Golenie jest ważne

Rozmowa z pływakiem Pawłem Korzeniowskim

Zdobyłeś dziewięć medali mistrzostw Europy na krótkim basenie. To wspaniałe osiągnięcie. Nikt poza tobą tyle w Polsce nie zdobył na takich zawodach. Ale, oczywiście, lepiej by było mieć tyle medali mistrzostw świata czy igrzysk, prawda?

Jasne. Mistrzostwa Europy odbywają się częściej niż mistrzostwa świata czy igrzyska. Na pewno chciałbym przywozić medale z każdej z tych imprez.

Czy jesteś zadowolony ze startu w Helsinkach? Wygrałeś 200 m delfinem, ale twój czas był prawie półtorej sekundy słabszy od rekordu życiowego.

Jestem bardzo zadowolony. Udało mi się obronić tytuł mistrza Europy. Nie liczyłem na jakiś rewelacyjny wynik na 200 m delfinem. Chodziło mi głównie o tytuł mistrza Europy.

Czy w Helsinkach goliłeś owłosienie na nogach i ramionach?

Tak, bo to ważna impreza. Podczas mistrzostw Polski tego nie zrobiłem, bo nie było takiej potrzeby, aby pływać bardzo szybko. Tą docelową imprezą zimową były mistrzostwa Europy na krótkim basenie.

I to golenie ma jakiś wpływ na wynik?

Tak. Gdyby nie miało wpływu, to nie goliłbym się.

Ważniejsze są medale, czy jazda nowym audi a6?

(śmiech) Pewnie, że medale. Po to trenuję, by zdobywać te medale. I zdobywam je. A to, że kupiłem sobie nowy samochód?… Chyba mi go wszyscy zazdroszczą, czy co?…

No, może nie wszyscy. A ile kosztował?

A tego już nie powiem.

Wracając do tych dziewięciu medali mistrzostw Europy na krótkim basenie, to chyba je wszystkie zamieniłbyś na jeden, ale olimpijski, najlepiej złoty, prawda?

Tak. Na pewno złoty medal olimpijski jest najcenniejszy i gdyby była taka możliwość, to chyba bym tak uczynił.

A co z planami pokonania Phelpsa? Chyba nic z tego nie będzie?

Czy nie będzie? Zobaczymy. Na pewno będę się starać. Zrobię wszystko, co będę mógł, a czy uda mi się pokonać mistrza olimpijskiego i rekordzistę świata, to dopiero się okaże.

Jak więc cel stawiasz sobie na mistrzostwa świata w marcu?

Na pewno będę się starać powalczyć z Phelpsem o złoty medal. Również Chińczyk pływa bardzo szybko w tym roku, więc będzie ciężko, ale zrobię wszystko, aby zwyciężyć.

Czy wystarczająco dużo trenujesz?

Tak. Gdybym nie trenował wystarczająco, na pewno nie popłynąłbym po złoty medal w Helsinkach i jeszcze dwa inne medale.

Czy Pawłowi Korzeniowskiemu potrzebny jest w ogóle trener?

Pewnie, że jest potrzebny. Bez trenera żadnego takiego wyniku, jakimi mogę się pochwalić, nie osiągnąłbym.

Czy lubisz trenować?

Nikt nie lubi. Trening przecież jest bardzo monotonny, trzeba pływać w basenie od ściany do ściany. Ale, jak widać, w jakimś stopniu mi to jednak odpowiada i z tego nie zrezygnuję.

Czy będziesz więcej trenować?

Nie wiem. Na pewno będę pływać tyle kilometrów, ile mi trener zaleci. A co z tego wyjdzie, to się okaże.

Trener Słomiński uważa, że musisz trenować więcej, jeżeli poważnie myślisz o swojej przyszłości.

Na pewno jest w tym trochę racji. Na pewno muszę się więcej starać, bo czekają nas kolejne ważne zawody, jak mistrzostwa świata, a później olimpiada. I trzeba się bardziej przyłożyć do treningu.

Było coś, co cię zaskoczyło podczas mistrzostw Europy?

Otylia na pewno mnie zaskoczyła na 200 m delfinem wynikiem poniżej dwóch minut i pięciu sekund. A tak narzekała na ten krótki basen, jak widać niepotrzebnie.

Rozmawiał Cezary Dąbrowski

Kategoria Sport

Comments

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/czarkod/public_html/zp/wordpress/wp-includes/functions.php on line 4615