Kto zabił Politkowską?

Rozmowa z Markiem Menkiszakiem z Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie

Anna Politkowska pracowała w Nowoj Gazietie. Co to za gazeta, o czym pisze?

Nowaja Gazieta, to inicjatywa dziennikarzy, których większość została wyrzucona z innych czasopism rosyjskich za nieprawomyślne poglądy. To gazeta opozycyjna rozchodząca się w dość niskim nakładzie, głównie wśród stałych odbiorców na terenie dużych miast w Rosji. Czyta ją przede wszystkim inteligencja o opozycyjnych poglądach.

Jaki jest jej przekrój polityczny?

To gazeta raczej liberalno-demokratyczna, prezentująca w miarę szeroki nurt poglądów, ale krytycznych wobec władzy. To nie jest gazeta opiniotwórcza, a niszowa.

Główna wersja zabójstwa Anny Politkowskiej jest taka, że zlecił je ktoś związany z prorosyjskim premierem Czeczenii Ramzanem Kadyrowem, którego dziennikarka bezlitośnie krytykowała i oskarżała o porwania, torturowanie ludzi w Czeczenii. O tym miał być właśnie tekst, którego przed śmiercią nie zdążyła oddać do redakcji. – To uzbrojony po zęby tchórz, który nie porusza się bez ochrony – mówiła o Kadyrowie Politkowska.

Jest to najprostsze wytłumaczenie, ale niekoniecznie najbardziej sensowne. To co wskazuje na tę wersję, to właśnie, że informacje Politkowskiej ostatnio najbardziej uderzały w Kadrowa i że rzeczywiście szykowała ona nową publikację na ten temat. Ale z drugiej strony, fakt iż to właśnie Kadyrow jest naturalnym pierwszym podejrzanym i zamach nastąpił dwa dni po jego trzydziestych urodzinach, a w dniu urodzin prezydenta Putina, co na pewno dla kogoś, kto organizował tę operację, wymagającą dużych przygotowań, było rzeczą znaną, był to świadomy akt, który nie pomaga Kadyrowowi, a wprost przeciwnie – uderza w niego bardzo mocno. Wiadomo było od dawna, iż Kadyrow zamierza ubiegać się o stanowisko prezydenta Czeczenii, a jedyną przeszkodą był wymóg ukończenia 30 lat. Właśnie dwa dni przed zamachem ukończył te 30 lat, co otwiera mu drogę do prezydentury. Wskazuje to, że Politkowską mogli zabić jego przeciwnicy wewnątrz Czeczenii, czy w Rosji. W ten sposób mogli oni chcieć osłabić pozycję Kadyrowa, skompromitować go i ewentualnie uczynić trudniejszą jego elekcję w nadchodzących przedterminowych wyborach.

A ten artykuł, który właśnie miała opublikować Politkowska, nie mógł mieć decydującego znaczenia?

Mogło to mieć pewne znaczenie, bo dostarczało bardziej jednoznacznych dowodów, ale takich artykułów obciążających Kadyrowa jest mnóstwo. Dla nikogo nie jest żadną tajemnicą, że Kadyrow jest osobą wyjątkowo odrażającą, obciążoną licznymi przestępstwami. Każdy, kto interesuje się polityką w Rosji, o tym wie. Mało kto jest jego sympatykiem. Kadyrow jest takim złem koniecznym, tak przynajmniej wygląda to z punktu widzenia Moskwy. W związku z tym nie ma złudzeń, kim jest Kadyrow. Nie potrzeba szczególnych dowodów i artykułów, by go przedstawić w złym świetle, bo on ma fatalny image. A wspomniany artykuł Politkowskiej mógł być tylko pewnym materiałem do formalnego wszczęcia postępowań sądowych, ale jak wiadomo w Rosji rezultaty postępowań sądowych nie zależą od materiału dowodowego.

Tak więc zmowa Kremla z Kadyrowem, jeżeli chodzi o zamordowanie Politkowskiej, nie wchodzi w grę.

Oczywiście, że nie. Kadyrow jest rosnącym problemem dla Kremla. Interesy Kremla i Kadyrowa coraz bardziej się rozchodzą w Czeczenii. Kadyrow jest z jednej strony gwarantem pewnej stabilizacji, a z drugiej jest rosnącym problemem, bo domaga się coraz większej samodzielności, ekonomicznej zwłaszcza. Nie doszukiwałbym się więc tu jakiejś szczególnej więzi Kremla z Kadyrowem, jeżeli tak, to jakiejś więzi między właśnie siłami federalnymi i lokalnymi, być może przeciwnikami Kadyrowa. Albo właśnie wersja czysto rosyjska, już nie czeczeńska, czyli ludzie, którzy mają jakieś interesy w grze o władzę i wpływy w Rosji.

To że za zabójstwem stoi Kreml jest też bardzo mało prawdopodobne, prawda?

Jest mało prawdopodobne, że za zabójstwem stoi prezydent Putin i jego najbliżsi współpracownicy, ponieważ to uderza w prezydenta i jego wizerunek dość mocno, zwłaszcza na arenie międzynarodowej. Trudno więc sobie wyobrazić, żeby prezydent się cieszył z takiego wydarzenia i to jeszcze w jego urodziny.

Jakie poglądy miała Politkowska, jakie były jej cele jako dziennikarki?

Politkowska była bardzo dobrą dziennikarką śledczą, od wielu lat tropiącą afery w Rosji, zwłaszcza związane z funkcjonowaniem szeroko rozumianych struktur siłowych, czyli dotyczących służb specjalnych, armii federalnej, przestępstw popełnianych w Czeczenii przez siły rosyjskie i struktury prorosyjskie w Czeczenii, a również niektórych zbrodni separatystów czeczeńskich. Napisała ponad 500 artykułów, zawierających zarzuty i materiały kompromitujące, w związku z tym miała mnóstwo wrogów w różnych środowiskach. Wielu ludzi jej nienawidziło. Nacjonaliści, osoby o poglądach radykalnych uznawały ją za zdrajcę, za wroga Rosji. Miała nawet jakieś nieoficjalne wyroki śmierci wydane przez bardzo skrajne, niszowe ugrupowania nacjonalistyczne w Rosji. Poglądy, ogólnie rzecz biorąc, miała liberalne, trudno je szczegółowo zdefiniować. Nie była aktywna politycznie w sensie partyjnym, nie należała do żadnej partii, natomiast wspierała, można ogólnikowo powiedzieć, środowisko demokratyczne. I niewątpliwie sprzyjała opozycji antyputinowskiej w Rosji. Jej duże publikacje, zwłaszcza książki, które wywierały ogromne wrażenie, ukazywały się na Zachodzie, m.in. Rosja Putina, książki na temat Czeczenii, choćby Druga wojna czeczeńska, bardzo ważna i duża publikacja. To były prace bardzo istotne, często cytowane, nawet wykorzystywane jako argumentacja w debatach publicznych, bardziej za granicą niż w Rosji, bo w Rosji nie są to tematy szeroko dyskutowane publicznie.

Czy może być przeprowadzone międzynarodowe śledztwo w tej sprawie?

Wątpię. Gdyby pojawiły się takie postulaty, które teoretycznie mogłyby się pojawić, Rosja na to absolutnie się nie zgodzi. Teza oficjalna jest taka, że władze w Moskwie zapewniają uczciwe śledztwo, choć wielu obserwatorów zagranicznych ma co do tego poważne wątpliwości, ale nie ma w zasadzie możliwości zagwarantowania uczciwości tego śledztwa. Można jedynie wywierać presję na Rosji i to się robi. Wszystkie te wypowiedzi, bardzo ostra i mocna, jednoznaczna reakcja międzynarodowa na to wydarzenie, którą warto skontrastować z kompletnym brakiem reakcji oficjalnych w samej Rosji, pokazuje, że dla Zachodu szeroko rozumianego jest to temat ważny, który nie zostanie odpuszczony i będzie podejmowany. I Zachód z dużą uwagą będzie śledzić postępy śledztwa w sprawie śmierci Politkowskiej, natomiast trudno sobie wyobrażać, by podejmował jakieś dalej idące działania w celu wymuszenie czegoś ze strony rosyjskiej.

Wymiar sprawiedliwości w Rosji w przeszłości nie działał w kierunku wyjaśnienia przypadków zabójstw dziennikarzy irytujących Kreml. Tak było choćby po zabiciu 9 lipca 2004 r. redaktora naczelnego rosyjskiej edycji pisma Forbes Pawła Chlebnikowa. Teraz też może tak być.

Oczywiście. Jest bardzo prawdopodobne, że śledztwo będzie miało trudności ze wskazaniem może nie tyle bezpośrednich wykonawców zbrodni, bo wydaje się to możliwe, ale bardzo trudne będzie wykrycie osób, które były inicjatorami i, jak to się mówi, zamówiły Politkowską. Będzie to bardzo trudne, jak było w wielu przypadkach głośnych zabójstw politycznych w Rosji. Właśnie ten najwyższy szczebel osób zamawiających jest najtrudniejszy do ustalenia i śledztwo często z różnych przyczyn politycznych zapewne nie dociera do tych osób, bądź wskazuje inne tropy, na przykład czeczeński czy zagraniczne. W tym przypadku pojawiły się też dość kuriozalne wypowiedzi ze strony przedstawicieli prokuratury, że jedną z wersji jest jakaś dywersja zagraniczna.

Zabicie Politkowskiej jest też atakiem na rosyjską demokrację.

W sposób symboliczny. To atak na podstawowe prawa człowieka, na wolność słowa, na wszystko, co kojarzy się z resztką tej niezależności, która jeszcze funkcjonuje, także atak na środowisko opozycyjne i resztki niezależnych mediów. To wydarzenie, oczywiście, ma skalę symboliczną. W rzeczywistości oddziaływanie Politkowskiej wewnątrz Rosji było bardzo ograniczone, niewiele osób ją czytało, do niewielu osób w Rosji docierała, jeżeli chodzi o jakieś liczby bezwzględne, nie miała też istotnego wpływu na politykę rosyjską, natomiast jest to wydarzenie symboliczne o bardzo dużym znaczeniu.

Czyli za granicą Politkowska była bardziej znana niż w Rosji?

Tak, zdecydowanie.

Czyli to po prostu zabójstwo polityczne.

Tak, to prawie pewne, że był to mord motywowany politycznie.

Mówi pan, że Kadyrow to obecnie problem dla Putina, a przecież jest to jego człowiek.

Zgadza się, ale Kadyrow i jego ludzie, to grupa, która ma również własne cele, niekoniecznie zbieżne z celami Putina. Oni zostali postawieni na swoich stanowiskach, zaczęło się przecież od ojca Kadyrowa, by spacyfikować Czeczenię i przekształcić konflikt w Czeczenii w konflikt wewnątrzczeczeński, a nie konflikt sił federalnych z separatystami. I to się w dużej mierze udało. Tylko są tego bardzo poważne negatywne konsekwencje w postaci tego, co my nazywamy systemowym separatyzmem czeczeńskim, czyli pojawianiem się dążeń do uniezależnienia się, do stworzenia kontrolowanego całkowicie przez miejscowych Czeczenów, a nie przez władze federalne obszaru Czeczenii jako udzielnego księstwa, nad którym władza w Moskwie nie ma realnej kontroli. I Ramzan Kadyrow coraz bardziej aktywnie ku temu zmierza. Nie stawia postulatu politycznej niezależności, ale stawia inne, choćby ekonomicznej niezależności, czy kontrolowania środków finansowych przeznaczanych na Czeczenię, zwiększenia tych kwot, pozostawiania dochodów z wydobycia surowców, podatków, na terenie samej Czeczenii. Faktycznie prawo rosyjskie w ograniczonym stopniu działa na terenie Czeczenii, częściowo działa tam szariat z poparciem miejscowych władz. W związku z tym pewna kontrola centrum federalnego nad Czeczenią, paradoksalnie mimo w dużej mierze pacyfikacji separatyzmu, jest tylko umowna.

Rozmawiał Cezary Dąbrowski

Kategoria Polska

Comments

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/czarkod/public_html/zp/wordpress/wp-includes/functions.php on line 4615