Nowy kontrakt Javiera Zanettiego

Kapitan Interu Mediolan Javier Zanetti, który w sierpniu obchodzić będzie 40 urodziny, ani myśli kończyć kariery. Argentyński piłkarz który przechodzi rehabilitację po kontuzji podpisał nowy, roczny kontrakt. Zanetti występuje w Interze od 1995 r. i rozegrał w nim już ponad 800 meczów, w tym ponad 600 ligowych

Urazu ścięgna doznał 29 kwietnia i będzie pauzować jeszcze przez kilka miesięcy. Uważa że wróci silniejszy. Rozmawiał z szefami klubu o swojej przyszłości. – Pokazali kolejny raz że wierzą we mnie i doceniają mój szacunek dla klubu – powiedział argentyński obrońca

Zanetti jest niezwykle lubianym piłkarzem nie tylko przez zawodników i kibiców Interu. I ma nadzieję że będzie mógł się odwdzięczyć wszystkim w klubie.

Po informacji o kontuzji Zanettiego wielu graczy i trenerów, również z innych klubów, życzyło mu szybkiego powrotu do zdrowia.

pap /12.VI.2013/
/zdj. – Javier Zanetti na audiencji u Papieża Franciszka/

***

Złota Samba dla Thiago Silvy

27-letni Thiago Silva z AC Milan otrzymał Sambę d’Or (Złotą Sambę), trofeum przyznawane przez magazyn Sambafoot dla najlepszego brazylijskiego piłkarza grającego na co dzień w Europie

Silva zdobył 16.33 proc. głosów i wyprzedził innego obrońcę, 28-letniego Daniela Alvesa (Barcelona) – 15.56 proc. oraz 25-letniego napastnika FC Porto Hulka – 14.41

Thiago Silva był jednym z najlepszym graczy AC Milan w poprzednim sezonie, w którym mediolańczycy sięgnęli po pierwszy tytuł mistrzowski od siedmiu lat.
Na liście Sambafoot znalazło się 30 zawodników. Oprócz Silvy, AC Milan reprezentują: Robinho (9 miejsce) i Pato (10). Przedstawicieli włoskiej Serie A jest łącznie siedmiu, wliczając Hernanesa (Lazio, 5) oraz graczy Interu Mediolan – Julio Cesara (11), Lucio (12) i Maicona (25).

Z kolei z ligi hiszpańskiej, poza defensorem katalońskiej drużyny, sklasyfikowani zostali: Marcelo (Real Madryt, 4), Diego Alves (Valencia, 24), Nilmar (Villarreal, 29) i Julio Baptista (Malaga, 30).

Nagroda Samba d’Or przyznawana jest od 2008 r. W poprzednich latach zdobywali ją: Kaka (wówczas występował w AC Milan, obecnie w Realu Madryt), Luis Fabiano (Sevilla/FC Sao Paulo) i Maicon (Inter).

pap /2.1.2012/

***

Dawali za De Rossiego 70 mln?

Daniele De Rossi wkrótce ma podpisać nowy kontrakt z Romą. Dyrektor Daniele Conti zapewnia że piłkarz zostanie w klubie bo działacze uważają go za niezbędnego dla zespołu. – Chelsea oferowała za niego 70 milionów euro ale Rosella Sensi nie zgodziła się na transfer – powiedział

Obecna umowa zawodnika obowiązuje do końca czerwca 2012 r. ale władze Romy są przekonane że uda im się nakłonić zawodnika do jej przedłużenia. Obie strony muszą znaleźć porozumienie w sprawie wysokości pensji piłkarza

28-letni De Rossi był także łączony z przenosinami do Manchesteru United, Manchesteru City i Realu Madryt. Ale tak naprawdę to trudno uwierzyć w taką astronomiczną ofertę z Chelsea… To nie mieści się w normalnej głowie…

futbolnews/cd /15.11.2011/

***

Niesamowity rekord Zanettiego

Javier Zanetti rozegrał z Romą (0:0) 756 mecz w barwach Interu Mediolan i wyrównał rekord należący do Giuseppe Bergomiego. We wtorek z Novarą Calcio Argentyńczyk najprawdopodobniej pobije osiągnięcie legendy Nerazzurrich

– Wyrównanie rekordu Bergomiego było dla mnie wyjątkowe. Nie mogę znaleźć słów by wyrazić swoje uczucia. Inter to jedna wielka rodzina. Klub jest dla mnie drugim domem – powiedział Zanetti

Bergomi występował w Interze w latach 1979-99. Zanetti trafił do Mediolanu w 1995 r.

futbolnews /20.9.2011/

***

Juventus w domu!

Z ogromnym rozmachem w Turynie odbyła się w czwartek wieczorem ceremonia otwarcia stadionu Juventusu. Podkreśla się że to historyczne wydarzenie we włoskiej piłce bo pierwszy klub ma swój własny obiekt

Odliczanie oczekiwanego przez wszystkich zgromadzonych momentu trwało 114 sekund bo turyński klub ma 114 lat. Ostatnim 29 sekundom symbolizującym liczbę mistrzowskich tytułów Juve towarzyszył rytm pełen dynamiki który porwał serca 40 tys. uczestników uroczystości

Hasłem gali były słowa: Witajcie w domu. Hymn narodowy wykonała Brygada Alpejska a uroczystą wstęgę przecięli prezes Juventusu Andrea Agnelli i burmistrz stolicy Piemontu Piero Fassino.

Witajcie w domu. Są nas dziesiątki milionów na świecie, miliony we Włoszech i setki tysięcy w tym mieście. Jesteśmy ludźmi którzy umieją się cieszyć, cierpieć, zacisnąć zęby, jesteśmy ludźmi Juve – mówił Agnelli. – To stadion pionierski który zmieni sposób myślenia o piłce nożnej. Nie tylko w przypadku Juventusu ale całej włoskiej piłki – dodał.

Inauguracyjny show przypominał atmosferę otwarcia Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Turynie w 2006. Nie zabrakło emocji oraz wzruszających wydarzeń z historii klubu. Kiedy pojawiły się wielkie portrety nieżyjących legendarnych właścicieli Fiata i klubu, Gianniego i Umberto Agnellich, publiczność wstała z miejsc i długo biła brawo. Przybyli nestorzy włoskiej piłki, wśród nich 91-letni obecnie były bramkarz Lucidio Sentimenti.

Nowy stadion Juventusu jest wzorowany na takich obiektach jak Allianz Arena w Monachium czy Wembley w Londynie.
Mimo recesji sprzedano już 85 proc. z 4 tys. skyboxów. Nowy obiekt ma tętnić życiem przez siedem dni w tygodniu a w dniach meczowych będzie na nim pracować 800 osób. Za kilka miesięcy zostanie otwarte w nim Muzeum Juventusu.

Dla kapitana klubu Alessandro Del Piero będzie to już czwarty stadion jako zawodnika Juventusu. – To mój najdziwniejszy a zarazem bardzo trudny do pobicia rekord – przyznał piłkarz. – Tym razem naprawdę jesteśmy w domu i mam nadzieję że to poczucie wytworzy silną więź między zespołem a kibicami i będą naszym dwunastym zawodnikiem.

Kibice z pewnością będą zadowoleni efektami prac bo nowy stadion jest najbardziej angielskim we Włoszech ze względu na małą przestrzeń dzielącą kibiców od murawy. Do tej pory narzekali że trybuny są zdecydowanie za daleko od płyty boiska, teraz dzieli je tylko 7.5 m.

Po ceremonii otwarcia Juventus zmierzył się w towarzyskim meczu z Notts County, najstarszym obecnie profesjonalnym klubem piłkarskim na świecie. Wynik 1:1.

Inwestycja kosztowała 120 mln euro. Obiekt powstał w miejscu dawnego Stadio delle Alpi, pomieści ponad 40 tys. widzów (40200).

Własne stadiony chce zbudować osiem innych klubów Serie A jednak żaden z nich jeszcze nie rozpoczął realizacji tych planów.

sw/int.pl/pap /6-9.9.2011/

***

Kibic Atletico

Urugwajczyk Diego Forlan będzie grać w najbliższym sezonie w Interze Mediolan. Ogłosił to sam na konferencji prasowej w Madrycie na której pożegnał się ze swoim dotychczasowym klubem – Atletico

Forlan, uznany najlepszym zawodnikiem ubiegłorocznych mistrzostw świata w RPA, zastąpi w drużynie z Mediolanu Kameruńczyka Samuela Eto’o który przeszedł do Anżi Machaczkała

Przejść do Interu Mediolan w wieku 32 lat to okazja która nie zdarza się często. Jestem zadowolony z tej decyzji. Przeżyłem w Madrycie cztery niesamowite lata, cztery lata zwycięstw i porażek, ale na końcu to co zostaje to relacje międzyludzkie pozostawiające ślad w życiu. Opuszczam Atletico jako jego kibic – powiedział Forlan.

Urugwajczyk negocjuje jeszcze z Interem ostatnie szczegóły kontraktu. Według La Gazzetta dello Sport piłkarz zarobi rocznie 3.5 mln euro plus 500 tys. premii. To nieco mniej niż oczekiwał. Domagał się 4.5 mln euro. Dodatkowo Inter zapłaci Atletico 5 mln euro.

W poprzednim sezonie Forlan triumfował z Atletico w Lidze Europejskiej, a w meczu finałowym z Fulham zdobył dwa gole. Wcześniej grał w Manchesterze United (2002-04) i Villarreal (2004-07).

Forlan jest kapitanem reprezentacji Urugwaju z którą w lipcu zdobył mistrzostwo Ameryki Południowej – Copa America. W mundialu w RPA Urusi zajęli 4 miejsce.

int.pl/pap /29.8.2011/

***

Eto’o w Anżi Machaczkała!

Samuel Eto’o został najlepiej opłacanym piłkarzem na świecie – Kameruńczyk podpisał bowiem trzyletni kontrakt z rosyjskim Anżi Machaczkała gwarantujący mu zarobki rzędu 20 mln euro za sezon!…

‘Napastnik Interu Mediolan podpisał trzyletni kontrakt z Anżi. Eto’o przyjedzie do Moskwy w czwartek i rozpocznie przygotowania do meczu który Anżi rozegra w Rostowie’ – poinformował klub

Piłkarze Anżi ze względów bezpieczeństwa mieszkają na co dzień i trenują w Moskwie a w Machaczkale są tylko gośćmi bo region nad Morzem Kaspijskim jest jednym z najbardziej niespokojnych w Federacji Rosyjskiej.

Jak dotąd najlepiej zarabiającymi piłkarzami byli Cristiano Ronaldo z Realu Madryt i Lionel Messi z Barcelony inkasujący odpowiednio 12 i 10.5 mln euro rocznie.

Działacze klubu z Machaczkały pozyskali kilka miesięcy temu Brazylijczyka Roberto Carlosa a na początku sierpnia czteroletni kontrakt z tym zespołem podpisał też Rosjanin Jurij Żirkow /poprzednio Chelsea Londyn/.

TRUDNO ODRZUCIĆ TAKIE PIENIĄDZE…

Prezes Interu Mediolan Massimo Moratti przyznał że nie mógł odrzucić oferty Anżi. Włoski klub na transferze ma zarobić 20-30 mln euro dzięki czemu wypełni nowe finansowe normy narzucone przez UEFA

Moratti powiedział że ‘kiedy na stole pojawia się taka oferta bardzo trudno ją tak po prostu odrzucić’

Włoch ma też na uwadze wprowadzaną przez UEFA koncepcję finansowego fair play. Zgodnie z nią kluby nie mogą wydawać więcej niż zarabiają. Od sezonu 2013/14 europejska centrala będzie mogła nawet wykluczać z międzynarodowych rozgrywek zadłużone zespoły.

By wypełnić lukę po odejściu Eto’o Inter chciałby ściągnąć Urugwajczyka Diego Forlana z Atletico lub Argentyńczyka Ezequiela Lavezziego z Napoli.

int.pl/afp/eurosp./pap /17-25.8.2011/

***

Forlan idzie do Interu

Diego Forlan zostanie piłkarzem Interu Mediolan – poinformował dziennik Marca. Atletico Madryt za swojego napastnika ma otrzymać pięć milionów euro

Inter szukał następcy Samuela Eto’o który przeszedł do Anżi Machaczkała i bardzo szybko udało się go znaleźć

32-letni Forlan w ostatnich latach był jednym z najlepszych napastników na świecie. Z Atletico przed rokiem wygrał Ligę Europejską i zdobył Superpuchar Europy. W mistrzostwach świata rozegranych w RPA został wybrany najlepszym piłkarzem turnieju, a Urugwaj zajął czwarte miejsce. Niedawno z reprezentacją zdobył Copa America.

Urugwajczyk dwa razy został królem strzelców Priemera Division. W sezonie 2004/05, swoim pierwszym w Hiszpanii, w barwach Villarreal (25 goli) i 2008/09 w Madrycie (32).

Atletico było bardzo aktywne w letnim oknie transferowym. Oprócz Fornala sprzedało również bramkarza Davida de Geę za 20 milionów euro do Manchesteru Unitek i napastnika Sergio Aguero za 45 milionów do Manchesteru City.

Z zakupów na pierwszy plan wybija się snajper Radamel Falcao za 40 milionów euro sprowadzony z FC Porto. Atletico pozyskało też Ardę Turana z Galatasaray Stambuł, Silvio ze Sportingu Braga, Gabiego z Realu Saragossa, Tagio z Juventusu Turyn i Thibaut Courtois z Chelsea.

Kariera Forlana (liczba meczów i goli):

1997-2001 Independiente Avellaneda 80 (37)
2001-2004 Manchester United 63 (10)
2004-2007 Villarreal CF 106 (54)
2007-2011 Atletico Madrid 134 (74)

int.pl /25.8.2011/

***

15 mln za Vucinicia

Reprezentant Czarnogóry Mirko Vucinić został nowym napastnikiem Juventusu. Klub z Turynu wyłożył na transfer 27-letniego snajpera AS Roma 15 mln euro

Czarnogórzec podpisał ze Starą Damą czteroletni kontrakt

– Juventus zrobił świetny interes sprowadzając Vucinicia – ocenił Dejan Savicevic, prezes czarnogórskiej federacji

To znakomity piłkarz, jeden z pięciu-sześciu najlepszych napastników świata. Vucinić dojrzał do tego transferu i pozwoli mu on rozwinąć swoje umiejętności. Mógł trafić do Chelsea czy Manchesteru United bo stać go na grę w takich klubach. Jednak piłka wciąż się kręci czego przykładem może być Milan. Tak samo jest z Juventusem. Po kilku trudnych sezonach ten klub powinien wrócić do ścisłej światowej czołówki – powiedział były piłkarz AC Milan.

Vucinić rozegrał 24 mecze w reprezentacji Czarnogóry i strzelił w nich 11 goli.

Juventus miniony sezon zakończył na 7 miejscu w tabeli przez co nie bierze udziału w europejskich pucharach. Klub z Turynu postanowił zatem działać aktywnie na rynku transferowym. Trenera Luigiego Del Neri zastąpił Antonio Conte a na piłkarzy wydano do tej pory 37 mln euro. Wcześniej nowymi piłkarzami klubu zostali m.in.: Andrea Pirlo z AC Milan, Arturo Vidal z Bayeru Leverkusen, Stephan Lichsteiner (Lazio) i Reto Ziegler (Sampdoria).

int.pl/afp /1.8.2011/

***

15 puchar dla Urugwaju

Po zwycięstwie nad Paragwajem 3:0 Urugwaj został mistrzem Ameryki Południowej

Paragwajczycy którzy dotarli do tego szczebla nie wygrywając żadnego meczu od początku myśleli głównie o obronie. Wynikało to z realnej oceny szans. Urugwajczycy mieli lepszych piłkarzy i silniejszy atak

W dodatku trener Paragwaju Gerardo Martino ukarany przez sędziego w półfinale nie mógł kierować swoimi piłkarzami z ławki.

Paragwaj mógł stracić bramkę już w 2 minucie. Po strzale głową Diego Lugano piłkę z linii wybił Nestor Ortigoza, pomagając sobie rękami. Sędzia tego nie zauważył. Prowadzenie dla Urugwaju zdobył Luis Suarez po indywidualnej akcji. Wyprzedził Dario Verona, piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. Na 2:0 podwyższył Diego Forlan po podaniu Egidia Arevalo.

W 2 połowie przewagę uzyskał Paragwaj. Po strzale Nelsona Valdeza piłka trafiła w poprzeczkę. Na minutę przed końcem, po wzorowym kontrataku i podaniu głową Sebastiana Egurena, Forlan strzelił trzeciego gola.

Urugwajczycy zdobyli Copa America 15 raz. To rekord tych rozgrywek. Po czwartym miejscu w ubiegłorocznym mundialu Celestes znów udowodnili że są najlepszą drużyną strefy CONMEBOL. Wciąż z tym samym trenerem Oscarem Tabarezem i większością piłkarzy oglądanych na mistrzostwach świata.

FINAŁ: Urugwaj – Paragwaj 3:0 (L. Suarez 12, D. Forlan 42, 89). Żółte kartki: D. Perez, M. Caceres, M. Pereira, S. Coates (Urugwaj); V. Caceres, E. Vera (Paragwaj). Sędziował Salvio Fagundes (Brazylia). Widzów 70 000. Urugwaj: Muslera – M. Pereira, Lugano, Coates, M. Caceres (89, Godin) – Alvaro Gonzalez, D, Perez (70, Eguren), Arevalo, A. Pereira (64, Cavani) – Forlan, Luis Suarez; Paragwaj: Villar – Piris, Marecos, da Silva, Veron – Origoza, V. Caceres (65, Estigarribia), Vera (65, H. Perez), Riveros, Zeballos (77, Lucas Barrios) – Nelson Valdez.

Mecz o 3 miejsce: Peru – Wenezuela 4:1 (Chiroque 42, Guerrero 64, 90+1, 90+4 – Arango 78). Czerwona kartka: T. Rincon (60, Wenezuela).

ss/rp /25.7.2011/

TRZECI FORLAN Z TYTUŁEM

Diego Forlan, strzelec dwóch bramek dla Urugwaju w finale, kontynuuje rodzinne tradycje. W Copa America triumfowali także jego ojciec i dziadek

W meczu o złoty medal Urugwaj pokonał na stadionie Monumental w Buenos Aires Paragwaj 3:0. Pierwszego gola zdobył Luis Suarez w 12 minucie, a później dwa razy trafił Forlan – w 42 i 90. Te dwie bramki sprawiły że na koncie ma już ich w zespole narodowym 31 i wyrównał rekord mistrza świata z 1930 r. Hectora Scaronea.

Urugwajczycy 15 raz triumfowali w kontynentalnych mistrzostwach i zostali najbardziej utytułowaną drużyną w historii tej imprezy, a na sukces czekali… 15 lat. Grający na co dzień w Atletico Madryt Forlan powtórzył osiągnięcie ojca – 66-letni dziś Pablo zwyciężył w Copa America w 1967 r. Trenerem Urusów był wówczas jego teść, a dziadek Diego (ze strony mamy) – Juan Carlos Corazzo. Wcześniej w roli trenera poprowadził zespół do zwycięstwa w 1959 r.

Jestem dumny że trzeci raz rodzina Forlanów zapisała się w historii urugwajskiej piłki – powiedział były zawodnik m.in. Indepediente Buenos Aires, Manchesteru United i Villarreal.

Wygrana w Copa America jest kolejnym reprezentacyjnym sukcesem Forlana. W ubiegłym roku ta drużyna zajęła 4 miejsce w mistrzostwach świata w RPA, a on został uznany najlepszym piłkarzem turnieju. Niedługo później wybrano go najlepszym sportowcem roku w 3.5-milionowej ojczyźnie.

Finał na wielkim ekranie na centralnym placu w Montevideo oglądało 3000 kibiców mimo że jest tam teraz zima.

pmaj/pap /25.7.2011/

***

Powtórzył wyczyn ojca i dziadka

Diego Forlan razem z drużyną Urugwaju wygrał Copa America. Tym samym został kolejnym członkiem swojej rodziny który ma na koncie triumf w turnieju. Wcześniej dokonali tego jego ojciec i dziadek

To zwycięstwo bardzo wiele dla mnie znaczy. Copa America wygrali mój ojciec i mój dziadek. Teraz są już trzy zwycięskie generacje. To wielka duma dla mojej rodziny – powiedział Forlan.

Ojciec Diego, Pablo Fornal, wygrał turniej z kadrą La Celeste w 1967 r. Trenerem drużyny był wtedy zięć Pabla Forlana, Juan Carlos Corazzo. Oprócz tego świętował on zdobycie trofeum jako piłkarz w 1959 r.

Rok bez goli

Przez rok Diego Forlan uczył się żyć bez goli aż w końcu wypalił dwa razy w najważniejszym momencie – gdy Urugwaj potrzebował go do zdobycia Copa America

Wyświechtane stwierdzenia o sprawiedliwości której stało się za dość obiegają dziś część świata wrażliwą na uroki Copa America. Zakończony właśnie turniej w Argentynie był w jakimś stopniu kuriozalny bo gwiazdy miary Leo Messiego, Teveza, Neymara, czy Alexisa Sancheza, pozostały w cieniu graczy kompletnie anonimowych. Na koniec jednak Luis Suarez i Diego Forlan przywrócili stan rzeczy do którego kibice są przyzwyczajeni. Ich gole w finale z Paragwajem dały Urugwajowi 15 triumf w Copa America sprawiając że trzymilionowy kraj znów jest najbardziej utytułowany na kontynencie.

Diego Forlan czekał więcej niż rok na gola w kadrze. Od meczu z Niemcami o brązowy medal mundialu w RPA. Przed finałem z Paragwajem rozgłaszał androny że uczy się żyć, cieszyć grą i harować dla kadry bez pchania na pierwsze strony gazet. Dziś na nie wraca kiedy Urugwaj najbardziej tego potrzebował.
Byłoby to wysoce niesprawiedliwe gdyby finał wygrał Paragwaj, zespół który dotarł na szczyt bez jednego choćby zwycięstwa. W ćwierćfinale z Brazylią i półfinale z Wenezuelą grał na bezbramkowy remis czekając do karnych i dwa razy ten plan się udał. W finale Gerardo Martino zostawił na ławce Lucasa Barriosa i Estigarribię by znów bić się wyłącznie o przetrwanie. Na swojej drodze Paragwaj spotkał jednak walec, zespół z tak wielkim sercem do gry i charakterem że okazał się bezradny jak dziecko.

Byłoby też niesprawiedliwe gdyby Diego Forlan opuścił Copa America bez gola. Dwie bramki w finale pozwoliły mu jednak wyrównać rekord Hektora Scarona z lat trzydziestych, który zdobył 31 bramek dla drużyny narodowej. Po meczu Forlan przypominał dziennikarzom i kibicom że wypełnił swoją powinność wobec kraju ale także wobec rodziny. Dziadek wygrywał Copa America, ojciec także, w końcu udało się i jemu.

Po półfinale mundialu 2010 triumf w Copa America zwraca malutkiemu państewku status piłkarskiego mocarstwa. To Brazylia i Argentyna muszą zazdrościć mikroskopijnym sąsiadom znad rzeki Urugwaj. Diego Forlan tłumaczy że to jakiś dziwny przypadek. W Urugwaju nie ma systemu szkolenia który uzasadniałby tak wielką liczbę dobrych graczy. Dzieci wciąż uczą się na ulicy, w warunkach urągających ich dzieciństwu. Jedno co je wyróżnia to niezłomny charakter. Tę niezwykłą urugwajską zawziętość podkreślają dziś wszyscy bo też zespół Oscara Tabareza ma w składzie mniej gwiazd niż inne potęgi. Gotowy jest jednak pogryźć kamienie gdyby wybrukowana była nimi droga do celu.

Copa America nie pozostała bez wpływu na piłkę polską. Po pierwsze Lucas Barrios który pojawił się w końcu na boisku w 78 minucie finału doznał urazu mięśniowego. To może oznaczać że w Borussii Dortmund pozycja w ataku Roberta Lewandowskiego będzie przez jakiś czas niezagrożona. Być może też reprezentanci Polski których na koniec sezonu czeka start w Euro 2012 zechcą sięgnąć po urugwajski przykład? Jak wiele wciąż można zdziałać w piłce bijąc się z większymi od siebie z pokorą ale bez kompleksów.

futbolnews.pl/dw/int.pl /25.7.2011/

***

Złoty Puchar dla Meksykanów

Piłkarze Meksyku obronili tytuł pokonując w finale Złotego Pucharu CONCACAF – mistrzostw Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów w Pasadenie Stany Zjednoczone 4:2 (2:2)

Mecz oglądała rekordowa liczba widzów w tych rozgrywkach w USA – 93420

To szósty tytuł Meksykanów w historii tych rozgrywek

Trzeci raz z rzędu oba te zespoły zmierzyły się w finale. W 2007 r. USA wygrały 2:1, a dwa lata później przegrały 0:5.

Gospodarze objęli prowadzenie w 8 minucie kiedy piłka po strzale głową Michaela Bradleya wylądowała w bramce, po rzucie rożnym wykonanym przez Freddiego Adu. W 23 minucie USA prowadziły dzięki Landonowi Donovanowi 2:0.

Pierwszego gola dla broniących tytułu Meksykanów strzelił sześć minut później grający w angielskim West Ham Pablo Barrera. Po 36 minutach na tablicy widniało już 2:2, po bramce Andresa Guardado.

Druga połowa była popisem piłkarzy Meksyku. W 50 minucie kibice znów oklaskiwali Barrerę który drugi raz pokonał Tima Howarda. Wynik ustalił 26 minut później Giovani dos Santos.

Mam nadzieję że porażka była najlepszym sposobem zdobycia doświadczenia na boisku – krótko skomentował występ swoich podopiecznych trener Amerykanów Bob Bradley.

W półfinale Amerykanie pokonali Panamę 1:0 (gol Flinta Dempseya w 76  minucie), a Meksykanie wygrali z Hondurasem 2:0. W dogrywce bramki strzelili Aldo de Nigris (93) i Javier Hernandez (99).

Najwartościowszym zawodnikiem turnieju został uznany strzelec 7 bramek, 23-letni Javier Hernandez z Manchesteru United. W historii Gold Cup więcej goli uzyskał tylko jego rodak – Luis Roberto Alves w 1993 r. – 11.

Podczas tegorocznego turnieju o Złoty Puchar na ekipę Meksyku padło podejrzenie o stosowanie dopingu. W teście wykonanym miesiąc temu w organizmie pięciu zawodników (Guillermo Ochoa, Francisco Rodriguez, Edgar Duenas, Antonio Naelson, Christian Bermudez) wykryto clenbuterol. Są zawieszeni mimo że niezależne badanie wykonane przez laboratorium w Los Angeles nie potwierdziło stosowania przez nich zabronionych środków. Dlatego FIFA zgodziła się by do meksykańskiej kadry dołączyło pięciu nowych piłkarzy. Do Ameryki przylecieli w trybie awaryjnym Paul Aguilar, Hiram Mier, Hector Reynoso, Luis Michel i Marco Fabian.

Wynik finału Złotego Pucharu CONCACAF:

USA – Meksyk 2:4 (2:2). Bramki: Bradley (8), Donovan (23) – Barrera (29, 50), Guardado (36), dos Santos (76). USA: Tim Howard – Carlos Bocanegra, Eric Lichaj, Steve Cherundolo (11 Jonathan Borstein), Clarence Goodson – Clint Dempsey, Jermaine Jones, Michael Bradley, Landon Donovan – Alejandro Bedoya (63 Juan Agudelo), Freddy Adu (86 Sacha Kljestan). Meksyk: Alfredo Talavera – Efrain Juarez, Rafael Marquez (43 Hector Reynoso), Hector Moreno, Carlos Salcido (28 Torres Nilo) – Israel Castro, Gerardo Torrado, Pablo Barrera (75 Jesus Zavala), Andres Guardado – Giovani dos Santos, Javier Hernandez

Sędziował Joel Aguilar (Salwador). Żółte kartki: Donovan (33), Dempsey (87), Jones (90) – Torres (81). Widzów: 93 420

Finały:

1991 – USA – Meksyk karne 4-3, w regulaminowym czasie i dogr. 0-0
1993 – Meksyk – USA 4-0
1996 – Meksyk – Brazylia 2-0
1998 – Meksyk – USA 1-0
2000 – Kanada – Kolumbia 2-0
2002 – USA – Kostaryka 2-0
2003 – Meksyk – Brazylia 1-0
2005 – USA – Panama karne 3-2, w regulaminowym czasie i dogr. 0-0
2007 – USA – Meksyk 2-1
2009 – Meksyk – USA 5-0
2011 – Meksyk – USA 4-2

pap/int.pl /26.6.2011/

***

KRC Genk mistrzem Belgii

Trzeci raz w historii klubu zespół KRC Genk został piłkarskim mistrzem Belgii

We wtorek drużyna ta zremisowała 1:1 (0:1) przed własną publicznością ze Standardem Liege który zajął drugie miejsce w rozgrywkach

Ostatni raz zespół z Genk zdobył mistrzostwo kraju w 2002 roku. Trzykrotnie sięgał też po Puchar Belgii (1998, 2000, 2008).

int.pl/pap /18.5.2011/

***

1000 meczów Javiera Zanettiego!

Rewanżowy mecz z Romą w półfinale Pucharu Włoch to wielkie wydarzenie dla Javiera Zanettiego. Argentyńczyk zaliczył 1000 występ w profesjonalnej karierze

37-letni Zanetti rozpoczął karierę w Talleres Buenos Aires w barwach którego zagrał 33 mecze. Potem przeniósł się do Banfield Lomas de Zamora w którym wystąpił 66 razy

Od 1995 r. Argentyńczyk jest zawodnikiem Interu Mediolan. W ekipie Nerazzurrich zaliczył do tej pory 749 meczów

Do występów klubowych należy jeszcze dopisać dwanaście gier w reprezentacjach młodzieżowych Argentyny i sto czterdzieści meczów w pierwszej kadrze Albicelestes.

km/futbolnews /11.5.2011/

***

Milan zdobył mistrzostwo Włoch

Piłkarze AC Milan bezbramkowo zremisowali z AS Roma w meczu 36 kolejki Serie A i zapewnili sobie tym samym mistrzostwo Włoch

Dwie kolejki przed końcem sezonu Milan ma taką przewagę nad wiceliderem Interem Mediolan, że ten nie zdoła już wyprzedzić lokalnego rywala

To 18 tytuł w historii klubu. AC Milan przerwał serię Interu który zdobywał scudetto w pięciu poprzednich sezonach

Mówiono że jesteśmy już skończeni. Podobnie opinie słyszałem o mnie. Pokazaliśmy wszystkim ile jesteśmy warci. Odzyskanie tytułu po siedmiu latach to wielka sprawa. Massimiliano Allegri zasłużył na najwyższą notę. To on stoi za naszym sukcesem, potrafił utrzymać razem całą grupę piłkarzy Milanu – przyznał doświadczony pomocnik tego zespołu Gennaro Gattuso.

Wspaniała chwila. Po tym sukcesie Milan dalej będzie się rozwijać. Teraz chcemy przywieźć do domu Puchar Włoch – dodał inny z weteranów drużyny Clarence Seedorf.

Piłkarze Milanu nie będą mieć wiele czasu na fetowanie sukcesu. – W niedzielę na godz. 10 mamy zaplanowany trening ponieważ już we wtorek czeka nas mecz o Puchar Włoch. Na świętowanie przyjdzie jeszcze pora – powiedział Massimiliano Allegri.

W klubie już myślą o letnich wzmocnieniach. Prawdopodobnie pierwszym pozyskanym piłkarzem będzie młody Brazylijczyk Henrique Ganso z FC Santos.

int.pl /7.5.2011/

Kategoria Sport

Comments