Weźmy się do pracy

Rozmowa z Pawłem Słomińskim, trenerem kadry pływaków

Jakie znaczenie dla naszej kadry mają mistrzostwa Europy na krótkim basenie, które zaczynają się 7 grudnia w Helsinkach?

Według mnie przede wszystkim wyłącznie szkoleniowe. Od strony sportowej nie przywiązujemy do tych zawodów większej wagi, jak zawsze zresztą do mistrzostw na krótkiej pływalni. Czas, kiedy koncentrowaliśmy się na takiej imprezie, już dawno minął. Obecnie mamy pływaków, którzy ścigają się na basenie olimpijskim i na tej rywalizacji się koncentrujemy. Ale, oczywiście, nie można powiedzieć, że są to zawody zupełnie bez znaczenia. Część zawodników jedzie do Helsinek bronić medali zdobytych przed rokiem w Trieście i to na pewno spowoduje dużo emocji. I u samych pływaków, i u nas, trenerów.

Ilu pływaków jedzie do Helsinek i jakich wyników można się spodziewać? Jadą wszyscy najlepsi?

Wysyłamy dziewiętnaścioro zawodników, wszystkich najlepszych poza sztafetą 4×200, poza Barzycką, Zwiejską i Budzis, ale one nie jadą na własną prośbę, bo z powodu licznych startów są zmęczone ciągłymi zgrupowaniami i wyjazdami. Potrzebują trochę czasu, żeby odetchnąć i naładować akumulator, więc ja do tej prośby się przychyliłem. Poza tym jedziemy w najmocniejszym składzie, oprócz Kizierowskiego, który został w USA.

I będą medale?

(uśmiech) Patrząc na rankingi łatwo zobaczyć, że tacy zawodnicy, jak Kuczko, Korzeniowski, Baranowska, Urbańczyk, Sawrymowicz, czy także Jędrzejczak, mają w Helsinkach szanse na medale. I po to tam jedziemy.

Jędrzejczak mówiła, że nie jedzie tam po medale i w ogóle o tym nie myśli.

Ja też w zasadzie nie myślę o medalach, ale jak się jedzie na zawody tej rangi, to na pewno będzie się walczyć. Za dobrze znam Otylię, za dobrze wiem, że jest bardzo ambitna i jak już stanie na słupku, to po to, by wygrywać, a nie być jedynie tłem.

A będzie zdrowa?

Miała trochę kłopotów ze zdrowiem. To jedna rzecz. Druga, to że autentycznie jej ten krótki basen nie leży. I dlatego tak bardzo emocjonalnie nie podchodzi do takiej rywalizacji, ale ja się cieszę, że Otylia jest z reprezentacją. To bardzo dobrze, najważniejsze.

To jej zdrowie, to ostatnio jakiś horror.

Ma jakieś infekcje, które się za nią ciągną, a że ciągle się do czegoś przygotowujemy, trudno się wyleczyć raz, a dobrze i są jakieś nawroty. Jak nie ucho, to teraz górne drogi oddechowe, ale pomalutku wraca do siebie.

W niedawnych mistrzostwach Polski na długim basenie reprezentanci Polski poza Kuczką wypadli chyba średnio?

Tak ostro bym nie oceniał. Też mam pewien niedosyt, ale Kuczko, Baranowska, Sawrymowicz, to światowy poziom, Korzeniowski może trochę gorzej, ale mimo wszystko cały czas na swoim wysokim poziomie, więc gołym okiem widać, którzy zawodnicy są trzonem reprezentacji. Ale jeżeli chcemy poważnie myśleć o mistrzostwach świata i igrzyskach, to trzeba trochę przyłożyć się do pracy. I tu apel w stronę zawodników, szczególnie tych najlepszych, na czele z Korzeniowskim.

To ile medali przywieziecie z Helsinek?

W Trieście zdobyliśmy 11 medali i będzie to bardzo trudno powtórzyć. Można tylko sobie pomarzyć o tylu. Ale 6-10 medali jest realne. Zależy, jak wysoko poprzeczkę zawiesi Europa.

Ale przede wszystkim mistrzostwa świata w marcu, prawda?

Zdecydowanie. To jest nasza główna impreza. Tam się szykujemy, tam będzieostateczny sprawdzian przed igrzyskami.

Rozmawiał Cezary Dąbrowski

Kategoria Sport

Comments

Notice: ob_end_flush(): failed to send buffer of zlib output compression (0) in /home/czarkod/public_html/zp/wordpress/wp-includes/functions.php on line 4615