Straciliśmy prezydenta
Prezydent Lech Kaczyński był chyba najwybitniejszym politykiem obecnych czasów w skali światowej
Przecież Barack Obama, Angela Merkel, Nicolas Sarkozy, Gordon Brown, Silvio Berlusconi, Jose Manuel Barroso, Jose Luis Rodriguez Zapatero, Luiz Inacio Lula da Silva nie mają się w ogóle co porównywać! Wszyscy oni nie dorastali do pięt L. Kaczyńskiemu!
Dla niemal wszystkich mediów polskojęzycznych nasz prezydent do czasu tragicznej katastrofy pod Smoleńskiem był beznadziejny… Kiedy zginął, media nagle zmieniły ton i zaczęły pokazywać zupełnie innego L. Kaczyńskiego… Wtedy stał się dla nich dużo lepszy, wspaniały… Wniosek: dla zdecydowanej większości polskojęzycznych mediów żywy prezydent Kaczyński był bardzo zły, martwy jest już bardzo dobry…
Jak żyć w Polsce bez naszego prezydenta?… Z takim prezydentem jak Bronisław Komorowski…. Bardzo trudna sprawa….
Żaden Polak nie uwierzy, że katastrofa z 10 kwietnia 2010 to był zwykły wypadek!…
Katastrofę z 10 kwietnia można porównać do czegoś takiego, jakby nasz śmiertelny wróg oderwał nagle Polsce głowę…
W jednej chwili straciliśmy prezydenta, chyba najlepszego w historii Polski, niemal wszystkich jego najbliższych współpracowników, w tym takie tuzy polskiej polityki, jak Władysław Stasiak, całe dowództwo wojskowe z gen. Franciszkiem Gągorem, czyli naszych najlepszych żołnierzy, wybitnych szefów wielu bardzo ważnych instytucji i urzędów, jak choćby Janusz Kurtyka, czy Andrzej Przewoźnik, najlepszych posłów i senatorów, jak Zbigniew Wassermann, Krzysztof Putra, Maciej Płażyński, Przemysław Gosiewski, wspaniałych kapłanów, jak bp polowy Tadeusz Płoski, niezapomnianego Stefana Melaka, prezesa Komitetu Katyńskiego, Annę Walentynowicz, Janusza Zakrzeńskiego…
Śmiało można tę stratę nazwać drugim Katyniem…
Wiele osób twierdzi, że za tę katastrofę, wprost niespotykaną w historii świata, odpowiada premier Donald Tusk. Jest w tym dużo racji. Do tego trzeba dodać oczywiście premiera Rosji. Władimir Putin chciał mieć na uroczystości katyńskiej Tuska, a nie chciał naszego prezydenta… To niebywałe chamstwo i bezczelność. Potwarz dla Polski i Polaków. To też świadczy o Tusku… Twierdzenie więc, że katastrofa to wynik działań Tuska i Putina jest jak najbardziej uprawnione.
Przecież wystarczyłoby, żeby nasz premier nie zgodził się na uroczystości katyńskie w Rosji bez prezydenta L. Kaczyńskiego. Polski premier tak by zrobił. Polski premier by się na coś takiego nie zgodził. I nie byłoby tej katastrofy. Ale Tusk?…
Hipotezy zamachu
1. Mógł to być zamach ze strony Putina
2. Mógł to być zamach ze strony Putina i jego ‚przyjaciół’ w Polsce, różnych Jaruzelskich, Kiszczaków, byłych esbeków, byłych funkcjonariuszy WSI, mafii itd.
3. Mógł to być też zamach tylko tych ‚przyjaciół’ Putina z Polski
Cezary Dąbrowski /lipiec 2010/
***
Lista ofiar katastrofy Tu-154
Lech Kaczyński – prezydent RP
Maria Kaczyńska – małżonka prezydenta RP
Ryszard Kaczorowski – ostatni prezydent RP na uchodźstwie
Krzysztof Putra – wicemarszałek Sejmu RP
Jerzy Szmajdziński – wicemarszałek Sejmu RP
Krystyna Bochenek – wicemarszałek Senatu RP
Janusz Kochanowski – rzecznik praw obywatelskich
Janusz Krupski – kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represj.
Janusz Kurtyka – prezes Instytutu Pamięci Narodowej
Sławomir Skrzypek – prezes Narodowego Banku Polskiego
Maciej Płażyński – poseł, prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska
Władysław Stasiak – szef Kancelarii Prezydenta RP
Aleksander Szczygło – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
Paweł Wypych – sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP
Stanisław Komorowski – podsekret. stanu w MON
Andrzej Kremer – podsekret. stanu w MSZ
Tomasz Merta – podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury
Mariusz Handzlik – podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP
Andrzej Przewoźnik – sekret. Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa
Posłowie
Leszek Deptuła
Grzegorz Dolniak
Grażyna Gęsicka
Przemysław Gosiewski
Izabela Jaruga-Nowacka
Sebastian Karpiniuk
Aleksandra Natalli-Świat
Arkadiusz Rybicki
Jolanta Szymanek-Deresz
Zbigniew Wassermann
Wiesław Woda
Edward Wojtas
Senatorowie
Janina Fetlińska
Stanisław Zając
Przedstawiciele Rodzin Katyńskich, innych stowarzyszeń
adw. Joanna Agacka-Indecka – prezes Naczelnej Rady Adwokackiej
Ewa Bąkowska – wnuczka gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego
Anna Maria Borowska – córka ppor. Franciszka Popławskiego, wiceprezes Gorzowskiej Rodziny Katyńskiej
Bartosz Borowski – przedstawiciel Gorzowskiej Rodziny Katyńskiej, wnuk Anny Marii Borowskiej (syn Franciszka Borowskiego)
Czesław Cywiński – prezes Światowego Związku Żołnierzy AK
Edward Duchnowski – sekretarz generalny Związku Sybiraków
ks. prałat Bronisław Gostomski – dziekan dekanatu Londyn-Północ, proboszcz parafii św. Andrzeja Boboli w Londynie
o. Józef Joniec SchP – prezes Stowarzyszenia Parafiada
ks. Zdzisław Król – kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej
ks. Andrzej Kwaśnik – kapelan Federacji Rodzin Katyńskich
Tadeusz Lutoborski – syn ppor. Adama Lutoborskiego
Bożena Mamontowicz-Łojek – prezes Polskiej Fundacji Katyńskiej
Stefan Melak – prezes Komitetu Katyńskiego
adw. Stanisław Mikke – wiceprzewodniczący ROPWiM, redaktor naczelny dwumiesięcznika Palestra
Piotr Nurowski – prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego
Bronisława Orawiec-Löffler – bratanica majora Franciszka Orawca, zamordowanego w Katyniu; członkini Stowarzyszenia Rodzin Katyńskich z Podhala
Katarzyna Piskorska – córka Tomasza Piskorskiego
Andrzej Sariusz-Skąpski – prezes Federacji Rodzin Katyńskich
Wojciech Seweryn – rzeźbiarz, autor Pomnika Ofiar Katynia w Chicago
Leszek Solski – syn kpt. Kazimierza Solskiego, oficera i sportowca oraz bratanek majora Adama Solskiego, zamordowanych w Katyniu, członek Stowarzyszenia Rodzina Katyńska
Teresa Walewska-Przyjałkowska – Fundacja Golgota Wschodu
Anna Walentynowicz – działaczka Wolnych Związków Zawodowych, współzałożycielka NSZZ Solidarność
Gabriela Zych – prezes Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Kaliszu
Przedstawiciele Sił Zbrojnych RP
gen. Franciszek Gągor – szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
gen. dyw. Tadeusz Buk – dowódca Wojsk Lądowych RP
gen. broni pil. Andrzej Błasik – dowódca Sił Powietrznych RP
wiceadmirał Andrzej Karweta – dowódca Marynarki Wojennej RP
gen. dyw. Włodzimierz Potasiński – dowódca Wojsk Specjalnych RP
gen. broni Bronisław Kwiatkowski – dowódca Operacyjnych Sił Zbrojnych RP
gen. bryg. Kazimierz Gilarski – dowódca Garnizonu Warszawa
bp. gen. dyw. Tadeusz Płoski – biskup polowy Wojska Polskiego
abp gen. bryg. Miron Chodakowski – prawosławny ordynariusz Wojska Polskiego
ks. płk Adam Pilch – p.o. naczelnego kapelana ewangelickiego WP
ks. ppłk Jan Osiński – Ordynariat Polowy Wojska Polskiego
Osoby towarzyszące
ppłk Zbigniew Dębski – członek Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari, sekretarz Klubu Kawalerów Orderu Wojennego Virtuti Militari
Katarzyna Doraczyńska – pracownik biura prasowego Kancelarii Prezydenta, radna dzielnicy Praga Południe w Warszawie
Aleksander Fedorowicz – tłumacz języka rosyjskiego
ks. Roman Indrzejczyk – kapelan prezydenta
Dariusz Jankowski – aspirant w Zespole Obsługi Organizacyjnej Kancelarii Prezydenta
Mariusz Kazana – dyrektor protokołu dyplomatycznego MSZ
gen. bryg. Stanisław Nałęcz-Komornicki – kanclerz Orderu Wojennego Virtuti Militari
płk dr hab. n. med. Wojciech Lubiński – lekarz prezydenta, rzecznik prasowy, sekretarz Rady Naukowej i z-ca komendanta Wojskowego Instytutu Medycznego
Barbara Mamińska – dyrektor biura kadr i odznaczeń w Kancelarii Prezydenta
Janina Natusiewicz-Mirer – sybiraczka, działaczka społeczna, dawna działaczka opozycji demokratycznej w Krakowie; osoba towarzysząca Annie Walentynowicz w podróży
ks. prof. Ryszard Rumianek – rektor Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego
Izabela Tomaszewska – dyrektor zespołu protokolarnego Kancelarii Prezydenta, odpowiedzialna w Kancelarii za kontakty Pierwszej Damy
Janusz Zakrzeński – aktor teatralny i filmowy, członek rady programowej Związku Piłsudczyków
Załoga samolotu Tu-154M
Żołnierze Sił Powietrznych RP
mjr Robert Grzywna
kpt. Arkadiusz Protasiuk
por. Artur Ziętek
chor. Andrzej Michalak
Cywilne pracownice wojska
Natalia Januszko
Barbara Maciejczyk
Justyna Moniuszko
Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu
ppłk Jarosław Florczak
kpt. Dariusz Michałowski
por. Paweł Janeczek
ppor. Piotr Nosek
st. chor. Artur Francuz
chor. Jacek Surówka
chor. Paweł Krajewski
chor. Marek Uleryk
mł. chor. Agnieszka Pogródka-Węcławek






























***
Epitafium dla patriotów
Pierwszą piosenkę o katastrofie pod Smoleńskiem nagrał łódzki zespół rockowy Kery Band. Utrzymany w rytmie ballady rockowy utwór, zatytułowany Epitafium dla patriotów, krąży po sieci.
Słowa piosenki zespołu Kery Band – Epitafium dla patriotów:
To miał być prawdy dzień, o który wołał katyński las
Na pokład weszło wielu, aby o zbrodni wiedział świat
Ostatnie słowa, rozmowy, za chwilę trzeba zapiąć pas
i nagle – huk – pękło niebo i jeden krzyk- giniemy!
Kolejny kwiecień w naszych dziejach, już na wieki zostawi ślad
Najsmutniejsza polska wiosna, nad nią zimna smoleńska mgła
Prezydencie, na przekór czasom, przypominałeś o tym że,
Bóg, honor i Ojczyzna Rzeczpospolitej to święta rzecz
Refren:
Panie Prezydencie, Przyjacielu!
tylko prawda ważna jest
Zginąłeś za Nią, za Niepodległą
nie zmieni tego zdrajców szept
Tak polecieli po śmierć na wschód, wybrańcy losu okrutnego
tam dołączyli do żołnierzy z tysiąc dziewięćset czterdziestego
Błogosławieni sprawiedliwi, już nasycili Bogiem się
Pozostawili nam testament, Trzeba wypełnić jego treść
Refren…
www.se.pl/wydarzenia/kraj/pierwsza-ballada-o-katastrofie-smolenskiej-kery-ba_153494.html
emm/se /15.9.2010/
***
Kwiaty na grobie brata na Wawelu
Jarosław Kaczyński złożył kwiaty na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich w krypcie Katedry Wawelskiej. Odwiedziny grobu brata miały charakter prywatny.
Jarosław Kaczyński spędził na Wawelu ok. 50 minut, po złożeniu kwiatów i modlitwie przy sarkofagu brata i bratowej uczestniczył w Mszy świętej w krypcie św. Leonarda.
Lech i Maria Kaczyńscy zginęli 10 kwietnia w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem w drodze na uroczystości rocznicowe do Katynia. 18 kwietnia odbyły się w Krakowie uroczystości pogrzebowe prezydenckiej pary.
10 września w krypcie, w której znajduje się sarkofag Lecha i Marii Kaczyńskich, odsłonięto tablicę ku czci ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.
Na tablicy widnieją: łacińska sentencja Corpora dormiunt, vigilant animae (ciała śpią, dusze czuwają), napis: Pamięci ofiar katastrofy w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. i nazwiska ofiar katastrofy.
pap /18.9.2010/
***
Pierwsza szkoła im. Lecha Kaczyńskiego
Szkoła w małych Chełchach w powiecie ełckim będzie nosić imię tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. To pierwsza taka szkoła w Polsce.
Niewielkie Chełchy w powiecie ełckim stały się sensacją na skalę krajową. A dokładnie tamtejsza szkoła. Już wkrótce podstawówka mieszcząca się w Zespole Szkół Samorządowych będzie nosić imię Lecha Kaczyńskiego. Stało się tak dzięki decyzji uczniów klas I-VI, rady pedagogicznej, pracowników szkoły i rodziców.
Procedura wyboru imienia szkoły podstawowej ruszyła już w kwietniu. Wtedy to osoby związane ze szkołą mogły zgłaszać swoje kandydatury. W decydującej fazie konkursu społeczność szkolna wybierała patrona z trzech kandydatów: Janusza Korczaka, Lecha Kaczyńskiego i Tadeusza Kościuszki.
– Najwięcej głosów otrzymał Lech Kaczyński, który zostanie patronem Szkoły Podstawowej w Chełchach – można przeczytać na stronie szkoły w dziale poświęconym wyborom patrona.
Podczas tego samego głosowania wybrano także patrona gimnazjum, które wraz z podstawówką wchodzi w skład Zespołu Szkół Samorządowych w Chełchach. Został nim ks. Jerzy Popiełuszko.
Uroczystości nadania imienia szkole zaplanowano na 19 października. Weźmie w nich udział brat tragicznie zmarłego prezydenta – Jarosław Kaczyński. A jeszcze przed oficjalnymi uroczystościami odbył się konkurs wiedzy o patronie szkoły Lechu Kaczyńskim.
Historia szkoły sięga 1740 r. Od 2003 r. funkcjonuje tu Zespół Szkół Samorządowych. W podstawówce i gimnazjum uczy się ponad 100 uczniów.
sz/ro /10.10.2010/
***
Ulica Lecha Kaczyńskiego w Chicago
Prezydent Lech Kaczyński będzie mieć swoją ulicę w Chicago
Uroczystość odbędzie się w Dniu Święta Niepodległości, 11 listopada.
– Honorową aleją imienia Prezydenta RP Lecha Aleksandra Kaczyńskiego zostanie nazwany odcinek ulicy Belmont w polskiej dzielnicy w Chicago – poinformował Daniel Pogorzelski, jeden z organizatorów uroczystości.
Decyzję o nadaniu jednej z ulic w Chicago imienia L. Kaczyńskiego podjęła tamtejsza rada miejska. Propozycję wnieśli radni Ariel Reboyras i Thomas Allen. Obaj zarządzają dzielnicami zamieszkanymi przez Polonię.
– Katastrofę pod Smoleńskiem przeżywali w Stanach Zjednoczonych nie tylko Polacy, ale i Amerykanie. Dlatego wielu z nich poparło pomysł uczczenia pamięci tragicznie zmarłego prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego – powiedział Pogorzelski.
Na uroczystości, które odbędą się w Święto Niepodległości 11 listopada, przylecieć ma z Polski m.in. posłanka PiS Beata Kempa oraz kuzyn prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Jan Tomaszewski, który przywiezie specjalny list od prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.
pap /6.11.2010/
***
Pamięć i zobowiązanie
Były minister w Kancelarii Prezydenta Maciej Łopiński wezwał do czynnej kontynuacji idei Lecha Kaczyńskiego – nowoczesnego patrioty i męża stanu
– Rzeczywistości nie zamilczymy – powiedziała prof. Zyta Gilowska. Oboje wystąpili na konferencji: Lech Kaczyński – pamięć i zobowiązanie
– Ta śmierć to nie tylko koniec. To także początek. Chcemy by tragiczne wydarzenie dało początek przebudzenia się polskiego narodu – powiedział polityk PiS Jacek Sasin
– Zastanawiam się, co powiedziałby dziś państwu mój przyjaciel i zwierzchnik profesor Lech Kaczyński. Zobowiązałby mnie, bym wam się nisko pokłonił. Zobowiązałby mnie, bym powiedział, że dalej na was liczy – mówił Łopiński.
Jak dodał, w myśli Lecha Kaczyńskiego należy szukać inspiracji do działań, które zawrócą nasz kraj z sytuacji kryzysu politycznego i gospodarczego. – Lech Kaczyński wiedział, że polska racja stanu wymaga aktywnej polityki w Europie Wschodniej. A pamięć historyczną uznawał za podstawę polskiej tożsamości – mówił Łopiński.
Mówił też o Pomniku Poległych Stoczniowców 1970 r. w Gdańsku. – Może warto podjąć dzisiaj inne zobowiązanie i wznieść inny pomnik w Warszawie.
Gilowska nazwała Lecha Kaczyńskiego romantycznym realistą. – Był realistyczny w swoich diagnozach i dociekaniach aż do bólu. Był skłonny rozmawiać z każdym na każdy temat – powiedziała.
Gilowska zwróciła też uwagę, że w latach 2008-10 deficyt sektora finansów publicznych wzrósł pięciokrotnie. Dodała że w tym samym czasie dług publiczny wzrósł o 60 proc. – To jest bardzo smutny rekord – powiedziała.
Dodała że rząd opowiada o oszczędnościach i jednocześnie doprowadza do wzrostu wydatków. – Kupuje czas i opinię pogromcy kryzysu – oceniła. Obecną sytuację w Polsce określiła, jako zabełtanie błękitu w głowie.
Prowadzący konferencję Jacek Sasin, b. wiceszef Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, zwrócił się do zgromadzonych jako przedstawicieli tych, którzy utożsamiają się z dorobkiem i myślą Lecha Kaczyńskiego.
pap /10.12.2010/
***
To wymagało heroizmu
– To co spotkało go jako prezydenta wymagało odporności i heroizmu – stwierdził Jarosław Kaczyński na konferencji Lech Kaczyński – pamięć i zobowiązanie, która miała miejsce w Jachrance pod Warszawą
Według niego jego brat był głęboko przekonany, że właśnie w Katyniu powinien powiedzieć kilka prawd, przekazać kilka prawd, najbardziej zasadniczych dla naszego narodowego bytu.
Uczestnicy konferencji rozważają powołanie ruchu społecznego odwołującego się do dorobku byłego prezydenta. Zapleczem ruchu miałoby być ponad 800 osób działających w komitetach poparcia Jarosława Kaczyńskiego z okresu kampanii prezydenckiej.
– Jest chwilą przedwczesną podejmowanie próby pełnej syntezy prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Mój brat był człowiekiem Solidarności – tymi słowami prezes PiS rozpoczął swoją wypowiedź.
– Te słowa wypowiedziane na jego pogrzebie przez pana przewodniczącego NSZZ Solidarność Janusza Śniadka – któremu dziękuję za obecność tutaj – oddawała możliwie w najkrótszej formule istotę tego wszystkiego, co w życiu publicznym, społecznym, a także w swoim życiu zawodowym, czym się mój brat w życiu zajmował – powiedział prezes PiS.
Jak mówił, kwestia Solidarności, to wszystko, co wiąże się nie z tym słowem, a z tym wielkim, jednym z największych w dziejach ruchem społecznym, jest kwestią nieprostą, wysoce skomplikowaną.
Zaznaczył, że Solidarność była ogromnym ruchem społecznym. – Była
ruchem, który w sposób trwały podważył, a w końcu obalił komunizm w
Polsce i przyczynił się z całą pewnością do obalenia komunizmu w
całym świecie. W tym sensie to był ruch, który zmienił nasz kraj,
zmienił Europę, zmienił świat – powiedział Kaczyński.
– Solidarność była jednocześnie ruchem, który zrodził się w określonych okolicznościach, w państwie komunistycznym. Był to więc ruch bardzo mocno związany ze swoim czasem, a jednocześnie ruch wychylony ku przyszłości, ku Polsce niepodległej, demokratycznej, a więc ruch z natury rzeczy mający przed sobą szczególne zadanie – weryfikacji własnych idei – ocenił J. Kaczyński.
– I jeśli Lech Kaczyński, jeśli mój brat, uczynił w polskim życiu publicznym coś szczególnie istotnego, to sądzę, że była w tym właśnie ta weryfikacja. Pozytywna weryfikacja i racjonalizacja solidarnościowego myślenia i jego dostosowanie do nowych czasów. Tak to zresztą rozumiał, tak o tym mówił – powiedział J. Kaczyński.
– Determinacja, z którą działał Lech Kaczyński jako prezydent była motywem jego podróży do Katynia, wyprawy, z której niebezpieczeństw zdawał sobie sprawę – powiedział prezes PiS.
– Ta determinacja, z którą działał i z którą chciał działać, była także motywem tej jego ostatniej wyprawy; wyprawy, z której niebezpieczeństw zdawał sobie sprawę. Co nie oznacza, że przewidywał, że skończy się tak, jak się skończyła – mówił J. Kaczyński.
– Dla Lecha Kaczyńskiego suwerenność Polski była podstawowym celem – powiedział prof. Ryszard Legutko, europoseł. Oczywistą nieprawdą nazwał on przypisywaną Lechowi Kaczyńskiemu niechęć do Rosji.
– Lech Kaczyński chciał uaktywnić Polaków – mówił prof. Zdzisław Krasnodębski.
pap /10.12.2010/
***
Będą monety z Lechem Kaczyńskim
Narodowy Bank Polski wyda cztery monety z okazji pierwszej rocznicy tragedii smoleńskiej
Monety będą mieć nominały od 2 do 100 zł. Dwuzłotówka będzie monetą obiegową, poświęconą wszystkim ofiarom tragedii, podobnie jak kolekcjonerska srebrna 20-złotówka.
Będzie też moneta o nominale 10 zł z wizerunkiem prezesa NBP Sławomira Skrzypka.
Najważniejszy będzie jednak złoty numizmat o nominale 100 zł z wizerunkiem pary prezydenckiej. Bank wyda tylko 5 tys. sztuk tych monet.
zet/bw/gw /15.2.2011/
***
Żył dla Polski niepodległej
Prezydent Lech Kaczyński był, w moim przekonaniu, najwybitniejszym polskim mężem stanu od czasów Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego
Był człowiekiem, który w polityce państwowej odznaczył się całkowitym poświęceniem swojego życia odbudowie niepodległego państwa polskiego, zarówno w jego wymiarze międzynarodowym, jak i w wymiarze kształtowania ładu społeczno-gospodarczego i kształtu prawnego Rzeczypospolitej
Jego działalność była w oczywisty sposób naznaczona osobistym doświadczeniem, zarówno jako naukowca, prawnika, profesora prawa pracy, jak i polityka opozycjonisty, jednego z odważniejszych działaczy podziemia antykomunistycznego, który wiele wysiłku włożył w zbudowanie niezależnych, wolnych związków zawodowych, ucząc działaczy działalności związkowej oraz udzielając im pomocy prawnej.
Lecha Kaczyńskiego poznałem w drugiej połowie lat 70 poprzez jego brata Jarosława, który współpracował najpierw z Komitetem Obrony Robotników przy organizowaniu akcji pomocy ludziom pracy, a później w redakcji pisma Głos założonego w 1977 r. Szczególnie bliską współpracę nawiązaliśmy w czasie strajków lipcowych w 1980 r., gdy już było jasne, że zbliża się wielki przełom i należy być przygotowanym w zakresie problematyki wolnych związków zawodowych. Trzeba pamiętać, że wówczas duża część opozycji, zwłaszcza lewicowej, była przeciwna powstawaniu wolnych związków zawodowych. W tej sprawie mieliśmy z Lechem Kaczyńskim jednoznacznie wspólne stanowisko i robiliśmy wszystko, żeby Solidarność powstała jako niezależny związek zawodowy. Od tego czasu współpracowaliśmy przez wszystkie lata.
Bez niego nie byłoby wolnych związków zawodowych
Lech Kaczyński był człowiekiem niesłychanie skromnym, który bardzo rzadko opowiadał o sobie, a jak już opowiadał, to umniejszał swój rzeczywisty wkład w działalność opozycyjną oraz trud i niebezpieczeństwa z tym związane, które musiał przełamywać, najpierw jako młody doktorant, a później jako ojciec rodziny. Bardzo wiele wtedy ryzykował; nie tylko złamanie kariery zawodowej i utratę wolności, ale i bezpieczeństwo rodziny. Dziś trudno sobie wyobrazić, na co narażali się ci, którzy wówczas angażowali się w działalność związkową, niepodległościową. Przedstawiciele reżimu komunistycznego gotowi byli zniszczyć im życie.
Dziś można śmiało powiedzieć, że bez Lecha Kaczyńskiego wolne związki zawodowe nigdy by nie powstały. Zapewne dlatego został głównym doradcą strajkujących stoczniowców podczas wielkiego strajku sierpniowego. Dziś mało się o tym mówi, przypominanych jest wiele innych nazwisk, a zapomina się o Lechu Kaczyńskim, który związkowcom przekazywał podstawowe informacje dotyczące prawa pracy i który współkształtował związek Solidarność jeszcze w okresie narodzin związku, podczas strajku.
Budował silną Polskę
Tak jak był skromny w swojej działalności politycznej, tak był również bardzo skromny w swoim zachowaniu osobistym: ciepły, niesłychanie delikatny i dyskretny. Te cechy, które go tak wyróżniały i sprawiały, że tak dobrze się z nim współpracowało, nabierały szczególnego wymiaru wtedy, gdy podejmował wyzwania państwowe, polityczne, zasadnicze dla Polski. Lech Kaczyński żył dla Polski niepodległej. W wymiarze międzynarodowym było to związane z jego głębokim przekonaniem, że Polska, by istnieć, musi być wielka.
Jeżeli Polska nie zbuduje szerokiego porozumienia między Bałtykiem, Morzem Czarnym i Kaukazem, zostanie skazana na zagładę, starta z powierzchni przez dwa kolosy ze wschodu i z zachodu. Prezydent włożył w to olbrzymi wysiłek i jak mało który polityk polski osiągnął wspaniałe efekty mimo działań przeciwnych mu środowisk: albo pozbawionych wiary w Polskę, albo świadomie działających na szkodę naszej Ojczyzny, które oprócz tego, że niszczyły nocą to, co on w dzień budował, z olbrzymim wysiłkiem prowadziły kampanię medialną przeciw niemu, wyśmiewając jego działania i starając się o to, by Polacy nie wierzyli i nie aprobowali tego kierunku politycznego.
Szczególnie dotyczy to działań prezydenta Lecha Kaczyńskiego wobec Niemiec i Rosji oraz budowania sojuszu od Bałtyku po Morze Czarne. Stanowiły one podjęcie dziedzictwa zarówno Piłsudskiego, jak i Dmowskiego w dzisiejszych realiach, które z pewnością będzie mu poczytane za jego największy dorobek. Ta idea i praca będzie musiała być kontynuowana. Warto sobie też uświadomić, że w zestawieniu z zakorzenieniem tej myśli w działaniach gospodarczych związanych z dostępem do źródeł energetycznych jest to największa polska myśl polityczna.
Towarzyszył temu jego szczególny nacisk na sprawy związane ze środowiskami pracowniczymi, zarówno robotniczymi, jak i rolniczymi. Bardzo wiele wysiłku poświęcił zwłaszcza polskiej wsi, ale także polskiemu prawu pracy, szczególnie w zakresie ochrony najuboższych, ochrony pracy ludzkiej, której był jednym z najwybitniejszych znawców.
Równocześnie Lech Kaczyński dbał bardzo o polski majątek narodowy. Pamiętam szereg spotkań, np. w Bełchatowie z udziałem ponad 1000 pracowników tamtejszych zakładów. Jak wiele nadziei pokładali Polacy właśnie w tej jego zdecydowanej obronie polskiej własności, zwłaszcza głównych gałęzi przemysłu, dotyczy to także ziemi. Lech Kaczyński zdawał sobie sprawę, że nie wolno żyć na kredyt, wyprzedawać majątku narodowego. Warto przypomnieć, jak wiele zrobił, by nie zniszczono polskich stoczni, by nie doszło do największego dramatu w polskiej gospodarce. A więc na tych obu polach – wewnętrznym i spraw międzynarodowych – był człowiekiem, który budował wielką, silną Polskę.
Był wielkim patriotą
Trzeba też powiedzieć o jeszcze jednej kwestii. Lech Kaczyński nie był człowiekiem, który demonstrował swoje uczucia, swoją wiarę, swoje najbardziej intymne przekonania. Ale trzeba pamiętać, że przez całe swoje życie był bardzo głęboko wierzącym i praktykującym katolikiem, dla którego wiara była nie tylko najważniejszym przesłaniem jego odczucia metafizycznego, ale też immanentną cechą polskości. Lech Kaczyński był wielkim polskim patriotą, a równocześnie tak skromnym i dyskretnym człowiekiem, iż znosił nawet największe upokorzenia od ludzi, którzy próbowali kpić z jego wiary, patriotyzmu, rodziny. A to były dla niego wartości najważniejsze, czemu dawał na co dzień wyraz swoim działaniem.
Antoni Macierewicz, poseł
***
Ruch im. Lecha Kaczyńskiego
‘RUCH SPOŁECZNY IM. PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ LECHA KACZYŃSKIEGO’ – to nazwa ruchu, który zainauguruje działalność 10 kwietnia
Stanie się to w Sali Kongresowej w Warszawie. Jego władze zostaną wybrane jesienią. Do tego czasu pracami ruchu będzie kierować Maciej Łopiński.
Zjazd założycielski ruchu odwołującego się do dorobku Lecha Kaczyńskiego ma rozpocząć się o godz. 14.30, w rocznicę śmierci Lecha Kaczyńskiego.
W Sali Kongresowej zostanie przyjęta m.in. deklaracja programowa ruchu. W spotkaniu wezmą udział m.in. politycy PiS z prezesem Jarosławem Kaczyńskim oraz osoby działające w społecznych komitetach poparcia Kaczyńskiego w zeszłorocznych wyborach prezydenckich.
Kongres na którym zostaną wybrane władze nowego ruchu ma odbyć się jesienią. Z kolei w kwietniu będą powołane zespoły: programowy i organizacyjny, które przygotują szczegółowy program i szczegółowe propozycje rozwiązań organizacyjnych.
10 kwietnia ma ruszyć strona internetowa ruchu. Zacznie też działać sekretariat organizacji.
10 grudnia ubiegłego roku, osiem miesięcy po katastrofie smoleńskiej, w podwarszawskiej Jachrance uczestnicy konferencji ‘LECH KACZYŃSKI – PAMIĘĆ I ZOBOWIĄZANIE’, wypełniali ankiety w sprawie powołania ruchu społecznego. Zapleczem ruchu miałyby być osoby działające w komitetach poparcia Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich.
W ankiecie zapytano m.in., czy ma powstać ogólnopolski ruch społeczny, związany programowo z myślą i działalnością Lecha Kaczyńskiego, czy federacja ruchów i stowarzyszeń.
pap /1.4.2011/
Kategoria Polska
















































































































































































