odnajduje pan na szczytach świata – powiedział podczas uroczystości ambasador Francji Pierre Levy. – Bardzo dziękuję. Nigdy nie przypuszczałem że realizując swoją górską pasję spotka mnie tak wielki honor – powiedział Tomala. LH jest nadawana wojskowym i cywilom, także cudzoziemcom, za szczególne osiągnięcia. Sportowcy otrzymują go niezwykle rzadko. Dewiza odznaczenia to: Honneur et Patrie /Honor i Ojczyzna/. Tomala jest drugim – po dyrektorze Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotrze Cywińskim – Polakiem który w tym roku odebrał order w Ambasadzie Francji. Akcja na Nanga Parbat przeszła do historii światowego himalaizmu. 25 stycznia 2018 Revol z Tomaszem Mackiewiczem zdobyła położony w zachodniej części Himalajów szczyt Nanga Parbat /8126 m, 9 na świecie pod względem wysokości/. U Polaka podczas powrotu pojawiły się objawy choroby wysokościowej która uniemożliwiła mu samodzielne zejście z góry. Revol pozostawiła go w lodowej szczelinie na wysokości powyżej 7200 m i zaczęła schodzić. Wezwała jednocześnie pomoc. Z tą niezwłocznie pośpieszyli uczestnicy polskiej wyprawy, którzy przerwali próbę pierwszego zimowego wejścia na K2 w Karakorum /8611 m/ i helikopterami przemieścili się pod Nanga Parbat. Bielecki i Urubko dotarli do Francuzki nocą na wysokość ponad 6000 m po błyskawicznej w tych warunkach wspinaczce, ratując osłabionej himalaistce życie. Tomala i Botor zabezpieczali akcję medycznie i logistycznie. Do Mackiewicza nie udało się dotrzeć z powodu pogorszenia warunków pogodowych. Za przeprowadzenie akcji ratującej życie z narażeniem własnego himalaiści zostali już odznaczeni przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ich wyczyn docenił też Amerykański Klub Alpinistyczny, przyznając Bieleckiemu, Urubko, Botorowi i Tomali Nagrodę im. Davida A. Sowlesa. Ustanowionym w 1981 r. wyróżnieniem honoruje się himalaistów którzy wykazali się bezinteresownością, poświęcili własne cele i ambicje by – mimo ryzyka z jakim to się wiązało – pomóc innym. Wspomniana czwórka to pierwsi Polacy uhonorowani tą nagrodą /za PAP/interia.pl/ /13.7.2019/
  • W Warszawie będzie pomnik Korfantego. – 11 listopada w Warszawie odsłonimy pomnik Wojciecha Korfantego – powiedział 12 lipca w Radiu Warszawa sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski. – Tym samym ten szósty z „ojców niepodległości” – jak nazwał pan prezydent Andrzej Duda naszych wielkich przywódców którzy przyczynili się do odzyskania niepodległości – zostanie uczczony – wyjaśnił minister. 28 października 2018 r. prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek poinformował że IPN sfinansuje budowę pomnika Korfantego w Warszawie. Przypomniał że decyzję tę ogłoszono dzień po 100 rocznicy słynnej mowy Korfantego, który w Reichstagu wystąpił z żądaniem przyłączenia do odradzającego się państwa polskiego wszystkich ziem polskich zaboru pruskiego, a także kilkanaście dni przed 100 rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Pomnik stanie w tzw. „alei ojców niepodległości”, której krańce wyznaczają pomniki J. Piłsudskiego pod Belwederem i W. Witosa na pl. Trzech Krzyży; między nimi znajdują się monumenty poświęcone R. Dmowskiemu, I. Daszyńskiemu i I. J. Paderewskiemu. 19 października 2018 warszawski ratusz ogłosił że w konkursie na projekt pomnika Korfantego, który ma stanąć u zbiegu al. Ujazdowskich i ul. Agrykoli, zwyciężyła praca Karola Badyny z „Pracowni Rzeźby Forma” z Krakowa. Rada Warszawy podjęła uchwałę w sprawie wzniesienia w stolicy pomnika Korfantego w listopadzie 2014. 8 lipca 2018 deklarację w sprawie pokrycia kosztów budowy pomnika złożył premier Mateusz Morawiecki, który podczas spotkania z mieszkańcami Katowic obiecał sfinansowanie budowy „wielkiego, wspaniałego pomnika jednego z największych Polaków” Korfantego w Warszawie. Szef rządu mówił że o finansowaniu budowy zdecydował podczas jednego ze spotkań z parlamentarzystami /za PAP/dzieje.pl/ /12.7.2019/
  • Lisek 6.02! Piotr Lisek jest w niesamowitej formie! Nasz tyczkarz poprawił własny rekord Polski skacząc 6.02 m na mityngu Diamentowej Ligi w Monako. Polak wygrał zawody. Wszystkie wysokości do jakich podchodził zaliczał w 1 próbie. Na koniec próbował przeskoczyć 6.06, ale nie powiodło się. 2 miejsce w Monako zajął Szwed Armand Duplantis 5.92, a 3 Brazylijczyk Thiago Braz 5.92. Lisek po tygodniu bije rekord życiowy i rekord kraju. 5 lipca skoczył 6.01 na mityngu Diamentowej Ligi w Lozannie. Wynikiem o centymetr lepszym w Monako wskoczył do dziesiątki najlepszych tyczkarzy w historii bijąc jednocześnie rekord mityngu. To najlepszy wynik w tym roku na świecie. Na 4 miejscu zawody w Monako ukończył mistrz Europy Paweł Wojciechowski – 5.87. To najlepszy wynik w sezonie budującego wysoką formę Polaka /za interia.pl/ /12.7.2019/
  • Zdecydowana przewaga PiS. Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w lipcu 44 proc. głosujących poparłoby Prawo i Sprawiedliwość z Solidarną Polską i Porozumieniem, 21 proc. oddałoby głos na PO, a 6 proc. na PSL. Progu wyborczego nie przekroczyłyby Kukiz’15, Wiosna Biedronia i Nowoczesna – to wyniki najnowszego sondażu CBOS. Według niego frekwencja w wyborach do Sejmu i Senatu wyniosłaby 73 proc. – o 4 mniej niż w sondażu z ubiegłego miesiąca. 10 proc. ankietowanych /wzrost o 1 proc./ nie wie czy wzięłoby udział w wyborach gdyby odbyły się już teraz. 17 proc. badanych /wzrost o 3/ z góry odrzuciło możliwość udziału w głosowaniu. W porównaniu z wynikami z czerwca poparcie dla PiS nie zmieniło się. O 1 proc. mniej ankietowanych niż przed miesiącem zadeklarowało chęć głosowania na PO. PSL zanotował wzrost poparcia o 3 proc. To najlepszy wynik ludowców od stycznia. „W lipcu istotny statystycznie okazał się wzrost poparcia dla PSL, pozostałe zmiany w notowaniach poszczególnych ugrupowań politycznych okazały się nieistotne” – ocenił CBOS. Poza progiem wyborczym znalazłyby się Kukiz’15 z 4 proc. poparcia /bez zmian/, Wiosna /spadek o 3 proc./, KORWiN – 3 proc. /bez zmian/; SLD – 3 proc. /plus 1 proc./. Po 1 proc. ankietowanych oddałoby swój głos na Nowoczesną /bez zmian/, Ruch Narodowy /bez zmian/ i Partię Razem /plus 1 proc./. Tak samo jak w czerwcu 11 proc. osób zapowiadających swój pewny udział w wyborach do Sejmu i Senatu, gdyby odbywały się już teraz, nie wie na którą partię oddałaby swój głos. PiS z koalicjantami utrzymuje w lipcu wysoką przewagę nad pozostałymi konkurentami, a gdyby partie opozycyjne startowały w tych wyborach samodzielnie, do parlamentu mieliby szanse wejść tylko posłowie PO i PSL. „Gdyby te partie startowały w koalicji zbliżonej kształtem do byłej Koalicji Europejskiej /PO, PSL, SLD, Nowoczesna, Zieloni/ ich łączny wynik wyniósłby 31 proc. Gdyby koalicję poszerzono o Wiosnę suma ich głosów wyniosłaby 35 proc.” – wyliczyła sondażownia. CBOS przeprowadził sondaż w dn. 4-11 lipca na liczącej 1120 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych /za interia.pl/ /12.7.2019/
  • Trump na dwa dni. Nie dzień a dwa potrwa wizyta amerykańskiego prezydenta w Polsce – ustaliła nieoficjalnie „Rzeczpospolita”. 1 września przypada 80 rocznica wybuchu II wojny światowej. Najważniejszym gościem obchodów ma być Donald Trump. Dotąd jego wizyta nie została oficjalnie potwierdzona jednak z informacji „Rzeczpospolitej” wynika że jest już pewna. I potrwa dłużej niż zakładano. Dotychczasowy plan przewidywał że Trump przyleci i odleci tego samego dnia, czyli 1 września. To już jednak nieaktualne. Amerykański przywódca ma spędzić w Polsce dwa dni – od 31 sierpnia do 1 września. Jak będzie wyglądać program jego wizyty? To dopiero ma zostać ustalone podczas spotkań roboczych. Jednak już teraz wiadomo że Trump najprawdopodobniej weźmie udział w obchodach rocznicowych w Warszawie, a nie na Westerplatte. Jego wizyta ma mieć dwie części: bilateralną i wielostronną, podczas której spotka się z większą grupą przywódców. Bardzo prawdopodobne jest też to że prezydent USA wyjedzie poza Warszawę, przykładowo do któregoś z miejsc gdzie stacjonują amerykańscy żołnierze. I będzie to już czwarte spotkanie Trumpa z polskim prezydentem Andrzejem Dudą. Pierwszy raz spotkali się podczas wizyty Trumpa w Polsce w lipcu 2017 r. Potem były wizyty Dudy w Waszyngtonie we wrześniu 2018 r. i w czerwcu 2019 r. Dochodzą do tego rozmowy m.in. na szczytach NATO i zgromadzeniach ONZ. – Jesteśmy w Europie państwem najbardziej życzliwym wobec USA i Trumpa. Prezydentowi zależy na tym by pokazać że są państwa europejskie gdzie jest miło widziany. Dochodzi do tego sprawa poważnych zakupów broni i gazu przez Polskę. O takiego partnera warto dbać – tłumaczy to amerykanista Zbigniew Lewicki. Trump nie będzie jedynym zagranicznym gościem podczas obchodów. Duda zaprosił też sekretarza generalnego ONZ, przywódców krajów UE i NATO oraz Partnerstwa Wschodniego UE, w skład którego wchodzą Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzja, Mołdawia i Ukraina. Polska strona spodziewa się wysokiej frekwencji. – Dla niektórych przywódców to dobra okazja do zrobienia sobie cennego zdjęcia z Trumpem – mówi Lewicki /za interia.pl/rp.pl/ /12.7.2019/
  • Wszystko inne jest lepsze. Pytanie: Czy wybór Ursuli von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej jest sukcesem Polski i V4? Odpowiada europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski: Sukcesem jest to że pan Timmermans nie będzie przewodniczącym Komisji Europejskiej. To byłoby bardzo złe dla Polski, natomiast wszystkie inne rozwiązania są dla Polski lepsze. Inny cytat: „Kiedy Tusk rozpoczynał swoją pierwszą kadencję jako szef Rady Europejskiej była wtedy w regionie wielka nadzieja że będzie rzecznikiem interesów naszego regionu. Całkowicie zawiódł” – powiedział Saryusz-Wolski /za www.gazetapolska.pl/ /12.7.2019/
  • Spójna polityka. – Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości wypracowuje czwarty co do wysokości wzrost gospodarczy na świecie i prowadzi politykę która jest bardzo spójna, profesjonalna i bezpieczna; deficyt w tym roku na poziomie 1 do 2 proc. PKB, czyli praktycznie bardzo niewielki – powiedział 22 czerwca premier Mateusz Morawiecki. Podczas rozmowy w RMF FM premier został zapytany „co złego dzieje się z budżetem, bo o tej porze w zeszłym roku mieliśmy nadwyżkę, w tym roku już mamy lukę”. – Nic się złego nie dzieje, dzieją się dobre rzeczy, ponieważ my zdecydowaliśmy się na pewne zwiększenie deficytu po to by łagodzić tę dekoniunkturę która jest na całym świecie – odparł Morawiecki. Wskazał przy tym że na całym świecie mówi się o spowolnieniu gospodarczym, podczas gdy „nasi adwersarze dzisiejsi nie wspominają o tym”, gdyż – jak stwierdził – to nie pasuje do ich tezy. Mówił że Polska pod rządami PiS wypracowuje czwarty co do wysokości wzrost gospodarczy na świecie i prowadzi politykę, która jest „bardzo spójna, profesjonalna i bezpieczna”. – Wśród 36 krajów OECD, a znajdują się też tam takie kraje jak Turcja, Argentyna, nie tylko te zachodnioeuropejskie, będziemy mieć w roku 2019 i 2020 najszybszy wzrost gospodarczy na świecie – mówił. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju /OECD/ poinformowała w majowej edycji raportu „Economic Outlook” że podwyższyła prognozę wzrostu PKB w Polsce w 2019 r. do 4.2 proc. z 4.0 proc., a w 2020 r. do 3.5 proc. z 3.3 proc. Jednocześnie ekonomiści OECD zarekomendowali zacieśnienie polityki fiskalnej w Polsce. Premier dopytywany czy deficyt który pojawił się po pięciu miesiącach roku go nie niepokoi odpowiedział że deficyt w czasach rządów PO sięgał 8 proc. PKB. – My mimo wdrożenia „piątki Jarosława Kaczyńskiego”, piątki która jest inwestycją w Polaków, inwestycją w rozwój na poziomie 43 mld, będziemy mieć deficyt w tym roku na poziomie 1 do 2 proc., czyli praktycznie bardzo niewielki, a jednocześnie impuls wzrostu gospodarczego – powiedział Morawiecki /za PAP/interia.pl/
  • Msza każdego 10. W warszawskiej archikatedrze 10 lipca wieczorem odprawiona została kolejna Msza św. w intencji wszystkich ofiar katastrofy narodowej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Dla mnie miłą niespodzianką było to że wchodząc do świątyni nie natknąłem się już tym razem na żadną kontrolę itp. Bo ostatnimi czasy widocznie było to konieczne, a mnie bardzo raziło i wiele razy z tego powodu rezygnowałem w ostatniej chwili z pójścia na to comiesięczne nabożeństwo. Wieczorem 10 lipca bardzo interesującą i dobrą homilię wygłosił ks. Robert Skrzypczak. Mówił m.in. że Polacy chcą Boga /”My chcemy Boga!”/, a nie żadnego durnego gender… Że Polacy muszą wybrać czy chcą świata z Duchem Świętym, czy świata z duchem tego dzisiejszego świata… Prośby do Boga w dobrych intencjach wypowiedzieli m.in. Krzysztof Wyszkowski i Katarzyna Łaniewska. W modlitwie uczestniczyli politycy PiS, w tym prezes Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Piotr Gliński, przewodniczący podkomisji smoleńskiej, były minister obrony Antoni Macierewicz, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szef MON Mariusz Błaszczak, minister środowiska Henryk Kowalczyk, parlamentarzyści PiS oraz bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej. Byli też przedstawiciele środowisk kombatanckich Armii Krajowej, członkowie pocztów sztandarowych Policji, SOP, Lasów Państwowych. Ks. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry, zaprosił wszystkich na kolejną mszę smoleńską 10 sierpnia. Wcześniej, rano we mszy w kościele seminaryjnym uczestniczyli też m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, wicepremier Jacek Sasin, Gliński, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, szefowa MSWiA Elżbieta Witek, Błaszczak, Macierewicz, szef KPRM Michał Dworczyk. Po porannej mszy złożono kwiaty przy pomnikach prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Katastrofy Smoleńskiej przy pl. J. Piłsudskiego /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /11.7.2019/
  • Lepsza prognoza PKB. Komisja Europejska podwyższyła prognozy wzrostu PKB dla Polski na 2019 r. KE podniosła 10 lipca prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski na 2019 r. – z 4.2 proc. do 4.4 proc. Jeżeli najnowsze prognozy się potwierdzą Polska, razem z Węgrami /również wzrost o 4.4 proc. PKB w tym roku/, będzie drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką w UE. Z opublikowanych letnich prognoz gospodarczych wynika że na 1 miejscu ma być Malta ze wzrostem 5.3 proc. Średnia dla całej UE ma wynieść 1.4 proc. w tym i 1.6 proc. w przyszłym roku. KE utrzymała też prognozę wzrostu gospodarczego dla Polski na 2020 r. Jak przewiduje w przyszłym roku polska gospodarka wzrośnie o 3.6 proc. Tymczasem jeszcze w lutym KE prognozowała że wzrost w Polsce w tym roku zwolni do 3.5 proc., a w 2020 r. do 3.2 proc. Jesienią zeszłego roku szacowano że będzie to odpowiednio 3.7 proc. i 3.3 proc. W 2018 r. wzrost, według KE, wyniósł 5.1 proc. Komisja podała też że wzrost PKB w pierwszym kwartale 2019 w Polsce był silny, na poziomie 1.5 proc. kwartał do kwartału, napędzany głównie przez inwestycje oraz konsumpcję. „Oczekuje się że konsumpcja prywatna wzrośnie w drugiej połowie 2019 i na początku 2020, ponieważ nowe transfery fiskalne i obniżki podatków zwiększają dochód gospodarstw domowych. Razem z silnym wzrostem płac i korzystnymi trendami na rynku pracy oczekuje się że przyczyni się to do wzrostu zaufania konsumentów” – poinformowali unijni urzędnicy. „Wzrost inwestycji jest nadal wspierany przez fundusze UE i ma pozostać silny w 2019 r., zanim spowolni w 2020 r. Dynamika zarówno eksportu jak i importu będzie stopniowo zmniejszać się w latach 2019 i 2020” – oznajmiła KE. Prognozuje też że inflacja w Polsce wzrośnie z 1.2 proc. w 2018 do 2.1 proc. w 2019, a następnie do 2.7 proc. w 2020. Szybki wzrost płac będzie mieć szczególnie silny wpływ na ceny usług. „Inflacja wzrosła w drugim kwartale 2019, przy czym szybszy wzrost płac był widoczny w wielu sektorach, w szczególności w usługach i produktach spożywczych. Z prognoz wynika że inflacja wzrośnie z 1.2 proc. w 2018 do 2.1 proc. w 2019, a następnie do 2.7 proc. w 2020. Przewiduje się że szybki wzrost płac będzie mieć szczególnie silny wpływ na ceny usług w całym okresie prognozy. Oczekuje się że inflacja cen energii pozostanie niska w 2019 i wzrośnie na początku 2020, po zniesieniu kontroli administracyjnych w zakresie cen energii elektrycznej” – napisano w prognozach /za PAP/interia.pl/ /10.7.2019/
  • Papież zaproszony na Ukrainę. Papież Franciszek został zaproszony na Ukrainę przez tamtejszy Kościół Greckokatolicki – powiedział 8 lipca jego zwierzchnik arcybiskup Światosław Szewczuk. Mediom w Rzymie zrelacjonował zeszłotygodniową naradę na temat Ukrainy zwołaną przez papieża. W dwudniowym spotkaniu w Watykanie uczestniczyli członkowie Stałego Synodu i metropolici Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. „Uważamy że wizyta Franciszka byłaby konkretną szansą na zakończenie wojny. Wielu na Ukrainie uważa że jeżeli papież dotknie tej ziemi wojna skończy się” – stwierdził abp Szewczuk. Arcybiskup większy kijowsko-halicki dodał podczas spotkania z dziennikarzami że także prezydent Rosji Władimir Putin „mógłby zrozumieć taki gest”. Abp Szewczuk ujawnił że w odpowiedzi na zaproszenie na Ukrainę usłyszał od papieża: „Pomyślę o tym”. Zwierzchnik ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego powiedział że w czasie 5 lat konfliktu zginęło według oficjalnych danych 13 tys. osób. „A zatem trzeba to pomnożyć przez dwa” – dodał. Mówił także o 30 tys. rannych, w tym wielu dzieciach. „W ostatnich dwóch tygodniach zabito czterech lekarzy, zbombardowano karetki” – mówił. „To wojna zapomniana a my chcemy być rzecznikami cierpiącego narodu” – stwierdził. „Ojciec Święty bardzo interesował się losem wielu rannych dzieci które potrzebują kuracji i rehabilitacji” – powiedział abp Szewczuk. Odnosząc się do tego że narada na temat Ukrainy rozpoczęła się dzień po wizycie Putina w Watykanie /4 lipca/ oświadczył: „Mieliśmy możliwość powiedzieć ostatnie słowo i odtruć propagandę” /za PAP/dzieje.pl/ /9.7.2019/
  • Referendum tak, brexit nie! Partia Pracy jest gotowa poprzeć drugie referendum i pozostanie w Unii Europejskiej! Lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn wezwał 9 lipca Partię Konserwatywną do organizacji referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE zapowiadając że jego ugrupowanie opowiedziałoby się za pozostaniem w UE. Decyzja o poparciu ponownego głosowania i opowiedzenia się za pozostaniem w UE w razie ryzyka brexitu bez umowy lub wyjścia na warunkach nieakceptowalnych dla laburzystów została podjęta po wielomiesięcznych wewnątrzpartyjnych walkach o uzgodnienie stanowiska. Dotychczasowe było krytykowane przez komentatorów oraz wyborców jako niejasne lub wręcz wewnętrznie sprzeczne. Laburzyści do tej pory popierali opuszczenie UE wskazując na potrzebę uszanowania decyzji podjętej przez Brytyjczyków w 2016 r., ale jednocześnie sprzeciwiali się przedstawianym przez rząd projektom umowy regulującej wyjście, tym samym blokując jego realizację. Po posiedzeniu gabinetu cieni i wcześniejszych konsultacjach wewnątrz partii, m.in. z odgrywającymi wpływową rolę związkami zawodowymi, szef laburzystów powiedział że ktokolwiek będzie nowym premierem powinien być na tyle pewny siebie by poddać porozumienie – albo brak umowy – ponownie pod referendum. Brytyjski parlament od miesięcy tkwi w politycznym impasie w kwestii brexitu. Posłowie trzykrotnie odrzucili proponowaną przez rząd umowę wyjścia z UE, co doprowadziło także do zapowiedzi ustąpienia ze stanowiska premier Theresy May. Do czasu wyłonienia jej następcy – co ma nastąpić za dwa tygodnie – May pozostaje szefową rządu i po. przewodniczącej Partii Konserwatywnej. Wielka Brytania powinna opuścić UE najpóźniej 31 października /za interia.pl/ /9.7.2019/
  • Trump z rekordowym poparciem. Notowania Donalda Trumpa /Republikanie/ wzrosły do najwyższego poziomu od początku jego prezydentury – wynika z sondażu „Washington Post” i telewizji ABC. Taki wynik otwiera mu drogę do reelekcji. Najpoważniejszym rywalem obecnego prezydenta USA jest Joe Biden /Demokraci/. W sondażu „Washington Post” i ABC 44 proc. Amerykanów wyraziło aprobatę dla Trumpa. To o 5 proc. więcej niż w poprzednim badaniu z kwietnia. Wzrost poparcia dla Trumpa wynika przede wszystkim z dobrej sytuacji gospodarczej oraz przekonania Amerykanów że jest to jego zasługa. W takich kwestiach jak służba zdrowia, dostęp do broni, imigracja czy polityka zagraniczna notowania prezydenta są niższe. Najpoważniejszym kontrkandydatem jest Biden. Do wyborów zostało 16 miesięcy. Kluczowe dla prezydenta będzie niedopuszczenie do spowolnienia gospodarczego /za IAR/telewizjarepublika.pl/ /9.7.2019/
  • „Resortowe dzieci”, 4 tom. Dopiero czwarty wydawca do którego zwrócili się autorzy tej książki odważył się ją wydać. Wcześniej trzem innym nie starczyło odwagi. Tym odważnym jest Michał Jeżewski z Frondy. A książka to „Resortowe dzieci”. Tytuł ten wymyśliła znana dziennikarka, a obecnie posłanka PiS Joanna Lichocka. Ukazał się właśnie 4 tom – „Resortowe dzieci – biznes”. Do tej pory autorzy i wydawca musieli toczyć boje w pięciu procesach sądowych, wytoczonych im przez „bohaterów” książki. Najnowszy z procesów wytoczył Ernest Skalski, za pisanie o „rodzinie z KPP i KG MO”. „Służby bezpieczeństwa dokonały demontażu komunizmu, zarabiały na tym, bo komunizm okazał się już niewygodny, zabierał już więcej kosztów niż dawał zysków” – mówił w warszawskim IPN na promocji 4 tomu „Resortowych dzieci” jeden z autorów książki Jerzy Targalski. Mówił też np. że w rządzie Hanny Suchockiej trudno było znaleźć kogoś kto nie był związany ze służbami. „Wyszli jedną nogą z komunizmu i już byli milionerami, wielkimi kapitalistami” – mówił o „bohaterach” książki Maciej Marosz, współautor „Resortowych dzieci – biznes”. Była też mowa podczas promocji w IPN że przedsiębiorczość Polaków była wówczas dławiona, a tylko „towarzystwo” mogło się bogacić i robić biznes, reszta nie miała prawa. Opowiadano wtedy że każdy kto chciał zostać poważnym biznesmenem musiał ukraść pierwszy milion… Twierdzili że dorabiali się wyłącznie ciężką pracą… I zostawali /a raczej sami siebie mianowali/ honorowymi obywatelami miast, szanowanymi osobami… Targalski wspominał też o „Ubekistanie” /nazwa wymyślona przez niego/ i o roli bezpieki w pierestrojce /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /9.7.2019/ /Jakie są korzenie biznesu III RP… Czy przedsiębiorcy zajmujący czołowe pozycje w rankingach budowali swój biznes na zdrowych podstawach czy wykorzystywali kontakty ze służbami specjalnymi… Dziennikarskie śledztwo oparte o materiały IPN zadaje kłam legendzie o spontanicznej transformacji gospodarczej Polski. Kiedy służby specjalne rozpoczęły demontaż socjalizmu i wybrały latynoamerykański model terapii szokowej do kontaktów z dr. Jeffreyem Sachsem, nazywanym później „ojcem polskiej transformacji”, oddelegowały oficera wydziału VIII SB. Niewidzialną rękę rynku z czasów Planu Balcerowicza okrywały mankiety resortowego munduru. Poznamy błyskotliwych wizjonerów wolnego rynku, budowniczych finansowych potęg i rodzinnych korporacji biznesowych. Tylko niektórzy z nich ujawnili swoją współpracę ze służbami specjalnymi i przyznają się do niej otwarcie. Większość gorliwie zaprzecza w stylu „paliłem ale się nie zaciągałem”, nie pamięta żadnych faktów, albo deklaruje że nie chce do nich wracać pamięcią. Niektórzy z bohaterów książki znaleźli się w niej ze względu na współpracę rodziców z SB. Stawiamy pytanie na ile ten fakt wpłynął na ich sukcesy finansowe… Wystarczyło być wytypowanym przez służby specjalne PRL /za wydawcą „Resortowych dzieci – biznes”/
  • 500 zł dla niepełnosprawnych. Rząd przyjął projekt o świadczeniu uzupełniającym dla niepełnosprawnych. „Rząd przyjął projekt ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji” – poinformował 9 lipca premier Mateusz Morawiecki. Dodatek w wysokości 500 zł będzie zależeć od wysokości pobieranego świadczenia, np. emerytury lub renty. Wprowadzenie nowego, comiesięcznego dodatku 500 zł dla dorosłych niepełnosprawnych politycy Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli w maju. Premier jako źródło jego finansowania wskazywał podatek handlowy i fundusz solidarnościowy. Mateusz Morawiecki poinformował że chce by świadczenie zaczęło obowiązywać już od 1 października. Jak dodał początkowo obejmie ono osoby które mają orzeczenie o całkowitej niepełnosprawności. „Szacujemy że program będzie obejmować w pierwszym okresie ok. 300 tys. osób, ale w kolejnych, w związku z orzecznictwem które będzie weryfikować tę grupę osób, może to być kolejne 100 tys., 200 tys., może nawet więcej Polaków” – powiedział szef rządu. „Dzisiaj nie mamy pełnej wiedzy o dokładnej liczbie osób, mamy przybliżoną, w związku z tym byliśmy w stanie zabezpieczyć środki na ten cel” – dodał premier. „Odpowiedzialny rozwój gospodarczy to taki rozwój który nikogo nie zostawia samemu sobie, nikogo nie zostawia na aucie” – mówił Morawiecki. „Chcemy przede wszystkim ten zrównoważony rozwój, tworzenie perspektyw rozwoju i jak najlepszych wynagrodzeń dla Polaków wspierać” – tłumaczył. Dodał że środki na realizację wypłaty świadczeń uzupełniających dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji będą pochodzić z funduszu solidarnościowego. „Jesteśmy odpowiedzialnym rządem więc kiedy pojawiają się środki, to staramy się te najbardziej istotne potrzeby społeczeństwa zabezpieczać” – powiedział. „Mogę z radością powiedzieć że ten niezwykle ważny projekt społeczny będziemy mogli wdrożyć jeszcze w tym roku. To nasza obietnica i tej obietnicy na pewno dotrzymamy” – przekonywał Morawiecki. Świadczenie 500 zł będzie przysługiwać osobom niezdolnym do samodzielnej egzystencji, które mają ustalone prawo do świadczenia /np. emerytury, renty, renty socjalnej, zasiłku stałego/. Dodatek 500 zł będzie zależeć od wysokości pobieranego świadczenia, np. emerytury lub renty. Świadczenie na wniosek osoby uprawnionej będą przyznawać ZUS, KRUS, Zakład Emerytalno-Rentowy lub inny organ emerytalno-rentowy. Świadczenie ma być zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych, nie będzie od niego pobierana również składka na ubezpieczenie zdrowotne /za interia.pl/ /9.7.2019/
  • Musi rządzić PiS. – Rozwój gospodarki będzie postępować pod warunkiem że będzie rządzić Prawo i Sprawiedliwość. Jeżeli nastąpiłaby recydywa postkomunizmu, czyli gdyby wróciły te partie które rządziły wcześniej, to te nożyce rozwoju natychmiast się otwierają i jest zjazd w dół – powiedziała 8 lipca posłanka PiS Joanna Lichocka. Na antenie Programu 1 Polskiego Radia, odnosząc się do tematu rozwoju gospodarczego Polski poruszanego w Katowicach podczas konwencji PiS i Zjednoczonej Prawicy w kontekście doganiania państw Europy Zachodniej, Lichocka powiedziała że rozwój gospodarki będzie postępować „pod warunkiem że będzie rządzić PiS”. – Gdyby nastąpiła recydywa postkomunizmu, czyli gdyby wróciły te partie które rządziły wcześniej, to te nożyce rozwoju natychmiast się otwierają i jest zjazd w dół. To co nam zafundowano po 1989 r. to była taka postkolonialna polityka nastawiona nie na rozwój kraju ale na wielkie żerowanie na państwie polskim – mówiła. Dodała że PiS postawiło na zrównoważony rozwój „by Polska była nowoczesnym państwem, by polskim rodzinom żyło się znacznie lepiej”. Według niej po 3.5 roku rządów PiS każdy może powiedzieć: „tak, w każdej dziedzinie się poprawiło, tu dzieje się lepiej, nam żyje się lepiej”. – Bez względu na to kto ma jakie poglądy polityczne to jest fakt. Natomiast podczas poprzednich rządów nikt tak mówić nie mógł – powiedziała posłanka. Konwencja PiS i Zjednoczonej Prawicy „Myśląc: Polska” odbyła w Katowicach od 5 do 7 lipca, a jej efektem było przygotowanie założeń programowych przed wyborami /za PAP/interia.pl/ /8.7.2019/
  • Szara strefa maleje. Wielkość szarej strefy w 2018 r. szacuje się na nieco ponad 280 mld zł, ale jej odsetek w relacji do PKB w ostatnich trzech latach zmniejszył się z poziomu 16.7 proc. PKB do 14.1 proc. – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Analitycy PIE wyliczyli że wpływy sektora finansów publicznych z tytułu redukcji szarej strefy o 1 proc. rocznie przyniosłyby do 2023 r. od 63.9 do 127.8 mld zł i od 87.4 do 174.7 mld zł w przypadku jej zmniejszania o 1.5 proc. Szara strefa kojarzy się zazwyczaj z prowadzeniem nielegalnej działalności. Takie aktywności jak przemyt narkotyków czy działalność sutenerska stanowią jednak jej niewielką cześć. Główne części składowe szarej strefy to praca nierejestrowaną /praca „na czarno”/ oraz działalność nieformalna /”sprzedaż bez faktury”/. Dlaczego ograniczanie jej rozmiarów jest takie ważne? Istnienie szarej strefy znacząco uszczupla wpływy podatkowe przez co ogranicza możliwość finansowania dóbr publicznych. Według szacunków przedstawionych w raporcie przychody sektora finansów publicznych z powodu aktywności firm poza oficjalnym obiegiem gospodarczym oraz pracy „na czarno” mogły stracić w 2018 r. ponad 280 mld zł. – Według wyliczeń United Nations Global Compact szara strefa w Polsce maleje. Jeszcze w 2010 r. prawie 21 proc. PKB Polski było generowane w obrocie nieoficjalnym, dzisiaj ten odsetek spadł do 14.1 proc. i co kluczowe będzie spadać dalej, a każdy jego spadek oznacza więcej środków na usługi publiczne – powiedział Piotr Arak, dyrektor PIE. Eksperci PIE dokonali analizy wpływu redukcji szarej strefy na wielkość dochodów sektora finansów publicznych. – Każdy etap obliczeń przeprowadzono na podstawie trzech scenariuszy. Optymistyczny pokazuje maksymalny /100 proc./ potencjał dodatkowych wpływów do sektora finansów publicznych, lecz jest najmniej prawdopodobny: nie wszystkie przedsiębiorstwa po wyjściu z szarej strefy mogłyby funkcjonować tak samo, nie mamy też co oczekiwać że wszyscy zatrudnieni „na czarno” podejmą nagle w pełni legalną pracę. Dlatego wprowadzono też dwa wskaźniki korygujące na poziomie 0.75 i 0.5, którym odpowiada scenariusz umiarkowany /75 proc./ oraz pesymistyczny /50 proc./ – powiedział Łukasz Czernicki, kierownik zespołu strategii PIE. Przy założeniu że szarą strefę udałoby się zredukować rocznie o 1 pkt. proc. /w relacji do PKB/ dodatkowe wpływy do sektora finansów publicznych w latach 2018-2023 mogłyby wynieść od 63.9 mld zł do 127.8 mld zł. Przy założeniu że szarą strefę udałoby się zredukować rocznie o 1.5 pkt. proc. /w relacji do PKB/ dodatkowe wpływy do sektora finansów publicznych w latach 2018-2023 mogłyby wynieść od 87.4 mld zł do 174.7 mld zł /za interia.pl/ /8.7.2019/
  • To napędza nasz eksport. Artykuły rolno-spożywcze, w tym czekolady, napędzają wzrost polskiego eksportu. W I kwartale utrzymywało się dobre tempo polskiego eksportu towarów, który wzrósł rok do roku o 2.36 mld euro; najwyższą dynamiką charakteryzowały się artykuły rolno-spożywcze, m.in. czekolady i karma dla zwierząt – wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny. Eksperci Instytutu w najnowszym wydaniu „Tygodnika Gospodarczego PIE” piszą: mimo spowolnienia handlu światowego w I kwartale tego roku utrzymywało się dobre tempo eksportu towarów który w ujęciu rdr zwiększył się o 2.363 mld euro. „Najwyższą dynamiką /w euro, r/r/ charakteryzowały się artykuły rolno-spożywcze /9 proc./, a następnie wyroby metalurgiczne /5.5 proc./ i wyroby przemysłu elektromaszynowego /5 proc./”. PIE zwraca uwagę że obniżyły się natomiast rozmiary wywozu wyrobów przemysłu lekkiego /-5.7 proc./ i skórzanego/ /-10.5 proc./. „Wkład wyrobów przemysłu elektromaszynowego w przyrost eksportu był dominujący i przekroczył 45 proc. Na drugiej pozycji uplasowały się artykuły rolno-spożywcze, z udziałem 26.5 proc” – podano. W grupie wyrobów przemysłu elektromaszynowego, jak podaje PIE, najbardziej zwiększył się eksport urządzeń mechanicznych i elektrycznych /sekcja CN XVI/, „wyraźnie dystansując wywóz środków transportu /sekcja XVII/”. W tej sekcji ponad dwucyfrowe tempo wzrostu odnotował eksport: maszyn i urządzeń do przetwarzania danych /17.3 proc./, silników turboodrzutowych oraz turbin gazowych /21.4 proc./ i akumulatorów elektrycznych /116.9 proc./ – wskazują eksperci. Z kolei w grupie artykułów rolno-spożywczych największy wkład we wzrost eksportu wniosły gotowe wyroby spożywcze /sekcja IV/. „W tej sekcji wysoką dynamikę wzrostu sprzedaży odnotowali eksporterzy papierosów i cygar /22.7 proc./, czekolady /32.5 proc./ oraz gotowej karmy dla zwierząt /30.2 proc./” – napisano. Saldo ogółem obrotów towarowych handlu zagranicznego poprawiło się o 1.131 mld euro. Najbardziej na tym wyniku zaważyły przyrosty salda wyrobów metalurgicznych, artykułów rolno-spożywczych oraz wyrobów przemysłu chemicznego. Pogorszyło się natomiast dość wyraźnie, mimo wzrostu eksportu, saldo handlu wyrobami przemysłu elektromaszynowego – informuje PIE. Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank gospodarczy /za PAP/interia.pl/ /8.7.2019/
  • Do 2040 co najmniej sześć reaktorów. Do 2040 r. w Polsce ma zostać wybudowanych przynajmniej sześć reaktorów jądrowych, zapewniających 20 proc. zużywanej energii – powiedział 5 lipca pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski na konwencji PiS „Myśląc Polska”. – Mamy ambitny program budowy energetyki jądrowej. Do 2040 r. chcemy wybudować przynajmniej sześć reaktorów jądrowych, które zapewnią 20 proc. energii konsumowanej w Polsce – powiedział Naimski. Minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział że program budowy energetyki jądrowej musi być przyspieszony. W projekcie Polityki Energetycznej Państwa zapisano że pierwszy blok jądrowy w Polsce o mocy 1-1.5 GW mocy powstanie w 2033 r., a potem co dwa lata, do 2043 r., ma być oddawany kolejny blok. Łączna moc bloków jądrowych ma sięgnąć 6-9 GW /za PAP/interia.pl/ /6.7.2019/
  • Lisek skacze najwyżej! Piotr Lisek poprawił absolutny rekord Polski w skoku o tyczce. Podczas mityngu Diamentowej Ligi w Lozannie wygrał wynikiem 6.01. To najlepszy wynik w tym roku na świecie! Drugie miejsce zajął Amerykanin Sam Kendricks, który zakończył konkurs na wysokości 5.95. Trzeci był mistrz Europy z zeszłego roku z Berlina – niespełna 20-letni Szwed Armand Duplantis – 5.81. Paweł Wojciechowski skoczył 5.61, co dało mu szóste miejsce /za PAP/interia.pl/ /5.7.2019/
  • Nie będzie się już wygłupiać! Nareszcie! Wystarczy już tych wygłupów! „Nie będę już kandydować w wyborach parlamentarnych. Po 30 latach wycofuję się” – zapowiedział Stefan Niesiołowski /PSL-UED/. „Mam 75 lat, nie będę się wygłupiać, 30 lat jestem już w polityce i wystarczy” – powiedział Niesiołowski, który jest posłem klubu sejmowego tworzonego przez PSL i Unię Europejskich Demokratów. Niesiołowski się zmęczył… I zmęczył innych… Teraz zapisze się pewnie do kabaretu!… /Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /za PAP/interia.pl/ /5.7.2019/
  • Życzenia dla Amerykanów. Premier złożył życzenia ambasador Mosbacher z okazji Dnia Niepodległości USA. „Życzę szczęśliwego i błogosławionego Dnia Niepodległości Stanów Zjednoczonych” – napisał 4 lipca na Twitterze premier Mateusz Morawiecki zwracając się do ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. 4 lipca to w USA Święto Niepodległości; tego dnia obchodzona jest rocznica ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych. „Życzę szczęśliwego i błogosławionego Dnia Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Polacy świętują z wami; szczęśliwego 4 lipca” – napisał szef polskiego rządu. 4 lipca 1776 r. delegaci z 13 amerykańskich kolonii na wschodnim wybrzeżu – które stały się pierwszymi stanami USA – zebrali się w Filadelfii by proklamować niepodległość Stanów Zjednoczonych, czyli ich niezależność od Wielkiej Brytanii. 4 lipca obchodzony jest w Stanach Zjednoczonych Dzień Niepodległości /za PAP/dzieje.pl/ /4.7.2019/
  • „Kto dopomoże Żydowi…”. Ukazała się bardzo dobra, ważna i potrzebna książka Bogdana Musiała „Kto dopomoże Żydowi…”. Już sama okładka jest niesamowita. Można na niej np. przeczytać: „Kto dopomoże Żydowi… ten podlega karze śmierci… ten zostanie Sprawiedliwym wśród narodów świata… ten i tak może być nazwany antysemitą…”. Bardzo ceniony i rzetelny autor zawarł w swej pracy mnóstwo ważnych informacji, dokumentów, spostrzeżeń, refleksji o tym co Niemcy robili w Polsce /nie tylko zresztą w Polsce/ podczas okupacji, co Niemcy robili z Polakami, co robili z Żydami. Musiał wykonał ogromny wysiłek pisząc tę książkę. Udowadnia w niej np. jak niepoważnym, kłamliwym autorem jest Jan Tomasz Gross. Kto chce wiedzieć czy Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki i czy współpracowali z Niemcami w eksterminacji Żydów książkę Musiała – wydaną przez Zysk i S-ka Wydawnictwo – musi przeczytać obowiązkowo /Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /3.7.2019/
  • Polak szefem kolegium IPN. Od 28 czerwca przewodniczącym Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej nadal jest prof. dr hab. Wojciech Polak. Zdecydowało o tym Kolegium IPN. Dokonano także wyboru wiceprzewodniczących którymi zostali prof. dr hab. Piotr Franaszek, prof. dr hab. Tadeusz Wolsza oraz Krzysztof Wyszkowski. Wybory do Prezydium Kolegium odbyły się w związku z upływem jego rocznej kadencji /ipn.gov.pl/ /2.7.2019/
  • Nowicki najlepszy na świecie. Dalekie rzuty młotem były 2 lipca ozdobą lekkoatletycznego mityngu w Poznaniu. Brązowy medalista olimpijski Wojciech Nowicki osiągnął 81.74 m i został liderem światowej tabeli tegorocznych wyników. Wyprzedził w niej Pawła Fajdka, tym razem drugiego, 79.37. To drugi rezultat w karierze Nowickiego który z tygodnia na tydzień się rozkręca. W Poznaniu miał znakomitą serię. Aż trzy razy machnął powyżej 80 m. Dobrze spisała się także Joanna Fiodorow, trenująca z nim w grupie Malwiny Wojtulewicz. Dwukrotna brązowa medalistka mistrzostw Europy rzuciła 74.46 /za PAP/interia.pl/ /2.7.2019/
  • Muzyka na Zamku! 19 Festiwal Ogrody Muzyczne rozpoczął się w Warszawie w niedzielę 30 czerwca. Na początek organizatorzy, jako prolog, zaprezentowali Koncert muzyki filmowej w wykonaniu Chopin University Big Band pod kierownictwem Piotra Kostrzewy. Zaśpiewali też wokaliści Daniela Ozdarska i Łukasz Lipski. W poniedziałek 1 lipca w pawilonie koncertowym na dziedzińcu Zamku Królewskiego zagrał Janusz Wawrowski z Warsaw Players. Była to oficjalna inauguracja 19 Festiwalu nazwana Koncertem na stradivariusie. Oba pierwsze dni były dla licznie zgromadzonych słuchaczy wspaniałą muzyczną ucztą. Znakomite koncerty! Zachęcam do kupowania niedrogich biletów i pójścia na kolejne wydarzenia. Naprawdę warto. Wspaniała muzyka w znakomitym wykonaniu. Koncerty /plus filmy/ odbywają się każdego dnia aż do 28 lipca /Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /2.7.2019/
  • Debata na temat Rosji. 1 lipca w Centrum Konferencyjnym Zielna w Warszawie odbyła się bardzo ciekawa debata zatytułowana Po rozwodzie: Jak ułożyć na nowo stosunki Europy z Rosją? Wzięli w niej udział Kadri Liik z Estonii, Marek Menkiszak, kierownik zespołu rosyjskiego w Ośrodku Studiów Wschodnich i Hans-Peter Hinrichsen, kierownik wydziału Rosji, Białorusi, Ukrainy, Mołdawii i Partnerstwa Wschodniego w MSZ Niemiec. Spotkanie prowadził Piotr Buras, dyrektor Warszawskiego Biura ECFR. Organizatorami były WB ECFR i Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej /2.7.2019/
  • Dogoniliśmy Greków. Pierwszy raz udało się nam wyprzedzić kraj „starej Unii”. Przeciętny polski obywatel w 2018 r. wydał na wszelkiego rodzaju zakupy więcej niż przeciętny obywatel Grecji. Tak wynika z najnowszych danych Eurostatu dotyczących konsumpcji przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej /czyli z uwzględnieniem różnic w cenach i zarobkach w różnych krajach/. W Polsce konsumpcja osiągnęła 77 proc. średniej unijnej. W Grecji było to 76 proc. W 2017 r. w Grecji było również 76 proc., a u nas 75 proc. Jeszcze w 2004 r., czyli w momencie wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej, przepaść między nami a Grekami była ogromna. Wtedy nasza konsumpcja stanowiła 54 proc. unijnej, a grecka 98 proc. Grecy więc wtedy wydawali prawie dwa razy więcej pieniędzy od nas. Bankructwo Grecji w 2012 r. i narzucony jej przez Unię Europejską w kolejnych latach drakoński program reform spowodował znaczące zubożenie społeczeństwa. W efekcie wydatki konsumpcyjne Greków spadły ze szczytowego w ich przypadku poziomu 104 proc. średniej unijnej w 2009 r. To że udało nam się dogonić Greków nie jest tylko efektem ubocznym ich nieszczęścia. Polska od lat w unijnych statystykach mozolnie pnie się w górę. Powoli doganiamy nie tylko najłatwiejszych do złapania Greków, ale także np. Niemców. W 2004 r. ich wydatki stanowiły 119 proc. średniej unijnej, pięć lat później 124 proc., a dziś 121 proc. – czyli przez lata rosły, ale bardzo powoli, a od kilku lat równie powoli maleją. Nasze wydatki w tym czasie rosły znacznie szybciej. Jeszcze w 2001 r. przeciętny Polak wydawał na konsumpcję ledwie 42 proc. tego co przeciętny Niemiec. W 2007 r. było to już 50 proc., w 2012 r. 60 proc., a w 2018 r. dotarliśmy do 64 proc. Wchodząc do UE wydawaliśmy mniej niż połowę tego co Niemcy, dziś wydajemy już prawie dwie trzecie tego co oni. Ale niektórzy z naszych sąsiadów gonią Zachód bardziej efektywnie od nas. Czesi Greków minęli w 2016 r., a teraz wyprzedzili Portugalczyków. Litwini zrobili to jeszcze wcześniej, bo w 2014 r., a teraz dogonili nawet Hiszpanów i są już ze swoją konsumpcją na poziomie aż 90 proc. średniej unijnej. W ich przypadku lepszy wynik w statystykach bierze się m.in. z tego że liczba ludności w ostatnich latach znacząco spadła ze względu na masową /znacznie większą niż w Polsce/ emigrację zarobkową. 77 proc. średniej unijnej w przypadku Polski oznacza że jesteśmy dość daleko za Litwinami i Czechami, ale oznacza to też że właśnie dogoniliśmy Słowaków i Słoweńców, którzy dotąd nas wyprzedzali. Oczywiście wynik ten stanowi też polski rekord; nigdy dotąd nasze wydatki konsumpcyjne nie były tak duże w porównaniu do całej UE jak obecnie. Istotne jest też że w naszym przypadku wzrost wydatków na konsumpcję nie wynika np. z nadmiernego zadłużania się i nie napędza procesów destabilizujących gospodarkę, tak jak to było w Grecji kilkanaście lat temu. Nasze wydatki mogą rosnąć ponieważ w odpowiednio szybkim tempie rosną także nasze dochody. Bardzo dobra sytuacja na polskim rynku pracy powoduje że przeciętna wysokość wynagrodzenia się zwiększa, a pracę ma coraz więcej ludzi. Wzrostowi dochodów sprzyjają też rządowe programy socjalne z 500 plus na czele. A z ostatnich badań GUS wynika nawet że Polacy mogą nie tylko wydawać więcej, ale wręcz są w stanie coś zaoszczędzić. W przeprowadzanym co miesiąc badaniu konsumentów GUS zadaje m.in. pytanie o oszczędzanie pieniędzy. Konkretnie czy respondenci mają zamiar zaoszczędzić jakąś kwotę pieniędzy w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W danych za czerwiec tego roku większość odpowiadających pierwszy raz w historii odpowiedziała na to pytanie twierdząco. Wskaźnik nastrojów konsumentów jest na rekordowo wysokim poziomie, co samo w sobie jest bardzo dobrą wiadomością dla gospodarki. Optymizm sprzyja bowiem podejmowaniu decyzji dotyczących zarówno większych wydatków, jak i inwestycji, a jedno i drugie napędza wzrost gospodarczy /za Dziennik Gazeta Prawna/ /2.7.2019/
  • Życzenia od Franciszka. – Życzę wszystkim dobrego wakacyjnego wypoczynku – powiedział papież Franciszek w pozdrowieniach skierowanych do pielgrzymów polskich podczas środowej audiencji generalnej 26 czerwca. Pełna treść pozdrowień: Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. W piątek przypada uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przypomina nam ona że Chrystus żyje nieustannie; kocha nas, ofiaruje nam siebie jako źródło miłosierdzia, przebaczenia, odkupienia. W Nim możemy odnaleźć pokój ducha który często zakłóca w nas niepewność, smutek, poczucie grzechu. Ofiarujmy Bożemu Sercu samych siebie, całe nasze życie, czas rozpoczętych wakacji. Życzę wszystkim dobrego wakacyjnego wypoczynku. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus /za BP KEP/vaticannews/ /2.7.2019/
  • „Tornister Pełen Uśmiechów”. Caritas rozpoczyna 11 edycję akcji „Tornister Pełen Uśmiechów”. W przygotowanie wyprawek szkolnych dla dzieci z potrzebujących rodzin włączają się diecezje w całej Polsce. Finał akcji z udziałem artystów i władz Gminy Leżajsk odbędzie się 25 sierpnia w miejscowości Giedlarowa. Od początku akcji Caritas przekazała dzieciom z ubogich rodzin ponad 170 tys. wyprawek. Głównym celem kampanii jest zwrócenie uwagi na problemy edukacyjne uczniów z ubogich rodzin oraz wsparcie ich edukacji. Wyprawki szkolne dla dzieci potrzebujących kompletowane są przez okres wakacji w całej Polsce za pośrednictwem diecezjalnych Caritas. Akcja ma zwiększyć szanse edukacyjne uczniów przez zebranie funduszy na zakup i wyposażenie kilkudziesięciu tysięcy wyprawek szkolnych dla dzieci w Polsce oraz polskich dzieci ze Wschodu /Litwa, Białoruś, Ukraina/. W parafiach w całej Polsce tornistry zakupione przez Caritas są wypełniane według potrzeb. Ponadto do specjalnych koszy wystawionych w parafiach można wkładać podstawowe artykuły szkolne które znajdą się później w wyprawkach przygotowanych przez wolontariuszy Caritas. Kulminacja przygotowań do rozpoczęcia nowego roku szkolnego nastąpi 25 sierpnia na stadionie sportowym w miejscowości Giedlarowa /gm. Leżajsk/, który stanie się na jeden dzień miastem dzieci. Uroczystość zainauguruje Msza Św. pod przewodnictwem bp. Stanisława Jamrozka. Tornistry Pełne Uśmiechów zostaną wręczone kilkuset dzieciom. Wyprawki przygotują ambasadorzy akcji, m.in. para prezydencka, rzecznik praw dziecka oraz wolontariusze szkolnych kół Caritas i parafialnych zespołów Caritas. Akcja finansowana jest z ogólnopolskiej zbiórki esemesów charytatywnych o treści TORNISTER wysyłanych na nr 72052 /koszt: 2.46 zł z VAT/ oraz wpłat indywidualnych /za Caritas Polska/episkopat.pl/ /1.7.2019/
  • Życzenia na wakacje. „Dla wszystkich Polaków udających się na wakacje chciałbym przekazać jak najserdeczniejsze życzenia” – powiedział abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w życzeniach skierowanych do rodaków z okazji rozpoczętych w Polsce wakacji. Pełna treść życzeń: „Dla wszystkich Polaków udających się na wakacje chciałbym przekazać jak najserdeczniejsze życzenia, wszystkim rodzinom, dzieciom, wszystkim którzy szukają zasłużonego odpoczynku. Życzyłbym wzmocnienia ciała i ducha, i powrotu w lepszej kondycji do swoich normalnych zajęć” /za BP KEP/episkopat.pl/ /1.7.2019/
  • Podwyżki dla nauczycieli. Za przyjęciem bez poprawek nowelizacji ustawy Karta nauczyciela wprowadzającej od 1 września podwyżkę wynagrodzeń nauczycieli opowiedziały się 25 czerwca jednogłośnie senackie komisje nauki, edukacji i sportu oraz samorządu terytorialnego i administracji państwowej. Projekt nowelizacji przygotowali posłowie PiS. Zapisano w nim m.in. podniesienie średniego wynagrodzenia nauczycieli od 1 września 2019 o 9.6 proc., wprowadzenie jednorazowego świadczenia na start dla nauczycieli stażystów w wysokości 1000 zł, określenie na poziomie 300 zł minimalnej wysokości dodatku za wychowawstwo dla nauczycieli uczących w szkołach i skrócenie ścieżki awansu zawodowego. Przedstawiając połączonym komisjom zapisy nowelizacji wiceminister edukacji Marzena Machałek przypomniała że jest ona wynikiem porozumienia zawartego 7 kwietnia przez stronę rządową z Sekcją Krajową Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” /za PAP/interia.pl/ /1.7.2019/
  • „Trzynastka” dla emerytów też w 2020. Planujemy „trzynastkę” dla emerytów również w przyszłym roku; jeżeli Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory parlamentarne to mechanizm „trzynastej” emerytury będzie mechanizmem ustawowym i corocznym – powiedział 1 lipca wicepremier, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Wicepremier w Radiowej Trójce był pytany czy w budżecie na przyszły rok są pieniądze na „trzynastą emeryturę”. „Tak, planujemy. Rzeczywiście w budżecie na przyszły rok założenia takie zostały przyjęte. Planujemy tę ‚trzynastkę’ dla emerytów również w przyszłym roku” – mówił. „Mówimy bardzo wyraźnie: jeżeli PiS wygra wybory parlamentarne i będzie rządzić również w kolejnej kadencji, to ten mechanizm ‚trzynastej emerytury’ będzie mechanizmem ustawowym i będzie mechanizmem corocznym” – zapowiedział. „Trzynasta emerytura” była jednym z punktów tzw. nowej piątki PiS ogłoszonej na początku roku przez prezesa ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Przewidywała ona że w 2019 r. emeryci i renciści otrzymają jednorazowo 1100 zł brutto /ok. 888 zł netto/. Większość świadczeń z programu „Emerytura plus” została wypłacona w maju /za PAP/interia.pl/ /1.7.2019/
  • Nie akceptujemy Rosji w RE. „Polska nie akceptuje decyzji o ponownym otrzymaniu prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnych Rady Europy przez Rosję. Tak łatwo się z tą decyzją nie pogodzimy i będziemy przeciw temu ostro występować” – powiedział wicepremier Jacek Sasin. W zeszłym tygodniu w Strasburgu Rosja ponownie otrzymała pełne prawo głosu w ZPRE. Głosowanie było efektem przyjęcia przez Komitet Ministrów Rady Europy 17 maja w Helsinkach deklaracji w której stwierdzono że wszystkie państwa członkowskie mają prawo do uczestnictwa na równych prawach w pracach Komitetu Ministrów i Zgromadzenia Parlamentarnego, dwóch organów statutowych RE. 26 czerwca na znak protestu delegacje siedmiu państw: Polski, Estonii, Litwy, Łotwy, Ukrainy, Gruzji i Słowacji, opuściły obrady ZPRE. Sasin powiedział w radiowej Trójce że „nie może być w cywilizowanym świecie, w cywilizowanej Europie, dzisiejszej Europie tak by agresywna polityka nie znajdowała odpowiedzi w postaci rzeczywiście bardzo zdecydowanych działań, takich jak wykluczenie z różnego rodzaju gremiów dyplomatycznych”. „Polska nie akceptuje tej decyzji. Będziemy przeciw temu rzeczywiście ostro występować. Nasi przedstawiciele w RE zademonstrowali to bardzo mocno na ostatnim posiedzeniu ZPRE. My się z tą decyzją tak łatwo nie pogodzimy” – oświadczył Sasin. Dopytywany czy powinniśmy spodziewać się rychłego zniesienia przez UE sankcji wobec Rosji odparł że „nic na to w tej chwili nie wskazuje”. Na uwagę że wskazuje na to „ocieplenie klimatu wobec Rosji” wicepremier odparł: „Nie wiem czy można mówić o ociepleniu klimatu. Na pewno jeżeli mówimy o tej decyzji to jest to niepokojący sygnał z naszego punktu widzenia”. „Nie ustały przede wszystkim powody dla których sankcje zostały wprowadzone. Rosja w dalszym ciągu okupuje Krym, w dalszym ciągu rosyjskie oddziały są na terytorium Ukrainy i dopóki nie ustaną przyczyny /sankcji/ nie wyobrażam sobie byśmy mogli rozważać zniesienie sankcji wobec Rosji” – powiedział Sasin. Decyzja o zawieszeniu prawa głosu delegacji rosyjskiej w Zgromadzeniu Parlamentarnym zapadła 10 kwietnia 2014 i była odpowiedzią na aneksję Krymu przez Rosję. Rosjanie zostali wtedy także pozbawieni prawa zajmowania funkcji kierowniczych w Zgromadzeniu i nie mogli brać udziału w misjach monitoringowych RE. W odwecie Rosja przestała w 2016 uczestniczyć w posiedzeniach Zgromadzenia Parlamentarnego RE, a w 2017 przestała płacić składki członkowskie. Zagroziła również całkowitym wycofaniem się z Rady. RE została powołana 5 maja 1949 w Londynie przez 10 państw: Belgię, Danię, Francję, Holandię, Irlandię, Luksemburg, Norwegię, Szwecję, Wielką Brytanię i Włochy. Koncentruje się na kwestiach obrony i szerzenia praw człowieka oraz zasad demokracji parlamentarnej i rządów prawa. Do organizacji należy 47 państw, a Rosja jest jej członkiem od 1996 /za PAP/interia.pl/ /1.7.2019/

Cezary Dąbrowski /www.zawszepolska.eu/