Obama musi zająć się petycją

2 lipca /poniedziałek/ ok. godz. 10.15 liczba podpisów pod petycją do prezydenta Stanów Zjednoczonych Baracka Obamy, by „wsparł wezwanie Narodu Polskiego o międzynarodowe śledztwo w sprawie katastrofy lotniczej w Smoleńsku w 2010 r.”, przekroczyła wymagane 25 tys. Liczba ta ciągle się powiększa

Kiedy piszę ten tekst /wtorek, 3 lipca, godz. 8.40/ podpisów jest dokładnie 26200 i liczba ta ciągle rośnie

Liczba 25 tys. podpisów potrzebna była by władze amerykańskie rozpatrzyły wniosek i odpowiedziały na niego publicznie. Ponadto, według obowiązujących procedur, administracja Obamy poinformuje e-mailowo wszystkich sygnatariuszy petycji o swojej decyzji i ustaleniach.

Petycja została zaliczona do dwóch kategorii: prawa i wolności obywatelskie oraz polityka zagraniczna. Jest to ogromna szansa by okoliczności i przebieg lotu Tu-154M, który rozbił się pod Smoleńskiem, były wyjaśnione w międzynarodowym śledztwie.

Mimo zebrania wymaganej liczby Nasz Dziennik zachęca wszystkich by nadal podpisywać petycję. W ten sposób możemy pokazać jak ważne jest dla nas wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej.

By podpisać się pod petycją trzeba utworzyć własne konto na portalu We the People, po czym poprzeć wniosek w sprawie Smoleńska. W formularzu należy podać jedynie swoje imię i nazwisko oraz adres mailowy. Inni użytkownicy portalu i sygnatariusze petycji widzą jedynie imię i pierwszą literę nazwiska dzięki czemu podpisujący zachowują anonimowość.

Strona internetowa serwisu We the People: whitehouse.gov/petitions

Strona petycji smoleńskiej: wh.gov/zMU

Piszący te słowa /Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/ podpisał się pod petycją właśnie 2 lipca rano, jako 24740 osoba popierająca ten wniosek do Obamy. Muszę zwrócić uwagę że podpisanie petycji bez dokładnej instrukcji przygotowanej przez Piotra Falkowskiego w Naszym Dzienniku nie byłoby w ogóle możliwe. Tylko dzięki tej instrukcji zamieszczonej w Naszym Dzienniku udało mi się tego dokonać, a i to nie było wcale łatwe… Cała ta procedura podpisywania petycji jest piekielnie skomplikowana. Korzystając z instrukcji z Naszego Dziennika też musiałem podchodzić do podpisania petycji kilka razy zanim mi się udało.

Kiedy podpisywałem petycję liczba podpisów rosła bardzo szybko i jak jest wspomniane wyżej wkrótce było ich już ponad wymagane 25 tys. Minimum 25 tys. podpisów trzeba było zebrać do 5 lipca, by Obama się petycją zajął.

Cezary Dąbrowski/www.zawszepolska.eu/an/nd /2-3.VII.2012/

POMÓGŁ DOPIERO NASZ DZIENNIK

Przed nagłośnieniem i wsparciem petycji przez Nasz Dziennik przez ponad 20 dni udało się zebrać zaledwie pięćset podpisów. Pomogło dopiero wsparcie gazety

Teraz rząd USA będzie musiał zająć stanowisko w sprawie raportu MAK i postulatu stworzenia międzynarodowej komisji badającej Smoleńsk.

jg/onet /2.VII.2012/

Kategoria Polska

Comments