Rzeczy Tylko Pozytywne/2/

  • 75 rocznica Nordwache. Byłem w niedzielę 6 października na wieczornej Mszy św. w swojej parafii na Karolkowej /w Warszawie oczywiście/ i wychodząc z kościoła redemptorystów znalazłem ulotkę wyborczą wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Gosiewskiej /PiS/. A na ulotce m.in. spory tekst i zdjęcia z tegorocznej /3 sierpnia/, powstańczej inscenizacji na Woli upamiętniającej 75 rocznicę zdobycia Nordwache przez Batalion AK „Chrobry I”. Zorganizowała ją właśnie Małgorzata Gosiewska, razem ze Stowarzyszeniem Grupą Historyczną Zgrupowanie Radosław. Wszystko odbyło się przy skrzyżowaniu ul. Żelaznej i Chłodnej. Nordwache była umocnionym posterunkiem żandarmerii niemieckiej. Została zdobyta 3 sierpnia 1944 r. przez powstańców warszawskich. „Tu w tym miejscu, dokładnie przed 75 laty, powstańcy warszawscy odnieśli jedno z pierwszych zwycięstw. Szturm na Nordwache okazał się triumfem. Triumfem o którym tak marzyli chwytający za broń mieszkańcy Warszawy. Dodał on sił, wzmocnił ducha narodowej walki” – mówiła podczas uroczystości Gosiewska. Dodała też że przez wiele lat o zwycięskim szturmie na Nordwache pamiętali jedynie powstańcy i ich bliscy. „A to jedno z tych wydarzeń które powinno głęboko zapaść w pamięci narodu, powinno być czczone z należnym szacunkiem, powinno kształtować postawy młodego pokolenia. Małe zwycięstwa dawały wielkie nadzieje, krzepiły dusze Polaków – wówczas i dziś” – mówiła 3 sierpnia Gosiewska. Dodała też że w miejscu gdzie rozegrały się walki o Nordwache – osiem lat temu – czyli w 2011 r. – otworzyła swoje biuro poselskie. „Poznałam historię Batalionu Chrobry I oraz szczegóły zdobycia Nordwache. Poznałam nie z książek, opracowań, ale bezpośrednio od uczestników tych wydarzeń” – mówiła Gosiewska przypominając że 31 stycznia umarł ostatni z żyjących zdobywców Nordwache Edward Żółciński ps. Korsarz. Po zajęciu Nordwache polscy żołnierze uwolnili zakładników przetrzymywanych w podziemiach budynku. Do niewoli trafiło ponad czterdziestu żandarmów. Zdobyto dużo broni. „Na nas spoczywa obowiązek pamięci o bohaterach tych dni. Pamięci o ich walce, poświęceniu i ogromnemu umiłowaniu ojczyzny, dla której gotowi byli ginąć” – dodała wicemarszałek. Wyraziła także radość z powodu tego że obecnie zdobycie Nordwache jest godnie upamiętniane. W uroczystości która rozpoczęła się od odegrania „Mazurka Dąbrowskiego” wzięli udział powstańcy warszawscy oraz weterani II wojny światowej z innych polskich formacji zbrojnych. Obecni byli również przedstawiciele prezydenta Polski, rządu, parlamentu i władz lokalnych oraz liczni mieszkańcy Warszawy, którzy przybyli także po to by obejrzeć inscenizację historyczną na temat zdobycia Nordwache i posłuchać koncertu powstańczych piosenek. Podczas uroczystości na której obecna była również wiceminister kultury Magdalena Gawin odczytano listy okolicznościowe od marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, premiera Mateusza Morawieckiego, wicepremiera, szefa MKiDN Piotra Glińskiego, a także prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. „Dziś, po 75 latach, przypominamy wszystkie epizody Powstania, bo chcemy zachować pamięć o ludziach którzy bez wahania położyli swoją przyszłość na szali wolności ojczyzny” – napisał Morawiecki, którego list odczytał Marek Suski. Upamiętnienie zdobycia Nordwache zakończyły Apel Poległych, salwa honorowa i złożenie wieńców przed tablicą upamiętniającą triumf żołnierzy AK z batalionu „Chrobry I”, którzy walczyli pod dowództwem kpt. Gustawa Billewicza. Nordwache u zbiegu ul. Chłodnej i Żelaznej była umocnionym posterunkiem niemieckiej żandarmerii który skutecznie ryglował ogniem ul. Żelazną i Chłodną. Trzeciego dnia Powstania Warszawskiego – jak podał Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych – oddziały batalionu „Chrobry I” pod dowództwem kpt. Gustawa Billewicza „Sosny” przypuściły szturm na posterunek. Powstańcom udało się przełamać opór Niemców skrytych w żelbetowym bunkrze. Po zajęciu Nordwache polscy żołnierze uwolnili zakładników przetrzymywanych w podziemiach budynku. Do niewoli trafiło ponad 40 żandarmów. Zdobyto dużo broni. Piszę o inscenizacji dopiero dzisiaj bo wcześniej jakoś nie starczyło mi czasu, a ulotka wyborcza mi o tym przypomniała. Byłem na niej i do dziś jestem pod jej wielkim wrażeniem. To było coś poruszającego, ogromne przedsięwzięcie w którym wzięło udział ponad 100 aktorów. Były czołgi, byli niemieccy żołnierze i żandarmi, byli oczywiście powstańcy, była ludność cywilna. Były łapanki, rozstrzeliwanie cywilów, krew, płacz, rozpacz… Były też tłumy warszawiaków obserwujących to duże wydarzenie. To na pewno jedna z najpiękniejszych i najtrudniejszych inscenizacji powstańczych, jeżeli nie najpiękniejsza i największa, jakie widziałem. I jestem bardzo wdzięczny p. M. Gosiewskiej i Stowarzyszeniu GH Zgrupowanie Radosław za przygotowanie czegoś tak pięknego, wzruszającego, ważnego i trudnego /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /za PAP/dzieje.pl/ /7.10.2019/
  • PiS – 48.3 proc.! Poparcie na poziomie 48.3 proc. dla PiS, 27.7 proc. dla KO; 12.4 proc. dla SLD oraz 6.5 proc. dla PSL – to wyniki sondażu przeprowadzonego przez Grupę Polska Press we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia, którego wyniki opublikował dziennik „Polska Times” z 7 października. „Na tydzień przed wyborami PiS może liczyć na 254 mandaty, Koalicja Obywatelska na 138, SLD 49, a PSL-Koalicja Polska na 18” – napisała gazeta. Według sondażu tylko te cztery komitety weszłyby do Sejmu. Poparcie dla Konfederacji Wolność i Niepodległość – według badania – wyniosło 4.2 proc., a inne ugrupowania odnotowały poparcie na poziomie 0.9 proc. „PiS wygrywa w czternastu województwach, a na Podkarpaciu, w Małopolsce, w Lubelskiem i Świętokrzyskiem zdeklasowało konkurencję. Z kolei Koalicja Obywatelska wygrywa z partią rządzącą w dwóch województwach – pomorskim i zachodniopomorskim” – podała gazeta. Według sondażu np. na Podkarpaciu PiS odnotowało 66.8 proc. poparcia, a KO 15.5 proc.; w Małopolsce PiS 58.8 proc., a KO 22.2 proc; w Lubelskiem PiS ma 59.9 proc., a KO 15.1 proc; w Świętokrzyskiem PiS – 56.8 proc., KO – 17.9 proc. W Mazowieckiem PiS odnotowało poparcie 48.6 proc., a KO 28.3. W woj. pomorskim według sondażu poparcie dla KO wynosi 41.4 proc., a dla PiS 38.8, a w woj. zachodniopomorskim dla KO 39..5 proc., a PiS 37.7. Badanie zrealizowano od 30 września do 4 października na reprezentatywnej próbie 8 tys. dorosłych mieszkańców Polski metodą bezpośredniego wywiadu ankietowego /za PAP/interia.pl/ /7.10.2019/
  • PiS – 42 proc. 42 proc. ankietowanych zadeklarowało poparcie dla PiS w wyborach parlamentarnych w najnowszym sondażu Kantar dla „Gazety Wyborczej”, Gazeta.pl i TOK FM. Na Koalicję Obywatelską zagłosowałoby 29 proc. badanych, na Lewicę 13 proc. W Sejmie znalazłaby się też Konfederacja z 5 proc. Pod progiem wyborczym jest PSL i Kukiz’15 z 4 proc. „W najnowszym sondażu Kantar dla ‚Wyborczej’, Gazeta.pl i TOK FM Prawo i Sprawiedliwość nadal prowadzi z 42-proc. poparcia. Koalicja Obywatelska może liczyć na 29 proc., a Lewica na 13 proc. Konfederacja (5 proc.) i PSL (4 proc.) balansują na granicy progu wyborczego” – czytamy w poniedziałkowej „Gazecie Wyborczej”. Zdaniem „GW” przy takich wynikach partia Jarosława Kaczyńskiego utrzymuje większość w Sejmie. Gazeta podaje że 78 proc. Polek i Polaków deklaruje udział w wyborach. „Pewnie nie wszyscy faktycznie zjawią się przy urnach, ale można się spodziewać bardzo wysokiej frekwencji, być może przebijającej dotychczasowy rekord z wyborów w 1989 r., czyli 62.7 proc. Sondaż Kantar dla „Gazety Wyborczej”, Gazeta.pl i TOK FM przeprowadzono między 1 a 5 października na próbie 1005 osób, metodą CATI /PAP/interia.pl/ /7.10.2019/
  • PiS – 46.5 proc.! Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 46.5 proc. głosów zwyciężyło w zorganizowanych 6 października prawyborach w Wieruszowie. Druga Koalicja Obywatelska otrzymała 23.49 proc. głosów, a trzeci SLD 13.08 proc. Próg wyborczy w sondażowym głosowaniu przekroczyły również PSL-KP i Konfederacja. Mieszkańcy gminy Wieruszów od godz. 8.00 do 18.00 w 12 lokalach oddawali swoje głosy na jeden z sześciu komitetów wyborczych zarejestrowanych w okręgu sieradzkim. Można było wskazywać na partię, a nie na konkretnych kandydatów. W sumie oddano prawie 2 tys. głosów. Frekwencja wyniosła ok. 13 proc. Według ogłoszonych przez burmistrza Wieruszowa Rafała Przybyłę wyników najwięcej głosów – 46.5 proc. otrzymał KW Prawo i Sprawiedliwość. Druga Koalicja Obywatelska PO.N iPL Zieloni uzyskała 23.49 proc., a trzeci KW Sojusz Lewicy Demokratycznej 13.08 proc. Próg wyborczy przekroczyły też komitety PSL – 7.86 proc. oraz Konfederacja Wolność i Niepodległość – 7.02 proc. Najmniej głosów uzyskał KW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy /2.05 proc./. Pierwszy raz prawybory w Wieruszowie odbyły się w 1997 r. Marek Patyk z Wydziału Promocji i Rozwoju Urzędu Miejskiego w Wieruszowie powiedział że w tej 14-tysięcznej gminie od wielu lat wynik lokalnego głosowania jest bardzo zbliżony do wyników z ogólnopolskich wyborów parlamentarnych, prezydenckich czy do Unii Europejskiej. Różnica wyników z reguły mieści się w granicy błędu statystycznego. Zwrócił uwagę że ten fenomen został dostrzeżony już w 1997 r. kiedy pierwszy raz odbyły się prawybory. Wtedy do Wieruszowa przyjechali m.in. Włodzimierz Cimoszewicz, Marian Krzaklewski, Janusz Onyszkiewicz, Wiesław Walendziak, Józef Oleksy, Janusz Szmajdziński, Janusz Korwin-Mikke, Władysław Frasyniuk, Waldemar Pawlak i Jan Olszewski. W tym roku można było głosować tradycyjnie i drogą elektroniczną. Pilotaż systemu głosowania elektronicznego zaproponowało Ministerstwo Cyfryzacji. W dniu prawyborów nie obowiązywała cisza wyborcza w związku z czym Wieruszów odwiedziło wielu kandydatów na posłów i senatorów. Wybory parlamentarne odbędą się 13 października. Polacy wybiorą na czteroletnią kadencję 460 posłów i 100 senatorów /za PAP/interia.pl/ /6.10.2019/
  • PiS – 44.3 proc. Gdyby wybory odbyły się 3 października z dużą przewagą wygrałoby je Prawo i Sprawiedliwość – informuje Onet powołując się na wyniki najnowszego, przygotowanego dla portalu, sondażu IBRiS. Na PiS swój głos oddałoby 44.3 proc. wyborców. Jego wynik wzrósł o 3 proc. w stosunku do poprzedniego badania. „Jak wynika z wyliczeń Marcina Palade PiS mogłoby liczyć na samodzielną większość – bo otrzymałoby 253 mandaty” – napisał Onet. Na 2 miejscu jest Koalicja Obywatelska z poparciem 23.4 proc. To spadek poparcia o 2.2 proc. Uzyskałaby 137 mandatów. Ostatnie miejsce na podium przypadło Lewicy, na którą głos – według sondażu – chce oddać 12 proc. badanych /50 mandatów/. To o 0.2 proc. mniej niż poprzednio. Do Sejmu dostałaby się też PSL-Koalicja Polska, na którą zagłosowałoby 5.9 proc. badanych /spadek o 1.3/. Dałoby to 19 mandatów. Poza parlamentem znalazłaby się Konfederacja – 3.6 proc. Niemal 10 proc. badanych nie wie na kogo odda głos. 1 mandat przypadnie mniejszości niemieckiej. Z pytanych 56.8 proc. zadeklarowało chęć wzięcia udziału w wyborach. Nie zamierza głosować 44.2 proc. 1 proc. nie umiało udzielić odpowiedzi. Badanie zrealizowano w dn. 2-3 października metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo na reprezentatywnej próbie 1100 Polaków /za PAP/interia.pl/ /4.10.2019/
  • Oświadczenie Białego Domu. Biały Dom wydał 4 października komunikat w którym oświadczył że wdrożenie ruchu bezwizowego między Polską a USA to „ważny krok na drodze do dalszego rozwoju wzajemnych relacji w obszarze gospodarki, bezpieczeństwa, kultury i stosunków międzyludzkich”. „Dziś Prezydent Donald J. Trump zapowiada że Departament Stanu formalnie nominował Polskę do programu bezwizowego” – głosi komunikat. „Teraz, kiedy Polska została wytypowana, resort bezpieczeństwa narodowego podejmie konieczne kroki tak szybko jak to możliwe by ocenić wejście Polski do programu. Jeżeli Polska będzie określona jako kraj /należący do/ programu Visa Waiver jej obywatele będą mogli podróżować bez wizy do Stanów Zjednoczonych w celach turystycznych i biznesowych” – napisano w oświadczeniu. „Relacje dwustronne między USA i Polską nigdy nie były silniejsze, a to będzie godnym uwagi dokonaniem obydwu krajów” – podsumował Biały Dom. – Procedura ruszyła. To oznacza że od strony polskiej wszystkie wymogi zostały spełnione i zatwierdzone przez amerykańską administrację. Będzie musiał się jeszcze wypowiedzieć Kongres, ale to już tylko kwestie techniczne. Mówiono nam w Stanach że jest to kwestia kilku-kilkunastu tygodni. Ogromnie się cieszę i jestem wdzięczny prezydentowi Donaldowi Trumpowi – oświadczył Andrzej Duda. Prezydent poinformował że najkrótszy czas zakończenia procedur to pięć tygodni jednak czasem trwa to i kilka miesięcy. Andrzej Duda liczy że do końca roku Polacy będą już mogli podróżować bez wiz. „Biały Dom ogłosił dziś nominację Polski do Programu Ruchu Bezwizowego. To historyczny moment, to nasz wspólny sukces” – oświadczyła ambasada USA w Polsce. Ambasador Georgette Mosbacher nagrała z tej okazji specjalne wideo: „Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA wymaga przeprowadzenia dodatkowych procedur administracyjnych ze strony rządu USA by sfinalizować przystąpienie Polski do Programu Ruchu Bezwizowego. Ambasada USA przewiduje że procedury te potrwają kilka miesięcy zanim rozpocznie się podróżowanie bez wiz. Po zakończeniu tego procesu sekretarz bezpieczeństwa wewnętrznego ogłosi datę rozpoczęcia podróżowania w ramach Programu Ruchu Bezwizowego” – poinformowała ambasada /za RMF/PAP/interia.pl/ /4.10.2019/
  • Trump likwiduje wizy! Prezydent USA podpisał zgodę na ruch bezwizowy z Polską. Zniesienie wiz do Stanów Zjednoczonych staje się faktem. Prezydent USA Donald Trump podpisał zgodę na włączenie Polski do programu ruchu bezwizowego. Zniesienie wiz do USA stało się możliwe dzięki temu że odsetek odmów przyznania wiz Polakom – liczony corocznie na koniec września – spadł poniżej 3 proc. Włączenie Polski do programu bezwizowego do końca bieżącego roku kilkukrotnie obiecywała ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. Polacy będą mogli podróżować do USA bez wiz na 90 dni w celach turystycznych lub biznesowych. Decyzja Donalda Trumpa z 4 października oznacza że już tylko kilka miesięcy dzieli nas od tego by do USA móc jeździć bez wiz. To tylko kwestia przyjęcia tego programu i wdrożenia proceduralnych spraw. „Decyzja bardzo nas cieszy. Jest ona efektem dobrej współpracy między Polską a Stanami Zjednoczonymi, w szczególności wspólnej akcji zachęcającej do zdobywania wiz do USA” – skomentował rzecznik polskiego rządu Piotr Müller. Jak dodał to właśnie wspólna akcja amerykańskiej ambasady i Polski „doprowadziły do dobrego wyniku w zakresie przyjmowania wniosków wizowych, a tym samym do zlikwidowania samych wiz”. Program bezwizowy /Visa Waiver Program, VWP/ wszedł w życie w 1986 r. w celu wspomagania rozwoju turystyki i zacieśniania więzów USA z sojusznikami. Dzięki temu corocznie wjeżdża do USA ok. 20 mln osób. Polska nie była dotąd objęta tym programem ze względu na zbyt wysoki odsetek osób którym odmawiano wizy amerykańskiej. Programem objętych jest 38 państw, w tym 23 kraje Unii Europejskiej. Wśród nich są kraje z naszego regionu, np. Czechy, Słowacja, Węgry, Litwa, Łotwa i Estonia. Jedynie Bułgaria, Rumunia, Chorwacja i Cypr nadal nie spełniają warunków programu /za RMF/PAP/interia.pl/ /4.10.2019/
  • Dekret beatyfikacyjny. Papież Franciszek zatwierdził dekret otwierający drogę do rychłej beatyfikacji kardynała Stefana Wyszyńskiego. Watykan poinformował 3 października że zaaprobowany dekret dotyczy cudu uzdrowienia przypisywanego wstawiennictwu Prymasa Tysiąclecia. O decyzji tej poinformowało biuro prasowe Stolicy Apostolskiej po środowej audiencji na której Franciszek przyjął prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Becciu. Przedłożył on papieżowi do aprobaty dokumentację procesów zakończonych w kongregacji. Postępowanie w sprawie cudu uzdrowienia było drugim i ostatnim etapem procesu beatyfikacyjnego kard. Wyszyńskiego w Watykanie. Wkrótce ogłoszona zostanie data i miejsce mszy beatyfikacyjnej. Proces beatyfikacyjny Prymasa Tysiąclecia trwał 30 lat. Rozpoczął się w 1989 r., czyli osiem lat po jego śmierci. W styczniu br. komisja lekarzy w watykańskiej kongregacji zatwierdziła dokumentację dotyczącą cudu. Następnie dekret zaakceptowała komisja teologów. Ostatnim etapem była niedawna aprobata komisji kardynałów i biskupów /za PAP/dzieje.pl/ /3.10.2019/
  • Debiut obligacji KGHM. 3 października odbył się uroczysty debiut obligacji wyemitowanych przez KGHM Polska Miedź S.A. na Giełdzie Papierów Wartościowych w Alternatywnym Systemie Obrotu Catalyst. Zarząd KGHM Polska Miedź S.A. ustanowił program emisji obligacji w maju bieżącego roku. Stronami Umowy emisyjnej zostali KGHM Polska Miedź S.A. jako Emitent oraz Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski Spółka Akcyjna, Bank Handlowy w Warszawie Spółka Akcyjna, Bank Polska Kasa Opieki Spółka Akcyjna i Santander Bank Polska Spółka Akcyjna jako Organizatorzy i Dealerzy. – Emisja obligacji stanowi realizację Strategii KGHM Polska Miedź S.A. na lata 2019-2023 w zakresie zapewnienia długookresowej stabilności finansowej poprzez m.in. oparcie struktury finansowania KGHM na instrumentach długoterminowych. Pozyskane środki zostaną przeznaczone na finansowanie ogólnych celów korporacyjnych, a zainteresowanie inwestorów pokazuje jak atrakcyjną ofertą są nasze aktywa – powiedziała Katarzyna Kreczmańska-Gigol, wiceprezes Zarządu ds. Finansowych KGHM Polska Miedź S.A. Emisja została przeprowadzona w czerwcu 2019, maksymalna łączna wartość nominalna obligacji wyniosła 2 000 000 000 zł. Oferta obligacji odbyła się na drodze oferty prywatnej i była skierowana do 149 inwestorów, dotyczyła wyłącznie terytorium Polski /za kghm.com/pl/ /3.10.2019/
  • Nagroda dla KGHM. 1 października odbyła się uroczysta gala Polski Kompas 2019 podczas której KGHM otrzymał nagrodę jako Czempion globalny. Prezes Zarządu Spółki Marcin Chludziński nagrodę zadedykował pracownikom KGHM. Redakcja „Gazety Bankowej” wręczyła Polskie Kompasy, które trafiły do przedsiębiorstw szczególnie zaangażowanych w rozwój polskiej gospodarki. KGHM został wyróżniony za działalność międzynarodową Spółki, zarządzanie aktywami zagranicznymi i bycie ambasadorem Polski na świecie. Odbierając nagrodę prezes KGHM Marcin Chludziński powiedział: – Jesteśmy dumni że możemy reprezentować nasz kraj na arenie międzynarodowej i budować potęgę gospodarczą polskiej spółki. Nagrodę dedykuję wszystkim pracownikom KGHM którzy wspólnie budują siłę firmy. W obszarze aktywów zagranicznych KGHM Polska Miedź S.A. może pochwalić się znaczącymi osiągnięciami w ostatnim okresie. Przede wszystkim dotyczyły one kopalni Sierra Gorda w Chile, która dzięki skutecznym procesom modernizacyjnym w istotny sposób poprawiła wyniki produkcyjne i sprzedażowe osiągając finansową stabilność. W 2020 r. oczekiwane jest osiągnięcie poziomu wydobycia w kopalni w Chile wynoszącego 130 tys. ton /za kghm.com/ /3.10.2019/
  • Złoty Laur Super Biznesu dla KGHM. KGHM Polska Miedź S.A. jako lider polskiej gospodarki wspiera najważniejsze przedsięwzięcia i instytucje polskiej kultury. Jest sponsorem instytucji oraz wydarzeń na szczeblu lokalnym, krajowym jak i międzynarodowym. Działania te doceniła Kapituła plebiscytu Super Biznesu. Minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński przekazał na ręce prezesa Zarządu KGHM Marcina Chludzińskiego nagrodę Złotego Lauru Super Biznesu w kategorii „Kultura i Biznes”. Złoty Laur Super Biznesu KGHM Polska Miedź uzyskała za „konsekwentne budowanie pozycji biznesowej w oparciu nie tylko o wskaźniki ekonomiczne, lecz także poprzez wspieranie polskiego dziedzictwa narodowego. W 2019 r. KGHM został mecenasem Zamku Królewskiego w Warszawie, otwierając mecenat wystawą „Rządzić i olśniewać. Klejnoty i jubilerstwo w Polsce w XVI i XVII wieku”. Mecenat został objęty przez miedziowy koncern w szczególnym dla muzeum czasie. W tym roku Zamek Królewski w Warszawie obchodzi 400-lecie ukończenia przebudowy podjętej na zlecenie króla Zygmunta III Wazy. – Jesteśmy liderami branży wydobywczej w Polsce i na świecie. Działamy na międzynarodowym rynku i na wiele sposobów budujemy siłę polskiej gospodarki. Mocna pozycja Polski powinna mieć oparcie na wielu płaszczyznach. Bierzemy odpowiedzialność nie tylko za wskaźniki ekonomiczne. Wspieramy także niezwykle istotne dla polskiej tożsamości i rozwoju kulturę oraz dziedzictwo narodowe. Laur Super Biznesu to dowód nie tylko że nasze starania są zauważane i doceniane, to przede wszystkim sygnał że takie działanie jest ważne dla naszych interesariuszy – mówił Marcin Chludziński, prezes zarządu KGHM Polska Miedź S.A. Tylko w 2019 r. KGHM objął mecenatem Zamek Królewski w Warszawie oraz zorganizował plebiscyt Ambasador Kultury Polskiej, angażując się w promocję artystów którzy poprzez swoją twórczość i pracę przyczyniają się do budowania pozytywnego wizerunku naszego kraju na świecie. Kultura i tradycja jest także jednym z głównych obszarów działania Fundacji KGHM Polska Miedź, której fundatorem jest miedziowa spółka /za kghm.com/ /3.10.2019/
  • PiS z dużą przewagą. Prawo i Sprawiedliwość zmierza po samodzielną większość w parlamencie na kolejną kadencję – wynika z sondażu pracowni Social Changes na zlecenie portalu wPolityce.pl. Jak wynika z badania w Sejmie może znaleźć się pięć komitetów ugrupowań. Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę na obecnie rządzące Prawo i Sprawiedliwość swój głos oddałoby 47.2 proc. wyborców. To o 1.6 pkt. proc. więcej niż w poprzednim badaniu. 2 miejsce przypadłoby Koalicji Obywatelskiej – 26.1 proc. /spadek o 0.4 proc./, a 3 Lewicy startującej pod szyldem SLD – 12.4 proc. /spadek o 1.5 proc./. W Sejmie znalazłyby się też Konfederacja, na którą głosować chce 7.5 proc. badanych /wzrost o 3.3 proc./ i PSL-Koalicja Polska z 6.8 proc. /spadek o 3 proc./ /za www.wnp.pl/ /3.10.2019/
  • PiS – 48 proc. Według najnowszego sondażu Estymatora przeprowadzonego na zlecenie DoRzeczy.pl aż 48 proc. ankietowanych ma zamiar oddać swój głos na Prawo i Sprawiedliwość. 2 miejsce w sondażu zajmuje Koalicja Obywatelska, na którą chęć oddania głosu zadeklarowało 27.9 proc. badanych. 13.2 proc. wyborców deklaruje głosowanie na Lewicę, a 6.1 proc. oddałoby głos na koalicję PSL i Kukiz’15. Progu wyborczego nie przekroczyłaby Konfederacja z wynikiem 3.6 proc. /spadek o 0.3 proc./ /za www.wnp.pl/ /3.10.2019/
  • Kaczyński nie ma wątpliwości. – Strajk nauczycieli się nie uda, co do tego nie ma żadnych wątpliwości – mówił 2 października w Radiu Maryja prezes Prawa i Sprawiedliwości. Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego planowany na 15 października protest „nie ma realnych celów odnoszących się do interesów nauczycieli”. Prezes PiS ocenił że ZNP „występuje dziś jako część sojuszu skierowanego przeciw Prawu i Sprawiedliwości, przeciw dobrej zmianie i przeciw wszystkiemu o czym żeśmy mówili – przeciw polskim wartościom, całej polskiej konstrukcji społeczno-moralnej, która ma być zniszczona i tak też trzeba rozumieć zapowiedzi tego włoskiego strajku”. – Chodzi o to że jeżeli my wygramy to żeby natychmiast w Polsce wywołać jakiś niepokój, jakieś problemy, choćby przez włoski strajk – powiedział Kaczyński i dodał że spokój w Polsce będzie. – To jest strajk nie mający realnych celów odnoszących się do interesów nauczycieli, tylko po prostu jest pewną demonstracją polityczną i to demonstracją w bardzo niedobrym kierunku – mówił Kaczyński. Prezes PiS dodał że nauczycielom zostały wyraźnie podwyższone pensje. „Z całą pewnością proces podwyższania pensji nauczycielom będzie trwać razem z rozwojem kraju i razem z tymi wszystkimi mechanizmami które my uruchamiamy” – dodał. Mówił że w momencie kiedy pensja minimalna będzie wynosić 4 tys. zł „z całą pewnością nauczyciel będzie zarabiać dużo, dużo więcej” /za radiozet.pl/ /3.10.2019/
  • PiS – 251 posłów? Zgodnie z wynikami sondażu Indicatora dla Wiadomości TVP1 w nowym Sejmie zasiądzie aż 251 posłów PiS – napisał na Twitterze Marcin Palade, socjolog polityki, autor analiz z zakresu geografii wyborczej w Polsce. Według obliczeń eksperta w Sejmie RP zasiadłoby 251 posłów PiS, 137 posłów KO, 51 Lewicy, 20 PSL-Koalicji Polskiej oraz 1 poseł reprezentujący mniejszość niemiecką. Jak zauważał wcześniej Palade w kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego to sondaże Indicatora najmniej różniły się od wyników głosowania. W ostatnim badaniu sondażowni gotowość zagłosowania na partię Jarosława Kaczyńskiego zadeklarowało 44.3 proc. wyborców. Na 2 miejscu w badaniu znalazła się Koalicja Obywatelska, na którą chęć oddania głosu zadeklarowało 26.1 proc. ankietowanych. 3 miejsce, z wynikiem 11.9 proc., zajęła Lewica. Na granicy progu wyborczego balansuje PSL-Koalicja Polska; na polityków sojuszu PSL z Kukiz’15 głosować zamierza 6.1 proc. badanych. Pod progiem znalazła się Konfederacja z 4.1 proc. Badanie zrealizowano przez Centrum Badań Marketingowych „Indicator” metodą wywiadów telefonicznych CATI w dn. 23-25 września na próbie 1000 dorosłych Polaków /za www.tvp.info/ /3.10.2019/
  • PiS – 46.9 proc. Blisko 47 proc. poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości deklarują badani w najnowszym sondażu pracowni Social Changes dla portalu wPolityce.pl. Partia Jarosława Kaczyńskiego ma ponad dziewiętnastoprocentową przewagę nad drugą w sondażu Koalicją Obywatelską /27.8 proc./. Do Sejmu weszłyby jeszcze SLD, Koalicja Polska, a także Konfederacja. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę swój głos na Zjednoczoną Prawicę oddałoby 46.9 proc. obywateli. W porównaniu z poprzednim sondażem tej pracowni to spadek o 0.3 proc. Notowania Koalicji Obywatelskiej od tego czasu wzrosły o 1.7 pkt. proc. i poparcie dla opozycji kierowanej przez Grzegorza Schetynę deklaruje 27.8 proc. ankietowanych. Na ostatni na podium Sojusz Lewicy Demokratycznej – z jego list startują także kandydaci Wiosny i Razem – chce głosować 12.6 proc. badanych /wzrost o 0.2 proc./. Portal wPolityce.pl zwraca uwagę że w zleconym badaniu zastosowano takie nazwy kandydatów które pojawią się na kartach wyborczych, a nie takie które w kampanii wyborczej używane są przez ugrupowania i media. Stąd ankietowanych pytano o poparcie dla komitetu SLD. W Sejmie znalazłby się także sojusz ludowców i Kukiz’15 – zarejestrowany w PKW jako komitet PSL – który w badaniu uzyskał 6.8 proc., czyli tyle samo ile w poprzednim badaniu. Próg wyborczy przekroczyła także Konfederacja z 5.9 proc. /spadek o 1.6/. Badanie zostało zrealizowane metodą CAWI w dniach 20-25 września. Badanie zostało przeprowadzone na ogólnopolskiej, reprezentatywnej /pod względem płci, wieku, wielkości miejsca zamieszkania/ próbie Polaków /za wpolityce.pl/www.tvp.info/ /3.10.2019/
  • Oglądamy „Legiony”! Wielkie dzięki i brawa dla: Dariusz Gajewski – reżyseria, Tomasz Łysiak, Michał Godzic, Maciej Pawlicki, Dariusz Gajewski – scenariusz, Maciej Pawlicki, Adam Borowski – producenci, Jarosław Szoda – zdjęcia, Łukasz Pieprzyk – muzyka, plus Sebastian Fabijański, Bartosz Gelner, Wiktoria Wolańska, Mirosław Baka, Jan Frycz, Grzegorz Małecki, Borys Szyc, Antoni Pawlicki – aktorzy. Za bardzo dobry, wspaniały film! Na właśnie takie dzieła Polacy czekają! Podczas pokazu prasowego wzruszyłem się bardzo kilka razy, miałem łzy w oczach kilka razy. A to zdarza się tylko w trakcie oglądania bardzo dobrego i ważnego filmu. Jestem bardzo wdzięczny wszystkim którzy przyczynili się do realizacji „Legionów”. Bo zrobili coś pięknego! Niskie ukłony za ten piękny film! Polecam serdecznie, koniecznie wszyscy Polacy niech idą do kina na „Legiony”! A jak pójdą i inni to będzie jeszcze piękniej. Film jest na ekranach polskich kin od 20 września /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /2.10.2019/
  • „Złoty Opornik” dla „Paszportów Paragwaju”. W Teatrze Muzycznym w Gdyni 29 września odbyła się gala zamknięcia XI Festiwalu Filmowego Niepokorni Niezłomni Wyklęci z udziałem prezesa IPN Jarosława Szarka. Ogłoszono zwycięzców tegorocznej edycji festiwalu. Wśród nagrodzonych znalazł się Instytut Pamięci Narodowej który zdobył główną nagrodę „Złoty Opornik” za film „Paszporty Paragwaju”. Nagrodę odebrał reżyser Robert Kaczmarek. „Paszporty Paragwaju” to historia współpracy polsko-żydowskiej której celem nadrzędnym było życie drugiego człowieka. W latach 1942-43 w poselstwie RP w Bernie funkcjonowała nieformalna grupa złożona z polskich dyplomatów oraz działaczy organizacji żydowskich. Wspólnie działali na rzecz uzyskiwania paszportów państw Ameryki Południowej. Fałszywe dokumenty trafiały do Żydów w okupowanej Europie którzy dzięki nim uniknęli w większości wywózek do niemieckich obozów zagłady. Posiadacze tych paszportów trafiali do obozów dla internowanych w Niemczech /Tittmoning, Liebenau, Bölsenberg/ oraz do okupowanej Francji /Vittel/. Część z nich doczekała końca wojny. Rodziny wielu ocalonych dopiero dziś dowiadują się komu tak naprawdę zawdzięczają życie. Do grupy działającej przy polskim poselstwie w Bernie należeli Aleksander Ładoś – od kwietnia 1940 poseł pełnomocny w Bernie; jego współpracownik Konstanty Rokicki – konsul w Bernie; Stefan Jan Ryniewicz – sekretarz i kierownik Wydz. Konsularnego w Bernie; Juliusz Kühl – sekretarz poselstwa. Ze strony organizacji żydowskich ogromną rolę odegrali Adolf H. Silberschein – działacz syjonistyczny, poseł na Sejm RP oraz Chaim Eiss – rabin, działacz Agudat Israel. W trakcie gali zamknięcia wręczono także nagrody honorowe i wyróżnienia. Prezes IPN wręczył nagrodę „Drzwi do wolności” którą odebrała Anca Maria Cernea z Rumunii dla swoich rodziców, rumuńskich opozycjonistów – Elsy Anki-Barbus oraz Ioana Barbusa. – Niebawem wydamy album poświęcony walce Rumunów z systemem komunistycznym. Już teraz zachęcam do sięgnięcia po tę cenną publikację – powiedział prezes IPN. Adam Hlebowicz, dyrektor BEN IPN, wręczył Sygnet Niepodległości synowi Juliena Bryana, fotografa który jako jedyny korespondent zagraniczny przybył do walczącej Warszawy 7 września 1939 r. Wyróżnienie przyznano pośmiertnie. – Julien Bryan był niepokorny i niezłomny. Kiedy wszyscy zagraniczni korespondenci we wrześniu 1939 uciekali z Polski on zrobił odwrotnie. Przybył do walczącej Warszawy 7 września – mówił Hlebowicz. Przy tej okazji podczas festiwalu IPN zaprezentował drugi raz wystawę „Oblężenie Warszawy 1939. Fotografie Juliena Bryana”. Jej wernisaż z udziałem Kazimiery Miki oraz Zygmunta Aksienowa odbył się 3 września w Centrum Edukacyjnym IPN im. Janusza Kurtyki w Warszawie. Warto przypomnieć że IPN w 2010 r. wydał album „Oblężenie Warszawy w fotografii Juliena Bryana”. Książka jest pierwszą tak obszerną i wszechstronną prezentacją dorobku J. Bryana na świecie /za ipn.gov.pl/ /1.10.2019/
  • Banaś skarży TVN. Szef NIK Marian Banaś złożył 1 października pozew o ochronę dóbr osobistych przeciw TVN S.A. i reporterowi Bertoldowi Kittelowi w związku z materiałem „Superwizjera”. Banaś domaga się przeprosin, sprostowania i zapłaty stosownej kwoty na cel społeczny. Banaś oświadczył że materiał „Superwizjera” zawiera nieprawdziwe zarzuty i informacje naruszające jego dobre imię, a ponadto dyskredytujące jego osobę i Najwyższą Izbę Kontroli, której jest prezesem. „W dniu dzisiejszym złożyłem pozew cywilny, wraz z dokumentacją dowodową, o ochronę dóbr osobistych przeciw TVN S.A. i autorowi reportażu Bertoldowi Kittelowi, w ramach którego domagam się od ww. osób m.in. przeproszenia za takie bezprawne działania oraz zamieszczenia sprostowania, a także zapłaty stosownej kwoty na wskazany w tym pozwie cel społeczny” – stwierdził Banaś. Według szefa NIK autor reportażu „nie dochował obowiązku zachowania należytej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, ograniczając się jedynie do dokonania selektywnego przekazu informacji ‚pod z góry założoną tezę’ w celu skompromitowania” jego osoby /za PAP/interia.pl/ /1.10.2019/
  • PiS – 42.4 proc. Gdyby teraz odbywały się wybory PiS zdobyłoby 42.4 proc. poparcia, a Koalicja Obywatelska 22.7 proc. – wynika z sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Rzeczpospolitej. Czyli PiS ma dwukrotnie większe poparcie. Według badania IBRiS na Prawo i Sprawiedliwość chce zagłosować 42.4 proc. wyborców. Koalicja Obywatelska może liczyć na 22.7 proc. głosów. Lewica w tym sondażu ma wynik 13.1 proc., a PSL + Kukiz’15 – 5.6 proc. Na Konfederację swój głos planuje oddać 3.4 proc. badanych. Sondaż poparcia IBRiS dla Rzeczpospolitej przeprowadzono w dn. 6-7 września metodą CATI na 1100 osobowej grupie respondentów /za interia.pl/ /30.9.2019/
  • Lewandowski, Krychowiak, Grosicki, Świderski. Robert Lewandowski strzelił kolejnego gola w Bundeslidze, już 10 w 6 pierwszych meczach ligowych Bayernu Monachium. Przed nim wcześniej nikt nie miał tak dobrego startu w lidze niemieckiej, to taki mały rekord rozgrywek. Nikt wcześniej oczywiście też w Bayernie tyle nie strzelił na początek sezonu. Drużyna Lewandowskiego została liderem Bundesligi, a on prowadzi na liście najlepszych strzelców, z dużą przewagą. Ostatni w tabeli Paderborn który właśnie grał u siebie z bawarczykami niespodziewanie zdobył 2 piękne gole i mecz skończył się skromnym zwycięstwem Bayernu 3:2. O ile po Lewandowskim można było się spodziewać kolejnych bramek, to to co robi w Rosji Grzegorz Krychowiak jest absolutną sensacją. W kolejnym meczu swej drużyny – Lokomotiwu Moskwa – strzelił on jedynego, zwycięskiego gola i to w konfrontacji z prowadzącym do tej pory w rozgrywkach Zenitem St. Petersburg. I to już jego piąta bramka w lidze rosyjskiej, w 11 kolejkach. Dołożył niedawno też jedną w Lidze Mistrzów. Postawa Krychowiaka w Lokomotiwie po prostu szokuje… Nikt kompletnie nie mógł się czegoś takiego spodziewać, myślę że włącznie z nim samym… Gola w angielskiej II lidze zdobył też Kamil Grosicki; ładnie strzelił z rzutu wolnego. I ma już 4 bramki w 10 kolejkach. To wydarzyło się w sobotę 28 września. Dzień pózniej, w niedzielę 29 września w Grecji dwa gole w ligowym meczu PAOK-u Saloniki zdobył Karol Świderski. Jego PAOK zremisował z AEK 2:2. To 3 i 4 bramka byłego zawodnika Jagiellonii Białystok w pierwszych 5 kolejkach ligi greckiej. I z 4 golami jest on najlepszy na tamtejszej liście strzelców! Brawo nasi napastnicy za granicą! W polskiej lidze derbowy mecz Wisły Kraków z Cracovią /pierwsze zwycięstwo trenera Michała Probierza w derby, 1:0 dla Pasów/ oglądał komplet 33 tys. widzów! /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /29.9.2019/
  • Amerykanie tu, tu i tu. W podpisanej 23 września deklaracji Polska i USA uzgodniły lokalizacje dla zwiększonej obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Deklaracja jest uszczegółowieniem poprzedniej deklaracji o współpracy obronnej z 12 czerwca br., która potwierdzała pobyt w Polsce ok. 4.5 tys. osób personelu wojskowego Stanów Zjednoczonych i zapowiadała rozlokowanie ok. tysiąca kolejnych. Na główną siedzibę Centrum Szkolenia Bojowego do wspólnego wykorzystania przez siły zbrojne obu państw wyznaczono Drawsko Pomorskie. Wrocław-Strachowice wskazano jako siedzibę bazy lotniczej załadunkowo-rozładunkowej. Łask ma być siedzibą eskadry zdalnie sterowanych statków powietrznych Sił Powietrznych USA. Siedzibą lotniczej brygady bojowej batalionu bojowego wsparcia logistycznego oraz obiektu sił specjalnych ma być Powidz. Miejscem ulokowania kolejnego obiektu sił specjalnych ma być Lubliniec, a siedzibą wysuniętego dowództwa dywizyjnego oraz grupy wsparcia na teatrze Sił Lądowych USA – jak wcześniej zapowiadano – Poznań, skąd obecnie Amerykanie koordynują działania swoich wojsk na wschodniej flance /za PAP/interia.pl/ /29.9.2019/
  • PiS na poziomie Orbana. – Jak zsumujemy elektorat potencjalny i realny to Prawo i Sprawiedliwość dostaje 55 proc. To jest już poparcie na poziomie Orbana na Węgrzech. W ostatnich sondażach PiS dostaje poparcie 40-45 proc., co oznacza że przekonał połowę swojego potencjalnego elektoratu, czyli dobrze poprowadził kampanię, ale do 50 proc. czy do większości konstytucyjnej jeszcze mu brakuje. Natomiast wydaje się przesądzone że będzie mieć samodzielną większość. Wszystko wskazuje że frekwencja w wyborach powinna być wysoka. Co więcej spodziewam się że to jeszcze nie koniec, bo przed nami wiosną wybory prezydenckie i też mogą być rekordowe – powiedział 27 września Przemysław Sadura, socjolog z UW i współautor raportu z badań socjologicznych elektoratów partyjnych Cynizm polityczny Polaków /za interia.pl/ /29.9.2019/
  • PiS – 40 proc. Pięć partii może znaleźć się w Sejmie po tegorocznych wyborach parlamentarnych – wynika z sondażu Kantar dla Faktów TVN i TVN24. Na 1 miejscu rankingu jest PiS, które – jak wynika z sondażu Kantar – może liczyć na 40 proc. poparcia. Na 2 miejscu jest Koalicja Obywatelska /Platforma Obywatelska, Nowoczesna, Inicjatywa Polska, Zieloni/ z 28 proc. poparciem, a na 3 miejscu Lewica /Sojusz Lewicy Demokratycznej, Wiosna i Partia Razem/, która może liczyć na 10 proc. głosów. Do Sejmu dostałaby się także Konfederacja, w skład której wchodzą m.in. KORWiN i Ruch Narodowy, z 7 proc. poparcia oraz PSL – 5 proc. Sondaż telefoniczny Kantar dla Faktów TVN i TVN24 zrealizowano w dn. 25-26 września na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie Polaków w wieku powyżej 18 lat. Próba badania wyniosła 1005 osób. Możliwy błąd pomiaru – 3 proc. /za interia.pl/ /29.9.2019/
  • PiS ma najlepszą kampanię. Tylko niespełna 5 proc. Polaków uważa że to Koalicja Obywatelska prowadzi najlepszą kampanię wyborczą – wynika z sondażu IBRiS dla Interii. W badaniu zdecydowanie wygrywa Prawo i Sprawiedliwość. W sondażu zapytano Polaków który komitet ich zdaniem prowadzi najlepszą kampanię wyborczą. 57.1 proc. ankietowanych odpowiedziało że Prawo i Sprawiedliwość. Reszta została daleko w tyle: 4.8 proc. badanych odparło że najlepszą kampanię prowadzi Koalicja Obywatelska, 3.5 proc. że Lewica, tyle samo wskazało Polskie Stronnictwo Ludowe. Według 1.3 proc. badanych najlepszą kampanię ma Konfederacja. 25.2 proc. Polaków nie ma zdania w tej sprawie, a 4.6 ankietowanych odpowiedziało „żaden”. Badanie zrealizowane zostało metodą telefonicznych standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo /CATI/ w dn. 21-22 września na próbie 18+ reprezentatywnej dla ogółu Polaków /za interia.pl/ /29.9.2019/
  • PiS – 44.5 proc. Wyniki badania IBRiS dla RMF FM i Dziennika Gazety Prawnej z 24 września: PiS – 44.5 proc. głosów /wzrost o 3.2/, Koalicja Obywatelska – 23.9 proc. /spadek o 1.1/, Lewica – 14.1 proc. /wzrost o 0.8/, PSL-Koalicja Polska – 6 proc. /wzrost o 0.2/, Konfederacja – 4.4 proc. /spadek o 0.9/. Nie brakuje niezdecydowanych wyborców – 7.1 proc. respondentów wciąż nie wie na kogo odda swój głos /za interia.pl/ /29.9.2019/
  • PiS najskuteczniejsze. 45.8 proc. Polaków uważa że najskuteczniejszą kampanię wyborczą przed wyborami do Sejmu prowadzi PiS – wynika z sondażu SW Research dla rp.pl. Uczestnicy sondażu odpowiedzieli na pytanie: Która partia/koalicja partii prowadzi Pani/Pana zdaniem najskuteczniejszą kampanię wyborczą przed wyborami do Sejmu? 45.8 proc. badanych opowiedziało się za skutecznością kampanii wyborczej partii rządzącej. 2 miejsce zajęła Koalicja Obywatelska; jej kampania została uznana za najlepszą przez 13.1 proc. respondentów. Kampanię Lewicy wskazało 6.6 proc. ankietowanych. Kampanie PSL oraz Kukiz’15 zyskały po 3.6 proc. głosów, a Konfederacji o 0.2 proc. mniej. 27.5 proc. ankietowanych nie ma zdania w tej sprawie /za interia.pl/ /28.9.2019/
  • PiS – 44.3 proc. Jak wynika z sondażu Centrum Badań Marketingowych Indicator przeprowadzonego na zlecenie Wiadomości TVP Prawo i Sprawiedliwość utrzymuje się na pozycji lidera i może liczyć na 44.3 proc. poparcia. Do Sejmu weszłyby także Koalicja Obywatelska, Lewica i Polskie Stronnictwo Ludowe. W najnowszym sondażu PiS utrzymuje się na czele stawki. Partia Jarosława Kaczyńskiego może liczyć na 44.3 proc. poparcia. 2 miejsce zajmuje KO, dla której poparcie deklaruje 26.1 proc. ankietowanych. Na 3 miejscu jest Lewica z 11.9 proc., a tuż za podium Koalicja PSL i Kukiz’15 mogąca liczyć na 6.1 proc. głosów. Progu wyborczego nie przekracza m.in. Konfederacja, a 7 proc. wyborców nie wie na kogo odda swój głos. Badanie metodą CATI zrealizowano przez Centrum Badań Marketingowych Indicator w dn. 23-25 września na próbie 1000 dorosłych Polaków /za interia.pl/ /28.9.2019/
  • Polsko-ukraiński przełom? – Deklaracja władz Ukrainy o zniesieniu moratorium na poszukiwania polskich ofiar z okresu II wojny światowej otwiera drogę do przełomu w polsko-ukraińskim dialogu historycznym – powiedział 27 września prezes IPN Jarosław Szarek. Zastrzegł jednak że sam przełom nastąpi po rozpoczęciu prac. 27 września wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Wasyl Bodnar oświadczył że Ukraina pozytywnie odpowiedziała na wniosek Polski o pozwolenie na wznowienie poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar konfliktów, które pogrzebane są na ukraińskim terytorium. Wniosek ten w ubiegłym tygodniu przekazał władzom w Kijowie ambasador RP na Ukrainie Bartosz Cichocki. „Myślę że to dobra wiadomość, ale poczekajmy jeszcze moment… Myślę że ta dobra wiadomość będzie wtedy kiedy rozpoczniemy poszukiwania już na Ukrainie” – powiedział prezes IPN, który 27 września w Gdyni wziął udział w jednej z dyskusji na Festiwalu Filmowym „Niepokorni Niezłomni Wyklęci”. Dopytywany czy oświadczenie ukraińskiego MSZ w tej sprawie stanowi przełom w polsko-ukraińskim dialogu historycznym Szarek odpowiedział: „Ta deklaracja otwiera drogę do przełomu, który nastąpi wtedy kiedy nasze ekipy wspólnie z partnerami ukraińskimi rozpoczną prace na Ukrainie”. Dodał też że wcześniej IPN złożył stronie ukraińskiej propozycję poszukiwań szczątków polskich ofiar w kilkunastu miejscach na Ukrainie. Prezes IPN zapewnił że nasi specjaliści są gotowi do rozpoczęcia prac. „W tym momencie wszystko zależy od organizacyjnych ustaleń; ważna jest również kwestia klimatu i pogody„ – dodał Szarek /za PAP/dzieje.pl/ /28.9.2019/
  • Piątka PiS dla zdrowia. Podczas konwencji wyborczej w Opolu 28 września Prawo i Sprawiedliwość przedstawiło „Piątkę dla zdrowia”. Wśród propozycji znalazły się wzrost nakładów, Fundusz Modernizacji Szpitali, pakiet badań kontrolnych dla każdego Polaka, koordynowana opieka nad seniorami i osobami niesamodzielnymi w każdym powiecie oraz miliard złotych na najnowocześniejsze centrum onkologii w Europie /za PAP/interia.pl/ /28.9.2019/
  • Kupimy F-35. Amerykański Kongres zgodził się na sprzedaż Polsce 32 samolotów F-35. Kongres USA nie wyraził sprzeciwu wobec tej transakcji, co oznacza że został spełniony ostatni warunek przed rozpoczęciem negocjacji zakupu. „Decyzja Kongresu, chociaż nie była niespodziewana, ma duże znaczenie polityczne. Po zaaprobowaniu sprzedaży przez Departament Stanu, i teraz przez Kongres, nie widzę żadnych poważniejszych przeszkód” – powiedział John V. Venable, starszy radca ds. polityki obronnej waszyngtońskiego, konserwatywnego think tanku Heritage Foundation. Wartość proponowanej transakcji zakupu 32 myśliwców F-35 przez Polskę szacowana jest na 6.5 mld dol. Kwota ta obejmuje koszty pomocy technicznej i logistycznej, wyposażenia pomocniczego i szkolenia pilotów. Głównym dostawcą samolotów F-35 – jeżeli transakcja ta zostanie ostatecznie sfinalizowana – będzie amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin, a jego podwykonawcą jest producent silników do myśliwców F-35A koncern Pratt and Whitney. Propozycje zakupu amerykańskich myśliwców piątej generacji F-35 w imieniu władz Polski złożył w maju minister obrony Mariusz Błaszczak. Polska oferta była omawiana w czerwcu bieżącego roku podczas spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem Donaldem Trumpem w Białym Domu. Nad realizacją tej umowy, jeżeli zostanie sfinalizowana, będą czuwać przedstawiciele Pentagonu. Cena jednego myśliwca F-35 w momencie złożenia przez Polskę oferty zakupu wynosiła – bez uzbrojenia i pomocy technicznej – ok. 89.2 mln dol. Taka cena podana we wstępnych negocjacjach była „ceną maksymalną, o wiele wyższą od ceny, jaka zostanie wynegocjowana”. „Ceny spadają, obecnie cena jednego F-35 wynosi poniżej 80 mln dol., o wiele mniej niż kosztuje Eurofighter, który nie ma takich zalet jakie ma F-35” – powiedział Venable. Ostateczne negocjacje transakcji o zakupie przez Polskę amerykańskich samolotów bojowych zakończą się prawdopodobnie jeszcze w tym roku. Ewentualny udział polskich podwykonawców w tej transakcji – czyli offset – będzie omawiany bezpośrednio z amerykańskimi producentami myśliwców F-35. Polska nabyła już od Amerykanów w tym samym programie m.in. system antyrakietowy Patriot /za PAP/interia.pl/ /27.9.2019/
  • Order Orła Białego dla Kornela Morawieckiego. Prezydent Andrzej Duda nadał Order Orła Białego Kornelowi Morawieckiemu – poinformowała Kancelaria Prezydenta. „Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda nadał w uznaniu znamienitych zasług na rzecz przemian demokratycznych w Polsce, za wybitne osiągnięcia w działalności publicznej i państwowej Order Orła Białego Kornelowi Morawieckiemu, działaczowi opozycji demokratycznej w PRL, przywódcy Solidarności Walczącej” – napisano w komunikacie KPRP z 27 września. Kornel Morawiecki urodził się w 1941 r., z wykształcenia jest fizykiem. Zasłynął przede wszystkim jako założyciel i przewodniczący Solidarności Walczącej, organizacji której głównym hasłem było odzyskanie niepodległości. Jest ojcem premiera Mateusza Morawieckiego. W 1968 r. pierwszy raz wystąpił przeciw władzom PRL uczestnicząc w wydarzeniach marcowych. W końcu lat 70 związał się z opozycją demokratyczną we Wrocławiu, był redaktorem drugoobiegowego Biuletynu Dolnośląskiego. Po 1980 r. był działaczem Solidarności we Wrocławiu, a po wybuchu stanu wojennego ukrywał się. W 1982 r. po rozłamie w podziemnej Solidarności stanął na czele Solidarności Walczącej, która stała się najbardziej radykalną i bardzo mocno zakonspirowaną organizacją w latach 80, wydającą w podziemiu ok. 100 tytułów gazet i czasopism, realizującą audycje radiowe i organizującą demonstracje. Kornel Morawiecki był przez lata 80 jednym z najbardziej poszukiwanych przez SB działaczem podziemia. Był też działaczem któremu udało się najdłużej ukrywać; aresztowano go dopiero w listopadzie 1987. Ponieważ w tamtym czasie władze PRL nie chciały mieć więźniów politycznych podstępem zmuszono Morawieckiego do wyjazdu za granicę. Po kilku miesiącach potajemnie wrócił do kraju. Jako lider SW krytykował rozmowy Okrągłego Stołu, wzywał też do bojkotu kontraktowych wyborów 4 czerwca 1989. Jego ugrupowanie domagało się wtedy całkowicie wolnych wyborów. Po 1990 r. stanął na czele Partii Wolności krytycznie nastawionej do rzeczywistości III RP, m.in. do braku rozliczeń z komunizmem czy braku lustracji. W 2010 r. startował w wyborach prezydenckich, a w 2015 został posłem kandydując z list Kukiz’15. Był marszałkiem seniorem na pierwszym posiedzeniu Sejmu VIII kadencji. W 2016 r. odszedł z Kukiz’15 i założył ugrupowanie Wolni i Solidarni. W wyborach 13 października 2019 jest kandydatem PiS w wyborach do Senatu w województwie podlaskim /za PAP/interia.pl/ /27.9.2019/
  • Spotkanie ludzi szczęśliwych. Tak określił Galę Finałową konkursu Lodołamacze 2019 jeden z jej uczestników. Spotkanie odbyło się 26 września w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie. Laureaci Lodołamaczy to firmy, instytucje i organizacje przełamujące stereotypy i uprzedzenia. To pracodawcy otwarci na potrzeby osób niepełnosprawnych, których przedsiębiorstwa dały szansę swoim pracownikom na pracę i rozwój. W ich firmach osoba z niepełnosprawnością jest pełnosprawnym pracownikiem zaangażowanym we wspólne budowanie sukcesu firmy. W tym roku podczas XIV edycji Kampanii Społecznej Lodołamacze uhonorowano Laureatów w 8 kategoriach: Zatrudnienie chronione, Otwarty rynek pracy, Instytucja, Przyjazna przestrzeń, Zdrowa Firma, Dziennikarz bez barier, Super Lodołamacz, Lodołamacz Specjalny. Zostali nimi m.in. Tartacznictwo-Stolarstwo Ewa Rzepa /Siedlec, woj. wielkopolskie/, Limatherm Components Sp. z o.o. /Chorzów/, Wyższa Szkoła Gospodarki /Bydgoszcz/, Kino Muza /Poznań/, Lubuski Urząd Wojewódzki /Gorzów Wlkp./, Dziennikarze z niepełnosprawnością intelektualną z TV Przystań /Wrocław/, Katarzyna Montgomery, Paulina Malinowska-Kowalczyk, Restauracja Different /Warszawa/, Arkadia Fundacja na rzecz Osób Niepełnosprawnych /Toruń/, Łukasz Malaczewski /Wrocław/, prof. Bogusław Marek /KUL, Lublin/, Agnieszka Niedźwiedzka /Łódź/. Patronowała konkursowi Agata Kornhauser-Duda, małżonka prezydenta RP. Zaśpiewali podczas gali: Zespół Sound’n’Grace, Marlena i Michał Szpak, Maria Sadowska. Poprowadziła ją Joanna Racewicz. Organiztorem konkursu jest Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /26.9.2019/
  • Waszczykowski szefem. Były minister spraw zagranicznych europoseł Witold Waszczykowski /PiS/ został 26 września wybrany szefem delegacji Parlamentu Europejskiego ds. relacji z Ukrainą. „Dziękuję za wybór na szefa delegacji PE ds. relacji z Ukrainą. To już druga moja funkcja w PE. To uznanie dla moich działań dyplomatycznych jako ministra spraw zagranicznych. Cieszę się że w Europie mnie doceniono. Wszystko dla Ojczyzny” – napisał Waszczykowski na Twitterze. Wyboru dokonali członkowie delegacji. Europarlament ma w tej kadencji 44 delegacje międzyparlamentarne. Będą się one zajmować utrzymywaniem stosunków z parlamentarzystami w innych krajach, regionach i organizacjach. Odpowiadają za promowanie podstawowych wartości UE: demokracji, poszanowania praw człowieka i podstawowych wolności oraz praworządności. Wszystkie delegacje ds. współpracy z państwami powołano na mocy umów dwustronnych między UE i krajami partnerskimi /za PAP/interia.pl/ /26.9.2019/
  • Wojciechowski jest w porządku. Komisja prawna Parlamentu Europejskiego dała 26 września zielone światło dla przesłuchania polskiego kandydata na unijnego komisarza Janusza Wojciechowskiego uznając że w jego przypadku nie ma mowy o konflikcie interesów – poinformowały źródła w PE. Wcześniej komisja prawna zdecydowała zablokować dwoje kandydatów na komisarzy: Rumunkę Rovanę Plumb oraz Węgra Laszlo Trocsanyiego. 25 września komisja prawna zdecydowała że zaprosi na swoje posiedzenie ich dwoje z powodu niewyjaśnionych kwestii dotyczących deklaracji finansowych, a także zażądała dodatkowych wyjaśnień od Polaka. W przypadku Wojciechowskiego chodziło o sprawę mieszkania w Brukseli które początkowego nie zostało wpisane do jego oświadczenia majątkowego. Pozytywna opinia komisji prawnej PE na temat braku konfliktu interesów danego kandydata na komisarza UE jest warunkiem niezbędnym do przystąpienia do jego wysłuchania /za PAP/interia.pl/ /26.9.2019/
  • Wystawa IPN w Senacie. W Senacie RP 25 września uroczyście otwarto wystawę IPN Gdańsk „Pierwsza odsłona. Okupacja niemiecka na Kaszubach i Kociewiu w 1939”. – Instytut Pamięci Narodowej robi wiele by Zbrodnia Pomorska 1939 znalazła właściwe miejsce w naszej ogólnonarodowej pamięci. Z pierwszymi ofiarami mamy do czynienia już 1 września 1939, a później z dnia na dzień ich liczba stale się powiększała. Wyjątkową perfidią niemieckiego okupanta było że transporty z przedstawicielami lokalnej inteligencji, nauczycielami, lekarzami, duchownymi były kierowane do Lasu Piaśnickiego z największym natężeniem 11 listopada 1939. Mordując tego dnia kilkukrotnie więcej Polaków niż w inne dni okupant chciał podkreślić że niepodległej Polski więcej na tych ziemiach nie będzie. Tak się jednak nie stało. Dzisiaj ta pamięć wraca – powiedział podczas otwarcia wystawy Jarosław Szarek, prezes IPN. Podczas wernisażu została zaprezentowana publikacja Mateusza Kubickiego „Kapitan ostatni opuszcza swój statek… Józef Władysław Bednarz /1879-1939/ wydana przez gdański oddział IPN. To pierwsza na polskim rynku wydawniczym próba odtworzenia całościowego życiorysu nieznanej szerzej postaci Józefa Bednarza – bojownika PPS walczącego o wolność ojczyzny, lekarza psychiatry, od 1933 r. dyrektora Krajowego Zakładu Psychiatrycznego w Świeciu nad Wisłą, jednej z ofiar „Intelligenzaktion” na Pomorzu Gdańskim. – Chcemy tę wystawę zadedykować w sposób szczególny jednej postaci. Chodzi o Józefa Bednarza. Chociaż mógł ocalić życie zdecydował się na gest niezwykłej odwagi i towarzyszył swoim pacjentom w drodze na śmierć. W okresie powojennym dr. Bednarzowi nadano miano „pomorskiego Korczaka” – dodał prezes IPN. Inicjatorem wydarzenia był senator Kazimierz Kleina, przewodniczący Kaszubskiego Zespołu Parlamentarnego. Prezentacji wystawy dokonali prof. Mirosław Golon, dyrektor IPN Gdańsk oraz Krzysztof Drażba, naczelnik OBEN IPN Gdańsk. Okupacja niemiecka na terenie Kaszub i Kociewia w 1939 r. miała inny charakter niż powszechnie znana polityka realizowana przez Niemców w Generalnym Gubernatorstwie. Pomorze Gdańskie zostało uznane za ziemie odwiecznie niemieckie i wcielone do Rzeszy. Likwidacja elit zaczęła się w pierwszych godzinach po ataku Wehrmachtu na Polskę. Równocześnie zaczęła się akcja germanizacyjna. Z przestrzeni publicznej usunięto polskie napisy, nie mogła ukazywać się prasa w języku polskim, był on także niedopuszczalny we wszystkich typach szkół. Należące do Polaków mieszkania i przedsiębiorstwa były konfiskowane, a właściciele wysiedlani. Wystawa zawiera wprowadzenie historyczne oraz omawia wybrane aspekty polityki okupacyjnej: aresztowania, wysiedlenia, egzekucje /przede wszystkim w Piaśnicy i Szpęgawsku/, obóz Stutthof, eksterminację elit, wywłaszczenia i roboty przymusowe, germanizację. Dużą część wystawy poświęcono ofiarom polityki okupanta. Głównym odbiorcą wystawy są uczniowie. Z myślą o nich przygotowane zostały pomoce edukacyjne i materiały promocyjne: plakat z reprintem niemieckiej mapy z 1941, ulotka z mapką pokazującą miejsca największych zbrodni niemieckich – z tekstem do uzupełnienia, dyplom-otwierankę ze zdjęciami okupowanych miast, tradycyjna pieczątka okolicznościowa oraz księga pamiątkowa /za ipn.gov.pl/ /25.9.2019/
  • Mazowieckie nagrody kulturalne. Adam Myjak – Nagroda „Dzieło życia”, Wiesław Myśliwski, Leon Tarasewicz, Janusz Wawrowski i Krystyna Janda zostali laureatami Nagrody im. Cypriana Kamila Norwida 2019. Nazwiska laureatów ogłosili podczas gali na Zamku Królewskim w Warszawie przewodniczący kapituł: Małgorzata Komorowska, Krzysztof Masłoń, Lech Śliwonik i Stanisław Wieczorek. „Dzieło życia” – tegoroczną statuetkę za całokształt twórczości odebrał rzeźbiarz i znakomity pedagog, jeden z najwybitniejszych artystów europejskich, klasyk współczesnej sztuki polskiej – Adam Myjak. – Czuję się ogromnie zaszczycony, wzruszony. To dzieło prof. Gawrona /statuetka – red./, mojego przyjaciela, postawię i będę patrzyć na to swoje „Dzieło życia”, ale pod jednym warunkiem – to nie koniec jeszcze – powiedział laureat. Teatr – w tej kategorii nagrodę otrzymała Krystyna Janda doceniona za rolę w spektaklu „Zapiski z wygnania” Sabiny Baral. Literatura – za najlepszą książkę 2018 r. uznano „Ucho igielne” Wiesława Myśliwskiego. Każda powieść tego autora staje się literackim wydarzeniem. – Norwidowe przesłanie jakie płynie z nagrody jest mi bardzo bliskie – mówił laureat. – To Norwid moim zdaniem jest prekursorem tej literatury XX i XXI w., której credo, mówiąc najkrócej, brzmi: słowo i myśl. Tym bardziej dziękuję za obdarzenie tą nagrodą mojego „Ucha igielnego”. Sztuki plastyczne – w tej dziedzinie Nagrodę im. Norwida otrzymał Leon Tarasewicz – artysta odkrywający nowe oblicza malarstwa. Doceniony został za wystawę „Jerozolima” prezentowaną w Galerii Foksal w Warszawie. Muzyka – muzyczny Norwid trafił do Janusza Wawrowskiego – wirtuoza skrzypiec – który odebrał statuetkę za wykonanie i rekonstrukcję „Koncertu skrzypcowego” Ludomira Różyckiego na skrzypcach Stradivariusa „Polonia”. – Dziękuję Ludomirowi Różyckiemu że coś takiego napisał, że coś takiego udało się odnaleźć po 75 latach, bo to jest koncert który w 1944 r. nie został ukończony poprzez rzeczy które się tutaj działy na terenie Warszawy. Dla mnie było fascynujące dać światu na nowo ten koncert, oczywiście również z całą ekipą, która go rekonstruowała. Laureaci otrzymali nagrodę pieniężną 20 tys. zł, a laureat Nagrody „Dzieło życia” 25 tys. zł. W tym roku laureaci otrzymali statuetki w nowym kształcie. Ich autorem jest prof. Piotr Gawron. Wykonano je z brązu. Osadzone są na marmurowym postumencie. Przedstawiają drzewo o silnych korzeniach. Pień drzewa jest w kształcie kolumny w porządku jońskim. W koronie drzewa umieszczone są napisy: Nagroda im. Cypriana Kamila Norwida 2019 /przód/ i Samorząd Województwa Mazowieckiego /tył/ /25.9.2019/
  • Anders ambasadorem we Włoszech. Ambasador RP we Włoszech Anna Maria Anders złożyła 24 września listy uwierzytelniające na ręce prezydenta Sergio Mattarelli. Jak powiedziała Włochy mają dla niej szczególne znaczenie jako kraj ściśle związany z historią 2 Korpusu Polskiego i jej ojcem. W oświadczeniu wydanym po wizycie w Pałacu Prezydenckim w Rzymie i rozmowie z Sergio Mattarellą Anders oświadczyła: „Dzisiejszy dzień zostanie w mojej pamięci jako jeden z najważniejszych w moim życiu. Reprezentować Polskę jako ambasador byłoby dla mnie zaszczytem w jakimkolwiek kraju, ale Włochy mają wyjątkowe znaczenie dla Polski, Polonii, i specjalnie dla mnie, gdyż są ściśle związane z historią 2 Korpusu Polskiego i mojego ojca gen. Władysława Andersa”. Anders była wcześniej senatorem, sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnikiem premiera do spraw dialogu międzynarodowego. Pełniła również funkcję przewodniczącej Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Ambasadora RP we Włoszech nie było od grudnia zeszłego roku po tym jak do dymisji podał się po kilku tygodniach pełnienia misji Konrad Głębocki /za PAP/interia.pl/ /25.9.2019/
  • Jaki fajny wieczór w siatkówce! Nasza reprezentacja rozbiła wieczorem 23 września Niemców, a Słoweńcy zupełnie niespodziewanie wykopali z mistrzostw Europy kamandu Putina! Jeszcze dwa mecze i nasi siatkarze będą się cieszyć ze złota! I wszyscy Polacy, oczywiście! /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /23.9.2019/
  • Ciekawi ludzie, ciekawe filmy. Byłem 21 i 22 września na kilku spotkaniach i filmach; spotkaniach z ciekawymi ludźmi, i filmach o tych ciekawych ludziach. Mianowicie 21 września w Austriackim Forum Kultury odbyło się spotkanie z kompozytorem muzyki elektronicznej Magdaleną Długosz. A 22 września w Instytucie Teatralnym odbył się Maraton filmowy połączony ze spotkaniami z twórcami. Na początek: Aleksander Nowak Ahat ilī. Siostra bogów /premierowy pokaz fragmentów opery/ i spotkanie z jej autorem Aleksandrem Nowakiem, oraz Operacja opera /premierowy pokaz filmu dokumentalnego o Aleksandrze Nowaku/. Następnie: Agata Zubel Bildbeschreibung /premierowy pokaz fragmentu opery/ i spotkanie z Agatą Zubel, oraz Słowa jak dźwięki /premierowy pokaz filmu dokumentalnego o Agacie Zubel/. A na koniec: Andrzej Krzanowski Audycja V /premierowy pokaz fragmentu metaopery/ i spotkanie z Janem Sosińskim, Andrzejem Kosowskim, Piotrem Koprem i Grzegorzem Marteckim, oraz Przerwana podróż /premierowy pokaz filmu dokumentalnego o Andrzeju Krzanowskim/. J. Sosiński, A. Kosowski, P. Koper i G. Martecki to autorzy wszystkich wymienionych filmów, zrealizowanych dla TVP Kultura. Wszystko w trakcie 62 Warszawskiej Jesieni odbywającej w Warszawie w dn. 20-28 września /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /23.9.2019/
  • Reparacje równa się pojednanie. Dopiero wypłata Polsce odszkodowań przez Niemcy będzie oznaczać że między naszymi narodami doszło do faktycznego pojednania, a relacje mają charakter partnerski – powiedział Arkadiusz Mularczyk, poseł PiS, dla „Rzeczpospolitej”. „Domaganie się zadośćuczynienia za straty wojenne upodmiotowi Polskę” – dodał. – Proces dochodzenia do reparacji wojennych musi być rozłożony w czasie, a ważnym jego elementem jest uzyskanie poparcia społecznego, zarówno w kraju jak i za granicą, dla naszych praw i roszczeń – tłumaczył Mularczyk. Mówił też o znaczeniu deklaracji premiera Mateusza Morawieckiego złożonej na Westerplatte w 80 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Mularczyk nie przesądzał jednak czy przed wyborami parlamentarnymi temat reparacji zostanie podjęty przez premiera w rozmowach z kanclerz Merkel. – /…/ na obecnym etapie finalizujemy prace nad szacunkami strat Polski, ale wciąż znajdują się one na poziomie parlamentarnym. Nie mam jednak żadnych wątpliwości że jednoznaczne stanowisko prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i pana premiera oznacza że sprawa ta będzie kontynuowana w kolejnej kadencji Sejmu RP – dodał /za businessinsider.com.pl/ /23.9.2019/
  • LOT-em z Budapesztu do Seulu. – Polskie Linie Lotnicze LOT 22 września zainaugurowały bezpośrednie rejsy z Budapesztu do Seulu. Boeingi 787 Dreamliner będą obsługiwać tę trasę trzy razy w tygodniu. To pierwsze dalekodystansowe połączenie polskiego przewoźnika ze stolicy Węgier do Azji. Uruchomieniem nowych międzynarodowych rejsów z Budapesztu LOT realizuje kolejny etap budowy swojego drugiego europejskiego hubu. Polskie Linie Lotnicze LOT – jeden z najdynamiczniej rozwijających się przewoźników w Europie Środkowej i Wschodniej – zainaugurowały regularne loty na trasie Budapeszt – Seul. – To kamień milowy w historii PLL LOT i kolejny etap budowania naszej drugiej bazy w Budapeszcie. Jestem przekonany że nasza oferta spełni oczekiwania Koreańczyków i Węgrów. Turystyczny i biznesowy potencjał współpracy między Budapesztem i Seulem jest ogromny; ruch pasażerski na tej trasie sięga 75 tys. osób, a liczba podróżnych podróżujących co roku między krajami Europy Środkowo-Wschodniej a Seulem przekracza 580 tys. Jako lider w tej części Europy LOT odpowiada na potrzeby pasażerów oferując loty nie do jednej ale do dwóch stolic europejskich, do Warszawy i Budapesztu – powiedział Rafał Milczarski, prezes Zarządu PLL LOT. Lot na trasie Budapeszt – Seul trwa niespełna 11 godzin. Nowa oferta polskiego przewoźnika umożliwi pasażerom przesiadki na połączenia z Warszawą i Londynem, a także od 30 marca 2020 na rejsy LOT-u z Budapesztu do Brukseli, Bukaresztu, Pragi i Stuttgartu. – Węgry są dla LOT-u jednym z kluczowych rynków w Europie Środkowo-Wschodniej. Dla LOT-u to także zupełnie nowy rozdział w procesie wykorzystywania potencjału związanego z naszym działaniem. Pierwszy raz w swej 90-letniej historii LOT uruchamia połączenie do Azji spoza Polski – dodał Milczarski /za Biurem Prasowym PLL LOT/ /23.9.2019/
  • 22 bohaterów pochowano na „Łączce”. 22 bohaterów walczących o wolną Polskę zamordowanych przez władze komunistyczne w mokotowskim więzieniu zostało pochowanych na „Łączce” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie. Uroczystość pogrzebowa odbyła się 22 września. Rozpoczęła ją Msza św. w Katedrze Polowej WP pod przewodnictwem biskupa polowego. Po przejęciu władzy przez komunistów w powojennej Polsce, przy wsparciu wojsk sowieckich, władza ludowa rozpoczęła budowanie aparatu represji którego celem było utrzymanie rządów, a także likwidacja politycznej i zbrojnej opozycji. Sprawnej eliminacji domniemanych i rzeczywistych wrogów systemu miało służyć także opresyjne prawo które przewidywało karę śmierci w kilkudziesięciu przypadkach. Nierzadko stanowiło ono nie tyle wyznacznik norm życia społecznego ile instrument przy pomocy którego likwidowano przeciwników systemu. W latach 1946-54 zapadło w Polsce kilka tysięcy wyroków śmierci, z których większość wykonano. Szacuje się że łączna liczba straconych, zabitych w walce i zakatowanych w śledztwie sięga ok. 50 tys. Cechą charakterystyczną dokonywanych mordów było ukrywanie ciał ofiar w nieznanych miejscach przez lata miejscach. W wyniku prac Instytutu Pamięci Narodowej w kwaterze „Ł” i „ŁII” Cmentarza Wojskowego na Powązkach w Warszawie w latach 2012-17 ujawniono szczątki ok. 300 osób. Do tej pory udało się zidentyfikować 71 z nich. Poprzednia uroczystość pogrzebowa podczas której pożegnano 35 zidentyfikowanych ofiar odbyła się 27 września 2015 r. /za ipn.gov.pl/ /23.9.2019/
  • Debiut obligacji Radomska. Miasto Radomsko 23 września zadebiutowało na warszawskiej GPW z obligacjami. Wartość emisji to 30 mln zł. Radomsko to miasto o pow. 51.43 km kw, położone w południowej części woj. łódzkiego, na obrzeżach Wzgórz Radomszczańskich, w sąsiedztwie kompleksów leśnych nad rzeką Radomką, na granicy Małopolski, Wielkopolski i Śląska. Jest 8 pod względem ludności i 3 pod względem powierzchni miastem województwa. Stanowi administracyjne i gospodarcze centrum powiatu radomszczańskiego. Jest ważnym ośrodkiem edukacji i kultury. Korzystne położenie geograficzne, dobrze rozwinięta sieć komunikacyjna zapewniająca Radomsku szybkie i dogodne połączenie z miastami w Polsce oraz wieloma krajami Europy, sąsiedztwo największych aglomeracji kraju stanowią o jego możliwościach rozwoju i bardzo dobrych perspektywach prowadzenia działalności gospodarczej w centrum Polski. Najpilniejsze inwestycje to basen i drogi. Radomsko jest miastem od 753 lat /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /23.9.2019/
  • 75 rocznica operacji Market Garden. Brytyjski następca tronu książę Karol i b. królowa holenderska Beatrix wzięli udział 21 września w obchodach 75 rocznicy operacji Market Garden w Arnhem. Książę uczestniczył też w ceremonii w Driel gdzie uczcił pamięć 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Operacja Market Garden była jedną z największych operacji z udziałem alianckich wojsk powietrznodesantowych. Przeprowadzono ją w dn. 17-26 września 1944 r. na terytorium okupowanej Holandii. Uczestniczyła w niej też 1 Samodzielna Brygada Spadochronowa sformowana przez gen. brygady Stanisława Sosabowskiego z nadzieją na desant w Polsce. Ocenia się że w walkach w Arnhem wzięło udział ok. 10.6 tys. żołnierzy alianckich, z których zaledwie 2.4 tys. powróciło do domu. W ramach uroczystości rocznicowych książę Walii Karol oraz b. monarchini holenderska księżna Beatrix zaszczycili swą obecnością doroczne uroczystości organizowane w punkcie Ginkel Heath w pobliżu Arnhem, gdzie dokonano pierwszego zrzutu skoczków – napisano na portalu The Crown Chronicles. Karol, który jest tytularnym dowódcą Pułku Powietrzno-Desantowego, złożył w Ginkel Heath wieniec upamiętniający uczestników operacji, a następnie spotkał się z weteranami którzy uczestniczyli w bitwie pod Arnhem. Następca tronu wystąpił w mundurze wojskowym. W drugiej części wizyty – jak relacjonuje Katie Balfe w The Crown Chronickles – książę Karol już „po cywilnemu” odwiedził kościół św. Euzebiusza, gdzie otworzył wystawę poglądową na temat Market Garden przygotowaną przez 400 uczniów ze szkół podstawowych i średnich w Arnhem. Stamtąd dziedzic brytyjskiej korony udał się do Driel gdzie „uhonorował pamięć gen. brygady Stanisława Sosabowskiego i jego 1000 polskich spadochroniarzy, którzy dokonali desantu w Driel”. Uczestnicząc w ceremonii i składając wieniec książę Karol oddał hołd nie tylko polskiemu dowódcy ale i „wszystkim walczącym w operacji Market Garden”. Sama operacja, mająca na celu rozdzielenie wojsk niemieckich i obejście od północy niemieckiej linii Zygfryda, co miało ułatwić wtargnięcie do Zagłębia Ruhry, zakończyła się niepowodzeniem. Historycy uważają ją za ostatnie większe zwycięstwo militarne III Rzeszy. Gdyby operacja zakończyła się powodzeniem szanse na szybsze zakończenie wojny mogłyby się urealnić – twierdzą historycy, ale tak się nie stało. Operacja zaplanowana została przez marszałka Montgomery’ego który stojąc na czele 21 Grupy Armii rywalizował z dowódcą amerykańskiej 3 Armii gen. George’em Pattonem o to kto pierwszy dotrze do terenów przemysłowych III Rzeszy. Montgomery przekonał do tej operacji gen. Dwighta Eisenhowera mimo wielkiego ryzyka jej przeprowadzenia. Kluczowym zadaniem stawianym przez dowództwo w ramach całej operacji było przejęcie kontroli nad mostami na Renie i innych rzekach zanim Niemcy zdążą je zniszczyć. Aliantom udało się przejąć kontrolę nad pierwszymi mostami, ale ostatecznym rezultatem operacji była porażka, ponieważ nie zdobyto ostatniego mostu w Arnhem. Niemiecka kontrofensywa zdziesiątkowała brytyjską I Dywizję Powietrznodesantową powodując większe straty od tych które alianci ponieśli podczas lądowania w Normandii /za PAP/dzieje.pl/ /22.9.2019/
  • Wygrał prawie 11.5 mln! Losowanie Lotto z 19 września okazało się szczęśliwe dla gracza z Jastrzębia-Zdroju. Szczęśliwiec wygrał prawie 11.5 miliona złotych – poinformował Dziennik Zachodni. Mieszkaniec Jastrzębia-Zdroju trafił „szóstkę” metodą chybił trafił! To już piąta główna wygrana w tej miejscowości, ale zdecydowania najwyższa. Szczęśliwiec wzbogaci się dokładnie o 11 492 282 zł 40 gr. Zwycięskie liczby wylosowane w Lotto 19 września to: 1, 5, 30, 31, 35, 49. Najwyższa wygrana w historii polskiego Lotto wyniosła prawie 37 mln zł i padła 16 marca 2017 r. Co ciekawe otrzymał ją również mieszkaniec województwa śląskiego – Skrzyszowa /za interia.pl/ /22.9.2019/
  • PiS – 47.2 proc.! Prawo i Sprawiedliwości może osiągnąć samodzielną większość w Sejmie – wynika z sondażu pracowni Social Changes na zlecenie portalu wPolityce.pl. Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę 47.2 proc. wyborców zagłosowałoby na PiS – wynika z badania. Koalicję Obywatelską poparłoby 26.1 proc. ankietowanych. Lewica może liczyć na 12.4 proc. głosów. W Sejmie znalazłyby się również Konfederacja – 7.5 proc oraz Polskie Stronnictwo Ludowe-Koalicja Polska – 6.8 proc. /za interia.pl/ /22.9.2019/
  • PiS – 43 proc. PiS utrzymuje silną pozycję lidera w wyścigu po miejsca w Sejmie – wynika z najnowszego sondażu Kantar dla „Gazety Wyborczej”. Gdyby wybory odbyły się obecnie Zjednoczona Prawica mogłaby liczyć na 43 proc. poparcia. Na Koalicję Obywatelską zagłosowałoby 30 proc. Na 3 miejscu byłaby Lewica którą wskazało 11 proc. Do Sejmu weszłaby jeszcze Konfederacja – 5 proc. Tuż pod progiem wyborczym znalazła się PSL-Koalicja Polska – 4 proc. „W stosunku do sierpniowego sondażu Kantar PiS zyskał 4 proc. i może liczyć na bezpieczną większość w Sejmie, choć nie ma szans na większość konstytucyjną. KO i Lewica zostały na tym samym poziomie, PSL straciło 2 proc. a Konfederacja 1. To różnice na granicy błędu statystycznego, ale mogą wskazywać że partia Kaczyńskiego zyskuje kosztem PSL i Konfederacji” – napisała „GW”. W badaniu zapytano także kto byłby najlepszym kandydatem na premiera. Najwięcej osób – 33 proc. – wskazało Mateusza Morawieckiego, na 2 pozycji jest Małgorzata Kidawa-Błońska – 23 proc. Zarówno Kidawa-Błońska jak i Morawiecki mają bardzo mały elektorat negatywny. W badaniu zapytano także o wybory do Senatu. 41 proc. chce głosować na kandydata PiS. Niezdecydowanych jest 18 proc. Sondaż daje nadzieję na dobrą frekwencję. Aż 75 proc. ankietowanych było pewnych że weźmie udział w wyborach 13 października. „Dla porównania przed majowymi eurowyborami twierdziło tak 53 proc., a frekwencja była w nich rekordowa i wyniosła ostatecznie 46 proc.” – przypomina „GW”. Badanie opinii zrealizowano w dn. 13-17 września na reprezentatywnej próbie 1000 osób /za interia.pl/ /21.9.2019/
  • PiS – 48.1 proc.! Aż 48 proc. respondentów deklaruje chęć oddania głosu na Prawo i Sprawiedliwość. To daje partii rządzącej samodzielną większość – wynika z najnowszego sondażu pracowni Estymator dla serwisu DoRzeczy.pl. Według sondażu Estymatora w wyborach do Sejmu PiS może liczyć na 48.1 proc. poparcia. Notowania partii rządzącej wzrosły o 0.9 proc. w stosunku do poprzedniego badania. Na 2 miejscu jest Koalicja Obywatelska – 27.9 proc. /wzrost o 0.5 proc./. 3 miejsce ma Lewica; chęć oddania głosu na Wiosnę, SLD i Razem deklaruje 13.2 proc. respondentów /wzrost o 0.3/. Do Sejmu weszłaby jeszcze Koalicja Polska, czyli PSL i Kukiz’15 – 6.1 proc. /spadek o 0.8/. Progu wyborczego nie przekracza Konfederacja – 3.6 proc. /spadek o 0.3/. Po przeliczeniu głosów na mandaty PiS zdobyłby 250 miejsc w Sejmie, co oznacza że mógłby rządzić samodzielnie. KO przypadłoby 140 mandatów, Lewicy 53, Koalicji Polskiej 16. Jeden mandat otrzymałaby mniejszość niemiecka. Według sondażu frekwencja w wyborach wyniosłaby 56 proc. Badanie zostało przeprowadzone w dn. 17-19 września na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1022 dorosłych osób /za interia.pl/ /21.9.2019/
  • Jedna z najtragiczniejszych dat. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek otwierając w Warszawie międzynarodową konferencję „Nie tylko Gestapo i NKWD… Niemieckie i sowieckie instytucje i ich rola w represjach wobec obywateli polskich w latach II wojny światowej” powiedział że 17 września 1939 r. – dzień agresji ZSRS na Polskę – to jedna z najtragiczniejszych dat naszej historii. Dodał że III Rzesza Niemiecka i sowiecka Rosja miały jeden cel: likwidację Polski. 17 września minęło 80 lat od agresji Związku Sowieckiego na Polskę, w wyniku której Polacy stracili Kresy Wschodnie – w tym Wileńszczyznę, Nowogródczyznę, Polesie, Wołyń i część Galicji Wschodniej, w tym Lwów i województwo lwowskie, tarnopolskie i stanisławowskie. Armia Czerwona wkraczając 17 września 1939 na tereny II Rzeczypospolitej realizowała tajne porozumienie z III Rzeszą Niemiecką, co ostatecznie doprowadziło do rozbioru osamotnionej w walce Polski. „17 września 1939 to jedna z najtragiczniejszych dat naszej historii” – powiedział Szarek otwierając dwudniową konferencję historyków, m.in. z Polski, Ukrainy i Niemiec, a dotyczącą roli niemieckich i sowieckich instytucji w represjonowaniu obywateli polskich w latach II wojny światowej. Poza Gestapo i NKWD za represje wobec obywateli II RP odpowiadały m.in. władze państwowe i partyjne okupantów, ich sądownictwo, formacje paramilitarne, a także kolaboranci. Prezes IPN zwrócił uwagę że data 17 września 1939 zamyka miesiąc który otwiera z kolei data 23 sierpnia 1939, zawarcia porozumienia III Rzeszy Niemieckiej i ZSRS. Przeszło ono do historii jako pakt Ribbentrop-Mołotow. „Ten czas, ten miesiąc, w niezwykle dramatyczny i tragiczny sposób zadecydował o dziejach Polski na najbliższe półwiecze, a te lata, te miesiące, które nastąpiły po wrześniu 1939 przyniosły bezmiar nieszczęścia” – mówił. „Obaj totalitarni sąsiedzi – III Rzesza Niemiecka i sowiecka Rosja – miały jeden cel: likwidację niepodległego państwa polskiego” – przypomniał. Prezes IPN, wprowadzając w tematykę konferencji, stwierdził że likwidacja Polski oznaczała likwidację jej elit. Eksterminacja polskiej inteligencji ze strony nazistowskich Niemiec była przeprowadzana w ramach akcji AB /tzw. Nadzwyczajna Akcja Pacyfikacyjna/, a ze strony Sowietów, w wyniku m.in. zbrodni katyńskiej, także licznych deportacji na wschód. „Państwa totalitarne do swych zbrodni wciągały całe społeczeństwa, stąd nie odpowiadają za nie tylko policja polityczna i aparat bezpieczeństwa, ale wiele innych struktur państw obu agresorów” – powiedział Szarek. Prezes IPN podkreślił przy tym znaczenie współczesnego obowiązku upamiętnienia tragicznych losów obywateli Polski. „Niestety nauka i oczywiste fakty historyczne są podważane i przeciw temu IPN będzie zawsze protestować- zapewnił, przypominając również o ostatnich komunikatach IPN w związku z propagandowymi działaniami Rosji podważającymi prawdziwy sens paktu Ribbentrop-Mołotow. Podczas konferencji naukowej w Centrum Edukacyjnym IPN „Przystanek Historia” w Warszawie można było wysłuchać referatów i dyskusji historyków prezentujących m.in. niemieckie prawodawstwo na okupowanych terenach Polski, orzecznictwo sądów specjalnych, w tym np. praktykę ogłaszania wyroków śmierci na Wołyniu i w Galicji do marca 1940 w świetle dokumentów Rady Wojennej Kijowskiego Specjalnego Okręgu Wojskowego. Badacze przedstawili także działalność niemieckich formacji paramilitarnych i organizacji kolaboracyjnych, w tym np. ukraińskich nacjonalistów współpracujących z Niemcami /za PAP/dzieje.pl/ /20.9.2019/
  • Ogromna przewaga PiS. Gdyby wybory parlamentarne odbywały się we wrześniu 46 proc. zadeklarowanych wyborców poparłoby Prawo i Sprawiedliwość, a 23 proc. Koalicję Obywatelską; 8 proc. głosowałoby na PSL, a 5 proc. na SLD /”Lewicę”/ – wynika z wrześniowego sondażu CBOS. Frekwencja wyniosłaby 72 proc. We wrześniu najwięcej zwolenników miało Prawo i Sprawiedliwość z Solidarną Polską i Porozumieniem – 46 proc. /spadek o 1 w porównaniu do badania z sierpnia/. Na 2 miejscu jest Koalicja Obywatelska z poparciem 23 proc. /wzrost o 4/. Trzecią siłą w Sejmie byłby PSL /mający na listach także polityków Kukiz’15/ z poparciem 8 proc. /wzrost o 2/. Głosowanie na „Lewicę” – Komitet Wyborczy Sojusz Lewicy Demokratycznej skupiający SLD, Wiosnę i Lewicę Razem – zadeklarowało 5 proc. badanych /spadek o 4/. Pozostałe komitety, zgodnie z deklaracjami ankietowanych, nie przekroczyłyby progu wyborczego – 5 proc. dla partii i 8 dla koalicji. Konfederacja Wolność i Niepodległość może liczyć na 3 proc. poparcie /wzrost o 1/. Udział w wyborach we wrześniu zadeklarowało 72 proc. dorosłych Polaków. W porównaniu z pomiarem z ubiegłego miesiąca liczba deklaracji uczestnictwa w wyborach do Sejmu i Senatu spadła o 5 proc. Na podobnym poziomie jak miesiąc wcześniej utrzymuje się odsetek wahających się czy wziąć udział w głosowaniu /17 proc., wzrost o 1/. W zestawieniu z deklaracjami z sierpnia wzrósł odsetek wyborców z góry odrzucających możliwość udziału w wyborach – z 7 do 11. Zdaniem CBOS wrześniowy sondaż może wskazywać na „lekkie przegrzanie atmosfery politycznej i poziomu przedwyborczych licytacji”. „Rządząca partia utrzymuje bardzo wysoką przewagę nad konkurentami. W ciągu ostatnich tygodni nieco zyskał najważniejszy z rywali – Koalicja Obywatelska, a także rywal konkurujący o wyborców wiejskich – KW PSL. Straciła natomiast Lewica, choć według sondażowych deklaracji wprowadziłaby swoich przedstawicieli do parlamentu. Spadek ten można interpretować jako wyczerpanie efektu świeżości. Wynik październikowych wyborów wydaje się zależeć przede wszystkim od poziomu mobilizacji versus demobilizacji elektoratów wszystkich rywalizujących ugrupowań” – podsumowuje CBOS. Badanie „Aktualne przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo /CAPI/ w dn. 12-19 września na 990 osobach reprezentatywnej próby losowej dorosłych mieszkańców Polski /za interia.pl/ /20.9.2019/
  • PiS – 45.7 proc. Według prognozy przedwyborczej przygotowanej przez Badania.pro Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na poparcie ponad 45 proc. pytanych. Na 2 miejscu jest Koalicja Obywatelska która może liczyć na ok. 28 proc. głosów. PiS w Sejmie miałby 246 mandatów – wynika z prognozy przygotowanej przez Badania.pro dla Onetu i Faktu. 146 mandatów miałaby Koalicja Obywatelska, Lewica dysponowałaby 54 posłami, a Koalicja Polska – 13. Według prognozy najwięcej mandatów PiS zdobyłoby w Warszawie /łącznie w obu okręgach 15/, Rzeszowie /12/, Lublinie /10/, Kielcach /9/, Nowym Sączu /9/, Białymstoku /9/. Partia aktualnie rządząca ma największe szanse na zwycięstwo. PiS może liczyć na 45.7 proc. głosów, czyli 246 mandatów w Sejmie. Partia Jarosława Kaczyńskiego otrzymałaby więc 15 mandatów więcej niż potrzeba do osiągnięcia samodzielnej większości parlamentarnej. Równocześnie PiS zabrakłoby 30 mandatów do 276 /przy tym wyniku partia mogłaby odrzucić weto prezydenta/, a także 61 do większości konstytucyjnej – 2/3 wszystkich mandatów. Kolejną partią z najwyższym wynikiem byłaby Koalicja Obywatelska – 28.7 proc. głosów, co dałoby 146 mandatów. Według prognozy na 3 miejscu jest Lewica – 13.3 proc. Gdyby udało jej się osiągnąć taki wynik w Sejmie zasiądzie 54 jej przedstawicieli. Prognozowane poparcie dla Koalicji Polskiej /sojusz PSL i Kukiz’15/ w połowie września wyniosło 6.5 proc., co przekłada się na 13 mandatów. 1 posła do Sejmu wprowadziłaby Mniejszość Niemiecka. Jak pokazuje prognoza pod 5-proc. progiem wyborczym jest Konfederacja która uzyskałaby 4.2 proc. Poparcie dla innych komitetów szacowane jest na 1.4 proc. Najwięcej mandatów PiS zdobyłoby w Warszawie /łącznie w obu okręgach 15/, Rzeszowie /12/, Lublinie /10/, Kielcach /9/, Nowym Sączu /9/, Białymstoku /9/. KO na najwięcej może liczyć w Warszawie /łącznie w obu okręgach 13/ oraz Wrocławiu, Gdyni i Gdańsku /wszędzie 6 mandatów/. Najwięcej mandatów Lewica zdobyłaby w Warszawie /łącznie 4/, a żadnego w Nowym Sączu czy Tarnowie. Koalicja Polska na największe poparcie może liczyć w Kielcach /2 mandaty/, ale żadnego we Wrocławiu, Poznaniu, Warszawie. Badania.pro do prognozowania preferencji partyjnych używa modelu statystycznego który opiera się na długoterminowym śledzeniu sondaży następujących ośrodków badawczych: IBRiS, Estymator, Kantar, Pollster, CBOS, Ipsos, Indicator oraz DobraOpinia. Co więcej używa specjalnego algorytmu pozwalającego z dużym prawdopodobieństwem wskazać w których okręgach poszczególne partie zdobędą mandaty. Algorytm jest oparty na obserwacji trendów odchyleń poparcia dla każdej z partii w każdym z 41 sejmowych okręgów wyborczych; następnie porównuje się go z wynikiem ogólnopolskim. Ponieważ wybory do PE czy prezydenckie mają podział na inne okręgi niż parlamentarne przełożono wyniki z tych wyborów tak by pokrywały się ze strukturą wyborów do Sejmu. Na podstawie prognozy poparcia dla partii Badania.pro dokonują za pomocą metody d’Hondta symulację rozkładu mandatów w każdym z 41 okręgów wyborczych. Obraz Sejmu uzyskany w analizie nie jest więc prostym przełożeniem poparcia krajowego na mandaty ale symulacją poparcia dla partii na poziomie każdego z 41 okręgów wyborczych. Skuteczność symulacji Badania.pro w odniesieniu do wyborów do PE w 2019 r. wyniosła ponad 96 proc. Trafnie przewidziano rozkład mandatów w 50 na 52 okręgi. Prognozy które wykonano wtedy na zlecenie Onetu zajęły 1 miejsce w Polsce /za onet.pl/ /20.9.2019/
  • Dodatkowe pieniądze dla strażaków. Dodatkowe fundusze otrzyma 14340 jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej z całego kraju. Pieniądze pozwolą im m.in. propagować zasady udzielania pierwszej pomocy czy organizować przedsięwzięcia oświatowo-kulturalne i sportowe. – To ważne że dzięki wsparciu z budżetu państwa strażacy ochotnicy zyskają więcej środków na swoją działalność, która moim zdaniem jest bardzo pożyteczna i potrzebna – powiedział minister Mariusz Kamiński. 19 września szef MSWiA zatwierdził podział środków o które wnioskowały OSP. W tym roku do podziału przeznaczono łączną kwotę 82 mln zł które pochodziły z budżetu państwa. Wszystkie jednostki OSP które wnioskowały o dotacje i spełniły wymogi ustawy o ochronie przeciwpożarowej otrzymały dofinansowanie na swoje zadania. Taka możliwość pojawiła się pierwszy raz dzięki nowelizacji ustawy o ochronie przeciwpożarowej z 31 lipca. – Rząd, doceniając dotychczasową działalność OSP, zdecydował że zadania realizowane przez ochotnicze straże uzyskały rangę ustawową – wyjaśnił minister Kamiński. Dzięki nowelizacji, oprócz kwestii związanych m.in. z gaszeniem pożarów, do ustawy wpisano inne zadania realizowane dotychczas przez OSP: krzewienie sportu i kultury fizycznej, propagowanie wiedzy i umiejętności w zakresie ochrony przeciwpożarowej, czy popularyzację zasad udzielania pierwszej pomocy. Dzięki takim zmianom OSP mogą teraz otrzymywać dodatkowe środki na swoją działalność. Wydatki na realizację tych zadań będą mogły pochodzić z budżetu państwa, budżetów jednostek samorządu terytorialnego oraz środków przekazywanych przez jednostki organizacyjne, w szczególności stowarzyszenia, fundacje i instytucje ubezpieczeniowe. – Na Ochotnicze Straże Pożarne można liczyć nie tylko w czasie wypadków drogowych, wichur, czy ulewnych opadów deszczu. OSP doskonale integrują środowiska mieszkańców, budują aktywne społeczeństwo i organizują wydarzenia sportowe. Musimy wspierać je w tych działaniach – powiedział Kamiński. W całym kraju w jednostkach OSP służy ok. 500 tys. ochotników. Ponad 100 tys. strażaków ochotników jest w gotowości do bezpośrednich działań ratowniczych. Ponad 4400 jednostek OSP i niemal 200 tys. ochotników włączonych jest do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. W 2018 r. OSP w całej Polsce wyjeżdżały do różnych akcji ponad 140 tys. razy. Wspólnie z Państwową Strażą Pożarną ochotnicy współdziałali 109 tys. razy /za mswia.gov.pl/ /20.9.2019/
  • Nagrody mediów publicznych. Jan Ptaszyn-Wróblewski, Wawrzyniec Kostrzewski oraz Jarosław Marek Rymkiewicz zostali laureatami Nagród Mediów Publicznych. Nagrodami specjalnymi wyróżniono Andrzeja Dobosza oraz Krzysztofa Talczewskiego. Nagrody Mediów Publicznych, których pomysłodawcą jest obecny szef Rady Mediów Narodowych Krzysztof Czabański, reaktywowano po 11 latach przerwy. Przyznawane są przez trzy instytucje: Polskie Radio w kategorii muzyka, Telewizja Polska obraz, a Polska Agencja Prasowa w dziedzinie słowo. Nagrodzeni otrzymują statuetkę oraz czek na 100 tys. zł. W kategorii muzyka laureatem został Jan Ptaszyn-Wróblewski, w kategorii słowo nagrodę przyznano Jarosławowi Markowi Rymkiewiczowi, a w kategorii obraz nagrodzono Wawrzyńca Kostrzewskiego. Przyznano również dwie nagrody specjalne. Pierwszą otrzymał wybitny aktor oraz pisarz Andrzej Dobosz, a laureatem drugiej został Krzysztof Talczewski, reżyser filmu „Niepodległość” /za polskieradio24.pl/sdp.pl/ /17.9.2019/
  • Patologie III RP. Wicepremier Jacek Sasin zapowiedział że polskie władze nie będą się odwoływać ws. decyzji Trybunału w Strasburgu dotyczącej sprawy Krzysztofa Olewnika. – To rozstrzygnięcie pokazuje patologię III RP – powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. Olewnik został porwany w październiku 2001. Sprawcy uprowadzenia zażądali okupu i choć w lipcu 2003 przekazano im 300 tys. euro nie uwolnili go. Ciało Olewnika znaleziono w 2006 r. W październiku 2007 rozpoczął się proces. Wyrok zapadł w marcu 2008. Skargę przeciw państwu złożyła w tej sprawie rodzina ofiary. Według niej władze naszego kraju są odpowiedzialne za serię poważnych błędów ze strony policji w związku ze sprawą. Europejski Trybunał Praw Człowieka przychylił się do niej i orzekł że Polska musi zapłacić bliskim Olewnika 100 tys. euro odszkodowania. Sasin zapowiedział że Polska nie będzie się odwoływać ws. decyzji Trybunału w Strasburgu dotyczącej sprawy Olewnika. – To rozstrzygnięcie pokazuje patologię III RP – powiedział szef Komitetu Stałego Rady Ministrów. – Gdyby to zależało ode mnie nie ciągnąłbym dalej postępowania dotyczącego odszkodowania dla rodziny, nie procesowałbym się dłużej. Wszystkie niejasne rozstrzygnięcia, afery gospodarcze i zbrodnie, powinny być wyjaśniane. Zbyt wiele postępowań nie zostało doprowadzonych do końca. Tak nie może być – powiedział Sasin /za PAP/ /17.9.2019/
  • 40 mld rocznie na 500 plus. Była premier Beata Szydło mówiąc o programach społecznych wprowadzanych przez PiS od 2015 r., w tym programie 500 plus, powiedziała że od 2020 r. na program 500 plus będzie przeznaczane ok. 40 mld zł rocznie. „Do tej pory wydaliśmy na ten program już ok. 80 mld zł” – poinformowała podczas pierwszej z cyklu konwencji tematycznych PiS. „Rocznie będziemy wydawać od 2020 r. na ten program ok. 40 mld zł, tyle środków zostanie skierowanych do budżetów domowych Polaków” – mówiła. Wśród innych programów społecznych wprowadzonych przez PiS wymieniła „Dobry start” /300 zł wyprawki szkolnej na każde dziecko/, darmowe leki dla seniorów, dofinansowanie żłobków, przedszkoli oraz wsparcie dla osób niepełnosprawnych /za PAP/ /17.9.2019/
  • Związków partnerskich nie będzie. PiS stawia sprawę jasno: związków partnerskich nie będzie – oświadczył wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. „Jesteśmy jako Polska w sytuacji że wiele niekorzystnych trendów które obserwowaliśmy na Zachodzie, lewicowo-liberalnych, które stanowią atak na podwaliny społeczeństwa jakie znamy, na rodzinę, rzeczywiście do Polski nie dotarło” – mówił 16 września w TVP Radosław Fogiel. Odpowiedział w ten sposób na pytanie czy zapowiedzi Jarosław Kaczyńskiego że PiS będzie bronić rodziny oznaczają że w Polsce ma miejsce wojna ideologiczna. „Z jednej strony trzeba zachować tę korzystną sytuację, z drugiej oczywiście są tacy którzy bardzo by chcieli by w Polsce działo się tak jak na Zachodzie, by zamiast ojciec-matka w dokumentach urzędowych używać sformułować rodzic1-rodzic2” – dodał zastępca rzecznika prasowego PiS. Pytany czy PiS po wyborach „zbliży się do tematu” związków partnerskich powiedział że PiS stawia „bardzo jasną granicę: nie będzie realizacji tego co publicystycznie nazywa się planem /wiceprezydenta Warszawy Pawła/ Rabieja, który został wyłuszczony w ten sposób że: najpierw związki partnerskie, później tzw. małżeństwa homoseksualne, a na koniec adopcja dzieci”. „Związków partnerskich nie będzie. Nie jesteśmy wrogiem tego by osoby żyjące razem, funkcjonujące razem – niezależnie od tego co jest tego przyczyną, jakie są ich osobiste uwarunkowania – miały pewne prawa – podnosi się chociażby temat dziedziczenia czy wizyt u lekarza – ale to wszystko można uregulować na gruncie cywilno-prawnym, bez konieczności podważania pewnych fundamentów” – ocenił wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości /za PAP/ /17.9.2019/
  • PiS – 40 proc. Gdyby wybory do Sejmu odbyły się we wrześniu 40 proc. badanych poparłoby Prawo i Sprawiedliwość, 24 proc. zagłosowałoby na Koalicję Obywatelską, 11 proc. na kandydatów lewicy, a 6 proc. na PSL-Koalicję Polską – wynika z najnowszego sondażu Kantar. Według sondażu na PiS razem z Solidarną Polską i Porozumieniem zagłosowałoby 40 proc. ankietowanych którzy zadeklarowali udział w wyborach do Sejmu. To o 2 proc. więcej niż w sondażu z sierpnia. Na Koalicję Obywatelską tworzoną przez PO, Nowoczesną, Inicjatywę Polska i Partię Zieloni głos oddałoby 24 proc. respondentów – o 2 proc. mniej niż w poprzednim sondażu. Na ugrupowania lewicowe – SLD, Lewicę Razem i Wiosnę których kandydaci będą startować z list KW SLD – zagłosowałoby 11 proc. ankietowanych. To o 1 proc. więcej niż poprzednio. 6 proc. wybrałoby PSL-Koalicję Polską; z list tego komitetu startują też kandydaci Kukiz’15. W poprzednim sondażu PSL i Kukiz’15 ujęte były osobno i wówczas PSL miało 5 proc., a Kukiz’15 6 proc. poparcia. Na Konfederację Wolność i Niepodległość /partie KORWiN i Ruch Narodowy oraz środowisko Grzegorza Brauna/ zagłosowałoby 2 proc. /spadek o 1 w stosunku do sierpnia/. 17 proc. ankietowanych spośród tych którzy zadeklarowali udział w wyborach stwierdziło że trudno im powiedzieć na kogo oddaliby głos. To wzrost o 5 proc. w porównaniu z sondażem z sierpnia. Chęć udziału w wyborach do Sejmu zadeklarowało łącznie 66 proc. respondentów, zdecydowanie uczestniczyć w wyborach zamierza 32 proc., a raczej wzięłoby w nich udział 34 proc. W głosowaniu nie ma zamiaru uczestniczyć 22 proc. respondentów, a 10 proc. składa taką deklarację zdecydowanie. Grupa osób deklarujących udział w wyborach zwiększyła się o 3 proc. Z kolei osób które nie zamierzają uczestniczyć w wyborach było we wrześniu mniej o 5 proc. Sondaż w ramach comiesięcznego badania Omnibus Kantar przeprowadził 6-11 września na ogólnopolskiej, reprezentatywnej, 975-osobowej próbie mieszkańców Polski w wieku 18 i więcej lat /za PAP/interia.pl/ /16.9.2019/
  • To jak mecz u nas. – To jest niesamowite grać tutaj przed kilkoma tysiącami kibiców z Polski. To jak mecz u nas. Czuliśmy ich wsparcie już przed meczem, podczas meczu i jeszcze po jego zakończeniu. Chciałem im wszystkim bardzo podziękować. Są naprawdę niesamowici – powiedział trener reprezentacji Polski siatkarzy Vital Heynen po meczu z gospodarzami w mistrzostwach Europy w Holandii /za interia.pl/ /16.9.2019/
  • PiS – 45 proc. Prawo i Sprawiedliwość wciąż jest najpopularniejszym ugrupowaniem w naszym kraju. Takie wnioski płyną z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Pollster na zlecenie „Super Expressu”. 45 proc. – na taki wynik mogłoby liczyć ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego gdyby wybory odbywały się już teraz. Taki sam wynik partia zanotowała w naszym poprzednim badaniu z początku tego miesiąca – informuje dziennik. Koalicja Obywatelska może liczyć na 26 proc. poparcia, a Lewica na 14. Na kolejnych miejscach sondażu znalazły się Polskie Stronnictwo Ludowe – Koalicja Polska – 8 proc. i Konfederacja – 5 proc. 2 proc. ankietowanych chciałoby zagłosować na inny komitet wyborczy /za interia.pl/ /16.9.2019/
  • Uczcili pamięć ofiar katyńskich. Mieszkańcy Warszawy zgromadzili się w sobotę 14 września na placu Piłsudskiego by wziąć udział w wydarzeniu „Iskra Pamięci” poświęconemu pamięci Polaków zamordowanych w lasach katyńskich w 1940 r. Na placu zapłonęło ponad 20 tys. zniczy ułożonych w kształcie polskiego orła wojskowego. Warszawiacy w godzinach wieczornych wzięli udział w modlitwach upamiętniających Polaków zamordowanych w Katyniu. „Oficerów w Katyniu mordowano dwukrotnie. Raz fizycznie, a później mordując pamięć o nich przez dziesięciolecia. Jednak pamięć nie dała się zgładzić. Nie pozbawiono nas ducha narodu. Ten duch brał się z pamięci o zbrodni katyńskiej. Na tej pamięci wznosi się współczesna Polska” – powiedział szef Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk. W trakcie „Iskry Pamięci” w ciągu dnia można było uczestniczyć m.in. w spotkaniach z kombatantami i rodzinami katyńskimi, posłuchać odczytywanych listów żołnierzy wywiezionych do Katynia, a nawet oddać krew dla potrzebujących. Odbyły się też dwa panele dyskusyjne na temat znaczenia zbrodni katyńskiej dla narodu polskiego i odbudowy dziedzictwa II RP w XXI wieku. W drugim z nich wziął udział weteran Armii Krajowej, przewodniczący Rady ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych sędzia Bogusław Nizieński. Po godz. 20.00 odbył się koncert zespołu Panny Wyklęte wykonującego piosenki o powojennych losach działaczy i działaczek polskiego podziemia. Wydarzenie „Iskra Pamięci” objął patronatem prezydent Andrzej Duda /za PAP/dzieje.pl/ /15.9.2019/
  • Nie żyje syn bin Ladena. Prezydent Donald Trump potwierdził wcześniejsze doniesienia medialne że Hamza bin Laden, syn nieżyjącego szefa Al-Kaidy Osamy bin Ladena, zginął w operacji antyterrorystycznej sił USA na granicy Afganistanu i Pakistanu. – Utrata Hamzy bin Ladena nie tylko pozbawi „Al-Kaidę” ważnych cech przywódczych i symbolicznego związku z jego ojcem, ale zniszczy znacząco działalność ugrupowania. Hamza był odpowiedzialny za planowanie i współpracę z różnymi ugrupowaniami terrorystycznymi – powiedział Trump. Od 2015 r. Hamza zajmował wysoką pozycję w Al-Kaidzie i groził zemstą amerykańskim służbom wywiadowczym za zabicie ojca. Na początku sierpnia amerykańskie media podały informacje o śmierci Hamzy powołując się na anonimowe źródła /za PAP/www.rmf24.pl/ /14.9.2019/
  • Dożył 102 lat! Zmarł prof. Jan Łopuski. 10 września w wieku 102 lat zmarł prof. dr hab. Jan Łopuski – ostatni oficer Komendy Obwodu ZWZ-AK Dębica, oficer broni Inspektoratu AK Rzeszów, uczestnik wojny obronnej 1939, żołnierz ZWZ-AK, więzień NKWD, żołnierz 2 Korpusu PSZ, wybitny profesor prawa handlowego i ubezpieczeniowego, dziekan Wydziału Prawa i Administracji UMK w Toruniu. Urodził się 3 stycznia 1917 w Strzegocicach k. Dębicy. W 1939 ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim. W 1939 walczył w wojnie obronnej w 24 Dywizji Piechoty, był żołnierzem Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej Obwodu Dębica, od maja 1944 oficerem broni Inspektoratu AK Rzeszów. Aresztowany i wywieziony do Związku Sowieckiego, gdzie przez kilka miesięcy był więziony w łagrach. Po powrocie do Polski wyjechał na Zachód. Służył w 3 Dywizji Strzelców Karpackich we Włoszech. W 1947 wrócił do kraju. Pracował w Gdyni, następnie w Toruniu, na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika, gdzie był m.in. dziekanem prawa. Prof. Jan Łopuski opublikował ponad 300 prac naukowych oraz wspomnienia z okresu walki o wolną Polskę: ,,Pozostać sobą w Polsce Ludowej. Życie w cieniu podejrzeń”, ,,Opowiadania wojenne”, ,,Losy Armii Krajowej na Rzeszowszczyźnie” – która była jedną z pierwszych publikacji traktujących o zbrodniczej działalności komunistycznego aparatu represji. W latach 80 brał udział w organizowanych w Rzeszowie Katolickich Tygodniach Historycznych, w 1987 był jednym z założycieli Duszpasterstwa Kombatantów Armii Krajowej. Odbył wiele spotkań z młodzieżą by przekazywać kolejnym pokoleniom Polaków pamięć o działalności AK. Odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari, Krzyżem Walecznych, Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Był Honorowym Obywatelem Rzeszowa, wyróżniony medalami UMK Convallaria Copernicana i Medal „Thorunium”. W 2010 Instytut Pamięci Narodowej nadał mu tytuł Kustosza Pamięci Narodowej IPN /za ipn.gov.pl/ /13.9.2019/
  • Lewandowski najlepszy. Robert Lewandowski zaliczył znakomity start sezonu w barwach Bayernu Monachium. W trzech meczach Bundesligi strzelił aż sześć goli. Według zestawienia szwajcarskich badaczy z CIES Football Observatory to najlepszy piłkarz początku rozgrywek w czołowych ligach Europy. Szwajcarzy zbadali poczynania piłkarzy z czterech lig: niemieckiej, hiszpańskiej, angielskiej i francuskiej. Działali na podstawie opracowanego przez siebie algorytmu biorąc pod uwagę „produktywność oraz wydajność na poziomie indywidualnym jak i drużynowym”. By znaleźć się w rankingu trzeba rozegrać odpowiednią liczbę meczów. Lewandowski miał najwyższy ze wszystkich współczynnik – 96.7 /na 100/. Tuż za jego plecami plasują się Kevin De Bruyne, Joan Jordan, Sergio Aguero i Sadio Mane. W „10” jest także inny piłkarz Bayernu Benjamin Pavard. Zadowolony może być również Łukasz Piszczek który zgromadził ocenę 86.7 /33 miejsce/. W pierwszej setce znalazło się miejsce dla Łukasza Fabiańskiego /93 pozycja, współczynnik 81/ /za sport.tvp.pl/ /13.9.2019/
  • BohaterONy 2019. Instytut Pileckiego, redakcja WAWA Bohaterom, PGE Polska Grupa Energetyczna, Jan Żaryn – to niektórzy z nominowanych do Nagrody BohaterONy 2019 im. Powstańców Warszawskich. Nagroda zostanie przyznana w siedmiu kategoriach. Została ustanowiona w celu wyróżnienia tych którzy szczególnie aktywnie promowali wiedzę o historii Polski z lat 1918-89 oraz edukację historyczno-patriotyczną w 2018 r. Od 1 do 30 sierpnia każdy mógł zgłosić kandydata do wyróżnienia w jednej z sześciu kategorii: instytucja, firma, nauczyciel, osoba publiczna, organizacja non profit i dziennikarz. „W ciągu zaledwie miesiąca przesłano do nas prawie 200 zgłoszeń osób, firm, organizacji oraz instytucji, które w 2018 r. z sukcesem działały na rzecz promocji naszej historii, zarówno w kraju jak i na arenie międzynarodowej. Wysoki poziom projektów, ich liczba oraz zasługujące na szczególne wyróżnienie zaangażowanie kandydatów skłoniły nas do stworzenia dodatkowej kategorii: pasjonat. Pokazujemy w niej wyjątkowe osoby które poświęcając swój wolny czas, często własnym nakładem środków, robią rzeczy niezwykłe, a przede wszystkim zachęcają innych do opowiadania o historii Polski” – powiedziała Agnieszka Łesiuk-Krajewska, pomysłodawczyni nagrody i organizatorka przedsięwzięcia „BohaterON – włącz historię!”. Komitet Organizacyjny Nagrody ogłosił listę nominowanych. W kategorii „instytucja” wybrani zostali: Instytut Pileckiego, Narodowy Bank Polski, Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, Wielkopolskie Muzeum Niepodległości, Muzeum Katyńskie. Nominowani dziennikarze: Magda Łucyan /Fakty TVN, TVN24/, Piotr Kuśmierzak /Polsat News/, Tadeusz Płużański /Polskie Radio, Telewizja Polska/, Tomasz Wolny /TVP2/ i redakcja WAWA Bohaterom /TVP3 Warszawa/. W kategorii „firma” nominację uzyskały: PGE Polska Grupa Energetyczna, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, Polski Koncern Naftowy ORLEN, Przewozy Regionalne – właściciel marki POLREGIO i TOM-TECH. Na nagrodę w dziedzinie „nauczyciel” mają szansę: Adam Czarniawski, Ludmiła Fabiszewska, Radosław Potrac, Przemysław Szot, Dorota Hepner. Nominację w kategorii „organizacja non profit”: Fundacja Generał Elżbiety Zawackiej, Fundacja PZU, Fundacja Kochania Poznania, Stowarzyszenie Odra-Niemen i Fundacja Willa Jasny Dom. Z osób publicznych nominowano Darka Malejonka, Filipa Chajzera, Karola Nawrockiego, Przemysława Majewskiego i Jana Żaryna. W kategorii „pasjonat” nominowano: Basia Gałaj, Bartosz Borowiak, Mikołaj Kaczmarek, Patrick Ney, Piotr Jeżółkowski. Laureatów wybierze Kapituła Nagrody złożona z przedstawicieli polskiego rządu, historyków, osób publicznych, przedstawicieli środowisk kombatanckich oraz ambasadorów kampanii „BohaterON – włącz historię!”. W każdej kategorii zostanie przyznany Złoty, Srebrny i Brązowy BohaterON. Udział w wyborze laureatów będą mieć również internauci, którzy do 2 października mogą głosować za pośrednictwem strony www.bohateron.pl/bohaterony-2019/zaglosuj/. Tam też znajdują się opisy działań realizowanych przez kandydatów w 2018 r. i uzasadnienie ich nominacji. „Jeden cel Nagrody został już osiągnięty – pokazujemy szerszemu gronu odbiorców wyjątkowe efekty działań osób, firm i instytucji pielęgnujących pamięć o istotnych dla naszego narodu wydarzeniach sprzed lat i ich bohaterach. Mamy nadzieję że w ten sposób zainspirujemy również innych do podejmowania inicjatyw promujących naszą piękną i nierzadko trudną historię” – powiedziała Łesiuk-Krajewska. Ogłoszenie wyników i wręczenie statuetek nastąpi podczas gali w połowie października w Warszawie. Nagroda BohaterONy 2019 im. Powstańców Warszawskich stanowi część czwartej ogólnopolskiej kampanii „BohaterON – włącz historię!”, w której od 1 sierpnia do 2 października można wysyłać kartki i listy z życzeniami dla uczestników walk o stolicę /za dzieje.pl/ /13.9.2019/
  • Wystawa w Muzeum Warszawy. 13 września 2019-5 stycznia 2020. „Nieba i ziemi nie widać. Warszawiacy o wrześniu 1939” – wystawa z okazji 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej. Organizatorzy „oddają głos mieszkańcom Warszawy, uczestnikom obrony miasta we wrześniu 1939 r. Przewodnikami po wystawie będą autorzy relacji nadesłanych w 1948 r. na konkurs Pamiętnik warszawiaka. To niepowtarzalna szansa spojrzenia na warszawski wrzesień 1939 z perspektywy zwykłych ludzi którzy spisali swoje wrażenia zaledwie kilka lat po opisywanych wydarzeniach. Wybrane, indywidualne losy będą towarzyszyć zwiedzającym w formie nagrań. Cytaty z pamiętników dopełnią fotografie, dokumenty i pamiątki. Pamiętnikowi Stanisława Ostrowskiego, kuriera Zarządu Miasta i prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, poświęcona jest osobna sala. Jego wspomnienia to barwna historia pełna zaskakujących zwrotów akcji, a nawet momentów humorystycznych. Ostrowski, codziennie przemierzając miasto na rowerze, pokazuje szeroką perspektywę życia Warszawy, łączącą świat cywilów i dowództwa. Wystawa przedstawia kolejne fazy dramatu miasta: od atmosfery ostatniego lata tuż przed wybuchem wojny, przez wydarzenia pierwszego tygodnia września, do tragicznych dni oblężenia i kapitulacji. Całość ukaże skalę strat i zniszczeń stolicy. Dokumentalne zdjęcia miasta zobaczymy też w ostatniej sali, dzięki projekcji filmu Oblężenie /Siege/ autorstwa amerykańskiego reportera Juliena Bryana. Warszawiacy we wrześniu 1939 wykazali się wielkim hartem ducha i godną podziwu postawą społeczną. W momencie zagrożenia potrafili się zjednoczyć. Wystawa przybliży współczesnym tamten czas i tamtych ludzi, a jednocześnie przypomni, że – jak śpiewał Wojciech Młynarski – wojna zawsze jest bardzo blisko. Wystawie towarzyszy książkowe wydanie warszawskich pamiętników – wielobarwnego i fascynującego zapisu codzienności w oblężonym mieście”. Organizatorzy zachęcają do zapoznania się z wydarzeniami towarzyszącymi wystawie – w programie oprowadzania kuratorskie, cykl filmowy i warsztaty rodzinne. Kuratorzy: Małgorzata Berezowska, Julian Borkowski, Izabella Maliszewska. Opracowanie planu Warszawy: Paweł E. Weszpiński. Opracowanie biogramów autorów pamiętników: Anna Wrońska. Projekt wystawy: nowy motyw Adam Orlewicz. Projekt graficzny wystawy i materiałów promocyjnych: Joanna Bębenek. Produkcja: Monika Mazurek, Klementyna Świeżewska. Realizacja: Ksenia Góreczna, Ewa Lenczewska, Marek Lisik, Krzysztof Świerczewski, Michał Tański. Wykonawca: Artmontage. Opieka konserwatorska: Beata Galperyn-Kołodziejska, Robert Kołodziejski, Janusz Mróz, Igor Nowak, Piotr Popławski, Piotr Kaczkiełło. Wypożyczenia na wystawę: Grzegorz Konsalik. Redakcja/korekta tekstów polskich: Katarzyna Sobolewska/Urszula Drabińska. Tłumaczenie tekstów pisanych/tłumaczenie tekstów mówionych/tłumaczenie do filmu: Józef Jaskulski/Klementyna Dec/Weronika Mincer. Nagrania lektorskie: Studio Praga. Program towarzyszący wystawie: Jan Bliźniak, Katarzyna Szafrańska, Anna Kobyłecka /za muzeumwarszawy.pl/ /13.9.2019/
  • Mobilna autoryzacja w banku! Skorzystaj z wygodnego potwierdzania wybranych dyspozycji składanych w oddziałach oraz agencjach PKO Banku Polskiego w swojej aplikacji mobilnej IKO. Już dzisiaj we wszystkich placówkach PKO BP możesz potwierdzić mobilną autoryzacją w IKO następujące dyspozycje: wpłatę gotówki i wypłatę gotówki w złotych oraz walutach wymienialnych, polecenie przelewu krajowego. Po złożeniu dyspozycji w placówce banku otrzymasz powiadomienie informujące że twoja operacja oczekuje na zatwierdzenie w aplikacji IKO. W uruchomionej aplikacji IKO zapoznasz się z danymi dyspozycji, którą, w zależności od kwoty operacji, możesz potwierdzić przez wybranie przycisku Zatwierdź lub wprowadzenie kodu PIN i Zatwierdź. Dlaczego warto? Oszczędność twojego czasu: nie czekasz na SMS-a i nie podajesz kodu do akceptacji operacji ani nie podpisujesz dokumentu papierowego. Bezpieczeństwo: powiadomienia o potwierdzeniu operacji są poufne. Nie mają do nich dostępu inne osoby jak i inne aplikacje w twoim telefonie. Komfort: w aplikacji IKO masz historię powiadomień o autoryzacji operacji zlecanych zarówno w placówkach banku, jak i serwisie internetowym iPKO oraz na infolinii. Wkrótce pojawią się kolejne dyspozycje możliwe do autoryzacji w taki sposób /za www.pkobp.pl/ /13.9.2019/
  • 500 mld na zdrowie. – Zachowujemy się odpowiedzialnie. Nie mówimy że kolejka do lekarza skróci się np. do 21 dni. Do tego trzeba jakoś doprowadzić, trzeba mieć na to sposób. Platforma Obywatelska nie mówi kiedy, ani jak, natomiasty my już w tej chwili wprowadziliśmy cały szereg rozwiązań które wyraźnie zaczynają działać – mówił 9 września w Polskim Radiu 24 Konstanty Radziwiłł, senator PiS. Premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji PiS w Lublinie zapowiedział stworzenie funduszu modernizacji placówek służby zdrowia w wysokości 2 miliardów zł, który będzie w razie potrzeb uzupełniany. Do 2024 r. środki przeznaczone na ochronę zdrowia w Polsce mają wzrosnąć do 6 procent PKB. – To oznacza skierowanie ponad 500 mld zł dodatkowych środków które zasilą system służby zdrowia. Zapowiadamy działania, ale i realizujemy, przykładem może być upublicznienie drogą ustawy ratownictwa medycznego – przypomniał Radziwłł. – Druga sprawa której brakuje w służbie zdrowia to kadry. Zapowiadamy kontynuację już podjętych działań. Od 2015 r. do teraz zwiększyliśmy nabór na studia lekarskie o 2 tys. miejsc. To kolosalny wysiłek i ogromna zmiana, to są konkrety. Jeżeli będzie więcej pieniędzy i kadr, to można powiedzieć że służba zdrowia nigdy nie stała przed tak dobrą perspektywą na przyszłość jak w tej chwili – stwierdził senator. Radziwiłł odniósł się także do konwencji programowej Platformy Obywatelskiej. – Program PO to rzucone propozycje których kosztów nikt nie obliczył, nie skoordynował, nikt nie zastanawia się jakie będą konsekwencje ich wprowadzenia – komentował. – Nasz program natomiast oparty jest na wartościach, o tym mówili Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki w Lublinie. Politycy muszą przestrzegać wartości, tylko wtedy kiedy są one uporządkowane można budować program. To nie jest licytacja na propozycje. Pokazujemy że wartości takie jak solidarność, równość, rodzina, sprawiedliwość i ojczyzna są istotne by podejść do organizacji państwa – powiedział senator /za PR24/ /13.9.2019/
  • Iskra Pamięci – Katyń. Uroczystość upamiętnienia ofiar poległych w Katyniu. 14 września na pl. Piłsudskiego w Warszawie zostanie zapalonych ponad 20 tysięcy zniczy tworzących kształt polskiego orła wojskowego według wzoru z 1919 r. W ten sposób zostanie uczczona pamięć o tych którzy poświecili swoje życie dla Polski, to dzięki nim żyjemy w wolnym kraju. Iskra Pamięci to wydarzenie upamiętniające ofiary zbrodni radzieckich którego partnerem jest Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. Uroczystość rozpocznie się o godz. 14.00 m.in. spotkaniami z kombatantami oraz rodzinami katyńskimi, odczytem archiwalnych listów żołnierzy wywiezionych do Katynia, a także dwoma panelami dyskusyjnymi nt. znaczenia zbrodni dla polskiego narodu oraz odbudowy dziedzictwa II RP w XXI wieku. O godz. 18.35 przed Grobem Nieznanego Żołnierza złożone zostaną wieńce, rozpocznie się część oficjalna uroczystości, w tym wspólna modlitwa oraz wysłuchanie hymnu państwowego. Następnie ok. godz. 19.10 nastąpi zapalenie zniczy przez gości honorowych oraz ich wystąpienia. Uroczystość zakończy się koncertem zespołu Panny Wyklęte. Patronat: prezydent RP Andrzej Duda /za tysol.pl/ /13.9.2019/
  • PiS – 43.4 proc. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższy weekend wygrałby je PiS który uzyskałby 43.4 proc. głosów – wynika z sondażu IBRiS zaprezentowanym na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Takie poparcie dla PiS przełożyłoby się na 259 mandatów w Sejmie, co oznaczałoby że PiS utrzymałoby większość bezwzględną w Sejmie. 2 miejsce w sondażu zajęłaby Koalicja Obywatelska z poparciem 21.2 proc. głosów. KO miałaby w Sejmie 119 posłów. Do Sejmu weszłaby też Lewica /SLD, Wiosna i Razem/ – 14.1 proc. /66 mandatów/ oraz PSL z Kukiz’15 – 5.7 proc. /15 mandatów/. Do parlamentu nie dostałaby się Konfederacja z poparciem 4.8 proc. 51.9 proc. respondentów zadeklarowało że poszłoby na wybory /39.5 proc. „zdecydowanie”, 12.4 proc. „raczej”/. 32 proc. respondentów zdecydowanie nie weźmie udziału w wyborach a 14.2 proc. „raczej” nie weźmie w nich udziału. Badanie przeprowadzono na próbie 8000 dorosłych Polaków między 24 sierpnia a 4 września /za onet.pl/www.rp.pl/ /12.9.2019/
  • PiS – 47.2 proc. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się na początku września PiS zdobyłoby 47.2 proc. poparcia – wynika z sondażu pracowni Estymator dla portalu DoRzeczy.pl. Według tego badania partia Jarosława Kaczyńskiego zdobyłaby 47.2 proc. głosów /wzrost o 2.3 proc. w porównaniu z poprzednim sondażem/. Na 2 miejscu uplasowałaby się Koalicja Obywatelska /PO, Nowoczesna, Zieloni/ z wynikiem 27.4 proc. /spadek o 3/. 3 miejsce zajęłaby Lewica /Wiosna, SLD, Razem/ na którą oddałoby swój głos 12.9 proc. ankietowanych /o 3.1 więcej niż w poprzednim badaniu/. Do Sejmu weszłyby w sumie 4 ugrupowania. Na Koalicję Polską, czyli PSL i Kukiz’15, zagłosowałoby 6 proc. respondentów /spadek o 0.8/. Ponadto 3.9 proc. pytanych opowiedziało się za Konfederacją /Korwin i Ruch Narodowy/, a także 1.6 proc. za Bezpartyjnymi Samorządowcami. Badanie przeprowadzone zostało 4-5 września na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1012 dorosłych osób metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI. W prezentowanych wynikach uwzględniono wyłącznie osoby które zadeklarowały że będą głosować i określiły na jaką partię /za interia.pl/ /12.9.2019/
  • PiS – 45 i 42.4 proc. Scena polityczna niemal się nie zmienia – wynika z najnowszego sondażu przedwyborczego „Rzeczpospolitej”. Optymistyczne prognozy dla partii rządzącej przewiduje też badanie preferencji dla „SE”. W porównaniu z badaniem IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej” sprzed miesiąca poparcie dla głównych partii politycznych niewiele się zmienia. O niecały punkt procentowy wzrosło poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości, o nieco ponad 4 proc. spadły notowania Koalicji Obywatelskiej. PiS i Zjednoczona Prawica mogą liczyć na 42.4 proc. poparcia, tymczasem KO na 22.7 proc. O coraz silniejszej pozycji może mówić Lewica, która przekracza 13 proc. /zysk o niecałe 2 proc./. Brak pewności co do przekroczenia progu to zmartwienie Koalicji Polskiej /spadek o 1 proc./. W konsekwencji PSL i Kukiz’15 mogą liczyć na 5.6 proc. poparcia. Poza Sejmem znaleźliby się Konfederacja /3.4 proc./ i Bezpartyjni Samorządowcy /0.3 proc./. Co istotne blisko 12 proc. ankietowanych nie jest zdecydowanych na który komitet wyborczy oddaliby głos. Badanie realizowane było w dn. 6-7 września. Sondaż opublikował również „Super Express”. Według Instytutu Badań Pollster Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na 45 proc. poparcia, natomiast Koalicja Obywatelska na 28 proc. W Sejmie znalazłyby się również Lewica /14 proc./ oraz Koalicja Polska /7 proc./. Badania przeprowadzono w dn. 4-5 września na osobach które zadeklarowały udział w wyborach. Stąd brak głosów niezdecydowanych wyborców /za interia.pl/ /12.9.2019/
  • Superpociski z USA. Na wyposażenie polskich Sił Zbrojnych trafią dalekosiężne, manewrujące pociski AGM-158 JASSM. Rakiety charakteryzują się dużym zasięgiem oraz niską wykrywalnością przez radary. Nowe uzbrojenie zostało zamówione w Stanach Zjednoczonych. Na razie polscy piloci otrzymają podstawową wersję broni o zasięgu 370 km. Polskie Siły Zbrojne zakontraktowały jednak także najnowsze pociski JASSM- ER o zasięgu wydłużonym do prawie 1000 km. Jak podaje „Rzeczpospolita” nasza armia otrzyma je jako jeden z pierwszych sojuszników USA. Skrzydlate rakiety JASSM są wyjątkowo trudne do wykrycia i zatrzymania. Aby polskie F-16 mogły korzystać z nowej broni konieczne będzie stosowne oprogramowanie i modernizacja systemów pokładowych myśliwców. Oprócz bojowych pocisków Polska zamówiła pakiet szkoleniowy dla pilotów, obsługi technicznej oraz inne elementy wsparcia logistycznego. Są w nim rakiety testowe i ćwiczebne. Pakiet zawiera także dwa symulatory uzbrojenia, kontenery do przechowywania pocisków oraz części zamienne z narzędziami i dokumentacją techniczną. Rakiety JASSM-ER oraz AGM-158A są zaprojektowane w technologii ograniczonej wykrywalności stealth. Polska starała się o możliwość ich zakupu od początku obecnej dekady, negocjacje w tej sprawie prowadził jeszcze rząd PO-PSL. Pociski JASSM mają wchodzić w skład militarnego systemu odstraszania. W ramach systemu na wyposażenie polskich Sił Zbrojnych mogą również trafić niebawem okręty podwodne /za rp.pl/wp.pl/ /12.9.2019/
  • Razem z USA silniejsi. „To kolejny ważny krok w polsko-amerykańskich relacjach. Razem jesteśmy silniejsi!” – oceniła ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher odnosząc się do sprzedaży Polsce 32 samolotów F-35. „Departament Stanu USA zatwierdził sprzedaż Polsce 32 najnowocześniejszych samolotów F-35; czekamy na zgodę Kongresu i przystępujemy do negocjacji cenowych” – stwierdził 11 września szef MON Mariusz Błaszczak. „Najważniejszy kontrakt w historii Sił Zbrojnych RP jest coraz bliżej” – dodał. „To kolejny ważny krok w polsko-amerykańskich relacjach. Razem jesteśmy silniejsi!” – dodała z kolei ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher. Informację w tej sprawie podała też agencja Reutera. Departament Stanu USA poinformował że popiera możliwą sprzedaż Polsce 32 myśliwców F-35 firmy Lockheed Martin, o łącznej wartości 6.5 miliarda dolarów – napisano. W kwietniu Pentagon poinformował amerykański Kongres że rozważa sprzedaż tych samolotów należącemu do NATO krajowi europejskiemu – przypomniał Reuters. Pod koniec maja Mariusz Błaszczak poinformował że resort wysłał zapytanie ofertowe w sprawie zakupu 32 samolotów piątej generacji F-35A. „Myśliwce 5 generacji już na horyzoncie. Dziś wysłaliśmy zapytanie ofertowe /LOR/ do naszych amerykańskich partnerów w sprawie zakupu 32 samolotów F35A wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym. Najwyższy czas zastąpić postsowiecki sprzęt najnowocześniejszymi myśliwcami” – stwierdził wtedy Błaszczak. Także w maju resort informował posłów że MON planuje zakupić pierwszą eskadrę – 16 samolotów – F-35 w tej perspektywie planistycznej, do 2026 r. Druga eskadra zostanie kupiona po 2026 r. Podczas czerwcowej wizyty w Waszyngtonie minister Błaszczak omawiał ze stroną amerykańską złożoną w maju ofertę zakupu 32 amerykańskich myśliwców F-35. Odwiedził też bazę amerykańskich sił powietrznych Eglin, gdzie szkoleni są piloci F-35. W zeszłym tygodniu kierujący programem F-35 wiceprezes Lockheed Martin Greg Ulmer zapowiedział że pierwsze cztery egzemplarze F-35 Polska mogłaby otrzymać w 2024 r., samoloty dla całej pierwszej eskadry zostałyby przekazane do 2026 r. Zapewnił że w razie zakupu możliwe byłyby zamówienia dla polskiego przemysłu, nie tylko związane z produkcją i utrzymaniem F-35. Polska chce zakupić te maszyny w ramach programu Harpia – myśliwca piątej generacji, przyspieszonego w ub. roku po serii awarii, wypadków i katastrofy samolotów myśliwskich MiG-29. Jak mówił ostatnio minister obrony Mariusz Błaszczak MON rozpatruje opcje zakupu samolotów z offsetem lub bez niego; uwzględniając cenę zakupu i korzyści przemysłowe, także w kontekście zdolności polskich zakładów zbrojeniowych /za PAP/interia.pl/ /12.9.2019/
  • Amerykanie sprzedadzą nam F-35. Departament Stanu USA w imieniu administracji prezydenta Donalda Trumpa wyraził zgodę na sprzedaż Polsce 32 wielozadaniowych samolotów bojowych F-35 – poinformowała Agencja Bezpieczeństwa Współpracy Obronnej /DSCA/ Pentagonu. DSCA /Defense Security Cooperation Agency/ jest odpowiedzialna za nadzorowanie sprzedaży najnowocześniejszej broni amerykańskiej za granicę. Wartość proponowanej transakcji szacowana jest na 6.5 miliarda USD, a sama transakcja obejmuje pomoc techniczną i logistyczną, wyposażenie pomocnicze i szkolenie pilotów. Głównym dostarczycielem myśliwców F-35 – jeżeli transakcja dojdzie do skutku – będzie amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin, a podwykonawcą producent silników do myśliwców F-35A koncern Pratt and Whitney. Przedstawiciel Departamentu Stanu, który podczas kontaktów z mediami zastrzegł sobie anonimowość, powiedział że potencjalna sprzedaż Polsce, „kluczowemu sojusznikowi w NATO”, nowoczesnych samolotów bojowych F-35A Lightning II zwiększy jej potencjał obronny i możliwości współdziałania z sojusznikami z NATO oraz – jak stwierdził – „zmniejszy uzależnienie Polski” od posiadanego, postsowieckiego i przestarzałego wyposażenia. W przypadku sfinalizowania transakcji nad jej realizacją będą czuwać przedstawiciele amerykańskiego resortu obrony. W przeszłości Polska nabyła od USA m.in. system obrony powietrznej Patriot. Tak samo jak w przypadku zakupu tego systemu ewentualny zakup przez Polskę 32 samolotów bojowych F-35 będzie podlegać warunkom Ustawy o kontroli eksportu broni /Arms Export Control Act/ z 1976 r. Ustawa ta zobowiązuje administrację, reprezentowaną przez Departament Stanu, do informowania Kongresu o każdej planowanej sprzedaży broni za granicę na 15 dni kalendarzowych przed jej finalizacją, jeżeli wartość takiej transakcji w przypadku sprzedaży do kraju członkowskiego NATO przekracza 50 mln USD. O potencjalnej sprzedaży Polsce samolotów F-35 Departament Stanu poinformował Kongres 10 września. Kongres zatem ma czas do 25 września by ewentualnie sprzeciwić się tej transakcji. W przypadku braku zastrzeżeń po upływie wyznaczonego czasu będą mogły się rozpocząć negocjacje w sprawie szczegółowych warunków sprzedaży, w tym ewentualnego offsetu. Cena jednego myśliwca F-35 wynosi obecnie /bez uzbrojenia i pomocy technicznej/ ok. 89.2 mln USD. Jak poinformowali amerykańscy eksperci zbrojeniowi jest to „obecnie cena maksymalna, o wiele wyższa od ceny jaka zostanie wynegocjowana”. Propozycję zakupu amerykańskich myśliwców F-35 piątej generacji w imieniu władz Polski złożył w maju minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. Polska oferta była dyskutowana w czerwcu podczas spotkania prezydentów Polski i USA, Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa, w Białym Domu /za Reuters/onet.pl/ /12.9.2019/
  • Zapowiedział dezynfekcję z LGBT. Radny i kandydat Prawa i Sprawiedliwości do Sejmu Dariusz Matecki razem z grupą członków Porozumienia Środowisk Patriotycznych zapowiedzieli że będą dezynfekować szczeciński plac Solidarności, by usunąć „szkodniki i zanieczyszczenia”. Jak wyjaśniają chodzi o LGBT, o słynny plac Solidarności na którym w czasie robotniczej rewolucji w Grudniu ’70 ginęli ludzie i na którym wielokrotnie organizowano w ostatnich latach marsze opozycji przeciw władzy. To właśnie z tego miejsca miał wyruszyć tegoroczny Marsz Równości. Podobnie zresztą jak rok wcześniej tym razem okazało się że przed organizatorami, dosłownie kilka sekund wcześniej, ktoś zarezerwował to miejsce. W tym miejscu ma się odbyć zorganizowana przez osoby prywatne manifestacja „Szczecin w obronie Rodziny”. Jednocześnie Matecki razem z Porozumieniem Środowisk Patriotycznych zapowiedzieli że „udało im się odebrać plac Solidarności”. Zapowiedzieli że „teraz go zdezynfekują” usuwając „szkodniki i zanieczyszczenia”. Przedstawicielka Młodzieży Wszechpolskiej, która zaprosiła na happening, poprosiła by zainteresowani „wzięli ze sobą sprzęt do dezynfekcji, miotły i spryskiwacze”. Na zorganizowanej 11 września konferencji prasowej Matecki zapowiedział: – Będzie to symboliczny gest usuwania z ulic ideologii LGBT. Jak można przeczytać na str. manifestacji „Szczecin w obronie Rodziny” organizatorzy „bronią polskich i katolickich wartości”, a w sobotę 14 września na odzyskanym i „zdezynfekowanym” placu Solidarności będą zbierać podpisy pod trzema projektami uchwał miejskich: „Szczecin wolny od ideologii LGBT”, „Zmiana nazwy plac im. Pawła Adamowicza oraz ws. Wybudowania pomnika Państwa Podziemnego /za www.wnp.pl/ /11.9.2019/
  • Gronkiewicz-Waltz i Trzaskowski winni. Prezydenci stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz z Rafałem Trzaskowskim doprowadzili do skażenia Wisły – powiedział 11 września przewodniczący klubu radnych PiS w Gdańsku Kacper Płażyński. Zwrócił też uwagę na „zupełną bierność” środowisk ekologicznych w tej sprawie. Płażyński, nawiązując na konferencji prasowej do awarii układy przesyłowego ścieków w Warszawie i zrzucie nieczystości do Wisły, ocenił że prezydenci stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz i Rafał Trzaskowski doprowadzili do skażenia rzeki. – Nie chcę rozstrzygać kto jest w tym przypadku bardziej winny – zastrzegł. – To skażenie, jak już wiemy z doniesień medialnych, dotarło również do zatoki bałtyckiej, co potwierdzają badania epidemiologiczne – powiedział. Według Pomorskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w próbce z kąpieliska na Stogach w Gdańsku wykryto przekroczenie norm ilości bakterii Escherichia coli. W związku z tym PPWIS zaapelował o unikanie kontaktu z wodą z Wisły oraz wodami Zatoki Gdańskiej od miejscowości Stogi do miejscowości Mikoszewo w celach rekreacyjnych oraz socjalno–bytowych. W ocenie gdańskiego radnego PiS z jednej strony jest akcja Greenpeace w porcie, a z drugiej – „zupełna bierność środowisk ekologicznych, środowisk Greenpeace’u w kontekście awarii w Warszawie”. „Dla nas to rzecz, oczywiście, niezrozumiała” – powiedział. „Co istotne, politycy PO zamiast skupić się na poważnych, prawdziwych działaniach, biorą udział w kolejnej awanturze” – dodał Płażyński. 9 września wieczorem grupa aktywistów Greenpeace blokowała w gdańskim porcie statek z transportem węgla z Mozambiku, chcąc zwrócić uwagę na „pilną potrzebę działań na rzecz ochrony klimatu i konieczność odejścia od węgla do 2030 r.”. 10 września, w związku z tym, do prokuratury wpłynęły akta sprawy dotyczącej dwojga obcokrajowców z Greenpeace zatrzymanych przez Morski Oddział Straży Granicznej. Kacper Płażyński podziękował na konferencji prasowej 11 września służbom i Straży Granicznej za profesjonalne działanie w kontekście – jak powiedział – „tych wybryków niektórych aktywistów którzy nazywają siebie aktywistami ekologicznymi” /za PAP/www.wnp.pl/ /11.9.2019/
  • Sześcioraczki w domu. Pierwsze w Polsce sześcioraczki są już w domu razem. 10 września ze szpitala wypisana została Malwina, ostatnia z rodzeństwa. W domu w Tylmanowej /Małopolskie/ na Malwinę czekały Kaja, Nela, Zosia, Filip i Tymon, a także 2.5-letni brat Oliwier. Do pięciorga sześcioraczków dołączyła Malwinka. W dniu wypisu ważyła 4.1 kg. „Stan dziecka jest zadowalający. Dziewczynka wraca na łono rodziny i będzie się cieszyć towarzystwem braci i sióstr z którymi spędziła w szpitalu ok. trzech miesięcy po narodzinach” – powiedział 10 września, przed wypisem, prof. Ryszard Lauterbach, kierownik Oddziału Neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. W poprzednich dniach dziecko przechodziło ostatnie badania. Malwina okazała się „niespodzianką”, nieoczekiwanie pojawiła się po piątce noworodków. „Malwinka okazała się naszą szczęśliwą szósteczką” – przyznała po wyjściu ze szpitala mama dzieci Klaudia Marzec. Z kolei ojciec dzieci Szymon powiedział: „Wyjście Malwinki oznacza dla nas dużo więcej szczęścia i spokoju, bo będziemy wszyscy razem, nie będzie podziału na dzieci w domu i szpitalu”. Mama sześcioraczków dodała że w domu na Malwinkę czekało puste łóżeczko. Patrzyliśmy na nie i wyobrażaliśmy sobie że niedługo tam będzie nasze maleństwo. Teraz będziemy w komplecie, miejmy nadzieję że wszystko będzie dobrze” – powiedziała. Państwo Marcowie przyznali że znaleźli już nianie do opieki nad dziećmi. „Jest wystarczająca liczba pomocy do opieki, więc spokojnie” – mówiła mama i podziękowała wszystkim którzy trzymają kciuki za nich i ich wspierają. Sześcioraczki przyszły na świat 20 maja w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, ciąża została rozwiązana przez cesarskie cięcie w 29 tygodniu. Noworodki ważyły od 890 do ok. 1300 g. Do domu wypisywane były stopniowo, nie tylko ze względu na konieczność badań, ale też m.in. po to, jak wyjaśniali lekarze, by przyzwyczajać rodziców do nowej sytuacji. Według statystyk sześcioraczki rodzą się bardzo rzadko, raz na 4.7 mld ciąż na świecie. Taką ciążę trudno też doprowadzić do szczęśliwego finału. „Z każdym dniem jest lżej, powoli organizacyjnie wszystko sobie układamy” – powiedziała Klaudia Marzec. Dopytywana jak wygląda jej doba i zachowanie dzieci odpowiedziała że niemowlaki są ruchliwe, w nocy w miarę spokojne, ale w ciągu dnia zachowują się różnie i każdy dzień jest inny /za interia.pl/ /10.9.2019/
  • Wojciechowski kandydatem na komisarza. Komisja Europejska przedstawiła oficjalnie listę kandydatów na komisarzy z podziałem na stanowiska. Wśród nich jest były europoseł PiS Janusz Wojciechowski. Polak ma objąć tekę komisarza do spraw rolnictwa. Propozycję podziału tek ogłosiła przyszła szefowa KE Ursula von der Leyen. Dunka Margrethe Vestager została kandydatką na stanowisko wiceszefa KE ds. cyfrowych, a Frans Timmermans kandydatem na wiceszefa KE ds. zielonego ładu. Czeszka Viera Jourova ma objąć stanowisko komisarza ds. wartości, a Belg Didier Reynders komisarza ds. sprawiedliwości. Oboje mają odpowiadać w przyszłej KE za praworządność. Francuzka Sylvie Goulard została kandydatką na unijną komisarz ds. rynku wewnętrznego. Będzie odpowiedzialna za przemysł obronny. Parlament Europejski będzie głosować nad całym kolegium komisarzy. Przed tym głosowaniem odbędą się przesłuchania kandydatów na komisarzy w odpowiednich komisjach. Ostatnim krokiem jest formalne powołanie Komisji Europejskiej przez Radę Europejską. W Komisji Europejskiej, którą 10 września przedstawiła jej przyszła przewodnicząca Ursula von der Leyen, ma być ośmioro wiceprzewodniczących: z Łotwy, Holandii, Danii, Hiszpanii, Grecji, Słowacji, Czech i Chorwacji. Mają pracować w zespołach. Przyszła szefowa KE na konferencji prasowej mówiła że wiceprzewodniczący będą pracować w klastrach w zależności od tego czym się będą zajmować. Przykładowo Timmermans jako wiceszef ds. zielonego ładu ma koordynować energię, klimat, ale też rolnictwo. Z kolei Dunka Margrethe Vestager jako wiceprzewodnicząca ds. dostosowania Europy do ery cyfrowej ma pracować m.in. z komisarzami ds. innowacyjności i gospodarki. Wiceprzewodniczący będą też mieć własne teki. Vestager będzie komisarzem ds. konkurencji. Łotysz Valdis Dombrovskis na równi z Vestager i Timmermansem ma być wiceprzewodniczącym zarządzającym. Będzie on odpowiadać za gospodarkę, a także będzie komisarzem ds. usług finansowych. Kolejną wiceszefową KE ma zostać Czeszka Viera Jourova, która ma odpowiadać za wartości i przejrzystość. Będzie zajmować się też praworządnością razem z komisarzem ds. sprawiedliwości. Na wiceprzewodniczących zostali również desygnowani Słowak Marosz Szefczovicz /relacje międzyinstytucjonalne/, Grek Margaritis Schinas /ochrona europejskiego stylu życia/, Chorwatka Dubravka Szuica /demografia i demokracja/ oraz Hiszpan Josep Borrell /sprawy zagraniczne/ /za RMF/PAP/interia.pl/ /10.9.2019/
  • Polacy będą więcej zarabiać. Od nowego roku płaca minimalna w Polsce pójdzie mocno w górę. Rząd zdecydował że od 2020 r. najniższe ustawowe wynagrodzenie wzrośnie z obecnych 2250 do 2600 zł brutto, czyli 250 zł na rękę więcej. To znacznie powyżej pierwotnej propozycji. Dziś najniższe ustawowe wynagrodzenie to na rękę ok. 1630 zł, a od nowego roku będzie to ok. 1880 zł. Pracownicy mogą się cieszyć. Na koniec przyszłego roku płaca minimalna ma dojść do 3000 zł, a w 2023 do 4000 zł. 7 września premier Mateusz Morawiecki zapowiedział że 1 stycznia 2020 płaca minimalna będzie podwyższona do 2600 zł. Oznacza to wzrost w stosunku do wcześniejszych zapowiedzi; w połowie czerwca rząd proponował Radzie Dialogu Społecznego by minimalne wynagrodzenie za pracę w 2020 wynosiło 2450 zł, a minimalna stawka godzinowa 16 zł. Na konwencji PiS 7 września zapowiedziano że pensja minimalna wzrośnie od 1 stycznia 2020 do 2600 zł, do końca 2020 do 3000 zł, a do końca 2023 do 4000 zł /za RMF FM/interia.pl/ /10.9.2019/
  • Polska tygrysem Europy. – Nic nie wskazuje by w ciągu najbliższych kilku lat czekało nas załamanie gospodarcze. Ratingi pokazują że Polska jest tygrysem Europy pod względem gospodarczym i ten wzrost jest jednym z najwyższych w UE – powiedziała w Polskim Radiu 24 Joanna Lichocka z Prawa i Sprawiedliwości. Lichocka mówiła o założeniach programowych Prawa i Sprawiedliwości, a także porównywała obecne rządy do rządów poprzednich ekip. Jej zdaniem niezależnie od tego kto jakie ma poglądy gołym okiem widać że poziom życia w Polsce za rządów PiS znacząco się podniósł. – Kiedy wprowadzaliśmy program 500+ słyszałam głosy o zwiększeniu efektu inflacyjnego, miało dojść do załamania państwa i miały być różne katastrofy. To mówili eksperci związani z Platformą Obywartelską i opozycją. Warto powiedzieć o tym że jeżeli jest przy władzy ekipa która umie rządzić, to finanse państwa mają się dobrze, a polityka budżetowa jest uzdrowiona – mówiła posłanka. – Wprowadziliśmy mechanizmy które działają i zapewniają środki na kolejne rzeczy. Po 1989 r. Polaków utrzymywano w przekonaniu że muszą zarabiać mało. Po prostu nas wyzyskiwano. PiS się na to nie zgadza i uważamy że Polacy powinni zarabiać godnie. Polacy ciężko pracują, są innowacyjni i nie widzę powodu by utrzymywać płace na tak niskim poziomie jak obecnie – dodała. – Od wysokości minimalnej jest uzależniona składka ZUS. W związku z tym chcemy wprowadzić mechanizm który będzie uzależniał wysokość składek ZUS od dochodów przedsiębiorstwa. To zostanie przedstawione w tej kampanii. Chcemy również uregulować kwestię ZUS – powiedziała Lichocka. Rozmówczyni krytycznie odniosła się do podobnych postulatów Platformy Obywatelskiej. – PO proponuje Polakom zasiłki. Przez całe lata swoich rządów ta partia stała na stanowisku że Polacy mają zarabiać mało, a bogacić się mają elity i oligarchia. Jedyną alternatywą ma być dla Polaków emigracja, o czym mówił nawet Bronisław Komorowski. My się na to nigdy nie zgodzimy i będziemy bronić Polaków przed takim traktowaniem – oznajmiła. – Zależy nam by w niedalekiej przyszłości Polacy mieli taki poziom życia jak w innych krajach europejskich. Chcemy także dogonić najbogatsze Niemcy. Wiemy jak to zrobić; premier Mateusz Morawiecki wie jak to zrobić i prezes Jarosław Kaczyński wie jak to zrobić – uważa posłanka. – Opozycja podnosi że w ustawie budżetowej nie ma „13”. Tegoroczna „13” również nie była w ustawie budżetowej. Jeżeli będziemy rządzić dalej gwarantujemy że w przyszłym roku będzie „13”, a w 2021 r. będzie „13” i „14”. Będziemy także zwiększać kwotowo emerytury – zapowiedziała. – PO pokazuje tutaj sztuczki które nic nie znaczą. Ta partia kieruje się zasadą którą przedstawił Radosław Sikorski, że „obietnice wyborcze zobowiązują tylko tych którzy w nie wierzą”. Oni mogą obiecać wszystko, ale jest to szereg pobożnych życzeń, np. zatrzymają smog. Bardzo jestem ciekawa jak to zrobią – twierdzi Lichocka. Została zapytana także o planowaną reformę mediów. – O repolonizacji mediów nie można mówić. Jakiekolwiek działania wobec kapitału ze względu na narodowość nie są zgodne z prawem europejskim. Trzeba natomiast mówić o potrzebie dekoncentracji własności w mediach. Pluralizm w mediach nie jest możliwy kiedy nie ma pluralizmu właścicielskiego – powiedziała. – Myślimy o tym by wprowadzić zapisy takie jak na zachodzie Europy, ale kiedy to będzie zrealizowane i w jakiej formule to już jest decyzja partyjna /za Polskie Radio 24/ /9.9.2019/
  • Kandydaci na komisarzy. Komisja Europejska przedstawiła 9 września oficjalnie listę kandydatów na komisarzy. Potwierdza ona informacje które spływały wcześniej z unijnych stolic. Przedstawicielem Polski w tym zestawieniu jest były europoseł PiS Janusz Wojciechowski. KE nie podaje jeszcze podziału tek. Te mają zostać ogłoszone 10 września przez przyszłą szefową Komisji Europejskiej, Niemkę Ursulę von der Leyen /Europejska Partia Ludowa, EPL/. W proponowanym składzie całego kolegium, licząc łącznie z przewodniczącą, jest 13 kobiet na 27 stanowisk. Dziewiątka kandydatów związana jest z centroprawicową EPL, dziesiątka z socjalistami, szóstka z liberałami. Po jednym przedstawicielu w możliwej przyszłej KE mają Zieloni i konserwatyści. Oto cała lista: Austria: Johannes Hahn /EPL, obecnie komisarz ds. polityki sąsiedztwa i rozszerzenia/; Belgia: Didier Reynders /Liberał – ALDE, wicepremier i szef dyplomacji Belgii/; Bułgaria: Marija Gabriel /EPL, obecnie komisarz ds. gospodarki cyfrowej/; Chorwacja: Dubravka Szuica /EPL, była burmistrz Dubrownika, europosłanka frakcji Europejskiej Partii Ludowej/; Cypr: Stella Kiriakidu /EPL, posłanka do cypryjskiej Izby Reprezentantów/; Czechy: Viera Jourova /ALDE, obecna komisarz ds. sprawiedliwości, równouprawnienia i konsumentów/; Dania: Margrethe Vestager /ALDE, obecna komisarz ds. konkurencji/; Estonia: Kadri Simson /ALDE, była minister gospodarki i infrastruktury/; Finlandia: Jutta Urpilainen /Partia Europejskich Socjalistów – PES, posłanka, była minister finansów/; Francja: Sylvie Goulard /ALDE, była eurodeputowana, wiceprezes francuskiego banku centralnego/; Grecja: Margaritis Schinas /EPL, były europoseł, urzędnik europejski, główny rzecznik Komisji Jean-Claude’a Junckera/; Holandia: Frans Timmermans /PES, obecny wiceszef KE odpowiedzialny za lepsze stanowienie prawa, stosunki międzyinstytucjonalne, praworządność i kartę praw podstawowych/; Irlandia: Phil Hogan /EPL, obecny komisarz ds. rolnictwa/; Litwa: Virginijus Sinkieviczius /Zieloni, minister gospodarki, najmłodszy kandydat na komisarza, ma 28 lat/; Luksemburg: Nicolas Schmit /PES, europoseł, były minister w kilku rządach odpowiedzialny m.in. za sprawy zagraniczne, pracę, zatrudnienie, migrację/; Łotwa: Valdis Dombrovskis /EPL, obecny wiceprzewodniczący ds. euro i dialogu społecznego, odpowiedzialny również za stabilność finansową, usługi finansowe i unię rynków kapitałowych/; Malta: Helena Dalli /PES, była minister ds. konsumentów, dialogu społecznego, wolności obywatelskich/; Polska: Janusz Wojciechowski /były europoseł PiS, obecnie audytor w Europejskim Trybunale Obrachunkowym/; Portugalia: Elisa Ferreira /dawniej PES, była minister m.in. ochrony środowiska, wieloletnia europosłanka, obecnie wiceszefowa portugalskiego banku centralnego/; Rumunia: Rovana Plumb /PES, była minister m.in. ds. środowiska, pracy, ochrony socjalnej, obecnie europosłanka/; Słowacja: Marosz Szefczovicz /PES, obecnie wiceszef KE ds. unii energetycznej/; Słowenia: Janez Lenarczicz /ALDE, dyplomata, stały przedstawiciel Słowenii przy UE/; Szwecja: Ylva Johansson /PES, obecna minister zatrudnienia/; Węgry: Laszlo Trocsanyi /związany z Fideszem, który jest zawieszony w EPL, europoseł, były minister sprawiedliwości/; Włochy: Paolo Gentiloni /PES, były szef MSZ, były premier/. Na liście nie ma Wielkiej Brytanii bo kraj ten ze względu na brexit nie desygnował kandydata. Przedstawicielem Hiszpanii w kolegium ma być Josep Borrell /PSE/, którego państwa członkowskie nominowały na wysokiego przedstawiciela UE ds. polityki zagranicznej. Zgodnie z unijnymi procedurami Rada UE ma teraz przyjąć tę listę po czym zostanie ona opublikowana w Dzienniku Urzędowym UE. 10 września von der Leyen ma ogłosić podział tek i sposób w jaki zamierza zorganizować pracę swojej KE. Następnie Parlament Europejski będzie głosować nad całym kolegium komisarzy. Przed tym głosowaniem odbędą się przesłuchania kandydatów na komisarzy w odpowiednich komisjach. Ostatnim krokiem jest formalne powołanie Komisji Europejskiej przez Radę Europejską /za PAP/interia.pl/ /9.9.2019/
  • Armia Krajowa. Byłaś dla nas radością i dumą, jak stal prężna, jak żywioł surowa, ustom – pieśnią, sercu – krwawą łuną, ARMIO KRAJOWA. Zimny ogień, granat pod podłogą, łańcuch co dzień spajany od nowa, zbrojne kroki nocą leśną drogą, ARMIO KRAJOWA. W bohaterów prowadziłaś ślady naród zwarty, jak grupa szturmowa, aż spłynęłaś krwią na barykady, ARMIO KRAJOWA. Nie rabaty, nie barwy mundurów, nie orderu wstęga purpurowa, ale skowyt i krew spod pazurów, ARMIA KRAJOWA. Choć nagrodą było Ci wygnanie, kulka w plecy, cela betonowa, co się stało nigdy nie odstanie, ARMIO KRAJOWA. Odmówiono Ci sławy i życia, ale symbol wyklęty i słowa imię Twoje wciąż sławią z ukrycia, ARMIO KRAJOWA. Nas nie stanie, lecz Ty nie zaginiesz, Pieśń Cię weźmie, legenda przechowa. Wichrem chwały w historię popłyniesz, ARMIO KRAJOWA /77 lat temu, 14 lutego 1942 r. powstała Armia Krajowa, „Honor znaczył więcej niż życie” /za https://www.facebook.com/profwitoldkiezun/ /7.9.2019/
  • PKO BP wpłaca najwięcej. PKO Bank Polski zapłacił w 2018 r. ponad 1.3 mld zł podatku dochodowego od osób prawnych. Łączna wartość podatków Grupy Kapitałowej na rzecz budżetu centralnego i budżetów lokalnych to blisko 3.5 mld zł. PKO Bank Polski jest największym płatnikiem podatku CIT w kraju – wynika z opublikowanej przez Ministerstwo Finansów listy podatników podatku dochodowego od osób prawnych, których przychody w 2018 r. przekroczyły 50 mln euro. Tylko z tytułu tego podatku bank wpłacił w ubiegłym roku do budżetu państwa ponad 1.3 mld zł. Łącznie, z tytułu różnego rodzaju podatków, Grupa Kapitałowa PKO Banku Polskiego zasiliła w ubiegłym roku budżet centralny i budżety samorządów lokalnych kwotą 3.5 mld zł. – PKO Bank Polski od stu lat wspiera rozwój naszego kraju finansując zarówno potrzeby osób indywidualnych, jak i działalność polskich przedsiębiorstw. Wypracowując z roku na rok coraz wyższe zyski generujemy także istotne kwoty które zasilają budżet państwa i budżety lokalne. Wypełniając zobowiązania fiskalne przyczynia się w ten sposób do wspierania ważnych projektów inwestycyjnych i społecznych realizowanych zarówno na poziomie centralnym jak i samorządowym – powiedział Zbigniew Jagiełło, prezes PKO Banku Polskiego. W 2018 r. podmioty Grupy Kapitałowej prowadzące działalność na terenie Polski odprowadziły do budżetu centralnego m.in. 1.6 mld zł podatku CIT, 950 mln zł z tytułu podatku od niektórych instytucji finansowych zwanego potocznie podatkiem bankowym, 310 mln zł podatku dochodowego od osób fizycznych, 326 mln zł z tytułu zryczałtowanego podatku dochodowego od osób fizycznych, 129 mln zł z podatku od towarów i usług oraz 77 mln zł z tytułu zryczałtowanego podatku dochodowego od osób prawnych. PKO Bank Polski jest największym bankiem w kraju z aktywami na koniec I kwartału 2019 r. przekraczającymi 326 mld zł. Obsługuje ponad 10 mln klientów indywidualnych i ponad 500 tys. firm i korporacji. Z kapitalizacją przekraczająca 50 mld zł jest najcenniejszą spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. W 2018 r. Grupa Kapitałowa Banku wypracowała ponad 3.7 mld zł zysku netto, najwięcej w swojej stuletniej historii. Według testów przeprowadzonych w 2018 r. przez Europejski Urzędu Nadzoru Bankowego PKO Bank Polski jest też najodporniejszym na ewentualne sytuacje kryzysowe bankiem w UE /za media.pkobp.pl/ /7.9.2019/
  • Patriotyzm gospodarczy. – Decydowanie się na zakup polskich produktów jest ważnym elementem patriotyzmu gospodarczego, a ten jest tym czynnikiem który wyróżnia rozwinięte gospodarki, rynki i społeczeństwa – powiedział ekonomista Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula. – Wybierajmy polskie produkty o ile są one dobrej jakości, a ich cena jest rozsądna. Im więcej tego typu inicjatyw będzie w Polsce to nam wszystkim będzie sie żyć lepiej. Bo nasze firmy będą się mogły rozwijać, a to przełoży sie na stan zamożności wszystkich Polaków – dodał /za Naszym Dziennikiem/ /6.9.2019/
  • PKB może się prawie podwoić. Do końca 2030 r. polski PKB może się prawie podwoić, a zagrożenia dla polskiej gospodarki płyną z zewnątrz – mówił 3 września w Krynicy-Zdroju minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński w czasie XXIX Forum Ekonomicznego. Szef MIiR powiedział że dyskusje w Krynicy są najciekawsze w latach wyborczych, kiedy przedstawia się różne scenariusze jak będzie wyglądać gospodarka Polska po wyborach. Przypomniał że cztery lata temu były bardzo duże obawy, a dziś rozmawiamy w zupełnie innym klimacie. Minister podał statystyki z których wynika że w czasach rządów AWS 1997-2001 wzrost PKB wyniósł średnio 3.7 proc., za rządów SLD 3.5 proc., potem w latach rządów PiS 6.6 proc., a w kolejnych 8 latach rządów PO-PSL średnio 3.2 proc. „Zakładając że w tym roku będziemy mieć wzrost 4.5 proc., to średnia za te cztery lata wyjdzie 4.4 proc. To pokazuje że PiS kiedy rządzi ma szczęście i ma dobre wyniki” – powiedział. Jego zdaniem rządy PiS przez ostatnie lata miały szczęście, koniunktura była dobra, ale jednocześnie Polska rozwijała się znacząco szybciej niż potencjał wskazywany przez ekspertów. Przypomniał że cztery lata temu wyrażano obawy że rządy PiS doprowadzą do zapaści gospodarki i finansów publicznych, a wzrost gospodarczy spowolni do 1-2 proc. „A mamy chyba najlepszą kombinację wskaźników makroekonomicznych za ostatnie cztery lata, to dotyczy nie tylko PKB, ale i innych wskaźników: spadające zadłużenie, finanse polskie w ryzach – pierwszy raz mamy sytuację że rząd przygotowuje budżet zrównoważony, mamy najniższe bezrobocie w historii” – mówił. „To pokazuje że polska gospodarka, administracja rządowa i samorządowa, przedsiębiorcy – za ten okres naprawdę zadanie wykonaliśmy bardzo dobrze” – powiedział. Mówiąc o szansach i wyzwaniach stwierdził że „w ciągu dekady do końca 2030 r. nasz PKB może się prawie podwoić”. „Ale celem naszego rządu nie jest gospodarka sama w sobie, tylko ludzie” – dodał. Zastrzegł że największe zagrożenia dla pozytywnego scenariusza płyną z zewnątrz. Wskazał na brexit i zagrożenia związane z wojną handlową, które uderzyły w gospodarkę Niemiec. Polska się jednak temu opiera, bo nie jest tak uzależniona od niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego jak np. gospodarki Czech i Słowacji. „Jeżeli by sądzić po tym co mówią eksperci krajowi i międzynarodowi, to będziemy jednym z krajów na które będą zwrócone oczy świata. /…/ Perspektywy dla polskiej gospodarki są nadal dobre” – ocenił /za PAP/www.bankier.pl/ /5.9.2019/
  • Fidesz – 53 proc.! Koalicja Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej /KDNP/ zdecydowanie prowadzi w sondażach przed wyborami na Węgrzech wyznaczonymi na 13 października. Chce na nie zagłosować 53 proc. zapytanych /za gpcodziennie.pl/ /5.9.2019/
  • PiS będzie rządzić dłużej. 82 proc. Polaków uważa że po najbliższych wyborach PiS nadal będzie rządzić – wynika z sondażu przeprowadzonego przez IPSOS dla OKO.press. Na pytanie „Jaki będzie wynik wyborów? Czy PiS straci władzę, czy będzie dalej rządzić?” 82 proc. badanych odpowiedziało że partia Jarosława Kaczyńskiego utrzyma władzę, w tym 52 proc. stwierdziło że nadal będą to samodzielne rządy, a 27 proc. że koalicyjne. Jedynie 13 proc. ankietowanych uważa że PiS straci władzę. Nikt ze zwolenników PiS nie uważa że jego partia zostanie odsunięta od władzy. Z wyborców KO, Lewicy, Koalicji Polskiej i Konfederacji o pozostaniu obecnie rządzącej partii przy władzy przekonane jest odpowiednio: 67 proc. /zarówno dla KO, jak i Lewicy/ i 81 proc. /taki sam wynik dla popierających Koalicję Polską oraz Konfederację/. Sondaż IPSOS dla OKO.press został przeprowadzony w dn. 27-29 sierpnia metodą CATI /telefonicznie/ na ogólnopolskiej reprezentatywnej próbie 1006 osób /za interia.pl/ 4.9.2019/
  • Bardzo dobre oceny prezydenta. 61 proc. ankietowanych dobrze ocenia pracę prezydenta Andrzeja Dudy – wynika z sierpniowego sondażu CBOS. To o 3 proc. więcej niż w lipcu. Pozytywnie o działalności głowy państwa wypowiadają się zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości, osoby o poglądach prawicowych i najbardziej zaangażowane w praktyki religijne. CBOS poprosił też o ocenę działalności Kościoła rzymskokatolickiego. Od lipca zwiększył się odsetek badanych którzy pozytywnie oceniają jego działalność i w sierpniu wynosi on 52 proc. /wzrost o 4/. Sondaż CBOS został przeprowadzony w dn. 22-29 sierpnia metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo na liczącej 1029 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski /za PAP/www.wnp.pl/ /4.9.2019/
  • PiS – 45 proc. i 246 mandatów! Z 45-proc. poparciem PiS zdobyłoby 246 mandatów – wynika z sondażu Polska Press Grupy i Ośrodka Badawczego Dobra Opinia. Oznaczałoby to możliwość samodzielnych rządów ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. „Prawo i Sprawiedliwość wciąż utrzymuje znaczącą przewagę nad opozycją” – wynika z najnowszego sondażu. „Koalicja Obywatelska traci do partii rządzącej 15 proc. W Sejmie znalazłyby się 4 partie” – pisze „Polska The Times”. Ankietowani zostali zapytani na jaką partię oddaliby głos gdyby wybory parlamentarne odbywały się dziś. „Okazuje się że ostatnie wydarzenia które wydawały się być problematyczne dla wizerunku Prawa i Sprawiedliwości – m.in. dymisja marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego – nie wpłynęły znacząco na poziom poparcia dla ugrupowania J. Kaczyńskiego” – napisano. Dodano że aż 45 proc. Polaków zadeklarowało że przy urnach wyborczych poprze obecnie rządząca partię. Tym samym PiS miałoby 246 swoich przedstawicieli w nowym parlamencie. Na 2 miejscu znalazłaby się Koalicja Obywatelska, którą wskazało 30 proc. badanych. To – jak podaje gazeta – dałoby jej 155 mandatów. „Miejsce na podium zająłby także Sojusz Lewicy Demokratycznej, który po tym jak lider PO Grzegorz Schetyna zdecydował o zerwaniu koalicji z SLD, skupił wokół siebie partie lewicowe /m.in. partię Razem i Wiosnę Roberta Biedronia/, które promowane są logiem ‚Lewica’. Wszystko wskazuje że SLD z 11 proc. poparcia /45 mandatów/ będzie 3 siłą w parlamencie” – napisano. Czwartym ugrupowaniem, które według sondażu znalazłoby się w parlamencie, jest Polskie Stronnictwo Ludowe. „Po opuszczeniu Koalicji Europejskiej i nawiązaniu współpracy z posłami Kukiz’15 PSL może liczyć na 6 proc. głosów i wprowadzenie do Sejmu 13 przedstawicieli” – podano. Poza Sejmem znalazłyby się Konfederacja Wolność i Niepodległość – 4 proc., Bezpartyjni i Samorządowcy – 2.5 proc. oraz Skuteczni Piotra Liroya-Marca – 1 proc. Badanie zrealizowano w dn. 23-29 sierpnia przez Polska Press Grupę we współpracy z Ośrodkiem Badawczym Dobra Opinia na reprezentatywnej próbie 8000 dorosłych mieszkańców Polski metodą bezpośredniego wywiadu ankieterskiego z wykorzystaniem papierowego kwestionariusza /za PAP/interia.pl/ /3.9.2019/
  • „Solidarność” odebrała logotyp. Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność” podjęło decyzję o odebraniu logotypu Solidarności z Medalu Wdzięczności przyznawanego przez Europejskie Centrum Solidarności – poinformował 3 września szef NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. To reakcja na uhonorowanie tym medalem wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa. 3 września Piotr Duda uczestniczył w obchodach 39 rocznicy podpisania Porozumienia Jastrzębskiego. Podczas uroczystości szef NSZZ „Solidarność” skomentował wyróżnienie Timmermansa Medalem Wolności przyznawanym przez Europejskie Centrum Solidarności. „Mieliśmy wielką nadzieję że Europejskie Centrum Solidarności będzie taką instytucją która będzie otaczać opieką wszystkich, bez wyjątku. Niestety tak się nie stało. Dzisiaj nazywam tę instytucję Miejskim Centrum Bez Solidarności, bo tam już Solidarności nie ma, a tym bardziej po tym co stało się przedwczoraj, po wręczeniu Medalu Wdzięczności osobie która na ten medal nie zasługuje” – powiedział Piotr Duda. Poinformował że Prezydium Komisji Krajowej podjęło decyzję o odebraniu logotypu Solidarności z tego medalu, „bo został wręczony niezgodnie z przeznaczeniem i decyzją Komisji Krajowej”. Przypomniał że podczas obchodów 39 rocznicy Sierpnia’80 w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej podpisano umowę powołującą Instytut Dziedzictwa Solidarności, jako wspólne przedsięwzięcie NSZZ „Solidarność” i MKiDN. Szef „S” dodał że powołanie tego Instytutu ma być „prawdziwym działaniem i ‚niegumkowaniem’ nikogo: ani Lecha Wałęsy, ani Anny Walentynowicz, ani wielu innych osób które zasłużyły się dla polskiej wolności”. „I będziemy to jako związek zawodowy Solidarność wspólnie z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego krzewić i rozwijać, i pamiętać” – powiedział. Medal Wdzięczności to nagroda ustanowiona przez ECS w 30 rocznicę powstania NSZZ „Solidarność” /za PAP/interia.pl/ /3.9.2019/
  • Wykład nt. ideologii LGBT. Klub „Polonia Christiana” serdecznie zaprasza do Warszawy na spotkanie zatytułowane „Ofensywa ideologii LGBT w Polsce”. Termin i miejsce spotkania: 6 września /piątek/, godz. 17, Dom Literatury, ul. Krakowskie Przedmieście 87/89. Wstęp bezpłatny. Wykład wygłosi prof. Mieczysław Ryba, tytuł: „Ofensywa ideologii LGBT w Polsce” /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /3.9.2019/
  • Amerykański przyjaciel Polski i Polaków. – To dla mnie wielki zaszczyt być tu, reprezentować Stany Zjednoczone i prezydenta Donalda Trumpa w Polsce. Czuję się tu jak w domu, jak w rodzinie, czuję się przyjacielem Polski i Polaków, czuję się przyjacielem prezydenta Andrzeja Dudy. Wspominam wielkich Polaków Tadeusza Kościuszkę i Kazimierza Pułaskiego, obaj oni złożyli ofiarę życia na ołtarzu naszej wolności. W Ameryce w dwóch miastach co roku obchodzi się śmigusa dyngusa, ok. 10 milionów Polaków żyjących w USA pochodzi właśnie stąd, znad Wisły. Polacy nigdy nie dali się złamać. Wiele nas łączy. Kiedyś Amerykanie i Polacy stali ramię w ramię walcząc o wolność, i dziś stoimy ramię w ramię. Sojusz polsko-amerykański nigdy nie był tak silny. Oba nasze kraje w ostatnim czasie bardzo inwestują w obronność – mówił m.in. wiceprezydent USA Mike Pence w Warszawie 2 września na konferencji prasowej z polskim prezydentem Andrzejem Dudą, podczas swej wizyty w Polsce. Prezydent RP dziękował wiceprezydentowi USA i jego małżonce za to że jak trzeba było natychmiast zdecydowali się przylecieć do Warszawy na obchody 80-lecia wybuchu II wojny światowej, zastępując Donalda Trumpa, który musiał zostać w swoim kraju. Państwo Pence po 10 godzinach lotu wylądowali 1 września w Warszawie i niemal natychmiast od godz. 10 cały dzień aktywnie uczestniczyli w obchodach i spotkaniach /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /3.9.2019/
  • Szare Szeregi. Spora grupka młodziutkich warszawskich harcerzy, ich opiekunowie /Zbigniew Rowiński/ i powstańcy warszawscy wzięli udział 2 września w upamiętnieniu Harcerskiej Poczty Polowej i Zawiszaków, najmłodszych żołnierzy Powstania Warszawskiego. Uczestnicy uroczystości złożyli kwiaty pod tablicami przy Wilczej 41 /HPP/ i Wilczej 44 /Pasieka – Kwatera Główna Szarych Szeregów/, a następnie modlili się na Mszy św. w kościele św. Aleksandra na pl. Trzech Krzyży. – 75 lat temu Niemcy zbombardowali ten kościół, zrównując go z ziemią. Harcerze Szarych Szeregów uczestniczyli wtedy w pomaganiu rannym, w ratowaniu tego co się dało, a potem w jego odbudowie – mówił m.in. ksiądz odprawiający Mszę św. Można też było zobaczyć duże zdjęcie ruin świątyni po niemieckich bombardowaniach. Kościół św. Aleksandra odbudowano w 1952 r. /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /3.9.2019/
  • Prezes IPN na inauguracji roku szkolnego. 2 września prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek i dyrektor krakowskiego oddziału IPN Filip Musiał wzięli udział w wojewódzkiej inauguracji roku szkolnego w Zespole Szkół nr 1 im. Stanisława Staszica w Olkuszu. Placówka została wybrana przez małopolską kurator Barbarę Nowak ze względu na obchody 120-lecia jej istnienia. – Przyszłość Polski zależy od tego jaki będzie polski nauczyciel, jaka będzie polska szkoła, jaka będzie młodzież. Nigdy nie zbudujemy idealnej Polski, bo człowiek nie jest istotą idealną, ale II Rzeczpospolita zostawiła nam fundament. Zostawiła szkołę i wychowała młodzież. To były dwie dekady budowy niepodległej Polski – powiedział m.in. prezes IPN. – Nigdy nie będziemy niewolnikami, nigdy nie porzucimy tego co daje nam siłę. Cywilizacja łacińska, chrześcijańska – to są nasze fundamenty. Piękno, prawda, dobro i dekalog. Jeżeli je porzucimy narodzi się totalitaryzm. Od was, młodzi Polacy, zależy jaka będzie przyszła Polska. Czy będziecie z niej dumni, czy będzie dla was inspiracją – apelował Szarek. W uroczystej gali w Olkuszu uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych, wojewódzkich i miejskich. Wśród gości znaleźli się miejscowi kombatanci oraz córka Władysława Gałki /1914-81/, działacza Stronnictwa Narodowego związanego z ziemią krakowską. Jego życiorys wpisuje się w cały zestaw biografii pokolenia które śladem założycieli ruchu w ciągu kolejnych dekad XX wieku podejmowało walkę o niepodległość Polski, następnie oddawało za nią życie bądź zdrowie, szczególnie w latach 1939-56 /za ipn.gov.pl/ /3.9.2019/
  • Bardzo dobre audycje. Kolejne bardzo dobre audycje słyszałem w ostatnich dniach w Polskim Radiu 24. Przykładowo 2 września w rozmowie Roberta Tekieli z Tomaszem Panfilem była mowa m.in. o skandalicznym filmie autorstwa Andrzeja Wajdy „Lotna”. Wajda przedstawia w nim żołnierzy polskich rzucających się jedynie z szablami na niemieckie czołgi, co nigdy nie miało miejsca. Nie było tego nawet w książce Wojciecha Żukrowskiego na podstawie której powstała „Lotna”. Tak więc film ten to były wymysły reżysera, czyli komunistyczna propaganda. Bardzo ciekawa była audycja także z 2 września w której wystąpił Artur Wróblewski z Uczelni Łazarskiego, a mówił on m.in. o reparacjach należących się nam od Niemiec. Jego zdaniem trzeba po prostu w tę sprawę włączyć Żydów z Ameryki, którzy pomylili adres i żądają jakichś urojonych odszkodowań od Polski. Trzeba razem z Żydami z Ameryki, w jednym zespole, żądać reparacji od Niemiec, a jak już je dostaniemy to i Żydom coś z tego może skapnąć /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /2.9.2019/
  • PiS – 47 proc.! Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w sierpniu 47 proc. zadeklarowanych wyborców poparłoby Prawo i Sprawiedliwość, 19 proc. Koalicję Obywatelską, a 9 proc. zagłosowałoby na SLD – wynika z sondażu CBOS. Do Sejmu weszłoby także PSL z poparciem 6 proc. W sierpniu najwięcej zwolenników miał PiS z Solidarną Polską i Porozumieniem – 47 proc. Od lipca liczba sympatyków PiS wzrosła o 3 proc. Na 2 miejscu uplasowała się KO z poparciem 19 proc. 3 miejsce w Sejmie przypadło Lewicy – SLD, Wiośnie i Lewicy Razem – 9 proc. Tuż nad progiem znalazło się PSL, mające na swoich listach także polityków Kukiz’15, z 6 proc. Pozostałe komitety, zgodnie z deklaracjami ankietowanych, nie przekroczyły progu wyborczego, który wynosi 5 proc. dla partii i 8 proc. dla koalicji. Na nieobecny dotychczas w badaniach CBOS Komitet Bezpartyjni i Samorządowcy chce zagłosować 3 proc. Polaków. Wśród pozostałych ugrupowań w tym miesiącu swoich zwolenników znalazła jeszcze Konfederacja Wolność i Niepodległość z 2 proc. A 1 proc. badanych zadeklarowało głosowanie na inny komitet wyborczy. Udział w wyborach zadeklarowało 77 proc. dorosłych Polaków. Sondaż przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo /CAPI/ w dn. 22-29 sierpnia na liczącej 1029 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski /za PAP/interia.pl/ /31.8.2019/
  • Dobra praca PKN Orlen. Liczby mówią same za siebie; za 2018 rok wypłaciliśmy naszym akcjonariuszom 1.5 mld zł dywidendy, najwyższą w historii PKN Orlen. Rekordowy wzrost mamy też jeżeli chodzi o wysokość podatków odprowadzanych do budżetu państwa. W 2018 roku było to ok. 36 mld zł, czyli o ponad 10 mld więcej niż w 2015 r., kiedy rządzili nasi poprzednicy. Przez ostatnie 3.5 roku PKN Orlen osiągnął ok. 21 mld zł zysku! W latach 2008-2015 zyski PKN Orlen wyniosły 2 mld 900 mln zł. To oznacza że przez ostatnie 3.5 roku średniorocznie wypracowaliśmy ponad 16-krotnie wyższy zysk niż rządy PO – PSL w ciągu 8 lat. Ten rekordowy wzrost zysków nie wziął się z powietrza. To efekt naszej pracy, optymalizacji kosztów, ułożenia na nowo operacji bizensowych, rezygnacji z usług zewnętrznych, które z powodzeniem wykonują teraz spółki z Grupy Orlen. To również efekt wzrostu gospodarczego, ale także konsekwentnych działań na poziomie rządowym. Przykładem jest skuteczna walka premiera Mateusza Morawieckiego z mafiami paliwowymi poprzez wprowadzenie regulacji które uniemożliwiają już rozkradanie zysków firm należących do Skarbu Państwa. Odgadujemy też potrzeby naszych klientów i wychodzimy im naprzeciw. To procentuje. Codziennie na stacjach Orlenu w Polsce i za granicą realizowanych jest 1.5 miliona transakcji, co oznacza że skutecznie przyciągamy klientów bardzo dobrą ofertą i jakością usług. Nie spoczywamy na laurach. Świetne wyniki zobowiązują do dalszego rozwoju, poszukiwań innowacyjnych rozwiązań, wprowadzania nowych usług. Teraz decyduje jak najkrótszy czas usługi. W tym zakresie jesteśmy pionierami – jako jedyni w Polsce wprowadziliśmy możliwość płacenia za paliwo bezpośrednio przy dystrybutorze. Ważne są też nasze działania marketingowe. Spory udział w zyskach segmentu detalicznego ma rosnąca sprzedaż usług i produktów pozapaliwowych – powiedział Daniel Obajtek, prezes PKN Orlen /za Naszym Dziennikiem/ /30.8.2019/
  • Musimy dbać o Igę! – Musicie w Polsce dbać o Igę. Nie widzę drugiej tak młodej tenisistki która by się tak dobrze poruszała po korcie – powiedziała liderka światowego rankingu tenisistek Naomi Osaka, która niedawno trenowała z utalentowaną 18-letnią warszawianką Igą Świątek. „Iga to słodziak! Supersłodziak! Jest bardzo miła, taka trochę niewinna i cały czas się uśmiecha. Podczas treningu uśmiech nie schodził z jej twarzy i musiałam jej powiedzieć: „Ok, uspokój się już, koniec z tym”. Oczywiście wszystko w żartach. A tak poważnie, to musicie w Polsce o nią dbać! Jestem naprawdę ciekawa jak ona się rozwinie zarówno jako zawodniczka, ale i jako człowiek. Bo dziś w sensie ludzkim traktuje innych z należnym szacunkiem, respektem, a sportowo jest bardzo utalentowana. Nie widzę drugiej tak młodej tenisistki która by się tak dobrze poruszała po korcie. Naprawdę – otoczcie ją w Polsce opieką i będziecie mieć z niej wiele pociechy” – powiedziała zwyciężczyni dwóch imprez wielkoszlemowych /za PAP/interia.pl/. To bardzo miła wypowiedź Japonki. Proszę, Naomi troszczy się o naszą Igę Świątek, bardzo życzliwie się wypowiada o swojej młodszej koleżance z Polski. Pewnie się polubiły. To miłe /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /30.8.2019/
  • Nie chcą aborcji! Lekarze w Republice Południowej Afryki nie chcą przeprowadzać aborcji. Z ok. 8 tys. placówek medycznych w tym kraju jedynie 7 proc. zabija dzieci poczęte. Odmawiając aborcji lekarze powołują się na zapewnioną im prawnie klauzulę sumienia. Ponadto większość społeczeństwa sprzeciwia się zabijaniu dzieci poczętych i jednoznacznie opowiada się za życiem /za naszdziennik.pl/ /29.8.2019/
  • Nie chcą LGBT! Przemyśl i powiat kielecki przyjęły uchwały sprzeciwiające się promocji ideologii LGBT /za naszdziennik.pl/ /29.8.2019/
  • Gloria Artis dla Leszczyńskiego. Dyrektor artystyczny festiwalu „Chopin i jego Europa”, zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, Stanisław Leszczyński otrzymał Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Odznaczenie wręczyła wiceminister kultury Wanda Zwinogrodzka 28 sierpnia podczas koncertu na festiwalu „Chopin i jego Europa” w Warszawie. W komunikacie Ministerstwa Kultury napisano że „Stanisław Leszczyński na przestrzeni ostatnich 40 lat wniósł ogromny wkład w kształtowanie życia kulturalnego w naszym kraju, konsekwentnie realizując szeroko zakrojone plany i odnosząc sukcesy zarówno w przestrzeni organizacji, zarządzania i programowania wydarzeń muzycznych, jak i w przestrzeni działalności edukacyjnej”. Dodano że Leszczyński „całe swoje życie dedykował muzyce, a przede wszystkim promocji muzyki polskiej, prezentacji jej piękna i wartości w świecie”. Przypomniano że „zapraszając do współpracy najwybitniejszych muzyków i konsekwentnie promując młodych polskich artystów realizuje projekty artystyczne na najwyższym poziomie, a dzięki wydawnictwom fonograficznym pozostawia trwały ślad niezwykle istotny dla zachowania, pielęgnacji i upowszechniania polskiej literatury muzycznej – a tym samym ważnej części naszego dziedzictwa kulturowego”. Stanisław Leszczyński jest teoretykiem muzyki, krytykiem, publicystą, menedżerem i pedagogiem. W latach 1979-81 był szefem działu muzyki klasycznej w Polskich Nagraniach, a w latach 1988-91 konsultantem programowym Filharmonii Narodowej. Był również dyrektorem Nagrań Muzycznych Polskiego Radia od 1991 do 1994. Jest współtwórcą i pierwszym dyrektorem Studia koncertowego S-1 Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego. Jak przypomniano w komunikacie MKiDN był on „pomysłodawcą, redaktorem i wydawcą płyt z muzyką polską, m.in. Jarzębskiego, Dobrzyńskiego, Chopina, Moniuszki, Szymanowskiego, Pendereckiego, Lutosławskiego, z udziałem artystów tej miary co Artur Rubinstein, Martha Argerich, Fou Ts’ong, Stanisław Skrowaczewski, Jerzy Maksymiuk, Marylin Horne, Orkiestra XVIII wieku i inni”. Za propagowanie kultury polskiej został nagrodzony jako pierwszy Paszportem „Polityki”. Czterokrotnie był redaktorem Kroniki Płytowej Konkursu Chopinowskiego. Od 1984 r. jest wykładowcą w Akademii Muzycznej w Warszawie. W latach 1998-2003 pracował jako zastępca dyrektora artystycznego Teatru Wielkiego – Opery Narodowej, a od marca 2004 r. jest zastępcą dyrektora ds. Edukacji Muzycznej, Nagrań i Koncertów w Narodowym Instytucie Fryderyka Chopina w Warszawie. Leszczyński jest twórcą i dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego Chopin i jego Europa, za który w 2015 r. otrzymał Nagrodę im. Cypriana Kamila Norwida przyznawaną przez Samorząd Województwa Mazowieckiego; oraz dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Konkursu Chopina na Instrumentach Historycznych. Leszczyński jest założycielem serii wydawnictw fonograficznych NIFC, które, jak przypomniało Ministerstwo Kultury, „zawierają na chwilę obecną ponad 100 tytułów, m.in. The Real Chopin – wielokrotnie nagradzaną przez międzynarodową krytykę i bardzo wysoko cenioną serię Dzieł wszystkich Fryderyka Chopina na instrumentach historycznych; Biała Seria – Dzieła wszystkie Fryderyka Chopina na instrumentach współczesnych; Błękitna Seria – portrety najwybitniejszych osobowości Konkursów Chopinowskich, a także m.in. serie prezentujące muzykę czasów Chopina, wybitnych młodych polskich artystów u progu karier”. Do tej pory Leszczyński był odznaczony srebrnym medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis i otrzymał Nagrodę Specjalną Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego za szczególny wkład w jubileusz 200-lecia urodzin Fryderyka Chopina /za PAP/dzieje.pl/ /28.8.2019/
  • PiS – 41.5 proc. Gdyby wybory odbyły się w najbliższą niedzielę Prawo i Sprawiedliwość mogłoby liczyć na 41.5 proc. głosów, a Koalicja Obywatelska na 26.6 – wynika z najnowszego sondażu IBRiS dla Onetu. Do Sejmu weszłyby w sumie cztery ugrupowania. Gdyby wybory odbyły się w najbliższy weekend, zdecydowanym zwycięzcą byłby PiS z wynikiem 41.5 proc. 2 miejsce zajęłaby Koalicja Obywatelska, na którą chęć oddania głosu deklaruje 26.6 proc. respondentów. Na 3 miejscu byłaby Lewica /SLD, Wiosna, Razem/ z poparciem 12.2 proc. Do Sejmu weszliby jeszcze przedstawiciele PSL – Koalicja Polska /PSL + Kukiz’15/ – 7.2 proc. Pod progiem wyborczym znalazłaby się natomiast Konfederacja – 4.7 proc. respondentów. 7.8 proc. badanych odpowiedziało że „nie wie” lub „trudno powiedzieć” na kogo oddaliby głos. W badaniu zapytano także ile osób wzięłoby udział w wyborach. 41.1 proc. osób odpowiedziało że „zdecydowanie” poszłoby zagłosować. „Raczej tak” zadeklarowało 12.1 proc. 14 proc. odpowiedziało że „raczej nie”, a aż 31.9 proc. że „zdecydowanie nie”. Niecały 1 proc. badanych wciąż nie wie. Sondaż IBRiS dla Onetu przeprowadzono 26 sierpnia na próbie 1100 osób. Badanie zostało zrealizowane metodą wywiadów telefonicznych wspomaganych komputerowo /CATI/ /za interia.pl/ /28.8.2019/
  • PiS – 41.3 proc. Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, to na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowałoby 41.3 proc. wyborców – tak wynika z badania pracowni „Indicator” dla „Wiadomości” TVP. Drugie miejsce zajęłaby Koalicja Obywatelska, a trzecie Lewica. Kolejno otrzymałyby 28.5 proc. oraz 11.3 proc. głosów. 5.7 proc. badanych zagłosowałoby na Koalicję Polską, z kolei na Konfederację 3.1 proc. 8.7 proc. wyborców jest niezdecydowanych. 1.4 proc. ankietowanych wybrało opcję „inne”. 27 sierpnia poznaliśmy także wyniki sondażu IBRiS dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM. Z tego badania wynika że na PiS zagłosowałoby 41.3 proc. wyborców, na Koalicję Obywatelską 25 proc., a na Lewicę 13.3 proc. Pracownia „Indicator” przeprowadziła sondaż w dn. 24-26 sierpnia na reprezentatywnej grupie osób /za interia.pl/ /27.8.2019/
  • Bardzo dobre audycje. W ostatnim czasie słyszałem dużo bardzo dobrych audycji w Polskim Radiu 24. Na przykład 9 sierpnia Robert Tekieli w swoim felietonie mówił mniej więcej coś takiego: „Po co im to gender… Idą po nasze dzieci! Bo swoich przecież nie mają! Oni chcą nasze dzieci! Brońmy nasze dzieci!”. Niezywkle interesujący program był 18 sierpnia, z udziałem Jana Pietrzaka, Marka Króla, Jacka Łęskiego i Adriana Stankowskiego /Studio Prasowe/. A było o „bolszewickich tezach” wygłaszanych przez Jana Hartmana, który – zdumiewające! – jest ponoć kierownikiem jednej z ważnych katedr /etyki?/ na krakowskim UJ… Było m.in. o tym że według jakichś wariatów od tzw. „gender” płeć człowieka ma być taka, będzie taka, jaką każdy człowiek sam sobie wybierze, najlepiej w jak najmłodszym wieku!… Znów byłem pod wielkim wrażeniem wielkiej mądrości i wiedzy Jana Pietrzaka. To ogromna przyjemność słuchać tego co mówi Pietrzak /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /23.8.2019/
  • 77 mld dla polskich dzieci. 77 miliardów złotych trafiło już do polskich rodzin z programu 500+. – To realizacja naszego głównego punktu programu dotyczącego wsparcia polskich rodzin – mówił 22 sierpnia w radiowej Jedynce wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. – Ale to nie tylko wsparcie materialne. To również inne działania podejmowane w programach polityki rodzinnej – dodał. Od lipca wpłynęło 3.5 miliona wniosków o świadczenie Rodzina 500+. Od początku ubiegłego miesiąca zniesione zostało kryterium dochodowe co pozwala składać wniosek na każde dziecko w rodzinie. Do tej pory aż 77 miliardów złotych trafiło w tym programie do polskich rodzin. Szwed dodał że dzisiaj program obejmuje już prawie siedem milionów dzieci. – Według nowych reguł mamy już złożonych trzy i pół miliona nowych wniosków, z czego połowa z nich jest już zrealizowana – mówił. Wiceminister chwalił rodziców którzy rozsądnie dysponują otrzymywanymi świadczeniami. – To głównie inwestycja w edukację, dodatkowe zajęcia. To przemyślane decyzje rodziców jak te środki wydawać – tłumaczył. – Nie potwierdzają się informacje które rozpowszechniała opozycja że środki będą marnotrawione – dodał gość radiowej Jedynki. Szwed zapewnił że w razie potrzeby gminy mogą wypłacać świadczenia w formie rzeczowej. – To skrajne przypadki. Np. kiedy coś niepokojącego dzieje się w danej rodzinie – powiedział. – Rodzice często odkładają też te środki dla dziecka na przyszłość, np. na specjalne konto – dodał wiceminister /za www.polskieradio.pl/ /23.8.2019/
  • Znaczek z Deyną. Portret Kazimierza Deyny znalazł się na obiegowej edycji znaczków Poczty Polskiej. Kazimierz Deyna jest legendą polskiej piłki. Wielkie sukcesy odnosił z reprezentacją zdobywając złoty medal i tytuł króla strzelców Igrzysk Olimpijskich w Monachium w 1972 r. i zajmując 3 miejsce w mistrzostwach świata w RFN dwa lata później. W 1974 r. w plebiscycie na Złotą Piłkę wybrano go 3 piłkarzem Europy. Z Legią Warszawa dwukrotnie był mistrzem Polski i awansował do półfinału Pucharu Europy w 1970 r. Zginął tragicznie w wypadku samochodowym 1 września 1989 w USA. Miał 42 lata. W 2012 r. jego prochy sprowadzono do Polski. Autor projektu znaczka Jarosław Ochendzan przedstawił na nim fotografię portretową Deyny. Wzdłuż lewej krawędzi umieszczono napis: „KAZIMIERZ DEYNA”, a w lewym dolnym rogu oznaczenie wartości: 5.90 zł oraz napis: POLSKA. Oprócz okolicznościowego znaczka Poczta Polska wydała, w limitowanej wersji, kopertę FDC, czyli kopertę wydawaną w pierwszym dniu obiegu znaczka. Widnieje na niej fotografia Deyny z Mistrzostw Świata w Argentynie /1978/. O znaczku: nakład 30 000 000 szt.; format 25.5 x 31.25 mm; data wprowadzenia do obiegu 12 sierpnia 2019 r. To i inne wydawnictwa filatelistyczne Poczty Polskiej można nabyć w placówkach pocztowych i sklepie internetowym: www.filatelistyka.poczta-polska.pl /23.8.2019/
  • Przegrany proces Piątka. Tomasz Piątek, autor książki „Macierewicz i jego tajemnice”, przegrał z Dorotą Kanią i „Gazetą Polską” proces dot. tekstu krytykującego jego książkę. Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił powództwo Piątka wobec dziennikarki „Gazety Polskiej”. Domagał się on przeprosin i w sumie 100 tys. zł za naruszenie dóbr osobistych w artykule Kani. Jak podał portal Wirtualnemedia.pl „w ustnym uzasadnieniu sędzia stwierdził że Piątek podejmując kontrowersyjny temat dotyczący polityka musi się liczyć z tym że jego publikacja może być oceniona krytycznie” /za rynek-ksiazki.pl/ /22.8.2019/
  • 95-letnia pątniczka z Włoch. 95-letnia Emma Morosini, pątniczka z Włoch, dotarła na Jasną Górę. Pokonała ok. tysiąc kilometrów ze swego rodzinnego miasta Castiglione della Stiviere nad jeziorem Garda, by dotrzeć do częstochowskiego sanktuarium. 95-latka pierwsze kroki po przybyciu na Jasną Górę skierowała przed obraz Matki Bożej. „Ostatnie owoce mojego życia: modlitwę o pokój na świecie, za kapłanów i młodych, chciałam przynieść tutaj Matce Bożej” – tłumaczyła. Emma Morosini szła do Częstochowy ze swego rodzinnego miasta Castiglione della Stiviere nad jeziorem Garda we Włoszech. Pokonała ok. 1000 km. Nie jest to pierwsza taka wyprawa kobiety, pielgrzymuje od 25 lat. „Od dnia kiedy zostałam cudownie uzdrowiona. Postanowiłam że każdego roku przez trzy miesiące będę pielgrzymować i tak od 70 roku życia trzy miesiące jestem w drodze” – powiedziała p. Morosini. Jak podaje Katolicka Agencja Informacyjna wcześniej p. Emma odwiedziła m.in. Santiago de Compostela w Hiszpanii, Jerozolimę, francuskie Lourdes, portugalską Fatimę, Aparecida w Brazylii i argentyńskie sanktuarium maryjne Lujan. W swoich pielgrzymkach przeszła ogółem 30 tys. km. Na Jasnej Górze 95-letnią pątniczkę przywitał przeor klasztoru o. Marian Waligóra. Zakonnik ucałował jej ręce i podziękował za pielgrzymi trud. Włoszka otrzymała z jego rąk medalion z jasnogórskim wizerunkiem Matki Bożej i różaniec /za interia.pl/ /22.8.2019/
  • Andrzej Duda na prowadzeniu. W ewentualnej rywalizacji o fotel prezydenta RP Andrzej Duda utrzymuje się na silnej pozycji lidera. Tak wynika z sondażu Polster przeprowadzonego na zlecenie „Super Expressu”. „Gdyby wybory prezydenckie odbyły się w najbliższą niedzielę na kogo oddałbyś swój głos?” – zapytano ankietowanych. 36 proc. wskazało Andrzeja Dudę. Na 2 miejscu jest Donald Tusk – 26 proc. Na Roberta Biedronia postawiło 10 proc., na Pawła Kukiza 5, na Władysława Kosiniaka-Kamysza 4, na Janusza Korwina-Mikke 3. Aż 16 proc. pytanych nie wiedziało na kogo oddać głos. Badanie przeprowadzono w dn. 6-7 sierpnia na próbie 1063 osób /za interia.pl/ /22.8.2019/
  • Kupujemy coraz więcej. Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu 2019 r. wzrosła o 5.7 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 2.1 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła w ubiegłym miesiącu o 7.4 proc. Wysoki wzrost wykazały podmioty zaklasyfikowane do grupy „meble, rtv, agd” /o 15.9 proc./ oraz „farmaceutyki, kosmetyki, sprzęt ortopedyczny” /o 10.1 proc./. W okresie styczeń-lipiec 2019 wzrost sprzedaży detalicznej r/r wyniósł 6 proc. /wobec wzrostu o 6.9 proc. w 2018/. Sprzedaż detaliczna w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób zwiększyła się w lipcu w cenach bieżących o 7.4 proc. r/r wobec wzrostu o 5.3 proc. w czerwcu. Dynamika sprzedaży liczonej w cenach stałych zwiększyła się w lipcu do 5.7 proc. wobec 3.7 proc. w czerwcu. Bardzo dobra sytuacja na rynku pracy, optymizm konsumentów oraz wypłaty transferów socjalnych oddziałują w kierunku wzrostu skłonności gospodarstw domowych do konsumpcji. Źródłem szybkiego wzrostu spożycia prywatnego jest również utrzymująca się wysoka dynamika kredytu konsumpcyjnego /równa średnio 8.5 proc. r/r w I poł. br./. Oczekuje się że silny popyt konsumpcyjny utrzyma się również w IV kw. br., co będzie stanowić główny motor wzrostu PKB w Polsce /za Credit Agricole Bank Polska SA/interia.pl/PAP/ /22.8.2019/
  • 75 rocznica odbicia PAST-y. Złożeniem wieńców przez przedstawicieli władz i kombatantów uczczono 75 rocznicę zdobycia gmachu stołecznej Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej. – Biało-czerwona flaga zatknięta na szczycie PAST-y była symbolem męstwa i odwagi powstańców – napisał w liście do organizatorów uroczystości która odbyła się w Warszawie 20 sierpnia premier Mateusz Morawiecki. „63 dni Powstania Warszawskiego to czas heroicznej walki o każdy dom i każdą ulicę miasta. Dziś po 75 latach wspominamy jeden z największych sukcesów bojowych zrywu 1944 r. – zdobycie budynku Polskiej Akcyjnej Spółki Telefonicznej, górującego nad Warszawą gmachu PAST-y, gdzie znajdował się główny węzeł łączności Generalnej Guberni. /…/ Szturm na gmach PAST-y rozpoczął się już 1 sierpnia. Budynek obsadzony załogą ponad 150 doborowych niemieckich żołnierzy, umocniony bunkrami wydawał się twierdzą nie do zdobycia. Kolejne próby jego przejęcia okupiono wielkimi stratami Batalionu Kiliński i wspierających go żołnierzy” – napisał premier. 20 sierpnia na szczycie PAST-y zatknięto jednak biało-czerwoną flagę. „Stała się ona symbolem męstwa i odwagi powstańców oblegających gmach przez blisko trzy tygodnie. Przynosiła walczącym i ludności cywilnej miasta nadzieję na ostateczne zwycięstwo. Bohaterowie naszej wolności, szanowni powstańcy, w tę szczególną rocznicę w imieniu rządu RP mam zaszczyt i honor złożyć państwu wyrazy wdzięczności i najwyższego szacunku. Przez 63 dni Powstania stając do nierównego boju pokazaliście światu czym dla Polaków jest walka o wolność i elementarne wartości. Dziękuję także za to że nie zakończyliście służby kiedy nastał czas pokoju. Historię Powstania nieśliście jak pochodnię także w trudnych powojennych czasach dając świadectwo wolności” – dodał Morawiecki. Hanna Stadnik, wiceprezes Zarządu Głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, która zabrała głos w imieniu prezesa Leszka Żukowskiego, przypomniała że w 1944 r. budynek PAST-y stanowił centralę telefoniczną łączącą całą Europę, w tym Berlin z frontem wschodnim i był silnie obsadzony przez wroga. „Po atakach 3, 4, 5, 9, 19 i 20 sierpnia i ofiarach 38 poległych i 63 rannych, w tym z Batalionu Kiliński 32 poległych i 49 rannych, PAST-a została zdobyta. Na szczycie zawisła biało-czerwona flaga. /…/ Bardzo to podniosło na duchu nie tylko powstańców, ale też mieszkańców. /…/ 29 sierpnia 1997 r. Sejm postanowił by budynek PAST-y służył kombatantom Armii Krajowej, a 9 listopada 2000 r. premier Jerzy Buzek przekazał symboliczne klucze do gmachu Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego specjalnie powołanej przez Zarząd Światowego Związku Żołnierzy AK” – powiedziała Hanna Stadnik. Dowódca 2 kompanii Batalionu Kiliński Stanisław Brzosko ps. Socha przyznał że jego pierwszym wrażeniem po zdobyciu PAST-y była ulga. „Nareszcie pozbyłem się zmory która co noc wymagała wysyłania ludzi na akcje, właściwie pozbawione szans, ponieważ wejście do budynku jak widać jest jedno. Była także barykada, udało się ją raz odsunąć, ale ze środka Niemcy plunęli takim ogniem że nosa nie można było wytknąć. Dopiero w zasadzie 19 sierpnia po południu odbyła się generalna odprawa u wówczas jeszcze rtm. Henryka Leliwy-Roycewicza, który został obarczony osobistą odpowiedzialnością za zdobycie PAST-y. Na tej odprawie zostały starannie rozpracowane zadania i uzyskano zgodę na podpalenie budynków. Mieliśmy szczęście że wśród nas był zawodowy strażak który przygotował mieszankę palną i zorganizował oblanie PAST-y przy użyciu motopompy. To umożliwiło zdobycie budynku. Ponadto zaangażowano saperów i minerki do wysadzenia fragmentów muru i zrobienia otworów w południowej ścianie” – wspominał. Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk przytoczył słowa „jednego z ojców naszej niepodległości” marszałka Józefa Piłsudskiego. „Powiedział on, wychowując to pokolenie, które poszło w bój 75 lat temu, że polskiego instynktu wolności nie można zabić i zabić się nie da. Wierność słowu niepodległość pokazali najpiękniej powstańcy warszawscy. /…/ Oni wierzyli po pięciu latach trwającej okupacji w to wielkie przesłanie marszałka że być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo. I choć zwyciężeni w 1939 r., choć okupowani przez Niemców i Sowietów, żołnierze Polskiego Państwa Podziemnego nie ulegli. Wyrazem tej nieuległości było też Powstanie Warszawskie, a przykładem wiktorii w tym Powstaniu było wydarzenie którego 75 rocznicę czcimy dziś – zdobycie PAST-y” – powiedział Kasprzyk. „Zdobycia gmachu nie należy rozpatrywać tylko w kategoriach militarnych. Było ono też szczególnie ważne w wymiarze symbolicznym. Bo na tym jednym z największych w ówczesnej Warszawie budynków zawisła biało-czerwona flaga. To taki sam symbol jak biało-czerwona flaga na ruinach klasztoru pod Monte Cassino. Bo PAST-a i jej zdobycie to takie nasze warszawskie Monte Cassino. Ta biało-czerwona flaga dawała siłę – powstańcom, ludności cywilnej, pokazywała że polskiego instynktu wolności nie można zabić i zabić się nigdy nie da. Ta biało-czerwona flaga powiewa nad PAST-ą do dziś” – mówił Kasprzyk. Dodał że to miejsce obecnie jest kuźnią kadr niepodległej Polski. „Bo przychodzą tu młodzi ludzie by spotkać się z weteranami walk o niepodległość, otrzymują lekcję historii, wskazówki jak żyć i służyć niepodległej Rzeczpospolitej. Tu bije puls i tętno niepodległej, patriotycznej Warszawy” – mówił. Na zakończenie przedstawiciele władz państwowych, m.in. prezydenta i premiera oraz samorządowych, instytucji państwowych i kombatantów złożyli wieńce i kwiaty przed znajdującą się na budynku przy ul. Zielnej 39 tablicą upamiętniającą zdobycie PAST-y. Od początku Powstania Warszawskiego żołnierze AK podejmowali próby zdobycia PAST-y, obsadzonej przez niemieckich snajperów. Była ona przed wojną drugim po Prudentialu najwyższym budynkiem w Warszawie. By pokonać niemiecką załogę powstańcy podpalali budynek za pomocą miotaczy ognia zrobionych ze strażackich motopomp. Ostatecznie gmach zdobyto 20 sierpnia 1944. Poza zdobyciem PAST-y batalion „Kiliński” wsławił się także zdobyciem Prudentialu i Poczty Głównej. W czasie Powstania oddział po napływie ochotników osiągnął liczbę ok. 2 tys. żołnierzy /w godzinie „W” liczył ok. 900 żołnierzy; uzbrojonych było tylko ok. 10 proc./. Batalion „Kiliński” był niepokonany; do końca Powstania, do kapitulacji, jego żołnierze utrzymali się na zdobytych pozycjach /za PAP/RIRM/ /21.8.2019/
  • Dobre wyniki KGHM. Dobry wynik finansowy KGHM po pierwszym półroczu 2019 to m.in. efekt wzrostu produkcji i optymalizacji kosztów – powiedział 21 sierpnia prezes spółki Marcin Chludziński. Dodał że wyniki takie zostały osiągnięte mimo spadków cen miedzi i srebra. Z opublikowanych przez spółkę informacji wynika że w I półroczu 2019 zysk netto wyniósł 1.227 mld zł wobec 987 mln zł w I półroczu 2018. W tym okresie przychody wzrosły o 1.8 mld zł w porównaniu do analogicznego okresu 2018. „Tak dobry wynik finansowy to m.in. efekt wzrostu produkcji i optymalizacji kosztów” – powiedział prezes. Dodał że „wysoki zysk netto osiągnięty przez Grupę KGHM idzie w parze z rekordowymi przychodami na poziomie 11.2 mld zł /w I półroczu br./ oraz znakomitą EBITDA, która wyniosła 2.7 mld zł”. W tym samym okresie 2018 przychody wyniosły 9.4 mld zł, przy EBITDA na poziomie 2.6 mld zł. Oznacza to wzrost EBITDA o 7 proc. i wzrost przychodów o 19 proc. /pierwsze półrocze tego roku w stosunku do pierwszego półrocza 2018/. „Konsekwentnie realizujemy strategię zakładającą m.in. racjonalną gospodarkę złożem, optymalizację produkcji hutniczej, stopniową automatyzację ciągów produkcyjnych oraz wdrażanie programów ograniczających zużycie energii” – powiedział. Chludziński dodał że „znacznie lepsze wyniki produkcyjne i finansowe w stosunku do analogicznego okresu 2018 zostały osiągnięte mimo niesprzyjającej sytuacji makroekonomicznej i spadku o ok. 11 proc. średniorocznych cen miedzi i 8 proc. cen srebra”. Odpowiedzią KGHM na spadki był m.in. wzrost produkcji. Wiceprezes KGHM ds. produkcji Radosław Stach powiedział że cała grupa wyprodukowała w pierwszym półroczu tego roku 352 tys. ton miedzi płatnej, czyli o 19 proc. więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku. „Przekroczenie planu produkcji miedzi elektrolitycznej, do poziomu 287 tys. ton, związane jest ze wzrostem dyspozycyjności ciągów technologicznych” – powiedział Stach. Dodał że „wysoką produkcję metali osiągnięto mimo prowadzonych w tym samym czasie ambitnych inwestycji, które częściowo spowolniały pracę w hutach KGHM przetwarzających koncentrat”. Wiceprezes ds. aktywów zagranicznych w KGHM Paweł Gruza zwrócił uwagę na 47-proc. wzrost produkcji srebra w pierwszym półroczu do 713 ton w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego /485 ton/. Z informacji zarządu KGHM wynika że w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2019 spółka przeznaczyła na inwestycje ponad 1.6 mld zł. „KGHM uruchomił m.in. największą inwestycję w historii Huty Miedzi Legnica – piec WTR”. Zarząd przypomniał że w maju „został ustanowiony program emisji obligacji na łączną kwotę 4 mld zł”. Spółka wyemitowała już obligacje warte 2 mld zł, z tego obligacje 5-letnie na kwotę 400 mln zł; pozostałe papiery, o wartości 1.6 mld zł, to dziesięciolatki /za PAP/ /21.8.2019/
  • Polska wśród liderów. „Nasze wyniki PKB w II kwartale plasują Polskę wśród europejskich i światowych liderów wzrostu gospodarczego” – napisał na Twitterze premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do danych Głównego Urzędu Statystycznego z 13 sierpnia. „Według pierwszego szacunku wzrost polskiego PKB wyniósł w II kwartale /2019 r./ 4.4 proc., dzięki czemu znacznie wyprzedzamy państwa strefy Euro i średnią dla UE” – czytamy we wpisie premiera. Szef rządu dodał że „nasze wyniki plasują Polskę wśród europejskich i światowych liderów wzrostu gospodarczego”. Wzrost polskiego PKB wyniósł w II kwartale 4.4 proc., dzięki czemu znacznie wyprzedzamy państwa strefy Euro i średnią dla UE /za PAP/www.tvp.info/ /15.8.2019/
  • Polacy obronili całą Europę. 99 lat temu Polacy obronili całą Europę, wpłynęli na losy świata. – Nasi wspaniali bohaterowie z „Bitwy Warszawskiej” powstrzymali komunistyczne wojska które szły na Warszawę, Berlin, Paryż. Obroniliśmy wtedy całą Europę, wpłynęliśmy na losy świata – powiedział 15 sierpnia w Katowicach premier Mateusz Morawiecki. Premier był na defiladzie z okazji święta Wojska Polskiego. W przemówieniu inauguracyjnym paradę przypomniał że 100 lat temu Polacy chwycili za broń by walczyć o wolność. „Z bronią w ręku ukształtowali granicę odradzającej się Polski. Dzięki tamtemu bohaterstwu dzisiaj cieszymy się wolną Polską” – mówił premier. „Nasi wspaniali bohaterowie z Bitwy Warszawskiej sprzed 99 lat powstrzymali czerwoną zarazę, komunistyczne wojska które szły na Warszawę, Berlin, Paryż”. „Obroniliśmy wtedy całą Europę, wpłynęliśmy na losy świata” – oświadczył. „Patrząc na ich ofiarę jesteśmy dziś zobowiązani by tamto dzieło wykorzystać. By skorzystać z czasu pokoju który został nam dany” – dodał Morawiecki. – Jako premier chcę obiecać że będziemy robili wszystko by armia polska była doskonale uzbrojona, a proces jej modernizacji postępował jak najszybciej – zapewnił premier. „Dziękując panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, zwierzchnikowi sił zbrojnych za dbałość o armię polską, chcę też obiecać jako premier Rzeczpospolitej Polskiej że będziemy robili wszystko by armia polska we współczesnych czasach była doskonale uzbrojona, by proces jej modernizacji postępował jak najszybciej, bo wiemy doskonale że dzisiejszy wróg czasami nie staje z otwartą przyłbicą, czasami są to zagrożenia hybrydowe” – mówił Morawiecki. „Dlatego modernizacja polskiej armii obejmuje również te dziedziny które właśnie polegają na najnowocześniejszym uzbrojeniu, na walce w cyberprzestrzeni i mamy tutaj coraz lepsze osiągnięcia, coraz doskonalszy sprzęt i broń” – dodał premier /za PAP/interia.pl/ /15.8.2019/
  • Zatrzymaliśmy pochód bolszewizmu. To jedna z najbardziej rozstrzygających losy świata bitew w historii ludzkości. Zatrzymaliśmy wówczas pochód bolszewizmu na Zachód przynajmniej na 20 lat – powiedział o Bitwie Warszawskiej wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin. Stąd nie tylko rocznica przypominająca tę ważną bitwę, ale też święto Wojska Polskiego. Sellin przypomniał że 3 lata temu przeprowadzono badania pytając które święta narodowe i państwowe są uznawane za najważniejsze. Jako najważniejsze święto Polacy wskazali 11 listopada Dzień Niepodległości, na drugim miejscu wskazali święto Konstytucji 3 Maja. „Na trzecim miejscu ja bym wskazał właśnie 15 sierpnia, ale większość wskazała 1 sierpnia. To pokazuje jak ważne jest instytucjonalne dbanie o pewne elementy polityki historycznej. Jeżeli mamy od ponad 15 lat funkcjonującą instytucję która dba o upowszechnienie wiedzy o Powstaniu Warszawskim, o czczenie jego rocznicy, a muzeum jest atrakcyjne i chętnie odwiedzane, to w hierarchii to święto uznane zostało przez Polaków za trzecie najważniejsze święto narodowe i państwowe. Gdybyśmy mieli muzeum Bitwy Warszawskiej funkcjonujące od 20-25 lat być może byłoby inaczej” – powiedział wiceminister. Nawiązując do defilady wojskowej która odbędzie się 15 sierpnia w Katowicach przypomniał że tradycję defilad odnowił prezydent Lech Kaczyński. „I moim zdaniem to bardzo dobra tradycja, bo to przecież święto Wojska Polskiego. Ludzie lubią tego typu widowiska, są dumni z różnych formacji polskiego wojska /…/. W tym roku decyzją prezydenta Andrzeja Dudy ta defilada odbywa się w Katowicach /…/. Ze względu na to że właśnie obchodzimy stulecie pierwszego Powstania Śląskiego. Warto przypomnieć że lud śląski po 600 latach oderwania od państwa polskiego jednak zachował polskość i chciał żyć w Polsce. I trzy razy chwycił za broń by do tego doprowadzić” – mówił Sellin. Jego zdaniem polityka historyczna powinna „po prostu promować prawdę, bo jest dużo stereotypów, fałszerstw, też złej woli, jeżeli chodzi o prezentowanie naszej historii ze strony innych narracji historycznych, np. naszych wielkich sąsiadów”. „Tą prawdą o polskiej historii będzie np. główna oś opowieści w Muzeum Historii Polski, które będzie starać się syntetyzować ponad 1000-letnie dzieje Polski. To największa inwestycja w historii Ministerstwa Kultury. Będziemy mogli zaprosić zwiedzających do tego muzeum w 2021 r. I ta główna oś narracyjna to będzie opowieść o wolności, czymś co szczególnie konstytuuje naród polski. Ta pozytywna, czasem z lekka anarchizująca obsesja wolności, indywidualnej /…/, ale też zbiorowej, zarówno narodowej, jak i państwowej, a nawet walki nie tylko o własną wolność, ale o wolność innych” – mówił Sellin. Odnosząc się do obchodów 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej przypomniał że na 1 września prezydent Andrzej Duda zaprosił przywódców wielu państw „według pewnego klucza”. „Naszych prawdziwych aliantów, naszych obecnych sojuszników i państwa Partnerstwa Wschodniego. Na to zaproszenie pozytywnie odpowiedział też przywódca najważniejszego państwa świata, czyli prezydent Stanów Zjednoczonych” – zaakcentował. „Te obchody organizowane przez Kancelarię Prezydenta będą się odbywać w Wieluniu i Warszawie. Natomiast w Gdańsku, my jako Ministerstwo Kultury, mamy swego pełnomocnika do tych obchodów, którym jest dyrektor Muzeum II Wojny Światowej. I zaplanowaliśmy po pierwsze współudział w obchodach które organizuje miasto Gdańsk o 4.45 na Westerplatte, bo to dobra tradycja. Będzie istotna delegacja rządowa na tych uroczystościach. Potem zaraz zejdziemy w dół i tuż obok jest oryginalny budynek z 1939 r., który był częścią Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte – Elektrownia. Udało nam się ją przejąć na przyszłe Muzeum Westerplatte. Obok tej Elektrowni wmurujemy kamień węgielny pod budowę wreszcie tego muzeum” – zapowiedział Sellin. Wśród innych uroczystości wymienił konferencję w Muzeum II Wojny Światowej i koncert specjalnie dedykowany tej rocznicy. Wcześniej 23 sierpnia zaplanowano wielkie widowisko przypominające 80 rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow. „Przyjadą także na specjalną konferencję międzynarodową naukowcy, eksperci z krajów które zostały skrzywdzone przez ten pakt” – dodał /za PAP/dzieje.pl/ /14.8.2019/
  • Święto Wojska Polskiego. Uroczysta defilada wojskowa, wręczenie nominacji generalskich i msza za ojczyznę – to najważniejsze punkty czwartkowych /15 sierpnia/ uroczystości Święta Wojska Polskiego w Katowicach z udziałem zwierzchnika Sił Zbrojnych prezydenta Andrzeja Dudy i innych przedstawicieli władz. Centralne uroczystości, organizowane co roku 15 sierpnia w Warszawie tym razem odbędą się w Katowicach dla upamiętnienia setnej rocznicy wybuchu I Powstania Śląskiego. Swą wizytę prezydent rozpocznie od udziału we Mszy św. w intencji ojczyzny w katowickim kościele garnizonowym św. Kazimierza Królewicza. Później złoży wieniec przed Pomnikiem Powstańców Śląskich, a w południe na pl. Chrobrego wręczy nominacje generalskie i admiralską oraz odznaczenia państwowe. Głównym punktem obchodów będzie zaplanowana na godz. 14 wojskowa defilada „Wierni Polsce”, w której weźmie udział ok. 2.6 tys. żołnierzy. Poza kolumnami pieszymi ulicami Katowic przedefiluje ponad 180 pojazdów, w tym czołgi, transportery Rosomak i samobieżne moździerze Rak, armatohaubice Krab i Dana, samobieżne wyrzutnie rakiet Langusta, wozy dowodzenia Łowcza, pojazdy saperskie Topola, zestaw przeciwlotniczy Poprad, samochody Humvee. Na niebie zaprezentuje się 60 statków powietrznych, w tym zespół „Biało-Czerwone Iskry”, myśliwce F-16, samoloty transportowe i śmigłowce. Obok żołnierzy Wojska Polskiego przemaszerują też stacjonujący w Polsce żołnierze z USA, Wielkiej Brytanii, Rumunii i Chorwacji. W katowickich uroczystościach wezmą udział także inni przedstawiciele władz państwowych, regionalnych i lokalnych. Przyjazd do Katowic zapowiedział m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski z grupą senatorów /za PAP/dzieje.pl/ /14.8.2019/
  • XIX Rajd Katyński. Z Warszawy 10 sierpnia wyruszył 19 raz Międzynarodowy Motocyklowy Rajd Katyński. Motocykliści jadą szlakiem polskiego oręża, szlakiem zwycięstw i klęsk przez Kresy Rzeczpospolitej. Punktem kulminacyjnym będzie Katyń. Na tamtejszym cmentarzu wojskowym sprawowana będzie Msza św. polowa i oddany zostanie hołd Polakom pomordowanym przez Sowietów. Motocykliści XIX Rajdu Katyńskiego swoją podróż na Kresy rozpoczęli modlitwą oraz złożeniem wieńców przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Specjalny list do uczestników wystosował premier Mateusz Morawiecki. – Wasza podróż ma wymiar symboliczny. Spotykacie się z Polakami którzy przetrwali, ocalili swoją tożsamość i ze wszystkich sił starają się chronić ostatnie świadectwa naszej materialnej kultury: groby, kościoły, domy – napisał premier. Motocykliści oddadzą – jak co roku – hołd wszystkim Polakom którzy do końca byli wierni Ojczyźnie. – Jedziemy odwiedzić ziemię świętą, bo przesączoną krwią Polaków. Jedziemy do Polaków którzy tam mieszkają – mówiła Katarzyna Wróblewska, wiceprezes Rajdu Katyńskiego. – Jedziemy do Polaków którzy każdego roku czekają na Polskę – tłumaczył Tomasz Grabowski, uczestnik wcześniejszego rajdu, który przyjechał pożegnać kolegów. – Jest tam bardzo dużo Polaków którzy czekają na rajd, kiedy rajd przyjedzie, kiedy ich odwiedzi – powiedział Grabowski. – Motocykliści nie jadą tam z pustymi rękoma. Wiozą dary – dodała Barbara Lau z MotoCud Radzymin 1920, zajmującego się zbiórką potrzebnych rzeczy dla Kresowian. – Są to książki, artykuły spożywcze, odzieżowe, środki czystości. To wszystko jedzie na Wschód. Dajemy to co jest im potrzebne – mówiła Lau. Motocykliści w ciągu 23 dni pokonają kilka tysięcy kilometrów. W tym roku rajd będzie przebiegać dwiema trasami. – Jedna część jedzie przez Litwę, Łotwę, wjeżdża do Rosji i jedzie aż na Archangielsk, po czym przez Rosję wraca i spotyka się z drugą w Katyniu. Ta druga jedzie przez Ukrainę, Rosję, Białoruś do Polski – tłumaczyła Wróblewska. Obie części krzyżują się w Katyniu. Tam 24 sierpnia odbędą się wspólne uroczystości. Rajd Katyński pierwszy raz odwiedzi także Starobielsk. W rajdzie biorą udział zarówno młodzi, jak i seniorzy. – Jazda motocyklem to frajda. I mimo że te drogi na Ukrainie są fatalne, to coś niesamowitego że się śpi gdzieś w deszczu, w lesie – dodał Jerzy Jan Jarucki, wielokrotny uczestnik rajdu. Relacje z XIX Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego można zobaczyć codziennie o godz. 20.50 w TV Trwam /za www.radiomaryja.pl/ /14.8.2019/
  • 1 Rajd Obławy Augustowskiej. 1 Motocyklowy Rajd Śladami Obławy Augustowskiej „Obława Augustowska – pamiętamy!” odbył się w dn. 21-23 czerwca. Motocykliści odwiedzali miejsca związane z tą straszliwą zbrodnią. Pojechali nad jezioro Brożane, pod krzyż upamiętniający największą bitwę Obławy Augustowskiej. Dno jeziora Brożane do dziś skrywa mnóstwo szczątków żołnierzy polskich, a także broni, to miejsce uświęcone krwią polskich patriotów. Uczestnicy rajdu byli w bezpośrednim sąsiedztwie dawnej leśniczówki Giedź, kilkaset m od miejsca w którym stała, gdzie według najnowszych hipotez, w jej pobliżu, mogą znajdować się doły śmierci. Dotarli tam drogą która najprawdopodobniej była ostatnią ziemską drogą pokonaną przez tych którzy zginęli z rąk NKWD w lasach przygranicznych – drogą Giby-Rygol-Kalety. Trzy miejsca, bo po obecnej stronie białoruskiej Obława Augustowska miała również miejsce. Dotarli również do Kalet, rozmawiali z miejscową ludnością która pamięta tamte chwile, z lipca 1945 r. Widzieli miejsce w którym przetrzymywani byli pojmani mieszkańcy Kalet i okolic, widzieli drogę którą prawdopodobnie byli prowadzeni na miejsce kaźni, drogę prowadzącą do Polski, do Gib. Odwiedzili również miejsce rozstrzelania gen. bryg. Józefa Olszyny-Wilczyńskiego. Po drodze do Grodna modlili się w Naumowiczach, na Fortach Grodzieńskich, w miejscu pamięci obywateli polskich zamordowanych przez hitlerowców w latach 1941-44. Wśród zamordowanych jest ś.p. Marianna Biernacka, błogosławiona Kościoła katolickiego. Miejsce to jest również typowane przez historyków jako jedno z możliwych miejsc ukrycia ciał ofiar Obławy Augustowskiej. Po krótkim zwiedzaniu Grodna ruszyli w stronę granicy z Polską. W niedzielę 23 czerwca odprawiono Mszę św. w Gibach, po której motocykliści udali się pod pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej nieopodal kościoła. W Gibach znajdował się największy punkt filtracyjny, w którym przetrzymywana była większość pojmanych mieszkańców Suwalszczyzny, również tych którzy przeżyli bitwę nad jeziorem Brożane. Stąd właśnie wszyscy zatrzymani przez NKWD zostali wywiezieni drogą w stronę Rygoli, na śmierć. Na zakończenie motocykliści udali się do Białej Wody na spotkanie z ks. Stanisławem Wysockim, prezesem Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej. Ks. Stanisław stracił w obławie ojca i dwie siostry. Ksiądz przybliżył im dramatyczne chwile z 1945 r., których doświadczył jako kilkuletni chłopiec. Pokazał również Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej odsłonięty na jednym z rond w Suwałkach w 2018 r., który powstawał z ogromnym trudem i przy jednoczesnej determinacji Związku Pamięci Ofiar Obławy Augustowskiej z ks. Wysockim na czele /za www.rajdkatynski.net/ /14.8.2019/
  • Ponad 100 mln dla Polonii. W 2019 r. Senat przeznaczył 100.5 mln zł na opiekę nad Polonią i Polakami za granicą. Z tej kwoty na edukację trafiło ok. 33.21 mln zł, na wzmocnienie pozycji środowisk polskich i polonijnych ok. 16.89 mln zł, a na infrastrukturę polonijną ok. 16.88 mln zł. W 2019 r. Kancelaria Senatu skierowała pomoc do Polonii w 62 krajach z przeznaczeniem dla beneficjentów realizujących zadania w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą. „Wnioski w liczbie 629 zostały złożone przez 246 organizacji pozarządowych. Mogły je składać wyłącznie organizacje zarejestrowane w Polsce, wymienione w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, mające doświadczenie w pracy na rzecz Polonii i Polaków zamieszkałych za granicą”. „Środki na realizację zadań publicznych w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą są przekazywane w formie dotacji celowej”. Zadania mają być zrealizowane do 31 grudnia. „Najwięcej środków zostało przeznaczonych na projekty edukacyjne /ok. 33.21 mln/, na wzmacnianie pozycji środowisk polskich i polonijnych w krajach zamieszkania przeznaczonych zostało ok. 16.89 mln, na infrastrukturę polonijną ok. 16.88 mln, na kulturę i promocję Polski oraz ochronę polskiego dziedzictwa kulturowego i historycznego ok. 16.61 mln, na media polonijne ok. 12 mln zł, na pomoc charytatywną i socjalną ok. 4.86 mln”. Pomoc została skierowana do Polonii w 62 krajach; „do Argentyny, Armenii, Australii, Austrii, Azerbejdżanu, Belgii, Białorusi, Bośni i Hercegowiny, Brazylii, Bułgarii, Kanady, Chile, Chorwacji, Czarnogóry, Czech, Danii, Egiptu, Estonii, Francji, Grecji, Gruzji, Hiszpanii, Holandii, Indii, Irlandii, Islandii, Japonii, Kazachstanu, Kirgistanu, Kolumbii, Litwy, Luksemburga, Łotwy, Mołdawii, Niemiec, Norwegii, Nowej Zelandii, Paragwaju, Peru, Portugalii, Republiki Południowej Afryki, Rosji, Rumunii, Serbii, Singapuru, Słowacji, Słowenii, Stanów Zjednoczonych, Syrii, Szwajcarii, Szwecji, Tadżykistanu, Tunezji, Turcji, Turkmenistanu, Ukrainy, Urugwaju, Uzbekistanu, Wenezueli, Węgier, Wlk. Brytanii i Włoch”. O dotację ubiegało się 246 oferentów, a środki na realizacją projektów dostało 124. „Dotacje przyznano na realizację 88 ofert dotyczących kultury i promocji Polski oraz ochrony polskiego dziedzictwa kulturowego i historycznego, 86 w zakresie edukacji, 39 w zakresie wzmacniania pozycji środowisk polskich i polonijnych w krajach zamieszkania, 13 skierowanych do mediów polonijnych, 30 w zakresie infrastruktury polonijnej i 16 na pomoc charytatywną i socjalną”. „Najwyższa łączna kwota dotacji /ok. 37.02 mln/ na oferty została przyznana Stowarzyszeniu Wspólnota Polska. Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie przyznano ok. 32.41 mln, Fundacji Wolność i Demokracja ok. 9.59 mln, Caritas Polska ok. 2.4 mln, Stowarzyszeniu Parafiada im. Św. Kalancjusza ok. 2.33 mln, Fundacji Oświata Polska Za Granicą ok. 1.21 mln, Fundacji na rzecz Dziedzictwa Narodowego Im. Józefa Piłsudskiego ok. 808 tys., Fundacji Dziedzictwa Kulturowego ok. 700 tys., Zgromadzeniu Sióstr od Aniołów ok. 525 tys. i Fundacji dla Polonii ok. 507 tys.”. Do 15 lipca najwyższa kwota dotacji, ok. 23.79 mln, została skierowana na Ukrainę. „Na Litwę skierowano ok. 14.79 mln, na Białoruś ok. 8.06 mln, do Wlk. Brytanii ok. 2.77 mln, do USA ok. 2.61 mln, do Niemiec ok. 2.2 mln, do Kazachstanu ok. 1.75 mln, do Brazylii ok. 600 tys. i do Australii ok. 443 tys.”. Stowarzyszenie Wspólnota Polska zorganizuje „Lato z Polską – pobyty integracyjno-edukacyjne”. Caritas Polska przygotuje „Kolonie dla dzieci polonijnych”. Fundacja Wolność i Demokracja wdroży program rozwoju kadry nauczycielskiej na Wschodzie Nauczyciel Plus. Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie opracuje Program stypendialny Plus – Aktywny Student. Stowarzyszenie Oświaty i Kultury Polskiej będzie prowadzić prace konserwatorskie w kościele rzymskokatolickim w Brzozdowicach na Ukrainie. Fundacja Slawistyczna przygotuje XXV Międzynarodowy Festiwal Folklorystyczny Bukowińskie Spotkania. Fundacja Kompania Kresowa wdroży projekt Polacy Budżaka w pełnej krasie – wsparcie dla zespołu tańca Polaków w Gaugazji. Polskie Towarzystwo Historyczne zajmie się Projektem realizacji muzeum Liceum polskie w Villard-de-Lans: ośrodek edukacji, walki o wolność i przyjaźni. Przestrzeń muzealna w Zamku. Fundacja Ośrodka Karta będzie pracować nad projektem Polskie dziedzictwo kulturowe i historyczne w Argentynie. Fundacja na rzecz Dziedzictwa Narodowego im. Józefa Piłsudskiego będzie realizować dwa projekty wspierające działalność statutową Instytutów Józefa Piłsudskiego w Londynie i w Ameryce oraz projekt wsparcia finansowego działalności statutowej Muzeum Polskiego w Rapperswilu. Chorągiew Stołeczna Związku Harcerstwa Polskiego wdroży projekt Polak Mały – tożsamość narodowa – kolonia zuchów. Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie przeprowadzi drugą edycję akcji Repatriacja krok po kroku. Regionalne Stowarzyszenie Wschód-Zachód zorganizuje Szkolenie liderskie dla kierownictwa organizacji polskich z rosyjskiej Syberii, Kazachstanu, Białorusi, Mołdawii i Uzbekistanu /za PAP/dzieje.pl/ /14.8.2019/
  • Trump w Powidzu. Pierwszy raz w historii prezydenci Polski i Stanów Zjednoczonych odwiedzą wspólnie jednostkę wojskową. Podczas zbliżającej się wizyty przywódcy USA – na przełomie sierpnia i września – Donald Trump i Andrzej Duda mają razem wizytować bazę lotniczą w Powidzu. Ma to być bezprecedensowy gest podkreślający bardzo dobre relacje wojskowe między Polską i Stanami Zjednoczonymi. Wybór Powidza nie jest przypadkowy. Trzydziesta Trzecia Baza Lotnictwa Transportowego w Powidzu ma być jednym z głównych elementów wzmocnionej amerykańskiej obecności w naszym kraju, którą obaj prezydenci zapowiedzieli w czasie czerwcowej wizyty Andrzeja Dudy w Waszyngtonie. W Powidzu mają powstać magazyny sprzętu wojskowego dla US Army, niewykluczone że to właśnie tam będą stacjonować najnowsze myśliwce F-35, które chcemy kupić od Stanów Zjednoczonych. Obecnie w wielkopolskiej bazie jest ok. stu lotników 181 eskadry lotniczej z Fort Worth w Teksasie. Prezydent USA Donald Trump złoży wizytę w Polsce w dn. od 31 sierpnia wieczorem do 2 września. 1 września w Warszawie weźmie udział w uroczystościach 80 rocznicy wybuchu II wojny światowej /za interia.pl/ /14.8.2019/
  • „Chopin i jego Europa”. To wielkie wydarzenie muzyczne rozpocznie się w Warszawie 14 sierpnia. Tegoroczne hasło to „Od Chopina do Moniuszki”. 15 Międzynarodowy Festiwal Muzyczny „Chopin i jego Europa” potrwa aż do 1 września. Jednym z najważniejszych wątków programowych tej edycji jest jubileusz 200-lecia urodzin Stanisława Moniuszki. Będą cztery opery w wersji koncertowej, w tym Straszny dwór i Flis, a także dzieła Jana Stefaniego i Giuseppe Verdiego. Ponadto w programie m.in. Pieśni Moniuszki i jego pełna wdzięku muzyka fortepianowa. Festiwal gości w tym roku wielu znakomitych muzyków z Japonii – w roku 100 rocznicy nawiązania stosunków polsko-japońskich. Szczególnie wymowne będą koncerty połączonych orkiestr Hiroshima Symphony Orchestra i Sinfonia Varsovia oraz występ legendarnego Bach Collegium Japan, które pierwszy raz w swojej historii wykona dzieła Fryderyka Chopina. Festiwal „Chopin i jego Europa” organizuje Narodowy Instytut Fryderyka Chopina. Patronat honorowy – prezydent RP Andrzej Duda. Mecenas – PKN Orlen, partner główny – Totalizator Sportowy. Szczegółowy program: https://festiwal.nifc.pl/pl/2019/kalendarium. Bilety: https://festiwal.nifc.pl/pl/2019/bilety /Cezary Dabrowski/zawszepolska.eu/ /13.8.2019/
  • Powstańcza „Epidemia miłości”. Ciekawe spotkanie nt. Powstania Warszawskiego odbyło się 6 sierpnia w warszawskim IPN na Marszałkowskiej. Temat: IPN o Powstaniu Warszawskim: w nauce, w komiksie, na wystawie, w grze miejskiej. Kanwą rozmowy były przygotowane przez warszawski oddział IPN publikacje – komiksy Kampinos ’44, Przemarsz przez piekło i książka Teren wobec Powstania Warszawskiego, wystawy – „Dni Powstania – Warszawa 1944”, „Ukradzione dzieciństwo”, gry uliczne – „Poeci okupowanej Warszawy”, „Powstańcze poczty” oraz spacery edukacyjne po Powązkach Wojskowych. Udział wzięli m.in. Tomasz Łabuszewski i Kazimierz Krajewski z IPN. Partnerem było Stowarzyszenie Grupa Historyczna „Zgrupowanie Radosław”, którego członkowie prezentowali powstańcze ubiory. Mówiono m.in. o tym że początkowo Powstanie miało być powszechne z wyłączeniem dużych miast, także Warszawy /jesień 1943/. Myślano o współdziałaniu z Armią Czerwoną, planowano wyzwolenie jakiegoś dużego miasta lub regionu, np. Wilna, Lwowa. Okazało się jednak że Sowieci rozbrajali Polaków i represjonowali naszą kadrę dowódczą. Bardzo dużo się zmieniło, zmieniła się też bardzo sytuacja w stolicy. Dlatego 14 sierpnia 1944 gen. T. Bór-Komorowski wydał rozkaz by iść na odsiecz Warszawie. Jednak ok. 100 tys. żołnierzy AK i nieuzbrojonych konspiratorów absolutnie nie było w stanie otwarcie walczyć z dużymi niemieckimi siłami frontowymi. Choć w jakiejś części – gdzie byliśmy dobrze uzbrojeni i mieliśmy zdeterminowanych dowódców, którzy potrafili wywrzeć presję na swoich podwładnych – odnosiliśmy spore sukcesy. Ale niestety jakość naszych żołnierzy była bardzo różna. Mówiono też że 60 proc. uczestników Powstania miało poniżej 25 lat. 4 proc. powstańców /1800 osób/ miało poniżej 15 lat. Powstańcom pomagały też dzieci; przy pakowaniu piasku do worków, budowaniu barykad, gaszeniu pożarów. Do 1939 r. w konspiracyjnym ZHP – Szarych Szeregach – było ok. 10 tys. harcerzy, w tym 4 tys. powyżej 18 lat. Przyświecała im idea: Wychowanie przez walkę. 12-15-letni Zawiszacy uczestniczyli w służbie pomocniczej; łączności, zwiadzie, harcerskiej poczcie polowej. Ci powyżej 18 roku życia brali udział w grupach szturmowych. Dziecięcymi ikonami Powstania byli m.in Witek Modelski ps. Warszawiak /uciekł z domu by walczyć/, bardzo odważny Jurek Bartnik ps. Magik /był sierotą/, 8-letnia Różyczka Goździewska /pomagała w szpitalu polowym przy ul. Moniuszki 11/. Absolutnie fantastyczną rzeczą był jednak film pokazany na zakończenie spotkania zatytułowany „Epidemia miłości”, autorstwa Macieja Piwowarczyka /reżyseria i scenariusz/ oraz Anny Płażewskiej /scenariusz/. Z udziałem m.in. Jana Nowaka-Jeziorańskiego. Narrator: Jerzy Zelnik. Produkcja m.in. TVP Historia i TVP. To na pewno jeden z najlepszych filmów o Powstaniu, absolutnie znakomity, cudowny. Polecam wszystkim którzy chcą coś wiedzieć o tamtych czasach /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /12.8.2019/
  • Rzeź Woli. 12 sierpnia o godz. 18 na kanale IPNtv w serwisie YouTube oraz na profilu głównym IPN na Facebooku będzie wideoczat na temat Rzezi Woli. Biuro Edukacji Narodowej IPN zaprasza do oglądania „Wideoczatu z historią”, comiesięcznego, historyczno-publicystycznego programu internetowego. 12 sierpnia o godz. 18 kolejny odcinek. Tym razem rozmowa o zbrodni ludobójstwa jaką bez wątpienia była rzeź Woli przeprowadzona przez Niemców w pierwszych dniach Powstania Warszawskiego. Gośćmi Piotra Dmitrowicza będą ks. Stanisław Kicman – świadek historii, cudownie ocalały z rzezi Woli i Agnieszka Cubała – autorka książek o Powstaniu Warszawskim. Transmisja będzie na kanale IPNtv w serwisie YouTube oraz na profilu głównym IPN na Facebooku. Organizatorzy zapraszają do oglądania i zadawania pytań /za ipn.gov.pl/ /12.8.2019/
  • Koncert 9 sierpnia! W Warszawie będzie ciekawy koncert 9 sierpnia /piątek/ o godz. 21 – Soyka&Buba Action Direct Tales – Dziedziniec Kultury, ul. Krakowskie Przedmieście 15/17. Wstęp bezpłatny! Warto pójść! Stanisław Soyka – wybitny wokalista jazzowy, kompozytor, pianista oraz skrzypek. Debiutował w listopadzie 1979 recitalem muzyki bluesowej i gospel w Filharmonii Narodowej w Warszawie. W 1981 r. ukazała się jego płyta „Blublula” zawierająca porywające wykonania takich standardów jak „I’m just a lucky so and so” D. Ellington’a czy Naima J. Coltrane’a. Całość z towarzyszeniem Tria W. Karolaka. Płyta staje się „Jazzową płyta roku ‘81” i rozchodzi się w „złotym” nakładzie. W latach 80 artysta występował na znanych festiwalach jazzowych polskich i zagranicznych, współpracował również z czołowymi polskimi jazzmanami /All Stars Jazz Fest -Sztokholm, Umbria Jazz – Perugia, Nancy Jazz Festiwal/. W 1988 r. rozpoczął współpracę z Januszem Yaniną Iwańskim, gitarzystą jazz-rockowej grupy Tie Break. Duet Soyka & Yanina nagrał szereg płyt /przy współudziale innych muzyków z kręgu Tie Break’u/. W latach 1996-2002 ukazują się m.in. albumy takie jak „Polskie Pieśni Wielkopostne”, „Soykanova” czy „Sztuka Błądzenia”. W 2010 w Sopocie podczas X Festiwalu Teatru Polskiego Radia i Teatru Telewizji Polskiej DWA TEATRY Stanisław Soyka otrzymał nagrodę za najlepszą oryginalną muzykę do słuchowiska “Jeszcze się spotkamy młodsi” według scenariusza i reżyserii Krzysztofa Czeczota. Słuchowisko w całości otrzymało nagrodę Grand Prix. W czerwcu 2011 artysta został uhonorowany nagrodą Grand Prix Krajowego Festiwalu Piosenki w Opolu za całokształt twórczości. Otrzymał również swoją Gwiazdę w opolskiej Alei Gwiazd. Do jednego ze swych projektów zaprosił Buba Badjie Kuyateha z Gambii, wirtuoza gry na egzotycznej korze. Buba Badjie Kuyateh pochodzi z afrykańskiego Brikama w Gambii. Jest potomkiem rodziny griotów, którzy w Zachodniej Afryce stanowią cech mistrzów muzyki i strażników ustnej historii. W rodzinnej Gambii Buba Badjie Kuyateh jest uznawany za jednego z najbardziej utalentowanych muzyków nowej generacji, związany mocno z tradycją oraz pozostaje pod wpływem nowych nurtów artystycznych, często przenikających w jego muzyce poprzez inspiracje tzw. kultury Zachodu. Uchodzi za mistrza „african funky style” i jest osobą niezwykle znaną i popularną w swoim kraju. W 2012 r. wyruszył do Europy; jego ważnym przystankiem okazała się Warszawa. Tutaj założył Bantambo /fuzja kory, funku i jazzu/, koncertował też z Polakami jak: Maria Pomianowska, Marcin Masecki, Włodzimierz Kiniorski, nawiązał współpracę ze Stanisławem Soyką /za nck.pl/ /9.8.2019/
  • Odporna gospodarka. Polska gospodarka jest odporna na globalne zawirowania. Mimo pogorszenia sytuacji w otoczeniu zewnętrznym polska gospodarka radzi sobie bardzo dobrze. Dlatego analitycy PKO BP podtrzymują prognozę wzrostu tegorocznego PKB który ma sięgnąć 4.6 proc. Wojny handlowe – przede wszystkim na linii ­­­­­­­­USA-Chiny – i ewentualne skutki twardego brexitu to niezmiennie największe zagrożenia dla światowej gospodarki. Co niepokojące – wzrasta prawdopodobieństwo realizacji czarnych scenariuszy. Na szczęście są i pozytywne sygnały. Zdaniem analityków PKO BP światełkiem w ciemnym tunelu prognoz dla świata stał się zdecydowany zwrot w polityce banków centralnych. Politykę pieniężną łagodzi amerykański Fed, zapowiedział to Europejski Bank Centralny, a za nimi podąża wiele innych banków. Jak na razie światowe zawirowania nie mają większego wpływu na wyniki polskiej gospodarki. Analitycy PKO BP szacują że wzrost PKB w drugim kwartale wyniósł 4.4 proc., licząc rok do roku. – Taki relatywnie dobry wynik potwierdziłby odporność krajowej gospodarki na niekorzystne trendy w otoczeniu zewnętrznym /za gpcodziennie.pl/ /9.8.2019/
  • Rekordowo niskie bezrobocie. W lipcu wyniosło tylko 5.2 proc. Bezrobocie w Polsce w lipcu było najniższe od 1991 r. Szacowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskaźnik bezrobocia rejestrowanego wyniósł 5.2 proc. W porównaniu do czerwca spadł o 0.1 proc. Analitycy uważają że weszliśmy na trwałe w okres niskiego bezrobocia, a te może spaść do jeszcze niższych poziomów. Minister Bożena Borys-Szopa poinformowała że w lipcu stopa bezrobocia była niższa o 0.6 proc. niż przed rokiem. Liczba osób bezrobotnych wyniosła 869.3 tys. i przez miesiąc spadła o 7.8 tys. osób. Spadek liczby osób bez pracy zanotowano w 14 województwach, najsilniejszy w lubuskim, śląskim, pomorskim i warmińsko-mazurskim. W lipcu wzrosła liczba miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych do urzędów pracy. Według wstępnych danych MRPiPS – o 15.5 tys. i wynosi obecnie 118.6 tys. Trwale weszliśmy w czas niskich poziomów bezrobocia – powiedział główny ekonomista banku Pekao S.A. Marcin Mrowiec, komentując dane dot. bezrobocia w lipcu. Dodał że teraz wyzwaniem jest lepsza aktywizacja bezrobotnych. − To rzeczywiście bardzo dobry odczyt. Dobra wiadomość jest taka że trwale weszliśmy w czas niskich poziomów bezrobocia, a wynika to w znacznej mierze z demografii. Liczniejsze roczniki powojennych wyżów demograficznych odchodzą z rynku pracy, na emeryturę, a na rynek pracy wchodzą późniejsze, znacznie mniej liczne roczniki. W związku z tym mamy odpływ ludzi z rynku pracy, a równocześnie jest popyt na pracownika i to powoduje że ta stopa bezrobocia jest niska i ona będzie pozostawać niska w kolejnych kwartałach i w kolejnych latach – ocenił Mrowiec. Teraz problem mają pracodawcy: nie ma pracowników, a jak są – to nie mają odpowiednich kwalifikacji. „Teraz wchodzimy w czas kiedy problemem jest brak pracownika i to że kwalifikacje tych którzy są na bezrobociu często nie odpowiadają temu czego poszukują pracodawcy” – dodał. „Naszym wyzwaniem teraz jest by jak najszybciej i jak najefektywniej szkolić bezrobotnych, by znajdowali się oni jak najszybciej na rynku pracy. To zmiana jakościowa i myślę że pole do tego by rozpocząć szerszą dyskusję o podejściu do problemu bezrobocia, sposobu działania urzędów pracy, nowych pomysłów aktywizacji bezrobotnych” – dodał główny ekonomista banku Pekao S.A. − Stopa bezrobocia pod koniec lata może jeszcze nieznacznie spaść do 5.1 proc. – powiedział 7 lipca dr Marcin Czaplicki z zespołu analiz makroekonomicznych banku PKO BP, komentując poziom szacunkowej stopy bezrobocia podany przez resort rodziny, pracy i polityki społecznej. Dodał że to pokazuje pozytywny dla pracownika obraz polskiego rynku pracy. − 5.2 proc. to nie jest jeszcze najniższy poziom stopy bezrobocia jaki możemy zobaczyć w tym roku; naszym zdaniem może ona jeszcze nieznacznie spaść do 5.1 proc. pod koniec lata. Opublikowane równolegle dane o liczbie wakatów wpisują się w pozytywny obraz rynku pracy dla pracownika i pogarszające się perspektywy dla pracodawców, którym coraz ciężej jest znaleźć odpowiednich kandydatów na wolne miejsca pracy. Oznacza to że dynamika wynagrodzeń nie powinna spadać, nawet mimo oczekiwanego spowolnienia wzrostu gospodarczego, oscylując wokół 7 proc. r/r” – ocenił. Czaplicki dodał że lipcowy spadek stopy bezrobocia w stosunku do czerwca może wynikać z „zaburzeń kalendarzowych”. „W czerwcu liczba dni roboczych była dużo niższa niż zazwyczaj, a w lipcu była ona wyższa. Przełożyło się to na aktywność gospodarczą; w czerwcu była dość słaba, a w lipcu, według naszych oczekiwań, najpewniej wyraźnie odbiła” – dodał. „Wstępne dane o stopie bezrobocia pokazują pozytywny dla pracownika obraz polskiego rynku pracy. Stopa bezrobocia znajduje się na najniższym poziomie od września 1990” – poinformował Czaplicki /za IAR/PAP/www.polskieradio24.pl/ /9.8.2019/
  • „Chiny to zbójecki reżim”. Rzeczniczka Departamentu Stanu USA nazwała 8 lipca Chiny „zbójeckim reżimem” za ujawnienie danych osobowych i fotografii amerykańskiej dyplomatki, która spotkała się z liderami prodemokratycznego ruchu w Hongkongu. „Nie sądzę by filtrowanie prywatnych informacji dotyczących amerykańskiej dyplomatki, zdjęć, imion /jej/ dzieci, był formalnym protestem. Tak właśnie postąpiłby zbójecki reżim” – oświadczyła rzeczniczka amerykańskiego resortu dyplomacji Morgan Ortagus. „Nie tak zachowywałby się odpowiedzialny kraj” – oceniła, podkreślając że incydent jest „absolutnie niedopuszczalny”. „Właściwie to nękali amerykańską dyplomatkę” – poinformowała Ortagus, wskazując że urzędniczka zrobiła to co jej koledzy „robią codziennie na całym świecie: spotykają się z urzędnikami /danego kraju/, /ich/ przeciwnikami, protestującymi, nie tylko w Hongkongu czy Chinach”. 8 lipca biuro chińskiego MSZ w Hongkongu zażądało od władz USA by odcięły się od „antychińskich sił” w tym regionie, „unikały wtrącania się w sprawy Hongkongu” oraz wyjaśniły sprawę domniemanych kontaktów amerykańskich dyplomatów z hongkońskimi działaczami niepodległościowymi. W komunikacie opublikowanym na stronie internetowej biura wspomniano o „doniesieniach że urzędnik amerykańskiego konsulatu w Hongkongu i Makau spotkał się z ważnymi działaczami” na rzecz niepodległości Hongkongu. W odpowiedzi wezwano przedstawiciela konsulatu i przekazano mu „stanowczy protest”. Biuro chińskiego MSZ zażądało wyjaśnień dotyczących domniemanych kontaktów z działaczami niepodległościowymi i dodało że Chiny są „twarde jak skała” w kwestii ochrony suwerenności kraju oraz bezpieczeństwa i dobrobytu Hongkongu, a także w swoim sprzeciwie wobec wszelkiego rodzaju ingerencji jakiegokolwiek kraju, organizacji czy osoby w sprawy tego regionu – napisano. Inny przedstawiciel Departamentu Stanu powiedział agencji AFP że „w dniu tego spotkania” dyplomaci amerykańscy „również widzieli się z propekińskimi i prodemokratycznymi deputowanymi, a także z przedstawicielami amerykańskiego biznesu i korpusu konsularnego”. W Hongkongu od kwietnia trwają masowe protesty przeciw lokalnym władzom i zgłoszonemu przez nie projektowi nowelizacji prawa ekstradycyjnego, która umożliwiałaby m.in. przekazywanie podejrzanych do Chin kontynentalnych, by tam stawali przed sądami. Demonstracje pogrążyły region w największym kryzysie politycznym od jego przyłączenia do ChRL w 1997 r. Rząd Hongkongu utrzymuje że zmiana przepisów jest niezbędna do ścigania ukrywających się w regionie zbiegłych przestępców. Wielu mieszkańców ocenia jednak ten zawieszony obecnie projekt jako zagrożenie dla praworządności, na której opiera się pozycja Hongkongu jako światowego centrum finansowego, oraz jako kolejny przejaw ograniczania autonomii regionu przez rząd centralny w Pekinie /za PAP/interia.pl/ /9.8.2019/
  • Boom w hotelach. Obecny sezon może być rekordowy dla branży hotelowej. Konkurencja się zaostrza a oczekiwania gości rosną. Obecny sezon może być równie udany jak rekordowy dla branży hotelowej 2017 rok – ocenia na półmetku sezonu wakacyjnego Urszula Wiśniewska z Hilton Gdańsk. Kluczowym dla branży trendem jest personalizacja a walkę o klienta wygrywa się dziś elastycznością i umiejętnością dostosowania oferty do jego rosnących oczekiwań. Dotyczy to zwłaszcza młodszych pokoleń i millenialsów, którzy dla branży w Europie Środkowo-Wschodniej są inspiracją do tworzenia nowych konceptów hotelowych. – W lipcu i sierpniu mamy porównywalną liczbę gości. Z naszych statystyk wynika że mniej więcej 33 proc. z nich stanowią Polacy. Z reguły największą popularnością cieszą się wyjazdy weekendowe – mówi Wiśniewska, specjalistka ds. marketingu i PR. W zależności od sezonu zmienia się też profil gości. Jesienią i zimą są to z reguły goście biznesowi, którzy przyjeżdżają na konferencje, a latem dominują pobyty wypoczynkowe. W sezonie goście dużo chętniej korzystają także z dodatkowych usług, takich jak SPA i zabiegi upiększające. – Goście hotelowi są dzisiaj bardziej świadomi. Podróżują po wielu hotelach, mają bardzo konkretne oczekiwania, do których musimy się dostosować. Być może wynika to też z faktu że mamy erę Facebooka, Instagrama i innych mediów społecznościowych – mówi Wiśniewska. Na zmieniające się oczekiwania gości hotelowych i nowe trendy konsumenckie zwraca również uwagę raport firmy doradczej Cushman & Wakefield i kancelarii CMS Legal dotyczący rynku inwestycji hotelowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Eksperci zauważają że na rynek wchodzą młode, podróżujące pokolenia, które dla branży hotelarskiej stanowią coraz ważniejszą grupę klientów. Operatorzy hoteli i inwestorzy muszą brać pod uwagę ich oczekiwania. To właśnie w odpowiedzi na nie powstają na środkowoeuropejskim rynku nowe koncepty hotelowe /hotele lifestyle’owe w przystępnej cenie, marki typu soft brand, nowa generacja hosteli oraz innowacyjne koncepty apartamentów serwisowanych/. Jednym z głównych oczekiwań gości jest dziś także personalizacja usług hotelowych pod kątem ich indywidualnych preferencji. Jak zauważają eksperci CMS Legal i Cushman & Wakefield różnice między tradycyjnymi klasami obiektów hotelowych zaczynają się jednak powoli zacierać, co jest efektem rosnących wymagań klientów. Dawniej duże, otwarte przestrzenie, bogata oferta gastronomiczna i najnowsze trendy architektoniczne były wyznacznikami przede wszystkim hoteli luksusowych. Obecnie można je znaleźć w całym spektrum obiektów. Powoli zacierają się także różnice między obiektami oferującymi pobyty krótko- i długoterminowe. – Dostosowanie się do rosnących oczekiwań gości, którzy są bardzo świadomi, mają bardzo sprecyzowane oczekiwania i chcą być obsłużeni tu i teraz – to dziś największe wyzwanie na rynku hotelowym. Rywalizacja jest bardzo duża, a w tym momencie taką walkę o gości wygrywa się elastycznością i umiejętnością dostosowania oferty pod oczekiwania gości – mówi Wiśniewska. Raport Walter Herz podsumowujący ubiegły rok pokazuje dobrą, wzrostową kondycję polskiego rynku hotelowego. W 2018 r. działało na nim 2.8 tys. obiektów oferujących łącznie ok. 137 tys. pokoi, a liczba udzielonych noclegów wzrosła o 7 proc. W dużych miastach, takich jak Warszawa czy Gdańsk, oraz popularnych kurortach turystycznych powstaje wiele nowych inwestycji, przez co zaostrza się konkurencja. Jednym z najbardziej konkurencyjnych rynków jest stolica dysponująca również największą bazą noclegową /97 obiektów, 14.6 tys. pokoi/. Tylko w tym roku powiększy się ona o kolejne 1.3 tys. miejsc noclegowych. Z kolei w Trójmieście baza hotelowa powiększy się o ok. 800 pokoi. – Branża hotelowa w Polsce rozwija się bardzo dobrze. Widać to chociażby na postawie wyników naszej sieci. Hilton Gdańsk został otwarty w 2010 r. Był wówczas drugim hotelem sieci Hilton w Polsce i pierwszym w Gdańsku. Obecnie jest w Polsce 17 hoteli pod tą marką, a kolejnych 12 się buduje, co pokazuje że rynek rozwija się bardzo prężnie – mówi Wiśniewska /za interia.pl/ /9.8.2019/
  • Polka na czele MSW Litwy. Jedno z najważniejszych stanowisk na Litwie obejmuje Rita Tamašuniene, dotychczasowa szefowa sejmowej frakcji Akcji Wyborczej Polaków. Dobry wybór – chwalą eksperci. Tak istotnego miejsca w polityce litewskiej Polacy nigdy nie mieli. Oprócz Rity Tamašuniene na stanowisko ministerialne do nowego rządu wchodzi jeszcze Jarosław Narkiewicz, poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie /AWPL/, który będzie szefem resortu łączności. Kandydatury przedstawione przez szefa AWPL Waldemara Tomaszewskiego uzyskały 7 lipca akceptację nowego prezydenta Gitanasa Nausedy. Rząd jest nowy ale pod wodzą tego samego co wcześniej premiera, Sauliusa Skvernelisa /reprezentującego najsilniejszy w Sejmie Związek Chłopów i Zielonych/. AWPL oficjalnie weszła do gabinetu Skvernelisa, który przedtem często wspierała w głosowaniach w parlamencie. W rządzie jest troje nowych ministrów, oprócz dwójki przedstawicieli polskiej partii również socjaldemokrata, który obejmuje resort rolnictwa. To że przewodniczący polskiej partii podkreślający przywiązanie do tradycyjnych wartości wystawił na tak ważne stanowisko kobietę jest zaskoczeniem. Typowano raczej że to Narkiewicz zostanie ministrem spraw wewnętrznych. W poprzednim rządzie Skvernalisa nie było żadnej kobiety, a niedawno, po dwóch kadencjach, z urzędem prezydenckim pożegnała się Dalia Grybauskaite. Polityka znalazła się w rękach samych mężczyzn. – To to dobry strzał Tomaszewskiego. Wreszcie kobieta! Po przejrzeniu wpisów internetowych mam wrażenie że nikt nie ośmieli się tej decyzji krytykować. Wcześniej premier Skvernelis i szef głównej partii Ramunas Karbauskis sugerowali że nie mają nic przeciw kobietom, ale nie ma odpowiednich specjalistek, także na stanowisko komisarza unijnego, a wiadomo że nowa szefowa Komisji Europejskiej dąży do parytetu. To dobra decyzja, trochę pod Brukselę – mówi polski publicysta z Wilna Jacek Komar, często krytyczny wobec Tomaszewskiego. – Sądzę że będzie dobrym ministrem, jest długo w polityce, ma doświadczenie. No i bardzo dobrze wygląda, to piękna kobieta – mówi Šarunas Liekis, profesor politologii z Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie. – Nie wiemy tylko na ile będzie niezależna od Tomaszewskiego – dodał. Rita Tamašuniene, nazwisko panieńskie Sadowska /Sadauskaite/, ma 45 lat, pochodzi z podwileńskiego miasteczka Mejszagoła, jednego z ważniejszych ośrodków polskości na Wileńszczyźnie. Zaczynała jako nauczycielka, potem przeszła do pracy w samorządzie rejonie wileńskim /bez miasta Wilno/, gdzie tradycyjnie rządzi AWPL. Od 2012 zasiada w Sejmie, stoi na czele frakcji AWPL. Zdaniem Aleksandra Radczenki, polskiego publicysty z Wilna, to prezydent Nauseda sprzeciwił się mianowaniu Jarosława Narkiewicza na stanowisko ministra spraw wewnętrznych, dlatego AWPL postanowiła „zagrać bezpiecznie” i wystawiła szefową swojej sejmowej frakcji. – Prezydent jeszcze w czasie kampanii wyborczej powiedział że będzie dążyć do tego by w rządzie znalazła się kobieta – mówi Radczenko. – Poza tym Tamasuniene rzeczywiście cieszy się uznaniem Litwinów, ma umiarkowane poglądy, dobrze zna język litewski, ma doświadczenie polityczne, ostatnio w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy głosowała przeciw przywróceniu prawa głosu delegacji Rosji, a więc udowodniła swoja lojalność. Z drugiej strony jest bardzo bliskim współpracownikiem Waldemara Tomaszewskiego, który od dłuższego czasu ją lansuje jako swego rodzaju atrakcyjną twarz AWPL – dodał. – Bardzo miła, otwarta, słuchająca, nieagresywna. I wierna Tomaszewskiemu – mówi Jacek Komar /za rp.pl/ /8.8.2019/
  • Podręczniki na Litwę. Pierwszoklasiści szkół polskich na Litwie w nowym roku szkolnym rozpoczną naukę języka ojczystego z zaadaptowanych podręczników sprowadzonych z Polski. Dotychczas władze Litwy nie wyrażały na to zgody. Rząd Litwy na zakup podręczników z Polski i ich adaptację przeznaczył 100 tys. euro. „To przełomowa decyzja władz oświatowych Litwy” – ocenił 8 lipca przewodniczący Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” Józef Kwiatkowski. Jego zdaniem „nauka z polskich podręczników i korzystanie z ćwiczeniówek podniesie poziom nauczania języka ojczystego” w polskich szkołach na Litwie. Minister oświaty Litwy zgadza się na sprowadzanie podręczników z Polski. Dotychczas władze Litwy nie wyrażały na to zgody. Podręczniki do nauki języka polskiego i literatury przygotowywali poloniści pracujący w szkołach polskich na Litwie we współpracy z naukowcami z Litwy i Polski. Jednakże ze względu na duże koszty opracowania i wydania podręczników o niewielkim nakładzie ostatni raz podręcznik do nauki języka polskiego na Litwie ukazał się ponad 10 lat temu. W następnych latach mają być zaadaptowane polskie podręczniki do języka polskiego dla klasy drugiej i trzeciej. „Pozwolenie na sprowadzanie podręczników z Polski na Litwę to tylko jedno z działań w celu rozstrzygania problemów oświaty polskiej” – powiedział Kwiatkowski. Przypomniał że społeczność polska na Litwie oczekuje też przywrócenia obowiązkowego egzaminu maturalnego z języka polskiego, którego wyniki liczyłyby się przy rekrutacji na litewskie uczelnie. W 1998 r. egzamin maturalny z polskiego został na Litwie zdegradowany do statusu nieobowiązkowego egzaminu szkolnego, co wpłynęło na pogorszenie poziomu nauczania języka ojczystego w szkołach polskich w tym kraju. Na Litwie działa 70 szkół z polskim językiem nauczania; uczy się w nich 11.5 tys. uczniów /za PAP/dzieje.pl/ /8.8.2019/
  • Baczyński/2/. Podczas spotkania 4 sierpnia w budynku PAST-y poświęconego Krzysztofowi Kamilowi Baczyńskiemu jego biograf Wiesław Budzyński powiedział m.in: – „Baczyński to nasz skarb narodowy, taki poeta rodzi się raz na 150 lat. Jego twórczość, jego poezja uszlachetnia, to był wielki poeta i patriota. Był chorowity, ale to był gejzer talentu, w poezji i w plastyce. Jego poezja uczyniła go wielkim, drugim Słowackim, tak go określano, a mieliśmy przecież znakomitych poetów. Baczyński w ciągu pięciu lat napisał ok. 500 wierszy, inni przez całe życie tyle nie napisali, albo musieli poświęcić całe życie by tyle napisać. Piękna legenda – poszedł walczyć w Powstaniu Warszawskim, bo uważał że wiersze to za mało. Do 1995 roku Baczyński miał większe nakłady od Mickiewicza. Później liczniejsze wydania poezji miał tylko Jan Paweł II. Baczyński to Książę Poetów. Uważał że walczyć to obowiązek pokolenia. Żona Barbara mówiła: przeczytaj jego wiersze a zrozumiesz że on musiał iść walczyć. Był synem legionisty, nawoływał do walki, więc sam też musiał iść bić się o Polskę. Uważał że trzeba poświęcić całego siebie kiedy chodzi o dobro ogółu”. Przełomowym utworem młodego poety był poemat „Wybór”. Baczyński miał dylemat: stać z boku czy włączyć się do konspiracji. W połowie 1943 r. przystąpił do zbrojnego podziemia. Był odważnym autorem, do tego jeszcze chwycił za broń. – „Nie był żadnym pacyfistą, jak mu niektórzy imputowali. Tak samo nie był lewicowy, ani nie był Żydem. To też mu imputowano, ale to nieprawda. On się chyba spodziewał śmierci, ale lęku w nim nie było. Oswajał też innych z myślą o możliwej śmierci. Nie załamywał rąk. Głosił nadzieję. Całe pokolenie Solidarności wychowało się na Baczyńskim. To była poezja na czas próby, przełomu, nawoływał by się nie poddawać” – tłumaczył Budzyński. Baczyński był przeciwny żeńskim określeniom zawodów, czemuś takiemu np. co Budzyński kiedyś usłyszał w TV Chicago: „nauczyciel poszła po lekarz”. „W PRL nie można było nawet marzyć o pomniku Baczyńskiego, w ogóle nie była możliwa dyskusja w tej sprawie. A to najsławniejszy z warszawiaków który poległ w Powstaniu. W 50 swoich wierszach wzywał do walki. W Warszawie powinien stanąć jego pomnik, na pl. Zbawiciela. Dobrze że zniknęła stamtąd ta szpetna tęcza. Innym właściwym miejscem dla upamiętnienia Baczyńskiego mógłby być pl. Teatralny, ale na nim są już dwa pomniki, Moniuszki i Bogusławskiego” – mówił Budzyński. Prowadzący spotkanie historyk Wiesław Jan Wysocki mówił o Baczyńskim że zginął, bardzo młodo zginął, ale zyskał też nieśmiertelność. Budzyński dodał że koledzy Baczyńskiego chcieli go uchronić od udziału w bezpośrednim udziale w Powstaniu, od walki zbrojnej, ale jak ktoś chce walczyć to idzie i już, był też przecież żołnierzem, złożył przysięgę, uważał że musiał walczyć, inaczej byłby zdrajcą. Daniela Ogińska ps. „Pszczoła” – harcerka „Szarych Szeregów”, uczestniczka Powstania Warszawskiego – zwracała uwagę że bycie żołnierzem było wielkim przywilejem, każdy młody Polak, każdy z nas chciał być żołnierzem, to było czymś oczywistym. – „My wszyscy którzy byliśmy żołnierzami uważaliśmy też za coś oczywistego, jak trzeba, oddać życie dla Polski. Baczyński też był szczęśliwy że jest żołnierzem, uważał to za zaszczyt. W podchorążówce jego koledzy starali się wyręczać go w niektórych zadaniach, bo on był słaby fizycznie. Ja byłam wtedy podrostkiem w stosunku do Baczyńskiego” – mówiła. Maria Wiśniewska ps. „Malina” – harcerka „Szarych Szeregów” – powiedziała że Baczyński nie nadawał się do wojska, ale honor nie pozwalał mu nie iść walczyć. Zwróciła też uwagę na bardzo ważną rzecz. – „Jak można oceniać dowódców AK i Powstania nie mając zielonego pojęcia jak to było, jakie były warunki, jaka była wtedy sytuacja. Jak można mówić i pisać o jakimś „obłędzie”?! „Wolni na barykadach, niesiemy wolność światu” – takie było hasło, przesłanie tych którzy walczyli w Powstaniu. Dowódcy mieli nasz wielki szacunek, to wszystko byli bardzo uczciwi ludzie, dla których najważniejsza była Polska i walka o jej wolność, wyłącznie” powiedziała /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /6.8.2019/
  • Baczyński/1/. Stowarzyszenie Studenci dla Rzeczypospolitej oraz Fundacja Polskiego Państwa Podziemnego zorganizowały 4 sierpnia spotkanie poświęcone życiu i twórczości Krzysztofa Kamila Baczyńskiego pt. „Krzysztof Kamil Baczyński – żołnierz czy poeta?”. Wydarzenie odbyło się w Centrum Edukacji Historycznej, w historycznym budynku PAST-y przy ul. Zielnej 39 w Warszawie. W tym roku mija 75 rocznica śmierci młodego, obiecująco zapowiadającego się poety Polski Walczącej, który zginął czwartego dnia Powstania Warszawskiego w pałacu Blanka przy ul. Senatorskiej. W tym szczególnym dniu – 4 sierpnia – organizatorzy przypomnieli sylwetkę i dorobek literacki Baczyńskiego – jednego z największych, jak mówili o nim już jemu współcześni /m.in. Jerzy Zagórski/, rodzimych poetów. Wśród zaproszonych gości znaleźli się Wiesław Budzyński – najwybitniejszy biograf K. K. Baczyńskiego, autor licznych książek mu poświęconych, m.in. wielokrotnie wznawianej „Miłości i śmierci Krzysztofa Kamila”, od wielu lat zaangażowany w utrwalanie dorobku literackiego i upamiętnianie miejsc związanych z życiem poety; Witold Sławski ps. „Sławek” – żołnierz Kedywu KG AK /kompania „Pegaz”/, od lata 1944 r. w 3 kompanii batalionu „Parasol”, razem z Baczyńskim był w grupie powstańców których wybuch Powstania zastał w rejonie pl. Teatralnego, walczył w ratuszu i pałacu Blanka; Maria Wiśniewska ps. „Malina” – harcerka „Szarych Szeregów”, przed wybuchem Powstania łączniczka zastępcy dowódcy III plutonu 3 kompanii w batalionie „Parasol” /Baczyński ww. stanowisko objął w lipcu 1944 r./; Daniela Ogińska ps. „Pszczoła” – harcerka „Szarych Szeregów”, w konspiracji od 1942 r., uczestniczka Powstania Warszawskiego, po wojnie związana ze środowiskiem „Zośkowców”; Jerzy Oględzki ps. „Jur” – harcerz „Szarych Szeregów”, w Powstaniu w batalionie „Gozdawa”, walczył na Starym Mieście w rejonie ul. Senatorskiej /zgrupowanie „Kuba”-„Sosna”/. Z interpretacją wierszy poety wystąpił aktor Maciej Gąsiorek. Tego samego dnia na godz. 21:00 organizatorzy zaprosili ponadto do wspólnej modlitwy i zapalenia znicza w miejscu pierwotnego pochówku Baczyńskiego – na tyłach byłego Ratusza przy ul. Senatorskiej 16 /przy upamiętniającym je kamieniu/. Patronat honorowy nad projektem objęły Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej, Związek Powstańców Warszawskich, Związek Literatów Polskich oraz Stowarzyszenie Pisarzy Polskich. Partnerem wydarzenia była Fundacja im. Janusza Kurtyki /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /6.8.2019/
  • Azyl dla Szwedów. Coraz więcej Szwedów emigruje do Polski. Nasz kraj uważają oni za jedno z ostatnich bezpiecznych państw w Europie. Według danych Urzędu ds. Cudzoziemców w Polsce zarejestrowało swój pobyt 2.5 tys. obywateli szwedzkich. Co roku przybywa ich kilkaset. Przed dwu laty dziennikarz polityczny Peter Imanuelsen zapytał Szwedów na Twitterze – do jakiego kraju najlepiej byłoby uciec, by zaznać spokoju i normalności. W ankiecie oddano ponad 9.5 tys. głosów. 67 proc. osób wskazało na Polskę. Jako podstawowe przyczyny ucieczek z kraju wymieniają one bezpieczeństwo swoje i rodziny. Czują się zapomniani i odepchnięci na margines przez państwo, które przyzwyczaiło wszystkich do miana „opiekuńczego” /za Naszym Dziennikiem/ /5.8.2019/
  • Turniej Małego Powstańca/2/. W Warszawie 2 sierpnia zakończył się XII Międzynarodowy Turniej Piłkarski o Puchar Pamięci Małego Powstańca. Grało 12 drużyn polskich i zagranicznych /Lwów, Düsseldorf, Northampton, nie dojechał ostatecznie węgierski Győr/, roczniki 2008, 2009 i młodsi. Najlepsi okazali się chłopcy z Poznania, zespół Warty. Zwycięzcy musieli stoczyć m.in. zacięty mecz finałowy z gospodarzami – Polonią Warszawa I. Poznaniacy prowadzili 2:0, ale później ostro atakowali warszawiacy, strzelając gola kontaktowego. Warta nie pozwoliła jednak już sobie odebrać wygranej, broniła dzielnie przewagi, i bardzo się cieszyła po ostatnim gwizdku sędziego. Wynik końcowy całkowicie zasłużony 2:1 dla niej. Oba gole dla zwycięzców strzelił Hubert Buliński. Ciekawostka że ich trener nazywa się Kostas Milonas, z grecka. Jego rodzice w dawnych latach wyemigrowali z Grecji do Polski, osiedlili się w Policach, tam też urodził się Kostas. Obecnie działa i mieszka w Poznaniu, i dzięki temu wygrywa razem z chłopakami z Warty w Warszawie. Inny z jego podopiecznych, Wojtek Golak /piłkarskie nazwisko…/ strzelił najwięcej goli w turnieju – 12 /grał też z takim numerem na koszulce/. W finale narozrabiał trochę Antek Chmielewski z Polonii. Kiedy jego zespołowi nie udawało się strzelić wyrównującej bramki w pewnym momencie zareagował po furiacku i omal nie staranował jednego z rywali. Ruszył ostro w jego kierunku i wyglądało że rozerwie go na strzępy… Na szczęście został powstrzymany. Powinien wylecieć za to z boiska, ale sędziowie patrzyli na tę sytuację przez palce. Dodam że sędziowanie nie było wzorowe, trochę za mało pilnowano by dzieciaki grały jak najbardziej fair. Bo przecież fair play i przyjaźń to idee przyświecające tym wspaniałym zawodom. A Antek Chmielewski, wyglądający na takiego małego Błaszczykowskiego, został jeszcze wybrany przez organizatorów najlepszym zawodnikiem turnieju… Bardzo zacięty i wyrównany był też mecz o 3 miejsce Akademia Sandecja Nowy Sącz – Akademia Mistrzów Cracovia. Tu też jeden z zespołów prowadził 2:0, krakowianie. Ale po pościgu Sandecja wyrównała na 2:2 i ostatecznie pokonała rywali rzutami karnymi. Chłopcy z Nowego Sącza się cieszyli, a najbardziej przeżył ten wynik chyba bramkarz Cracovii – Filip Ciuła. Dodam tylko że był bardzo niezadowolony… Jednym z oficjeli wręczających chłopakom puchary i nagrody był wielokrotny reprezentant Polski, strzelec wielu bramek Dariusz Dziekanowski. Kiedy spytałem któregoś z młodych zawodników, czy wie kto to jest Dziekanowski, nie bardzo wiedział… Może po tych zawodach już zapamięta to nazwisko. Statuetkę Małego Powstańca zwycięskiej drużynie wręczyła Barbara Piekarzewska z Fundacji na Rzecz Rozwoju i Promocji Sportu Młodzieżowego, organizatora zawodów. Podczas zakończenia najładniej zachowali się chłopcy z Wichru Kobyłka. Zapytałem któregoś z młodych piłkarzy /akurat Warty Poznań/ co zapamięta z turnieju w Warszawie. W odpowiedzi musiał mu pomagać trener. Kostas Milonas podpowiedział mu że trzeba pamiętać o Powstaniu Warszawskim i jego Bohaterach. Widziałem chłopców z Cracovii ubranych w bardzo ładne koszulki z akcentami powstańczymi, które dostali od organizatorów. Bardzo fajnym akcentem turnieju na Polonii był też udział Grupy Historycznej Zgrupowanie Radosław. Niestety podczas meczów finałowych na trybunach stadionu przy Konwiktorskiej poza organizatorami i uczestnikami żadnych kibiców nie było… /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /2-5.8.2019/
  • Turniej Małego Powstańca/1/. W Warszawie na stadionie przy Konwiktorskiej trwa XII Międzynarodowy Turniej Piłkarski o Puchar Pamięci Małego Powstańca. Rozpoczął się 31 lipca, a zakończy 2 sierpnia. Udział biorą następujące drużyny /chłopcy ur. 2008/2009 i młodsi/: ETO FC Győr, KS Legionovia, AM Cracovia, Fortuna Düsseldorf, Akademia Sandecja Nowy Sącz, MKS Polonia Warszawa I, MKS Polonia Warszawa II, 303 PSC Northampton, Wicher Kobyłka, ADJuSzOR-4 Lwów, KS Sokół Serock, Warta Poznań. Pomysłodawcą i organizatorem jest Jerzy Piekarzewski. Tak pisze w programie turnieju: „Dzieci odegrały znaczącą rolę w Powstaniu Warszawskim, choć coraz mniejsze grono nowych pokoleń o tym pamięta. Ich zapał, wola walki, jak również wielka odwaga, której dziś niejeden z nas im zazdrości, sprawiły że co rok oddajemy im hołd. Połączenie tradycji z nowoczesnością oraz sportu z edukacją pozwoliło mi stworzyć Międzynarodowy Turniej o Puchar Pamięci Małego Powstańca”. I jeszcze Piekarzewski: „Stadion Polonii Warszawa, przez boisko którego bataliony Zośka i Czata 49 przeprowadziły uderzenie na Dworzec Gdański, dziś służy nie tylko upamiętnieniu tych ważnych wydarzeń, ale również organizacji piłkarskich zawodów. 75 lat temu chciano odzyskać połączenie Żoliborza ze Starym Miastem, dziś – w międzynarodowym towarzystwie – chcemy pielęgnować grę fair. Pielęgnujmy zaangażowanie i pasje dzieci, bo wiara, nadzieja i miłość są najważniejsze”. Warto pójść na stadion przy Konwiktorskiej na to ciekawe i ważne wydarzenie /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /1.8.2019/
  • „Pamiętamy”. Żołnierze USA oddają hołd warszawskim powstańcom. „Chwała bohaterom Powstania Warszawskiego” – mówią amerykańscy żołnierze pełniący służbę w Polsce w nagraniu umieszczonym w 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego na oficjalnym profilu ambasady USA w Polsce na Twitterze. Na nagraniu widzimy żołnierzy i żołnierki. Najpierw wymieniają cechy które – jak wynika z kontekstu – przypisują żołnierzom Powstania. „Odwaga, hart ducha, bohaterstwo, heroizm, patriotyzm, poświęcenie, determinacja” – wyliczają kolejni żołnierze na nagraniu. Następnie widzimy jak każdy z żołnierzy salutuje i zapewnia: „Pamiętamy”. Nagranie kończy się kadrem z biało-czerwonym symbolem Polski Walczącej na czarnym tle. 1 sierpnia 1944 r. o godz. 17 wybuchło Powstanie Warszawskie; słabo uzbrojeni żołnierze podziemnej Armii Krajowej stanęli do walki z regularnymi jednostkami Wehrmachtu. Według pierwotnych planów Powstanie miało trwać kilka dni, jednak ostatecznie – wobec powstrzymania przez Józefa Stalina ofensywy Armii Czerwonej – powstańcy walczyli 63 dni, a 2 października musieli skapitulować przed Niemcami. W czasie Powstania Warszawskiego zginęło lub zostało rannych ok. 20 tys. żołnierzy niemieckich. Powstańcy stracili ok. 10 tys. żołnierzy. W wyniku walk zginęło też ok. 200 tys. mieszkańców miasta /za rp.pl/ /1.8.2019/
  • Chopin w Łazienkach! Byłem na dwóch bardzo dobrych i ciekawych recitalach 60 Koncertów Chopinowskich w Łazienkach Królewskich w Warszawie. Pierwszy odbył się 14 lipca a przy pomniku Chopina zagrał, oczywiście świetnie, Karol Radziwonowicz. Drugi był w ostatnią niedzielę, 28 lipca. Mowa o występie znakomitego, młodego jeszcze Ilyi Maximova. Pierwszy raz miałem okazję posłuchać tego Rosjanina, laureata ponad 15 międzynarodowych konkursów, w tym Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. G.B. Viottiego w Vercelli we Włoszech. Pianista jest już też wykładowcą /m.in. Salzburg/. W Łazienkach zagrał znakomity koncert, były to same późne kompozycje Chopina. Rosjanin zaczął od pięknego i bardzo znanego Poloneza-Fantazja As-dur op. 61, potem był krótki ładny Berceuse Des-dur op. 57. Następnie obecni w Łazienkach mogli posłuchać dwóch Walców z op. 64, z których pierwszy – cis-moll nr 2 – jest jednym z najbardziej znanych i lubianych utworów naszego genialnego kompozytora. Cis-moll nr 2 jest po prostu cudowny. Potem był jeszcze Nokturn f-moll op. 55 nr 1 i na koniec wspaniała, też jedna z najbardziej ulubionych i podziwianych kompozycji Chopina – Polonez As-dur. Cały recital Maximova – to wszystko była piękna, znakomicie zagrana muzyka. Ciekawostką jest że od samego początku koncertu Rosjanina zanosiło się na deszcz i co kilka minut ten deszcz straszył, kropiło prawie cały czas, ale nie na tyle by bardzo udany występ Maximova nie mógł się odbyć. Wszystko się odbyło, cały program. Bardzo dobry recital. Irytuje mnie natomiast zachowanie niektórych słuchaczy podczas koncertów w Łazienkach. Niektórzy przychodzą na występ bardzo dobrego pianisty, grającego cudowną muzykę Chopina, w takim pięknym, niezwykłym miejscu, i… rozbierają się, kładą się jak dłudzy, zasypiają/?/… Kompletnie bez sensu, bez pomyślunku, bez taktu, bez jakiegokolwiek wyczucia, bez kultury, bez szacunku dla czegokolwiek i kogokolwiek… Zachowanie i zwyczaje głupie… Polecam oczywiście wszystkim kolejne recitale w Łazienkach, każda niedziela aż do 29 września włącznie, godz. 12 i 16. Cudowna muzyka Chopina w znakomitym wykonaniu, za darmo! /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /31.7.2019/
  • Wystawa „Odbicie”. Dwa interaktywne lustra które zeskanują rysy twarzy odwiedzającego i wyświetlą fotografię najbardziej do tej osoby podobnego powstańca będą głównym elementem wystawy „Odbicie. Jestem jak ty zapewne” dostępnej od wtorku 30 lipca w Muzeum Powstania Warszawskiego. Ekspozycja jest częścią obchodów 75 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Głównym elementem wystawy są dwa lustra interaktywne. „Zwiedzający może stanąć przed jednym z nich, ono zeskanuje rysy naszej twarzy i odnajdzie naszego sobowtóra w zdjęciach archiwalnych z Powstania Warszawskiego. Byśmy mogli odnaleźć taką najbardziej podobną do siebie postać. Ideą wystawy jest przybliżenie nam poszczególnych powstańców, by ich twarze stały nam się bardziej bliskie w taki osobisty sposób, by dzięki temu łatwiej zapamiętać losy konkretnej osoby” – tłumaczyła kurator wystawy Anna Grzechnik. „Mamy w naszych zasobach pulę zdjęć powstańców znanych, czyli takich których rozpoznaliśmy na zdjęciach i znamy chociaż fragment ich losów, wiemy w jakim zgrupowaniu czy w jakiej dzielnicy walczyli. Mamy jednak także bardzo wielu powstańców nierozpoznanych i chcielibyśmy w ten sposób także zachęcić ludzi do szukania ich i ich historii, bo być może jeżeli podobieństwo fizyczne będzie bardzo duże wskaże to że jest to jakaś odległa rodzina. Obok wyświetlanego nam zdjęcia pojawiać się będzie link który będzie można sobie sfotografować albo zapisać i pobrać to archiwalne zdjęcie powstańca” – mówiła Grzechnik. Tytuł ekspozycji nawiązuje do wiersza Tadeusza Gajcego „Do potomnego”, którego fragmenty można również znaleźć na wystawie. „Lustrom będzie towarzyszyć scenografia oparta na fotografiach powstańców oraz ich wypowiedzi z wywiadów nagrywanych dla muzealnego Archiwum Historii Mówionej opowiadające o tym jakie emocje towarzyszyły im po Powstaniu, czym ono dla nich było” – dodała kurator. Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone /za PAP/dzieje.pl/ /30.7.2019/. Na otwarciu wystawy „Odbicie. Jestem jak ty zapewne” 29 lipca obecny był m.in. ambasador Gruzji – Ilia Darchiashvili. Dyr. Muzeum PW Jan Ołdakowski otwierając ją zachęcał do zadumy, by patrząc na zdjęcia nieznanych powstańców zastanowić się: czy ja zachowałbym się w takiej sytuacji podobnie, czy jestem taki jak on /ona/, czy jestem tak samo patriotyczny jak oni. Anna Grzechnik dziękowała Ołdakowskiemu za odwagę, czyli zgodę na tę ekspozycję, coraz bardziej multimedialną. Ołdakowski wyrażał nadzieję że wystawa przemówi swą sugestywnością do młodych ludzi. Ja początkowo byłem nastawiony do niej dość sceptycznie. Jednak po przemyśleniu wszystkich za i przeciw wyszło mi że to pomysł dobry, ma chyba same plusy. Niech młodzi /do Powstania poszli przecież bardzo młodzi ludzie/ przyjdą, staną przed lustrem, zobaczą powstańca najbardziej podobnego do nich samych i pomyślą, zainteresują się, dowiedzą się czegoś nowego. Ta wystawa to chyba dobry pomysł. Znalazłem też na niej wspaniałą wypowiedź /odpowiedź/ Haliny Żelaski „Zośki”, sanitariuszki, na głupie skądinąd pytanie: „Czy żałuje pani swego udziału w Powstaniu? Nie, proszę pani, nie można w tych kategoriach tego rozpatrywać. Były takie czasy i taki był rozkaz, i tak się robiło. W ogóle nie można tymi kategoriami myśleć, w ogóle się nie da. Czy ja żałuję? Ja żałuję wszystkich ludzi którzy zginęli, ale nie żałuję swojego udziału, bo tak trzeba było. Wszyscy mieli stanąć, to wszyscy stanęli. Bo taki był rozkaz. A nas przecież tak wychowano, w takim duchu. Bez względu na to kto co myśli o patriotyzmie, to pani powiem że ten patriotyzm w nas tkwił, to się ssało z mlekiem matki” /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /30.7.2019/
  • 63 dni pamięci. W czwartek 1 sierpnia nie tylko Warszawa ale cała Polska odda hołd walczącym o wolność w 1944 r. Tradycyjnie w Godzinę „W” w wielu miejscach w Polsce zabrzmią syreny. O 17 przy pomniku Gloria Victis na wojskowych Powązkach kwiaty złożą przedstawiciele państwa z prezydentem Andrzejem Dudą na czele. Wieczorem warszawiacy zbiorą się na pl. Piłsudskiego by wspólnie zaśpiewać „/Nie/zakazane piosenki”. Podobne koncerty odbędą się w Krakowie i Gnieźnie. Z kolei w Gdyni zaplanowano otwarcie wystawy zdjęć z powstańczej Warszawy autorstwa Joachima Joachimczyka, który dokumentował walki sprzed 75 lat. Tego dnia rozpocznie się także ogólnopolska akcja pisania kartek i listów do powstańców pod hasłem „BohaterON – włącz historię”. Warszawa nie zapomni także o ofiarach cywilnych. Marsz pamięci bezimiennych ofiar zaplanowano na 5 sierpnia – dzień rzezi Woli, kiedy zginęło od 40 do 60 tys. ludzi. W trakcie całego Powstania Warszawskiego liczba ofiar cywilnych mogła sięgnąć nawet 200 tys. Obchody zakończą się 2 października na Mokotowie, gdzie zostanie zgaszony ogień na kopcu Powstania Warszawskiego /za www.rp.pl/ /30.7.2019/
  • Wizy do USA zostaną zniesione. Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher potwierdziła że wizy do USA dla Polaków zostaną zniesione. „Potwierdzam że do września 2019 r. wymagania dotyczące zniesienia wiz będą spełnione” – zadeklarowała. Mosbacher potwierdziła to w rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy”. „Do końca roku fiskalnego, tj. do września 2019 r., wymagania dotyczące zniesienia wiz będą spełnione i będziemy w stanie nominować Polskę do programu Visa Waiver” – oświadczyła ambasador USA w Polsce. „Przypominam jednak że proces wdrożeniowy trwa od trzech do sześciu miesięcy. Dotrzymam zatem mojej obietnicy ponieważ cała reszta, nawet jeżeli zakończy się w 2020 r., będzie tylko biurokratyczną formalnością” – powiedziała. Dołączenie Polski do programu ruchu bezwizowego będzie możliwe jeżeli m.in. wskaźnik odmów wiz turystyczno-biznesowych, liczony od października do września, spadnie poniżej 3 proc. Według słów Mosbacher jest już przesądzone że tak się właśnie stanie. W ubiegłym roku wskaźnik wyniósł najmniej w historii – nieco poniżej 4 proc. Jak podawała ambasada USA – w 2018 r. 96 proc. osób starających się otrzymało zgodę na wyjazd. Mosbacher już pod koniec ubiegłego roku deklarowała że do końca 2019 r. „jest gotowa załatwić sprawę zniesienia wiz dla Polaków”. Wielokrotnie podkreślała że jest to dla niej priorytet /za interia.pl/ /29.7.2019/
  • Medal dla Szarka. 26 lipca podczas obchodów Święta Policji w Warszawie dr Jarosław Szarek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej otrzymał Medal 100-lecia utworzenia Policji Państwowej. IPN i Komenda Główna Policji prowadzą wspólne działania w dziedzinie promowania historii. Efektem dotychczasowej współpracy jest m.in. konkurs „Policjanci w służbie historii”. Jego celem jest zainteresowanie uczniów najnowszą historią Polski ze szczególnym uwzględnieniem historii Policji w czasach II Rzeczpospolitej i II wojny światowej oraz jej wkładu w odzyskiwanie przez Polskę niepodległości i odbudowę Państwa Polskiego. W ramach zadań konkursowych uczniowie poznają sylwetki policjantów których postawa może być wzorem, miejsca pamięci z nimi związane oraz przekazują zdobytą wiedzę innym. Policja Państwowa została powołana do życia 24 lipca 1919 r. Dziś ten dzień jest świętem Policji, ale wtedy, kiedy po latach zaborów na nowo tworzyło się państwo polskie, to było coś więcej niż tylko kolejny akt organizacyjny. Jeszcze przed wydaniem ustawy na ziemiach polskich istniało kilka różnych organizacji strzegących porządku publicznego. Każda z nich chciała być tą najważniejszą. Dopiero w 1932 r. powstał nowoczesny, wspólny dla całego kraju, kodeks, tzw. kodeks Makarewicza /od Juliusza Makarewicza, jednego z członków Komisji Kodyfikacyjnej, profesora prawa karnego na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie/ /za ipn.gov.pl/ /28.7.2019/
  • „Miasto, wojna, miłość”. 26 lipca byłem na otwarciu wystawy „Utrwalone – miasto, wojna, miłość. Warszawskie fotografie Tadeusza Bukowskiego z lat 1935-1955”. Jest ona do oglądania w Fotoplastikonie Warszawskim, Warszawa, Al. Jerozolimskie 51. Są to fotografie ukazujące Warszawę z lat 1935-55 – w tym okres okupacji i Powstania Warszawskiego. Na zdjęciach Tadeusza Bukowskiego „Bończy” widzimy m.in. harcerzy powstańczej Poczty Polowej i zburzone miasto. Ekspozycja jest częścią obchodów 75 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Autor prezentowanych zdjęć Tadeusz Bukowski „Bończa” /1909-80/ był fotoreporterem Biura Informacji i Propagandy Komendy Głównej Armii Krajowej, instruktorem harcerskim, pedagogiem i artystą fotografikiem. – Pozyskaliśmy bardzo ciekawą kolekcję fotografii – oryginalnych negatywów i nieco pozytywów. Autor był fotoreporterem powstańczym, a także zawodowym fotografem, wykonującym swój zawód z pasją i wnikliwie obserwującym Warszawę. Po wojnie zajmował się fotografią profesjonalnie, był jednym z tworzących Związek Polskich Artystów Fotografików – powiedziała kurator wystawy Joanna Lang z Muzeum PW. Organizatorzy zdecydowali się pokazać zdjęcia nie tylko ukazujące powstanie, ale także cały okres z życia miasta jaki Bukowski utrwalił. – Pierwsze fotografie pochodzą z 1935 r., widzimy na nich pogrzeb Józefa Piłsudskiego, ostatnie z roku 1955, ukazują uroczystości z okresu komunistycznego. Więc mamy ciekawy czas kiedy Warszawa się bardzo zmienia. Od lat 30, kiedy widać tę odzyskaną niepodległość i radość z niej, przez ciężkie lata okupacji, dramatycznie ukazane powstanie, zburzone miasto po taką pierwszą odbudowę – wyjaśniła Lang. Jej zdaniem to piękne zdjęcia łączące w sobie kunszt fotografa i wnikliwą obserwację. – Jednym z jego ulubionych tematów były dzieci i można ich bardzo wiele zobaczyć na zdjęciach. Możemy spojrzeć w twarz takim łobuziakom z lat 30, dzielnym harcerzom z powstańczej Poczty Polowej, a także powojennym gazeciarzom. Bukowski organizował harcerstwo konspiracyjne i dokumentował tę Warszawę zniszczoną w 1939, co było wówczas zakazane przez Niemców. Fotografował zniszczenia miasta, Niemców na ulicach, czy napięcie jakie panowało w lipcu 1944, kiedy zbliżał się front – mówiła Lang. Fotografie zostaną na wystawie zaprezentowane na kilka sposobów. W samym fotoplastikonie, tej XIX-wiecznej maszynerii, będzie 48 klatek ukazujących okupację i powstanie. Ale będą również zdjęcia na wydrukach jako artystyczna dekoracja ścian Fotoplastikonu. Będzie także animacja zdjęć zawierająca wybór fotografii z całej kolekcji. Powieszone będą odbitki pozytywowe – kopie zdjęć które autor sam wykonał i wykadrował. – Dostaliśmy od rodziny ponad 1.5 tys. negatywów w formie zwiniętych roleczek bardzo już wysuszonych. Poddaliśmy je konserwacji, potem zostały zdigitalizowane i stąd mamy obraz cyfrowy tych zdjęć. Dostaliśmy od rodziny autora również albumy które sam robił, a także zbiór pozytywów. Zdjęcia znajdujące się więc w albumie i w okienkach fotoplastikonu to negatywy przerzucone na pozytywy i podretuszowane, by ten obraz był jak najbardziej wyraźny. Te zdjęcia będą także użyte w animacjach. Ale będą też pozytywy które on sam wykonał i skadrował – mówiła Lang. W otwarciu wystawy uczestniczyli m.in. synowie Tadeusza Bukowskiego, Paweł Ukielski i Chris Niedenthal. Ekspozycja jest do oglądania do 3 października /za PAP/ /27.7.2019/
  • Timmermans na aucie! Według „Sueddeutsche Zeitung” w nowej Komisji Europejskiej Frans Timmermans nie będzie się już zajmować praworządnością. Powodem są zastrzeżenia krajów Grupy Wyszehradzkiej które czują się „Europejczykami drugiej kategorii”. Relacje Polski z UE były ostatnio pełne napięć. Wizyta nowej szefowej KE Ursuli von der Leyen daje szansę na nowe otwarcie. Von der Leyen chce złagodzić napięcia między Brukselą a krajami tego regionu. W kołach unijnych mówi się że odpowiedzialność za praworządność mógłby przejąć przedstawiciel Europy Wschodniej, na przykład Łotysz Valdis Dombrowski. To byłoby całkiem po myśli Morawieckiego – piszą dziennikarze „SZ” /za Deutsche Welle/interia.pl/ /26.7.2019/
  • Wystawa w Paście. 25 lipca w historycznym budynku Pasty /Warszawa, Zielna 39/ odbył się wernisaż wystawy malarstwa, grafiki i kolażu pt. „…malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg…” przygotowany na 75 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego przez Centrum Edukacji Historycznej Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego we współpracy z Warszawskim Stowarzyszeniem Plastyków. Tytuł ekspozycji zaczerpnięty został z wiersza pt. „Elegia o… [chłopcu polskim]” Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, poety i żołnierza AK, przedstawiciela pokolenia „Kolumbów”, który swój udział w powstaniu okupił śmiercią czwartego dnia walk. Na wystawie prezentowanych jest ok. 40 prac wykonanych w różnych technikach plastycznych. Ekspozycja jest swego rodzaju hołdem środowiska artystycznego stolicy złożonym uczestnikom bohaterskich walk z sierpnia 1944. Autorami prezentowanych obrazów są artyści zrzeszeni w Warszawskim Stowarzyszeniu Plastyków. Kuratorem wystawy jest Adam Piotr Rutkowski, artysta malarz, prezes WSP. Ekspozycja jest do oglądania w Centrum Edukacji Historycznej Fundacji Polskiego Państwa Podziemnego /IV piętro budynku PAST-y/. Dla zwiedzających dostępna jest do 27 września /od 25.7 do 6.8 od poniedziałku do piątku w godz. 10-18, od 7.8 do 27.9 w godz. 10-16/. Wstęp bezpłatny. Wernisaż uświetnił recital pieśni patriotycznych w wykonaniu Weroniki Zdzieborskiej. Izabella Skolimowska, aktorka offowych teatrów, malarka oraz poetka, przedstawiła własne wiersze w oryginalnej interpretacji. Gościem wydarzenia była uczestniczka Powstania Warszawskiego, łączniczka i kolporterka w Obwodzie VII „Obroża” Krystyna Opałło ps. Elżbieta, członkini WSP. P. Krystyna podarowała organizatorom własny obraz przedstawiający budynek Pasty /za waw4free.pl/ /26.7.2019/
  • Muzyka na Zamku! 19 Festiwal Ogrody Muzyczne trwa w najlepsze w Warszawie od 30 czerwca. Wspomnę tylko o wydarzeniach na których byłem w pawilonie festiwalowym na dziedzińcu Zamku Królewskiego. Jak już pisałem na początek organizatorzy, jako prolog, zaprezentowali Koncert muzyki filmowej w wykonaniu Chopin University Big Band pod kierownictwem Piotra Kostrzewy. Zaśpiewali też wokaliści Daniela Ozdarska i Łukasz Lipski. Wspaniały koncert, wspaniali muzycy, wspaniali wokaliści, świetny Kostrzewa. Znakomita muzyka Komedy, Kuźniaka, Matuszkiewicza, Williamsa i innych. W poniedziałek 1 lipca zagrał znakomity Janusz Wawrowski ze swymi podopiecznymi z Warsaw Players. Była to oficjalna inauguracja festiwalu nazwana Koncertem na stradivariusie. Wawrowski grał na skrzypcach z 1685 r. To także była muzyczna uczta. Gościem wieczoru był dyrektor Zamku Królewskiego Wojciech Fałkowski, który opowiadał o nie tylko turystycznych walorach Francji. Następnie byłem 7 lipca na Carmen-Suita and Pietruszka Teatru Bolszoj, filmie zarejestrowanym w tym roku. Wspaniała uczta. W rolach głównych Swietłana Zacharowa, Denis Rodkin, Denis Sawin i Jekaterina Krysanowa. 9 lipca byłem na Wieczorze Francuskim „Z Biegiem Loary”. Pokazano film z 2015 r. „Król i architekt” o zamku Chambord i jego twórcy Leonardzie da Vinci, reż. Marc Jampolsky. Niesamowita historia, niesamowity obiekt, niesamowity Franciszek I. Gościem wieczoru był Tomasz Orłowski. Byłem /częściowo/ na Koncercie e-Śpiewnik Pieśni z Moniuszkowskich Śpiewników domowych w niecodziennym wykonaniu Agaty Zubel, Andrzeja Bauera i Cezarego Duchnowskiego. To było 15 lipca. Byłem też 21 lipca na balecie „Sylfida”, aut. J. Schneitzhoeffer/J. Kobborg, w wykonaniu Teatru Bolszoj, film z 2018 r. W rolach głównych Anastazja Staszkiewicz i Siemion Czudin. Znakomita rzecz. 22 lipca byłem na niesamowitym koncercie estońskim, folk i jazz z tego kraju. Śpiewał 6-osobowy zespół Estonian Voices. Piękna rzecz, z przesłaniem wokalistów na koniec by panowie traktowali swe panie po dżentelmeńsku. Byłem też 23 lipca na filmie „Besame mucho” z 2018 r. z Juanem Diego Florezem w repertuarze latynoamerykańskim. Zupełnie niesamowity śpiewak z Peru. Świetna rzecz. 24 lipca byłem na filmie „2 wiolonczele, 2 twarze” z 2018 r. Rzecz o dwójce niesamowitych wiolonczelistów, Chorwacie i Słoweńcu. Bardzo interesująca historia. A po filmie można było jeszcze zwiedzić dolny ogród Zamku Królewskiego! Polecam wszystkim wieczory na dziedzińcu Zamku Królewskiego podczas ostatnich już kilku wydarzeń 19 Festiwalu Ogrody Muzyczne. Zdecydowanie warto pójść, niedrogie bilety, a wrażenie niesamowite. Zakończenie 28 lipca /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /24.7.2019/
  • Wilfredo Leon może grać dla Polski. Uznawany za jednego z najlepszych siatkarzy świata Wilfredo Leon od środy 24 lipca – po zakończeniu dwuletniej karencji – może oficjalnie występować w reprezentacji Polski. Pierwszą okazję do debiutu w biało-czerwonych barwach pochodzący z Kuby przyjmujący będzie miał w sobotę 27 lipca. Talent urodzonego 31 lipca 1993 r. w Santiago de Cuba Leona szybko został zauważony. W reprezentacji Kuby zadebiutował w wieku 14 lat, a w 2010 r. był już jej kapitanem. Występy w seniorskiej kadrze łączył z grą w drużynie młodzieżowej. Z tą pierwszą 9 lat temu został wicemistrzem świata, dwa razy triumfował w mistrzostwach Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów /2009, 2011/, a w 2012 r. zajął 3 miejsce w Lidze Światowej. Występem w LŚ – jak się później okazało – pożegnał się z kubańską drużyną, gdyż nieco wcześniej z kolegami z kadry zaliczył nieudany występ w turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Londynie. Mierzący 201 cm zawodnik dostawał wiele atrakcyjnych ofert z czołowych klubów w Europie. Skorzystania z nich zabraniały mu jednak obowiązujące na Kubie przepisy. Zrezygnował więc z dalszego reprezentowania ojczyzny. Do Polski trafił z powodu… miłości do poznanej wcześniej Małgorzaty Gronkowskiej, swojej późniejszej żony /mają dwuletnią córkę Natalię/. Jego menedżerem został Andrzej Grzyb, który podjął działania by Leon najpierw uzyskał kartę stałego pobytu, a następnie polskie obywatelstwo. To ostatnie otrzymał 14 lipca 2015. Wówczas deklarował już chęć występów w biało-czerwonych barwach, co jednak wymagało rozpoczęcia procedury zmiany tzw. paszportu sportowego, czyli federacji macierzystej. Polski Związek Piłki Siatkowej złożył stosowne dokumenty w styczniu 2017, ale jeszcze kilka miesięcy trwały negocjacje z kubańską federacją. Zgoda tej ostatniej wpłynęła do siatkarskiej centrali /FIVB/ pół roku później i od 24 lipca liczony był okres dwuletniej karencji. Początkowo po przyjeździe Leona do Polski pojawiały się plotki że może zagrać w PlusLidze. Żaden polski klub jednak nie był w stanie sprostać pod względem finansowym rywalizacji o utalentowanego przyjmującego z potęgami europejskiej siatkówki. Ostatecznie wybrał on ofertę Zenita Kazań, w którym występował w latach 2014-18. W jego barwach 4 razy z rzędu wygrał Ligę Mistrzów i zdobył mistrzostwo Rosji. Dwa lata temu jego zespół triumfował w klubowych mistrzostwach świata, a w latach 2015-16 zajął w tej imprezie 2 miejsce. „Dzisiaj w finale nie grał polski klub, ale ja jestem Polakiem” – mówił po zwycięstwie w KMŚ przed dwu laty w Krakowie. W okresie gry w kubańskiej kadrze i drużynie z Kazania zdobył wiele nagród indywidualnych. Wybrano go m.in. dwukrotnie najbardziej wartościowym zawodnikiem /MVP/ LM i czterokrotnie najlepszym przyjmującym tych rozgrywek. Po zakończeniu sezonu ligowego w Zenicie okazjonalnie występował w Katarze. Latem ubiegłego roku przeniósł się na stałe do Sir Sicoma Colussi Perugia. W pierwszym roku występów w tej ekipie wywalczył Puchar i wicemistrzostwo Italii. Od jesieni jego szkoleniowcem w klubie będzie trener reprezentacji Polski Vital Heynen. W zgrupowaniu reprezentacji Polski pierwszy raz wziął udział rok temu właśnie za sprawą Belga. Był wówczas kilka dni w Zakopanem. Kiedy biało-czerwoni triumfowali w mundialu pochodzący z Kuby zawodnik nie krył radości i dumy. Obecnie udziela już wywiadów po polsku /za PAP/interia.pl/ /24.7.2019/
  • 29 Bieg Powstania Warszawskiego. 27 lipca odbędzie się 29 Bieg Powstania Warszawskiego. Tego dnia o godz. 21 kilkanaście tysięcy biegaczy, ubranych w jednolite specjalnie przygotowane na tę okazję piękne, czarne tym razem koszulki, z biało-czerwonymi opaskami na ramieniu, ruszy w stolicy na trasę 10 km, trasę historyczną, oświetloną zniczami, by oddać w ten sposób hołd powstańcom 1944 r. W tym roku mamy 75 rocznicę tego bohaterskiego zrywu. Tego samego dnia odbędą się też bieg na 5 km oraz 6 Bieg Zdobycia Pasty, po schodach historycznego budynku przy Zielnej 39. Obecny na konferencji prasowej zapowiadającej Bieg Powstania Warszawskiego Leszek Żukowski – prezes Światowego Związku Żołnierzy AK – przypomniał krótko historię Pasty oraz historię jej zdobycia. Budynek powstał w 1904 r. i był wtedy najwyższy w całym Królestwie Polskim i Rosji. Podczas Powstania Warszawskiego Pastę opanowali Niemcy, w jego wnętrzach umiejscowiło się 150 bardzo dobrze uzbrojonych hitlerowskich żołnierzy. Odbicie go było rzeczą niezwykle trudną. Długo nie było sposobu. Ale w związku z tym że Niemcy zwalczali Polaków m.in. miotaczami ognia powstańcy zdecydowali że Pastę odbiją podobnie. I dopiero dzięki użyciu benzyny i ognia udało się zmusić hitlerowców do zejścia do piwnicy budynku. To pozwoliło go odbić, a sztandar na szczycie zatknął Zbigniew Dębski, który zginął w katastrofie samolotu rządowego pod Smoleńskiem w 2010 r. Zdobycie Pasty było wielkim wyczynem, bardzo podbudowującym i walczących powstańców, i całą Warszawę. Obecny na konferencji Jan Rybak zaproponował by Bieg Pasty nazwać imieniem Z. Dębskiego. Partnerem strategicznym Biegu Powstania Warszawskiego jest PKO Bank Polski. Odbędzie się też akcja charytatywna „biegnę dla…”, tym razem dla chorej rocznej Eryczki, organizowana przez Fundację PKO BP /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /23.7.2019/
  • Sasin o związkach partnerskich. Dopóki rządzi Prawo i Sprawiedliwość związków partnerskich w Polsce nie będzie – powiedział wicepremier Jacek Sasin. Jego zdaniem „szerzenie ideologii LGBT nie powinno mieć miejsca”. Sasin w rozmowie z „Rzeczpospolitą” pytany czy Polska powinna być strefą wolną od LGBT odpowiedział że „Polska powinna być strefą wolną od przemocy”. Odnosząc się do marszów równości stwierdził że „każdy ma prawo manifestować, jeżeli manifestuje w granicach prawa, nawet jeżeli ktoś się nie zgadza z przesłaniem tych marszów”. „Ja się skrajnie z tym nie zgadzam, uważam że szerzenie ideologii LGBT nie powinno mieć miejsca. To są sprawy prywatne każdego z nas i nie trzeba ich obnosić po ulicach. Jeżeli ktoś uważa inaczej, to ma do tego prawo, w ramach prawa i wolności zgromadzeń może to robić” – stwierdził wicepremier. Oznajmił też że dopóki u władzy jest Prawo i Sprawiedliwość związki partnerskie nie zostaną wprowadzone. Na pytanie czy zmiana tematu debaty publicznej i ukierunkowanie jej na kwestie światopoglądowe „są na rękę rządzącym”, bo „nie mówi się o drożyźnie, problemach w szkołach i służbie zdrowia”, odpowiedział że „pewnie jedne ceny poszły – inne nie poszły, tak to wygląda w gospodarce rynkowej, jeżeli pan oczekuje że będziemy jak w PRL-u uchwalać przez Sejm albo rząd tabele cen regulowanych, to ktoś pomylił epokę w której żyje”. „Nie ma żadnej drożyzny, nie ma gwałtownego wzrostu cen, odsyłam do wiarygodnych danych GUS-u, który pokazuje jak ten wzrost cen postępuje. Oczywiście mamy różnego rodzaju zjawiska, jak chociażby susza, która powoduje że warzywa czy płody ziemi okresowo drożeją, ale mówienie o tym że to jest jakiś wielki problem to jest nieprawda” – powiedział. Jak dodał – „opozycja od bardzo długiego czasu miała nadzieję że nastąpi jakiś chaos i dojdzie do wielkiego ogólnokrajowego zamieszania i będzie mogła na tym ugrać polityczny kapitał”. Jego zdaniem działania opozycji są oparte na zasadzie „im gorzej tym lepiej”. „Im bardziej uda się zdezorganizować życie Polaków i wprowadzić chaos – tym lepiej. Cały czas prowadzą tego typu politykę, próbowali tego również w tym przypadku, ale nie udało się” – powiedział Sasin /za rp.pl/www.tvp.info/ /23.7.2019/
  • Morawiecki ważniejszy od Macrona. Kanclerz Niemiec Angela Merkel dla 55.7 proc. badanych jest najbardziej wpływowym przywódcą państwa na forum Unii Europejskiej – wynika z sondażu IBRiS dla Interii. Na 2 miejscu znalazł się premier Mateusz Morawiecki – 21.4 proc., a na 3 francuski prezydent Emmanuel Macron – 7.1 proc. W sondażu dla portalu ankietowani odpowiadali na pytanie: „Kto jest Pana/i zdaniem najbardziej wpływowym przywódcą państwa na forum Unii Europejskiej?”. 55.7 proc. badanych wskazało kanclerz Niemiec Angelę Merkel, 21.4 proc. premiera Mateusza Morawieckiego, 7.1 proc. prezydenta Emmanuela Macrona, a 2.7 proc. premiera Węgier Viktora Orbana. Z sondażu wynika że na kanclerz Merkel głosowali głównie mężczyźni, mieszkańcy średnich miast /50-250 tys./, osoby zajmujące się prowadzeniem gospodarstwa domowego, w wieku 30-39 lat, z wyższym wykształceniem oraz zarabiające 4000-4999 zł netto miesięcznie. Na premiera Morawieckiego swój głos oddały głównie kobiety, a także mieszkańcy metropolii /powyżej 500 tys./, osoby uczące się lub studiujące, w wieku 18-29 oraz powyżej 70 lat, osoby z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym, zarabiające średnio 3000-3999 zł netto miesięcznie. „Premiera RP wskazało 38 proc. zwolenników PiS i 2 proc. zwolenników PO /jeżeli chodzi o Angelę Merkel to za najbardziej wpływową uznało ją 46 proc. wyborców PiS i 80 proc. wyborców PO/” – poinformował portal. Francuski prezydent otrzymał głównie głosy kobiet, mieszkańców metropolii /powyżej 500 tys./, osób prowadzących własną działalność gospodarczą, respondentów w wieku 50-59 lat, z wykształceniem średnim, wyższym i niepełnym wyższym, zarabiających średnio 4000-4999 zł netto miesięcznie. Na Orbana głos oddały głównie kobiety, a także mieszkańcy wsi, emeryci, osoby w wieku 60-69 lat, z wykształceniem zasadniczym zawodowym i niepełnym średnim, zarabiające średnio 1000-1999 zł netto miesięcznie. Badanie zostało zrealizowane w dn. 12-13 lipca metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych wspomaganych komputerowo /CATI/ na próbie 1100 osób /za www.wnp.pl/ /22.7.2019/
  • PiS powiększa przewagę. Prawo i Sprawiedliwość jest zdecydowanym liderem przed wyborami parlamentarnymi – wynika z najnowszego badania przeprowadzonego przez pracownię Estymator. Z kolei lewicowe partie znajda się poza Sejmem jeżeli do wyborów nie pójdą razem. W sondażu jaki Estymator przygotował dla portalu DoRzeczy.pl PiS uzyskało poparcie na poziomie 45.3 proc. W Sejmie znalazłyby się jeszcze tylko dwa ugrupowania: Platforma Obywatelska – 28.9 proc. oraz Polskie Stronnictwo Ludowe – 5.2 proc. Poparcie poniżej progu wyborczego zanotowały Kukiz’15 /4.8 proc./, SLD /4.5 proc./, Wiosna /3.8 proc./, Korwin /2.9 proc./, Razem /1.5 proc./, Nowoczesna /1.2 proc./, Ruch Narodowy /1.1 proc./ oraz Zieloni /0.4 proc./. Przy takim rozkładzie poparcia PiS uzyskałoby w Sejmie 275 mandatów, PO 171, PSL 13, a Mniejszość Niemiecka 1. W porównaniu do badania przeprowadzonego przez Estymatora w dn. 19-20 czerwca PiS zyskuje 3 mandaty, PO traci 11, Wiosna traci wszystkie 27, a PSL zyskuje 13. W wariancie badania uwzględniającym koalicje, o których mówią ostatnio politycy, Zjednoczona Prawica, czyli PiS, Porozumienie i Solidarna Polska, dostałaby 47.1 proc. głosów. Do Sejmu weszłyby jeszcze Koalicja Obywatelska /PO plus Nowoczesna/ – 29.2 proc., Lewica /SLD, Wiosna i partia Razem/ – 9.5 proc., Koalicja Polska /PSL/ – 5.4 proc. oraz Kukiz’15 sprzymierzony z Bezpartyjnymi Samorządowcami – 5.2 proc. Pod progiem wyborczym znalazłaby się Konfederacja /Korwin, Ruch Narodowy i Federacja dla Rzeczypospolitej/ z poparciem 3.3 proc. Przy takim rozkładzie głosów Zjednoczona Prawica utrzymałaby samodzielną większość w Sejmie i mogłaby liczyć na 255 mandaty, Koalicja Obywatelska na 154, blok Lewicy na 33, PSL-Koalicja Polska dostałoby 12 mandatów, a Kukiz’15 z Bezpartyjnymi Samorządowcami 5. Badanie przeprowadzono w dn. 18-19 lipca na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1009 dorosłych osób metodą wspomaganych komputerowo wywiadów telefonicznych CATI. W prezentowanych wynikach uwzględniono wyłącznie osoby które zadeklarowały że będą głosować i określiły na jaką partię /za PAP/www.wnp.pl/ /22.7.2019/
  • Zaproszenie na Pride of Poland. – W sierpniu czeka nas święto konia arabskiego w Janowie Podlaskim, połączone z krajowym czempionatem. Cieszę się że patronatem objął je prezydent Andrzej Duda, i że jest duże zainteresowanie tym wydarzeniem, zarówno wśród hodowców jak i mediów, i w Polsce i za granicą – mówił minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski 18 lipca w PAP w Warszawie, zapraszając wszystkich zainteresowanych na 50 edycją Pride of Poland. Do udziału i przyjazdu do Janowa na Pride of Poland zgłosiło się już 50 proc. więcej hodowców z różnych krajów niż w ubiegłym roku. – Są też jednak i tacy co by chcieli nam zaszkodzić w organizacji tego święta, naszej narodowej aukcji. Ci ględzą coś o jakiejś wyprzedaży jakiejś masy upadłościowej… Rok temu mówili że sprzedajemy jakieś badziewie, teraz krzyczą z kolei że wyprzedajemy wszystko najlepsze co mamy… Mamy dobre konie, Polska jest liczącym się hodowcą konia arabskiego. Hodowla konia arabskiego w naszym kraju ma się dobrze – zapewnił Ardanowski. Choć cen za konie takich jak przed laty raczej nie należy oczekiwać, z różnych względów. – Cieszymy się że mamy konie arabskie. Aukcja w Janowie Podlaskim to święto wszystkich osób kochających konie. Pomagały nam one kiedyś odnosić wielkie wiktorie. Polacy kochają konie, jest wielu pasjonatów. Jest to też ważna działalność gospodarcza w Polsce – mówił minister. Tłumaczył że polskim hodowcom konia arabskiego konieczna jest pomoc państwa. – Nie wycofujemy się z dopłacania do koni arabskich, jak trzeba to będziemy dopłacać. Ale rachunek ekonomiczny też bierzemy pod uwagę – wyjaśnił Ardanowski. Zaprosił wszystkich do Janowa Podlaskiego na 9-13 sierpnia na Pride of Poland. – Wszyscy którzy interesują się koniem arabskim powinni przyjechać do Janowa Podlaskiego – dodał. Do Janowa na aukcję i czempionat zapraszał też główny organizator Tomasz Chalimoniuk, prezes Polskiego Klubu Wyścigów Konnych. Poinformował on że do czempionatu zapisano 116 koni, o połowę więcej niż przed rokiem. – Nasz narodowy pokaz konia arabskiego czystej krwi jest jednym z największych w Europie. Będą to w większości młode konie. Już sprzedaliśmy 260 zaproszeń dla VIP-ów, czyli kupców z całego świata – powiedział Chalimoniuk /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /18.7.2019/
  • Polska katolicka. Św. Urszula Ledóchowska: „Polska po niezliczone razy ocalała Europę, ocalała jej cywilizację, ocalała chrześcijaństwo. W ciągu stuleci była schronieniem dla uciśnionych, mocą dla słabych, obrończynią Chrystusa i Jego Kościoła. A równocześnie trzymała wzniesiony wysoko sztandar wolności. Kiedy wszystkie narody europejskie powstają przeciw Żydom, zawierając przed nimi wrota, Polska przyjmuje ich z życzliwością i dozwala znaleźć drugą ojczyznę na swojej ziemi. Kiedy reformacja wzbudzała okrutne wojny religijne Polska katolicka trzymała się zasady tolerancji – udzielała schronienia różnym religiom, zostawiając swym poddanym pełną wolność sumienia. I pozostała mimo to – a może właśnie dlatego – do gruntu katolicką” – Rzym, 18.5.1920 /17.7.2019/
  • Moscow Fashion Week. Polska Agencja Inwestycji i Handlu zorganizowała 17 lipca spotkanie z Moscow Fashion Week. MFW odbywa się w Moskwie od 25 lat. To jedno z najważniejszych wydarzeń modowych na świecie. Na targi /trwające sześć dni/ co roku przybywa ok. 100 tys. osób. Większe odbywają się tylko w czterech miastach: Paryżu, Mediolanie, Nowym Jorku i Londynie. Zabawne że moskiewski tydzień nie ma wsparcia państwa rosyjskiego, o czym mówili organizatorzy. Pewnie Putinowi nie starcza na szmatki, bo prawie wszystko wydaje na wojny, armię, zbrojenia, terroryzm… Moscow Fashion Week odbywa się w największym w Moskwie obiekcie targowym. PAIH wspiera polskie firmy modowe próbujące sił na tym rynku. Ma na świecie obecnie 70 biur /na sześciu kontynentach/, w tym w Moskwie. Nasze firmy mogą tam uzyskać wszelką pomoc, zorganizować spotkanie biznesowe, zaprosić gości. /PAIH jest też np. w Mongolii, gdzie jest bardzo ciekawy rynek, choćby tekstylny/. Agencja pomaga naszym biznesom modowym zainteresowanym wyjazdem do Moskwy. Celem wyjazdu polskich przedsiębiorców są spotkania z potencjalnymi klientami i partnerami rosyjskimi oraz omówienie możliwości współpracy. Wizyta w Moskwie odbędzie się w dn. 13-17 sierpnia, a Moscow Fashion Week jest zaplanowany na październik, w tym dzień polskiego biznesu na 23-26 października. Nasze firmy próbujące wchodzić na rynek rosyjski /a także na inne zagraniczne rynki/ wspiera też KUKE /grupa PFR/. Wspiera w usługach ubezpieczeniowych i finansowych /faktoring/. KUKE ubezpiecza 200 rynków na całym świecie. Mówiła o tym Luiza Bednarowska-Kopyść. Ze spotkania wynika że w Rosji jest zainteresowanie polskimi wyrobami modowymi, a Rosjanie pytają dlaczego Polacy pozamykali swoje tamtejsze domy handlowe, domy mody /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /17.7.2019/
  • Jest nowa szefowa KE. Ursula von der Leyen została nową przewodniczącą Komisji Europejskiej. – Zdecydował tak w tajnym głosowaniu Parlament Europejski. Jej kandydaturę poparło 383 europosłów, przeciw było 327, a od głosu wstrzymało się 22. Niemka jest pierwszą kobietą w historii która obejmie to stanowisko. Głosowanie w sprawie wyboru następczyni Jean-Claude’a Junckera było tajne, przy użyciu papierowych kart do głosowania. Do wyboru konieczne było uzyskanie bezwzględnej większości, czyli 50 proc. głosów plus jeden. W PE zasiada teraz 747 deputowanych, zatem próg wynosi 374 głosy. – To ogromny zaszczyt dla mnie że zostałam wybrana na to stanowisko. Dziękuję serdecznie za pokładane we mnie zaufanie. To jest zaufanie wobec Europy. To wiara w silną, zjednoczoną Europę od wschodu po zachód, od południa po północ. To wiara w Europę która jest gotowa do walki o przyszłość zamiast wzajemnego zwalczania się. Państwo zaufali Europie która będzie mogła wziąć na swoje barki, wspólnymi siłami, wszystkie wielkie wyzwania naszych czasów – powiedziała tuż po ogłoszeniu wyników głosowania nowa przewodnicząca KE. – Z pokorą przyjmuję ogromne wyzwania które są przede mną. Dziękuję wszystkim szefom grup politycznych i wszystkim posłom którzy oddali dziś na mnie głos. Moje przesłanie brzmi: Pracujmy w sposób konstruktywny, bo naszym celem jest silna i zjednoczona Europa – mówiła Ursula von der Leyen podczas krótkiego przemówienia w PE. Wybór Niemki to oczywiście duży sukces Polski. Chodziło o to by szefem KE nie został Holender Frans Timmermans, czytaj: wściekły wróg, samo zło, polakożerca. Każde inne rozwiązanie było dla Polski lepsze, co stało się faktem /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /interia.pl/ /16.7.2019/
  • Film o Komedzie. 26 czerwca byłem w warszawskim Kinie Atlantic na spotkaniu poświęconym 50 rocznicy śmierci Krzysztofa Komedy. Organizatorzy pokazali dokument o legendarnym muzyku autorstwa Marcina Sticha. Obecny był też Tomasz Lach, autor książki „Ostatni tacy przyjaciele. Komeda. Hłasko. Niziński”. T. Lach to syn Zofii Komedy-Trzcińskiej, żony kompozytora. Gospodarzem spotkania był Artur Wolski. Zaprezentowany film „Komeda” – bardzo interesujący, bardzo dobrze zrealizowany. Lach mówił rzeczy niesamowicie ciekawe. Na przykład że Komeda miał być lekarzem, miał zrobić wielką karierę w tym zawodzie, zapowiadał się na wybitnego medyka. I nagle jednego dnia, zupełnie nieoczekiwanie postanowił że nie będzie lekarzem!… Z dnia na dzień nagle pakuje się w jedną walizkę i wyjeżdża do Krakowa z decyzją że będzie muzykiem!… I został tym muzykiem, i to jakim, absolutnie wybitnym kompozytorem, choć nie pianistą. Pianistą był bardzo przeciętnym. Ale komponował rzeczy niesamowite. A karierę, w Ameryce, otworzył mu nie kto inny tylko kumpel Roman Polański. No i kiedy Komeda robi już za Oceanem tę karierę, nagle w zupełnie głupi, beznadziejnie głupi sposób, wskutek durnych wygłupów z Markiem Hłasko /albo durnych wygłupów Marka Hłaski, po pijaku/ ma wypadek, po którym w krótkim czasie ląduje na tamtym świecie!… Bardzo młodo umiera… /Materiał organizatorów spotkania w Atlantiku: Pierwszy polski kompozytor który w Hollywood zyskał status gwiazdy. Nominowany do Złotego Globu, skomponował muzykę do sześćdziesięciu pięciu filmów. Wszystko przerwała nagła śmierć w wieku trzydziestu ośmiu lat. Krzysztof Komeda, pionier jazzu nowoczesnego w Polsce i Skandynawii, pierwszy polski jazzman który zyskał międzynarodową renomę. Ambitny, niezwykle zdolny artysta, któremu wróżono wielką karierę. W filmie „Komeda” o kompozytorze opowiadają ludzie z nim współpracujący, będący również jego przyjaciółmi, m.in. Roman Polański, Michał Urbaniak i Tomasz Stańko. Krzysztof Komeda-Trzciński – zdolny jazzman i kompozytor oraz Marek Hłasko – niepokorny pisarz. Jeden błyskawicznie zdobył sławę legendarną kołysanką do filmu „Dziecko Rosemary” Polańskiego. Drugi chciał zostać rozchwytywanym scenarzystą. Najpierw na skutek nieszczęśliwego wypadku umarł Komeda, a po kilku tygodniach Hłasko/. Suma sumarum: Komeda – absolutnie postać niezwykła, w muzyce oczywiście. Stworzył w ciągu swego króciutkiego życia rzeczy wspaniałe, niesamowite. Spotkanie w Atlantiku niezwykle interesujące. Bardzo się cieszę że byłem na nim i mogłem posłuchać muzyki Komedy, i oczywiście historii Komedy /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /16.7.2019/
  • „Jedzenie na ORLENie”. ​„Jedzenie na ORLENie” to hasło wakacyjnej kampanii reklamowej oferty Stop Cafe dostępnej na stacjach paliw PKN ORLEN. Celem realizowanej akcji jest wzmocnienie pozytywnego wizerunku marki Stop Cafe i prezentacja szerokiej gamy produktów dostępnych na stacjach w formacie restauracyjnym. Kampania potrwa do końca sierpnia. Najnowsza kampania PKN ORLEN przedstawia Stop Cafe jako miejsce idealne na przerwę w wakacyjnej podróży na pełnowartościowy posiłek. W ofercie marki dostępne są nie tylko przekąski jak kawa i hot dogi ale także dania obiadowe, burgery z frytkami, nuggetsy, sałatki i menu specjalnie skomponowane dla dzieci. – Kierujemy kampanię do trzech grup docelowych: podróżujących rodzin z dziećmi, młodzieży i kobiet. Mają one różne preferencje żywieniowe, a na stacjach ORLEN każdy znajdzie coś dla siebie. To doskonała alternatywa dla restauracji typu fast food. Przygotowaliśmy spot promujący naszą kampanię. Charakter spotu jest przyjemny i wprowadza w wakacyjny klimat, co dodatkowo wzmacnia wykorzystana muzyka – cover utworu „Przygoda”, którego autorem jest zespół Wiślanie 69 – powiedział Jarosław Skorupa, dyr. wyk. ds. marketingu PKN ORLEN. Oprócz 30- i 15-sekundowych spotów telewizyjnych w kampanii wykorzystane zostaną również 30-sekundowe spoty radiowe, reklamy internetowe w formie video oraz display, a także outdoor w postaci tablic na trasach tranzytowych z oznaczoną odległością do najbliższych stacji ORLEN. Kampania promowana będzie również w kanałach własnych PKN ORLEN, m.in. na stronie internetowej oraz na profilach w mediach społecznościowych. Spot dostępny jest pod linkiem: https://we.tl/t-TesZKxzABA /za Biurem Prasowym PKN ORLEN/ /16.7.2019/
  • 2 Dziedziniec Kultury. Mela Koteluk, Michał Urbaniak, Stanisław Soyka, Strojnowy czy Warszawskie Combo Taneczne to gwiazdy 2 Dziedzińca Kultury – cyklu letnich imprez w Warszawie – poinformowała Joanna Bancerowska z Narodowego Centrum Kultury. 2 Dziedziniec Kultury rozpoczął się w piątek 12 lipca. Od 12 lipca do 30 sierpnia w każdy wakacyjny piątek Narodowe Centrum Kultury /NCK/ zaprasza na Krakowskie Przedmieście 15/17 /dziedziniec przed Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego/ na spotkanie z muzyką, tańcem, sztukami wizualnymi, literaturą i teatrem. W programie 2 „Dziedzińca Kultury” znajdują się darmowe warsztaty, pokazy i koncerty. „Przygotowaliśmy bogaty program edukacyjno-artystyczny składający się z pokazów i warsztatów dla osób w różnym wieku, także dzieci. Zapraszamy w każdy piątek do końca wakacji od godz. 15 na przedstawienia teatralne, warsztaty plastyczne, aktorskie czy muzyczne. Na Dziedzińcu Kultury można będzie tańczyć po królewsku i przy wiejskiej kapeli, posłuchać znanych dźwięków miasta i poznać muzyczne opowieści z daleka” – poinformował dyrektor NCK Rafał Wiśniewski. W piątek 12 lipca, podczas pierwszego spotkania pt. „Dwór”, widzowie mogli m.in. zobaczyć tańce dworskie i wziąć udział w warsztacie tańców z okresu średniowiecza i renesansu. „Nie zabrakło także ciekawostek o historii mody, obyczajowości, etykiecie, rzemiosłach zdobniczych oraz sztuce krawieckiej, a wieczorem wystąpił zespół Canor Anticus, który za sprawą m.in. fidla /średniowiecznego instrumentu smyczkowego/ czy skrzypiec barokowych przeniósł publiczność w świat muzyki dawnej” – tłumaczą organizatorzy. 2 Dziedziniec Kultury to „okazja do poznania technik gry aktorskiej, nauczenia się tańca afrykańskiego, menueta, kontredansa, oberka czy gry na egzotycznych bębnach, wykonania marionetki, scenografii dla domowego teatru lub eleganckiego wachlarza, przydatnego podczas letnich upałów, czy wreszcie namalowania muralu”. O godz. 21 rozpoczynać się będą koncerty gwiazd, reprezentujących różne gatunki i nurty muzyczne, m.in. Meli Koteluk, Michała Urbaniaka, Stanisława Soyki, grup Jazzpospolita i Strojnowy, Warszawskiego Combo Tanecznego oraz kwintetu muzyki dawnej Canor Anticus. W piątek 12 lipca, podczas pierwszego spotkania pt. „Dwór”, widzowie mogli m.in. zobaczyć tańce dworskie i wziąć udział w warsztacie tańców z okresu średniowiecza i renesansu. W prowadzonej przez NCK Galerii Kordegarda już od 11 lipca można oglądać popiersie bogini Diany dłuta Jean Antoine Houdona – jedno z najdroższych dzieł w kolekcji Stanisława Augusta Poniatowskiego, które Polska odzyskała po ponad 70 latach od jego zrabowania podczas II wojny światowej. Narodowe Centrum Kultury inicjuje i realizuje działania na rzecz rozwoju kultury i promocji polskiego dziedzictwa narodowego. Jest jednym z największych animatorów życia kulturalnego w Polsce. Organizuje i współorganizuje krajowe i międzynarodowe wydarzenia: festiwale, koncerty, wystawy, przeglądy, konferencje, projekty badawcze. NCK prowadzi działalność edukacyjną, badawczą, szkoleniową, wystawienniczą, m.in. zarządza kultową galerią Kordegarda, gdzie wystawiane są prace czołowych polskich artystów. Aktywnie angażuje się w obchody ważnych rocznic narodowych. Zarządza ogólnokrajowymi programami dotacyjnymi i stypendialnymi oraz projektami kulturalnymi, m.in. Dom Kultury+, Bardzo Młoda Kultura, Kultura Interwencje, Kadra Kultury, EtnoPolska, Młoda Polska, Gaude Polonia, Polsko-Ukraińska Wymiana Młodzieży, Ojczysty – dodaj do ulubionych, Archi-Przygody. Publikuje rocznie ok. 40 pozycji naukowych i edukacyjnych poświęconych kulturze i historii, w tym kwartalnik „Kultura Współczesna”. NCK realizuje audycje radiowe poświęcone kulturze, dostępne w formie podcastów na stronie: www.audycjekulturalne.pl /za dzieje.pl/ /16.7.2019/
  • NCBR ogłasza nowe konkursy. Narodowe Centrum Badań i Rozwoju ogłosi sześć nowych konkursów Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. To dodatkowa możliwość dla firm i konsorcjów naukowo-przemysłowych które w 2019 r. chcą starać się o dofinansowanie prac badawczo-rozwojowych. W tym roku NCBR na wszystkie konkursy POIR przeznaczy aż 3.93 mld zł. – Po pierwszym półroczu dostrzegamy duże zainteresowanie wnioskodawców Funduszami Europejskimi w ramach PO Inteligentny Rozwój. Nowe konkursy z oferty programowej NCBR stwarzają przedsiębiorcom korzystne warunki dla rozwoju potencjału innowacyjnego, a właśnie takie inicjatywy wspierające współpracę nauki i biznesu są fundamentem rozwoju nowoczesnej polskiej gospodarki – powiedział Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego. We flagowym programie NCBR „Szybka Ścieżka” w 2019 r. przeprowadzonych zostanie sześć konkursów. Poza ogłoszonymi do tej pory naborami wiadomo że przedsiębiorcy będą mogli ubiegać się o dofinansowanie również w dwóch konkursach tematycznych: jeden będzie dedykowany projektom z zakresu technologii kosmicznych /z budżetem 300 mln zł/, a drugi technologii tworzyw sztucznych /z budżetem 180 mln zł/. Oba konkursy zostały ogłoszone 15 lipca. Nabór wniosków rozpocznie się 2 września, a zakończy 15 listopada br. Pełny harmonogram konkursów jest dostępny na stronie NCBR /za www.ncbr.gov.pl/ /16.7.2019/
  • Film o zbrodni NKWD w Winnicy. W Instytucie Pamięci Narodowej w Warszawie 10 czerwca przedstawiono film „Winnica, topografia terroru” zrealizowany przez ukraińskich badaczy. Opowiada on historię zbrodni NKWD z lat 1937-38, inicjującej tzw. Operację polską. Przedstawia miejsca masowych egzekucji, tortur dokonywanych przez sowiecki aparat represji na 10 tys. osób, wśród których ok. 3 tys. stanowili Polacy. Prezes IPN Jarosław Szarek powiedział Polskiemu Radiu że badanie tej zbrodni jest wspólnym projektem IPN i historyków z Ukrainy. – Niechętnie wracano do tych tematów, ta droga wyjścia komunizmu z Ukrainy jest o wiele dłuższa niż w Polsce, a ten film pokazuje że nowe pokolenie historyków ukraińskich próbuje rozliczyć się z tym systemem – powiedział Szarek. Rok temu IPN podpisał umowę o współpracy z Państwowym Archiwum Obwodowym w Winnicy, Chmielnickim i Odessie. Dyrektor archiwum w Winnicy Jurij Łehun powiedział że w planach jest opracowanie dokumentu źródłowego na temat zbrodni w Winnicy. Dodał że z dotychczas zebranych dokumentów o represjach NKWD zorganizowano wystawę, która była prezentowana w Winnicy. A wkrótce odwiedzi ona miejscowości Chmielnicki i Odessa. Dzięki dotychczasowej współpracy do IPN trafiły dokumenty zbrodni NKWD na terenach Ukrainy, dokonanych na ludności polskiej /za IAR/www.tvp.info/ /16.7.2019/
  • Odnaleziono grób Kacpra Piłsudskiego. Na wileńskim cmentarzu Rossa odnaleziono grób zmarłego w 1915 r. w wieku 36 lat Kacpra Piłsudskiego, najmłodszego z pięciu braci marszałka Józefa Piłsudskiego – poinformował Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą. Honorowa przewodnicząca Komitetu Alicja Klimaszewska powiedziała że „mogiłę brata marszałka odnaleziono przypadkowo podczas typowania pomników które zamierza się odnowić w przyszłym roku”. Grób Kacpra Piłsudskiego znajduje się na skarpie za główną kaplicą cmentarną. Zdaniem Komitetu Kacper jest najbardziej tajemniczą osobą w rodzie Piłsudskich, nazywany był „czarną owcą”. „W niektórych źródłach można znaleźć informacje że ukończył jedynie dwie klasy gimnazjum, przez lata przebywał z ojcem w Petersburgu, a później prowadził dość lekkomyślne, próżniacze życie. Nigdy nie założył rodziny” – pisze w komunikacie Komitet. I zapowiada że odnowi grób. Na Rossie spoczywają też: drugi z braci marszałka Adam Piłsudski, przed wojną wiceprezydent Wilna, siostra Ludwika Majewska oraz zmarłe w niemowlęctwie bliźnięta Piotr i Teodora. Jest też grób Marii Piłsudskiej z Koplewskich, pierwszej żony marszałka. W mauzoleum znajdującym się przed cmentarzem spoczywa matka Maria Piłsudska z Billewiczów oraz serce marszałka /za PAP/dzieje.pl/ /16.7.2019/
  • PiS zdecydowanym liderem. Gdyby wybory do parlamentu odbyły się w najbliższych dniach na koalicję Prawa i Sprawiedliwości, Porozumienia i Solidarnej Polski zagłosowałoby 42 proc. badanych – wynika z sondażu Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24. W Sejmie znalazłyby się w sumie cztery ugrupowania. Ankietowani odpowiedzieli na pytanie na kogo oddaliby swój głos gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższych dniach. Najwięcej respondentów – 42 proc. – wskazało na koalicję PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski. Na 2 miejscu byłaby Platforma, Nowoczesna – Koalicja Obywatelska – z 27 proc., a na 3 Kukiz’15 z 6-proc. poparciem. Do Sejmu dostałaby się także Wiosna Biedronia – 5 proc. Pozostałe ugrupowania – w tym PSL i SLD – nie przekroczyłyby 5-proc. progu wyborczego. 4 proc. ankietowanych odparło: „nie wiem, trudno powiedzieć, jeszcze nie zdecydowałem”, a 5 proc. odmówiło odpowiedzi. Sondaż telefoniczny Kantar dla „Faktów” TVN i TVN24 został zrealizowany w dn. 12-15 lipca na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie osób w wieku powyżej 18 lat. Próba badania wynosiła 1002 osoby /za interia.pl/ /15.7.2019/
  • Biały Kruk wydał Petőfiego. 27 czerwca w Ambasadzie Węgier w Warszawie odbyła się uroczysta inauguracja edytorskiej Serii Węgierskiej oraz prezentacja nowego przekładu poezji Sándora Petőfiego pt. „Lutnia i Miecz”. Książkę bardzo starannie wydało znakomite wydawnictwo z Krakowa Biały Kruk. Obecny był wicepremier Piotr Gliński. Ministerstwo bardzo pomogło w wydaniu cennej publikacji. Obecna była oczywiście ambasador Węgier Orsolya Zsuzsanna Kovács, a także tata pani ambasador. Twórczość węgierskiego poety prezentowali aktorzy Andrzej Ferenc i Jerzy Zelnik. Sándor Petőfi żył krótko, niespełna 27 lat. Zginął jako adiutant gen. Józefa Bema w okrutnej bitwie z przeważającymi wojskami rosyjskimi pod Szegeszwarem, w gorący lipcowy dzień 1849 r. Ten młody bohater nie odszedł jednak w zapomnienie bowiem pozostawił po sobie obfitą spuściznę literacką która do dziś stanowi tyleż patriotyczną co romantyczną inspirację Węgrów. Zważywszy na wiek poety bogactwo jego twórczości jest zdumiewające. Szybko zdobył europejską sławę, tak męstwem w boju, jak i talentem poetyckim. Dziś jego dzieło, zaliczane do kanonu literatury światowej, wreszcie ukazuje się w godnym przekładzie na język polski. Wiersze Petőfiego przetłumaczył Jerzy Snopek, obecnie ambasador RP na Węgrzech. Dyplomata brytyjski John Bowring pisał: „Petőfi jest największym lirykiem świata. Według mnie ucieleśnia on lepiej ducha węgierskości niż jakikolwiek inny poeta ducha swego narodu”. J. Snopek, wybitny współczesny tłumacz z języka węgierskiego, stwierdził że „dla wielu twórców literatury, od współczesnych Petőfiemu po naszych współczesnych, ów bard i męczennik węgierskiej rewolucji stał się żywym symbolem i mitem zarazem. Zdumiewające że tylu poetów – od mniej znacznych po wybitnych – opiewało Petőfiego jako doskonałe ucieleśnienie ideałów spod znaku lutni i miecza”. Dziękuję za zaproszenie na uroczystość w Ambasadzie Węgier /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /15.7.2019/
  • Zagraniczni nauczyciele w Polsce. Instytut Pamięci Narodowej realizuje bardzo dobry program: Seminarium z historii Polski XX wieku dla nauczycieli i edukatorów „Poland in the heart of European History” – 15-25 lipca. Zaszedłem akurat 15 lipca do warszawskiego IPN, w związku z czymś zupełnie innym, i trafiłem właśnie na spotkanie – część tego seminarium. Tak więc w dn. 15-25 lipca odbywa się szósta edycja szkolenia dla nauczycieli z zagranicy z cyklu „Poland in the Heart of European History”. Uczestnicy /ok. 30 osób/ przyjechali z 20 krajów, takich jak Izrael, Serbia, Szkocja, USA, Finlandia, Belgia, Holandia, Turcja, Grecja, Bośnia i Hercegowina, Indie, Kanada, Rumunia, Chorwacja, Niemcy, Albania, Słowenia, Węgry, Mołdawia i Wielka Brytania. Głównym miejscem obrad jest podwarszawska Jabłonna. W tym roku program szkolenia jest związany z dwiema ważnymi rocznicami: 80 rocznicą wybuchu II wojny światowej i 30 rocznicą upadku komunizmu i częściowo wolnych wyborów 1989 r. 15 lipca w Centrum Edukacyjnym IPN im. J. Kurtyki w Warszawie gości powitali naczelnik Wydziału Edukacji Historycznej Biura Edukacji Narodowej IPN Mateusz Marek oraz Barbara Stanisławczyk. W Warszawie nauczyciele mają okazję zobaczyć Zamek Królewski i poznać historię jego odbudowy, Muzeum Narodowe, POLIN, Muzeum Żołnierzy Wyklętych na Rakowieckiej, Archiwum IPN, Cmentarz Wojskowy na Powązkach. Podczas wyjazdu do Markowej, przez Lublin i Zamość, zwiedzą m.in. Muzeum w Kozłówce, dawny niemiecki hitlerowski obóz koncentracyjny Majdanek, Muzeum Arsenał w Zamościu, Muzeum Polaków ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Strona programu „Poland in the Heart of European History”: http://pheh.pl/. Znakomity program, świetny pomysł, bo w ogromnej większości obywatele wielu krajów kompletnie nie znają pięknej i zarazem trudnej historii Polski, są od długiego czasu manipulowani i okłamywani, np. w kwestiach antysemityzmu, Holokaustu, niemieckich obozów zagłady itd. itd. Także taki program jest bardzo potrzebny. I to na dużo większą skalę. Trzeba zapraszać do Polski jak najwięcej obcokrajowców; historyków, nauczycieli, dziennikarzy, polityków, celebrytów i uczyć ich naszej historii, bo te sprawy zwłaszcza na Zachodzie są bardzo zafałszowane i zakłamane. Popieram to co robi IPN w stu procentach! /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /ipn.gov.pl/ /15.7.2019/
  • Halep wygrała z Williams. Rozstawiona z nr. 7 Simona Halep wygrała Wimbledon pokonując w finale Amerykankę Serenę Williams /11/ 6:2, 6:2. Rumuńska tenisistka, która ma teraz w dorobku dwa tytuły wielkoszlemowe, w londyńskim turnieju triumfowała pierwszy raz. Prawie 28-letnia Halep nigdy wcześniej nie doszła do finału na kortach All England Clubu. Dotychczas jej najlepszym wynikiem w Londynie był półfinał 5 lat temu. Do 13 lipca jej jedynym sukcesem w Wielkim Szlemie było zwycięstwo w ubiegłorocznym French Open. Starsza o 10 lat Williams miała szansę na 24 tytuł wielkoszlemowy w singlu i wyrównanie rekordu wszech czasów Australijki Margaret Court. Amerykanka 23 wielkoszlemowy triumf osiągnęła w 2017, zwyciężając w Australii. Dał on jej miano liderki klasyfikacji obejmującej okres Ery Open, liczonej od 1968. Była już wówczas w ciąży, a 1 września urodziła córeczkę. Po powrocie na korty wystąpiła w finale zawodów tej rangi trzykrotnie, ale zawsze przegrywała. 13 lipca byłe liderki światowego rankingu zmierzyły się 11 raz, Rumunka wygrała drugi raz. Do ich pierwszego meczu doszło właśnie w Wimbledonie 8 lat temu w 2 rundzie. Wtedy triumfowała Williams. Halep jest pierwszą Rumunką która zwyciężyła na trawie All England Clubu. „To dla mnie coś bardzo wyjątkowego. Nigdy nie zapomnę tego dnia. Moja mama marzyła o tym i ten dzień nadszedł. Kiedy miałam 10 lat powiedziała mi że jeżeli mam dokonać czegoś ważnego w tenisie, to muszę zagrać w finale Wimbledonu. Byłam przed tym meczem zdenerwowana, dawał o sobie znać ból brzucha. Ale wiedziałam że nie ma tu czasu na emocje więc wyszłam na kort i dałam z siebie wszystko. To był najlepszy mecz jaki kiedykolwiek zagrałam. Bardzo ciężko pracowałam na ten moment” – powiedziała Halep po finale. Rumunka była przeszczęśliwa z tego sukcesu. I trudno się jej dziwić. Rekord 9 zwycięstw w Londynie należy do urodzonej w Pradze, ale przez większość kariery występującej z amerykańskim paszportem Martiny Navratilovej /1978-79, 1982-87 i 1990/. Tylko o 1 zwycięstwo mniej odniosła na przełomie lat 20 i 30 Amerykanka Hellen Wills-Moody /1927-30, 1932-33, 1935 i 1938/. W latach 1884-1921 na Wimbledonie triumfatorka z poprzedniego roku miała zapewnione miejsce w finale, a jej rywalką w nim była zwyciężczyni rywalizacji pozostałych tenisistek /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /za PAP/interia.pl/ /13.7.2019/
  • Malarz ma córkę. Były bramkarz Legii Warszawa Arkadiusz Malarz pochwalił się za pośrednictwem mediów społecznościowych narodzinami kolejnego dziecka. Do tej pory sportowiec i jego małżonka, reporterka Daria Kabała-Malarz, mieli dwóch synów-bliźniaków. Teraz mają też córkę /za interia.pl/ /13.7.2019/
  • „Jedynki” Prawa i Sprawiedliwości. Premier Mateusz Morawiecki w Katowicach, prezes PiS Jarosław Kaczyński w Warszawie, wicepremier Jacek Sasin w Chełmie, wicepremier Piotr Gliński w Łodzi, szef KPRM Michał Dworczyk w Wałbrzychu to „jedynki” na listach PiS do jesiennych wyborów parlamentarnych. 13 lipca prezes PiS J. Kaczyński zaprezentował „jedynki”. Mówił że zmiany na pierwszych miejscach – w porównaniu do poprzednich wyborów – są „daleko idące” i wiążą się m.in. z wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego. – „Mamy i zmianę i kontynuację, mamy „jedynki” które w naszym głębokim przekonaniu będą mogły w sposób właściwy wykonywać swoje zadania, a tym zadaniem jest szczególne zaangażowanie jeżeli chodzi o wybory i szczególnie intensywna reprezentacja tego wszystkiego co będzie prezentować w trakcie wyborów Prawo i Sprawiedliwość” – oświadczył Kaczyński. W Warszawie „1” otrzymał prezes J. Kaczyński, w Katowicach „1” został premier M. Morawiecki, w okręgu podwarszawskim szef MON Mariusz Błaszczak, w Krakowie Małgorzata Wassermann, w Krośnie marszałek Sejmu Marek Kuchciński, w Kielcach minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, w Gdańsku wiceszef resortu kultury Jarosław Sellin, w Chełmie wicepremier J. Sasin, w Łodzi wicepremier P. Gliński, w Legnicy wiceprezes PiS Adam Lipiński, w Wałbrzychu szef KPRM M. Dworczyk, we Wrocławiu posłanka Mirosława Stachowiak-Różecka, w Bydgoszczy poseł Tomasz Latos, w Toruniu minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, w Lublinie wiceszef MSWiA Sylwester Tułajew, w Zielonej Górze poseł Marek Ast, w Piotrkowie Trybunalskim wiceprezes PiS, były szef MON Antoni Macierewicz, w Sieradzu posłanka Joanna Lichocka, w Chrzanowie były rzecznik rządu Rafał Bochenek, w Nowym Sączu poseł Arkadiusz Mularczyk, w Tarnowie radna Anna Pieczarka, w Płocku minister zdrowia Łukasz Szumowski, w Radomiu szef gabinetu premiera Marek Suski, w Siedlcach minister energii Krzysztof Tchórzewski, w Opolu wicewojewoda Violetta Porowska, w Rzeszowie szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski, w Białymstoku minister edukacji Dariusz Piontkowski, w Gdyni poseł Marcin Horała, w Bielsko-Białej wiceminister rodziny Stanisław Szwed, w Częstochowie wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński, w Gliwicach szefowa resortu rodziny Bożena Borys-Szopa, w Rybniku europoseł Bolesław Piecha, w Sosnowcu posłanka Ewa Malik, w Elblągu poseł Leonard Krasulski, w Olsztynie Wojciech Maksymowicz, w Kaliszu poseł Jan Dziedziczak, w Koninie wojewoda Zbigniew Hoffmann, w Pile Krzysztof Czarnecki, w Poznaniu minister przedsiębiorczości Jadwiga Emilewicz, w Koszalinie wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker, w Szczecinie minister gospodarki morskiej Marek Gróbarczyk. Wybory do parlamentu odbędą się jesienią. Prezydent musi zarządzić ich termin do 14 sierpnia. Może wybrać jedną z niedziel między 12 października a 12 listopada /za interia.pl/ /13.7.2019/
  • Legia Honorowa dla himalaisty. Piotr Tomala odebrał w Ambasadzie Francji w Warszawie najwyższe odznaczenie nadawane przez to państwo – Legię Honorową. Otrzymał ją dekretem prezydenta Emmanuela Macrona jako członek zespołu który przeprowadził akcję ratunkową na Nanga Parbat w styczniu 2018. Tomala, kierownik programu Polski Himalaizm Zimowy im. Artura Hajzera oraz Adam Bielecki, Jarosław Botor i mający polskie obywatelstwo Kazach urodzony w rosyjskim Niewinnomyssku Denis Urubko, uczestnicy polskiej zimowej wyprawy na K2, po brawurowej wspinaczce uratowali życie Francuzki Elisabeth Revol. Ich akcja odbiła się szerokim echem na całym świecie. Wszyscy zostali uhonorowani Legią Honorową w randze kawalera dekretem prezydenta Macrona, ale jedynie Tomala mógł odebrać odznaczenie osobiście. Trzej jego koledzy uczynią to w późniejszym czasie. – To bardzo uroczysta chwila z trzech powodów. Narodowy Order Legii Honorowej jest przyznawany za najwyższe zasługi osobistościom które działają na rzecz promowania Francji oraz szerzenia wartości które Francja propaguje w świecie. Przyznanie orderu jest wyrazem uznania dla wartości które pan uosabia. Są to odwaga, przekraczanie własnych ograniczeń, determinacja w realizacji swych pasji, solidarność, wolność, a więc te wartości które odnajduje pan na szczytach świata – powiedział podczas uroczystości ambasador Francji Pierre Levy. – Bardzo dziękuję. Nigdy nie przypuszczałem że realizując swoją górską pasję spotka mnie tak wielki honor – powiedział Tomala. LH jest nadawana wojskowym i cywilom, także cudzoziemcom, za szczególne osiągnięcia. Sportowcy otrzymują go niezwykle rzadko. Dewiza odznaczenia to: Honneur et Patrie /Honor i Ojczyzna/. Tomala jest drugim – po dyrektorze Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotrze Cywińskim – Polakiem który w tym roku odebrał order w Ambasadzie Francji. Akcja na Nanga Parbat przeszła do historii światowego himalaizmu. 25 stycznia 2018 Revol z Tomaszem Mackiewiczem zdobyła położony w zachodniej części Himalajów szczyt Nanga Parbat /8126 m, 9 na świecie pod względem wysokości/. U Polaka podczas powrotu pojawiły się objawy choroby wysokościowej która uniemożliwiła mu samodzielne zejście z góry. Revol pozostawiła go w lodowej szczelinie na wysokości powyżej 7200 m i zaczęła schodzić. Wezwała jednocześnie pomoc. Z tą niezwłocznie pośpieszyli uczestnicy polskiej wyprawy, którzy przerwali próbę pierwszego zimowego wejścia na K2 w Karakorum /8611 m/ i helikopterami przemieścili się pod Nanga Parbat. Bielecki i Urubko dotarli do Francuzki nocą na wysokość ponad 6000 m po błyskawicznej w tych warunkach wspinaczce, ratując osłabionej himalaistce życie. Tomala i Botor zabezpieczali akcję medycznie i logistycznie. Do Mackiewicza nie udało się dotrzeć z powodu pogorszenia warunków pogodowych. Za przeprowadzenie akcji ratującej życie z narażeniem własnego himalaiści zostali już odznaczeni przez prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Ich wyczyn docenił też Amerykański Klub Alpinistyczny, przyznając Bieleckiemu, Urubko, Botorowi i Tomali Nagrodę im. Davida A. Sowlesa. Ustanowionym w 1981 r. wyróżnieniem honoruje się himalaistów którzy wykazali się bezinteresownością, poświęcili własne cele i ambicje by – mimo ryzyka z jakim to się wiązało – pomóc innym. Wspomniana czwórka to pierwsi Polacy uhonorowani tą nagrodą /za PAP/interia.pl/ /13.7.2019/
  • W Warszawie będzie pomnik Korfantego. – 11 listopada w Warszawie odsłonimy pomnik Wojciecha Korfantego – powiedział 12 lipca w Radiu Warszawa sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP Wojciech Kolarski. – Tym samym ten szósty z „ojców niepodległości” – jak nazwał pan prezydent Andrzej Duda naszych wielkich przywódców którzy przyczynili się do odzyskania niepodległości – zostanie uczczony – wyjaśnił minister. 28 października 2018 r. prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek poinformował że IPN sfinansuje budowę pomnika Korfantego w Warszawie. Przypomniał że decyzję tę ogłoszono dzień po 100 rocznicy słynnej mowy Korfantego, który w Reichstagu wystąpił z żądaniem przyłączenia do odradzającego się państwa polskiego wszystkich ziem polskich zaboru pruskiego, a także kilkanaście dni przed 100 rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Pomnik stanie w tzw. „alei ojców niepodległości”, której krańce wyznaczają pomniki J. Piłsudskiego pod Belwederem i W. Witosa na pl. Trzech Krzyży; między nimi znajdują się monumenty poświęcone R. Dmowskiemu, I. Daszyńskiemu i I. J. Paderewskiemu. 19 października 2018 warszawski ratusz ogłosił że w konkursie na projekt pomnika Korfantego, który ma stanąć u zbiegu al. Ujazdowskich i ul. Agrykoli, zwyciężyła praca Karola Badyny z „Pracowni Rzeźby Forma” z Krakowa. Rada Warszawy podjęła uchwałę w sprawie wzniesienia w stolicy pomnika Korfantego w listopadzie 2014. 8 lipca 2018 deklarację w sprawie pokrycia kosztów budowy pomnika złożył premier Mateusz Morawiecki, który podczas spotkania z mieszkańcami Katowic obiecał sfinansowanie budowy „wielkiego, wspaniałego pomnika jednego z największych Polaków” Korfantego w Warszawie. Szef rządu mówił że o finansowaniu budowy zdecydował podczas jednego ze spotkań z parlamentarzystami /za PAP/dzieje.pl/ /12.7.2019/
  • Lisek 6.02! Piotr Lisek jest w niesamowitej formie! Nasz tyczkarz poprawił własny rekord Polski skacząc 6.02 m na mityngu Diamentowej Ligi w Monako. Polak wygrał zawody. Wszystkie wysokości do jakich podchodził zaliczał w 1 próbie. Na koniec próbował przeskoczyć 6.06, ale nie powiodło się. 2 miejsce w Monako zajął Szwed Armand Duplantis 5.92, a 3 Brazylijczyk Thiago Braz 5.92. Lisek po tygodniu bije rekord życiowy i rekord kraju. 5 lipca skoczył 6.01 na mityngu Diamentowej Ligi w Lozannie. Wynikiem o centymetr lepszym w Monako wskoczył do dziesiątki najlepszych tyczkarzy w historii bijąc jednocześnie rekord mityngu. To najlepszy wynik w tym roku na świecie. Na 4 miejscu zawody w Monako ukończył mistrz Europy Paweł Wojciechowski – 5.87. To najlepszy wynik w sezonie budującego wysoką formę Polaka /za interia.pl/ /12.7.2019/
  • Zdecydowana przewaga PiS. Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w lipcu 44 proc. głosujących poparłoby Prawo i Sprawiedliwość z Solidarną Polską i Porozumieniem, 21 proc. oddałoby głos na PO, a 6 proc. na PSL. Progu wyborczego nie przekroczyłyby Kukiz’15, Wiosna Biedronia i Nowoczesna – to wyniki najnowszego sondażu CBOS. Według niego frekwencja w wyborach do Sejmu i Senatu wyniosłaby 73 proc. – o 4 mniej niż w sondażu z ubiegłego miesiąca. 10 proc. ankietowanych /wzrost o 1 proc./ nie wie czy wzięłoby udział w wyborach gdyby odbyły się już teraz. 17 proc. badanych /wzrost o 3/ z góry odrzuciło możliwość udziału w głosowaniu. W porównaniu z wynikami z czerwca poparcie dla PiS nie zmieniło się. O 1 proc. mniej ankietowanych niż przed miesiącem zadeklarowało chęć głosowania na PO. PSL zanotował wzrost poparcia o 3 proc. To najlepszy wynik ludowców od stycznia. „W lipcu istotny statystycznie okazał się wzrost poparcia dla PSL, pozostałe zmiany w notowaniach poszczególnych ugrupowań politycznych okazały się nieistotne” – ocenił CBOS. Poza progiem wyborczym znalazłyby się Kukiz’15 z 4 proc. poparcia /bez zmian/, Wiosna /spadek o 3 proc./, KORWiN – 3 proc. /bez zmian/; SLD – 3 proc. /plus 1 proc./. Po 1 proc. ankietowanych oddałoby swój głos na Nowoczesną /bez zmian/, Ruch Narodowy /bez zmian/ i Partię Razem /plus 1 proc./. Tak samo jak w czerwcu 11 proc. osób zapowiadających swój pewny udział w wyborach do Sejmu i Senatu, gdyby odbywały się już teraz, nie wie na którą partię oddałaby swój głos. PiS z koalicjantami utrzymuje w lipcu wysoką przewagę nad pozostałymi konkurentami, a gdyby partie opozycyjne startowały w tych wyborach samodzielnie, do parlamentu mieliby szanse wejść tylko posłowie PO i PSL. „Gdyby te partie startowały w koalicji zbliżonej kształtem do byłej Koalicji Europejskiej /PO, PSL, SLD, Nowoczesna, Zieloni/ ich łączny wynik wyniósłby 31 proc. Gdyby koalicję poszerzono o Wiosnę suma ich głosów wyniosłaby 35 proc.” – wyliczyła sondażownia. CBOS przeprowadził sondaż w dn. 4-11 lipca na liczącej 1120 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych /za interia.pl/ /12.7.2019/
  • Trump na dwa dni. Nie dzień a dwa potrwa wizyta amerykańskiego prezydenta w Polsce – ustaliła nieoficjalnie „Rzeczpospolita”. 1 września przypada 80 rocznica wybuchu II wojny światowej. Najważniejszym gościem obchodów ma być Donald Trump. Dotąd jego wizyta nie została oficjalnie potwierdzona jednak z informacji „Rzeczpospolitej” wynika że jest już pewna. I potrwa dłużej niż zakładano. Dotychczasowy plan przewidywał że Trump przyleci i odleci tego samego dnia, czyli 1 września. To już jednak nieaktualne. Amerykański przywódca ma spędzić w Polsce dwa dni – od 31 sierpnia do 1 września. Jak będzie wyglądać program jego wizyty? To dopiero ma zostać ustalone podczas spotkań roboczych. Jednak już teraz wiadomo że Trump najprawdopodobniej weźmie udział w obchodach rocznicowych w Warszawie, a nie na Westerplatte. Jego wizyta ma mieć dwie części: bilateralną i wielostronną, podczas której spotka się z większą grupą przywódców. Bardzo prawdopodobne jest też to że prezydent USA wyjedzie poza Warszawę, przykładowo do któregoś z miejsc gdzie stacjonują amerykańscy żołnierze. I będzie to już czwarte spotkanie Trumpa z polskim prezydentem Andrzejem Dudą. Pierwszy raz spotkali się podczas wizyty Trumpa w Polsce w lipcu 2017 r. Potem były wizyty Dudy w Waszyngtonie we wrześniu 2018 r. i w czerwcu 2019 r. Dochodzą do tego rozmowy m.in. na szczytach NATO i zgromadzeniach ONZ. – Jesteśmy w Europie państwem najbardziej życzliwym wobec USA i Trumpa. Prezydentowi zależy na tym by pokazać że są państwa europejskie gdzie jest miło widziany. Dochodzi do tego sprawa poważnych zakupów broni i gazu przez Polskę. O takiego partnera warto dbać – tłumaczy to amerykanista Zbigniew Lewicki. Trump nie będzie jedynym zagranicznym gościem podczas obchodów. Duda zaprosił też sekretarza generalnego ONZ, przywódców krajów UE i NATO oraz Partnerstwa Wschodniego UE, w skład którego wchodzą Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzja, Mołdawia i Ukraina. Polska strona spodziewa się wysokiej frekwencji. – Dla niektórych przywódców to dobra okazja do zrobienia sobie cennego zdjęcia z Trumpem – mówi Lewicki /za interia.pl/rp.pl/ /12.7.2019/
  • Wszystko inne jest lepsze. Pytanie: Czy wybór Ursuli von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej jest sukcesem Polski i V4? Odpowiada europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski: Sukcesem jest to że pan Timmermans nie będzie przewodniczącym Komisji Europejskiej. To byłoby bardzo złe dla Polski, natomiast wszystkie inne rozwiązania są dla Polski lepsze. Inny cytat: „Kiedy Tusk rozpoczynał swoją pierwszą kadencję jako szef Rady Europejskiej była wtedy w regionie wielka nadzieja że będzie rzecznikiem interesów naszego regionu. Całkowicie zawiódł” – powiedział Saryusz-Wolski /za www.gazetapolska.pl/ /12.7.2019/
  • Spójna polityka. – Polska pod rządami Prawa i Sprawiedliwości wypracowuje czwarty co do wysokości wzrost gospodarczy na świecie i prowadzi politykę która jest bardzo spójna, profesjonalna i bezpieczna; deficyt w tym roku na poziomie 1 do 2 proc. PKB, czyli praktycznie bardzo niewielki – powiedział 22 czerwca premier Mateusz Morawiecki. Podczas rozmowy w RMF FM premier został zapytany „co złego dzieje się z budżetem, bo o tej porze w zeszłym roku mieliśmy nadwyżkę, w tym roku już mamy lukę”. – Nic się złego nie dzieje, dzieją się dobre rzeczy, ponieważ my zdecydowaliśmy się na pewne zwiększenie deficytu po to by łagodzić tę dekoniunkturę która jest na całym świecie – odparł Morawiecki. Wskazał przy tym że na całym świecie mówi się o spowolnieniu gospodarczym, podczas gdy „nasi adwersarze dzisiejsi nie wspominają o tym”, gdyż – jak stwierdził – to nie pasuje do ich tezy. Mówił że Polska pod rządami PiS wypracowuje czwarty co do wysokości wzrost gospodarczy na świecie i prowadzi politykę, która jest „bardzo spójna, profesjonalna i bezpieczna”. – Wśród 36 krajów OECD, a znajdują się też tam takie kraje jak Turcja, Argentyna, nie tylko te zachodnioeuropejskie, będziemy mieć w roku 2019 i 2020 najszybszy wzrost gospodarczy na świecie – mówił. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju /OECD/ poinformowała w majowej edycji raportu „Economic Outlook” że podwyższyła prognozę wzrostu PKB w Polsce w 2019 r. do 4.2 proc. z 4.0 proc., a w 2020 r. do 3.5 proc. z 3.3 proc. Jednocześnie ekonomiści OECD zarekomendowali zacieśnienie polityki fiskalnej w Polsce. Premier dopytywany czy deficyt który pojawił się po pięciu miesiącach roku go nie niepokoi odpowiedział że deficyt w czasach rządów PO sięgał 8 proc. PKB. – My mimo wdrożenia „piątki Jarosława Kaczyńskiego”, piątki która jest inwestycją w Polaków, inwestycją w rozwój na poziomie 43 mld, będziemy mieć deficyt w tym roku na poziomie 1 do 2 proc., czyli praktycznie bardzo niewielki, a jednocześnie impuls wzrostu gospodarczego – powiedział Morawiecki /za PAP/interia.pl/
  • Msza każdego 10. W warszawskiej archikatedrze 10 lipca wieczorem odprawiona została kolejna Msza św. w intencji wszystkich ofiar katastrofy narodowej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Dla mnie miłą niespodzianką było to że wchodząc do świątyni nie natknąłem się już tym razem na żadną kontrolę itp. Bo ostatnimi czasy widocznie było to konieczne, a mnie bardzo raziło i wiele razy z tego powodu rezygnowałem w ostatniej chwili z pójścia na to comiesięczne nabożeństwo. Wieczorem 10 lipca bardzo interesującą i dobrą homilię wygłosił ks. Robert Skrzypczak. Mówił m.in. że Polacy chcą Boga /”My chcemy Boga!”/, a nie żadnego durnego gender… Że Polacy muszą wybrać czy chcą świata z Duchem Świętym, czy świata z duchem tego dzisiejszego świata… Prośby do Boga w dobrych intencjach wypowiedzieli m.in. Krzysztof Wyszkowski i Katarzyna Łaniewska. W modlitwie uczestniczyli politycy PiS, w tym prezes Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki, wicepremier Piotr Gliński, przewodniczący podkomisji smoleńskiej, były minister obrony Antoni Macierewicz, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, szef MON Mariusz Błaszczak, minister środowiska Henryk Kowalczyk, parlamentarzyści PiS oraz bliscy ofiar katastrofy smoleńskiej. Byli też przedstawiciele środowisk kombatanckich Armii Krajowej, członkowie pocztów sztandarowych Policji, SOP, Lasów Państwowych. Ks. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry, zaprosił wszystkich na kolejną mszę smoleńską 10 sierpnia. Wcześniej, rano we mszy w kościele seminaryjnym uczestniczyli też m.in. marszałkowie Sejmu i Senatu Marek Kuchciński i Stanisław Karczewski, wicepremier Jacek Sasin, Gliński, wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, szefowa MSWiA Elżbieta Witek, Błaszczak, Macierewicz, szef KPRM Michał Dworczyk. Po porannej mszy złożono kwiaty przy pomnikach prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Katastrofy Smoleńskiej przy pl. J. Piłsudskiego /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /11.7.2019/
  • Lepsza prognoza PKB. Komisja Europejska podwyższyła prognozy wzrostu PKB dla Polski na 2019 r. KE podniosła 10 lipca prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski na 2019 r. – z 4.2 proc. do 4.4 proc. Jeżeli najnowsze prognozy się potwierdzą Polska, razem z Węgrami /również wzrost o 4.4 proc. PKB w tym roku/, będzie drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką w UE. Z opublikowanych letnich prognoz gospodarczych wynika że na 1 miejscu ma być Malta ze wzrostem 5.3 proc. Średnia dla całej UE ma wynieść 1.4 proc. w tym i 1.6 proc. w przyszłym roku. KE utrzymała też prognozę wzrostu gospodarczego dla Polski na 2020 r. Jak przewiduje w przyszłym roku polska gospodarka wzrośnie o 3.6 proc. Tymczasem jeszcze w lutym KE prognozowała że wzrost w Polsce w tym roku zwolni do 3.5 proc., a w 2020 r. do 3.2 proc. Jesienią zeszłego roku szacowano że będzie to odpowiednio 3.7 proc. i 3.3 proc. W 2018 r. wzrost, według KE, wyniósł 5.1 proc. Komisja podała też że wzrost PKB w pierwszym kwartale 2019 w Polsce był silny, na poziomie 1.5 proc. kwartał do kwartału, napędzany głównie przez inwestycje oraz konsumpcję. „Oczekuje się że konsumpcja prywatna wzrośnie w drugiej połowie 2019 i na początku 2020, ponieważ nowe transfery fiskalne i obniżki podatków zwiększają dochód gospodarstw domowych. Razem z silnym wzrostem płac i korzystnymi trendami na rynku pracy oczekuje się że przyczyni się to do wzrostu zaufania konsumentów” – poinformowali unijni urzędnicy. „Wzrost inwestycji jest nadal wspierany przez fundusze UE i ma pozostać silny w 2019 r., zanim spowolni w 2020 r. Dynamika zarówno eksportu jak i importu będzie stopniowo zmniejszać się w latach 2019 i 2020” – oznajmiła KE. Prognozuje też że inflacja w Polsce wzrośnie z 1.2 proc. w 2018 do 2.1 proc. w 2019, a następnie do 2.7 proc. w 2020. Szybki wzrost płac będzie mieć szczególnie silny wpływ na ceny usług. „Inflacja wzrosła w drugim kwartale 2019, przy czym szybszy wzrost płac był widoczny w wielu sektorach, w szczególności w usługach i produktach spożywczych. Z prognoz wynika że inflacja wzrośnie z 1.2 proc. w 2018 do 2.1 proc. w 2019, a następnie do 2.7 proc. w 2020. Przewiduje się że szybki wzrost płac będzie mieć szczególnie silny wpływ na ceny usług w całym okresie prognozy. Oczekuje się że inflacja cen energii pozostanie niska w 2019 i wzrośnie na początku 2020, po zniesieniu kontroli administracyjnych w zakresie cen energii elektrycznej” – napisano w prognozach /za PAP/interia.pl/ /10.7.2019/
  • Papież zaproszony na Ukrainę. Papież Franciszek został zaproszony na Ukrainę przez tamtejszy Kościół Greckokatolicki – powiedział 8 lipca jego zwierzchnik arcybiskup Światosław Szewczuk. Mediom w Rzymie zrelacjonował zeszłotygodniową naradę na temat Ukrainy zwołaną przez papieża. W dwudniowym spotkaniu w Watykanie uczestniczyli członkowie Stałego Synodu i metropolici Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego. „Uważamy że wizyta Franciszka byłaby konkretną szansą na zakończenie wojny. Wielu na Ukrainie uważa że jeżeli papież dotknie tej ziemi wojna skończy się” – stwierdził abp Szewczuk. Arcybiskup większy kijowsko-halicki dodał podczas spotkania z dziennikarzami że także prezydent Rosji Władimir Putin „mógłby zrozumieć taki gest”. Abp Szewczuk ujawnił że w odpowiedzi na zaproszenie na Ukrainę usłyszał od papieża: „Pomyślę o tym”. Zwierzchnik ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego powiedział że w czasie 5 lat konfliktu zginęło według oficjalnych danych 13 tys. osób. „A zatem trzeba to pomnożyć przez dwa” – dodał. Mówił także o 30 tys. rannych, w tym wielu dzieciach. „W ostatnich dwóch tygodniach zabito czterech lekarzy, zbombardowano karetki” – mówił. „To wojna zapomniana a my chcemy być rzecznikami cierpiącego narodu” – stwierdził. „Ojciec Święty bardzo interesował się losem wielu rannych dzieci które potrzebują kuracji i rehabilitacji” – powiedział abp Szewczuk. Odnosząc się do tego że narada na temat Ukrainy rozpoczęła się dzień po wizycie Putina w Watykanie /4 lipca/ oświadczył: „Mieliśmy możliwość powiedzieć ostatnie słowo i odtruć propagandę” /za PAP/dzieje.pl/ /9.7.2019/
  • Referendum tak, brexit nie! Partia Pracy jest gotowa poprzeć drugie referendum i pozostanie w Unii Europejskiej! Lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn wezwał 9 lipca Partię Konserwatywną do organizacji referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE zapowiadając że jego ugrupowanie opowiedziałoby się za pozostaniem w UE. Decyzja o poparciu ponownego głosowania i opowiedzenia się za pozostaniem w UE w razie ryzyka brexitu bez umowy lub wyjścia na warunkach nieakceptowalnych dla laburzystów została podjęta po wielomiesięcznych wewnątrzpartyjnych walkach o uzgodnienie stanowiska. Dotychczasowe było krytykowane przez komentatorów oraz wyborców jako niejasne lub wręcz wewnętrznie sprzeczne. Laburzyści do tej pory popierali opuszczenie UE wskazując na potrzebę uszanowania decyzji podjętej przez Brytyjczyków w 2016 r., ale jednocześnie sprzeciwiali się przedstawianym przez rząd projektom umowy regulującej wyjście, tym samym blokując jego realizację. Po posiedzeniu gabinetu cieni i wcześniejszych konsultacjach wewnątrz partii, m.in. z odgrywającymi wpływową rolę związkami zawodowymi, szef laburzystów powiedział że ktokolwiek będzie nowym premierem powinien być na tyle pewny siebie by poddać porozumienie – albo brak umowy – ponownie pod referendum. Brytyjski parlament od miesięcy tkwi w politycznym impasie w kwestii brexitu. Posłowie trzykrotnie odrzucili proponowaną przez rząd umowę wyjścia z UE, co doprowadziło także do zapowiedzi ustąpienia ze stanowiska premier Theresy May. Do czasu wyłonienia jej następcy – co ma nastąpić za dwa tygodnie – May pozostaje szefową rządu i po. przewodniczącej Partii Konserwatywnej. Wielka Brytania powinna opuścić UE najpóźniej 31 października /za interia.pl/ /9.7.2019/
  • Trump z rekordowym poparciem. Notowania Donalda Trumpa /Republikanie/ wzrosły do najwyższego poziomu od początku jego prezydentury – wynika z sondażu „Washington Post” i telewizji ABC. Taki wynik otwiera mu drogę do reelekcji. Najpoważniejszym rywalem obecnego prezydenta USA jest Joe Biden /Demokraci/. W sondażu „Washington Post” i ABC 44 proc. Amerykanów wyraziło aprobatę dla Trumpa. To o 5 proc. więcej niż w poprzednim badaniu z kwietnia. Wzrost poparcia dla Trumpa wynika przede wszystkim z dobrej sytuacji gospodarczej oraz przekonania Amerykanów że jest to jego zasługa. W takich kwestiach jak służba zdrowia, dostęp do broni, imigracja czy polityka zagraniczna notowania prezydenta są niższe. Najpoważniejszym kontrkandydatem jest Biden. Do wyborów zostało 16 miesięcy. Kluczowe dla prezydenta będzie niedopuszczenie do spowolnienia gospodarczego /za IAR/telewizjarepublika.pl/ /9.7.2019/
  • „Resortowe dzieci”, 4 tom. Dopiero czwarty wydawca do którego zwrócili się autorzy tej książki odważył się ją wydać. Wcześniej trzem innym nie starczyło odwagi. Tym odważnym jest Michał Jeżewski z Frondy. A książka to „Resortowe dzieci”. Tytuł ten wymyśliła znana dziennikarka, a obecnie posłanka PiS Joanna Lichocka. Ukazał się właśnie 4 tom – „Resortowe dzieci – biznes”. Do tej pory autorzy i wydawca musieli toczyć boje w pięciu procesach sądowych, wytoczonych im przez „bohaterów” książki. Najnowszy z procesów wytoczył Ernest Skalski, za pisanie o „rodzinie z KPP i KG MO”. „Służby bezpieczeństwa dokonały demontażu komunizmu, zarabiały na tym, bo komunizm okazał się już niewygodny, zabierał już więcej kosztów niż dawał zysków” – mówił w warszawskim IPN na promocji 4 tomu „Resortowych dzieci” jeden z autorów książki Jerzy Targalski. Mówił też np. że w rządzie Hanny Suchockiej trudno było znaleźć kogoś kto nie był związany ze służbami. „Wyszli jedną nogą z komunizmu i już byli milionerami, wielkimi kapitalistami” – mówił o „bohaterach” książki Maciej Marosz, współautor „Resortowych dzieci – biznes”. Była też mowa podczas promocji w IPN że przedsiębiorczość Polaków była wówczas dławiona, a tylko „towarzystwo” mogło się bogacić i robić biznes, reszta nie miała prawa. Opowiadano wtedy że każdy kto chciał zostać poważnym biznesmenem musiał ukraść pierwszy milion… Twierdzili że dorabiali się wyłącznie ciężką pracą… I zostawali /a raczej sami siebie mianowali/ honorowymi obywatelami miast, szanowanymi osobami… Targalski wspominał też o „Ubekistanie” /nazwa wymyślona przez niego/ i o roli bezpieki w pierestrojce /Cezary Dąbrowski/zawszepolska.eu/ /9.7.2019/ /Jakie są korzenie biznesu III RP… Czy przedsiębiorcy zajmujący czołowe pozycje w rankingach budowali swój biznes na zdrowych podstawach czy wykorzystywali kontakty ze służbami specjalnymi… Dziennikarskie śledztwo oparte o materiały IPN zadaje kłam legendzie o spontanicznej transformacji gospodarczej Polski. Kiedy służby specjalne rozpoczęły demontaż socjalizmu i wybrały latynoamerykański model terapii szokowej do kontaktów z dr. Jeffreyem Sachsem, nazywanym później „ojcem polskiej transformacji”, oddelegowały oficera wydziału VIII SB. Niewidzialną rękę rynku z czasów Planu Balcerowicza okrywały mankiety resortowego munduru. Poznamy błyskotliwych wizjonerów wolnego rynku, budowniczych finansowych potęg i rodzinnych korporacji biznesowych. Tylko niektórzy z nich ujawnili swoją współpracę ze służbami specjalnymi i przyznają się do niej otwarcie. Większość gorliwie zaprzecza w stylu „paliłem ale się nie zaciągałem”, nie pamięta żadnych faktów, albo deklaruje że nie chce do nich wracać pamięcią. Niektórzy z bohaterów książki znaleźli się w niej ze względu na współpracę rodziców z SB. Stawiamy pytanie na ile ten fakt wpłynął na ich sukcesy finansowe… Wystarczyło być wytypowanym przez służby specjalne PRL /za wydawcą „Resortowych dzieci – biznes”/
  • 500 zł dla niepełnosprawnych. Rząd przyjął projekt o świadczeniu uzupełniającym dla niepełnosprawnych. „Rząd przyjął projekt ustawy o świadczeniu uzupełniającym dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji” – poinformował 9 lipca premier Mateusz Morawiecki. Dodatek w wysokości 500 zł będzie zależeć od wysokości pobieranego świadczenia, np. emerytury lub renty. Wprowadzenie nowego, comiesięcznego dodatku 500 zł dla dorosłych niepełnosprawnych politycy Prawa i Sprawiedliwości zapowiedzieli w maju. Premier jako źródło jego finansowania wskazywał podatek handlowy i fundusz solidarnościowy. Mateusz Morawiecki poinformował że chce by świadczenie zaczęło obowiązywać już od 1 października. Jak dodał początkowo obejmie ono osoby które mają orzeczenie o całkowitej niepełnosprawności. „Szacujemy że program będzie obejmować w pierwszym okresie ok. 300 tys. osób, ale w kolejnych, w związku z orzecznictwem które będzie weryfikować tę grupę osób, może to być kolejne 100 tys., 200 tys., może nawet więcej Polaków” – powiedział szef rządu. „Dzisiaj nie mamy pełnej wiedzy o dokładnej liczbie osób, mamy przybliżoną, w związku z tym byliśmy w stanie zabezpieczyć środki na ten cel” – dodał premier. „Odpowiedzialny rozwój gospodarczy to taki rozwój który nikogo nie zostawia samemu sobie, nikogo nie zostawia na aucie” – mówił Morawiecki. „Chcemy przede wszystkim ten zrównoważony rozwój, tworzenie perspektyw rozwoju i jak najlepszych wynagrodzeń dla Polaków wspierać” – tłumaczył. Dodał że środki na realizację wypłaty świadczeń uzupełniających dla osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji będą pochodzić z funduszu solidarnościowego. „Jesteśmy odpowiedzialnym rządem więc kiedy pojawiają się środki, to staramy się te najbardziej istotne potrzeby społeczeństwa zabezpieczać” – powiedział. „Mogę z radością powiedzieć że ten niezwykle ważny projekt społeczny będziemy mogli wdrożyć jeszcze w tym roku. To nasza obietnica i tej obietnicy na pewno dotrzymamy” – przekonywał Morawiecki. Świadczenie 500 zł będzie przysługiwać osobom niezdolnym do samodzielnej egzystencji, które mają ustalone prawo do świadczenia /np. emerytury, renty, renty socjalnej, zasiłku stałego/. Dodatek 500 zł będzie zależeć od wysokości pobieranego świadczenia, np. emerytury lub renty. Świadczenie na wniosek osoby uprawnionej będą przyznawać ZUS, KRUS, Zakład Emerytalno-Rentowy lub inny organ emerytalno-rentowy. Świadczenie ma być zwolnione z podatku dochodowego od osób fizycznych, nie będzie od niego pobierana również składka na ubezpieczenie zdrowotne /za interia.pl/ /9.7.2019/
  • Musi rządzić PiS. – Rozwój gospodarki będzie postępować pod warunkiem że będzie rządzić Prawo i Sprawiedliwość. Jeżeli nastąpiłaby recydywa postkomunizmu, czyli gdyby wróciły te partie które rządziły wcześniej, to te nożyce rozwoju natychmiast się otwierają i jest zjazd w dół – powiedziała 8 lipca posłanka PiS Joanna Lichocka. Na antenie Programu 1 Polskiego Radia, odnosząc się do tematu rozwoju gospodarczego Polski poruszanego w Katowicach podczas konwencji PiS i Zjednoczonej Prawicy w kontekście doganiania państw Europy Zachodniej, Lichocka powiedziała że rozwój gospodarki będzie postępować „pod warunkiem że będzie rządzić PiS”. – Gdyby nastąpiła recydywa postkomunizmu, czyli gdyby wróciły te partie które rządziły wcześniej, to te nożyce rozwoju natychmiast się otwierają i jest zjazd w dół. To co nam zafundowano po 1989 r. to była taka postkolonialna polityka nastawiona nie na rozwój kraju ale na wielkie żerowanie na państwie polskim – mówiła. Dodała że PiS postawiło na zrównoważony rozwój „by Polska była nowoczesnym państwem, by polskim rodzinom żyło się znacznie lepiej”. Według niej po 3.5 roku rządów PiS każdy może powiedzieć: „tak, w każdej dziedzinie się poprawiło, tu dzieje się lepiej, nam żyje się lepiej”. – Bez względu na to kto ma jakie poglądy polityczne to jest fakt. Natomiast podczas poprzednich rządów nikt tak mówić nie mógł – powiedziała posłanka. Konwencja PiS i Zjednoczonej Prawicy „Myśląc: Polska” odbyła w Katowicach od 5 do 7 lipca, a jej efektem było przygotowanie założeń programowych przed wyborami /za PAP/interia.pl/ /8.7.2019/
  • Szara strefa maleje. Wielkość szarej strefy w 2018 r. szacuje się na nieco ponad 280 mld zł, ale jej odsetek w relacji do PKB w ostatnich trzech latach zmniejszył się z poziomu 16.7 proc. PKB do 14.1 proc. – wynika z raportu Polskiego Instytutu Ekonomicznego. Analitycy PIE wyliczyli że wpływy sektora finansów publicznych z tytułu redukcji szarej strefy o 1 proc. rocznie przyniosłyby do 2023 r. od 63.9 do 127.8 mld zł i od 87.4 do 174.7 mld zł w przypadku jej zmniejszania o 1.5 proc. Szara strefa kojarzy się zazwyczaj z prowadzeniem nielegalnej działalności. Takie aktywności jak przemyt narkotyków czy działalność sutenerska stanowią jednak jej niewielką cześć. Główne części składowe szarej strefy to praca nierejestrowaną /praca „na czarno”/ oraz działalność nieformalna /”sprzedaż bez faktury”/. Dlaczego ograniczanie jej rozmiarów jest takie ważne? Istnienie szarej strefy znacząco uszczupla wpływy podatkowe przez co ogranicza możliwość finansowania dóbr publicznych. Według szacunków przedstawionych w raporcie przychody sektora finansów publicznych z powodu aktywności firm poza oficjalnym obiegiem gospodarczym oraz pracy „na czarno” mogły stracić w 2018 r. ponad 280 mld zł. – Według wyliczeń United Nations Global Compact szara strefa w Polsce maleje. Jeszcze w 2010 r. prawie 21 proc. PKB Polski było generowane w obrocie nieoficjalnym, dzisiaj ten odsetek spadł do 14.1 proc. i co kluczowe będzie spadać dalej, a każdy jego spadek oznacza więcej środków na usługi publiczne – powiedział Piotr Arak, dyrektor PIE. Eksperci PIE dokonali analizy wpływu redukcji szarej strefy na wielkość dochodów sektora finansów publicznych. – Każdy etap obliczeń przeprowadzono na podstawie trzech scenariuszy. Optymistyczny pokazuje maksymalny /100 proc./ potencjał dodatkowych wpływów do sektora finansów publicznych, lecz jest najmniej prawdopodobny: nie wszystkie przedsiębiorstwa po wyjściu z szarej strefy mogłyby funkcjonować tak samo, nie mamy też co oczekiwać że wszyscy zatrudnieni „na czarno” podejmą nagle w pełni legalną pracę. Dlatego wprowadzono też dwa wskaźniki korygujące na poziomie 0.75 i 0.5, którym odpowiada scenariusz umiarkowany /75 proc./ oraz pesymistyczny /50 proc./ – powiedział Łukasz Czernicki, kierownik zespołu strategii PIE. Przy założeniu że szarą strefę udałoby się zredukować rocznie o 1 pkt. proc. /w relacji do PKB/ dodatkowe wpływy do sektora finansów publicznych w latach 2018-2023 mogłyby wynieść od 63.9 mld zł do 127.8 mld zł. Przy założeniu że szarą strefę udałoby się zredukować rocznie o 1.5 pkt. proc. /w relacji do PKB/ dodatkowe wpływy do sektora finansów publicznych w latach 2018-2023 mogłyby wynieść od 87.4 mld zł do 174.7 mld zł /za interia.pl/ /8.7.2019/
  • To napędza nasz eksport. Artykuły rolno-spożywcze, w tym czekolady, napędzają wzrost polskiego eksportu. W I kwartale utrzymywało się dobre tempo polskiego eksportu towarów, który wzrósł rok do roku o 2.36 mld euro; najwyższą dynamiką charakteryzowały się artykuły rolno-spożywcze, m.in. czekolady i karma dla zwierząt – wskazuje Polski Instytut Ekonomiczny. Eksperci Instytutu w najnowszym wydaniu „Tygodnika Gospodarczego PIE” piszą: mimo spowolnienia handlu światowego w I kwartale tego roku utrzymywało się dobre tempo eksportu towarów który w ujęciu rdr zwiększył się o 2.363 mld euro. „Najwyższą dynamiką /w euro, r/r/ charakteryzowały się artykuły rolno-spożywcze /9 proc./, a następnie wyroby metalurgiczne /5.5 proc./ i wyroby przemysłu elektromaszynowego /5 proc./”. PIE zwraca uwagę że obniżyły się natomiast rozmiary wywozu wyrobów przemysłu lekkiego /-5.7 proc./ i skórzanego/ /-10.5 proc./. „Wkład wyrobów przemysłu elektromaszynowego w przyrost eksportu był dominujący i przekroczył 45 proc. Na drugiej pozycji uplasowały się artykuły rolno-spożywcze, z udziałem 26.5 proc” – podano. W grupie wyrobów przemysłu elektromaszynowego, jak podaje PIE, najbardziej zwiększył się eksport urządzeń mechanicznych i elektrycznych /sekcja CN XVI/, „wyraźnie dystansując wywóz środków transportu /sekcja XVII/”. W tej sekcji ponad dwucyfrowe tempo wzrostu odnotował eksport: maszyn i urządzeń do przetwarzania danych /17.3 proc./, silników turboodrzutowych oraz turbin gazowych /21.4 proc./ i akumulatorów elektrycznych /116.9 proc./ – wskazują eksperci. Z kolei w grupie artykułów rolno-spożywczych największy wkład we wzrost eksportu wniosły gotowe wyroby spożywcze /sekcja IV/. „W tej sekcji wysoką dynamikę wzrostu sprzedaży odnotowali eksporterzy papierosów i cygar /22.7 proc./, czekolady /32.5 proc./ oraz gotowej karmy dla zwierząt /30.2 proc./” – napisano. Saldo ogółem obrotów towarowych handlu zagranicznego poprawiło się o 1.131 mld euro. Najbardziej na tym wyniku zaważyły przyrosty salda wyrobów metalurgicznych, artykułów rolno-spożywczych oraz wyrobów przemysłu chemicznego. Pogorszyło się natomiast dość wyraźnie, mimo wzrostu eksportu, saldo handlu wyrobami przemysłu elektromaszynowego – informuje PIE. Polski Instytut Ekonomiczny to publiczny think tank gospodarczy /za PAP/interia.pl/ /8.7.2019/
  • Do 2040 co najmniej sześć reaktorów. Do 2040 r. w Polsce ma zostać wybudowanych przynajmniej sześć reaktorów jądrowych, zapewniających 20 proc. zużywanej energii – powiedział 5 lipca pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski na konwencji PiS „Myśląc Polska”. – Mamy ambitny program budowy energetyki jądrowej. Do 2040 r. chcemy wybudować przynajmniej sześć reaktorów jądrowych, które zapewnią 20 proc. energii konsumowanej w Polsce – powiedział Naimski. Minister energii Krzysztof Tchórzewski powiedział że program budowy energetyki jądrowej musi być przyspieszony. W projekcie Polityki Energetycznej Państwa zapisano że pierwszy blok jądrowy w Polsce o mocy 1-1.5 GW mocy powstanie w 2033 r., a potem co dwa lata, do 2043 r., ma być oddawany kolejny blok. Łączna moc bloków jądrowych ma sięgnąć 6-9 GW /za PAP/interia.pl/ /6.7.2019/
  • Lisek skacze najwyżej! Piotr Lisek poprawił absolutny rekord Polski w skoku o tyczce. Podczas mityngu Diamentowej Ligi w Lozannie wygrał wynikiem 6.01. To najlepszy wynik w tym roku na świecie! Drugie miejsce zajął Amerykanin Sam Kendricks, który zakończył konkurs na wysokości 5.95. Trzeci był mistrz Europy z zeszłego roku z Berlina – niespełna 20-letni Szwed Armand Duplantis – 5.81. Paweł Wojciechowski skoczył 5.61, co dało mu szóste miejsce /za PAP/interia.pl/ /5.7.2019/
  • Nie będzie się już wygłupiać! Nareszcie! Wystarczy już tych wygłupów! „Nie będę już kandydować w wyborach parlamentarnych. Po 30 latach wycofuję się” – zapowiedział Stefan Niesiołowski /PSL-UED/. „Mam 75 lat, nie będę się wygłupiać, 30 lat jestem już w polityce i wystarczy” – powiedział Niesiołowski, który jest posłem klubu sejmowego tworzonego przez PSL i Unię Europejskich Demokratów. Niesiołowski się zmęczył… I zmęczył innych… Teraz zapisze się pewnie do kabaretu!… /Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /za PAP/interia.pl/ /5.7.2019/
  • Życzenia dla Amerykanów. Premier złożył życzenia ambasador Mosbacher z okazji Dnia Niepodległości USA. „Życzę szczęśliwego i błogosławionego Dnia Niepodległości Stanów Zjednoczonych” – napisał 4 lipca na Twitterze premier Mateusz Morawiecki zwracając się do ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher. 4 lipca to w USA Święto Niepodległości; tego dnia obchodzona jest rocznica ogłoszenia Deklaracji Niepodległości Stanów Zjednoczonych. „Życzę szczęśliwego i błogosławionego Dnia Niepodległości Stanów Zjednoczonych. Polacy świętują z wami; szczęśliwego 4 lipca” – napisał szef polskiego rządu. 4 lipca 1776 r. delegaci z 13 amerykańskich kolonii na wschodnim wybrzeżu – które stały się pierwszymi stanami USA – zebrali się w Filadelfii by proklamować niepodległość Stanów Zjednoczonych, czyli ich niezależność od Wielkiej Brytanii. 4 lipca obchodzony jest w Stanach Zjednoczonych Dzień Niepodległości /za PAP/dzieje.pl/ /4.7.2019/
  • „Kto dopomoże Żydowi…”. Ukazała się bardzo dobra, ważna i potrzebna książka Bogdana Musiała „Kto dopomoże Żydowi…”. Już sama okładka jest niesamowita. Można na niej np. przeczytać: „Kto dopomoże Żydowi… ten podlega karze śmierci… ten zostanie Sprawiedliwym wśród narodów świata… ten i tak może być nazwany antysemitą…”. Bardzo ceniony i rzetelny autor zawarł w swej pracy mnóstwo ważnych informacji, dokumentów, spostrzeżeń, refleksji o tym co Niemcy robili w Polsce /nie tylko zresztą w Polsce/ podczas okupacji, co Niemcy robili z Polakami, co robili z Żydami. Musiał wykonał ogromny wysiłek pisząc tę książkę. Udowadnia w niej np. jak niepoważnym, kłamliwym autorem jest Jan Tomasz Gross. Kto chce wiedzieć czy Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki i czy współpracowali z Niemcami w eksterminacji Żydów książkę Musiała – wydaną przez Zysk i S-ka Wydawnictwo – musi przeczytać obowiązkowo /Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /3.7.2019/
  • Polak szefem kolegium IPN. Od 28 czerwca przewodniczącym Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej nadal jest prof. dr hab. Wojciech Polak. Zdecydowało o tym Kolegium IPN. Dokonano także wyboru wiceprzewodniczących którymi zostali prof. dr hab. Piotr Franaszek, prof. dr hab. Tadeusz Wolsza oraz Krzysztof Wyszkowski. Wybory do Prezydium Kolegium odbyły się w związku z upływem jego rocznej kadencji /ipn.gov.pl/ /2.7.2019/
  • Nowicki najlepszy na świecie. Dalekie rzuty młotem były 2 lipca ozdobą lekkoatletycznego mityngu w Poznaniu. Brązowy medalista olimpijski Wojciech Nowicki osiągnął 81.74 m i został liderem światowej tabeli tegorocznych wyników. Wyprzedził w niej Pawła Fajdka, tym razem drugiego, 79.37. To drugi rezultat w karierze Nowickiego który z tygodnia na tydzień się rozkręca. W Poznaniu miał znakomitą serię. Aż trzy razy machnął powyżej 80 m. Dobrze spisała się także Joanna Fiodorow, trenująca z nim w grupie Malwiny Wojtulewicz. Dwukrotna brązowa medalistka mistrzostw Europy rzuciła 74.46 /za PAP/interia.pl/ /2.7.2019/
  • Muzyka na Zamku! 19 Festiwal Ogrody Muzyczne rozpoczął się w Warszawie w niedzielę 30 czerwca. Na początek organizatorzy, jako prolog, zaprezentowali Koncert muzyki filmowej w wykonaniu Chopin University Big Band pod kierownictwem Piotra Kostrzewy. Zaśpiewali też wokaliści Daniela Ozdarska i Łukasz Lipski. W poniedziałek 1 lipca w pawilonie koncertowym na dziedzińcu Zamku Królewskiego zagrał Janusz Wawrowski z Warsaw Players. Była to oficjalna inauguracja 19 Festiwalu nazwana Koncertem na stradivariusie. Oba pierwsze dni były dla licznie zgromadzonych słuchaczy wspaniałą muzyczną ucztą. Znakomite koncerty! Zachęcam do kupowania niedrogich biletów i pójścia na kolejne wydarzenia. Naprawdę warto. Wspaniała muzyka w znakomitym wykonaniu. Koncerty /plus filmy/ odbywają się każdego dnia aż do 28 lipca /Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ /2.7.2019/
  • Debata na temat Rosji. 1 lipca w Centrum Konferencyjnym Zielna w Warszawie odbyła się bardzo ciekawa debata zatytułowana Po rozwodzie: Jak ułożyć na nowo stosunki Europy z Rosją? Wzięli w niej udział Kadri Liik z Estonii, Marek Menkiszak, kierownik zespołu rosyjskiego w Ośrodku Studiów Wschodnich i Hans-Peter Hinrichsen, kierownik wydziału Rosji, Białorusi, Ukrainy, Mołdawii i Partnerstwa Wschodniego w MSZ Niemiec. Spotkanie prowadził Piotr Buras, dyrektor Warszawskiego Biura ECFR. Organizatorami były WB ECFR i Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej /2.7.2019/
  • Dogoniliśmy Greków. Pierwszy raz udało się nam wyprzedzić kraj „starej Unii”. Przeciętny polski obywatel w 2018 r. wydał na wszelkiego rodzaju zakupy więcej niż przeciętny obywatel Grecji. Tak wynika z najnowszych danych Eurostatu dotyczących konsumpcji przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej /czyli z uwzględnieniem różnic w cenach i zarobkach w różnych krajach/. W Polsce konsumpcja osiągnęła 77 proc. średniej unijnej. W Grecji było to 76 proc. W 2017 r. w Grecji było również 76 proc., a u nas 75 proc. Jeszcze w 2004 r., czyli w momencie wejścia naszego kraju do Unii Europejskiej, przepaść między nami a Grekami była ogromna. Wtedy nasza konsumpcja stanowiła 54 proc. unijnej, a grecka 98 proc. Grecy więc wtedy wydawali prawie dwa razy więcej pieniędzy od nas. Bankructwo Grecji w 2012 r. i narzucony jej przez Unię Europejską w kolejnych latach drakoński program reform spowodował znaczące zubożenie społeczeństwa. W efekcie wydatki konsumpcyjne Greków spadły ze szczytowego w ich przypadku poziomu 104 proc. średniej unijnej w 2009 r. To że udało nam się dogonić Greków nie jest tylko efektem ubocznym ich nieszczęścia. Polska od lat w unijnych statystykach mozolnie pnie się w górę. Powoli doganiamy nie tylko najłatwiejszych do złapania Greków, ale także np. Niemców. W 2004 r. ich wydatki stanowiły 119 proc. średniej unijnej, pięć lat później 124 proc., a dziś 121 proc. – czyli przez lata rosły, ale bardzo powoli, a od kilku lat równie powoli maleją. Nasze wydatki w tym czasie rosły znacznie szybciej. Jeszcze w 2001 r. przeciętny Polak wydawał na konsumpcję ledwie 42 proc. tego co przeciętny Niemiec. W 2007 r. było to już 50 proc., w 2012 r. 60 proc., a w 2018 r. dotarliśmy do 64 proc. Wchodząc do UE wydawaliśmy mniej niż połowę tego co Niemcy, dziś wydajemy już prawie dwie trzecie tego co oni. Ale niektórzy z naszych sąsiadów gonią Zachód bardziej efektywnie od nas. Czesi Greków minęli w 2016 r., a teraz wyprzedzili Portugalczyków. Litwini zrobili to jeszcze wcześniej, bo w 2014 r., a teraz dogonili nawet Hiszpanów i są już ze swoją konsumpcją na poziomie aż 90 proc. średniej unijnej. W ich przypadku lepszy wynik w statystykach bierze się m.in. z tego że liczba ludności w ostatnich latach znacząco spadła ze względu na masową /znacznie większą niż w Polsce/ emigrację zarobkową. 77 proc. średniej unijnej w przypadku Polski oznacza że jesteśmy dość daleko za Litwinami i Czechami, ale oznacza to też że właśnie dogoniliśmy Słowaków i Słoweńców, którzy dotąd nas wyprzedzali. Oczywiście wynik ten stanowi też polski rekord; nigdy dotąd nasze wydatki konsumpcyjne nie były tak duże w porównaniu do całej UE jak obecnie. Istotne jest też że w naszym przypadku wzrost wydatków na konsumpcję nie wynika np. z nadmiernego zadłużania się i nie napędza procesów destabilizujących gospodarkę, tak jak to było w Grecji kilkanaście lat temu. Nasze wydatki mogą rosnąć ponieważ w odpowiednio szybkim tempie rosną także nasze dochody. Bardzo dobra sytuacja na polskim rynku pracy powoduje że przeciętna wysokość wynagrodzenia się zwiększa, a pracę ma coraz więcej ludzi. Wzrostowi dochodów sprzyjają też rządowe programy socjalne z 500 plus na czele. A z ostatnich badań GUS wynika nawet że Polacy mogą nie tylko wydawać więcej, ale wręcz są w stanie coś zaoszczędzić. W przeprowadzanym co miesiąc badaniu konsumentów GUS zadaje m.in. pytanie o oszczędzanie pieniędzy. Konkretnie czy respondenci mają zamiar zaoszczędzić jakąś kwotę pieniędzy w ciągu najbliższych 12 miesięcy. W danych za czerwiec tego roku większość odpowiadających pierwszy raz w historii odpowiedziała na to pytanie twierdząco. Wskaźnik nastrojów konsumentów jest na rekordowo wysokim poziomie, co samo w sobie jest bardzo dobrą wiadomością dla gospodarki. Optymizm sprzyja bowiem podejmowaniu decyzji dotyczących zarówno większych wydatków, jak i inwestycji, a jedno i drugie napędza wzrost gospodarczy /za Dziennik Gazeta Prawna/ /2.7.2019/
  • Życzenia od Franciszka. – Życzę wszystkim dobrego wakacyjnego wypoczynku – powiedział papież Franciszek w pozdrowieniach skierowanych do pielgrzymów polskich podczas środowej audiencji generalnej 26 czerwca. Pełna treść pozdrowień: Pozdrawiam serdecznie pielgrzymów polskich. W piątek przypada uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przypomina nam ona że Chrystus żyje nieustannie; kocha nas, ofiaruje nam siebie jako źródło miłosierdzia, przebaczenia, odkupienia. W Nim możemy odnaleźć pokój ducha który często zakłóca w nas niepewność, smutek, poczucie grzechu. Ofiarujmy Bożemu Sercu samych siebie, całe nasze życie, czas rozpoczętych wakacji. Życzę wszystkim dobrego wakacyjnego wypoczynku. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus /za BP KEP/vaticannews/ /2.7.2019/
  • „Tornister Pełen Uśmiechów”. Caritas rozpoczyna 11 edycję akcji „Tornister Pełen Uśmiechów”. W przygotowanie wyprawek szkolnych dla dzieci z potrzebujących rodzin włączają się diecezje w całej Polsce. Finał akcji z udziałem artystów i władz Gminy Leżajsk odbędzie się 25 sierpnia w miejscowości Giedlarowa. Od początku akcji Caritas przekazała dzieciom z ubogich rodzin ponad 170 tys. wyprawek. Głównym celem kampanii jest zwrócenie uwagi na problemy edukacyjne uczniów z ubogich rodzin oraz wsparcie ich edukacji. Wyprawki szkolne dla dzieci potrzebujących kompletowane są przez okres wakacji w całej Polsce za pośrednictwem diecezjalnych Caritas. Akcja ma zwiększyć szanse edukacyjne uczniów przez zebranie funduszy na zakup i wyposażenie kilkudziesięciu tysięcy wyprawek szkolnych dla dzieci w Polsce oraz polskich dzieci ze Wschodu /Litwa, Białoruś, Ukraina/. W parafiach w całej Polsce tornistry zakupione przez Caritas są wypełniane według potrzeb. Ponadto do specjalnych koszy wystawionych w parafiach można wkładać podstawowe artykuły szkolne które znajdą się później w wyprawkach przygotowanych przez wolontariuszy Caritas. Kulminacja przygotowań do rozpoczęcia nowego roku szkolnego nastąpi 25 sierpnia na stadionie sportowym w miejscowości Giedlarowa /gm. Leżajsk/, który stanie się na jeden dzień miastem dzieci. Uroczystość zainauguruje Msza Św. pod przewodnictwem bp. Stanisława Jamrozka. Tornistry Pełne Uśmiechów zostaną wręczone kilkuset dzieciom. Wyprawki przygotują ambasadorzy akcji, m.in. para prezydencka, rzecznik praw dziecka oraz wolontariusze szkolnych kół Caritas i parafialnych zespołów Caritas. Akcja finansowana jest z ogólnopolskiej zbiórki esemesów charytatywnych o treści TORNISTER wysyłanych na nr 72052 /koszt: 2.46 zł z VAT/ oraz wpłat indywidualnych /za Caritas Polska/episkopat.pl/ /1.7.2019/
  • Życzenia na wakacje. „Dla wszystkich Polaków udających się na wakacje chciałbym przekazać jak najserdeczniejsze życzenia” – powiedział abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w życzeniach skierowanych do rodaków z okazji rozpoczętych w Polsce wakacji. Pełna treść życzeń: „Dla wszystkich Polaków udających się na wakacje chciałbym przekazać jak najserdeczniejsze życzenia, wszystkim rodzinom, dzieciom, wszystkim którzy szukają zasłużonego odpoczynku. Życzyłbym wzmocnienia ciała i ducha, i powrotu w lepszej kondycji do swoich normalnych zajęć” /za BP KEP/episkopat.pl/ /1.7.2019/
  • Podwyżki dla nauczycieli. Za przyjęciem bez poprawek nowelizacji ustawy Karta nauczyciela wprowadzającej od 1 września podwyżkę wynagrodzeń nauczycieli opowiedziały się 25 czerwca jednogłośnie senackie komisje nauki, edukacji i sportu oraz samorządu terytorialnego i administracji państwowej. Projekt nowelizacji przygotowali posłowie PiS. Zapisano w nim m.in. podniesienie średniego wynagrodzenia nauczycieli od 1 września 2019 o 9.6 proc., wprowadzenie jednorazowego świadczenia na start dla nauczycieli stażystów w wysokości 1000 zł, określenie na poziomie 300 zł minimalnej wysokości dodatku za wychowawstwo dla nauczycieli uczących w szkołach i skrócenie ścieżki awansu zawodowego. Przedstawiając połączonym komisjom zapisy nowelizacji wiceminister edukacji Marzena Machałek przypomniała że jest ona wynikiem porozumienia zawartego 7 kwietnia przez stronę rządową z Sekcją Krajową Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” /za PAP/interia.pl/ /1.7.2019/
  • „Trzynastka” dla emerytów też w 2020. Planujemy „trzynastkę” dla emerytów również w przyszłym roku; jeżeli Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory parlamentarne to mechanizm „trzynastej” emerytury będzie mechanizmem ustawowym i corocznym – powiedział 1 lipca wicepremier, szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. Wicepremier w Radiowej Trójce był pytany czy w budżecie na przyszły rok są pieniądze na „trzynastą emeryturę”. „Tak, planujemy. Rzeczywiście w budżecie na przyszły rok założenia takie zostały przyjęte. Planujemy tę ‚trzynastkę’ dla emerytów również w przyszłym roku” – mówił. „Mówimy bardzo wyraźnie: jeżeli PiS wygra wybory parlamentarne i będzie rządzić również w kolejnej kadencji, to ten mechanizm ‚trzynastej emerytury’ będzie mechanizmem ustawowym i będzie mechanizmem corocznym” – zapowiedział. „Trzynasta emerytura” była jednym z punktów tzw. nowej piątki PiS ogłoszonej na początku roku przez prezesa ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego. Przewidywała ona że w 2019 r. emeryci i renciści otrzymają jednorazowo 1100 zł brutto /ok. 888 zł netto/. Większość świadczeń z programu „Emerytura plus” została wypłacona w maju /za PAP/interia.pl/ /1.7.2019/
  • Nie akceptujemy Rosji w RE. „Polska nie akceptuje decyzji o ponownym otrzymaniu prawa głosu w Zgromadzeniu Parlamentarnych Rady Europy przez Rosję. Tak łatwo się z tą decyzją nie pogodzimy i będziemy przeciw temu ostro występować” – powiedział wicepremier Jacek Sasin. W zeszłym tygodniu w Strasburgu Rosja ponownie otrzymała pełne prawo głosu w ZPRE. Głosowanie było efektem przyjęcia przez Komitet Ministrów Rady Europy 17 maja w Helsinkach deklaracji w której stwierdzono że wszystkie państwa członkowskie mają prawo do uczestnictwa na równych prawach w pracach Komitetu Ministrów i Zgromadzenia Parlamentarnego, dwóch organów statutowych RE. 26 czerwca na znak protestu delegacje siedmiu państw: Polski, Estonii, Litwy, Łotwy, Ukrainy, Gruzji i Słowacji, opuściły obrady ZPRE. Sasin powiedział w radiowej Trójce że „nie może być w cywilizowanym świecie, w cywilizowanej Europie, dzisiejszej Europie tak by agresywna polityka nie znajdowała odpowiedzi w postaci rzeczywiście bardzo zdecydowanych działań, takich jak wykluczenie z różnego rodzaju gremiów dyplomatycznych”. „Polska nie akceptuje tej decyzji. Będziemy przeciw temu rzeczywiście ostro występować. Nasi przedstawiciele w RE zademonstrowali to bardzo mocno na ostatnim posiedzeniu ZPRE. My się z tą decyzją tak łatwo nie pogodzimy” – oświadczył Sasin. Dopytywany czy powinniśmy spodziewać się rychłego zniesienia przez UE sankcji wobec Rosji odparł że „nic na to w tej chwili nie wskazuje”. Na uwagę że wskazuje na to „ocieplenie klimatu wobec Rosji” wicepremier odparł: „Nie wiem czy można mówić o ociepleniu klimatu. Na pewno jeżeli mówimy o tej decyzji to jest to niepokojący sygnał z naszego punktu widzenia”. „Nie ustały przede wszystkim powody dla których sankcje zostały wprowadzone. Rosja w dalszym ciągu okupuje Krym, w dalszym ciągu rosyjskie oddziały są na terytorium Ukrainy i dopóki nie ustaną przyczyny /sankcji/ nie wyobrażam sobie byśmy mogli rozważać zniesienie sankcji wobec Rosji” – powiedział Sasin. Decyzja o zawieszeniu prawa głosu delegacji rosyjskiej w Zgromadzeniu Parlamentarnym zapadła 10 kwietnia 2014 i była odpowiedzią na aneksję Krymu przez Rosję. Rosjanie zostali wtedy także pozbawieni prawa zajmowania funkcji kierowniczych w Zgromadzeniu i nie mogli brać udziału w misjach monitoringowych RE. W odwecie Rosja przestała w 2016 uczestniczyć w posiedzeniach Zgromadzenia Parlamentarnego RE, a w 2017 przestała płacić składki członkowskie. Zagroziła również całkowitym wycofaniem się z Rady. RE została powołana 5 maja 1949 w Londynie przez 10 państw: Belgię, Danię, Francję, Holandię, Irlandię, Luksemburg, Norwegię, Szwecję, Wielką Brytanię i Włochy. Koncentruje się na kwestiach obrony i szerzenia praw człowieka oraz zasad demokracji parlamentarnej i rządów prawa. Do organizacji należy 47 państw, a Rosja jest jej członkiem od 1996 /za PAP/interia.pl/ /1.7.2019/

Cezary Dąbrowski /www.zawszepolska.eu/