Tajwan
GOŚCIE Z TAJWANU
Najpierw znalazłem informację o jakimś koncercie chóru z Tajwanu w Warszawie… Zdziwienie, zaskoczenie, zaciekawienie – to czułem
Wybrałem się więc 15 lipca na ul. Okólnik 2, do UMFC. Bałem się że nie zdążę na koncert, ale jakimś cudem się udało, zdążyłem
Chór okazał się dziecięcy /młodzieżowy/, nazywa się „Puzangalan”, a tytuł koncertu – „Usłysz głosy Tajwanu”
Młodzi śpiewacy zaprezentowali utwory klasyczne i tradycyjne pieśni ludowe swego kraju, ale też kilka rzeczy zagranicznych
Śpiewali godzinę – od muzyki klasycznej – po gospel. Wrażenia świetne, młodzież tajwańska bardzo ładnie ubrana, kolorowo… Wspaniała pani dyrygent, wspaniała akompaniująca pianistka… Piękne pieśni…
Ale najciekawsze było na sam koniec… Najpierw chór z Tajwanu zaśpiewał nam polską pieśń ludową „Ło joj joj”… Tę którą Joanna Kulig wykonywała w filmie „Zimna wojna”. Nasi piękni goście z Tajwanu śpiewali ją po polsku!… Wrażenia przepiękne…
A następnie usłyszeliśmy hymn… Polski! Po polsku!… Duże wzruszenie… Duże wrażenie…
Gdzieś wyczytałem że gdzieś w Polsce w jednej z naszych parafii te same dzieciaki i młodzież tajwańska odśpiewała /przed posiłkiem/ modlitwę „Ojcze nasz” po łacinie!…
Bardzo się cieszę że byłem na koncercie Tajwańczyków. Oczywiście zdarzyło mi się to pierwszy raz. Wspaniałe wrażenia, wspaniali goście z Tajwanu. Gratuluję i dziękuję organizatorom za to bardzo ciekawe, wzruszające przeżycie
Cezary Dąbrowski /zawszepolska.eu/ /18.7.2025/
















































































































































































