Plaga kontuzji w Manchesterze

Patrice Evra, obrońca Manchesteru United, stwierdził że rosnąca liczba kontuzji może uniemożliwić Czerwonym Diabłom obronę mistrzostwa Anglii

W niedzielę MU bezproblemowo pokonał Wigan Athletic 5:0, ale zwycięstwo przypłacił stratą Jonny Evansa, który z powodu urazu łydki nie wyszedł na drugą połowę. Na środku defensywy do Michaela Carricka dołączył więc Evra, nominalnie lewy obrońca

Obecnie na liście kontuzjowanych w Manchesterze United widnieje aż 11 nazwisk i chociaż menedżer Alex Ferguson ma nadzieję że przed meczem z Blackburn Rovers, w sylwestra, do gry wrócą Chris Smalling i Phil Jones, Evra zdaje sobie sprawę że sytuacja nie jest najlepsza.

Jestem trochę zmartwiony ponieważ potrzebujemy wszystkich zawodników jeżeli zamierzamy wygrać ligę – powiedział reprezentant Francji.

To zaczyna być denerwujące. To nie pierwszy rok kiedy mamy problem z kontuzjami. Dwa lata temu w obronie grałem z Carrickiem i Darrenem Fletcherem. Zwycięstwo z Wigan jest ważne ale mam nadzieję że nasi obrońcy wyzdrowieją ponieważ na Blackburn ich potrzebujemy – dodał.

Na pewno nie wystąpi w tym meczu Evans który będzie pauzować ok. dwóch tygodni. Wciąż jakieś problemy zdrowotne ma Rio Ferdinand który już miał być gotowy do gry, ale zaczęły boleć go plecy. Największą stratą w formacji obronnej jest jednak brak Nemanji Vidicia, którego nie zagra do końca sezonu.

int.pl /27.12.2011/

***

Darren Fletcher też nie pogra

Z powodu kłopotów zdrowotnych piłkarz Manchesteru United i reprezentacji Szkocji Darren Fletcher musi odpocząć od sportu. 27-letni zawodnik opuścił sporo meczów w tym sezonie, a jego absencję tłumaczono tajemniczą infekcją wirusową

W ostatnich dniach jego stan zdrowia znacznie się pogorszył; badania wykazały że przyczyną były przewlekłe dolegliwości jelitowe

‘W ciągu ostatniego roku kilka razy przydarzyły mu się kilkudniowe absencje. Szanując jego prawo do tajemnicy lekarskiej tłumaczyliśmy to infekcją wirusową. Jednak prawda jest taka że Darren cierpi na wrzodziejące, przewlekłe zapalenie jelita grubego’ – poinformowano na oficjalnej stronie internetowej klubu.
Jak ujawniono, symptomy choroby udawało się piłkarzowi długo utrzymywać pod kontrolą, ale ostatnio jego stan się pogorszył.

‘Darren zaaprobował sugestię lekarzy, by zrobić sobie dłuższą przerwę w uprawianiu sportu. To najlepszy sposób na pełne wyleczenie dolegliwości’ – zaznaczono w komunikacie.

Fletcher przez całą karierę jest związany z Manchesterem United. Jego absencja to kolejna w ostatnich dniach zła wiadomość dla trenera Aleksa Fergusona. Z powodu kontuzji w najbliższych dniach nie może liczyć na Andersona, Toma Cleverleya, Javiera Hernandeza, Michaela Owena, Rafaela da Silvę, Fabio da Silvę. Natomiast serbskiego obrońcę, a zarazem kapitana zespołu Nemanję Vidica uraz kolana wykluczył z gry do końca sezonu.

‘Musimy sobie radzić bez dwóch filarów Fletchera i Vidica. Mam nadzieję że wrócą do nas zdrowi i silni’ – napisał na Twitterze obrońca Rio Ferdinand.

Czerwone Diabły odpadły z Ligi Mistrzów i wiosną będą kontynuować rywalizację w Lidze Europejskiej. W tabeli Premier League są na 2 pozycji, ze stratą 2 punktów do Manchesteru City.

pap /13.12.2011/

***

Poważna kontuzja Javiera Hernandeza

Napastnik Manchesteru United Javier Hernandez doznał urazu kostki w meczu ligowym z Aston Villą. Przerwa w grze meksykańskiego piłkarza może potrwać cztery tygodnie

Hernandez doznał kontuzji już w 12 minucie. Podczas jednej z akcji w polu karnym rywali zawodnik źle stanął na lewej nodze. Po opatrzeniu został zniesiony z boiska na noszach

– Javier ma naderwane więzadła w kostce. Możliwe że nie zagra przez cztery tygodnie – potwierdził trener Manchesteru United Alex Ferguson.

23-letni piłkarz zdobył w tym sezonie sześć goli w rozgrywkach Premier Leauge.

pap /3.12.2011/

FERIDNAND I VIDIC ODCHODZĄ

Sir Alex Ferguson, menedżer Manchesteru United, zamierza zrezygnować z Rio Ferdinanda i Nemanji Vidicia – informują brytyjskie media

Para stoperów Czerwonych Diabłów jest obwiniana za słaby start zespołu w tym sezonie. Ferguson nie wierzy by Serb i Anglik wrócili do najwyższej formy i zamierza pozbyć się ich w letnim okienku transferowym.

Nawet jeżeli tak się stanie piłkarze nie będą mieli problemu ze znalezieniem nowego pracodawcy. Vidicem od dawna interesują się Real Madryt i Juventus Turyn. Do grona chętnych dołączyło Anży Machaczkała. Z kolei Ferdinand może wrócić do swojego starego klubu – West Hamu. Możliwe jednak że skuszą go duże pieniądze oferowane przez Los Angeles Galaxy.

Ferguson nie musi się martwić o następców. Miejsce Serba i Anglika mają zająć młode wilki – Phil Jones i Chris Smalling.

ofsajd /4.12.2011/

***

Darren Ferguson zdradza plany

Darren Ferguson poinformował kogo wkrótce może pozyskać do gry w Manchesterze United jego ojciec Alex, menedżer. Na celowniku Czerwonych Diabłów znalazł się Ryan Bennett, utalentowany obrońca Peterborough United

– Rozmawiałem z tatą i wiem że Ryan zwrócił jego uwagę. Doskonale to rozumiem. Nie jest sekretem że wiele klubów go obserwuje. Nie będę zdradzać co to za drużyny – powiedział syn Aleksa Fergusona

Sir Alex Ferguson nie obawia się stawiać na młodych piłkarzy. W ostatnich latach do klubu trafili dwaj obrońcy którzy mają być przyszłością angielskiej piłki – Chris Smalling i Phil Jones.

CHCĄ WYKLUCZYĆ SĄSIADÓW

Dyrektor wykonawczy Manchesteru United David Gill uważa że UEFA powinna wziąć pod lupę transferowe i płacowe szaleństwo m.in. lokalnego rywala, Manchesteru City. Europejska federacja zapowiadała wcześniej że zamierza położyć kres nadmiernym wydatkom w bardzo rygorystyczny sposób

W zeszłym miesiącu Manchester City wydał 174 mln funtów na same płace, a zanotował wpływy na poziomie 21 mln funtów. – My od 1991 roku kierujemy się zasadą że na wynagrodzenia wydajemy nie więcej niż 50 procent naszych dochodów – zaznaczył Gill. – Dzięki temu mamy pieniądze na dodatkowe inwestycje – mówił.

Gill zachęcił UEFA do przyjrzenia się klubom które wydają za dużo. – One muszą określić swój model. W życie wejdzie Financial Fair Play (projekt UEFA obligujący kluby do zmniejszania zadłużenia – przyp, red.), więc jestem zadowolony że ktoś będzie mieć kontrolę nad nadmiernymi wydatkami – powiedział.

Nowa reforma ma wejść w życie w tym sezonie, na razie przez trzy lata będzie obowiązywać okres próbny. Kto nie będzie stosować się do surowych wymogów, tego spotka kara. Jaka? Gill postuluje nawet wykluczanie z rozgrywek międzynarodowych.

futbolnews /29-30.11.2011/

***

Mancini i Platt przesadzają

Manchester City robi furorę w obecnym sezonie ligi angielskiej. Drużyna jest liderem tabeli, a niedawno rozbiła w derbach Manchester United 6:1. – Jesteśmy już na tym samym poziomie co FC Barcelona i Real Madryt – podobno powiedział Roberto Mancini, trener MC

Na początku listopada David Platt, asystent Manciniego, też porównał ich zespół do Blaugrany.

Ostatni raz widziałem tak przeprowadzane ataki w telewizji, kiedy oglądałem FC Barcelona – powiedział Platt po meczu z Queens Park Rangers

futbolnews /19.11.2011/

Komentarz: Mancini i Platt przesadzili. Do poziomu FC Barcelona, przynajmniej tych najlepszych meczów zespołu Josepa Guardioli, na pewno jeszcze im sporo brakuje. Mówienie że gra się już na tym samym poziomie co najlepsza drużyna świata w historii całej piłki – i tej klubowej i reprezentacyjnej – to duża przesada. Trenerom MC chyba nieco zaszumiało w głowie od tych ostatnich sukcesów… A póki co jeszcze nie są ani mistrzami Anglii, ani zwycięzcami Ligi Mistrzów… /Cezary Dąbrowski www.zawszepolska.eu/

***

Sir Alex Ferguson Stand

Sir Aleksa Fergusona spotkała miła niespodzianka przed sobotnim meczem Manchesteru United na Old Trafford

Ferguson świętuje 25 lat pracy z Czerwonymi Diabłami. Z tej okazji władze klubu postanowiły w prestiżowym stylu uhonorować fantastyczną pracę, jaką wykonał szkocki menedżer na Old Traffrod – trybuna północna stadionu MU od soboty nosi imię ‘Sir Alex Ferguson Stand’

Plan uhonorowania Fergusona w ten sposób był absolutnie tajny. Oprócz Davida Gilla, dyrektora wykonawczego, znało go jeszcze tylko siedem osób.

Wzruszony Ferguson był kompletnie zaskoczony, kiedy za jego plecami na stadionie odsłonięto napis ‘Sir Alex Ferguson Stand’.

ofsajd /7.11.2011/

***

Alex Ferguson jak w bajce

Sir Alex Ferguson 6 listopada będzie świętować 25-lecie pracy w Manchesterze United. – Czuję się jak w bajce. Będę pracować w klubie dopóki starczy mi sił i zdrowia – powiedział szkocki menedżer

Miałem wielkie szczęście że udało mi się trenować najlepszych piłkarzy świata. Takich jak Bryan Robson, Norman Whiteside, Mark Hughes, Roy Keane i Eric Cantonamówił 69-letni Ferguson

W trakcie 25 lat pracy w Manchesterze United Ferguson zdobył z tym klubem 37 trofeów, w tym dwanaście razy mistrzostwo Anglii. Dwa razy świętował też wygranie Ligi Mistrzów.

futbolnews /3.11.2011/

***

Milion funtów kary dla Teveza!

Kierownictwo klubu Manchester City zdecydowało o nałożeniu na Carlosa Teveza ogromnej kary finansowej za jego ostatnie wybryki. Za odmowę wyjścia na boisko w czasie meczu Ligi Mistrzów przeciw Bayernowi Monachium Argentyńczyk zostanie pozbawiony czterech tygodniówek

Miesięczna pensja która zostanie odebrana krnąbrnemu zawodnikowi to kwota wynosząca ponad milion funtów! W oświadczeniu kierownictwa klubu opublikowanym w oficjalnym serwisie internetowym napisano że Tevez ‘złamał pięć zapisów kontraktowych’

mcfc /26.10.2011/

***

Ferguson – Mancini 1:6!

– Przecież to tylko jeden mecz, Czerwone Diabły wciąż są od nas lepsze – tonował nastroje kibiców i piłkarzy Manchesteru City trener tego zespołu Roberto Mancini po szokującej wygranej z lokalnym rywalem 6:1 w angielskiej lidze

The Citizens od 1968 r. czekają na tytuł mistrzowski. W tym sezonie zaczęli rewelacyjnie – z dziewięciu meczów wygrali osiem, jeden zremisowali. I prowadzą w tabeli z pięciopunktową przewagą nad Manchesterem United

Po niedzielnym pogromie na Old Trafford trener gospodarzy Alex Ferguson powiedział że to największa porażka w jego życiu, ale Mancini tonował hurraoptymistyczne nastroje we własnej ekipie. Jego zdaniem United wciąż są o krok z przodu.

Możemy to zmienić, jeżeli zdobędziemy tytuł. Ale teraz oni wciąż są lepsi – mówił.

City w niedzielę przerwali trwającą 18 miesięcy serię 37 meczów Czerwonych Diabłów bez porażki przed własną publicznością. W tym czasie lokalny rywal sięgnął po 19 tytuł mistrza Anglii, co czyni z niego rekordzistę kraju.

W tym sezonie jednak w lidze dominuje przede wszystkim siła ataku Manchesteru City. Zespół Manciniego w dziewięciu meczach zdobył już 33 gole, a 22 z nich było dziełem tercetu Sergio Aguero (9), Edin Dżeko (8) i Mario Balotelli (5), których świetnie obsługuje podaniami David Silva.

Ferguson przyznał że w niedzielne popołudnie ich strzeleckie popisy wynikały w dużej mierze z ryzyka jakie gospodarze podjęli chcąc odwrócić losy meczu, kiedy dodatkowo grali w dziesiątkę.

Przy stanie 1:3 nasi boczni obrońcy grali jak skrzydłowi, a skutek był taki że w obronie było nas mniej niż atakujących rywali. To było samobójstwo, szaleństwo i skończyło się wysoką porażką. Ale nikt nam nie zarzuci że nie próbowaliśmy odwrócić losów meczu. A czwarta bramka dla City nas pogrążyła – wyjaśnił Ferguson.

Szkot przyznał że rozmiary przegranej zrobiły wrażenie nie tylko na nim, ale i jego graczach. – W szatni panowała cisza i niedowierzanie. Piłkarzom trudno było to przyjąć do wiadomości. Teraz jestem ciekaw ich reakcji. Za tydzień się przekonamy jaka będzie – dodał.

Mancini mówił że rozmiary wygranej nie mają wpływu na liczbę punktów dopisanych w tabeli, więc nie to było największą wartością zwycięstwa na Old Trafford. – Przypuszczam jednak że rywale mogą nieco stracić pewności siebie, co dotąd było ich wielkim atutem. My z kolei zyskamy przekonanie że idziemy właściwą drogą i stać nas na wielkie sukcesy – powiedział Włoch.

W dywagacje na temat zdobycia tytułu mistrzowskiego w ogóle się nie angażował. – Sezon jest długi, a czołówka wyrównana. Przypuszczam że cztery, może pięć drużyn długo będzie walczyć o główne trofeum – dodał Mancini.

Niedzielny mecz wciąż pozostaje w Anglii sportowym tematem numer jeden. Gazety piszą m.in. o bolesnej lekcji, sześciu ciosach City, czarnym dniu Fergusona i jego drużyny, niespotykanym poziomie coraz bardziej nieznośnych sąsiadów oraz upokorzeniu United z jednej, a wytwornym zwycięstwie City z drugiej strony.

Według byłego selekcjonera reprezentacji Anglii Terry Venablesa kluczową rolę odegrał David Silva którego nie potrafili powstrzymać zawodnicy United. – Jego aktywność, kreatywność były głównym źródłem skuteczności City. Grał i podawał tak szybko, i tak nieszablonowo, jak nikt inny w Premier League – ocenił Venables który pochwalił ekipę Manciniego przede wszystkim za odwagę.

Wysokie zwycięstwo to nagroda za to że nawet na boisku największego rywala nie zmienili taktyki i postawili na frontalny atak. Tak jakby byli pewni swej siły i tego że wręcz zmiotą przeciwnika z boiska – dodał Venables.

ZDRUZGOTANY FERGUSON

– To najgorszy dzień w mojej karierze – powiedział menedżer Manchesteru United Alex Ferguson po klęsce z lokalnym rywalem Manchesterem City. Na Old Trafford Czerwone Diabły przegrały aż 1:6!

Ferguson był zdruzgotany porażką w takich rozmiarach. Manchester United ostatnio przegrał tak wysoko z The Citizens na własnym stadionie 85 lat temu. 23 stycznia 1926 r. padł identyczny wynik. Doświadczony szkoleniowiec uważa jednak że po tak żenującym występie jego podopieczni wrócą do rywalizacji mocniejsi.

Fatalny dzień. Najgorszy w mojej karierze. Otrząśniemy się z tego i to dla nas wyzwanie – komentował Ferguson dla Sky Sports.

Różnica była kolosalna. Zazwyczaj to my jesteśmy faworytem ale teraz tak nie jest. Będziemy reagować bo tego wymaga sytuacja. Nie ma innego wyjścia. Wszyscy jesteśmy bardzo rozczarowani a w szatni panował wielki wstyd. Tak dotkliwej porażki nie doznałem nawet jako piłkarz. Nie przypominam sobie bym przegrał w takich rozmiarach – stwierdził Ferguson.

Do siatki Manchesteru United dwukrotnie trafiali Mario Balotelli i Edin Dżeko. Gole zdobyli także Sergio Aguero i David Silva. Strzelcem jedynej bramki dla gospodarzy był Darren Fletcher. Od 47 minuty Czerwone Diabły grały w osłabieniu po czerwonej kartce Jonathana Evansa.

Przez pierwsze 25 minut byliśmy stroną dominującą. Fakt że straciliśmy gola i to był dla nas cios, ale zwycięstwo było jak najbardziej możliwe w takiej sytuacji – mówił Ferguson.

Czerwona kartka dla Evansa była dla nas zabójcza. Mimo to ciągle atakowaliśmy bo to leży w naszej naturze. Jednak przy stanie 1:4 powinniśmy wykazać więcej zdrowego rozsądku. Mecz był bardzo otwarty i mogło paść jeszcze więcej goli. Niewiarygodne – dodał Ferguson.

Kilka zdań komentarza: Takiego wyniku meczu derbowego w Manchesterze nikt na pewno nie przewidział. Ja typowałem że zespół Fergusona nie przegra tej bitwy, czyli zwycięstwo lub remis. A tu 1:6 u siebie! Coś niesamowitego! I choć w składzie gospodarzy brakowało kilku czołowych graczy, jak choćby Javiera Hernandeza, który wszedł dopiero w końcówce, ten wynik to wielki szok. Nie zagrał też w ogóle Ryan Giggs. Ale co tam Manchester United, przegrał i tyle, natomiast trzeba się zachwycać tym co pokazał Manchester City. A pokazał siłę niesamowitą. Tylko w rezerwie mieli takich zawodników jak choćby Nasri czy Dzeko. Trzeba uznać w tej sytuacji na pewno wielką pracę trenera Manciniego oraz ogromną rolę w jego zespole Hiszpana Silvy i Argentyńczyka Aguero. Zwłaszcza Silvy. To wielki gracz. To co pokazał było niesamowite. Jego akcja przy trzeciej chyba bramce dla City… Dech zapiera… Bardzo szybki, świetny technicznie, wszystko widzi. Pięknego gola strzelił Fletcher dla United. Teraz sprawa Argentyńczyka Carlosa Teveza jest chyba przegrana w tym klubie, przy takim bogactwie inwentarza i takiej wspaniałej grze.

/Cezary Dąbrowski/ /24.10.2011/

HERNANDEZ NA PIĘĆ LAT

Javier Hernandez podpisał pięcioletni kontrakt z Manchesterem United, poinformował w poniedziałek klub angielskiej Premier League

Meksykański napastnik miał bardzo udany poprzedni i debiutancki sezon w MU. We wszystkich rozgrywkach strzelił 23 gole, wywalczył mistrzostwo a także grał w finale Ligi Mistrzów, gdzie lepsza okazał się FC Barcelona.

Ostatnim zawodnikiem który tak szybko wpłynął na drużynę był Ole Gunnar Solskjaer. Javier bardzo przypomina mi Olegopowiedział sir Alex Ferguson, menedżer Manchesteru United.

Jego talent stwarzania sobie miejsca w polu karnym i umiejętności wykańczania akcji czynią go naturalnym łowcą bramek. Poza tym przyjemnie się z nim pracuje. On ciężko pracuje i jest popularnym członkiem zespołu – dodał.

Gra w Manchesterze United to dla mnie spełnienie marzeń. Nie spodziewałem się że mój pierwszy sezon tutaj będzie tak udany i jestem zadowolony że wiąże swoją przyszłość z United – powiedział Hernandez którego nowa umowa będzie obowiązywać do 2016 r.

Zdobyć tytuł i wystąpić w finale Ligi Mistrzów to było fantastyczne. Liczę że pomogę kolegom wywalczyć więcej trofeów – dodał Meksykanin.

W niedzielę 23-letni napastnik pojawił się jako rezerwowy w meczu z Manchesterem City, w którym gospodarze doznali klęski 1:6. W tabeli Czerwone Diabły zajmują 2 miejsce, ustępując o 5 punktów lokalnemu rywalowi.

pap/int.pl /24.10.2011/

***

U Manciniego więcej nie zagra

Carlos Tevez, argentyński gwiazdor Manchesteru City, we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium (0:2) odmówił wejścia na boisko, tłumacząc że nie jest na to gotowy psychicznie

Jego postawa spotkała się w Anglii z ogromną krytyką a Roberto Mancini jasno zadeklarował że Tevez u niego już nie zagra

– Nie czułem się na tyle dobrze psychicznie by zagrać i powiedziałem o tym Manciniemu – tłumaczył Tevez

To ja decyduję o zmianach. Najpierw zdecydowałem się zmienić Edina Dżeko na Nigela de Jonga ponieważ chciałem uspokoić grę i nie stracić drugiej bramki. Pięć miut później gotowy do wejścia był Carlos. Potem jednak odmówił ponownej rozgrzewki i nie chciał wejść na boisko. Jeżeli piłkarz który zarabia mnóstwo pieniędzy i gra dla Manchesteru City w Lidze Mistrzów tak się zachowuje – to u mnie grać już nie będzie – zapowiedział Mancini.

Na słowa menedżera Tevez odpowiedział: – To jego decyzja. Ja cały czas w Manchesterze byłem profesjonalistą. W ubiegłym sezonie byłem królem strzelców, ale powiedziałem że chcę odejść z powodów rodzinnych. Zostałem i dopóki tu jestem będę starać się dawać z siebie wszystko.

Odmowa Teveza wywołała w Anglii spore oburzenie. Głos zabrał m.in. były menedżer Liverpoolu, Graeme Souness. Jedno zepsute jabłko może zniweczyć ciężką pracę całego zespołu. To hańba dla piłki i sytuacja nie do zaakceptowania. Właściciel klubu powinien się go jak najszybciej pozbyć – powiedział Souness.

Krytyki Argentyńczykowi nie szczędził także były obrońca The Citizens Danny Mills. – To zachowanie samolubne i tchórzliwe – ocenił. – Menedżera trzeba szanować i nie ważne czy się go lubi, czy nie.

asinfo /28.9.2011/

Manciniemu podpadł również Dżeko. 25-letni bośniacki napastnik widząc że ma opuścić boisko pozwolił sobie na gesty niezadowolenia z decyzji szkoleniowca

Rozumiem że był rozczarowany ale grał słabo. To ostatni raz kiedy piłkarz mojego zespołu pozwolił sobie na taką reakcję – podsumował Mancini.

Czy możecie sobie wyobrazić że podobnie zachowałby się zawodnik Bayernu, AC Milan czy Manchesteru United. Ja nie – dodał Włoch.

Manchester City przegrał w Monachium 0:2. W dwóch meczach LM zdobył 1 punkt i zajmuje 3 pozycję w gr. A.

pap/bsm /28.9.2011/

***

Najlepszy start Fergusona

Pięć zwycięstw w pięciu meczach to dorobek piłkarzy Manchesteru United w obecnym sezonie Premier League. Tak dobrego początku rozgrywek Czerwone Diabły pod wodzą Aleksa Fergusona jeszcze nie miały. Szkot prowadzi zespół z Old Trafford od 1986 r.

– Jeszcze nigdy nie miałem drużyny która w tak imponujący sposób rozpoczęłaby sezon. To dla mnie zupełnie nowa sytuacja a przecież spędziłem już trochę czasu w tym zawodzie – powiedział Ferguson po niedzielnym meczu z Chelsea (3:1)

Wyczyn ten budzi jeszcze większy szacunek kiedy zobaczy się kogo i w jakim stylu pokonał. Oprócz wicemistrzów z poprzedniego sezonu, rozbił także Arsenal (8:2!) i Tottenham (3:0). Do tego dochodzą zwycięstwa nad teoretycznie słabszymi Boltonem (5:0) i West Bromwich (2:1).

Podopieczni Fergusona prowadzą w tabeli i mają dwa punkty przewagi nad lokalnym rywalem Manchesterem City. Do zakończenia sezonu pozostały jednak 33 kolejki.

– Oczywiście życzyłbym sobie by moi chłopcy do końca prezentowali taką formę i z dużą przewagą nad rywalami zdobyli mistrzostwo. Nic nie jest jednak dane raz na zawsze i wszystko może się jeszcze zdarzyć. Piłka nauczyła mnie że często za rogiem leży skórka po bananie na której niespodziewanie można się wyłożyć – dodał Szkot.

Być może Ferguson pamięta że już kiedyś Czerwone Diabły rozpoczęły sezon równie spektakularnie, a wcale nie skończył się on dobrze. Mowa o rozgrywkach 1985/86 zakończonych na 4 miejscu.

Plany ekipie z Old Trafford mogą także pokrzyżować kontuzję. Już wcześniej ze składu wypadły filary obrony: Serb Nemanja Vidic, Rio Ferdinand i Brazylijczyk Rafael da Silva. Teraz po faulu Ashleya Colea na co najmniej dwa tygodnie z gry wyłączony będzie Meksykanin Javier Hernandez. Na uraz pachwiny narzeka również kolejny obrońca Chris Smalling

– Wierzę że naszą kampanię do mistrzostwa będziemy kontynuować z sukcesami. Widzę moich piłkarzy codziennie na treningu i wiem na co ich stać. Nie było trudno zmotywować ich by od początku grali na najwyższym poziomie. Są młodzi i bardzo silni – powiedział szkoleniowiec.

pap /19.9.2011/

***

‘To mięczaki i maminsynki’

Legenda Manchesteru United Paul Scholes przypuścił kolejny gwałtowny atak na piłkarską kadrę Anglii

Scholes twierdzi że Synowie Albionu nie mają żądnych szans na sukces bo są ‘mięczakami i maminsynkami’. Anglik który po zakończeniu poprzedniego sezonu Premier League zawiesił buty na kołku nie zostawił także suchej nitki na Fabio Capello który według niego zamiast o pracy z kadrą myśli o pieniądzach

– Drużyna angielska postrzegana jest przez pryzmat wielkich klubów w jakich grają poszczególni piłkarze. Dlatego te ‘supergwiazdy’ zachowują się w kadrze jak rozpieszczone maminsynki – powiedział Scholes.

– Już są traktowani jak mistrzowie świata a przecież jeszcze niczego nie osiągnęli. Na dodatek trenerzy w Anglii zmieniają się co chwilę i brakuje stabilizacji. Dzieje się tak z prostej przyczyny – wszyscy w naszym kraju szukają pieniędzy a nie sukcesu – dodał.

ofsajd /17.9.2011/

***

Aguero w drodze po trofea

Występujący w Manchesterze City Argentyńczyk Sergio Aguero powiedział że chce być dla swojego klubu tak ważny jak przed laty Diego Maradona dla Napoli

23-letni Aguero przeszedł do Man City w letnim oknie transferowym z Atletico Madryt za ok. 35 mln funtów. Argentyńczyk bardzo szybko zaczął się spłacać bo w dotychczasowych czterech meczach w błękitnej koszulce The Citizens zdobył już sześć goli

W rozmowie z The Mirror znakomity napastnik powiedział że chciałby stać się dla klubu z Eastlands piłkarzem tak istotnym jak przed laty Diego Maradona dla SSC Napoli.

‘Przyszedłem tutaj by pomóc klubowi w rozwoju i wygrywaniu tytułów. Jeżeli uda nam się to już w tym roku – będzie znakomicie. Staram się być coraz lepszy i lepszy, i zamierzam być istotnym elementem zespołu w jego drodze po trofea’ – powiedział.

Chcemy osiągnąć jak najwięcej wspólnie z kolegami z Man City a naszym celem jest dojście do finału Ligi Mistrzów i zdobycie najważniejszego z pucharów. Na razie koncentrujemy się jednak na fazie grupowej bo mamy w niej bardzo trudnych rywali’ – dodał Argentyńczyk.

nt.pl /12.9.2011/

***

To był kiedyś napastnik

Menedżer Chelsea Londyn Andre Villas-Boas powiedział że nie zawaha się posadzić Fernando Torresa na ławce rezerwowych jeżeli Hiszpan nie zacznie strzelać bramek

Cierpliwość do Torresa stracił już trener reprezentacji Hiszpanii Vicente del Bosque który zamiast niego postawił w meczu eliminacji Euro 2012 z Liechtensteinem na Alvaro Negredo

Również Villas-Boas nie jest zachwycony formą Torresa. Portugalczyk nie ukrywa że nie zawaha się posadzić zawodnika na ławce jeżeli ten szybko nie wróci do wysokiej formy jaką prezentował choćby w Liverpoolu.

Villas-Boas powiedział że wciąż wierzy w talent Torresa ale nie pozwoli na to by jego słaba gra przeszkodziła Chelsea w walce o mistrzostwo Anglii.

Fernando nie stracił nic ze swojego talentu. Problemem jest jednak psychika. Zawodnikowi brakuje pewności siebie ale pracujemy nad tym by czuł się coraz lepiej i dawał zespołowi jak najwięcej’ – powiedział menedżer Chelsea.

Nie będę jednak wystawiać Torresa tak długo aż nie będę pewien że nie będzie odstawać od reszty zespołu. Musi pracować i może otrzyma szansę gry w kolejnych meczach. U mnie nie ma pierwszej jedenastki i rezerwowych. Przed każdym kolejnym meczem dokonuję wyboru składu więc drzwi są otwarte’ – dodał Villas-Boas.

Zakupiony w styczniu 2011 z Liverpool FC napastnik Fernando Torres rozegrał dotychczas 17 meczów ligowych w barwach Chelsea. Zdobył w nich tylko jedną bramkę.

int.pl /9.9.2011/

***

Manchester United – Arsenal 8-2!

Takiego pogromu nikt się nie spodziewał! W meczu 3 kolejki Premier League Manchester United wręcz zdeklasował na Old Trafford Arsenal wygrywając aż 8-2!

Dla Wojciecha Szczęsnego był to chyba najgorszy wieczór w karierze… Reprezentant Polski musiał wyciągać piłkę z siatki aż osiem razy… W pierwszej połowie pokonali go Danny Welbeck, Ashley Young i Wayne Rooney

Arsenal przy stanie 1:0 dla MU mógł wyrównać ale Robin van Persie nie wykorzystał rzutu karnego… Dopiero Theo Walcott w 45 minucie pokonał Davida De Geę i do przerwy było 3:1.

Po zmianie stron piłkarze Aleksa Fergusona nie przestawali atakować. Dwa kolejne gole dołożył Rooney, strzelali także Park Ji Sung i Nani. Wynik ustalił Ashley Young który dobił Kanonierów bramką w 90 minucie.

Szczęsny nie ponosi bezpośredniej winy przy żadnej ze strzelonych przez Manchester United bramek. W ocenie serwisu Goal.com (obok Aarona Ramseya) był najlepszym piłkarzem Kanonierów. Dziennikarze ocenili jego grę na 6 w dziesięciopunktowej skali. Najgorszą notę otrzymał Carl Jenkinson, zaledwie 3.

Angielskie media nie pozostawiają suchej nitki na Arsenalu który totalnie rozsypał się na Old Trafford:

Hat-trick Rooneya, mistrzowie upokorzyli drużynę Wengera’ – pisze serwis Goal.com

Nieustająca demolka. Manchester United zniszczył Arsenal’ – donosi The Sun

Trwa katastrofalny początek sezonu Arsenalu. Drużyna Aleksa Fergusona wpakowała Kanonierom niewiarygodną liczbę ośmiu goli!’ – komentuje Daily Star, a Guardian przypomina że Arsenal ostatnio osiem goli stracił w… 1896 r. czyli 115 lat temu!

To nie jedyny pogrom w niedzielnych meczach Premier League. Na White Hart Lane w Londynie Manchester City pokonał miejscowy Tottenham aż 5:1! Cztery gole dla gości strzelił Bośniak Edin Dżeko, a jedną bramkę Argentyńczyk Sergio Kun Aguero.

int.pl /28.8.2011/

***

Wenger wychwala Szczęsnego

Wojciech Szczęsny był jednym z głównym bohaterów środowego meczu eliminacji Ligi Mistrzów Arsenal Londyn – Udinese Calcio. Polak w pięknym stylu obronił w 59 minucie rzut karny i przyczynił się do awansu swojej drużyny do fazy grupowej

– To był punkt zwrotny meczu ponieważ było 1:1 – powiedział Arsene Wenger, menedżer Arsenalu, komentując wspaniałą paradę bramkarza reprezentacji Polski

– To miało wyraźny wpływ na psychikę naszych rywali. Przestali w siebie wierzyć i po tym jak nie zdobyli bramki z karnego byli zupełnie inną drużyną

– Wojciech Szczęsny jest coraz lepszym zawodnikiem. To typ osobowości która doskonale radzi sobie ze stresem co kolejny raz udowodnił w meczu z Udinese – mówił menedżer Kanonierów.

Również kibice są zachwyceni występem polskiego bramkarza. W sondzie na oficjalnej stronie Arsenalu Polak został wskazany jako zdecydowanie najlepszy zawodnik środowego meczu. Szczęsny otrzymał 62 proc. głosów, przed Gervinho – 19 proc.

onet /25.8.2011/

DRAŻNIŁ DI NATALE

Rzut karny wykonywał Antonio Di Natale. Szczęsny przyznał po meczu że przed jedenastką zrobił wiele by zdekoncentrować Włocha

– Mocno drażniłem Di Natale. Nie mogę zdradzić co dokładnie powiedziałem i zrobiłem ale jak widać podziałało

– Antonio po meczu podszedł do mnie i pogratulował. Trochę głupio się później czułem bo to naprawdę bardzo sympatyczny gość – dodał Polak.

asinfo /25.8.2011/

MEDIA WYCHWALAJĄ SZCZĘSNEGO

Angielskie media rozpisują się z zachwytem o postawie Wojciecha Szczęsnego w meczu eliminacji Ligi Mistrzów w którym Arsenal pokonał 2:1 Udinese i zapewnił sobie grę w fazie grupowej LM

Di Natale huknął mocno w lewy róg bramki z jedenastu metrów, tam jednak jak kot wyciągnął się Szczęsny i odbił strzał.

Goal.com: Szczęsny broni karnego w kluczowej chwili. Udinese przy stanie 1:1 miało szansę wygrać i wyeliminować Arsenal ale karnego Di Natale cudownie lewą ręką wybronił Szczęsny

Wprawdzie graczem meczu według Goal.com został Gervinho (z notą 7.5) ale taką samą ocenę dostał Szczęsny. Strzelcy bramek dla Arsenalu – van Persie i Walcott zostali ocenieni niżej – odpowiednio na 7.0 i 6.0.

Daily Telegraph: Obrona Szczęsnego kluczowa. Szczęsny obronił w znakomitym stylu strzał Di Natale z karnego i to był kluczowy moment. Udinese straciło wiarę w zwycięstwo a Szczęsny kolejny raz udowodnił że ma wielki talent

The Independent: Van Persie i Szczęsny ratują Arsenal. Momentem zwrotnym była cudowna obrona karnego przez Szczęsnego. To podcięło skrzydła Udinese które wcześniej zaczęło wyraźnie dominować nad Arsenalem

The Sun: Obrona Szczęsnego za 25 mln funtów. Arsenal wygrał po golach Robina van Persiego i Theo Walcotta ale kluczowym momentem była obrona karnego w wykonaniu Wojciecha Szczęsnego

Daily Mail: Zbawcy Arsenalu – Walcott i Szczęsny. Bardzo ważne gole dla Arsenalu strzelili Van Persie i Walcott. Jednak najważniejsza była fantastyczna obrona karnego przez Szczęsnego

ofsajd.pl /25.8.2011/

SZCZĘSNY BOHATEREM

Z duszą na ramieniu jechał Arsenal do Udine na rewanżowy mecz IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Po wygranej 1:0 na Emirates Stadium w Londynie Kanonierzy mogli się obawiać wyprawy do Włoch bo w Londynie najlepszym na boisku w Arsenalu był Wojciech Szczęsny. Młody Polak uratował wygraną w pierwszym starciu i miał być ostoją Kanonierów w rewanżu

Udinese – Arsenal 1:2 (1:0). Bramki: Di Natale (39) – Van Persie (55), Walcott (69). Sędzia: Benquerenca (Portugalia). Udinese: Handanović – Isla (83 Denis), Larangeira, Agyemang-Badu, Di Natale, Neuton, Benatia (87 Pasquale), Asamoah, Ekstrand, Armero, Pinzi (63 Fabrini). Arsenal: Szczęsny – Sagna, Vermaelen, Van Persie, Walcott (90 Arszawin), Ramsey, Song, Djourou, Jenkinson, Frimpong (46 Rosicky), Gervinho (86 Traore)

onet /24.8.2011/

***

Nasri w Manchesterze City

Manchester City w środę sfinalizował transfer Samira Nasriego z Arsenalu. Francuski pomocnik kosztował The Citizens 24 mln funtów i podpisał czteroletni kontrakt

Nasri odszedł z Arsenalu z którym łączył go kontrakt do czerwca 2012 po wielu tygodniach starań ze strony menedżera Manchesteru City Roberto Manciniego

24-letni Francuz we wtorek odbył testy medyczne w siedzibie klubu z Manchesteru a w środę podpisał kontrakt. Według doniesień brytyjskich mediów Nasri będzie zarabiać w Manchesterze 180 tys. funtów tygodniowo.

Odejście francuskiego pomocnika z Arsenalu oznacza że Kanonierzy stracili w letnim oknie transferowym już drugiego kluczowego piłkarza. Wcześniej do FC Barcelona przeniósł się Cesc Fabregas.

Arsenal bardzo słabo rozpoczął sezon i menedżer zespołu z Emirates Stadium Arsene Wenger rozgląda się za wzmocnieniami. Według ostatnich doniesień francuski menedżer chciałby pozyskać czołowego zawodnika Lille Edena Hazarda.

int.pl /24.8.2011/

***

Tarcza Wspólnoty dla MU

Piłkarze Manchesteru United zdobyli Tarczę Wspólnoty. Mistrzowie Anglii pokonali na Wembley w Londynie zdobywców pucharu kraju, Manchester City 3:2 (0:2)

United zdobyli Tarczę Wspólnoty drugi raz z rzędu. W ubiegłym roku, także na Wembley pokonali ówczesnych mistrzów kraju – Chelsea Londyn 3:1

Czerwone Diabły rozpoczęły mecz z dwoma pozyskanymi w letnim okienku transferowym piłkarzami – angielskim pomocnikiem Ashley Youngiem i hiszpańskim bramkarzem Davidem de Geą. Na ławce zabrakło miejsca dla Tomasza Kuszczaka który po zakończeniu poprzedniego sezonu otwarcie deklarował chęć zmiany pracodawcy. Znalazł się na niej Duńczyk Anders Lindegaard.

W City tylko w rezerwie znalazł się sprowadzony w lipcu za ok. 35 mln funtów z Atletico Madryt argentyński napastnik Sergio Aguero. Zawodnik który zmagał się w ostatnim tygodniu z problemami ze stopą, ostatecznie nie pojawił się w ogóle na boisku.

United wygrali mimo że po pierwszej połowie przegrywali 0:2. Mieli wprawdzie w tej części gry przewagę w posiadaniu piłki, atakowali i stwarzali sobie sytuacje, jednak nie potrafili udokumentować ich zdobyciem bramki. Ta sztuka z kolei dwukrotnie udała się lokalnym rywalom którzy zeszli na przerwę prowadząc po golach angielskiego obrońcy Joleona Lescotta w 38 oraz Bośniaka Edina Dżeko w pierwszej minucie doliczonego czasu gry. W tym przypadku błąd popełnił kreowany na następcę Edwina Van der Sara De Gea który nie zdołał obronić strzału z ponad 30 m.

Podopieczni Szkota Alexa Fergusona wyszli na drugą połowę bardzo zmotywowani i rzucili się do odrabiania strat. W 52 minucie kontaktowego gola zdobył angielski obrońca Chris Smalling który wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego Younga. Wyrównał sześć minut później Portugalczyk Nani który został bohaterem meczu, zapewniając Czerwonym Diabłom zwycięstwo w doliczonym czasie gry. Wykorzystał on błąd obrońców City, minął angielskiego bramkarza Joe Harta i strzelił do pustej bramki.

Mecz o Tarczę Wspólnoty (dawniej, do 2002 r. Tarcza Dobroczynności) tradycyjnie poprzedza rozpoczęcie sezonu angielskiej ligi. Rozgrywane są one od 1908 r. Od 1993 r. rywalizują w nich mistrzowie Anglii ze zdobywcami pucharu kraju. W przypadku gdy ten sam zespół triumfuje w obydwu rozgrywkach, o Tarczę walczy z drugim zespołem Premier League.

Manchester United – Manchester City 3:2 (0:2). Manchester United: de Gea – Smalling, Ferdinand (46 Jones), Vidic (46 Evans), Evra (72 Da Silva) – Nani, Carrick (46 Cleverley), Anderson, Young – Rooney, Welbeck (89 Berbatow). Manchester City: Hart – Richards, Kompany, Lescott, Kolarov (74 Clichy) – Toure, Silva, Milner (67 Johnson), De Jong – Balotelli (59 Barry), Dżeko. Bramki: 0:1 Lescott (38), 0:2 Dżeko (45+1), 1:2 Smalling (52), 2:2 Nani (58), 3:2 Nani (90+4). Sędzia: Philip Dowd. Widzów: 77 169

int.pl /7.8.2011/

***

Tomasz Kuszczak w rezerwach MU

Tomasz Kuszczak nie znalazł klubu w letniej przerwie i do nowego sezonu przystępuje jako bramkarz rezerw Manchesteru United. Ostatnio tylko w nich występuje polski bramkarz. Do USA Alex Ferguson zabrał zamiast niego 18-latka

Polak jest regularnie pomijany. Na tournee po USA polecieli Ben Amos i nawet 18-letni Sam Johnstone, Polak został w domu. Kuszczak nie dostał szansy w żadnym meczu przedsezonowym pierwszej drużyny. Trenował natomiast z drugim zespołem i zagrał m.in. w sparingu z Tranmere i Ayr United.

Jego nieobecność na ławce w starciu o Tarczę Wspólnoty z Manchesterem City nie mogła być zaskoczeniem. Kuszczak mimo że formalnie jest bramkarzem pierwszej drużyny nie może liczyć nawet na miejsce wśród rezerwowych. Dublerem Hiszpana Davida De Gei jest Duńczyk Anders Lindegaard. Jeżeli Polak nie znajdzie klubu do końca sierpnia – niewykluczone że wróci do łask ale na grę nawet w Pucharze Ligi ma bardzo małe szanse. A wymarzone oferty nie nadchodzą…

futbolnews /12.8.2011/

***

Chico będzie najlepszy

Obrońca Manchesteru United Rio Ferdinand stwierdził że jego kolega z drużyny Javier Hernandez ma wystarczający potencjał by zostać jednym z najlepszych piłkarzy świata

Pochodzący z Meksyku Javier Chicharito Hernandez już w swoim pierwszym sezonie w angielskiej Premier League pokazał ogromne możliwości

Od czasu transferu z Chivas Guadalajara do Manchesteru United zdążył zdobyć dla Czerwonych Diabłów już 20 bramek

Gole zdobyte przez Hernandeza pomogły Manchesterowi zdobyć 19 tytuł mistrzowski i awansować do finału Ligi Mistrzów. Znakomitą grę Meksykanina docenili kibice którzy wybrali go najlepszym piłkarzem United ubiegłego sezonu.

Postępy piłkarza dostrzegł również trener Manchesteru sir Alex Ferguson. Słynny menedżer wielokrotnie chwalił utalentowanego napastnika. Słowa uznania kierowali pod jego adresem również koledzy z drużyny.

Ostatnio głos w sprawie Chicharito zabrał doświadczony obrońca Rio Ferdinand. Reprezentant Anglii powiedział że jeżeli Meksykanin będzie się rozwijać w takim tempie – w krótkim czasie stanie się najlepszym zawodnikiem na świecie.

– Jestem przekonany że ‘Chico’ za kilka lat będzie oceniany jako jeden z najlepszych piłkarzy w historii Manchesteru United. On ma wszystko co trzeba by zostać najlepszym graczem świata. Ma wspaniałe umiejętności i dobre podejście do kariery. Obserwuję go i widzę że pragnie zostać jednym z najlepszych piłkarzy świata – komplementował młodszego partnera z zespołu Ferdinand.

int.pl /14.6.2011/

***

40 mln funtów za Sneijdera?…

Manchester United będzie musiał pobić swój transferowy rekord jeżeli chce pozyskać Wesleya Sneijdera z Interu Mediolan – napisał Manchester Evening News

Takie stanowisko wyraził podobno dyrektor techniczny Interu Marco Branca który stwierdził że Sneijder może opuścić klub tylko za ‘mega-galaktyczną’ cenę…

Rekord transferowy klubu z Old Trafford to blisko 31 milionów funtów za Dimitara Berbatowa /W tym przypadku MU popełnił chyba największą pomyłkę w historii klubu… – dop. Cezary Dąbrowski/. Cena za Sneijdera może dobrze przekroczyć 40 mln.

Tygodniówka Sneijdera również musiałaby być bardzo wysoka. Piłkarz może zarabiać tyle co Wayne Rooney czy Rio Ferdinand, czyli 200 tys. funtów.

Inter chce zrobić wszystko by zatrzymać Sneijdera. – Sneijder jest absolutnie nie na sprzedaż. Sam podpisywałem list wzywający go do przedsezonowego treningu. Nie chcemy sprzedać żadnego z naszych mistrzów. Jednakże jeżeli otrzymamy mega-galaktyczne ofery rozważymy je. Na razie takich ofert nie ma – miał powiedzieć Branca.

Tymczasem The Sun pisze że dyrektor Manchesteru United David Gill jest w trakcie rozmów z przedstawicielami Interu. Działacze omawiąją ‘końcowe szczegóły’ transferu holenderskiego rozgrywającego.

onet /13.7.2011/

***

Fabregas nie chce grać w Arsenalu

Jak donosi The Sun Cesc Fabegas dał swoim kolegom z drużyny jasno do zrozumienia że wkrótce odejdzie. – Nie zagram więcej dla Arsenalu – przyznał zawodnik podczas przygotowań do nowego sezonu. Hiszpan wkrótce ma wrócić do Barcelony

To prawda. Fabregas daje swoim zachowaniem do zrozumienia że chce trafić do Barcelony – powiedział na łamach gazety Javier Bordas, dyrektor Barcelony

24-letni pomocnik ma nadzieję że transfer uda się sfinalizować do końca tygodnia bo nie chce jechać razem z zespołem na tournee do Chin i Malezji.

futbolnews /8.7.2011/

***

David de Gea w Manchesterze

Manchester United potwierdził w środę pozyskanie występującego dotychczas w Atletico Madryt 20-letniego bramkarza Davida de Gei

De Gea podpisał z Czerwonymi Diabłami pięcioletni kontrakt. Manchester zapłacił za utalentowanego Hiszpana 19 mln funtów

Gwiazdor młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii przeszedł w poniedziałek testy medyczne w klubie z Old Trafford i przyznał że jest bardzo dumny że w przyszłym sezonie będzie bronić barw Manchesteru.

Jestem bardzo dumny z tego transferu i nie mogę się doczekać kiedy rozpocznę grę dla Manchesteru. Kiedy tak wielki klub składa ci ofertę to wiadomo że jesteś bardzo szczęśliwy. Zamierzam pokazać się z jak najlepszej strony – powiedział de Gea dla telewizji klubowej Manchesteru.

W Manchesterze Hiszpana czeka zastąpienie Edwina van der Sara który zakończył karierę. Holender występował w drużynie Czerwonych Diabłów aż do czterdziestki i w angielskim klubie wszyscy liczą że de Gea pójdzie w jego ślady.

Pół roku temu Manchester sprowadził też bramkarza z Danii – Andersa Lindegaarda.

De Gea to trzeci piłkarz który w przerwie letniej trafił do ManU. Wcześniej pozyskano obrońcę Phila Jonesa z Blackburn Rovers i pomocnika Ashleya Younga z Aston Villi. Na obu wydano ok. 40 mln funtów.

int.pl /29.6.2011/

***

Villas-Boas chce w Chelsea Falcao

Nowy menedżer Chelsea Londyn pracujący ostatnio w FC Porto Andre Villas-Boas chciałby ściągnąć do stolicy Anglii gwiazdę swojego byłego klubu – Radamela Falcao Garcię

Jak donosi Correio de Manha – napastnik FC Porto Radamel Falcao może wkrótce trafić do Chelsea. Menedżerem angielskiego zespołu jest Andre Villas-Boas który w poprzednim sezonie doprowadził Porto do mistrzostwa i Pucharu Portugalii a także zwycięstwa w Lidze Europy.

33-letni szkoleniowiec chciałby wzmocnić skład Chelsea a – według spekulacji angielskich mediów – właściciel The Blues Roman Abramowicz jest gotów przeznaczyć 100 mln euro na wzmocnienia drużyny.

Sporą część tej kwoty Villas-Boas chciałby wydać na snajpera Porto 25-letniego Falcao. Kontrakt Kolumbijczyka z zespołem Smoków upływa jednak dopiero w czerwcu 2013 r. a w umowie zapisana jest także wysoka klauzula odstępnego – 30 mln euro. Chelsea nie zamierza jednak rezygnować z pozyskania napastnika i jest gotowe wyłożyć tę kwotę.

Agent Kolumbijczyka, słynny Jorge Mendes (reprezentuje interesy m.in. Cristiano Ronaldo i Jose Mourinho) ujawnił już że Falcao bardzo chciałby przenieść się do Anglii i transfer może nastąpić w najbliższych dniach.

Doniesienia portugalskich mediów i Mendesa wydają się tym bardziej prawdopodobne że Porto już zaczęło rozglądać się za nowym napastnikiem. Na celowniku Smoków znalazł się ponoć kolumbijski napastnik Racingu de Avellaneda – Teofilo Gutierrez.

int.pl /24.6.2011/

***

Andre Villas-Boas trenerem Chelsea

Chelsea Londyn w oficjalnym komunikacie ogłosiła że nowym szkoleniowcem zespołu został Andre Villas-Boas. Portugalczyk podpisał trzyletni kontrakt z londyńskim klubem

Według doniesień mediów suma jaką Chelsea musi wypłacić FC Porto oscyluje wokół 15 milionów euro co jest swoistym rekordem jeżeli chodzi o zatrudnianie szkoleniowców

Nowy trener The Blues pracę zaczyna natychmiast. – Andre był świetnym kandydatem na to stanowisko. To jeden z najbardziej utalentowanych menedżerów w dzisiejszym futbolu i w relatywnie krótkim okresie osiągnął bardzo wiele. Teraz jego ambicją jest osiągnąć sukcesy z Chelsea zarówno w krajowych jak i europejskich rozgrywkach – napisał klub na swojej stronie.

Wieloletni współpracownik Jose Mourinho żegna się z FC Porto po znakomitym sezonie w którym wygrał z klubem Ligę Europy i sięgnął po mistrzostwo kraju, Puchar oraz Superpuchar Portugalii. W Chelsea (właśnie jako pomocnik Mourinho) miał już okazję pracować.

tn/onet /22.6.2011/

***

Sneijder celem Fergusona

Trener Manchesteru United Alex Ferguson przyznał że raczej nie uda mu się sprowadzić na Old Trafford Luki Modricia. Najważniejszym celem Czerwonych Diabłów ma być teraz ponoć Wesley Sneijder

Problemem w zatrudnieniu Modricia okazała się cena. Ferguson usłyszał od Spurs niebagatelną sumę 50 mln funtów za Chorwata

Taka kwota jest mocno zawyżona i mimo negocjacji Szkotowi nie udało się jej obniżyć.

Dla Manchesteru to spory problem. Odkąd Paul Scholes zakończył karierę Manchester ma duży problem by znaleźć zawodnika tej klasy do swojej drugiej linii. 25-letni Modric który znalazł się nawet w 11-stce Premier League byłby do tego zadania idealny. Do tego sam zgłaszał chęć by sprawdzić się w pomocy Czerwonych Diabłów.

Dla angielskich dziennikarzy jest pewne że Ferguson będzie wciąż obserwował Modricia jednak wkrótce zakończy rozmowy i będzie starać się pozyskać Sneijdera. Sprawa z Holendrem też nie będzie prosta bo Massimo Moratti tanio swojego pupila nie sprzeda. Cena jednak może być trochę niższa, dotychczas mówiono o 35 mln euro. Sam Sneijder też ponoć występem w czerwonej koszulce byłby usatysfakcjonowany. Manchester rozważa podobno opcję by za Holendra zapłacić w ratach po 170 tys. funtów tygodniowo.

pbu/onet /15.6.2011/

***

Wydali fortunę na obrońcę

Działacze Manchesteru United poinformowali o pozyskaniu z Blackburn Rovers utalentowanego obrońcy Phila Jonesa

Według lokalnych mediów 19-letni piłkarz kosztował Czerwone Diabły aż ok. 17 milionów funtów (prawie 25 milionów euro)

Jones zwiąże się z nowym klubem pięcioletnią umową. Zawodnik – występujący na pozycji środkowego obrońcy – przeszedł już testy medyczne w Manchesterze. Oficjalnie podpisanie kontraktu nastąpi po jego powrocie z mistrzostw Europy do lat 21.

W minionym sezonie Czerwone Diabły wywalczyły mistrzostwo Anglii i były w finale Champions League (1:3 z Barceloną).

int.pl/pap /13.6.2011/

***

Liverpool kupuje graczy Barcelony

Klub z Anfield Road wysyła oferty do Barcelony. Kenny Dalglish myśli o sprowadzeniu na Wyspy rezerwowych Dumy Katalonii – Bojana Krkicia i Jeffrena

Najbardziej prawdopodobny wydaje się transfer Hiszpana. Do klubu ze stolicy Katalonii wkrótce pewnie trafi napastnik Villareal – Giuseppe Rossi – dlatego też Krkiciowi może być trudno wywalczyć miejsce w pierwszym składzie

Josep Guardiola który długi czas widział w Bojanie wielki talent, w końcu zdecyduje się jednak sprzedać młodego piłkarza. Według doniesień angielskich mediów już wydał zgodę na sprzedaż 20-latka.

Obecnie Krkic wyceniany jest na 15 mln euro. Wydaje się jednak że na transferach z Liverpoolem Barca może zarobić więcej, gdyż obok Hiszpana sprzeda też Jeffrena. Jego kontrakt ważny jest jeszcze tylko rok, dlatego jego cena będzie pewnie dużo niższa. Szacuje się że Jeffren może odejść za ok. 3 miliony euro.

Martin Jol trenerem Fulham

Martin Jol został nowym menedżerem Fulham. Holender będzie pracować na Craven Cottage przez najbliższe dwa lata.

55-letni szkoleniowiec który wcześniej prowadził m.in. Tottenham, Hamburger i Ajax zaakceptował warunki zaproponowanej mu umowy. Może one zostać przedłużona o kolejny sezon. Na stanowisku menedżera zastąpił on w zespole The Cottagers Marka Hughesa.

Bardzo się cieszę że mogę dołączyć do Fulham, klubu o tak wielkich tradycjach, z solidnymi podstawami i wierną grupą kibiców – powiedział Jol. – Dziękuję za zaufanie. Mam nadzieję że szybko stanę się częścią tutejszej rodziny.

W zakończonych rozgrywkach Premier League Fulham zdołało wywalczyć 8 miejsce.

pbu/futbolnews/asinfo /6-7.6.2011/

***

Paul Scholes kończy karierę

Piłkarz Manchesteru United Paul Scholes ogłosił zakończenie kariery. 36-letni pomocnik jest wychowankiem Czerwonych Diabłów. Nigdy nie opuścił Old Trafford a od debiutu w 1994 r. zagrał w 676 meczach

– Nie była to decyzja którą podjąłem łatwo ale czuję że jest to odpowiedni moment by przestać grać – oświadczył Scholes

Z drużyną Aleksa Fergusona dziesięciokrotnie zdobywał mistrzostwo Anglii i dwukrotnie wygrywał Ligę Mistrzów. Z klubem się jednak nie rozstaje. Od nowego sezonu dołączy do sztabu szkoleniowego

Scholes 66 razy grał także w reprezentacji Anglii. Dla swojej ojczyzny zdobył 14 bramek, w tym trzy w meczu eliminacji Euro 2000 z Polską na Wembley.

pl/pap /31.5.2011/

***

Sir Alex jeszcze trzy lata

Sir Alex Ferguson w grudniu skończy 70 lat ale nie zamierza kończyć kariery szkoleniowej

Jak donosi cytowany przez futbolnews.pl Daily Mail szkocki menedżer Manchesteru United zdradził znajomym że będzie kierować drużyną jeszcze trzy lata

W tym czasie zamierza odegrać się za dwa przegrane finały Ligi Mistrzów z Barceloną Josepa Guardioli

– Rywalizacja z Barceloną to wyzwanie. W lecie zastanowimy się jakie kroki podjąć. Na pewno nie zabraknie nam pomysłów. Mam nadzieję że wybierzemy odpowiednie rozwiązania – powiedział Fergie.

Co ciekawe za trzy lata wygaśnie kontrakt Jose Mourinho który typowany jest na następcę Szkota.

Czerwone Diabły kupią Lukę Modricia?

Manchester United przygotowuje ofertę kupna pomocnika Tottenhamu Hotspur Luki Modricia. Według angielskiej prasy sir Alex Ferguson gotowy jest zapłacić za chorwackiego rozgrywającego 20 milionów funtów

Czerwone Diałby nie zamierzają długo rozpamiętywać porażki w finale Ligi Mistrzów z Barceloną i już rozglądają się za wzmocnieniami składu. Według

Daily Mail Ferguson będzie chciał wzmocnić przede wszystkim drugą linię a jego priorytetem będzie sprowadzenie na Old Trafford Modricia.

Szkot od dłuższego czasu miał bacznie przyglądać się występom Chorwata i jest gotowy rozpocząć negocjacje z Kogutami.

ks/futbolnews/asinfo /30.5.2011/

***

Chcą kupić Ronaldo za 180 mln?

Manchester City zaoferował Realowi Madryt aż 180 mln euro za Portugalczyka Cristiano Ronaldo – poinformował hiszpański dziennik As. Gdyby doszło do transakcji, byłby to absolutny rekord transferowy w historii piłki

Właściciel angielskiego klubu szejk Mansour bin Zayed Al Nahyan już wcześniej proponował za Ronaldo 150 mln euro. Teraz do oferty dorzucił 30 mln.

26-letni Portugalczyk strzelił w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach dla Realu 51 bramek. W Primera Division zdobył ich 38, wyrównując rekord Hugo Sancheza z Realu Madryt (sezon 1989/1990) oraz Telmo Zarraonandii – znanego jako Zarra – z Athletic Bilbao (sezon 1950/1951).

Cristiano Ronaldo przeszedł w 2009 r. z Manchesteru United do Realu Madryt za 94 mln euro. Jest to do dziś najwyższy transfer w historii.

int.pl/pap 20.5.2011/

***

Manchester United mistrzem

Manchester United w 37 kolejce Premier League zapewnił sobie mistrzostwo Anglii. To 19 triumf Czerwonych Diabłów w historii. To rekord

W sobotę Manchester United zremisował na Ewood Park z Blackburn Rovers 1:1. Punkt wystarczył by cieszyć się z mistrzostwa

Broniąca trofeum Chelsea nie ma już szans wyprzedzić klubu z Old Trafford

14 maja z pewnością przejdzie do historii Czerwonych Diabłów. Nie tylko dlatego że postawiły kropkę na ‘i’ jeżeli chodzi o mistrzostwo Anglii. Zrobiły to już 19 raz w historii. To rekord. Do tej pory 18 tytułów miał też Liverpool. To również 12 triumf sir Aleksa Fergusona który prowadzi klub od 1986 r. i z Ryanem Giggsem w składzie.

Mecz na Ewood Park zaczął się po myśli walczących o utrzymanie gospodarzy. W 20 minucie Tomasza Kuszczaka pokonał Brett Emerton. Polak – który tym razem wyszedł w podstawowej jedenastce United (Edwin van der Sar przyglądał się poczynaniom kolegów z trybun) – grał co najmniej nerwowo, kilka razy prowokując groźne sytuacje pod swoją bramką.

W 66 minucie gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie ale po główce Szweda Martina Olssona piłka trafiła w słupek. Niewykorzystana sytuacja zemściła się na Blackburn już pięć minut później. Bramkarz Paul Robinson sfaulował w polu karnym Javiera Hernandeza i sędzia podyktował rzut karny. Na gola zamienił go Wayne Rooney.

Mistrzowie Anglii w ostatnim 10-leciu:
2011: Manchester United
2010: Chelsea
2009: Manchester United
2008: Manchester United
2007: Manchester United
2006: Chelsea
2005: Chelsea
2004: Arsenal
2003: Manchester United
2002: Arsenal

Mistrzowie Anglii:
19 tytułów – Manchester United
18 – Liverpool
13 – Arsenal
9 – Everton
7 – Aston Villa
6 – Sunderland
4 – Chelsea, Newcastle United, Sheffield Wednesday

afp/int.pl /14.5.2011/

***

Hernandez z polskim różańcem

Dzięki Javierowi Hernandezowi Manchester United jest w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. To właśnie on strzelił oba gole w starciu z Olympique Marsylia

Przed superważnym meczem Czerwonych Diabłów z Chelsea Meksykanin modlił się z polskim różańcem, który dostał od Tomasza Kuszczaka

– Javier to świetny piłkarz, ale i bardzo religijny człowiek. Bóg jest ważny w jego życiu. Przed meczami wiele czasu poświęca modlitwie – powiedział Kuszczak

– Ja także jestem wierzący i dlatego postanowiłem coś mu podarować – różaniec poświęcony przez Papieża Jana Pawła II. Otrzymałem go wcześniej od polskiego księdza, który był na audiencji u Ojca Świętego – dodał Kuszczak

W ten sposób przyjaźń Kuszczaka z Hernandezem jeszcze bardziej się umocniła. W klubowym autokarze zawsze zajmują miejsca obok siebie.

Zobaczyć Guadalajarę i… odpocząć

– Javier zachwala mi swoją ojczyznę – powiedział Kuszczak. – Przekonuje że Meksyk to najlepsze miejsce na wakacje. Nawet zadeklarował, że znajdzie mi odpowiednie miejsce i hotel na odpoczynek. Muszę przyznać, że nigdy nie byłem w tym kraju, więc może się skuszę już tego lata? Hernandez zachęca także, bym w czasie podróży do Meksyku znalazł czas i zobaczył Guadalajarę, w której się urodził.

Zanim jednak obaj udadzą się na wakacje, zamierzają wygrać i ligę angielską, i Champions League.

– Chelsea będzie chciała zrewanżować się nam za porażkę w finale Pucharu Mistrzów w 2008 r. Uważam że jesteśmy w lepszej sytuacji, bo pierwszy mecz gramy na wyjeździe, a to duży atut. W ostatnim ligowym meczu Chelsea nas pokonała, ale w ogóle się tym nie przejmujemy, bo Liga Mistrzów to zupełnie co innego – dodał Kuszczak.

Z Barceloną w finale

Polskiego bramkarza ucieszyło, że Czerwone Diabły już na tym etapie LM nie wpadły na hiszpańskich potentatów.

– Real i Barcelona robią na mnie wielkie wrażenie. Nie mam nic przeciw temu, by zagrać z Barceloną, ale dopiero w finale – mówił Kuszczak.

Kto wie – może do tego finału na Wembley poprowadzi MU właśnie Javier Chicharito Hernandez, który w tym sezonie w 35 meczach strzelił dla Manchesteru 17 goli. Jeżeli oczywiście jego modlitwy z polskim różańcem o zdrowie i gole będą tak jak dotychczas wysłuchiwane.

Javier Hernandez Baltazar – napastnik ur. 1.6.1988 w Guadalajarze
kluby: Guadalajara, Manchester United
uczestnik mistrzostw świata w RPA (2 gole)
w reprezentacji Meksyku 23 mecze – 14 goli
Zarówno jego ojciec i dziadek byli piłkarzami i grali w mundialu

ms/su. /6.4.2011/

***

Wielka wyprzedaż w Tottenhamie

Tottenham Hotspur nie zagra drugi raz z rzędu w Lidze Mistrzów i w związku z tym musi przebudować skład. Angielskie media podają że z White Hart Lane odejdzie aż dziewięciu graczy

Po porażce 0:1 z Manchesterem City Tottenham nie ma już szans zajęcia 4 miejsca i może pożegnać się z marzeniami o grze w Lidze Mistrzów

Przede wszystkim na sprzedaż są zawodnicy którzy obecnie przebywają na wypożyczeniach. Najlepiej gdyby na wykupienie ich zdecydowały się kluby w których obecnie grają, ale każda oferta zostanie rozważona. Są to Robbie Keane (obecnie West Ham), Jamie O’Hara (Wolverhampton), Giovani dos Santos (Santander) i David Bentley (Birmingham). Odejść będą mogli także Jonathan Woodgate i Carlo Cudicini którym 30 czerwca kończą się kontrakty.

Tottenham liczy że uda się sprzedać także kogoś z grona Roman Pawluczenko, Niko Kranjcar, Alan Hutton, Vedran Corluka i Wilson Palacios. Pieniądze zgromadzone z tych transferów pozwoliłyby poważnie wzmocnić skład. Na celowniku jest m.in. Giuseppe Rossi za którego Villarreal oczekuje oferty powyżej 40 mln euro.

Priorytetem jest jednak zatrzymanie Garetha Balea. Młody Walijczyk zrobił w tym sezonie furorę i wzbudził zainteresowanie największych klubów świata, których nie odstrasza nawet jego poważna kontuzja nogi. Z drugiej strony pozbawiony wpływów z gry w Lidze Mistrzów Tottenham nie będzie mógł lekką ręką odrzucić oferty opiewającej na 40 mln funtów.

pk/indep./ps /12.5.2011/

***

Manchester United gra o miliony

Dziewięć milionów funtów otrzymają do podziału piłkarze Manchesteru United za 19 tytuł mistrza Anglii i czwarty triumf w Lidze Mistrzów

Z informacji uzyskanych przez The Sun wynika że lukratywny system premiowania przewiduje za zwycięstwa w lidze i Champions League do podziału aż 9 mln funtów

Za każdy punkt wywalczony na boiskach Premier League na konto każdego z zawodników z 18-osobowej kadry meczowej wpływa po 1.5 tys. Funtów

Dotychczas zdobyli 73 pkt a łącznie mogą uzbierać 82. Wtedy wzbogaciliby się o 2.2 mln. Dodatkowo Man. Utd. wypłaci premię za mistrzostwo 1-1.3 mln (poszczególne wypłaty uzależnione będą od liczby gier).

Z kolei każdą wygraną w Lidze Mistrzów wyceniono na 15 (runda grupowa) i 20 tys. funtów (faza pucharowa). Jeżeli 28 maja na Wembley w finale Manchester United pokona Barcelonę, wówczas Czerwone Diabły zarobią 2.5 mln plus premia klubowa (3 mln).

– Jeżeli pokonamy Chelsea to powinniśmy wygrać Premier League – powiedział menedżer Manchesteru United Alex Ferguson na piątkowej konferencji prasowej.

Po niedawnej porażce z Arsenalem 0:1 szkoleniowiec w rewanżowej potyczce półfinałowej w LM z Schalke 04 Gelsenkirchen (4:1) dał odpocząć największym gwiazdom, strzelcom goli w pierwszym meczu (2:0) Wayneowi Rooneyowi i Ryanowi Giggsowi. – Piłkarze będą bardziej wypoczęci. Zapowiada się znakomita gra – mówił menedżer.

Na Old Trafford zespół Fergusona stracił w tym sezonie tylko dwa punkty. – Nasz domowy rekord jest fantastyczny, prawdopodobnie nikt nie ma lepszego bilansu w Europie – dodał Ferguson.

W 2011 roku odbyły się już trzy mecze Manchesteru z Chelsea – w lidze angielskiej zwyciężyli The Blues 2:1, a w Champions League triumfowali rywale 1:0 i 2:1.

wd/pap /6.5.2011/

Chelsea i Manchester chcą Aguero

Agenci Sergio Aguero, piłkarza Atletico Madryt poinformowali że Manchester United i Chelsea Londyn lada moment złożą ofertę zakupu Argentyńczyka. 22-latek wyceniany jest na 30-40 milionów euro

Aguero stara się odcinać od wszelkich spekulacji dotyczących swojej przyszłości ale nie od wczoraj wiadomo że snajper reprezentacji Argentyny pragnie zdobywać kolejne trofea i grać w Lidze Mistrzów, a tego Atletico w najbliższej przyszłości nie gwarantuje.

Gracze tacy jak Sergio zawsze są na celowniku najlepszych klubów. Chelsea i Manchester United są najbliżej pozyskania mego klienta ale nie zapominajmy również o poważnym zainteresowaniu ze strony Realu Madryt, Barcelony, Interu Mediolan oraz Bayernu Monachium – przyznał agent ‘Kuna’, Bruno Satin.

Sergio ma dopiero 22 lata i zaledwie od 4 lat miał sposobność gry w Europie. Poza tym Atletico nie występowało regularnie w Lidze Mistrzów. Chłopak marzy by rok w rok prezentować i polepszać swoje umiejętności grając w tych elitarnych rozgrywkach – podsumował Satin.

wd/asinfo /5.5.2011/

Kaka na celowniku Manchesteru City

Brazylijczyk Kaka z Realu Madryt może w letnim okienku transferowym trafić na City of Manchester Stadium. Działacze Manchesteru przygotowują dla Realu wysoką ofertę finansową i zamierzają dorzucić do niej Emmanuela Adebayora który jest tylko wypożyczony do klubu ze stolicy Hiszpanii

Adebayor jest wypożyczony do Realu z Manchesteru City i jeżeli władze Królewskich chciałyby Togijczyka zatrzymać u siebie musiałyby zapłacić za niego ponad 14 milionów funtów. Napastnik nie spełnia w Madrycie pokładanych nadziei dlatego działacze klubu z Manchesteru przygotowali dla Realu specjalną propozycję. The Citizens wykładają na stół 22.5 miliona funtów i dokładają Adebayora za darmo, w zamian za przenosiny Kaki na Wyspy.

Brazylijczyk był już celem transferowym klubu z północy Anglii w 2009 r. ale wtedy oferta opiewająca na 100 milionów funtów została odrzucona. Ostatecznie Kaka trafił do Madrytu za 57 milionów funtów ale ma problemy z regularną grą w składzie Królewskich.

mas/onet /5.5.2011/

Do którego Manchesteru trafi Bale?

Manchester City składa ofertę za gwiazdę Tottenhamu – Garetha Balea. Dziennik Daily Star doniósł że Roberto Mancini chce rozbić bank i zaoferować 30 milionów funtów oraz Jamesa Milnera w zamian za Walijczyka

Mancini jest gotów na wojnę z największym rywalem The Citizens – Manchesterem United. Bardzo chętnie walijskiego zawodnika w swoim zespole widziałby sir Alex Ferguson który czynił już pierwsze zakusy by sprowadzić Balea na Old Trafford.

Słynny Szkot wie jednak że nie może rywalizować z potęgą finansową rywali a ci przygotowują ogromną ofertę. Za Walijczyka The Citizens są gotowi wyłożyć 30 milionów funtów oraz dodać w rozliczeniu reprezentanta Anglii – Jamesa Milnera.

Bale jest dla Manciniego celem numer 1 jeżeli chodzi o letnie zakupy.

tn/onet/dailystar /6.5 .2011/

Nasri może odejść z Arsenalu

Obecny kontrakt Samira Nasriego z Arsenalem obowiązuje do końca czerwca 2012 r. a piłkarz wstrzymał rozmowy na temat jego przedłużenia do zakończenia sezonu. Działacze Kanonierów obawiają się że będą musieli sprzedać zawodnika, więc rozpoczęli poszukiwania następcy Francuza.

Jeżeli Nasri nie zdecyduje się na podpisanie nowej umowy to Arsenal będzie wolał sprzedać go w najbliższym okienku transferowym niż ryzykować że Francuz odejdzie za darmo w lecie 2012 r.

Sprowadzeniem 23-letniego pomocnika zainteresowane są m.in. FC Barcelona, Chelsea, Inter Mediolan i Manchester City.

Jednym z kandydatów do zastąpienia Nasriego w Arsenalu jest Willian, brazylijski pomocnik Szachtara Donieck.

wd/futbolnews.pl /5.5.2011/

***

Dają 5 mln za Boruca

Jak informuje angielski The Sun pierwszym klubem który zgłosił się po bramkarza Fiorentiny Artura Boruca jest West Ham. Według gazety zespół z Premier League rozpoczął negocjacje proponując 5 mln euro

O zainteresowaniu West Ham głośno było kilka dni temu oraz jesienią ubiegłego roku. Ale teraz jak informuje The Sun działacze zasiedli do rozmów. Kwota za którą Boruc miałby wrócić na Wyspy to 5 mln euro. Polak ma zastąpić w bramce WHU Roberta Greena, który odejdzie po tym sezonie.

Czy Artur Boruc zdecyduje się na taki transfer? West Ham jest na razie ostatni w tabeli Premier League. Jego strata do bezpiecznej pozycji to zaledwie 2 punkty i najbliższe 4 mecze okażą się decydujące dla być albo nie być klubu z Londynu.

Na razie to jedyna oferta dla Polaka. Wcześniej mówiło się o zainteresowaniu klubów włoskich (Roma), hiszpańskich (Sevilla) oraz angielskich (Tottenham). Działacze Violi podkreślali przed paroma dniami że czekają na intratną propozycję z Serie A bo według nich chętnych nie brakuje.

tn/thesun/futbolnews /28.4.2011/

***

‘Ronaldo jest najlepszy’

Menedżer Manchesteru United sir Alex Ferguson uważa że Cristiano Ronaldo jest obecnie najlepszym piłkarzem świata. Słynny trener ceni Portugalczyka wyżej niż Leo Messiego

Mecze Realu Madryt z FC Barcelona elektryzują cały piłkarski świat a o wskazanie najlepszego zawodnika spośród tych którzy występują w tych drużynach poproszony został Ferguson.

Zdaniem słynnego szkoleniowca najwyższą formę prezentuje obecnie występujący w Realu Ronaldo.

– Pracowałem z Cristiano w Manchesterze i moim zdaniem to właśnie on jest najlepszym piłkarzem na świecie – powiedział menedżer Manchesteru.

– Ronaldo świetnie gra obiema nogami, ma wspaniałą technikę, siłę i nie boi się podejmować ryzyka. Jego największa przewaga nad Messim to jednak umiejętność gry głową. Robi to o wiele lepiej niż piłkarz Barcelony – zaznaczył Ferguson.

– Messi to również wspaniały zawodnik, absolutnie fantastyczny. Wybór pomiędzy nim a Ronaldo jest trudny. Czasami obaj grają tak wspaniale że można by po prostu rzucić monetą i wtedy powiedzieć: ‘W porządku, dzisiaj lepszy jest Messi. Jutro rzucimy znowu i może coś się zmieni’ – powiedział żartobliwie słynny szkocki trener.

Prowadzony przez Fergusona Manchester United wygrał we wtorkowy wieczór pierwszy półfinałowy mecz Ligi Mistrzów z Schalke 04 Gelsenkirchen 2:0 i w finale zmierzy się ze zwycięzcą rywalizacji Realu i Barcelony.

int.pl /27.4.2011/

***

Reina szczęśliwy w Liverpoolu

– Nie przejdę do Manchesteru United – powiedział bramkarz Liverpoolu Pepe Reina – ucinając plotki transferow, według których po zakończeniu obecnego sezonu miałby zająć miejsce Edwina van der Sara w bramce Czerwonych Diabłów

– Nawet nie wiem czy jestem kandydatem do gry w Manchesterze – nikt mnie o tym nie informował. Jestem pewny że interesują się wieloma bramkarzami, nie tylko Davidem De Geą czy mną. Pewnie mają pięciu, sześciu kandydatów – dodał Hiszpan.

– Jestem szczęśliwy w Liverpoolu. Dołożymy wszelkich starań by wygrywać więcej meczów. Mam nadzieję że nowi właściciele klubu mają przekonujący, ambitny plan. Najwyraźniej chcą sprowadzić nowych piłkarzy którzy wzmocnią zespół. Taki klub jak Liverpool potrzebuje trofeów – powiedział bramkarz The Reds.

mm/onet /26.4.2011/

***

Berbatow na wylocie

Angielskie media informują że z Old Trafford może odejść Dymitar Berbatow który nie porozumiał się z klubem w sprawie nowego kontraktu

Szefowie Man Utd jeszcze w grudniu 2010 byli gotowi przedłużyć obowiązujący do 2012 kontrakt Bułgara na dwa lata. Później jednak zmienili zdanie i skrócili okres przedłużenia umowy do roku. Na zachętę postanowili jednak znacząco podnieść zarobki Berbatowa. Z 80 do 120 tys. funtów tygodniowo

Wydawało się że doświadczony zawodnik mimo wszystko zdecyduje się podpisać nowy kontrakt z Diabłami jednak tak się nie stało. I spadł w hierarchii napastników Manchesteru United po tym jak świetną formę złapał Javier Hernandez. Bułgar nagle stał się snajperem numer 3.

Berbatow który z powodu kontuzji nie poleciał do Gelsenkirchen na półfinał Ligi Mistrzów z Schalke nie ukrywa że jest niezadowolony z pozycji w klubie. Po strzeleniu 21 goli w obecnym sezonie liczył że jego dorobek zostanie doceniony.

‘Kombinacja Berbatowa zbliżającego się do trzydziestki i eksplozja formy Hernandeza wiele zmieniły’ – powiedział cytowany przez Goal.com jeden z pracowników Manchesteru United.

Kłopoty Berbatowa w negocjacjach z MU od razu sprawiły że pojawiły się plotki o transferze w letnim okienku. Wśród zainteresowanych Bułgarem wymienia się m.in. Bayern i Tottenham.

int.pl /26.4.2011/

***

Bale trafi do Chelsea?

Chelsea Londyn zamierza w letnim okienku rozbić bank i sprowadzić na Stamford Bridge Garetha Balea z Tottenhamu – informują angielskie media

Na sprowadzenie piłkarza, który został wybrany najlepszym zawodnikiem roku w Anglii, The Blues zamierzają wyłożyć 40 milionów funtów

Na Walijską Rakietę, bo na taki przydomek zapracował sobie 21-letni gwiazdor Kogutów, według doniesień medialnych polują także inne wielkie kluby m. in. Manchester United, Liverpool FC i Inter Mediolan.

mm/onet.pl /26.4.2011/

***

Nie myśli o zmianie klubu?

Rozgrywający Interu Mediolan Wesley Sneijder który w ostatnio łączony był z Manchesterem United określił angielski klub mianem ‘pięknego’, ale podkreślił że dobrze czuje się we Włoszech i nie zamierza zmieniać drużyny

Angielska prasa pisze o chęci pozyskania przez sir Aleksa Fergusona reprezentanta Holandii, który w jego zespole miałby być następcą Paula Scholesa. Sam Sneijder powiedział jednak że na razie nie myśli o transferze.

– Czy chcę przejść do United? To piękny klub ale dobrze czuję się w Mediolanie i obecnie nie myślę o zmianie klubu – powiedział Sneijder.

Zainteresowanie Czerwonych Diabłów Holendrem potwierdził prezes Interu Massimo Moratti ale zdecydowanie wykluczył ewentualny transfer.

– Manchester rzeczywiście interesuje się Sneijderem ale nie zważam na to. Dla mnie ważne jest by on grał u nas wiele lat – powiedział.

kg/asinfo /26.4.2011/

***

Sneijder następcą Scholesa

Jak donosi De Telegraaf – Wesley Sneijder może trafić w lecie do Manchesteru United. Władze angielskiego klubu chciałyby żeby holenderski pomocnik zastąpił Paula Scholesa któremu po sezonie kończy się kontrakt

Według gazety – działacze Czerwonych Diabłów około dwa tygodnie temu kontaktowali się z agentem zawodnika. Manchester United ma być skłonny wydać na piłkarza 30 milionów euro.

Kontrakt Holendra z Interem Mediolan obowiązuje do końca czerwca 2015 r.

km/futbolnews /22.4.2011/

***

Scott Parker piłkarzem roku

Pierwszy raz od blisko pół wieku angielscy dziennikarze wybrali piłkarzem roku zawodnika West Ham United. W plebiscycie triumfował Scott Parker, powtarzając sukces z 1964 r. legendarnego kapitana reprezentacji i Młotów – Bobby Moorea

W ankiecie stowarzyszenia dziennikarzy 30-letni Parker wyprzedził Garetha Balea, skrzydłowego innego londyńskiego klubu Tottenhamu Hotspur, który z kolei niedawno zwyciężył w podobnym głosowaniu ale wśród samych graczy.

Wygrana Parkera jest zaskoczeniem bo West Ham United zajmuje przedostatnie 19 miejsce w Premier League. Do plasującego się na bezpiecznej 17 pozycji Wigan traci dwa punkty.

W sobotę Młoty zmierzą się na wyjeździe z wiceliderem Chelsea. W latach 2004-05 Parker w koszulce tego zespołu (kosztował Chelsea 10 milionów funtów) rozegrał 15 meczów i strzelił jedną bramkę. Środkowy pomocnik bronił barw też m.in. Charltonu i Newcastle. Od 2003 r. zagrał sześć razy w reprezentacji. Był w szerokim 30-osobowym składzie na ubiegłoroczne mistrzostwa świata ale ostatecznie Fabio Capello nie zabrał go do RPA.

int.pl/pap /22.4.2011/

***

Drogba na celowniku Tottenhamu

Daily Telegraph doniósł że po tym sezonie Didier Drogba może zmienić barwy klubowe. Napastnikiem żywo zainteresowany jest Tottenham Hotspur który planuje zbudować drużynę na miarę mistrzostwa Anglii

Angielski dziennik twierdzi że Harry Redknapp poinformował prezesa klubu Daniela Levy że przy pozyskaniu trzech klasowych zawodników na kluczowe pozycje Tottenham może w przyszłym roku sięgać po najwyższe laury. Na liście życzeń szkoleniowca znalazł się między innymi Drogba.

Transfer nie jest wykluczony gdyż reprezentantowi Wybrzeża Kości Słoniowej kontrakt z The Blues kończy się za rok a to oznacza że klub może chcieć sprzedać go wcześniej za lepszą cenę. Prawdopodobnie obie strony byłyby usatysfakcjonowane kwotą rzędu 10 milionów funtów ale należy wziąć też pod uwagę fakt że Chelsea nie będzie chciała by jej rywale zbytnio się wzmocnili.

kc/onet /20.4.2011/

***

Fabregas o swojej winie

Cesc Fabregas nie może sobie darować że jego Arsenal Londyn przegrał rewanżowy mecz z Barceloną w 1/8 finału Ligi Mistrzów i odpadł z rozgrywek

– W siedemdziesięciu procentach to ja jestem za to odpowiedzialny – stwierdził pomocnik Kanonierów

– Nasze oczekiwania były wielkie ale skończyło się katastrofą. Ja jestem za to odpowiedzialny – dodał

– To był dla mnie jeden z najważniejszych meczów w karierze. Przyjechałem na Camp Nou jako kapitan Arsenalu i grałem przeciw swoim kolegom a z trybun mecz oglądała moja rodzina – powiedział Fabregas.

Hiszpański pomocnik w meczu z Barceloną miał utrudnione zadanie ponieważ w trakcie gry doznał kontuzji. – To stało się po niecałym kwadransie. Cały mój świat się zawalił kiedy spojrzałem na zegar i zobaczyłem która jest minuta – wspominał na łamach tygodnika Don Balon.

kg/futbolnews /19.4.2011/

***

Chelsea i Liverpool na nowo

Chelsea i Liverpool zaprezentowały nowe modele koszulek Adidas w których zespół z Londynu występował będzie przed własną publicznością a gracze The Reds na wyjazdch w sezonie 2011/12

Inspiracją dla projektantów koszulki The Blues było bogate dziedzictwo zespołu Chelsea. Elementy projektu bazują na uniformach noszonych przez graczy ze Stamford Bridge na początku lat 80. Do tego okresu odnoszą się ciemne poprzeczne pasy widoczne na froncie nowego trykotu.

Motyw białego paska dodany na rękawach i spodenkach pozwolił na użycie symbolicznych dla Adidasa trzech pasków w kolorze niebieskim. Pierwszy raz na koszulce Chelsea pojawiły się paski w tym kolorze, co nadaje tej kreacji charakterystyczny i efektowny rys.

Gracze Chelsea pierwszy raz włożą nowe koszulki 14 maja w ostatnim meczu sezonu na własnym obiekcie przeciw Newcastle.

Natomiast nowy trykot,który ubierać będą piłkarze LFC w nadchodzących rozgrywkach inspirowany był metalicznymi elementami. Koszulka w ciemnoszarym kolorze wykończona jest srebrno-metalicznymi detalami, kultowymi dla Adidasa trzema paskami na ramionach, logiem sponsora na piersi oraz laserowo utkanym herbem klubu. Połączenie wszystkich tych elementów składa się na nowoczesny, stylowy i dystyngowany wygląd.

Bliższe spojrzenie na uniform pozwala dostrzec dalsze subtelne szczegóły wykończenia. Pionowe srebrne pasy wykonane pojedynczym ściegiem zostały fabrycznie wkomponowane w materiał. Nowoczesny kołnierzyk obszyty jest czerwoną wstawką widoczną również na rękawach i spodenkach.

Nowością sezonu 2011/12 są również innowacyjnie zaprojektowane getry które zawierają anatomicznie dopasowaną amortyzację w miejscu przylegania ochraniaczy.

tg/inf.pras. /14.4.2011/

***

De Gea jedną nogą w MU

Manchester United uzgodnił z Atletico Madryt warunki transferu 20-letniego bramkarza Davida de Gei, który w angielskim klubie ma być następcą kończącego karierę dwa razy starszego Holendra Edvina van der Sara – poinformowały hiszpańskie media

Półfinalista Ligi Mistrzów i lider angielskiej ligi zapłaci za de Geę podobno 20 mln euro. Kontrakt będzie obowiązywać 5 lat

W angielskich gazetach już od miesiąca spekulowano, że młody Hiszpan od nowego sezonu będzie bronić bramki Czerwonych Diabłów. Od dłuższego czasu mieli go obserwować szkoleniowcy i skauci tego klubu. Odpowiadający w nim za szkolenie bramkarzy Eric Steele od pewnego czasu z kolei uczy się… hiszpańskiego.

Van der Sar w styczniu oficjalnie zapowiedział że obecny sezon będzie jego ostatnim w karierze. Jednym z jego zmienników jest od 2006 r. Tomasz Kuszczak. 29-letni Polak rozegrał do tej pory w barwach zespołu z Manchesteru 60 meczów, ostatnio ogłosił jednak że po sezonie chciałby zmienić pracodawcę.

int.pl/pap /13.4.2011/

***

Kosztowna zabawka Abramowicza

44-letni rosyjski oligarcha Roman Abramowicz wpompował w piłkarski klub Chelsea ok. 1/10 swej globalnej fortuny ocenianej na 8 mld funtów – doniósł Evening Standard, który miał wgląd w rozliczenia finansowe

Abramowicz figurujący w pierwszej dziesiątce najbogatszych Rosjan, udzielił klubowi bezprocentowych pożyczek na sumę 740 mln funtów, nie licząc dużych kwot, które wykłada rok w rok

Dane holdingu będącego właścicielem Chelsea pokazują, że w ub.r. był on na minusie 77.8 mln funtów, co było o wiele gorszym wynikiem niż strata 47.4 mln funtów, o której doniósł 12 miesięcy wcześniej. Zanosi się także, że obecny rok także zamknie się deficytem.

Abramowicz tak bardzo chce wygrać Ligę Mistrzów, że nie szczędzi pieniędzy na zakup najdroższych piłkarzy. W styczniu wydał 50 mln funtów na Fernando Torresa, który jak dotąd nie strzelił Chelsea ani jednej bramki i dalsze 23 mln funtów na Davida Luiza. Te 73 mln funtów nie są uwzględnione w ostatnich sprawozdaniach finansowych holdingu – obciążą zatem tegoroczne saldo.

W środę w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Chelsea przegrała z Manchesterem United 0:1. Abramowicz obserwował mecz ze swej loży z twarzą w dłoniach.

Nieustannie rosnące koszty finansowania Chelsea spadły na rosyjskiego oligarchę w czasie, gdy ma on bardzo duże wydatki. Za jacht Eclipse zapłacił 600 mln funtów. Zobowiązał się też do odrestaurowania Parku im. Gorkiego w Moskwie, gdzie ma powstać galeria sztuki – prezent dla żony 29-letniej Darii Żukowej.

Na liście wydatków figuruje też 25 mln funtów za nieruchomość przy ekskluzywnej ulicy Cheyne Walk w dzielnicy Chelsea. Jest to jedenasta z kolei posiadłość w jego portfelu nieruchomości.

Rosnące koszty przynajmniej w części Abramowicz usiłuje przerzucić na kibiców Chelsea. Cena najdroższych biletów na stadionie Stamford Brook wzrosła do 75 funtów. Poszły w górę także sportowe akcesoria. Za klubową koszulkę trzeba zapłacić 47.99 funta (ok. 230 zł).

Abramowicz nie liczy się z wydatkami na gaże. Dwóch piłkarzy – Franka Lamparda, któremu płaci 120 tys. funtów tygodniowo i Johna Terryego zarabiającego jeszcze więcej – 150 tys. tygodniowo – wprowadził do grona najbogatszych mieszkańców brytyjskiej metropolii.

‘Jego wydatki wywołują zdziwienie wśród konkurentów, np. Arsenalu, który jest klubem rentownym; nie podobają się też UEFA, dążącej do tego, by piłka nie była sportem żyjącym ponad stan’ – napisał Evening Standard.

Roman Abramowicz

Roman Arkadiewicz Abramowicz (ros. Роман Аркадьевич Абрамович; ur. 24 października 1966 w Saratowie) – rosyjski przedsiębiorca i polityk pochodzenia żydowskiego

Jest jednym z najbogatszych ludzi świata, uważa się go za najzamożniejszego człowieka urodzonego w Europie Wschodniej. Forbes wycenił jego majątek na 23.5 mld dolarów (w 2008 r.). Rosjanin do wielkiej fortuny doszedł w pierwszej połowie lat 90 dzięki interesom prowadzonym wspólnie z Borysem Bierezowskim. Przez wiele lat był właścicielem firmy naftowej Sibnieft, jednak w 2005 odsprzedał ją Gazpromowi. Należał do tzw. grupy kremlowskiej za czasów Borysa Jelcyna, obecnie uchodzi za oligarchę luźno powiązanego z Kremlem.

W 2000 został gubernatorem Czukotki, urząd ten sprawował do 3 lipca 2008 r.

W 2003 kupił angielski klub piłkarski Chelsea FC i od tego czasu mieszka w Londynie. W ciągu dwóch lat zainwestował w stołeczny klub kilkaset milionów funtów i uczynił Chelsea jednym z najlepszych zespołów w Europie. Przez pewien czas sponsorował CSKA Moskwa oraz w sezonie 2006/07 ukraiński Szachtar Donieck.

Jego pierwsza żona to Olga. Trzy lata starszą od siebie kobietę poślubił w 1987 r. Ich małżeństwo rozpadło się w 1989 r. W 1991 r. poślubił Irinę, stewardessę sieci lotniczych Aerofłot. W marcu 2005 r. rozwiódł się po prawie 14 latach związku. Roman i Irina Abramowicz mają 5 dzieci: Annę (14), Arkadego (12), Sonię (11), Arinę (5) oraz Ilję (3).

int.pl/pap /9.4.2011/ /wiki./

***

Gerrard nie zagra do końca sezonu

Reprezentant Anglii i zawodnik Liverpoolu Steven Gerrard nie zagra do końca sezonu. Kapitanowi The Reds odnowiła się kontuzja pachwiny, której operację przeszedł w zeszłym miesiącu

‘Szkoleniowiec zespołu Kenny Dalglish potwierdził, że Gerrard nie wystąpi już w tym sezonie’ – napisano w oświadczeniu na oficjalnej stronie klubu

Pomocnik 11 marca przeszedł operację pachwiny i po 4 tygodniach miał wrócić na boisko. Jednak w tym tygodniu na jednym z treningów odnowiła mu się kontuzja.

Po 31 kolejkach ligowych The Reds z 45 punktami byli na 6 miejscu. Do piątego Tottenhamu tracili 5, a czwartej Chelsea aż 10 pkt. Wcześniej zespół odpadł w 1/8 finału Ligi Europejskiej w rywalizacji z pogromcą Lecha Poznań – portugalskim Sportingiem Braga.

Steven Gerrard to jeden z najlepszych angielskich piłkarzy w ostatnich latach. Rozegrał 89 meczów w reprezentacji, strzelając 19 bramek. Wystąpił w jej barwach m.in. w mistrzostwach Europy w 2000 i 2004 oraz mistrzostwach świata w 2006 i 2010. W RPA był kapitanem drużyny narodowej.

W 2005 Gerrard wygrał z Liverpoolem Ligę Mistrzów. Triumfował również w Pucharze UEFA w 2001 oraz dwukrotnie w Superpucharze Europy – w 2001 i 2005. Zdobył także dwukrotnie Puchar Anglii (2001, 2006) oraz Puchar Ligi Angielskiej (2001, 2003).

int.pl/pap /8.4.2011/

***

Tomasz Kuszczak z bólem serca

Tomasz Kuszczak zmieni klub. Opuści Manchester United, ale najprawdopodobniej zostanie w Anglii

To trudna decyzja, jednak nie mógł podjąć innej, skoro marzy o grze w reprezentacji na Euro 2012

Rozmowa z Tomaszem Kuszczakiem

Jesteś pięć lat w Manchesterze, ale wszystko wskazuje, że latem odchodzisz?

Tak, odchodzę. Coraz częściej o tym myślałem i oswoiłem się z tą myślą: mój czas w Manchesterze dobiega końca. Nie chcę już czekać na szansę. Przez tych pięć lat ciężko pracowałem i byłem zawsze gotów do gry, jednak nie występowałem tak często, jakbym chciał. Latem poszukam szczęścia gdzie indziej, bo chcę przede wszystkim grać.

Nie będzie ci łatwo odejść z Old Trafford. Zawsze podkreślałeś, że Manchester masz w sercu.

Odejście z klubu będzie dla mnie bardzo trudne. Ale Manchester nie podjął ze mną rozmów na temat przyszłości, a zewsząd docierają głosy, że chce ściągnąć bramkarza za wielkie pieniądze. Pewnie nie po to, by siedział na ławce rezerwowych. Ja miałbym być zatem znów tym drugim.

A to już przerabiałeś przez ostatnie sezony.

Właśnie. Moim celem było granie w Manchesterze. Naprawdę wierzyłem, że mogę zastąpić Edwina van der Sara. Niestety, trener Alex Ferguson zdecydował inaczej. Mimo kilkudziesięciu występów większość czasu spędziłem na ławce rezerwowych, ale godziłem się na to z dwóch powodów. Po pierwsze, wiedziałem, że rywalizuję z Edwinem, a to jeden z najlepszych bramkarzy świata. Po drugie, Manchester jest jedynym klubem, w którym mogłem taką rolę zaakceptować. Wystarczy jednak tego czekania. Dłużej nie ma sensu.

Wiesz już, gdzie zagrasz?

Priorytetem będzie Premier League. Chciałbym zostać w Anglii, bo świetnie się tu czuję, mam doświadczenie i dobrze poznałem specyfikę ligi. Najlepiej byłoby trafić do zespołu, który o coś walczy. Nie chcę iść do drużyny, która bije się o utrzymanie. Cokolwiek się jednak stanie, Manchester będzie zawsze w moim sercu, będzie dla mnie najlepszym klubem świata. Przeżyłem tutaj cudowne chwile, poznałem niesamowitych ludzi, zdobyliśmy kilka trofeów i miałem w tym swój wkład. Kilkaset milionów kibiców MU na świecie najlepiej mówi za siebie. Mam nadzieję, że ci wszyscy kibice zrozumieją moją decyzję.

Odchodzisz, bo chcesz wystąpić w Euro 2012?

Nie mogę sobie pozwolić, by opuścić Euro 2012. A zostając w Manchesterze mógłbym tę niepowtarzalną szansę stracić. Dla piłkarza granie jest najważniejsze. Nawet jeżeli musi opuścić tak wspaniały klub jak Manchester, by osiągnąć ten cel. Ja niedługo to zrobię. Z bólem serca, ale nie mam wyjścia.

rozm. ms/su. /7.4.2011/

***

Mertesacker wzmocni Arsenal

Według doniesień brytyjskich mediów Per Mertesacker w letnim okienku transferowym odejdzie z Werderu Brema do Arsenalu Londyn

Arsene Wenger ma problem z obsadzeniem środka defensywy. Poważnej kontuzji doznał Thomas Vermaelen, a Sebastien Squillaci spisuje się poniżej oczekiwań

Rozwiązaniem tego problemu ma być reprezentant Niemiec, który chętnie przeniesie się na Emirates Stadium. Werder jest gotowy sprzedać doświadczonego obrońcę.

Mertesacker ma zaledwie rok do końca kontraktu z Werderem i to ostatni dzwonek, by zarobić na jego transferze. Klaus Allofs przyznał, że Werder nie może sobie pozwolić, by takiego zawodnika oddać za darmo po wygaśnięciu kontraktu.

mm/onet /1.4.2011/

***

Silva musiał odejść do MC

Pomocnik Manchesteru City, David Silva twierdzi, że został zmuszony do odejścia z Valencii. Hiszpan przyznał, że chciał pozostać na Estadio Mestalla, lecz nie było takiej możliwości

Latem 2010 roku 25-letni Silva trafił do Manchesteru City za 24 miliony funtów. Dla borykającej się z problemami finansowymi, zadłużonej Valencii był to poważny zastrzyk gotówki

Piłkarz kilka miesięcy po transferze zdradził kulisy odejścia z Mestalla i przyznał, że gdyby zależało to od niego, to wciąż przywdziewałby koszulkę Nietoperzy.

– Czemu opuściłem Valencię? Ponieważ potrzebował tego klub. Ja byłem szczęśliwy, nie chciałem odejść, ale sytuacja w której znalazła się Valencia wymagała mojego transferu. To był ogromny zastrzyk gotówki bardzo korzystny dla klubu – powiedział szczerze Silva.

– Z drugiej strony Manchester City wykazał ogromne zainteresowanie moją osobą. Jego oferta była bardzo korzystna. To dobry klub, więc nie zastanawiałem się długo – dodał skrzydłowy Manchesteru City, który w barwach The Citizens wystąpił już 43 razy i strzelił 5 goli.

int.pl /31.3.2011/

***

De Gea rozmawia z MU

Agent bramkarza Atletico Madryt Davida De Gei przyznał, że rozpoczął rozmowy z Manchesterem United w sprawie transferu. Czerwone Diabły są gotowe zapłacić 20 mln euro Rojiblancos

Hector Rincon, reprezentujący interesy utalentowanego 20-latka zdradził, że toczy zaawansowane rozmowy z szefami United w sprawie transferu reprezentanta Hiszpanii na Old Trafford

– Czekamy na porozumienie między klubami, ale rozmawiamy też z Manchesterem. To jednak nie jedyny klub, z którym pertraktujemy – powiedział Rincon

Dodał też, że De Gea posiada w kontrakcie klauzulę odejścia w wysokości 20 milionów euro, którą w całości musiałby wpłacić klub nim zainteresowany.

– Z całą pewnością Rojiblancos nie obniżą ceny za Davida. Manchester United jest obecnie najbliżej podpisania kontraktu z moim klientem, ale muszę przyznać, że inny angielski klub był niegdyś o krok od podpisania umowy z De Geą. Wigan złożył poważną ofertę Ateltico, kiedy jeszcze David był rezerwowym na Vicente Calderon, wówczas jednak propozycja ta została odrzucona – zakończył Rincon.

km.asinfo /31.3.2011/

***

Ferguson zachwycony Hernandezem

Menedżer Manchesteru United Alex Ferguson nie szczędzi pochwał pod adresem Javiera Hernandeza. Szkot cieszy się z bramek Meksykanina i podkreśla, że jest on kandydatem na piłkarza wielkiego formatu

22-letni Chicharito Hernandez dołączył do Man Utd latem 2010 r. Od tamtej pory wystąpił w 34 meczach (zaledwie 9 rozegrał w pełnym wymiarze czasowym) i strzelił 16 goli, z czego 10 to bramki w Premier League

Młody Meksykanin nie marnuje czasu w Anglii. Zaledwie pół roku po transferze do United został jednym z ulubieńców trybun, a także Aleksa Fergusona. Szkocki menedżer jest zachwycony postępami, jakie młodzieniec zrobił przez ostatnich kilka miesięcy.

– Kiedy zobaczyłem go na pierwszym treningu w klubie, pomyślałem że jest jak każdy inny chłopak przybywający do nas z innego kontynentu. Wiedziałem że będzie mu trudno – przyznał Ferguson. Szkot nie liczył jednak, że Hernandez tak szybko przezwycięży trudności i stanie się ważnym ogniwem Man Utd.

– Po czasie kiedy chłopak zadomowił się u nas i rozwinął fizycznie bardzo szybko nadszedł moment, gdy zaczął świetnie się prezentować na boisku i strzelać gole. On już nie musi się aklimatyzować, ani wkupiać w łaski drużyny. Teraz radzi sobie po prostu fantastycznie – zachwycał się Ferguson.

– Chłopak codziennie rozpoczyna treningi już o 9 rano. Przychodzi do klubu i ćwiczy indywidualnie na siłowni. Potem o 10 ćwiczy już z innymi piłkarzami, a po treningu zostaje by jeszcze trochę potrenować. Widać że ma determinację i chce odnieść sukces. Ma w sobie ogień, którego potrzeba, by zostać wielkim zawodnikiem – opowiada Sir Alex i przytacza anegdotę z początków Chicharito przy Old Trafford.

– Pamiętam, że podszedł do mnie Paul Scholes i rzucił: Szefie, on strzeli dla nas 25 goli w sezonie. Odparłem: Naprawdę tak myślisz? Jasne – ten chłopak ma w sobie to coś – kiwnął głową Scholes. Mieliśmy więc wielkie oczekiwania, które Javier teraz zaczyna spełniać.

int.pl /30.3.2011/

***

Liczy się tylko Liverpool

– Nigdy nie dostałem żadnej poważnej propozycji z FC Barcelona, nikt ze mną nie rozmawiał. Teraz jestem w Liverpoolu i tylko to się liczy – powiedział Luis Suarez

Rozmowa z Luisem Suarezem z FC Liverpool

Pana drybling w wygranym 3:1 meczu z Manchesterem Utd był niesamowity. Ile razy oglądał pan tę akcję?

Nie za wiele, ale muszę przyznać, że ja sam byłem bardzo zaskoczony tym, co zrobiłem, ponieważ nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się nic podobnego. A tu proszę: mój pierwszy klasyk z Manchesterem United i to na Anfield Road. Bardzo się z tego cieszę, jednak najważniejsze było zwycięstwo drużyny, a nie gra jednego zawodnika.

Leo Messi nie zrobiłby tego lepiej.

Bez przesady. Messi z pewnością wykonałby to znacznie lepiej i jeszcze strzeliłby ładnego gola. To, co on robi na boisku, nie ma porównania z niczym.

Wygląda, że kibice Liverpoolu zapomnieli już o Fernando Torresie.

Nie sądzę, że tak szybko o nim zapomną. Fernando grał tutaj przez kilka lat, strzelił dla Liverpoolu mnóstwo goli. To wielki piłkarz i trudno jest zapomnieć zawodnika o takich umiejętnościach jak on. Ale drużyna na pewno musi o nim zapomnieć. Musimy starać się grać jak najlepiej bez niego.

Latem dużo się mówiło o pańskim przejściu do Barcelony, nawet Guardiola uważnie pana obserwował…

Tak, ale nigdy nie dostałem żadnej poważnej propozycji, nikt ze mną nie rozmawiał. Teraz jestem w Liverpoolu i tylko to się liczy.

rozm. bb/ps/mh

***

Fabregas za 45 mln funtów

Jak donosi brytyjski oddział goal.com – Arsenal jest gotowy sprzedać Ceska Fabregasa do Barcelony. Warunek? Duma Katalonii musi spełnić oczekiwania finansowe Kanonierów. Londyńczycy żądają za piłkarza 45 milionów funtów

Barcelona od pewnego czasu stara się o Fabregasa. Kataloński klub w lecie ubiegłego roku złożył dwie oferty za piłkarza, ale zostały one odrzucone

Działacze Kanonierów muszą sobie jednak zdawać sprawę, że po obecnym sezonie zatrzymanie pomocnika w klubie będzie bardzo trudnym zadaniem

Fabregas jest wychowankiem Barcelony. W 2003 r. 16-letni wówczas Hiszpan przeniósł się do Arsenalu. Jego obecny kontrakt z Kanonierami obowiązuje do końca czerwca 2014 r.

futbolnews /19.3.2011/

***

Nani chce podwyżkę

Jak donosi The Sun, Manchester United może mieć problem z Portugalczykiem Nanim. Dynamiczny skrzydłowy rozważa nawet odejście z klubu, jeżeli nie dostanie żądanej podwyżki

Podstawowy piłkarz Manchesteru United chce rozmawiać na temat nowego kontraktu. Uważa bowiem, że po udanych występach w tym sezonie należy mu się znaczna podwyżka

Innego zdania są włodarze MU, którzy nie zamierzają rozmawiać z 24-latkiem o nowej umowie. Portugalczyk nie tak dawno, w marcu 2010 r. przedłużył kontrakt o 4 lata. Poirytowany odmową piłkarz podobno powiedział swoim znajomym, że rozważa odejście z Old Trafford do klubu, gdzie zostanie doceniony.

Agenci reprezentujący interesy piłkarza wierzą, że zarabiający obecnie 65 tys. funtów tygodniowo Nani powinien być jednym z najlepiej zarabiających graczy MU. Nie spodziewają się, że dostanie 250 tys. funtów, jak Wayne Rooney, lecz liczą że powinien zarabiać ok. 100 tys., jak Dymitar Berbatow.

Wygląda jednak, że Nani będzie musiał jeszcze przez jakiś czas zadowolić się ‘głodową’ pensją, gdyż władze klubu nie zamierzają renegocjować czteroletniej umowy zaledwie rok po jej podpisaniu.

int.pl /15.3.2011/

***

Ferguson zdecydowany

20-letni David de Gea ma być następcą kończącego karierę dwa razy starszego Holendra Edvina van der Sara w bramce Manchesteru United

Według angielskich mediów trener Czerwonych Diabłów zgodził się zapłacić za Hiszpana 15 milionów funtów

– Manchester United zdecydował, że de Gea zastąpi van der Sara i będzie podstawowym bramkarzem w przyszłym sezonie – napisał Daily Mail

Gazeta poinformowała że szkoleniowcy i skauci lidera angielskiej ligi od dłuższego czasu pilnie obserwowali Hiszpana i są przekonani, że mimo młodego wieku podoła wyzwaniu.

Według mediów, o tym że transfer zawodnika Atletico Madryt jest bardzo prawdopodobny świadczyć może też fakt, że trener bramkarzy Czerwonych Diabłów Eric Steele uczy się… hiszpańskiego.

Van der Sar w styczniu oficjalnie zapowiedział, że obecny sezon będzie jego ostatnim w karierze. Jednym z jego zmienników jest od 2006 r. Tomasz Kuszczak. Prawie 29-letni Polak rozegrał do tej pory w barwach klubu z Manchesteru 58 meczów. W styczniu jego konkurentem do miejsca w składzie został też 27-letni Duńczyk Anders Lindegaard.

kg/pap /14.3.2011/

***

Szczęsny bez pucharu

Arsenal przegrał w finale Pucharu Ligi z Birmingham City 1:2. Nie bez winy był polski bramkarz Kanonierów Wojciech Szczęsny

Kanonierzy już bardzo długo, jak na taki klub, pozostają bez trofeum. Arsene Wenger i jego podopieczni nie potrafią nic wygrać od 2005 r., kiedy wywalczyli Puchar Anglii

Wydawało się, że wspaniałą okazją do przerwania tej niekorzystnej passy będzie niedzielny mecz z Birmingham.

Nic z tych rzeczy. To rywale drugi raz w swojej historii, a pierwszy od 48 lat, wznieśli do góry Puchar Ligi

Prowadzenie dla drużyny Aleksa McLeisha padło w 2 minucie. Nikola Żigić głową z bliska pokonał Szczęsnego, który nie zdążył do wieżowca z Serbii.

Arsenal wyrównał jeszcze przed przerwą. W 39 minucie najpierw Jack Wilshire trafił piłką w poprzeczkę, a następnie Andriej Arszawin znalazł w polu karnym Robina van Persiego, a ten z woleja posłał futbolówkę do siatki.

W drugiej połowie Kanonierzy osiągnęli przewagę, ale bardzo dobrze w bramce The Blues spisywał się Ben Foster. Wreszcie nadeszła 89 minuta. Foster wykonywał rzut wolny, po którym Żigić zgrał piłkę głową w kierunku bramki. Wystartowali do niej Szczęsny i Laurent Koscielny, którzy zamiast w spokoju ją przechwycić, przeszkodzili sobie i futbolówka poleciała w kierunku Obafemiego Martinsa. Rezerwowemu napastnikowi Birmingham City nie pozostało nic innego, jak umieścić ją w siatce.

Czuję, jakby to było najważniejsze zwycięstwo w moim życiu – powiedział uradowany McLeish. Wielkie powody do radości miał też Carson Yeung, właściciel Birmingham City, który w niedzielę obchodził 51 urodziny.

Szczęsny na pewno nie zapomni tego wieczoru na Wembley. W ocenie AFP został najgorszym zawodnikiem meczu, dostając tylko trójkę w dziesięciostopniowej skali. Agencja obarcza go winą za to, że pozwolił piłce dolecieć do Martinsa w samej końcówce, a także zastanawia się, czy przy golu Żigicia Polak nie mógł się zachować lepiej.

Podobne zdanie o bramkarzu ma popularny serwis Goal.com, który również uważa, że był najgorszy na murawie w przeciwieństwie do jego vis-a-vis Fostera, uznanego najlepszym na boisku. W jego ocenie Szczęsny nie tylko zawinił przy obu bramkach, ale miał także szczęście, że na początku meczu nie wyleciał za faul w polu karnym na Lee Bowyerze. Uratowała go niesłusznie podniesiona chorągiewka sędziego liniowego, który uznał, że zawodnik Birmingham City był na pozycji spalonej.

Foster powiedział jednak, że za stratę bramki nie można winić Szczęsnego. Według niego, błąd popełnił Koscielny, który prawdopodobnie nie dostosował się do wezwania Polaka. – Środkowy obrońca zaangażował się w akcję, kiedy to w ogóle nie było konieczne – bronił kolegi po fachu 28-letni Anglik.

int.pl /27.2.2011/

***

Alex Ferguson najlepszy

Alex Ferguson został uznany najlepszym trenerem piłkarskim świata w latach 1996-2009 przez Międzynarodową Federację Statystyków i Historyków Futbolu

W ścisłej czołówce za Fergusonem znalazł się Arsene Wenger oraz Marcello Lippi. Tuż za podium jest Guus Hiddink

Najlepsi trenerzy piłkarscy świata (1996-2009) wg IFFHS:

1. Alex Ferguson (Szkocja) 207 punktów
2. Arsene Wenger (Francja) 172
3. Marcello Lippi (Włochy) 146
4. Guus Hiddink (Holandia) 141
5. Luiz Felipe Scolari (Brazylia) 133
6. Ottmar Hitzfeld (Niemcy) 127
7. Sven-Goeran Ericsson (Szwecja) 126
8. Jose Mourinho (Portugalia) 115
9. Marcelo Bielsa (Argentyna) 112
10. Fabio Capello (Wochy) 106

89. Leo Beenhakker (Holandia) 18
112. Jerzy Engel (Polska) 15
189. Paweł Janas (Polska) 4

pl/onet /28.10.2010/

***

Dla Ronaldo też Ferguson

Skrzydłowy Realu Madryt Cristiano Ronaldo pytany, kto jest najlepszym trenerem świata bez wahania wskazał na menedżera Manchesteru United Sir Aleksa Fergusona

Trudno dziwić się takiemu wyborowi Ronaldo, nawet patrząc przez pryzmat tego z kim obecnie współpracuje w drużynie Królewskich (Jose Mourinho – przyp. red.). To właśnie Ferguson rozpędził karierę portugalskiego gwiazdora, ściągając go na Old Trafford ze Sportingu Lizbona w 2003 r.

Podczas kilkuletniego pobytu na Wyspach Ronaldo dojrzał jako piłkarz, zdobywając 3 tytuły mistrza Anglii z Manchesterem oraz wygrywając z tym klubem elitarną Ligę Mistrzów.

– Szczerze mówiąc Mourinho oraz Ferguson są do siebie bardzo podobni. Obaj posiadają spore doświadczenie i wiele trofeów na koncie. Starszy jest jednak Szkot. Choćby z racji tego widział i przeżył więcej niż mój obecny szkoleniowiec. Przyznam, że uwielbiałem pracować z Fergusonem i do dziś jesteśmy przyjaciółmi. Dla mnie to najlepszy trener świata – powiedział Ronaldo.

Następnie Ronaldo skoncentrował się już na Realu. – Jose wprowadził większą dyscyplinę, jesteśmy teraz lepiej zorganizowani. Tytuły, jakie ma na swoim koncie mówią same za siebie. Jestem także zadowolony z nowych nabytków, szczególnie mam tu na myśli dwójkę Niemców, Samiego Khedirę i Mesuta Ozila. Oni są fantastyczni – powiedział były gwiazdor Czerwonych Diabłów.

asinfo /12.11.2010/

***

Fabiański przedłużył kontrakt

Jak podała brytyjska stacja BBC – Łukasz Fabiański przedłużył kontrakt z Arsenalem. Informację potwierdził już sam zawodnik oraz menedżer Kanonierów Arsene Wenger

Dotychczasowa umowa polskiego bramkarza wygasała z końcem czerwca 2012 r. Choć nie podano szczegółów, nowy kontrakt Fabiańskiego z klubem z The Emirates będzie najprawdopodobniej obowiązywać do 2014 r.

Fabiański jest piłkarzem Arsenalu od 2007 r. Do tej pory w jego barwach rozegrał 56 oficjalnych meczów. Obecnie jest kontuzjowany i najprawdopodobniej nie wróci do gry w tym sezonie.

wp.pl /4.2.2011/

***

Czy Wenger postawi na Szczęsnego?

Były napastnik Arsenalu, Charlie Nicholas, uważa, że numerem 1 w bramce zespołu z Emirates Stadium do końca sezonu powinien być Wojciech Szczęsny. – Jest już gotowy na regularną walkę – powiedział były zawodnik Kanonierów cytowany przez Daily Star

Polski bramkarz ustępując miejsca Hiszpanowi Manuelowi Almunii zasiadł na ławce rezerwowych w niedzielnym meczu 4 rundy Pucharu Anglii z Huddersfield Town, wcześniej jednak zaliczył 6 występów z rzędu i wydaje się, że w hierarchii klubowej zdołał wyprzedzić Łukasza Fabiańskiego.

Jak podkreślają redaktorzy angielskiego tabloidu, mimo entuzjastycznych recenzji, które 20-latek zbiera za swoją grę, nadal nie jest jasne, czy to na niego ostatecznie postawi Arsene Wenger w decydującej części sezonu. Zdaniem Nicholasa, przyszedł jednak moment, w którym francuski menedżer powinien podkreślić wiarę w jego umiejętności i jemu przekazać na stałe miejsce w bramce.

– Byłbym bardziej niż szczęśliwy, gdyby Szczęsny pozostał w składzie do końca rozgrywek – przyznał były napastnik Kanonierów. – Prezentuje się znakomicie i nie mówię tylko, że jest wyższy od Fabiańskiego. Nie boi się walki i jest gotowy na współpracę oraz naprawianie błędów obrońców.

– Chciałbym, by został numerem 1. Ma za sobą dopiero kilka meczów, ale to między innymi dzięki niemu Arsenal nadal liczy się w walce o trofea – dodał Nicholas.

Podobną opinią z angielskimi dziennikarzami podzielił się inny były zawodnik Kanonierów, Paul Merson. – Lubię go. Jest bardzo dobrym bramkarzem, lepszym od Fabiańskiego – zauważył.

Sam 20-latek twardo stąpa jednak po ziemi. – Wierzę, że jestem gotowy, by przejąć w Arsenalu bluzę z numerem 1, ale to decyzja należąca do menedżera – powiedział Szczęsny.

tn/asinfo /31.1.2011/

***

Polska przyszłość Arsenalu

Były bramkarz Arsenalu i reprezentacji Anglii David Seaman pochwalił Łukasza Fabiańskiego i Wojciecha Szczęsnego za postępy, które poczynili w ostatnim czasie. Seaman uważa, że Polacy są przyszłością klubu

Seaman który nadal pozostaje blisko zespołu prowadzonego przez Arsenea Wengera – często ma okazję obserwować reprezentantów Polski i nie ukrywa, że jest pod wrażeniem ich umiejętności oraz potencjału

25-letni Fabiański na dłużej wskoczył do podstawowej jedenastki pod nieobecność kontuzjowanego Manuela Almunii, a 20-letni Szczęsny ma już natomiast za sobą udany debiut na boiskach Premier League.

– To dwaj fantastyczni, bardzo utalentowani bramkarze, którzy będą ze sobą konkurować o bluzę z numerem jeden. Fabiański i Szczęsny to przyszłość Arsenalu – powiedział były reprezentant Anglii dla serwisu sport.co.uk.

– Obaj są jednak jeszcze bardzo młodzi. Od niedoświadczonych bramkarzy, podobnie jak i młodych zawodników z pola, nie można zawsze oczekiwać gry na najwyższym poziomie. Na przykładzie Fabiańskiego widać jednak, że wraz z coraz częstszymi występami przyszła od razu poprawa formy – dodał Seaman.

– Wojciech z kolei bardzo chce się uczyć i radzi sobie świetnie, co wszyscy widzieliśmy w meczu na Old Trafford. Zaliczenie debiutu przeciw drużynie klasy Manchesteru United to wielki test, a on z nim sobie poradził – nie szczędził pochwał Szczęsnemu Seaman, który w Arsenalu spędził 13 lat.

kg/tg/asinfo /20.12.2010/

***

Szczęsny jak Schmeichel!

Menedżer Arsenalu Arsene Wenger po udanym debiucie Wojciecha Szczęsnego w meczu z Manchesterm United porównał Polaka do bramkarskiej legendy Petera Schmeichela

Szczęsny popisał się na Old Trafford dwiema świetnymi interwencjami po strzałach Andersona i Waynea Rooneya. Pochwał młodemu bramkarzowi nie szczędzili najwięksi fachowcy, jednak dla Szczęsnego najważniejsze będą zapewne słowa Wengera, który po spotkaniu komplementował występ Polaka.

– Czy widzę podobieństwa między nim, a Schmeichelem? Tak, obaj dysponują podobnie dużą skalą talentu. Jestem bardzo zadowolony z debiutu Szczęsnego – stwierdził francuski szkoleniowiec Kanonierów.

– Przede wszystkim ma znakomitą osobowość i sprawia wrażenie pewnego punktu defensywy. Wojciech spowodował, że Rooney spudłował z rzutu karnego, a Anderson nie potrafił strzelić nam gola w znakomitej sytuacji – komplementował Polaka menedżer Arsenalu. – Nie można winić go za straconą bramkę, nikt nie obroniłby strzału Parka.

– To wielka sprawa, kiedy wychodzisz na boisko, a na trybunach siedzi 75 tysięcy ludzi – tłumaczył Wenger. – Szczęsny pokazał jednak, że dla niego presja nie istnieje. To mówi samo za siebie.

int.pl /19.12.2010/

***

Giggs najlepszy według kibiców

Kibice Manchesteru United w wyborach najlepszego piłkarza w historii klubu wskazali na Ryana Giggsa. 37-letni Walijczyk został doceniony przez fanów i bardzo go to ucieszyło.

– Gdy dowiedziałem się o wynikach, bardzo się ucieszyłem, ale też trudno mi było uwierzyć, że wygrałem – powiedział Giggs.

Walijczyk, który z Manchesterem United związany jest od 16 roku życia, to najbardziej utytułowany w historii gracz Czerwonych Diabłów. Giggs świętował z MU 11 mistrzostw Anglii, 4 krajowe puchary, 4 Puchary Ligi, 8 superpucharów, 2 triumfy w Lidze Mistrzów oraz po jednym w Superpucharze Europy, Pucharze Interkontynentalnym i Klubowych Mistrzostwach Świata.

Ponadto Giggs to rekordzista pod względem występów w koszulce Manchesteru United, najlepszy piłkarz Premier League sezonu 2008-09 i jedyny zawodnik, które strzelał gole w każdym sezonie PL, od kiedy ta powstała, a więc od 19 lat.

wd/futbol.pl /1.2.2011/

***

Maarten Stekelenburg za van der Sara

Holenderski bramkarz Maarten Stekelenburg z Ajaksu jest głównym kandydatem do zastąpienia w bramce Manchesteru United swojego rodaka Edwina van der Sara

Oprócz Stekelenburga na liście potencjalnych następców van der Sara znaleźli się także Manuel Neuer z Schalke, David de Gea z Atletico Madryt i Rui Patricio ze Sportingu Lizbona

Jeden z trenerów Manchesteru United, Rene Meulensteen, potwierdził ostatnio na łamach brytyjskich mediów, że czołowym kandydatem do zastąpienia kończącego po sezonie karierę van der Sara jest Maarten Stekelenburg.

Stekelenburg zastąpił już van der Sara w reprezentacji Holandii, w mistrzostwach świata w RPA bramkarz Ajaksu spisywał się znakomicie, a Oranje doszli aż do wielkiego finału.

Umowa bramkarza Ajaksu z holenderskim klubem wygasa w czerwcu 2012, co zwiększa szanse Manchesteru na angaż Stekelenburga już rok wcześniej. Dla Ajaksu może to być ostatnia szansa, by zarobić na zawodniku spore pieniądze.

– Dużo ostatnio rozmawiamy z sir Aleksem Fergusonem na temat, kto powinien być następcą van der Sara w bramce – stwierdził Meulensteen. – Na razie na szczycie naszej listy życzeń znajduje się nazwisko Stekelenburga, ale kto wie, co wydarzy się jeszcze do końca sezonu?

Asystent menedżera Manchesteru, Mike Phelan ujawnił, że spore szanse na angaż na Old Trafford ma też bramkarz Sportingu Lizbona – Rui Patricio.

– Na razie nie składaliśmy jednak żadnych konkretnych ofert ani jemu, ani innemu bramkarzowi – stwierdził Phelan.

Rezerwowym bramkarzem Manchesteru jest Tomasz Kuszczak.

int.pl /29.1.2011/

***

Kuszczak żegna się z Old Trafford

To już jest przesądzone: Tomasz Kuszczak nie będzie grać w Manchesterze United na wiosnę. Polak poprosił o rozmowę z Aleksem Fergusonem, podczas której zakomunikował, że chce odejść już w styczniu

Polak pogodził się ze swoim losem. Po transferze Andersa Lindegaarda do Manchesteru United, jego szanse na grę zostały zredukowane do minimum. Już wcześniej nieoficjalnie było wiadomo, że będzie musiał pogodzić się z losem bramkarza numer 3. Dlatego poprosił o spotkanie, które rozwiałoby wszelkie wątpliwości.

Jak relacjonuje prasa angielska, Ferguson nie krył przed Polakiem, że może szukać sobie nowego klubu, kiedy ten wyraził niezadowolenie z bycia numerem trzy. Zielone światło na rozmowy z Kuszczakiem dostaną więc kluby, które wstępnie pytały o Polaka, czyli Aston Villa, Newcastle i Wigan.

mh/futbolnews /20.12.2010/

***

Nowy bramkarz w MU

Manchester United pozyskał z zespołu Aalesund bramkarza Andersa Lindegaarda. 26-letni Duńczyk w nowych barwach będzie mógł zadebiutować w styczniu. Szczegółów finansowych nie ujawniono

Lindegaard ma za sobą 4 występy w seniorskiej reprezentacji Danii. Z Czerwonymi Diabłami związał się trzyipółletnim kontraktem. Zdaniem Aleksa Fergusona jest on jednym z najzdolniejszych młodych bramkarzy.

Według angielskich mediów do Manchesteru miałby trafić jeszcze jeden zawodnik występujący na tej pozycji, grający w Atletico Madryt David de Gea. To on jest typowany na następcę będącego już u schyłku kariery 40-letniego Holendra Edwina van der Sara. Anglicy byliby skłonni zapłacić za Hiszpana aż 15 mln funtów.

Tym samym niepewna staje się przyszłość na Old Trafford Tomasza Kuszczaka, który prawdopodobnie odejdzie z klubu. 28-letni Polak od 5 sezonów jest bramkarzem nr 2 Czerwonych Diabłów.

pap /27.11.2010/

***

De Gea nie chce do Manchesteru!

Będący na celowniku Manchesteru United David de Gea powiedział, że nie ma zamiaru opuszczać Estadio Vicente Calderon! Bramkarz Atletico jest szczęśliwy w Madrycie i na razie nie myśli o przeprowadzce!

W tym roku 20-latek stał się jednym z najlepszych hiszpańskich bramkarzy. Jego talent i wysoka forma skłoniły menedżera Czerwonych Diabłów Aleksa Fergusona do zarzucenia sieci na de Geę. Wychowanek Atletico miałby na długie lata zastąpić odchodzącego na emeryturę Edwina van der Sara.

– Fani mogą być pewni, że zostanę tutaj. Ten klub dał mi wszystko. Cieszę się z gry w Atletico, jestem szczęśliwy, więc zostaję. To dla mnie wielki zaszczyt usłyszeć, że interesuje się mną Manchester United, ale dobrze czuję się w Atletico i nie widzę powodów do odejścia. Wierzę że możemy dokonać tutaj wspaniałych rzeczy – powiedział de Gea.

Na Old Trafford podczas zimowego okienka transferowego trafi inny dobrze rokujący bramkarz. Ferguson potwierdził, że w najbliższym czasie zostanie sfinalizowany transfer Andersa Lindegaarda z norweskiego Aalesund.

kg/asinfo /24.11.2010/

***

Derby Manchesteru

Trener Manchesteru United Alex Ferguson uważa, że lokalny rywal Manchester City będzie nadal kupować graczy, aż do czasu zdobycia jakiegoś trofeum

Sir Alex wyraził tę opinię w przeddzień środowego meczu derbowego Manchester City – Manchester United na City of Manchester Stadium. – Wiemy, jakie sumy oni wydają. Latem kupili 5 lub 6 graczy i będą to robić nadal, aż coś wygrają – powiedział Ferguson.

Szkoleniowiec dodał, że rywali powinno się brać pod uwagę jako pretendentów do tytułu mistrza Anglii. Jest przekonany, że to będzie ich cel już w tym sezonie.

Od czasu, gdy w 2008 r. MC kupili szejkowie z Abu Zabi, na transfery wydali 320 milionów funtów, a w klubowej gablocie nie przybyło żadne znaczące trofeum.

Klub zbliżył się tylko do tzw. wielkiej czwórki Premier League, a obecnie zajmuje 4 miejsce w tabeli, mając 20 punktów, zdobytych w 11 meczach. Ustępuje o 5 punktów liderowi Chelsea.

W ubiegłym sezonie w Manchesterze odbyły się aż cztery mecze derbowe. Wszystkie wygrał Manchester United, w tym 3 razy w doliczonym czasie gry.

– To bardzo ważny mecz ze względu na klasę piłkarzy i wielkie oczekiwania – ocenił obrońca United Nemanja Vidić. Zdaniem Vidicia znaczenie ma też fakt, że w drużynie rywali zagra były piłkarz United Argentyńczyk Carlos Tevez.

Nie zgadza się z tą opinią rutynowany pomocnik MU Paul Scholes. – Czy Tevez gra, czy nie – to nie ma znaczenia. Jest czołowym graczem tego klubu, ale miał prawo przenieść się gdziekolwiek chciał – powiedział Scholes.

Francuski obrońca MU Patrice Evra uważa derby za mecz jak każdy inny. – To po prostu kolejny mecz. Nie musimy wygrać tylko po to, by wygrać derby. Powinniśmy patrzeć dalej. Naszym celem jest wygrać ligę – podkreślił Evra.

pap/9.11.2010/

1. Chelsea 11 25 8-1-2 27-5
2. Manchester Utd. 11 23 6-5-0 24-13
3. Arsenal 11 20 6-2-3 22-11
4. Manchester C. 11 20 6-2-3 15-10
5. Newcastle 11 17 5-2-4 20-14
6. Bolton 11 15 3-6-2 17-16
7. Tottenham 11 15 4-3-4 13-14
8. Sunderland 11 15 3-6-2 11-12
9. Liverpool 11 15 4-3-4 12-14
10. West Bromwich 11 15 4-3-4 14-19
11. Everton 11 14 3-5-3 12-10
12. Blackpool 11 14 4-2-5 17-23
13. Fulham 11 13 2-7-2 13-12
14. Aston Villa 11 13 3-4-4 10-14
15. Birmingham 11 12 2-6-3 12-14
16. Blackburn 11 12 3-3-5 11-13
17. Stoke 11 10 3-1-7 10-16
18. Wigan 11 10 2-4-5 8-20
19. Wolverhampton 11 9 2-3-6 11-18
20. West Ham 11 7 1-4-6 9-20

***

Ancelotti zazdrości Fergusonowi

Chelsea przeżywa poważny kryzys formy, bo nie inaczej należy nazwać ostatnie porażki w Premier League z niżej notowanymi rywalami. Tymczasem częściową winę za obecny stan rzeczy menedżer Carlo Ancelotti widzi w braku dostatecznej władzy w klubie ze Stamford Bridge

Były szkoleniowiec AC Milan marzy, by mieć tak dużo do powiedzenia w klubie Romana Abramowicza, jak to ma miejsce w przypadku sir Aleksa Fergusona i Manchesteru United.

– Niestety wypadam blado przy Fergusonie. On ma pełnię kontroli nad swoim klubem, ja na razie odgrywam jak gdyby rolę dyrektora technicznego. To mnie martwi i chciałbym mieć dużo większy wpływ na poszczególne aspekty funkcjonowania Chelsea – oznajmił Ancelotti.

Porażka Chelsea z Birmingham City (0:1) zbiegła się w czasie z wyrzuceniem z The Blues asystenta menedżera – Raya Wilkinsa. Jak twierdzi Ancelotti, również decyzja w tej kwestii nie należała do niego.

– Nie miałem z tym nic wspólnego – przyznał Włoch.

wd/asinfo /22.11.2010/

***

Ferguson myśli o Reinie

Manchester United myśli o sprowadzeniu Jose Manuela Reiny. Hiszpan miałby zastąpić Edwina van der Sara, któremu w czerwcu wygasa kontrakt z klubem z Old Trafford

Holender w tym tygodniu skończy 40 lat, a w przyszłym roku ma skończyć sportową karierę. Van der Sar wciąż nie zdecydował się na podpisanie nowego kontraktu z United i wiele wskazuje, że już tego nie uczyni.

Następcą holenderskiego bramkarza w Manchesterze może być Jose Manuel Reina. 28-letni Hiszpan jest bardzo wysoko ceniony przez Sir Alexa Fergusona. Szkocki menedżer byłby skłonny zapłacić Liverpoolowi za Reinę 12 mln funtów.

Reina gra w barwach The Reds od 2005 r. W ostatnim czasie wprawdzie przedłużył kontrakt z Liverpoolem, ale niewykluczone że zgodziłby się na przejście na Old Trafford. Wszystko przez ostatnie fatalne wyniki zespołu, który po 9 ligowych kolejkach zajmuje dopiero 18 miejsce.

wp.pl /26.10.2010/

***

Kuszczak i van der Sar na wylocie?

Sir Alex Ferguson przygotowuje się do znacznego przewietrzenia kadry Manchesteru United w przerwie letniej. Z klubu mieliby odejść m.in. Edwin van der Sar i Tomasz Kuszczak

Ferguson planował te zmiany od dłuższego czasu. Na Old Trafford miałoby trafić 6 nowych piłkarzy, z naciskiem na młode, angielskie talenty. Na szczycie listy szkockiego menedżera jest podobno Jack Rodwell z Evertonu i Jordan Henderson z Sunderlandu.

W miejsce van der Sara i Kuszczaka mieliby zostać sprowadzeni Dawid De Gea z Atletico Madryt i Anders Lindegaard z norweskiego Alesund.

Oprócz dwójki bramkarzy ekipę Czerwonych Diabłów mieliby opuścić Owen Hargreaves, Michael Carrick, Michael Owen, Wes Brown, Gary Neville, Ji-Sung Park. Z kolei przyszłość dwóch weteranów Paula Scholesa i Ryana Giggsa stoi pod znakiem zapytania, ale jest bardzo prawdopodobne, że obaj podpiszą nowe, roczne kontrakty.

Szok! Rooney podpisał kontrakt z MU

Wayne Rooney podpisał nowy kontrakt z Manchesterem United, który będzie obowiązywać do 2015 r. – poinformował klub

Od kilku dni trwały spekulacje dotyczące przyszłości piłkarza. Rooney w rozmowie z menedżerem Aleksem Fergusonem sprzed kilku dni powiedział że chce opuścić klub, z którym obowiązywał go kontrakt do końca przyszłego sezonu. Tłumaczył swoją decyzję brakiem gwarancji utrzymania najwyższego poziomu drużyny w najbliższych latach.

Brytyjska prasa spekulowała, że Rooney może on trafić do Realu Madryt, Chelsea czy lokalnego rywala Manchesteru City. Kibice MU byli oburzeni zachowaniem piłkarza. 40 fanów zebrało się pod domem piłkarza domagając się wyjaśnienia decyzji o chęci odejścia z klubu. Odziani w kominiarki kibice mieli transparent z napisem: Przejdź do City, a będziesz martwy.

Tymczasem zupełnie nieoczekiwanie ogłoszono, że reprezentant Anglii związał się z Czerwonym Diabłami nową, 5-letnią umową. Szczegółów nie podano. Do tej pory Rooney zarabiał 90 tys. funtów tygodniowo. Według przecieków klub oferował mu podwyżkę o 60 tys. funtów.

– Po rozmowie z menedżerem i kierownictwem klubu zmieniłem zdanie i zgodziłem się podpisać pięcioletni kontrakt – powiedział 24-letni reprezentant Anglii, który w ekipie z Old Trafford gra od 2004 r. W wieku 18 lat trafił tam z Evertonu.

asinfo /22.10.2010/

***

Ferguson nie postawi na Kuszczaka

Tomasz Kuszczak nie może spać spokojnie. Dziennikarze na Wyspach dotarli bowiem do listy życzeń menedżera Manchesteru United, Sir Aleksa Fergusona, dotyczącej pozycji bramkarza. Wydaje się, że Szkot przygotowuje plan awaryjny na wypadek zakończenia kariery przez Edwina van der Sara.

Holenderski weteran ogłosił niedawno, iż jego kariera nie potrwa już długo. Ferguson wciąż nie ufa jednak Kuszczakowi na tyle, by to polskiemu bramkarzowi powierzyć rolę numer 1 po odejściu van der Sara. Ponoć Ferguson od dłuższego czasu rozważa zakup nowego bramkarza, a swoistą listę życzeń przygotował już dawno temu.

Jak twierdzą brytyjskie dzienniki, znalazło się na niej pięć nazwisk. Najpoważniejszym kandydatem do zastąpienia van der Sara jest Marten Stekelenburg, obecnie w Ajaksie Amsterdam. Drugi na liście jest ponoć Manuel Neuer z Schalke, a trzeci utalentowany Hiszpan z Atletico Madryt, David De Gea. Co ciekawe, tego ostatniego polecał sam van der Sar.

Ponadto, gdyby Fergusonowi nie udało się zakontraktować któregoś z wyżej wymienionych zawodników, następnymi na liście są bramkarz Olympique Lyon Hugo Lloris oraz występujący w CSKA Moskwa Igor Akinfiejew lecz by ściągnąć na Old Trafford któregoś z nich Szkot musiałby złożyć wielomilionową ofertę.

asinfo /11.10.2010/

***

Fabiański numerem 1 w Arsenalu

Łukasz Fabiański ma w końcu powody do zadowolenia. Został bramkarzem numer 1 Arsenalu, a szkoleniowiec Arsene Wenger ma powody, by go chwalić

Francuz jest zachwycony formą Polaka i wszystko wskazuje, że nawet kiedy po kontuzji łokcia do gry będzie zdolny Manuel Almunia, to nie odbierze mu pozycji w bramce Kanonierów.

– Pokazał to, co widzimy na treningach. W naszej pracy trzeba być zrównoważonym i zmagać się z krytycznymi opiniami, ale przychodzi to łatwiej, kiedy wiesz, że piłkarz, na którego stawiasz ma talent, a on go ma – powiedział Wenger.

– Nie powiem na pewno, czy pozostanie numerem jeden, bo jako trener muszę mieć wybór, jeśli nastąpi taka potrzeba, ale w tym momencie nie można się przyczepić do jego występów – dodał Wenger.

W niedzielę Arsenal pokonał na wyjeździe Manchester City 3:0, a Fabiański kilka razy pokazał się z dobrej strony, broniąc strzały Davida Silvy i Jeromea Boatenga.

int.pl /25.10.2010/

***

Jedyna droga Fabiańskiego

Bramkarz Arsenalu Londyn Łukasz Fabiański powiedział, że ostatnie dobre występy w zespole Kanonierów zawdzięcza ciężkiej pracy. Dodał że przechodził trudny okres, ale to już przeszłość.

Pod nieobecność kontuzjowanego Manuela Almunii reprezentant Polski stał się pierwszym bramkarzem Arsenalu. Od kilku tygodni Fabiański prezentuje bardzo dobrą formę i niewykluczone, że pozostanie w bramce londyńskiego zespołu na dłużej.

– Nawet gdy przeżywałem ciężkie chwile, zawsze skupiałem się na pracy. Do końca angażowałem się w to, co robię. To jedyna droga, by cokolwiek osiągnąć – przyznał Fabiański, który jeszcze kilka miesięcy temu był w Anglii bardzo krytykowany za popełniane błędy.

– Rzeczywiście, miałem trudny okres, ale taka jest piłka. Tym bardziej trzeba wtedy ciężko pracować i wierzyć, że w przyszłości ten wysiłek się zwróci – podkreślił 25-letni bramkarz.

pap /5.11.2010/

***

Chwalą Fabiańskiego po meczu z Wolves

Świetne noty po wygranym 2:0 meczu Arsenalu z Wolverhampton zebrał bramkarz londyńczyków Łukasz Fabiański

– On był genialny – nie krył zachwytu nad występem Polaka trener rywali Mick McCarthy.

W poprzedniej kolejce Arsenal przegrał 0:1 z Newcastle po wyraźnym błędzie polskiego bramkarza. W środę Fabiański zaprezentował świetną formę i popisał się kilkoma doskonałymi interwencjami, przyczyniając się w znacznym stopniu do zwycięstwa swojego zespołu.

– W niedzielę przeciw Newcastle był beznadziejny, ale z nami zagrał genialnie – przyznał McCarthy.

– Zaliczył fantastyczną interwencję pod koniec meczu i w sumie spisał się znakomicie – powiedział z kolei trener Kanonierów Arsene Wenger.

– Po meczu z Newcastle był bardzo rozczarowany, ale teraz pokazał, że jest bardzo silny psychicznie.

pap /11.11.2010/

Fabiański w jedenastce kolejki

Łukasz Fabiański został wybrany przez stację SkySports do jedenastki 12 kolejki Premier League. W dodatku jego obronę strzału w końcówce meczu Arsenalu z Wolverhampton okrzyknięto najpiękniejszą paradą tygodnia. Polak zaprezentował się z jak najlepszej strony. Nota 9.1 wystawiona przez fanów jest jak najbardziej zasłużona – czytamy na stronie SkySports.

mg/se /13.11.2010/

***

Fabiański znów dobry

80 minut wyjazdowego meczu z Evertonem /2:1 dla Arsenalu/ Łukasz Fabiański nudził się w bramce Kanonierów. Dopiero w końcówce gospodarze mocno przycisnęli i Polak miał mnóstwo pracy

I choć raz musiał wyciągać piłkę z bramki, to skończyło się dobrze zarówno dla niego, jak i całego zespołu. Kanonierzy wygrali i awansowali na 2 miejsce w tabeli, wyprzedzając Manchester United. Fabiański został zaś uznany piłkarzem meczu.

– Popisał się kilkoma interwencjami światowej klasy i zatrzymał zespół gospodarzy. Na uwagę zasługuje zwłaszcza parada po strzale Jermainea Beckforda, kiedy Fabiański zanurkował w lewy róg – napisał portal Sky Sports, który dał polskiemu bramkarzowi notę 9 (w skali 1-10), najwyższą w dotychczasowych występach Fabiańskiego w Arsenalu.

ps /15.11.2010/

***

Ferguson chce Poldiego!

To byłby transferowy hit! Serwis caughtoffside.com donosi, że menedżer Manchesteru United – Alex Ferguson – jest zainteresowany pozyskaniem Łukasza Podolskiego

Czy urodzony w Gliwicach i płynnie mówiący po polsku Poldi będzie nową gwiazdą w Lidze Mistrzów i Premier League Czerwonych Diabłów?

Trener Alex Ferguson od pewnego czasu uważnie śledzi karierę urodzonego w Polsce napastnika. Wrażenie na menedżerze Czerwonych Diabłów robi zwłaszcza bilans Poldiego w meczach reprezentacji Niemiec. W 82 meczach zdobył on 42 gole!

Dla Szkota ważne jest, że zawodnik FC Koeln może grać zarówno w ataku, jak i na skrzydle. Zdaniem Sir Alexa Podolski to wielki talent i bardzo przydałby się jego drużynie.

Do ewentualnego transferu mogłoby dojść już w najbliższym oknie transferowym. Manchester miałby zapłacić za Łukasza 12 milionów funtów.

W ostatnich latach wicemistrzowie Anglii nie przeprowadzali zbyt wielu kosztownych transferów. Ma to się zmienić zimą. Dyrektor wykonawczy Manchesteru United David Gill zapewnił publicznie, że Ferguson dostanie odpowiednie środki na konieczne wzmocnienia zespołu.

Podolskiemu, który błyszczy w reprezentacji Niemiec, od kilku lat nie układa się kariera klubowa. W 2007 r. wychowanek FC 07 Bergheim za 10 mln euro przeszedł z FC Koeln do Bayernu Monachium. Tam nie zrobił wielkiej kariery. W 71 meczach zdobył 15 bramek. W ostatnim sezonie rzadko pojawiał się w podstawowym składzie ekipy z Bawarii.

Latem ubiegłego roku wrócił do klubu, z którym był związany w zasadzie od dziecka – 1 FC Koeln. Miał się tam odrodzić. Fani z Kolonii prowadzili nawet publiczną zbiórkę, by wykupić zawodnika z Bayernu.

Po powrocie do Kolonii Podolski jednak nie zachwycał. W 33 meczach zdobył tylko 4 bramki. Drużyna w poprzednim sezonie broniła się przed spadkiem, a obecnie zajmuje 13 miejsce w Bundeslidze.

Dla 25-letniego Poldiego transfer do Manchesteru United byłby dużym wyzwaniem i szansą na zaistnienie w wielkim futbolu, nie tylko w wymiarze reprezentacyjnym, ale też w klubowym.

int. /11.10.2010/

***

Szczęsny podpisał nowy kontrakt

Wojciech Szczęsny podpisał nowy długoterminowy kontrakt z Arsenalem – poinformował angielski klub na swoim oficjalnym serwisie

Klub nie podał szczegółów nowej umowy, choć angielskie media informowały, że strony uzgodniły warunki pięcioletniego kontraktu.

– Jesteśmy zadowoleni, że podpisaliśmy długoterminowy kontrakt z Wojciechem. To ważna część przyszłości klubu. Widzieliśmy jego wielki potencjał zarówno podczas treningów, jak i w meczach, które rozegrał dla nas. Czekamy na dalsze postępy w najbliższych latach – powiedział menedżer Kanonierów Arsene Wenger.

– To wspaniałe uczucie podpisać nowy kontrakt z Arsenalem. Jestem dumny. Negocjacje zakończyły się szybko i były proste. Patrzę w przyszłość i zamierzam kontynuować ciężką pracę na treningach i obiecuję, że zrobię wszystko, by prezentować się jak najlepiej w meczach, w których dostanę szansę gry – zapewnił polski bramkarz.

Wojciech Szczęsny jest synem Macieja Szczęsnego, naszego byłego reprezentacyjnego bramkarza. W 2006 r. przeszedł z Legii do Arsenalu. W pierwszym zespole Kanonierów rozegrał 2 mecze, w których nie puścił gola. W poprzednim sezonie był wypożyczony do klubu angielskiej 3 ligi Brentford, w barwach którego rozegrał 28 meczów.

Przed rokiem zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Polski w meczu z Kanadą.

Szczęsny jest obecnie rezerwowym bramkarzem Arsenalu. Podstawowym jest Łukasz Fabiański, który wykorzystał szansę wskutek kontuzji Hiszpana Manuela Almunii, z kolei Włoch Vito Mannone został wypożyczony do drugoligowego Hull City.

int.pl /11.11.2010/

Gigantyczna kasa dla Wojtka

Wojtek zarabiał podobno do tej pory 2 tys. funtów tygodniowo, a teraz ma dostawać aż 30 tys. funtów! To 15-krotna podwyżka pensji. Tak napisał jeden z dzienników. To gigantyczne pieniądze! Żeby tylko chłopak nie oszalał z tego wszystkiego i dalej pracował nad swoją formą. Wtedy wszystko powinno być bardzo dobrze.

***

Manchester City bierze Dżeko

Król strzelców piłkarskiej Bundesligi ma kosztować 40 mln euro. Manchester City chce, by zadebiutował już za tydzień z Arsenalem

Wicelider Premier League flirtował z 24-letnim napastnikiem Wolfsburga od półtora roku, skautów na jego mecze wysyłał jeszcze poprzedni trener Mark Hughes. Na zaloty krzywo patrzyli Niemcy, którzy żądali za swój skarb 50 mln. Piłkarz również grymasił i zwierzał się z marzeń o lidze włoskiej.

Aż kilka dni temu wysłał do Manchesteru pełen uczuć list, w którym pisał o podziwie, jakim darzy klub dysponujący niemal budżetem nieograniczonym, bo wspieranym fortuną rodziny królewskiej Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

City zaoferowało 30 mln euro. Dodatkowe 5 mln dopłaci, jeśli zajmie w tym sezonie miejsce w czwórce gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. Następne 5 mln piłkarz dostanie za podpisanie umowy.

Wolfsburg stał się dla Bośniaka za mały. W Bundeslidze zespół Stevea McClarena na zwycięstwo czeka od siedmiu meczów, rundę jesienną skończył na 13 miejscu, z ledwie 4 punktami przewagi nad Koeln zajmującym miejsce skazujące na baraże o utrzymanie. Dżeko czuł się w szatni coraz gorzej. Gdy kilka tygodni temu w meczu z Werderem został zmieniony, nie podał ręki trenerowi. Chwilę wcześniej zmarnował rzut karny, ale i tak w tym sezonie trafił 10 razy. W poprzednim do 22 goli dołożył 10 asyst. Uchodzi za piłkarza z fantastyczną techniką, świetnie grającego głową.

Po tym transferze trener Roberto Mancini będzie mieć grupkę napastników, którą mógłby zaimponować największym europejskim klubom. Mógłby, bo gdy rywale patrzą na problemy City z gwiazdami, zazdrość im mija. Carlos Tevez i Mario Balotelli nie przyzwyczaili się do manchesterskiego klimatu, tęsknią za rodzinami oraz argentyńskim i włoskim słońcem. Niedawno obu przekonano, by dali Anglii jeszcze jedną szansę. We wtorek Balotelli strzelił 3 gole (2 z karnych) w wygranym 4:0 meczu z Aston Villą i zaskoczył obserwatorów, bo… się z nich nie cieszył. Na jego twarzy trudno było dostrzec nawet szeroki uśmiech. Mancini żartował, że czasami ma ochotę 20-letniego napastnika uderzyć. – Hat trick w Premier League musi sprawiać radość – mówił.

Emmanuel Adebayor z aklimatyzacją nie miał problemu, ale za to nie może zrozumieć, dlaczego trener stara się go przyzwyczaić do przesiadywania na ławce rezerwowych. Po przyjściu Dżeko najprawdopodobniej klub spróbuje go wypożyczyć, niemal na pewno odejdzie inny specjalista do strzelania goli Roque Santa Cruz, który przywykł do oglądania gry kolegów z trybun.

Manchester City nadal się wzmacnia, bo choć na ten sezon jego szefowie planowali ‘tylko’ awans do Ligi Mistrzów, to poczuli szansę na znacznie więcej – pierwsze od 42 lat mistrzostwo.

4 mln euro zapłacił trzy lata temu Wolfsburg za Dżeko czeskiemu FK Teplice. W 138 meczach w Wolfsburgu Bośniak strzelił 85 goli.

mi/gw /29.12.2010/

***

Dają 20 mln funtów za Lukaku

FC Liverpool jest zainteresowany gwiazdorem Anderlechtu Bruksela. The Reds są skłonni wydać na Romelu Lukaku 20 milionów funtów

The Reds zamierzają zaproponować 15 milionów funtów, a kolejne pięć milionów byłoby uzależnione od występów Lukaku w angielskim zespole.

Pozyskaniem Lukaku interesują się jednak także Chelsea Londyn, Real Madryt, Juventus Turyn, Inter Mediolan i Manchester City.

wd/futbolnews /9.1.2011/

***

I tego Manchesteru też ma dość!

Argentyńczyk Carlos Tevez chce opuścić Manchester City! Władze klubu odrzuciły jednak jego pisemną prośbę o transfer w najbliższym możliwym terminie

26-letni Tevez od 4 lat występuje na Wyspach Brytyjskich. Chęć odejścia z The Citizens argumentuje m.in. tęsknotą za rodzinnym domem.

– Klub jest bardzo rozczarowany tą sytuacją, szczególnie działaniami doradców Carlosa, ale wyraża zrozumienie dla problemów zawodnika – napisano w oświadczeniu. Sprawa wyszła na jaw, gdy Teveza, który jest najlepszym strzelcem zespołu, zabrakło w składzie na sobotni mecz z West Ham United (3:1).

Piłkarz wdał się w kłótnię z włoskim trenerem Roberto Mancinim, który ściągnął go z boiska kilka minut przed końcem ligowego meczu z Boltonem 4 grudnia. Brytyjska prasa pisze również o depresji i niepokoju wewnętrznym Teveza, który miał kilkakrotnie wspominać, że w ogóle chce zerwać z piłką.

Tevez trafił do The Citizens w lipcu 2009 z zespołu lokalnego rywala – Manchesteru United. Kosztował 25 mln funtów, a jednym z powodów transferu był spór z trenerem Czerwonych Diabłów Aleksem Fergusonem. Wcześniej na Wyspach grał w West Ham.

W 50 występach w barwach Manchesteru City zdobył 39 goli.

pap /12.12.2010/

***

Bale – pracowity chłopak z prowincji

Gareth Bale z Tottenhamu przyznał, że do wszystkiego co osiągnął
doszedł ciężką pracą. A poza tym wdzięczny jest za pomoc trenerowi
Harry Redknappowi

21-letni Bale w londyńskim klubie zjawił się 3.5 roku temu jako nieznany nikomu zawodnik Southampton. Teraz, z dnia na dzień, a zwłaszcza po strzeleniu trzech goli z rzędu Interowi Mediolan w meczu Ligi Mistrzów, stał się podstawowym piłkarzem drużyny.

– Jeszcze rok temu nawet nie myślałem, że tyle osiągnę. Gdy nie grałem, chodziłem do Redknappa i pytałem, kiedy da mi szansę. Boss wiele ode mnie wymagał i pewne elementy mojej gry musiałem poprawić. Wciąż byłem młodym chłopakiem z prowincji, a trener chciał, bym był twardszy – powiedział Bale.

Pracował ciężko na każdych zajęciach, by udowodnić, że jest wart miejsca w podstawowym składzie. Natomiast trener powtarzał: bądź cierpliwy, pracuj, a dostaniesz swoją szansę.

– Byłem przekonany, że muszę być gotowy do gry na 100 procent, gdy nadejdzie ten moment. Szansę dostałem i teraz już się nie oglądam za siebie. Zawsze wierzyłem w swe umiejętności i wiedziałem, że osiągnę cel, grę na najwyższym poziomie – powiedział Bale.

Jak przyznał, gdyby ktoś rok temu prognozował, że pewnego dnia zyska miano jednego z najlepszych lewoskrzydłowych Premier League i Ligi Mistrzów, nie uwierzyłby.

– Staram się nie zwracać uwagi na to, co o mnie piszą i mówią. Wiem że wiele zdarzyło się po meczu z Interem i jeszcze wiele się zdarzy, ale wyłączam się z tego rozgłosu wokół mojej osoby. Koncentruję się na treningach. Muszę stać pewnie, obiema nogami na ziemi i nadal czynić postępy. Bo tylko pracą doszedłem do tego, co osiągnąłem i jej zawdzięczam, że mam za sobą tak dobry rok – powiedział Bale.

pap /8.12.2010/

***

Obniżcie pensje!

Obrońca Manchesteru City Kolo Toure uważa, że jego koledzy nie przykładają się należycie do treningów i wezwał szefów klubu, by… obniżyli piłkarzom pensje

– Trzeba być szczerym i uczciwym, nawet jeśli można kogoś urazić. Niektórzy zawodnicy nie pracują wystarczająco dla zespołu. Mam nadzieję, że to się zmieni. Nie możesz mieć gwarantowanego miejsca w drużynie, jeśli nie pokazujesz zaangażowania i pracy na treningach – powiedział 29-letni reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej.

– Dla mnie najważniejsza jest regularna gra na wysokim poziomie. Pieniądze to rzecz drugorzędna – dodał.

Właścicielem Manchesteru City jest miliarder, szejk, Mansour bin Zayed Al Nahyan, który w ciągu 2 lat wydał na transfery 400 milionów euro, z czego 145 milionów ostatniego lata.

pap /22.11.2010/

***

Charlton zaprosił górników z Chile

Jeden z najlepszych piłkarzy w dziejach, sir Robert Bobby Charlton przesłał zasypanym chilijskim górnikom zaproszenie do Anglii na mecz Manchesteru United

Mistrza świata z 1966 r. wzruszyła historia 33 Chilijczyków uwięzionych w kopalni, bo jego ojciec także był górnikiem. Zaproszenie nagrał na taśmie, którą przez tunel dostarczono pod ziemię.

Gdy uwięzieni odsłuchali wiadomość, wznieśli okrzyki radości. Wszyscy są zapalonymi kibicami piłki, a jedną z ich głównych rozrywek podczas kilkudziesięciu trudnych dni pod ziemią było oglądanie meczów. Teraz odliczają dni dzielące ich od ujrzenia na własne oczy Old Trafford.

zw/se /12.10.2010/

Jedyna droga Fabiańskiego

Bramkarz Arsenalu Londyn Łukasz Fabiański powiedział, że ostatnie dobre występy w zespole Kanonierów zawdzięcza ciężkiej pracy. Dodał że przechodził trudny okres, ale to już przeszłość.

Pod nieobecność kontuzjowanego Manuela Almunii reprezentant Polski stał się pierwszym bramkarzem Arsenalu. Od kilku tygodni Fabiański prezentuje bardzo dobrą formę i niewykluczone, że pozostanie w bramce londyńskiego zespołu na dłużej.

– Nawet gdy przeżywałem ciężkie chwile, zawsze skupiałem się na pracy. Do końca angażowałem się w to, co robię. To jedyna droga, by cokolwiek osiągnąć – przyznał Fabiański, który jeszcze kilka miesięcy temu był w Anglii bardzo krytykowany za popełniane błędy.

– Rzeczywiście, miałem trudny okres, ale taka jest piłka. Tym bardziej trzeba wtedy ciężko pracować i wierzyć, że w przyszłości ten wysiłek się zwróci – podkreślił 25-letni bramkarz.

pap /5.11.2010/

Kategoria Sport

Comments

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/czarkod/public_html/zp/wordpress/wp-includes/functions.php on line 4615