Cytaty www.zawszepolska.eu /2/
– Jest pan milionerem? – Proszę pani, mówmy poważnie. Żyję, owszem, dość wygodnie, mam domek, gdzie się dobrze czuję, swój pokój, książki, komputer, niezły samochód, nie muszę myśleć że jutro koniecznie coś trzeba zarobić
– Robi pan czasem śniadania żonie? – Muszę się przyznać że nie, dostaję śniadanie
– Wypada pytać o wiarę? – Jestem człowiekiem wierzącym. – Co ta wiara panu daje? – Poczucie że to wszystko ma sens
– Kiedy powiedziałem ojcu, że chciałbym się dostać do szkoły teatralnej, nie mógł tego zrozumieć. Przekonywał że mogę się bawić w aktorstwo, ale jakiś zawód muszę mieć. Był zawiedziony moim pomysłem na życie, zasmucił się, prawie ze mną nie rozmawiał. Potem już przed samą śmiercią pierwsze odgłosy mojej popularności dotarły do niego i chyba był zadowolony
– Jest taka anegdota o młodym i starym aktorze. Powiada młody do starego: Mistrzu muszę zagrać w pierwszym akcie człowieka pijanego. – No to co – odpowiada mistrz – kupujesz butelkę wódki, wypijasz ile trzeba i już. – Kłopot w tym – mówi młody – że w drugim akcie muszę być trzeźwy. Mistrz na to: A to już będziesz musiał zagrać
/Janusz Gajos, aktor, Twój Styl, marzec 2012/
– Czuje pani przynależność do tej grupy jaką jest arystokracja? – Coraz słabiej wyczuwam istnienie takiej więzi między nami, tym bardziej że nie jest to poparte posiadaniem majątków, ziemi, dworów, pałaców. Coraz rzadziej zdarzają się także małżeństwa w ramach tej grupy. W gronie polskiej arystokracji są ludzie, którzy ciężko zmagają się z trudami codzienności, ale są też ludzie którzy doskonale się odnaleźli po wojnie, choć było to dla nich bardzo trudne. Nie byli przecież do tego zahartowani. Jestem pełna uznania dla takich osób jak np. księżna Izabella Radziwiłłowa, która przez lata pracowała jako redaktorka w PIW-ie. Ktoś inny pracował w budce Ruchu, nie wstydząc się żadnego fachu, a nie mając takiego typowego startu życiowego, który przygotowuje człowieka do codziennych obowiązków
/Beata Tyszkiewicz, aktorka, w rozm. z red. Markiem Gaszyńskim, 2011/
– Moja mama mówiła że ludzie dzielą się na tych, którzy wiedzą co mówią, i na tych którzy mówią to co wiedzą. Żyjemy w epoce w której ludzie niestety mówią to co wiedzą
/Beata Tyszkiewicz, aktorka, w rozm. z red. Markiem Gaszyńskim, 2011/
– Jak było w szkole? Co pani lubiła, jakie przedmioty? – Bardzo lubiłam lekcje języka polskiego, ale nie miałam jakichś skrystalizowanych zainteresowań konkretnym przedmiotem. Miałam wspaniałą kadrę nauczycielską, to byli starzy przedwojenni profesorowie, pamiętam nazwiska kilku z nich, Kruger, Iwaszkiewiczowa. To była żeńska szkoła, czyściutka, elegancka, panienki chodziły w granatowych fartuszkach, białych kołnierzykach, spokojnie się chodziło korytarzami, na przerwach nikt nie wrzeszczał, nie mówił brzydkich słów
/Beata Tyszkiewicz, aktorka, w rozm. z red. Markiem Gaszyńskim, 2011/
– W trudnych chwilach pomaga mi? – Modlitwa. – Najtrudniejszy dzień mojego życia? – Wypadek mojego syna Jarka. – Przed bramą raju powiedziałabym że?… – Boże, dziękuję Ci, że tu doszłam. – Czasem mówię sobie?… – Życie jest piękne, jedynie ludzie się nie sprawdzają. – Uśmiałam się kiedy na swój temat usłyszałam że? – Że jestem feministką… – Marzę o? – Szczęściu dla mojej rodziny
/Danuta Wałęsa, Twój Styl, marzec 2012/
– Chodzisz na wybory? – Nie, trzymam się z daleka od polityki. – Niektórzy uważają że to ich obowiązek. – Ja mam inne obowiązki
/Agnieszka Radwańska, najlepsza polska tenisistka, Twój Styl, marzec 2012/
/Myślałem że Radwańska jest trochę mądrzejsza, a tu wychodzi jej okropna głupota. Przecież wszyscy myślący ludzie wiedzą że polityka jest najważniejsza i Polska jest najważniejsza. Ale Radwańska, która notabene ma niegłupiego ojca, nie jest za mądra. Dla niej polityka nie jest ważna, dla niej Polska nie jest ważna, dla niej ważne są tylko pieniądze, dużo pieniędzy, na jej koncie… I Agnieszka nie zna niestety tej zasady: nie bądź idiotą, bądź patriotą. A patriota interesuje się polityką i idzie na wybory, bo od tego zależy dobro jego i jego kraju. Trzeba mieć nadzieję że nasza tenisistka jeszcze zmądrzeje, jest młoda, Cezary Dąbrowski www.zawszepolska.eu/
– Zdarza się że jakiś wujek dobra rada zaczepia mnie tylko po to by prawić kazanie, że źle zagrałam, że powinnam to i tamto… Wtedy mówię: Kolego, to chyba zły adres, słucham tylko ludzi którzy się znają na tenisie. – Jakich pytań nie lubisz na konferencjach prasowych? – Głupich. Najgłupsze: A nie dało się wygrać?… Co odpowiedzieć takiemu gościowi? Obejrzał dwa mecze, przeczytał trzy artykuły i myśli że jest ekspertem. Kiedyś dostawałam furii, teraz tłumaczę sobie, że człowiek się nie zna i trzeba mu wybaczyć
/Agnieszka Radwańska, Twój Styl, marzec 2012/
– Przeklinasz kiedy ci nie idzie? – Jasne, nie potrafię wymienić nazwiska takiego zawodnika, który tego nie robi. – Klniesz po polsku? – Tak, w języku ojczystym. To są emocje, nerwy na najwyższym poziomie, tu się gra o wielkie stawki. Nie powiem przecież: O kurza nóżka, nie udało się…
/Agnieszka Radwańska, Twój Styl, marzec 2012/
– Mój największy sukces zawodowy? – Misja Polskiej Akcji Humanitarnej w Czeczenii. Działała osiem lat, a przez pierwsze trzy trwała wojna. – Najtrudniejszy dzień mojego życia? – W Czeczenii, było kilka. Ciągle jeszcze nie jestem gotowa o tym mówić… – Przed bramą raju powiedziałabym że?… – Jakoś siebie tam nie widzę…
/Aleksandra Rezunow z Polskiej Akcji Humanitarnej, Twój Styl, marzec 2012/
Stosunek Ukraińców do Polaków zmieniał się. Wtedy kiedy była Polska, a nie było Sowietów, ich stosunek do Polaków był wiernopoddańczy. Tak było do wkroczenia armii radzieckiej w roku 1939. Ukraińcy nie przepadali za Sowietami, pamiętali co im Stalin zrobił, kiedy nie chcieli kolektywizacji. Potem wkroczyli Niemcy, kiedy wybuchła wojna niemiecko-radziecka i wtedy Niemcy nakręcali i szczuli Ukraińców przeciw Polakom. Za Niemców mój ojciec i inni leśnicy wpisywali tak zwane martwe dusze. Taką instruktażową książkę na ten temat napisał Mikołaj Gogol. Oni te martwe dusze wpisywali po to by dostać na nie dodatkowe przydziały. Mój ojciec jako fachowiec miał pracę do dnia kiedy zaczął się ukrywać
/Bogdan Loebl, poeta, prozaik, w rozmowie z red. Markiem Gaszyńskim, 2010/
Czy komunistyczna zaraza, której ostrze tak dotkliwie ugodziło w prawosławie i katolicyzm, miałaby taki sam śmiercionośny charakter, gdyby jej współtwórcami, rzecznikami i wykonawcami nie była znaczna liczba osób pochodzenia żydowskiego?
/Jerzy Robert Nowak, za ks. Waldemarem Chrostowskim, fronda.pl, 9.IV.2011/
W artykule zatytułowanym ‘Przebaczenie w dialogu katolicko-żydowskim’ ks. prof. Chrostowski stanowczo skrytykował postawy części środowisk żydowskich, utrudniające prawdziwy dialog między Żydami a chrześcijanami. Chodziło o reprezentowanie przez część Żydów ‘‘strategii czysto politycznej, w której tle są roszczenia ekonomiczne, mające na celu uzyskanie bardzo konkretnych korzyści. Skoro te korzyści mogą być tym większe, im wizerunek Kościoła i chrześcijan jest bardziej mroczny i ponury, zatem postulat przebaczenia przeobraża się w jeszcze jedną sposobność do dezawuowania chrześcijaństwa, a w każdym razie do przekonania wszystkich Żydów, że warto i trzeba wchodzić z Kościołem katolickim w kontakty tylko wtedy, gdy potwierdza to moralną wyższość żydowskości oraz zapewnia Żydom wymierne zyski (…) Znamienne że papieska deklaracja ‘jesteście naszymi umiłowanymi braćmi’ z przemówienia podczas wizyty w synagodze rzymskiej (13.IV.1986) nie doczekała się odwzajemnienia. Żaden prominentny przedstawiciel judaizmu nie nazwał katolików ‘umiłowanymi braćmi’ Żydów’’
/Jerzy Robert Nowak za ks. Waldemarem Chrostowskim, fronda.pl, 9.IV.2011/
Skupiają się oni /Żydzi – red./ wyłącznie na wyliczaniu win chrześcijan wobec Żydów, ‘unikając jakiegokolwiek odniesienia do żydowskich win wobec Kościoła i chrześcijan. Również Żydzi mają swoje winy wobec chrześcijan’, tyle że ‘przegląd mrocznych stron historii Żydów nie przystaje do wymogów politycznej poprawności narzucanej w środkach masowego przekazu. A tymczasem owych ciemnych stron nie brakowało. Dotyczy to zarówno najdawniejszych czasów, to znaczy Kościoła apostolskiego i pierwszych pokoleń chrześcijan, które niemało wycierpiały od Żydów i wrogo przez nich nastawianych władz pogańskich, jak i czasów późniejszych, ze współczesnością włącznie. Gdyby skupić się na czasach najnowszych, zwracają uwagę takie aspekty, jak sprawa lojalności Żydów wobec ich nie-żydowskich, zwłaszcza chrześcijańskich, sąsiadów w sytuacjach różnych kryzysów w Polsce, np. w okresie zaborów, agresji sowieckiej w 1920 r. oraz agresji niemieckiej i sowieckiej w 1939 r., czy sprawa żydowskiej nadreprezentatywności w tworzeniu, umacnianiu oraz narzucaniu komunizmu i jego struktur. Ofiarami komunistycznych prześladowań i represji padły miliony chrześcijan’
/Jerzy Robert Nowak za ks. Waldemarem Chrostowskim, fronda.pl, 9.IV.2011/
W niektórych przejawach komunistycznej wrogości dochodzi do głosu ta sama zastarzała wrogość, jaką można rozpoznać w wielu elementach ‘nauczania pogardy’ wobec chrześcijaństwa i chrześcijan, jakie były (i są) obecne w tradycji żydowskiej. Tabuizacja i omijanie tych tematów utrudniają, a nawet uniemożliwiają postulat przebaczenia i pojednania zwaśnionych wspólnot (…) Nie można mówić o przebaczeniu i pojednaniu, jeżeli nie stanie się to pilnym zadaniem dla obu stron
/Jerzy Robert Nowak za ks. Waldemarem Chrostowskim, fronda.pl, 9.IV.2011/
– Moją zaletą jest? – Wytrwałość. – Przed bramą raju powiedziałabym? – Jestem ze wsi, trochę dzikuska, moje klimaty to lasy, pola, tam gdzie biegam. – Kiedy myślę co osiągnęłam… – Pół życia zainwestowałam w to kim teraz jestem. Za dużo by nie chcieć więcej. – Radość sprawiają mi? – Ciuchy, buty. Mam całą szafę butów, zupełnie nienoszonych, niektóre noszone raz, bo nie było okazji. – Marzę o? – Rodzinie, chcę wziąć urlop, urodzić dziecko i znajdę na to czas
/Justyna Kowalczyk, wybitna biegaczka narciarska, mistrzyni olimpijska i świata, zdobywczyni Pucharu Świata, Twój Styl, marzec 2012/
/Marzenie o rodzinie, wspaniała rzecz. Marzenie o dziecku, wspaniała sprawa. Trzeba tylko znaleźć odpowiedniego narzeczonego, wziąć ślub kościelny i wtedy myśleć o powiększaniu rodzinki. Miejmy nadzieję że u Justyny Kowalczyk wszystko będzie jak należy, jak Bóg przykazał, czyli najpierw narzeczony, później ślub i następnie dziecko, Cezary Dąbrowski www.zawszepolska.eu/
Hej dziewczyno, hej niebogo, jakieś wojsko idzie drogą!
Schowaj pieniądze, schowaj zegarek! Kryj się, kryj!
A ja myślałem, że to oni, że to banda bandę goni
A to czerwoni, czerwoni! Kryj się, kryj!
A ten gruby, co na przedzie, na kradzionym koniu jedzie
To Rokossowski, marszałek Polski! Kryj się, kryj!
A ja myślałem, że to śmieci, że to gówno z nieba leci
A to Sowieci, Sowieci! Kryj się, kryj!
Przyjdą nocą, zgwałcą srodze, na kradzionej gdzieś podłodze
Zostawią z dzieckiem, dzieckiem radzieckiem! Kryj się, kryj!
A ja myślałem, że to trzewik, że to kryty słomą chlewik
A to bolszewik, bolszewik! Kryj się, kryj!
A ja myślałem, że to oni, że to banda bandę goni
A to czerwoni, czerwoni! Kryj się, kryj!
A ja myślałem, że to śmieci, że to gówno z nieba leci
A to Sowieci, Sowieci! Kryj się, kryj!
/Kazik, Kult, tekst piosenki ‘Sowieci’/
– Ostatni raz byłam w domu o 10 rano w Boże Narodzenie /…/ – Presja była duża, ale odczuwałam radość, długo czekałam na takie zawody w Polsce /Puchar Świata w Jakuszycach – red./ i doczekałam się, były dobrze zorganizowane, miałam świetnych kibiców, dla takiej chwili warto trenować tyle lat. Przeżyliśmy to bardzo z trenerem. Jeszcze kilkanaście lat temu biegi narciarskie nie były znane, dziś mamy cała rzeszę ludzi, cieszą się z nami, płaczą z nami jak nie wychodzi /…/ – To były wielkie emocje dla mnie. Nigdy nie było tak wielu kibiców. To ciężka praca którą wykonaliśmy, kroczek po kroczku, to wielkie wyrzeczenie, pozbyliśmy się prywatnego życia, kibice to największa nagroda jaką kiedykolwiek dostałam. Wiele dostałam statuetek, ale ten odzew w Jakuszycach przewyższył to wszystko /…/ Pytana czy ma chwile zwątpienia, mówiła że pojawiają się zawsze. – Ale sport nauczył mnie że wcześniej czy później ciężka praca da wymierny rezultat
/Justyna Kowalczyk, nasza wybitna biegaczka narciarska, mistrzyni olimpijska i świata, zdobywczyni Pucharu Świata, w TVP 20.II.2012/
Nie pytaj człowieku dlaczego ty cierpisz
Lecz dlaczego cierpiał Syn Boży
/św. Bernard/
Wielbić Pana chcę, radosną śpiewać pieśń
Wielbić Pana chcę, On źródłem życia jest
Dlaczego emeryt słowacki czy polski ma się zrzucać na długi Grecji? Nikt Polsce nie pomagał, kiedy trzeba było płacić za długi komunistów
/Dariusz Sobków, były ambasador tytularny RP przy UE, Nasz Dziennik 22.II.2012/
W Ewangelii, którą czytamy w Środę Popielcową, Jezus wskazuje nam trzy drogi prowadzące do odnowienia i umocnienia miłości: modlitwę, post i jałmużnę. /…/ To, co głośne, zagłusza to co w nas najważniejsze, duchowe. Najgłośniej bawią się zwykle ci, którzy mają potrzebę by w sobie coś ważnego zagłuszyć. Wielki Post pomaga nam zbliżyć się do wielkiej miłości, a przez to do trwałej radości, a ta jest łagodna i delikatna, a nie krzykliwa. Radość nie potrzebuje wzmocnienia za pomocą hałaśliwej muzyki, alkoholu czy dopalaczy. Życie może przynieść nam radość tylko wtedy, gdy stawiamy czoła twardej rzeczywistości na wzór Jezusa, który na pustyni zmierzył się z szatanem i wygrał
/ks. Marek Dziewiecki, 22.II.2012/
Na świecie jest wiele kościołów, ale tylko nasz jeden /katolicki – red./ został stworzony przez Boga Stwórcę, a nie jak inne przez ludzi. Ma on również jednego najwyższego pasterza, którym jest założyciel Kościoła Jezus Chrystus. Nauka głoszona przez Kościół jest wszędzie jedna i ta sama. Kościół udziela wszędzie tych samych sakramentów świętych. Duch Święty utrzymuje jedność każdego chrześcijanina z Jezusem Chrystusem w taki sposób jak latorośl jest zjednoczona z krzewem winnym (J 15,5). Chrystus porównuje Kościół do sakramentu małżeństwa. Małżeństwo jest jedno, niepowtarzalne i nierozerwalne – tak jak nasz Kościół
Autorytarny premier /Donald Tusk – red./ nawołuje do społecznego nieposłuszeństwa i niepłacenia abonamentu radiowo-telewizyjnego, ale tylko do czasu opanowania przez jego monopartię KRRiT i mediów publicznych w wyniku przeprowadzonych tam personalnych czystek. Autorytarny rząd /rząd Tuska i Platformy Obywatelskiej – red./ i jego monopartia karze niepokornych obywateli zrywaniem kontraktów (toruńska geotermia) i odebraniem szans na dalszy rozwój (brak koncesji dla Telewizji Trwam). Autorytarny rząd odmawia obywatelom prawa do powołania międzynarodowej komisji w sprawie katastrofy smoleńskiej i zleca prowadzenie śledztwa obcemu państwu. Rząd autorytarny po ponownie wygranych wyborach nie czuje obowiązku rozliczenia się ze sprawowanej władzy, a tuż po zwycięstwie wycofuje się ze wszystkich swoich wyborczych obietnic i uderza po kieszeni wyborców. Niestety, taki właśnie rząd, który nie daje sobie rady z rządzeniem w interesie własnych obywateli, najczęściej nigdy sam nie podaje się do dymisji
/Wojciech Reszczyński, Nasz Dziennik 23.II.2012/
Ja nie za bardzo wierzę w państwowe emerytury. Staram się zabezpieczyć sobie przyszłość przez oszczędności i dobre relacje z dziećmi, bo wydaje mi się że to będzie pewniejsze niż te różne państwowe chimeryczne rozwiązania…
/Waldemar Pawlak z PSL-u, wicepremier i minister gospodarki w rządzie Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej, były premier, dla jednej z telewizji, 17.II.2012/
/To niesamowita, gigantyczna wprost kompromitacja Pawlaka, jego zadłużonego i bankrutującego PSL-u, premiera Donalda Tuska, Platformy Obywatelskiej, całego obecnego rządu. To ci wszyscy ludzie budowali przecież wiele lat nowy system ubezpieczeń społecznych, przecież to oni o wszystkim decydowali… To Pawlak i Tusk tyle czasu stoją na czele tego państwa, jeżeli to można w ogóle nazwać państwem… Bo nasze państwo mieliśmy, ale ono zginęło pod Smoleńskiem. I teraz wicepremier mówi że to co budował tyle lat jest nic nie warte!… To totalna kompromitacja i bankructwo ich polityki. To polityczne samobójstwo. Po takiej wypowiedzi, po forsowaniu przez ten rząd PO i PSL-u podniesienia wieku emerytalnego do 67 roku życia, obecna ekipa rządząca nie ma już prawa wygrać następnych wyborów, to wykluczone, Cezary Dąbrowski www.zawszepolska.eu/
O biednych i chorych
emerytach pacjentach
Donald Arłukowicz
troskliwie pamięta
By ich chronić od chorób
uchronić od zgonu
z dopłat leków wyrwał
im już trzysta milionów
Ścisłe kontrole
zarządził na dole
przy wypisywaniu recept
i zlekceważył protesty lekarzy
by chorym żyło się lepiej
Najdroższe drogi
najdroższe stadiony
odprawy co idą w miliony
Ale o bankach i o milionerach
nie usłyszycie nic od Premiera
Kto chce niech słucha
kto chce niech patrzy
gdy otwieramy nasz teatrzyk
A w teatrzyku są marionetki
są marionetki i sznurki
A kto pociąga, dzieci, za sznurek?
No kto?
C z e r w o n y K a p t u r e k
Dobrze, dzieci!
/Andrzej Rosiewicz, 24.II.2012/
– Ten temat jest już zamknięty. Do powołania nie namówi mnie ani żona, ani mama… /…/ – Prędzej powołam Janka Tomaszewskiego. A jeżeli będzie trzeba, to… sam stanę w bramce /…/ – U mnie nigdy już nie zagra, choćby mieli mnie poćwiartować… /…/ To jest NIE-MO-ŻLI-WE /…/ Boruc? Proszę o kolejne pytanie
/trener kadry piłkarzy Franciszek Smuda, pytany dlaczego nie powołuje bramkarza Fiorentiny Artura Boruca, Onet, 20.II.2012/
Smuda boi się zawodników którzy mają coś do powiedzenia. Toleruje klakierów, resztę po prostu przegania. To facet którego warsztat nadaje się do pchania karuzeli
/legendarny bramkarz Jan Tomaszewski, Onet, 20.II.2012/
– Niemcy to naturalny faworyt, na równi z Hiszpanią. O Holandii nie mogę już tego powiedzieć. Mamy niezwykle trudną grupę /…/ – Niemcy spisują się na takich imprezach bardzo dobrze i ostatnio grają naprawdę świetnie. Z Portugalią od lat mamy problemy, a Dania to ciągle wymagający rywal /…/ – My Holendrzy zawsze mamy swoje zdanie i wiemy wszystko najlepiej. Takie nastawienie prowadzi tylko do dyskusji, czasem konfliktów, a nie budowania jedności
/Ruud Gullit, holenderski mistrz Europy z 1988 r., były gwiazdor piłki, na temat zbliżającego się turnieju Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie, PAP, 24.II.2012/
Dziewięciu działaczy Ruchu Palikota zapowiedziało odejście do SLD. Argumentują że RP jest formacją której powstanie zainicjowano w gabinecie Donalda Tuska po to by przykrywać wpadki rządu /…/ – Partia Ruch Palikota nie powstała w Sali Kongresowej, dzisiaj wiemy że została ona zainicjowana w gabinecie premiera Donalda Tuska /…/ …o zamiarze ‘przykrywania’ przez RP niepowodzeń rządu PO świadczą niedawne akcje Palikota, np. dotyczące zdjęcia krzyża w sali sejmowej /…/ – Wszystkie akcje które Palikot wykonywał i wykonuje do tej pory, mają przykryć problemy które Donald Tusk ma z rządzeniem /…/ – Nie chcę być w prywatnej partii. Chciałam być w ruchu obywatelskim, który buduje nową jakość życia, politykę która będzie służyć obywatelom, a to co robi Palikot dzisiaj obywatelowi nie służy
/PAP, 24.II.2012/
– Celem ustawy emerytalnej jest sprawienie ludziom przyjemności
/premier Donald Tusk, Gazeta Wyborcza, 24.II.2012/
/Oczywiście mowa o podniesieniu wieku emerytalnego do 67 lat. Tusk mówi że im ludzie dłużej będą pracować, tym będzie im przyjemniej… Czyli kpi z Polaków w żywe oczy, Cezary Dąbrowski www.zawszepolska.eu/
Donaldowi Tuskowi marzyło się że będzie polskim Tonym Blairem. Będzie się zajmować tylko picowaniem, brylowaniem i pożytkowaniem fruktów władzy, a sprawy jakoś tam się załatwią same. Ale tak mógł funkcjonować premier Wielkiej Brytanii, gdzie jest służba cywilna, i w każdym resorcie siedzi taki sir Humphrey z mądrzejszego niż by się wydawało serialu ‘Tak, panie ministrze’. W III RP picerskie rządy muszą się w końcu zawalić. Niestety, nie tylko na głowę premiera, ale także i na nasze
/Rafał Ziemkiewicz, Rzeczpospolita, 25.II.2012/
Zmieńmy nazwę najbardziej socjalistycznego placu Warszawy, placu Konstytucji. Dlaczego nie mógłby on również służyć świętowaniu wolności odzyskanej po wyborach 4 czerwca 1989 r.? Niech nazwany na cześć komunistycznej konstytucji z 1952 r. plac zmieni nazwę na Wolności i Solidarności. Zmiana taka byłaby symbolicznym zerwaniem miasta z najciemniejszym stalinowskim okresem PRL-u, przypieczętowanym stalinowsko-bierutowską konstytucją
/Wojciech Borowik ze Stowarzyszenia Wolnego Słowa, Gość Warszawski, 26.II.2012/
Warszawski plac Konstytucji miał pierwotnie nosić imię Bolesława Bieruta. Towarzysz osobiście doglądał postępu prac i zatwierdził projekt brzydkich, monumentalnych kandelabrów. Plac w centrum MDM, czyli Marszałkowskiej Dzielnicy Mieszkaniowej, miał być, obok Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina, sztandarowym projektem budowlanym socjalizmu
/Gość Warszawski, 26.II.2012/
Możemy wybudować wiele kościołów, ale jeżeli nie będziemy mieć własnych mediów, te kościoły będą puste
/św. Maksymilian Maria Kolbe, polski franciszkanin, męczennik, kanonizowany przez Jana Pawła II/
Sprawność umysłowa aktora idzie do przodu, ale ciało nie. Mam 77 lat i umysł szczeniaka. Ten umysł chciałby dokonać pewnych karkołomnych zadań, ale ciało nie pozwala. To nie stradivarius
/Jan Kobuszewski, legendarny aktor, Zwierciadło, marzec 2012/
– Przeżył pan śmierć Zbigniewa Zapasiewicza, z którym zdawał pan do szkoły? – Bardzo. Pomyślałem: ‘Chłopaki, Pan Bóg już bierze z naszej półki’
/Jan Kobuszewski, legendarny aktor, Zwierciadło, marzec 2012/
Zawsze, przedstawiając Hanię, mówię: ‘Moja pierwsza żona, i ostatnia’. Zelwerowicz twierdził że kobieta aktorka i mężczyzna aktor nie powinni mieć rodziny. Nie zgadzam się. Dla kogoś przecież żyjemy
/Jan Kobuszewski, legendarny aktor, Zwierciadło, marzec 2012/
– Pamięta pan jak musiał córce przekazać wiadomość o swojej ciężkiej chorobie? – Doskonale wiedziała co się ze mną dzieje, bardzo to przeżywała. Ale ten wielki reżyser Pan Bóg czuwał. Minęło 27 lat, żyję i pracuję
/Jan Kobuszewski, legendarny aktor, Zwierciadło, marzec 2012/
Kochani Moi! Kończy się maj /…/ Dzisiejsza niedziela jest uroczystością Zesłania Ducha Św., to nasze Zielone Świątki. Zapachniało tatarakiem. Lubię to święto. Kończy się czas wielkanocny. Kończy się czas spowiedzi wielkanocnych, a dla mnie zaczyna czas bierzmowań. Prawie każdego wieczora w czerwcu będę w którejś parafii przeżywać bierzmowanie – Zesłanie Ducha Świętego. Wkładam na bierzmowanych ręce, bo tak kazał Pan Jezus, i staje się szum gwałtownego wiatru, języki ognia zstępują na nich i są napełnieni Duchem Świętym. I co dalej? Mają być świadkami wiary. Tak mi mówią: Pragniemy by Duch Święty umocnił nas do mężnego wyznawania wiary!
Dzieciaki Kochane! Czy wy rozumiecie co mówicie? Święty Piotr po Zesłaniu Ducha Świętego takie mówił do ziomków kazanie: Tego Jezusa, którego wy zabiliście rękami bezbożnych, ja widziałem żywego, ja z Nim jadłem chleb i rybę, On mnie pytał, czy Go kocham więcej niż Wy?
Roman Brandstaetter tak się modlił do Ducha Św.: ‘Spójrz Duchu Św. na mędrców, którzy ulepili sobie golema na własne podobieństwo i na własną zgubę. Spójrz /…/ na rozpad ładu, moralności, cywilizacji, rozsądku, logiki wszelkich wartości /…/ Zstąp na rakowate miasta i wsie, na trędowate domy, na martwe rzeki i morza. Krąż nad nami, ludźmi chaosu, kłamstwa i obłędu. Wybaw nas od głupoty udającej mądrość, od kłamstwa udającego prawdę, od chamstwa obrażonego /…/, od szatana, który mówiąc coś, wcale tak nie myśli! Przybywaj, oświeć nas i prowadź Drogowskazie wbity na rozstajnych drogach kosmosu!’ O Boże! Duchu Święty Boże! Jakie to mocne! Niech się tak stanie! Amen
/bp Józef Zawitkowski, fragment homilii/
Odsunięcie Platformy Obywatelskiej od władzy to warunek istnienia Polski /…/ PO nie nadaje się do sprawowania władzy ze względów kulturowych, bo Donald Tusk reprezentuje kulturę ‘cygara i wina’
/Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, były premier, Gazeta Wyborcza, 27.II.2012/
Mając 11 lat byłem takim małym starym człowiekiem. Po Powstaniu Warszawskim wracałem do dzieciństwa przez co najmniej dwa lata. Zawdzięczam to kolegom z Saskiej Kępy, którzy mnie z tej traumy leczyli. Starałem się być dzieckiem, ale mi nie bardzo wychodziło. Za dużo tragedii widziałem. Pamiętam różne obrazy z okupowanej Warszawy – na przykład jak zrywali chodniki – nie żeby posadzić kartofle, tylko pochować zmarłych. Warszawa była jednym wielkim cmentarzem /…/ Do tej pory śnią mi się koszmary z wojny. Do początku 1941 mieszkaliśmy na Śliskiej, potem nas wysiedlono, bo na naszym starym domu powstał mur getta. Całą okupację byliśmy w Śródmieściu, na ul. ks. Skorupki. Naloty, a szczególnie Powstanie, robiły ogromne wrażenie. Na początku była radość z wybuchu Powstania, że biało-czerwona i tak dalej, że walka trwa; myśleliśmy że Powstanie potrwa parę dni. A potem już… Nie chcę do tych spraw wracać, przeszło, minęło. Kto tego nie przeżył, nie zrozumie… /…/ Ta zupa /w okupowanej Warszawie – red./ to była woda, parę kartofli, liście kapusty. Dla mnie to była najsmaczniejsza zupa na świecie. Wie pan czym była dla mnie? Mój nieżyjący, kochany brat cioteczny Staś Kowalski przyniósł mi kiedyś dwa pomidory. Nigdy tego nie zapomnę. To była uczta! Zginął w Powstaniu, mając 16 lat, był żołnierzem AK. Podobno był ranny, na Solcu, w domu do którego na parter i na I piętro już weszli Niemcy. Był na II piętrze, na klatce schodowej, i kiedy Niemcy podeszli do niego, rozerwał się granatem…; zginął razem z nimi… Tak mówili ludzie którzy się z nim zetknęli
/Jan Kobuszewski, legendarny aktor, Zwierciadło, marzec 2012/
Nasz Dziennik ujawnił ekspertyzę dr. Piotra Kasprzyka, prawnika specjalizującego się w prawie lotniczym i wypadkach lotniczych, sporządzoną niecały miesiąc po katastrofie smoleńskiej. Z dokumentu wynika że istniała możliwość przejęcia i prowadzenia badania w całości przez stronę polską. – Ekspert miał rację. W zakresie prawno-międzynarodowym wybrano jednak rozwiązanie oddające całkowicie badanie przyczyn śmierci polskiego prezydenta i katastrofy w ręce Rosji i uzależnionego od niej MAK-u. Zgodnie z porozumieniem z 1993 r. badania takie należało przeprowadzać wspólnie, a końcowy raport i komunikat powinien być wspólnym stanowiskiem polskim i rosyjskim
/Karol Karski, prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego, Nasz Dziennik, 28.II.2012/
Sprawa Magdy W. pokazuje jak każda incydentalna tragedia może zostać zinstrumentalizowana przez cynicznych polityków czy ideologów. I tak jak było pewne że w tego typu sprawie pojawi się detektyw III RP Krzysztof Rutkowski, tak samo jest pewne że odezwą się w niej etyk III RP Magdalena Środa i legion ‚postępowych’ wrogów rodziny. Dowiadujemy się że tragedia była efektem urodzenia ‚niechcianego’ dziecka, co ma być wynikiem katolickiego wychowania, a więc zbrodnią Kościoła. Uczony religioznawca wywodzi że 21-letnia matka jest zbyt niedojrzała by urodzić dziecko, zapominając że przez tysiące lat młodsze matki doskonale dawały sobie z tym radę. Bo tak naprawdę nie chodzi przecież ani o matkę, ani o dziecko
/Bronisław Wildstein, Uważam Rze, 20-26.II.2012/
– Przyszedł czas by powiedzieć Polakom że muszą się wyrzec swojej polskości – stwierdził Janusz Palikot podczas konwersatorium ‘Dialog i Przyszłość’ zorganizowanego przez byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Ten ostatni natychmiast go skrytykował, choć właściwie poparł. – Proszę nie szaleć. Rozumiem intencje ale odradzałbym takie sądy – zwrócił uwagę szefowi Ruchu Palikota
Powyższy dialog jeden z publicystów celnie skomentował na portalu fronda.pl: ‘Wymiana zdań między obu panami jest niezwykle symptomatyczna. Aleksander Kwaśniewski wskazać miał że rozumie intencje Palikota. Jeżeli coś mu się nie podobało to raczej tak otwarte mówienie o tym co jest celem lewicy. Takich rzeczy nie należy mówić publicznie, je należy realizować. Poważny polityk zamiast opowiadać o wynaradawianiu, powinien się nim zajmować. I taki projekt jest realizowany, także przez rzekomo centroprawicowy rząd PO’
W kontekście szczerej wypowiedzi Janusza Palikota warto zacytować inną – autorstwa Donalda Tuska z ankiety dla miesięcznika Znak z 1987 r. Obecny premier napisał wtedy: ‘Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu’
/Tygodnik Solidarność, 2.III.2012/
Jadę na obchody 65 rocznicy śmierci Józefa Kurasia ‘Ognia’. Od pewnego czasu towarzyszy mi jego postać, wciąga w swoje życie. Budzi ciekawość i podziw /…/ Wielka była sprawa o którą walczył, której na imię wolna ojczyzna. Wielka była też w tej walce jego samotność. Od początku był sam i z upływem czasu coraz bardziej sam. Zabijano mu systematycznie rodzinę, zabijano mu nielicznych przyjaciół, a on walczył. Samotny wilk nigdy nie przetrwa w świecie, w którym zapanowała wieczna zima – wieczna zdrada. Zginął przez zdradę, zginął zdradzony przez przyjaciela, przez sąsiada. Jak zawsze, od wieków. Począwszy od początków naszej ery i Chrystusa
/Zuzanna Kurtyka, wdowa po Januszu Kurtyce, prezesie IPN-u, Nasz Dziennik, 29.II.2012/
Dyskryminacja katolików w Polsce rządzonej przez Platformę Obywatelską, a tak naprawdę przez promoskiewskie siły postkomunistyczne kontrolujące samą PO, nieujawnioną agenturę SB i tzw. media głównego nurtu narasta. /…/ Księży w mediach prezentuje się kłamliwie jako sprawców przestępstw seksualnych, byłych agentów SB i opływających w dostatki darmozjadów
/poseł Stanisław Pięta z PiS-u, Onet, 29.II.2012/
Zakochiwałam się wiele razy, ale wyszłam za mąż za kogoś, o kim wiedziałam że będę go kochać do końca życia – powiedziała niedawno Małgorzata Kożuchowska w telewizyjnym wywiadzie, dodając że niejednokrotnie w modlitwach dziękowała Bogu za Bartka /męża Bartłomieja Wróblewskiego – red./
/Życie na gorąco, 23.II.2012/
Małżeństwo nas scala, daje nam siłę /…/ Miłość powoduje że stajemy się piękniejsi, mądrzejsi i lepsi. To najpiękniejsze uczucie na świecie, które kieruje całym naszym życiem. Jeżeli jest się zakochanym, wtedy nic innego się nie liczy, nawet upływający nieubłaganie czas
/Małgorzata Kożuchowska, aktorka, Życie na gorąco, 23.II.2012/
Donald Anthony Foley w książce poświęconej objawieniom Maryjnym zauważył że reforma protestancka stanowiła osłabienie ideału i jedności chrześcijaństwa, a jednym z najważniejszych jej skutków stała się sekularyzacja kultury zachodniej, która z kolei utorowała drogę Oświeceniu i Rewolucji Francuskiej. Od tamtej chwili do naszych czasów światem wstrząsnęły nazizm, komunizm, dwie wojny światowe i oto dziś wkraczamy w XXI wiek, wiek rosnącego postępu ekonomicznego, ale zarazem wiek upadku moralnego i kulturowego
/Andrea Tornielli, Gaeta Saverio, w książce ‚A.D. 2012. Czy nadchodzi koniec świata?’, 2012/
Nie było mi łatwo siedzieć na trybunach. Otwarcie Stadionu Narodowego, mnóstwo kibiców. Aż chciało się grać. Zdecydowanie łatwiej mi być na boisku niż oglądać mecz reprezentacji z boku. – Jak wrażenia ze Stadionu Narodowego? – Jestem pozytywnie zaskoczony. Obiekt robi wrażenie, jest z czego być dumnym
/Robert Lewandowski, nasz najlepszy obecnie piłkarz; nie mógł zagrać z Portugalią na inaugurację Stadionu Narodowego z powodu urazu, Metro, 2-4.III.2012/
Choć w szatni Wisły słychać różne języki /16 obcokrajowców mówiących 7 językami – red./, Probierz powiedział: – W piłce nożnej jest jeden, międzynarodowy język: bronić i atakować. Polega on na strzelaniu goli rywalowi i bronieniu dostępu do własnej bramki. Przez ponad sto lat nikt nic innego w tym sporcie nie wymyślił
/Michał Probierz, nowy trener piłkarzy Wisły Kraków, mistrza Polski, Interia.pl, 2.III.2012/
Wierzę że przyjdzie taki dzień kiedy każde polskie dziecko będzie znać to nazwisko. Będziemy o to zabiegać
/Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, były premier, o sierżancie Józefie Franczaku, ps. Lalek, Nasz Dziennik, 2.III.2012/
W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił – aż do ofiary życia mego
Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń Dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy niezłomnie dochowam, cokolwiek by mnie spotkać miało
Tak mi dopomóż Bóg /wypowiadał przyjmowany/
Przyjmuję Cię w szeregi Armii Polskiej, walczącej z wrogiem w konspiracji o wyzwolenie Ojczyzny. Twym obowiązkiem będzie walczyć z bronią w ręku. Zwycięstwo będzie twoją nagrodą. Zdrada karana jest śmiercią /wypowiadał przyjmujący/
/rota przysięgi Armii Krajowej, obowiązująca od lutego 1942/
Ojcu zawdzięczam dużo. Przed wojną i w czasie okupacji był urzędnikiem Pocztowej Kasy Oszczędności. Wracał o trzeciej do domu, jedliśmy obiad, a po nim chodziliśmy na spacery. Pamiętam sprzed wojny tę cudowną, niezniszczoną Warszawę, która mi się śni do bólu, ulice których już nie ma. A ponieważ ojciec urodził się i wychował w Warszawie, a do tego był varsavianistą, dużo mi opowiadał. Chodziliśmy na Stare i Nowe Miasto, na Powiśle, Solec, Czerniaków. Jeździliśmy do Wilanowa. Do dziś znam historię Warszawy z opowiadań ojca. Zawsze się chwalę że najstarsi warszawiacy nie znają pochodzenia nazw ulic, a ja znam. Bagatela, bo za czasów księcia Józefa Poniatowskiego Włoch założył tam kawiarenkę Bagatela. Ulica Freta, bo freta civitas to ‘nieużytki miejskie’. Mówiło się: ‘Idź, wyrzuć śmieci na tę fretę’. Aleja Szucha? Szuch był ogrodnikiem króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, zakładał i porządkował Łazienki. Agrykola? Karol Ludwik Agricola, wojskowy inżynier, wykopał Stanisławowi Augustowi Poniatowskiemu zjazd do Łazienek. Wielkie przedsięwzięcie inżynieryjne, żeby powozy mogły tam wjeżdżać. W szkole dramatycznej teatru lalek, żeby się jakoś utrzymać, skończyłem kurs przewodników po Warszawie, potem oprowadzałem wycieczki
/Jan Kobuszewski, legendarny aktor, Zwierciadło, marzec 2012/
Pani sposób racjonalizowania i pośredniego dochodzenia do wniosku, że inni to porządni chłopcy, dobre, czyste, wspaniałe istoty, jest nadzwyczajny… Sowieci dają pewien odsetek swoich dochodów z handlu z Włochami pewnym osobom, które przekazują go potem Włoskiej Partii Komunistycznej, a pani mówi: to to samo. Tak, to samo co zrobili w Polsce żeby polska partia komunistyczna weszła do rządu, a później objęła władzę. Zaczyna się zawsze w ten sam sposób: wspomaga się partię komunistyczną pieniędzmi, partia wchodzi do rządu, potem dochodzi do władzy i przy niej zostaje. Ale biada jeżeli nie zostaje tak jak chce Związek Sowiecki! Przyjeżdża delegacja z Moskwy, siada do stołu z centralnym komitetem i tłumaczy mu że lepiej ‘grzecznie się zachowywać’. Chciałaby pani by tak to się skończyło? Załóżmy nawet że korupcja we Włoszech jest tylko po jednej stronie, załóżmy że włoscy komuniści to porządni, uczciwi chłopcy. Czy z tego względu dopuściłaby ich pani do rządów? Czy z tego względu naraziłaby się pani na podobne ryzyko? Proszę wymienić jeden kraj, w którym panował komunizm, a teraz już nie panuje. Tylko jeden! Jeden, gdzie partia komunistyczna doszła do władzy, a później się wycofała, zgodnie z zasadami demokratycznej gry, oddając innej partii prawo do rządów. Proszę wymienić! Jeden! Tylko jeden! Rumunia? Czechosłowacja? Węgry? Polska?…
/William Colby, szef amerykańskiej CIA w latach 1973-75, w rozmowie z włoską dziennikarką Orianą Fallaci, marzec 1976/
Wisła to drużyna która musi wygrywać. Przychodząc tutaj wiedziałem że to duże ryzyko, ale kto nie ryzykuje ten nie je kawioru. Trzeci raz przejmuję zespół w środku rundy, ale teraz człowiek ma większe doświadczenie
/Michał Probierz, trener piłkarzy Wisły Kraków, wisla.krakow.pl, 4.III.2012/
Hollywood przedstawiane jest jako świat pełen blichtru i splendoru, ale tak naprawdę to piekło na ziemi. Kiedy widzę w gazetach zdjęcia młodych aktorek pijących i biorących narkotyki, nie jestem zaskoczona
/Minnie Driver, aktorka, 3.III.2012/
Bądźmy szczerzy, to nie jest żadna pomoc dla Grecji, tylko dla banków w których Grecja jest zadłużona
/Iveta Radičova, premier Słowacji o unijnym pakiecie pomocowym dla Aten, 3.III.2012/
Naród który nie ma siły powiedzieć łotrom że łotry – nie wart być narodem
/Aleksander Fredro, polski hrabia, komediopisarz, poeta/
Polski rząd spłaca długi innych krajów UE własnymi obywatelami i własnymi przedsiębiorstwami
/Marek Gróbarczyk, europoseł PiS-u, Nasz Dziennik, 3-4.III.2012/
Stefan Niesiołowski /poseł Platformy Obywatelskiej, b. wicemarszałek sejmu – red./ nie robi nic. Ani w sejmie, ani w swoim okręgu wyborczym, ani nawet we własnej partii. Nie jest szanowany nawet przez swoich. Ale mimo to jest bardzo potrzebny…
– Jest nowym Palikotem. Nie każdy poseł PO pali się do tego by publicznie wdawać się w jakieś awantury. Dlatego jest pożyteczny – powiedział jeden z polityków PO. – Przekracza normy ale trudno mu nie kibicować, kiedy ściera się z politykami PiS-u – dodał inny poseł PO. – To jego właściwa praca
– Jego nie ma tam gdzie nie ma mediów – skomentował zachowania Niesiołowskiego poseł PO. Zauważył że nigdy nie zabiera głosu na zamkniętych zebraniach. – Nie pamiętam by odzywał się na zamkniętych posiedzeniach klubu. W ogóle rzadko na nich bywa
Nie przemawia też na sali plenarnej sejmu, nie jest aktywny w okręgu wyborczym, do którego został zrzucony, czyli w woj. lubuskim. Nawet nie otworzył tam biura poselskiego. Ma jedno w rodzinnym mieście, czyli w Łodzi, ale i tam go nie widać. – Nie ma go nawet na uroczystościach na które są zapraszani wszyscy nasi łódzcy parlamentarzyści – powiedział poseł SLD, poprzedni wiceprezydent Łodzi Dariusz Joński
W sejmie jego dorobek jest znikomy. W tej kadencji nie złożył żadnej własnej interpelacji, dopisał się tylko do dwóch które złożył młody poseł PO z Sieradza Cezary Tomczyk. Jedna dotyczyła lokalnego szpitala, druga wykupu gruntów od tamtejszych rolników
/Uważam Rze, 20-26.II.2012/
Jeszcze się kiedyś rozsmucę
Jeszcze do Ciebie powrócę
Chrystusie
Jeszcze tak strasznie zapłaczę
Że przez łzy Ciebie zobaczę
Chrystusie…
I z taką wielką żałobą
Będę się żalić przed Tobą
Chrystusie
Że duch mój przed Tobą klęknie
I wtedy serce mi pęknie
Chrystusie…
/wiersz Juliana Tuwima/
Człowiek może być szczęśliwy tylko wtedy kiedy żyje w przyjaźni z Bogiem
Czym odpowiadasz na Bożą miłość? Odpowiadasz miłością?
Człowiek dotąd pozostaje człowiekiem, dopóki ma pragnienie Boga, dopóki stawia Go na pierwszym miejscu
/Jan Paweł II/
Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną nie będzie chodzić w ciemności
/Jezus Chrystus w Ewangelii wg. św. Jana/
– Ile pana zdaniem czasu musi upłynąć nim w Rosji będzie demokracja? – Trudno przewidzieć. Może ze 100 lat. Większość mieszkańców Rosji chce silnej władzy. Nie chcą demokracji i boją się jej, ponieważ demokracja kojarzy im się z anarchią, wysoką przestępczością i Bóg wie z czym jeszcze. Tę opinię potwierdzają badania opinii publicznej sprzed kilku lat. Zapytano wtedy ludzi w obwodzie woroneskim, co jest dla nich ważniejsze: wolność czy porządek. 84 procent pytanych wybrało porządek
/Richard Pipes, amerykański historyk i sowietolog, specjalista w historii Rosji, były doradca prezydenta USA Ronalda Reagana ds. Rosji i Europy Środkowej, Rzeczpospolita, 4.III.2012/
Po czterech latach rządów Donalda Tuska z programów transportowych z UE wykorzystano niecały 1 procent środków
/Jerzy Polaczek, poseł PiS-u, były minister transportu, Nasz Dziennik, 7.III.2012/
20 lat dyskredytowania i ośmieszania Radia Maryja oraz jego założyciela, ojca dyrektora Tadeusza Rydzyka, nie przyniosło efektu. Do stałych słuchaczy Radia i widzów Telewizji Trwam, dawno już przekonanych o wielkiej wartości jaką stanowią dla Polski i Kościoła media Ojców Redemptorystów, dołączają wciąż nowi, także ci którzy do tych środków przekazu zachowywali dotąd dystans. Nie tylko mają dziś odwagę publicznie bronić dzieł ojca Tadeusza Rydzyka, lecz także są mu wdzięczni za wierność prawdzie i podtrzymywanie gasnącej w innych mediach (zarówno publicznych, jak i komercyjnych) wolności słowa. Coraz więcej ludzi w Polsce przekonuje się że warto być słuchaczem i widzem tych mediów, które nie tworzą z władzą samobójczej symbiozy, z których można się dowiedzieć co naprawdę dzieje się dziś w Polsce
/Wojciech Reszczyński, Nasz Dziennik, 8.III.2012/
Jedną z patologii obecnej władzy jest wyznaczanie na ministerialne stanowiska zasłużonych dla partii wiernych działaczy, ale za to kompletnie nieprzygotowanych do pełnienia jakichkolwiek fachowych funkcji, tym bardziej ministerialnych. Jeżeli ministrem transportu może być Sławomir Nowak, to takim ministrem może być niemal każdy spotkany przypadkowo na ulicy człowiek. Publiczne wypowiedzi ministra Nowaka tuż po katastrofie, o wielu dokonanych przez rząd zmianach modernizacyjnych na kolei, są szczytem bezczelności i arogancji władzy
/Wojciech Reszczyński, Nasz Dziennik, 8.III.2012/
Realna gospodarka ginie pod ciężarem spekulacji finansowych. Spada światowy handel, rośnie zagrożenie protekcjonizmem, narasta niezadowolenie społeczne, chwieją się państwa. Winni kryzysu zapadli się pod ziemię. Rosną dysproporcje między bogatym centrum Europy a biednymi peryferiami. Państwa i narody są traktowane jak żetony w grze. A światowa finansjera w najlepsze lobbuje za utrzymaniem fikcji rynku derywat, by kolejny raz ukryć narastające straty
/Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek, Nasz Dziennik, 8.III.2012/
Płaca na poziomie 60-65 proc. średniej, czyli ok. 2.5 tys. zł, to perspektywa życia w skrajnej nędzy za nieco ponad 900 zł emerytury
/Nasz Dziennik, 8.III.2012/
Konieczna ilość snu w ciągu życia jest zmienna – zależy od wieku oraz indywidualnych potrzeb. Jednym z nas do regeneracji potrzeba więcej godzin snu, innym mniej. Zasadniczo jednak noworodki śpią ok. 16 godzin na dobę, ale już roczne dzieci ok. 12, dzieci i młodzież – 8-9, osoby dorosłe 7-8 godzin. Im późniejszy wiek, tym czas snu ulega skróceniu, szczególnie jest to wyraźne u mężczyzn. Osoby po 60 roku życia zadowalają się nawet mniej niż 6 godzinami snu
/dr Wojciech Jernajczyk, Zakład Neurofizjologii Klinicznej, Ośrodek Medycyny Snu Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, 8.III.2012/
Symbolem II RP stało się wybudowane tuż przed wojną miasto Stalowa Wola. Na tym jednak symbolika się nie kończy. Symbolem budowy PRL-u jest to że wiele urządzeń z tego miasta ukradli Rosjanie, symbolem III RP – sprzedaż Huty Stalowa Wola Chińczykom
/Bohdan Urbankowski, Niezależna Gazeta Polska – Nowe Państwo 1.2012/
Odprawy robię trochę po angielsku, trochę po polsku, trochę po niemiecku. – Będzie pan budować Wisłę polską czy zagraniczną? – Zwycięską. – W pana drużynach zawsze jest tylko jeden lider – pan. Czy w Wiśle są mocne charaktery? – U mnie lider jest tylko jeden – to drużyna. /…/ O dobrym trenerze zawsze jest głośno, kiedy przychodzi do klubu, później świadczą już o nim tylko wyniki
/Michał Probierz, nowy trener piłkarzy Wisły Kraków, mistrza Polski, Rzeczpospolita, 9.III.2012/
Minister nasz Jacek ‘Wincenty’ R., co ma finansową grupę krwi, nakrzyczał ostatnio z mównicy sejmowej na posłów PiS-u. Wołał tak: ‘Nie bronicie interesów Narodu Polskiego. Wstyd mi za was! Wstyd!’. A za cóż to, za cóż?! Ano za to że posłowie PiS-u ośmielili się zaproponować by opodatkować banki, banksterów, spekulantów i milionerów. Tego minister już nie wytrzymał. Przecież to czysta zdrada! Banki, banksterzy i milionerzy to jest przecież ‘naród polski’. Jaki minister – taki naród
/Andrzej Rosiewicz, 9.III.2012/
Leciałem tym samolotem chyba z 500 razy. Pierwszy raz podwozie się nie otworzyło
/kpt. Tadeusz Wrona, bohaterski pilot LOT-u po awaryjnym lądowaniu jego boeinga 767 na Okęciu, PAP, 2.XI.2011/
Ruch Palikota to przybudówka Platformy Obywatelskiej, oddelegowana pod hasłami antyklerykalizmu, która w gruncie rzeczy stanowi blok wspierania rządu
/Jan Maria Jackowski, senator PiS-u, Nasz Dziennik, 10.III.2012/
Ta władza /o rządzie Donalda Tuska i Platformy Obywatelskiej – red./ od początku ma tendencję by się z prawem nie liczyć /…/ Platforma Obywatelska nie może dobrze rządzić, bo stoją za nią interesy sprzeczne z interesami miażdżącej większości Polaków
/Jarosław Kaczyński, prezes PiS-u, były premier, Radio Maryja, 8.III.2012/
Muszę zaakceptować obiektywny fakt że PO ponownie wygrała wybory, ale nie oznacza to że rządzi dobrze. Ci którzy rządzili Grecją, rządzili fatalnie, a wybory wygrywali. Bywa że decyzje wyborców nie są do końca racjonalne. A już w szczególności bardzo łatwo wygrać wybory jeżeli media są skrajnie nieobiektywne. W Polsce nie ma nawet jakichś podstawowych elementów równowagi medialnej /…/ W Polsce ogromna część mediów jest częścią systemu władzy /…/
/Jarosław Kaczyński, prezes PiS-u, były premier, Radio Maryja, 8.III.2012/
Prawo i Sprawiedliwość jednoznacznie opowiada się przeciw przymusowi pracy dla kobiet i mężczyzn do 67 roku życia. W żadnym wypadku nie można zmieniać obecnych granic wieku emerytalnego 60 i 65 lat, natomiast oczywiście obywatele mogą chcieć pracować do 67 lat. Jak ktoś chce pracować, to oczywiście taką możliwość można mu zostawić
/Jarosław Kaczyński, prezes PiS-u, były premier, Radio Maryja, 8.III.2012/
Widać nasi czcigodni przodkowie nie bez powodu nazwali ich Niemcami. W staropolszczyźnie słowo ‘niemiec’ miało wydźwięk lekceważący, o ile nawet nie pogardliwy. Mówiąc inaczej ‘niemiec’ to odpowiednik przysłowiowego ‘wsiowego głupka’. ‘Niemiec’, czyli niemota, pierdoła. Ktoś z kim nie można się porozumieć i kto niczego nie rozumie. Przeciwieństwem ‘niemca’ był Słowianin. Człowiek z którym można rozmawiać za pomocą słów i który posługiwał się słowami zrozumiałymi dla otoczenia
/~ktoś, polski internauta nt. Niemców i ich analfabetyzmu w zakresie wiedzy o Polsce, Onet, 12.III.2012/
O Dalajlamie Wojciech Cejrowski mówi że modli się do demona, do Lucyfera. Ostrzega: ‘Buddyzmy są co najmniej trzy, różne szkoły. Najgorsza jest ta tybetańska. Tam się uprawia spirytyzm, mantrę i ogólnie – okultyzm’
/Newsweek, 12.III.2012/
Jeżeli lęk polskich przywódców przed wyjaśnieniem katastrofy, w której zginął prezydent RP, dowódcy wojskowi i większość wyższych urzędników postrzeganych przez Kreml jako niechętni Rosji, jest sprawą braków charakterologicznych /tchórzostwo, atrofia honoru/, to niezałatwienie dywersyfikacji źródeł energii ociera się już o zdradę
/Bohdan Urbankowski, Niezależna Gazeta Polska – Nowe Państwo 1.2012/
Aborcja to zabijanie człowieka. Zarodek, który jest, to nie człowiek? Dla mnie to człowiek od momentu zapłodnienia. Aborcja to morderstwo. Jeżeli jakaś pani chce zamordować dziecko, to niech je urodzi i własnymi rękami zamorduje, tak uważam
/Danuta Wałęsa, TOK FM, 13.III.2012/
Żona Lecha Wałęsy dodała że jest przeciw aborcji. – To poniżanie kobiet które rodzą dzieci. Macierzyństwo jest cudowne. Dokąd my dojdziemy jeżeli będziemy podkreślać że młode kobiety nie chcą mieć dzieci – powiedziała
Dodała że nie rozumie postulatów niektórych partii. – Janusza Palikota nie rozumiem. Niech mu Pan Bóg da na jeden dzień być kobietą i zajść w ciążę, to wtedy zobaczymy
/Danuta Wałęsa, TOK FM, 13.III.2012/
Co sądzi o związkach homoseksualnych? – Dokąd my idziemy? Żadnych zasad, żadnej moralności. To dla mnie nie do pojęcia. Jestem kompletnie przeciw. I tak są razem, po co to nagłaśniać? Po co na siłę mówić że jest się takim i takim. Chodzą po ulicy, nikt ich nie zaczepia
/Danuta Wałęsa, TOK FM, 13.III.2012/
Świat teraz jest wzajemnie powiązany i bardziej technologiczny. W takim świecie nie ma sensu podejmować jednostronnych działań, takich jak opodatkowanie transakcji finansowych w Europie, wprowadzanie zezwoleń na emisje albo tworzenie europejskich zarządów związków zawodowych. Należy regulować rynek łagodnie i globalnie. Trzeba tworzyć bodźce i pozwolić rynkowi, by wybrał najlepsze rozwiązanie
/Oldřich Vlasák, europoseł czeski, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, W Naszej Rodzinie, marzec 2012/
Chciałem walczyć, zapisać się do AK, ale ciągle mnie odrzucali, wysyłali na koniec kolejki. Byłem za mały…
/Jerzy Gruza, reżyser m.in. ‘Wojny domowej’ i ’Czterdziestolatka’, Super Express, 13.III.2012/
20 lat zamiatania spraw kolei pod dywan przynosi tragiczne skutki. Oszczędności na bezpieczeństwie, zwolnienia kolejarzy, których praca wydawała się bezproduktywna, zaczynają zbierać swoje żniwo. Polska ma w UE najwięcej wypadków kolejowych. Co szósty zdarza się w naszym kraju
/Tygodnik Solidarność, 16.III.2012/
Spełnia się sen Polaków w Hollywood! Wszystko wskazuje że Małgorzata Foremniak podbija filmowy świat. Jeszcze w tym roku ma stanąć na planie razem z najsłynniejszymi gwiazdami kina – Alem Pacino i Nicole Kidman /…/ Budżet filmu ma wynosić 100 mln dol.! /…/ Film ma nosić tytuł ‘Leningrad’ i opowiadać o czasach wojny
/Super Express, 13.III.2012/
W czasach PRL-u dysponowaliśmy drugą armią w Układzie Warszawskim. Była ona podporządkowana dowództwu sowieckiemu, dowodzona przez renegatów, od Berlinga do Jaruzelskiego, kontrolowana przez politruków i służby będące przedłużeniem ‘SMIERSZa’. Liczyła 300 tys. żołnierzy: mobilizacja pozwalała ten stan szybko podnieść do 1.1 mln. 450 tys. miały stanowić wojska operacyjne tworzące front polski, a 650 tys. – wojska przeznaczone do obrony terytorium kraju
/Bohdan Urbankowski, Niezależna Gazeta Polska – Nowe Państwo 1.2012/
Dziś mamy armię suwerenną ale operetkowo małą. W lutym 2009 r. premier Tusk i minister Klich zlikwidowali pobór do wojska. Był to największy błąd III RP. Zapomniano że wojsko to także szkoła, także rezerwowa armia pracy, także oddziały do walki z klęskami żywiołowymi. W miejsce poboru powstała armia zawodowa, która osiągnęła stan 99 778 żołnierzy /w tym 21 555 oficerów, w tym 120 generałów/ i… zaczęła się kurczyć. W 2011 r. odeszło z armii 7.4 tys. osób. Obecnie nasze siły zbrojne liczą 94 tys. żołnierzy. O ich kondycji świadczy fakt że do ochrony koszar wynajmuje się firmy ochroniarskie. Wizytówką lotnictwa są rozpadające się tupolewy, flota w praktyce nie istnieje
/Bohdan Urbankowski, Niezależna Gazeta Polska – Nowe Państwo 1.2012/
W 2001 r. premier Miller zainaugurował budowę pierwszej korwety wielozadaniowej typu Gawron, trudno wykrywalnej dla radarów. Takich korwet miało być siedem, koszt każdej 250-300 mln zł. Potem okazało się że koszt takiej korwety przekroczy 1.5 mld zł, że nie będzie ich siedem, a jedna. Ostatecznie wybudowano tylko kadłub. W 2011 r. sąd ogłosił upadłość Stoczni Marynarki Wojennej
/Bohdan Urbankowski, Niezależna Gazeta Polska – Nowe Państwo 1.2012/
Beenhakker powiedział mi taką mądrą rzecz: ‘Nie pytaj czy jesteś dobry czy nie. Zastanów się czy jesteś wystarczająco dobry’. Oczywiście mogę stanąć, nic nie robić i myśleć że i tak dużo osiągnąłem. Ale mam zobowiązania. – Wobec kogo? – To zabrzmi patetycznie, ale wobec milionów Polaków. Jestem w reprezentacji na Euro 2012, na własnych stadionach. Kibice czekają na ten turniej jak na żaden inny. Gdziekolwiek się ruszę reklamy – czekolada Euro, piwo Euro. Ludzie tym żyją, oczekują sukcesów, a my musimy sprostać oczekiwaniom. Trzeba coś Polakom dać w zamian za tę wiarę
/Jakub Wawrzyniak, piłkarz Legii Warszawa, reprezentant Polski, Rzeczpospolita, 14.III.2012/
Mam dwa wyjścia. Mogę uwierzyć w to co się o mnie mówi: że jestem beznadziejny, w ogóle się nie nadaję i czekamy na Sebastiana Boenischa, który 16 miesięcy nie grał w piłkę, albo wybiorę inną opcję: że jestem najlepszym lewym obrońcą w Polsce
/Jakub Wawrzyniak, piłkarz Legii Warszawa, reprezentant Polski, Rzeczpospolita, 14.III.2012/
– A pana rodzina nie boi się odpowiedzialności, która na pana spada? – Z mamą o piłce nie rozmawiam, bo dla niej do domu nie przyjeżdża piłkarz tylko syn za którym tęskni. Tata to fanatyk sportu. Gdyby położyć na stole milion i powiedzieć mu, że jeżeli przez godzinę nie powie nic o piłce to pieniądze będą jego – przegra. Nie wygląda na przerażonego że zagram w Euro
/Jakub Wawrzyniak, piłkarz Legii Warszawa, reprezentant Polski, Rzeczpospolita, 14.III.2012/
– W kadrze podobno pan milczy? – Przyglądam się, stoję z boku. Trener jasno wskazał liderów – Błaszczykowski, Lewandowski, Dudka, Murawski… Grupa podąża za nimi i słucha co mówią. W Legii czasami się odezwę. /… / – Michał Żewłakow w waszej klubowej szatni szybko gasi konflikty? – Miszka to autorytet, bardzo mu tego zazdroszczę. Każdy go słucha i mu wierzy. Dużo zrobił w piłce, jest wybitną postacią. Twierdzi że mam w sobie spokój i dlatego lubi ze mną przebywać
/Jakub Wawrzyniak, piłkarz Legii Warszawa, reprezentant Polski, Rzeczpospolita, 14.III.2012/
Gazet nie czytam wcale. Chyba że trafię na jakąś przypadkiem, np. w samolocie. I w samolotach robię wam reklamę. Zawsze pytam: A gdzie jest Nasz Dziennik?, A dlaczego właściwie nie ma?, To może jest Gazeta Polska?, Bo, wie pani, ja bym chciał coś katolickiego, coś antykomunistycznego, a nie Wyborczą, Jak to dlaczego Wyborcza mi nie odpowiada? Wie pani, mój dziadek miał takie powiedzonko, że jak ktoś g… czyta, to g… wie… – Podałby pan rękę dziennikarzom z Wyborczej – krzewicielom ‘prawa’ do aborcji dla każdej kobiety? – Nie, nie może być zgody z propagatorem aborcji
/Wojciech Cejrowski, Nasz Dziennik, 8.I.2011/
– Podobno przyjmuje pan Komunię Świętą tylko na klęcząco? – Zgodnie z zaleceniem Benedykta XVI oraz w zgodzie z obowiązującą w moim Kościele liturgią – klękam do Komunii Świętej. W Watykanie się klęka. Na świecie Kościół dopuszcza przyjmowanie Komunii Świętej na stojąco, niestety także do łapy, ale na kolanach nadal jest legalnie. Tymczasem księża w Polsce utrudniają klękanie, na przykład stoją na schodku ołtarza i kiedy człowiek klęknie przed tym schodkiem, to ma twarz na wysokości księżowskich kolan. To w oczywisty sposób niewygodna pozycja dla księdza, bo musi się bardzo schylać. Robi się niezręcznie. Dlaczego ksiądz nie stanie o pół kroku głębiej albo nie zejdzie ze schodka? U św. Stanisława Kostki w Warszawie usłyszałem kiedyś w kazaniu na temat przyjmowania Komunii Świętej na kolanach coś takiego: Nie lękajcie się, nie wstydźcie, klękajcie, bo nie można przesadzić z uszanowaniem dla Jezusa Chrystusa, a zatem klękajcie z uszanowaniem, klękajcie. No to klękam, bo tak czuję. Tylko że ja mam twardy charakter, zaprawiony w bojach, a ile osób nie klęka, bo wprawdzie chciałoby, ale się krępuje…
/Wojciech Cejrowski, Nasz Dziennik, 8.I.2011/
– Katastrofa smoleńska, sprawa krzyża na Krakowskim Przedmieściu dobitnie dowiodły że toczy się gra na wykluczenie dużej grupy Polaków z życia społecznego /pytanie – red./. – To część szerszej tendencji wykluczania katolików, którą obserwujemy w Unii Europejskiej. To paradoks, bo przecież w systemach demokratycznych przynajmniej teoretycznie decyduje większość, a tymczasem w Unii promowane są głosy mniejszości, a większość się ucisza i marginalizuje
/Wojciech Cejrowski, Nasz Dziennik, 8.I.2011/
Bardzo ciężko pozbierać się po czymś takim. Nikt z rodziny się tego nie spodziewał, wydawało nam się że tata na nic poważnego nie chorował. – Jeżeli można powiedzieć że ktoś miał piękny pogrzeb, to twój tata taki miał. Z wielkimi honorami żegnała go cała Polska. – I właśnie za to chciałem wszystkim podziękować. To dla naszej rodziny bardzo trudne chwile, ale widok tylu ludzi na pogrzebie i ich wspaniałe zachowanie na pewno nam pomogło. Tata był wielkim piłkarzem, ale też świetnym człowiekiem. I ludzie pięknie to docenili. Widziałem kibiców z Łodzi, Warszawy i innych miast. Rzucili swoje zajęcia i przyjechali do Aleksandrowa Łódzkiego, byli z tatą przez jego ostatnie godziny na ziemi. Chciałbym też podziękować za pomoc burmistrzowi Aleksandrowa Łódzkiego. Moja rodzina nie miała ani sił, ani głowy, by zorganizować taką uroczystość. On bardzo się w to zaangażował. – Pięknie było też na stadionach. Przed meczami moment ciszy, a w 54 minucie wielkie brawa na cześć twojego taty. – Oglądaliśmy to z bratem Mariuszem w telewizji. Mieliśmy łzy w oczach. Cisza, oklaski, zdjęcia taty na telebimie… On zawsze, w każdym meczu, dawał z siebie wszystko dla Polski. I jestem dumny że Polacy o tym nie zapomnieli. Świetnie zachował się też Widzew Łódź, ukochany klub taty
/Euzebiusz Smolarek, piłkarz, były reprezentant Polski, Super Express, 15.III.2012; jego ojciec Włodzimierz Smolarek, piłkarz, były reprezentant Polski, zmarł 7.III.2012, przeżywszy 54 lata/
– Tata chorował na coś? Jego koledzy z boiska mówili że miał końskie zdrowie… – Mnie też się wydawało że jest niezniszczalny. Nie, na nic poważnego nie chorował. To nie było tak że każdego dnia martwiłem się o jego zdrowie. Nie miałem pojęcia że zbliża się najgorsze. Zupełnie się takiego nieszczęścia nie spodziewaliśmy. – Wiesz na co tata umarł? – Na serce
/Euzebiusz Smolarek, piłkarz, były reprezentant Polski, Super Express, 15.III.2012; jego ojciec Włodzimierz Smolarek, piłkarz, były reprezentant Polski, zmarł 7.III.2012, przeżywszy 54 lata/
Kościół nie powinien zajmować się polityką i mówię to bardzo stanowczo. Chociaż nie powinno się mówić Kościół, bo to wspólnota wiernych, a oni często mają jeden cel idąc do Kościoła – modlić się. Natomiast władze Kościoła zamiast robić to co wierni, bawią się w politykę. Skutek mamy taki że dochodzi do patologii. Myślę że taki komentarz wystarczy. Kościół jako biskupi niech się nie wtrąca do polityki, a my posłowie powinniśmy również wstrzymać się od ingerowania i doprowadzić do pełnego oddzielenia spraw kościelnych i państwowych
/24-letni Michał Kabaciński, poseł Ruchu Palikota z Lublina, Onet, 15.III.2012/
/Jakiś dureń, jakiś gówniarz, przepraszam za słowo, ale trudno wytrzymać spokojnie jak się czyta takie brednie, będzie mi mówić, będzie mówić biskupom, co mają, a czego nie mają!… Jakieś przygłupy wybrały jakiegoś matoła na ‘posła’, pożal się Boże, i teraz ten matoł będzie wygadywać brednie, a jakiś bolszewicki Onet będzie tego bolszewickiego bałwana cytować… No pewnie, jakiś bolszewik będzie posłem, a Kościół i biskupi niech się tylko modlą za tego bolszewika… Kościół sam dobrze wie, biskupi sami dobrze wiedzą czym się mają zajmować. Kościół musi się zajmować polityką, biskupi muszą zajmować się polityką, bo są mądrzejsi od byle durnia, byle czerwonego gówniarza, którego rodzice i dziadkowie być może kiedyś mordowali, katowali i okradali księży, Kościół i Polaków, i nie można zostawić polityki takim idiotom! Pewnie, durnie będą się zajmować polityką, a Kościół ma ją im zostawić… Durnie z Ruchu Palikota – precz z sejmu, won z polityki! Czerwone, złodziejskie łapy precz od krzyża!, Cezary Dąbrowski, www.zawszepolska.eu, 15.III.2012/
W przeciwieństwie do rozwijającej się II RP – III RP się zwija. Kolejne rządy nie miały innego pomysłu na napełnianie budżetu, jak tylko wyprzedaż. Sprzedano banki, zlikwidowano rybołówstwo, pozamykano huty, zakłady chemiczne, nawet kopalnie które były wizytówką Polski. W 1979 r. wydobycie węgla wynosiło 180 mln ton – dzisiaj jest ponad 100 mln niższe, nie zaspokaja naszych własnych potrzeb /w 2011 r. sprowadziliśmy 15 mln ton!/. Do rangi kolejnego symbolu III RP urasta kopalnia Dębieńsko. Rząd Buzka zamknął ją w 2000 r. w ramach ‘restrukturyzacji’: 2.5 tys. osób wyrzucono na bruk. To co się nie opłacało Polakom okazało się opłacalne dla czesko-angielskiego koncernu NWR, który odkupił za pół darmo i rozbudowuje kopalnię kosztem 0.5 mld euro. Ostateczny bilans ‘restrukturyzacji’ jest żałosny: 2.5 mln bezrobotnych /13 proc./ – i ponadmilionowa emigracja ‘za chlebem’. Do tego miliardy złotych wywiezione przez obce banki. A najgorsze jest to że likwidacja kolejnych gałęzi życia gospodarczego oznacza zanik myśli technicznej, pauperyzację terenu, uzależnienie od importu – jednym słowem, ograniczenie niepodległości
/Bohdan Urbankowski, Niezależna Gazeta Polska – Nowe Państwo 1.2012/
Elektrownie atomowe? – NIE!, elektrownie wodne? – NIE!, elektrownie węglowe? – NIE!, wiatraki? – NIE!, gaz łupkowy? – NIE!, linie energetyczne i gazowe? – NIE!, maszty telefonii komórkowej? – NIE!, oczyszczalnie i spalarnie? – NIE!, poldery zalewowe przeciwpowodziowe? – NIE!, autostrady? – NIE!, chemia? – NIE! TO CO??? ŚWIECZKA Z ŁOJU W JASKINI????! – TAK! TAK! TAK! Wszyscy chcą mieć ładne, wygodne mieszkania, meble, sprzęt agd, duże, ładne samochody, ubrania z różnych tworzyw, kosmetyki i wiele, wiele innych rzeczy! Te rzeczy powstaną tylko pod warunkiem że to wszystko się wybuduje! Jedźcie do krajów tzw. bogatych i zobaczcie, czy choć jednej z rzeczy które wyżej podałem tam się nie buduje????!!! Ale jak Polaka uważają za granicą za delikatnie mówiąc upośledzonego, to tutaj tylko wyzwiska, co tylko potwierdza ciemnotę i zacofanie tej nacji
/~Cywilizowany, wpis internauty, Onet, 16.III.2012/
/Sporo racji w tym wpisie Cywilizowanego, ale na końcu chyba jednak nieco przesadził. Ciemnota i zacofanie u nas występuje, jak w każdym innym narodzie, ale czy ich u nas więcej niż gdzie indziej? Tego bym nie powiedział. Po prostu o sprawach najważniejszych, kluczowych, muszą decydować fachowcy, a nie byle matoły, które coś tam nabazgrzą w internecie, czy naplotą gdziekolwiek, nie mając o sprawie zielonego pojęcia…, Cezary Dąbrowski, www.zawszepolska.eu, 16.III.2012/
Warto z tej okazji przypomnieć tzw. listę Kisiela – spis wyjątkowo szkodliwych propagandzistów PRL-u ułożony przez Stefana Kisielewskiego. Zygmunt Broniarek oczywiście na niej jest, podobnie jak teściowie Tomasza Lisa – małżeństwo Kedajów
(Wikipedia): Lista Kisiela – pozbawiona komentarza lista nazwisk, zatytułowana ‘Moje typy’, ukazała się zamiast zwyczajowego felietonu Kisielewskiego z cyklu ‘Widziane inaczej’ w Tygodniku Powszechnym z 2 grudnia 1984. Osoby z listy zajmowały się aktywnie propagandą w PRL-u. Na liście znaleźli się: Tadeusz Bardzo, Maksymilian Berezowski, Andrzej Bilik, Ewa Boniecka, Zygmunt Broniarek, Marian Dobrosielski, Ryszard Grecki, Grażyna Dziedzińska, Stanisław Gąbiński, Eugeniusz Guz, Rudolf Hoffman, Marek Jaworski, Tadeusz Jackowski, Zdzisław Kamieński, Aleksandra Kedaj, Waldemar Kedaj, Zbigniew Kot, Ignacy Krasicki, Zbigniew Leśnikowski, Jerzy Lobman, Anna Lulińska, Daniel Luliński, Włodzimierz Łoziński, Franciszek Nietz, Witold Olszewski, Anna Piasecka, Marian Podkowiński, Zbigniew Ramotowski, Zbigniew Safian, Zygmunt Słomkowski, Janusz Stefanowicz, Krystyna Szelestowska, Karol Szyndzielorz, Jerzy Tepli, Jerzy Urban, Maria Węgrowska, Grzegorz Woźniak, Ryszard Wojna, Henryk Zdanowski, Włodzimierz Żrałek
/Michałek, wpis internauty po zgonie popularnego dziennikarza Zygmunta Broniarka, Onet, 16.III.2012/
Człowiek który uwiarygadniał i czerpał profity z systemu niewolącego nasz kraj, podczas kiedy tak wiele osób nie miało prawa do normalnego życia. Mając do wyboru bohaterów takich jak np. rotmistrz Pilecki i ludzi którzy sprzedali się Sowietom, nie mam najmniejszej wątpliwości komu oddać cześć
/Sławek, wpis internauty po zgonie popularnego dziennikarza Zygmunta Broniarka, Onet, 16.III.2012/
Broniarek nigdy, powtarzam: n i g d y nie dotknął problemu który mógłby w kłopotliwej sytuacji pokazać aktualnie panującą władzę. Bez względu na to jak było to szkodliwe dla społeczeństwa. To była ówczesna wersja pudelka, a nie międzynarodowa publicystyka. Ale pozwalało to żyć wygodnie przy każdej władzy i przy każdym prezesie rtv
/Zulu, wpis internauty po zgonie popularnego dziennikarza Zygmunta Broniarka, Onet, 16.III.2012/
Pamiętam czasy PRL-u, kiedy był korespondentem PAP w Sztokholmie. Robił świetną robotę dla ekipy rządzącej, wykazywał w tym zakresie ogromne zdolności. Wtedy przyjmowałem jego robotę jako normę obowiązującą, lecz dziś, kiedy sobie odtwarzam jego banialuki z tamtego okresu, to w oczach robi mi się ciemno. Dziwi mnie że salon odstawił go na boczny tor. Był zdolny (do wszystkiego)
/Miej oczy szeroko otwarte, wpis internauty po zgonie popularnego dziennikarza Zygmunta Broniarka, Onet, 16.III.2012/
Sądzę że w dużej mierze prezydentem został wybrany przez nieporozumienie
/Jarosław Kaczyński, szef Prawa i Sprawiedliwości, były premier, o prezydencie Bronisławie Komorowskim, GPC, 15.III.2012/
Każde głosowanie za in vitro, świadome popieranie go, uczestniczenie w nim, narażanie embrionów na śmierć, ich niszczenie jest grzechem ciężkim
/ks. bp dr hab. prof. KUL Józef Wróbel, Nasz Dziennik, 17-18.III.2012/
Bjoergen jest niesamowicie mocna. Tak mocna że aż nie wiem co powiedzieć i jak to wytłumaczyć… /…/ Marzyła /Justyna Kowalczyk –red./ by wygrać Puchar Świata czwarty raz z rzędu. To się jeszcze nie zdarzyło w historii biegów narciarskich /Polce się to nie udało – red/. Teraz pewnie poczekamy wiele, wiele lat, by kolejna zawodniczka miała taką szansę… /…/ Norweżki odjechały, wygląda jakby tylko one biegły a reszta stała…
/Aleksander Wierietelny, trener naszej mistrzyni biegów narciarskich Justyny Kowalczyk, PS, 17-18.III.2012/
Mój świętej pamięci ojciec powtarzał: po pierwsze – nie wierzyć bolszewikom, po drugie – nie wierzyć bolszewikom, po trzecie – nigdy nie wierzyć bolszewikom. Moim zdaniem, teraz mówię to na chłodno, gdyby Okrągły Stół stał się wstępem do unicestwienia władzy bolszewików, to wówczas miałby on sens. Ale tak naprawdę on utrwalił stan w którym komuniści nie ponieśli odpowiedzialności za swoje czyny, a potem błyskawicznie, bo już w 1993 r., wrócili do władzy
/x. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, 2012/
Nie potrzebujemy pomocy obcych którzy chcą nami sterować. Dobrze znamy naturę nieproszonej pomocy towarzyszy. Umiemy ją rozpoznać nawet wtedy kiedy ukrywa się nie za postawnym mundurem, ale dobrze skrojonym garniturem
/Viktor Orban, premier Węgier, podczas obchodów 164 rocznicy węgierskiej Wiosny Ludów, Nasz Dziennik, 20.III.2012/
Cechy anatomiczne i stan zdrowia zmarłego wskazane w dokumentacji z oględzin i sekcji zwłok ś.p. Przemysława Gosiewskiego różnią się w sposób zasadniczy od cech anatomicznych i stanu zdrowia za jego życia. Z tych względów nie możemy uznać tej dokumentacji za wiarygodną, w tym wniosków co do mechanizmu i przyczyn jego śmierci. Rażące nieprawidłowości w dokumentacji powodują że nie ma nawet pewności czy sekcja w ogóle została przeprowadzona, a tym samym czy przekazana przez prokuraturę rosyjską dokumentacja nie została spreparowana. Dokumentacja z oględzin i sekcji zwłok ś.p. Przemysława Gosiewskiego przekazana przez prokuraturę rosyjską zawiera tak poważne nieprawidłowości, że ich przyczyn nie jesteśmy w stanie wyjaśnić bez przeprowadzenia ekshumacji i sekcji. Te czynności są przykrą koniecznością procesową. Wbrew wielokrotnie powtarzanym nieprawdziwym twierdzeniom minister Ewy Kopacz żaden z polskich lekarzy nie był obecny podczas przeprowadzania sekcji zwłok. Strona rosyjska nie dopuściła też do niej żadnego z polskich prokuratorów. Dokumentacja sekcyjna dotarła do Polski dopiero po 7 miesiącach od przeprowadzenia czynności. Moim zdaniem wszystkie te okoliczności razem ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym rodzą uzasadnione podejrzenie, że materiał dowodowy mógł być przez stronę rosyjską preparowany. Mam nadzieję że mimo upływu blisko 2 lat polscy biegli będą w stanie wyjaśnić zachodzące rozbieżności, a przede wszystkim ustalić rzeczywisty mechanizm i przyczyny śmierci ś.p. Przemysława Gosiewskiego. Żywię też nadzieję że biegli w sposób bardzo profesjonalny podejdą do całej sprawy
/mec. Rafał Rogalski, pełnomocnik Beaty Gosiewskiej, wdowy po wicepremierze Przemysławie Gosiewskim, który zginął pod Smoleńskiem 10.IV.2010 w katastrofie rządowego samolotu TU154, po przeprowadzonej 19.III.2012 ekshumacji, Nasz Dziennik, 20.III.2012/
Babcia Felicja mówiła mu by się nie martwił bo Maradona też był malutki. Poza tym miała nadzieję że Kubuś przestał rosnąć przez zszargane nerwy i stres. W ósmej klasie miał 152 centymetry, nie trenował od roku, do szkoły chodził bo mu kazali
Pochodzi z małych Truskolasów, na dojazdy na treningi Rakowa Częstochowa poświęcał więcej czasu niż trwały same zajęcia. Babcia Felicja robiła mu na drogę frytki, stał z nimi w ręku na mrozie i czekał na pekaes. Wsi się nie wstydził, w klubie organizował mecze wieśniaków na miastowych i wygrywał
Śmierć matki Anny była tematem tabu. O tym że zabił ją nożem ojciec Kuby na jego oczach, 11-letniego wtedy chłopca, wiedzieli piłkarze, kilku dziennikarzy. Ci którzy pisali o tej tragedii, mieli u niego szlaban na wywiady
Przełamał się dwa lata temu w programie TVP Niepokonani prowadzonym przez Krzysztofa Ziemca. Zaprosił kamery do siebie, do Dortmundu, bo dotarło do niego że to co przeżył i jak sobie z tym poradził może być motywacją dla innych
– Nie było do kogo się przytulić, ze wszystkim zostałem sam. Czuję że mama jest cały czas ze mną. Obserwuje mnie z tamtego świata i pomaga w podejmowaniu najważniejszych decyzji – tłumaczył Ziemcowi. To dla niej po każdym strzelonym golu wznosi palec w kierunku nieba
/o Jakubie Błaszczykowskim, kapitanie reprezentacji Polski w piłce nożnej, Rzeczpospolita, 21.III.2012/
Wychodzę z założenia że jak wstajesz rano i nic cię nie boli – to sprawdź czy żyjesz. Jak mawiamy – przez sport do szpitala po zdrowie
/Szymon Ziółkowski, lekkoatleta, młociarz, Interia, 24.III.2012/
Ojciec Tadeusz Rydzyk, redemptorysta, założyciel i dyrektor katolickiego Radia Maryja, uważa że największym zagrożeniem dla Polski jest ‘globalna lewicowa rewolucja kulturowa’. – To nie jest tylko ateizm czy sprzeciwianie się Panu Bogu, jak to robili w czasach ‘jedynie słusznego systemu’. To jest coś gorszego. To rewolucja kulturowa – czyli najkrócej mówiąc odejście od tego co normalne ku temu co nienormalne. To widać szczególnie w bardzo szeroko pojętej sferze która dotyczy rodziny
Według o. Rydzyka jednym z elementów ‘rewolucji’ są ataki na Kościół. Jednym z elementów ataków na Kościół zdaniem duchownego mają być plany likwidacji Funduszu Kościelnego. – Dlaczego nie pokazują jak jest naprawdę? Zamiast tego jest manipulacja obliczona na to by przedstawić Kościół jako niesprawiedliwy, pazerny czy chciwy
– Nie chciałbym stawiać sprawy tak że wszyscy rządzący w Polsce nie chcą wolności, ale zobaczymy. Gdyby rzeczywiście nie chcieli to byłoby przerażające, znaczyłoby że mają bardzo złe zamiary
/onet.pl za Naszym Dziennikiem, 24.III.2012/
Dzieci poczęte metodą in vitro cechuje 2-4-krotny wzrost śmiertelności okołoporodowej. Mają częściej mózgowe porażenie dziecięce oraz nowotwory, przede wszystkim siatkówczaka. Duże bazy danych o in vitro wykazują częstsze występowanie takich wad jak zarośnięcie przewodu pokarmowego, wady serca, rozszczepu podniebienia i wargi
/Nasz Dziennik, 24.III.2012/
W okupowanej Osetii Południowej pozostało 10 tys. ludzi, w Abchazji 100–120 tys. Z tych regionów uciekło pół miliona osób, część do Gruzji, część do Rosji. Rosjanie przeprowadzili czystki etniczne. Ci którzy zostali oczekiwali że Rosjanie przyjdą i uczynią ich bogatymi. Rosjanie przyszli i wzbogacili się tylko rosyjscy generałowie. To Gruzja jako jedyna dostarcza terenom okupowanym opiekę zdrowotną czy elektryczność. Rosjanie usiłują zbudować nowy mur berliński na naszym terytorium. Ale okupacja nie może trwać wiecznie. A miejscowa ludność dostrzeże nasz wzrost gospodarczy, zamożność i pozytywne efekty wejścia do UE i NATO
/premier Gruzji Nika Gilauri, Rzeczpospolita, 24.III.2012/
Na okoliczność Trybunału Stanu wypuszczono zza kulis Stefana Niesiołowskiego, który tłumaczył na prawo i lewo dlaczego Kaczora i Ziobrę trzeba osądzić. Pluł przy tym, charczał i ujadał naprawdę przerażająco. Ktoś powinien sprawdzić w jakich warunkach Platforma Obywatelska przetrzymuje Niesiołowskiego. Nie można byłoby się zdziwić gdyby się okazało że go głodzili
/Uważam Rze, 19-25.III.2012/
Pierwsza dama SLD Katarzyna Piekarska się wkurzyła. Bo zobaczyła reklamę jakiegoś kosmetyku, kupiła i nic, dalej zmarszczki! I zażądała by tego dziadostwa zakazać, bo wprowadza w błąd. Ludzie, nie pokazujcie Piekarskiej reklamy Red Bulla, bo z ósmego piętra wyskoczy!
/Uważam Rze, 19-25.III.2012/
Pojawiające się wobec mnie zarzuty lustracyjne mają charakter zemsty. Staram się o autolustrację i dopnę swego. Nie dam się zaszczuć. Coraz częściej myślę że prawdziwa jest teoria iż po 40 roku życia człowiek musi po różnych przygodach wrócić do świata wartości które wyniósł z domu. Bo inaczej zwariuje. Wstrząsnął mną też Smoleńsk. Uważam że to był zamach. Nie mogę brać udziału w budowanym wokół tego zakłamaniu /…/ Znajomy Rosjanin powiedział mi: ‚Zabili go, to zemsta za Gruzję, gdzie zniweczył ich plany’. I miał rację. Stara rosyjska zasada głosi że co jakiś czas trzeba kogoś zabić. Edukacyjnie. By zastraszyć tych którzy się stawiają. I przypomnieć agenturze że kara za nielojalność jest bezwzględna. Na tej zasadzie zabili też Litwinienkę, oficera wywiadu którzy przeszedł na stronę brytyjską. Po co? To też była zbrodnia edukacyjna. Innego uzasadnienia nie ma. – Smoleńsk to zemsta Putina? – Tak, on nienawidził ś.p. Lecha Kaczyńskiego. Z tego co już wiemy wynika że Rosjanie świadomie podjęli decyzję o sprowadzeniu polskiego samolotu na krawędź ryzyka. Na granicę śmierci. Chcieli nim pobujać. Zakładali że Polacy mogą się wywinąć. Wtedy zostaliby
ośmieszeni jako nieudacznicy. Ale mieli też wariant że się nie wywiną i zginą. I to się stało. – Wiadomo było że Rosjanie będą o to podejrzani. – I co z tego? Nawet o to chodziło. Ludzie mają być zastraszeni, więc muszą wiedzieć kto to zrobił. Niestety okazało się to skuteczne. Również w Polsce ludzie się boją
/Marek Król, były red. naczelny Wprost, Uważam Rze, 26.III-1.IV.2012/
Bronowice to osiedle w Lublinie gdzie się wychowałem. Dobre wspomnienia. Choć ogólnie nie było lekko. Niektórzy koledzy nie mieli tyle szczęścia co ja. Siedzą w więzieniach albo już ich nie ma. Ja zawsze w życiu miałem cel. Inni pili wino za szkołą, ja biegłem na trening. Jakoś nigdy mnie do alkoholu nie ciągnęło. To kwestia wychowania. Miałem wspaniałych rodziców. Mój ojciec ciężko pracował, jeździł tirem, miałem dla niego duży szacunek. Dziś jak myślę o tym bezstresowym wychowaniu dzieci, to mam dylematy. Nie wiem czy to takie dobre
/Arkadiusz Onyszko, były piłkarz, bramkarz, grał m.in. w Danii, obecnie trener w ŁKS-ie, Onet, 23.III.2012/
Prezydent Lech Kaczyński razem z elitą przywódczą Rzeczypospolitej nie przypadkiem zginął akurat 10 kwietnia 2010 r. i akurat w tym miejscu – w Smoleńsku tuż obok Katynia. W polityce, tak samo jak w historii, istnieje zawsze związek przyczynowo-skutkowy. I nawet jeżeli nie ma związków bezpośrednich pomiędzy katastrofą w Smoleńsku a sowiecką zbrodnią w Katyniu, to istnieją związki pośrednie wydarzeń w następującej kolejności wynikających jedne z drugich: 23 sierpnia 1939, 1 września 1939, 17 września 1939, 5 marca 1940, 10 kwietnia 1940, 10 kwietnia 2010. Nie sposób podważyć związku tych dat ze sobą! Chyba że przyjmiemy rosyjską wersję ‘prawdy’. W obecności premiera rządu RP Donalda Tuska 7 kwietnia 2010 r., trzy dni przed katastrofą polskiego samolotu, premier Putin w Katyniu fałszował prawdę i fakty historyczne o zbrodni ludobójstwa sowieckiego. Zresztą to sformułowanie – ‘ludobójstwo’ – nawet nie padło, natomiast Putin dokonywał manipulacji politycznej i mijania się z prawdą nad grobami tysięcy pomordowanych polskich oficerów. Nie wymienił nawet sprawców zbrodni! Natomiast twardo zapowiadał że ‘rosyjska wersja II wojny światowej (…) nie podlega żadnej rewizji’. Dlatego wiarygodność Putina jest dla Polaków żadna.
Z perspektywy 10 kwietnia 2010 r., kiedy pod Smoleńskiem tuż obok Katania zginęła w narodowej katastrofie elita Rzeczypospolitej z prezydentem Lechem Kaczyńskim – najbardziej ponadczasowa wydaje się definicja Rosji zapisana w polskim dramacie narodowym, jakim bez wątpienia jest ‘Kordian’. Rosyjska ‘ziemia jest trupem’ dla Polaków – napisał Juliusz Słowacki we wstrząsającej poetyckiej wizji Rosji
/Józef Szaniawski, 28.III.2012/
Ta zasada, którą ostatnio głosił premier Donald Tusk, że najtańsza jest rodzina bezdzietna, to zasada którą można nazwać likwidacyjną. To zasada likwidowania narodu polskiego. My tę zasadę zdecydowanie odrzucamy
/Jarosław Kaczyński, szef PiS-u, były premier, 27.III.2012/
Franek Smuda czyni cuda
A więc chyba nam się uda
Chyba uda, proszę państwa
Gdy pomoże ‘magik z Gdańska’
I krzykniemy wtedy chórem:
Brawo, Franek zdał maturę
/Andrzej Rosiewicz, 30.III.2012/
Drodzy emeryci!
Witajcie na zielonej wyspie rent i emerytur
To ja, wasza rewaloryzacja
Emeryci, Europa was nasyci
Emerytury gwałtownie pójdą w góry
Zaświeci słonko i dzień już będzie blisko
Gdy dla wszystkich będzie już wszystko
/Andrzej Rosiewicz, 30.III.2012/
Rząd chce przesunąć granice przejścia na emeryturę na 67 lat, nie po to by okraść was z oszczędności całego życia, ale by przedłużyć wam młodość. Żeby wszystkim żyło się lepiej!
Umiłowany nasz premier Donald T. z zatroskanym wicepremierem Waldemarem P. ciągle przeciągają linę w sprawie emerytur. Donald T. chce dać 50 proc. uposażenia, Waldemar P. – 80 procent. Wicepremier obiecał premierowi że jeżeli przyjmie jego warunki, to on przyjmie całą Platformę razem z Palikotem do ochotniczej straży pożarnej (OSP)
By rozpalić mogli na nowo płomień miłości, który ostatnio na Platformie przygasł, zmarniał, spopielał. Będąc w OSP będą mogli razem gasić płomienie protestów obywatelskich szykujących się na wiosnę!
/Andrzej Rosiewicz, 30.III.2012/
Niemieccy socjaldemokraci którzy wprowadzili wydłużenie wieku emerytalnego – dziś proponują zawieszenie go z jednego powodu: zbyt duża liczba osób w wieku 60-64 lata nie ma pracy…
/Piotr Duda, przewodniczący NSZZ Solidarność, Nasz Dziennik, 31.III.2012/
Wiadomo gdzie są słabości Rosjanki. Jest wysoka, miewa ‘bocianie’ kłopoty z bieganiem do piłek i koordynacją ruchów. Trzeba grać jej szeroko, po liniach, a także ruszać ją do przodu i w tył, grać dokładnie loby, skróty i tak kruszyć tę wysoką skałę
/Piotr Radwański, ojciec i trener Agnieszki Radwańskiej, naszej tenisistki, przed jej finałem w Miami, pula nagród 4.828 mln dol., z Marią Szarapową, Rzeczpospolita, 31.III.2012/
Żartuję że tata przyjechał i zrobił porządek z chorwackim trenerem Borną Bikiciem, ale dobrze się stało. Naprawdę cieszę się że dziewczyny dały sobie z nim spokój. Nie można było na nim polegać
/Tomasz Wiktorowski, trener Agnieszki Radwańskiej, w Miami, po tym jak na amerykański turniej z córką przyjechał jej ojciec Piotr Radwański, i po tym jak jego córki zrezygnowały z kontrowersyjnego Bikicia po krótkim okresie współpracy, Rzeczpospolita, 31.III.2012/
Palikot to beneficjent transformacji, który zbił fortunę na prywatyzacji, udawany lewak. Jest też Miller, likwidujący bary mleczne i sprowadzający do Polski CIA. To kabareciarze
/Jacek Kurski, europoseł, dawniej PiS, obecnie SP, Rzeczpospolita, 31.III.2012/
Wyż demograficzny z lat 1981-86 wszedł w dojrzały wiek prokreacyjny i trzeba skłonić ludzi do rodzenia dzieci. Są na to sposoby radykalne, jak system zasiłków, ulg i wydłużanie urlopu macierzyńskiego nawet do 10-12 miesięcy – Chce pan dać rok macierzyńskiego?! – Rok na trzecie dziecko i od razu możemy wykazać skąd wziąć na to pieniądze: z repolonizacji polskiej gospodarki. – Repolonizacja – jakbym słyszał Jarosława Kaczyńskiego… – Dziś Polska jest okradana w ten sposób że wielkie sieci hipermarketów czy banki transferują zyski do centrali. – Nie może im pan tego zabronić, nad czym ubolewam. – Ale można, jak Orban na Węgrzech, wprowadzić podatek bankowy czy obrotowy od hipermarketów. Oni wykazują zyski na poziomie 3 promili! Dlatego że generują gigantyczne lewe koszty i dlatego potrzebny jest podatek obrotowy
/Jacek Kurski, europoseł, SP, Rzeczpospolita, 31.III.2012/
Szansą na zwycięstwo prawicy jest dobry wynik PiS-u, dobry wynik Solidarnej Polski, razem ponad 40 procent, i wspólny rząd na podstawie zaktualizowanego programu opartego na przesłaniu z 2005 r.
/Jacek Kurski, europoseł SP, Rzeczpospolita, 31.III.2012/
Generał Stanisław Maczek, pozbawiony przez komunistyczne władze polskiego obywatelstwa, dostawał od rządu brytyjskiego tak małą emeryturę, że musiał zostać sprzedawcą, a następnie barmanem
/Anna Zechenter, Nasz Dziennik, 31.III.2012/
– Jest pan stały w miłości? – Cóż, jesteśmy z żoną małżeństwem od ponad 50 lat, więc chyba trudno byłoby nazwać mnie lekkoduchem. Niestety, coraz mniej docenia się w życiu wartości które we mnie wpojono jeszcze w domu – Bóg, małżeństwo, rodzina – dla mnie to najważniejsze życiowe wartości
– Jest pan osobą bardzo wierzącą. – Tak i jestem z tego dumny. To kolejna bardzo smutna rzecz którą można zaobserwować – ludzie niechętnie przyznają się do swojej wiary i religii, a jeszcze rzadziej kierują się jej zasadami. Staram się postępować według Dekalogu, choć na pewno nie nazwałbym się religijnym fanatykiem. Ale księdzem miałem zostać… – I co się stało? – A nie wyszło. Daleko mi do świętego, więc poszedłem za drugą miłością, teatrem. W odróżnieniu od Jana Pawła II. Zawsze śmieję się że jestem jego odwrotnością. Jan Paweł II był aktorem który został księdzem, ja miałem być księdzem, a zostałem… Wiadomo…
/Jan Kobuszewski, legendarny aktor, Fakt, 15.III.2012/
Piłsudski nie pozwoliłby zredukować państwa polskiego do stanu wychodka w którym smród tchórzostwa bije od samej góry, a społeczeństwo ‘które walczyć o siebie nie umie’ dyskretnie zatykając nos udaje że zniewolenie pięknie pachnie, a ‘elity’ z zadowoleniem zajmują się hodowaniem kwiatów, socjalizmu czy nawet polskości, udając że nie widzą jak na ich twarze spada codziennie nahajka
/prof. Andrzej Nowak, Niezależna Gazeta Polska – Nowe Państwo, 1/2012/
Poszczególne kraje przystąpiły do Unii Europejskiej i na mocy porozumień międzynarodowych postanowiły że przekażą część swoich suwerennych kompetencji organizacji międzynarodowej. Przykładowo w UE nie możemy nakładać cła na towary importowane z innych krajów członkowskich. Jednak dzięki unii celnej zyskaliśmy o wiele więcej. Mamy większe rynki oraz w ramach pewnego rodzaju rekompensaty za otwarcie własnych rynków otrzymujemy fundusze europejskie, dzięki którym możemy budować drogi, by umożliwić przepływ towarów. Chcemy jednak zachować własne podatki, własne systemy emerytalne, policje, siły zbrojne itd., bo nie widzimy żadnej korzyści w ich harmonizacji. Dlatego racjonalna obrona suwerenności danego kraju nie stoi w sprzeczności z wdrażaniem prawa międzynarodowego
/Oldřich Vlasák, europoseł czeski, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, W Naszej Rodzinie, marzec 2012/
Kryzys nie powstał z winy nowych państw członkowskich. Wprost przeciwnie – kryzys spowodowały stare kraje członkowskie, które nie sprawowały kontroli nad swoimi finansami publicznymi, które żyły ponad stan, które za szybko chciały zbudować unię społeczną i polityczna. U podstaw UE leży idea wspólnego rynku, który miał poprzez współpracę gospodarczą wyeliminować konflikty zbrojne. Przyjęcie nowych członków, takich jak Chorwacja, oznacza powiększenie tego rynku, co jest pozytywne, bo nasze firmy będą mogły uczestniczyć w wymianie handlowej z Chorwacją bez jakichkolwiek granic i barier
/Oldřich Vlasák, europoseł czeski, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, W Naszej Rodzinie, marzec 2012/
– Podziela pan opinię że jeżeli upadnie euro, to upadnie również Unia Europejska? – Zdecydowanie nie. Unia Europejska przynosi wiele korzyści. Wspólny rynek jest o wiele ważniejszy niż unia monetarna. Unia Europejska jednak upadnie jeżeli nadal będzie dążyć do harmonizacji na rynku pracy, w obszarze podatków, emerytur itd. Wprowadzenie unii socjalnej i fiskalnej spowoduje brak produktywności naszych firm w skali globalnej.
Widać jak niekonkurencyjne globalnie jest rolnictwo, sektor najbardziej uregulowany przez prawo wspólnotowe i wspierany funduszami europejskimi.Duże, a nawet średnie firmy międzynarodowe przeniosą się po prostu do krajów BRIOC /Brazylia, Rosja, Indie, Chiny – red./. Firmy wybierają stabilne demokratyczne środowiska, gdzie istnieje wykwalifikowana i względnie tania siła robocza, niskie koszty transakcji i gdzie funkcjonują bez zakłóceń władze publiczne. Unia powinna przyjąć ten fakt, inaczej nie ma przyszłości
/Oldřich Vlasák, europoseł czeski, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, W Naszej Rodzinie, marzec 2012/
Woda, jedzenie i powietrze – do listy tych trzech niezbędnych dla naszego życia składników stopniowo dochodzi dziś kolejny: internet. Według ogólnoświatowych badań opinii, przeprowadzonych na osobach w wieku 18-29 lat (uczniów, studentów i pracujących), dla ponad 30 procent respondentów internet jest rzeczą równie ważną jak woda, jedzenie i powietrze, a dla 50 procent prawie tak samo ważną. Dwie piąte badanych studentów uważa że internet jest czymś ważniejszym niż randki, spotkanie z przyjaciółmi czy słuchanie muzyki (…) Internet już od dawna odgrywa coraz większy wpływ na współczesną młodzież. Już teraz jest on dla Polaków podstawowym źródłem informacji, wyprzedzając pod tym względem telewizję, radio i prasę. Kiedy przyjrzymy się dokładniej najpopularniejszym internetowym stronom i serwisom, naszą uwagę może zwrócić ich pozorna różnorodność. Dziesiątki najpopularniejszych witryn rywalizują ze sobą o czytelników, wyprzedzając się stale we wprowadzaniu nowinek i ulepszeń mających na celu poprawienie ich wyjątkowości i zwiększenie liczby odsłon. POMIMO WIELU RÓŻNIC, NAJWIĘKSZE I NAJBARDZIEJ POCZYTNE POLSKIE SERWISY ŁĄCZY JEDNO – WSPÓLNY FRONT PRZECIW CHRZEŚCIJAŃSTWU
/Polonia Christiana, marzec-kwiecień 2012/
Odkrywane są wciąż nowe fakty ze skrzętnie fałszowanego życiorysu gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Wrogość wobec niepodległościowego podziemia, bezwzględność wobec konkurentów, koniunkturalizm i oportunizm, a przede wszystkim lojalność wobec Moskwy i ‚patriotyzm sowiecki’ – to główne cechy jego portretu. Aż trudno uwierzyć by znane postacie polskiego życia publicznego, zachęcające najpierw do ‚odpieprzenia się od generała’, a następnie nominujące go na ‚człowieka honoru’ i ojca niepodległości, lansujące za pomocą maszynerii medialnej III RP Jaruzelskiego na autorytet dla młodego pokolenia, nie znały choćby podstawowej części tych faktów
/Sławomir Cenckiewicz, autor m.in. Długiego ramienia Moskwy, marzec 2012/
Tak szybko to ja chyba już dawno nie zjeżdżałem /…/ Na tym wyścigu przełamałem wiele barier, ograniczeń i ‘szufladek’ w których ktoś mnie zamknął (może ja sam?). Zjeżdżałem za Samu, prawie jak on, finiszowałem, walczyłem na łokcie o pozycje przed górą, atakowałem pod górę… Myślę że mogę się czuć trzeci w generalce, prawda? /…/ Cały wyścig bardzo pozytywny, dużo walczyłem, nigdzie nie odpuściłem. Dwa trzecie miejsca na etapach to duży sukces. Dobry polski tydzień, Huzar na Coppi, w Katalonii Maniek z koszulką aktywnego, Goły i ja na końcówkach etapów. Aż miło
/Sylwester Szmyd, najlepszy polski kolarz ostatnich lat, po 92 Wyścigu Dookoła Katalonii, www.sylwesterszmyd.pl, 25.III.2012/
Jak patrzę na dzisiejszą Polskę, to widzę obrazy z ‚Folwarku zwierzęcego’ Orwella. Świnie poprzebierały się w garnitury, z cygarami w zębach, zmuszają innych do pracy ponad siły
/Janusz Śniadek, poseł PiS-u, były szef NSZZ Solidarność, GPC, 31.III.2012/
Odwagi, Bóg jest z wami, przyszłość należy do was. Zawsze z Chrystusem i Jego Matką idźcie ku tej przyszłości
/Ojciec Święty Jan Paweł II do młodzieży, na zakończenie homilii w Ełku, 8.VI.1999/
Największą ciemnością naprawdę groźną dla człowieka jest to że nie wie on dokąd zmierza świat i nie rozróżnia dobra od zła. To wiara jest prawdziwym oświeceniem /…/ Zaślepienie na Boga i wartości jest realnym zagrożeniem dla ludzkiej egzystencji i świata /…/ Życie jest silniejsze niż śmierć. Dobro jest silniejsze niż zło. Miłość jest silniejsza niż nienawiść. Prawda jest silniejsza od fałszu /…/ Ciemnością naprawdę groźną dla człowieka jest że potrafi on dostrzec i zbadać rzeczy namacalne, materialne, ale nie wie dokąd zmierza świat i skąd pochodzi. Człowiek nie wie dokąd zmierza nasze życie, co jest dobrem, a co złem /…/ W sprawach materialnych wiemy i potrafimy tak niebywale wiele, ale tego co je przekracza, Boga i Dobra, nie potrafimy już rozpoznać. Dlatego wiara, ukazująca nam światło Boga, jest prawdziwym oświeceniem, jest wdarciem się Bożego światła w nasz świat, otwarciem naszych oczu na prawdziwe Światło
/Ojciec Święty Benedykt XVI, podczas Mszy Wigilii Paschalnej w bazylice św. Piotra w Wielką Sobotę, PAP, 7.IV.2012/
Otrzyjcie już łzy płaczący, żale z serca wyzujcie
Wszyscy w Chrystusa wierzący, weselcie się, radujcie
Bo zmartwychwstał samowładnie, jak przepowiedział dokładnie
Alleluja, alleluja, niechaj zabrzmi: alleluja!
Darmo kamień wagi wielkiej Żydzi na grób wtoczyli
Darmo dla pewności wszelkiej zbrojnej straży użyli
Na nic straż, pieczęć i skała nad grobem Pana się zdała
Alleluja…
Bądźmy przeto zapewnieni, że choć wszyscy pomrzemy
Z grobu kiedyś obudzeni, także zmartwychwstaniemy
I że potem już bezpiecznie z Bogiem żyć będziemy wiecznie
Alleluja…
/Otrzyjcie już łzy, płaczący – wielkanocna pieśń religijna/
Kiedyś wyszedłem bez szwanku z ciężkiego wypadku drogowego z którego mógł mnie uratować tylko cud, więc zobaczyłem w tym rękę Opatrzności. Ślubowałem wtedy że w podzięce za cudowne uratowanie będę każdego roku na czas Wielkiego Postu odstawiać alkohol i słodycze. Przy tej okazji organizm się też oczyszcza /…/ Piłka to prosta gra która przez dziesiątki lat obywała się bez szpiegów, wywiadu i całej tej skomplikowanej aparatury
/Franciszek Smuda, trener reprezentacji piłkarzy, Piłka Nożna Plus, 5.IV.2012/
Człowiek obojętny tylko rozjusza zło. Obojętność tylko rozjusza zło. Nie można być obojętnym
Nie mam żadnych wątpliwości co do tego że to Rosjanie zabili naszych uczestników delegacji do Smoleńska. To Rosjanie odpowiadają za tę katastrofę. Nie jestem tylko pewna do końca czy zrobili to celowo, czy było to zaplanowane, ukartowane i zrobione z premedytacją
/Magdalena Merta, wdowa po wiceministrze kultury Tomaszu Mercie, TVN 24, 10.IV.2012/
W 2004 roku będąc z Wojtkiem Kondratowiczem na zawodach w Mediolanie oglądaliśmy Sky Sport. W oczy rzuciła się nam lista płac za turnieje PGA /golf – red./ – za 40 czy 50 miejsce 50 tysięcy dolarów! A ty człowieku zostajesz mistrzem świata w lekkoatletyce z nagrodą 60 tysięcy zielonych… Mojej konkurencji nie ma w Diamentowej Lidze, jest natomiast oddzielny challenge dla rzutów. Wygrywając go można zarobić dwa tysiące dolarów… Młot to trudny kawałek chleba, dlatego wolę patrzeć na syna Adama, jak chwyta za mały zestaw golfowy i nim się bawi
/Szymon Ziółkowski, młociarz, PAP, 9.IV.2012/
Uprawianie tenisa sprawiło że młoda krakowianka Agnieszka Radwańska stała się zamożną osobą. Na kortach zarobiła już ponad 8 milionów dolarów. Jak je inwestuje? – Mam kilka mieszkań w Krakowie, trochę ziemi. A na waciki też mi starczy
/Agnieszka Radwańska, czwarta obecnie tenisistka rankingu światowego, PAP, 13.IV.2012/
Prawda o Smoleńsku, jeżeli wyjdzie na jaw, oznacza koniec tej elity politycznej, być może nawet Platformy Obywatelskiej. Oni wywołali wojnę z prezydentem, oni odpowiadają za to rozdzielenie wizyt, oni, przynajmniej w sensie politycznym, odpowiadają za katastrofę, oni wywołali (…) wojnę wokół Smoleńska, oni odmawiają uczczenia pamięci prezydenta, pamięci ofiar. Ponoszą stuprocentową odpowiedzialność za te emocje które się w Polsce w związku z tym obudziły
/Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, były premier, PAP, 13.IV.2012/
Z przykrością trzeba powiedzieć że od blisko 24 miesięcy pan Donald Tusk oraz jego rząd pod różnymi pretekstami, ale nieustannie, z olbrzymim wysiłkiem i determinacją działają na szkodę narodu i państwa polskiego współdziałając z rządem Federacji Rosyjskiej w celu zniszczenia dowodów tego co stało się pod Smoleńskiem
/Antoni Macierewicz, poseł PiS-u, szef Zespołu Parlamentarnego ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy Tu-154M z 10 Kwietnia 2010, PAP, 13.IV.2012/
Lech Kaczyński naraził się tym którzy nie chcą by Polska była skuteczna w swojej podmiotowości. Wszystko wskazuje że skończyło się zamachem. Mam poczucie że prezydent Lech Kaczyński został zamordowany. W Polsce jak i za granicą były osoby które mogły skorzystać na śmierci Lecha Kaczyńskiego. I skorzystały
/Jarosław Kaczyński, prezes PiS-u, były premier, onet.pl, 9.IV.2012/
Ojciec Tadeusz Rydzyk po katastrofie smoleńskiej zachował się pięknie. Głównie dzięki Radiu Maryja i Naszemu Dziennikowi sprawa smoleńska nie została przez różne kanalie i ‘konfederację zdrady narodowej’ zniszczona i zakopana. To są momenty próby. A ojciec Rydzyk czas próby przeszedł pomyślnie. Wręcz zdał ten egzamin celująco
/Jarosław Kaczyński, prezes PiS-u, były premier, onet.pl, 9.IV.2012/
Od początku miałem świadomość że stało się coś co zmienia bieg rzeczy w Polsce. Gdy poznałem pełną listę ofiar, stało się to jeszcze wyraźniejsze. Jedna rzecz jest pewna: nie można było żadnego wariantu na początku śledztwa wykluczyć, a tu to zrobiono. I że Rosjanie tego chcieli, można zrozumieć, ale że u nas się na to zgodzono – jest nie do pojęcia. Jednym z efektów tej parodii śledztwa jest że Donald Tusk jest zakładnikiem Rosji. Mogą go w każdej chwili, ujawniając trochę informacji, zniszczyć
/Jan Olszewski, były premier, o śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej, Uważam Rze, 10.IV.2012/
Nie jestem najlepszy na świecie, ale nie ma lepszego ode mnie
/Jose Mourinho, portugalski trener piłkarzy Realu Madryt/
Nie powiedziałbym że jesteśmy narodem eurosceptyków. Nie bardziej niż część starych krajów UE. Na pewno łatwiej jest być entuzjastycznym członkiem Unii, kiedy ma się krótszy staż i otrzymuje duże wsparcie w postaci funduszy strukturalnych. Wiele osób zapomina też że Wielka Brytania jest krajem mocno proeuropejskim. Gdzie prezydent Sarkozy i François Hollande rozpoczęli swoją walkę o głosy Francuzów? W Londynie! Bo to siódme co do wielkości ‚francuskie’ miasto Europy. A jeżeli dodać do tego mieszkające na Wyspach mniejszości niemiecką, szwajcarską, belgijską czy polską, mamy obraz jednego z najbardziej otwartych krajów europejskich. Wielka Brytania zostaje w Unii
/Lord William Wallace – rzecznik Izby Lordów ds. polityki zagranicznej i obronności, członek brytyjskiej partii Liberalni Demokraci, www.instytutobywatelski.pl/5888/komentarze/wielka-brytania-zostaje-w-unii/2, 5.IV.2012/
Kiedy mówisz do drugiego człowieka i on nie poczuje że jesteś w stanie oddać za niego swoje życie, to szkoda twojej mowy, szkoda twego czasu, lepiej nie mów nic
Warszawski radny Platformy Obywatelskiej Piotr Kalbarczyk jest przedsiębiorcą budowlanym. W tym biznesie nie jest teraz lekko, ale radny radzi sobie znakomicie, bo zarabia na kontraktach z Narodowym Centrum Sportu. Bo Centrum rządzą ludzie mianowani przez ministerkę sportu Joannę Muchę, która – tak się jakoś ‚przypadkiem’ złożyło – także jest z PO… Premierze, jak żyć? Najlepiej wstępując do PO… Żeby wszystkim żyło się lepiej, wszystkim z PO, oczywiście…
/Uważam Rze, Cezary Dąbrowski www.zawszepolska.eu, 16-22.IV.2012/
Oczywiście, cieszę się z wygranej. Poza tym to moi zawodnicy strzelili tu pierwsze gole i zapisali się w historii tego stadionu. Fakt że to nas zaproszono na taki mecz traktujemy jako coś wyjątkowego. Stadion Narodowy jest najpiękniejszym obiektem z tych które do tej pory widziałem. To dzieło sztuki architektonicznej. Dużo widziałem jako piłkarz i jako trener, ale to wspaniały obiekt. Publiczność siedzi tu bardzo blisko murawy, a to pozwala na stworzenie klimatu do rozgrywania wspaniałych meczów. Życzę Polakom udanych mistrzostw Europy, a w finale niech zagra Polska z Hiszpanią. I oczywiście niech wygra ten drugi zespół
/Michel, trener piłkarzy hiszpańskiego FC Sevilla, którzy zagrali mecz z warszawską Legią na naszym Stadionie Narodowym /Sevilla wygrała 2:0/, PAP, 17.IV.2012/
Latem 7 wyjątkowo ekologicznych solarisów urbino 18 hybrid wjedzie do szwajcarskiego miasta La Chaux-de-Fonds. Będą to pierwsze autobusy hybrydowe we flocie Transports Régionaux Neuchâtelois (TRN), od wielu lat użytkującego inne pojazdy marki Solaris. Ze względu na swoją niezawodność i ekologiczny charakter, ale również wysoką jakość – pozwalającą popularnym ‚jamnikom’ sprostać nawet
najbardziej wymagającym wyzwaniom – pojazdy znalazły już uznanie u setek odbiorców w całej Europie. Właśnie na te cechy postawiła firma Transports Régionaux Neuchâtelois obsługująca linie autobusowe i kolejowe w kantonie Neuenburg (Neuchâtel) we francuskojęzycznej części Szwajcarii. – Bardzo się cieszymy że coraz więcej miast decyduje się na nasze oszczędne i ekologiczne autobusy miejskie – powiedziała Małgorzata Olszewska, dyrektor sprzedaży i marketingu firmy Solaris. Solaris urbino 18 hybrid należy do najbardziej ekologicznych w swojej kategorii. Stosowany w nim system hybrydowy Allision Transmission łączy silniki elektryczne o łącznej mocy 150 kW z silnikiem spalinowym Cummins (181 kW). Energia pozyskiwana z procesu rekuperacji gromadzona jest w wydajnych bateriach umieszczonych na dachu pojazdu i wykorzystywana podczas przyspieszania. Dzięki temu przegubowa hybryda Solarisa umożliwia zredukowanie zużycia paliwa nawet o 25 proc., a emisji spalin do 78 proc. w stosunku do standardowego napędu spalinowego. Położone na wys. 1000 m n.p.m. La-Chaux-de-Fonds jest wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jednocześnie jest 23 europejskim miastem korzystającym z zalet hybrydowych autobusów miejskich solaris urbino
/tekst firmy Solaris, 18.IV.2012/
Wbiega na Kasprowy, wyciska na sztandze 180 kg. Piotr Siemionowski, najlepszy kajakowy sprinter świata, to jedna z największych polskich szans na złoto olimpijskie w Londynie. Na stronie piotrsiemionowski.pl imponujący film. Wynika z niego że sportowiec wykonuje gigantyczną pracę. – Od dwóch lat startuję z wiosłem o większej powierzchni pióra niż najgroźniejsi rywale, taką szuflą. Był to strzał w dziesiątkę, lepiej poczułem wodę [czucie wody jest specyficznym atutem dzięki któremu kajakarz najefektywniej wykorzystuje sprzęt pracujący w wodzie, nie zrywa wody wiosłem – red.] i od razu przyszły wyniki. Właśnie otrzymałem nowe od TurboStrenght z Kanady, już na zamówienie dla mnie, specjalnie wzmacniane na drążku, by było sztywniejsze. Do niego trzeba mieć moc… – Czy po zimie podtrzymuje pan swoje słowa z jesieni – że płynie w Londynie po złoto? – Tak. Nic się nie zmieniło /…/ – Kiedyś kajakarze wyglądali inaczej – wybitni Węgier Ferenc Csipes, czy Norweg Knut Holmann, a nawet nasz Piotr Markiewicz, pierwszy mistrz świata na 200 m. Byli szczupli. Pan ma 193 cm wzrostu i waży 93 kg. W PZK mówią o panu ‘smok’… – Moje parametry są na mistrza świata skoro nim jestem. Fakt, odkąd sprint stał się konkurencją olimpijską, specjalizacja zrobiła swoje, pojawili się bardzo mocno zbudowani zawodnicy. Sam jestem zaprzeczeniem że sprinter musi być krępy i mieć chamską siłę w krótkich łapkach. Ważna stała się moc i technika, czyli przełożenie siły na szybkość na wodzie. – Czy po wspaniałym sezonie 2011 przypłynęli do pana sponsorzy? Za darmo się nie produkuje takiego filmu… – Zapłaciliśmy za niego sami z trenerem, sami zorganizowaliśmy stronę piotrsiemionowski.pl, w ramach promocji mojej marki. Inwestycja zwróciła się mniej więcej w połowie. Byli chętni do sponsorowania, ale kiedy dochodziło do wypłacania pieniędzy, wykruszali się. Bez pomocy państwa kajakarstwo nie ma szans. Ja sam próbuję się jakoś zabezpieczyć. Założyłem firmę, kupiłem wywrotkę i z ojcem razem działamy. Do wywrotki można założyć pług, zainstalować piaskarkę, więc zimą odśnieżamy. Latem jest to typowa firma transportu budowlanego, czyli wożenie żwiru, piachu
/Piotr Siemionowski, nasz mistrz świata w kajakach, GW, 18.IV.2012/
Drugi rok z rzędu najsłynniejsza gonitwa w Wielkiej Brytanii skończyła się śmiercią koni. Czy pod naciskiem opinii publicznej i obrońców praw zwierząt Anglicy zreformują swój 173-letni symbol? Grand National to najtrudniejsza gonitwa płotowa na świecie – 40 koni próbuje pokonać 7.2-kilometrową trasę, na której znajduje się 30 wymagających przeszkód. Za najcięższy uchodzi płot o nazwie Becher’s Brook, który ma 152 cm wysokości, ale dodatkowe utrudnienie polega na tym że po stronie lądowania jest o 25 cm niżej. Dla zwierząt wyścig jest wyniszczający. Do mety dociera średnio jedna trzecia, raz zdarzyło się że dotarły tylko dwa wierzchowce. Od 2000 r. na torze pod Liverpoolem zginęło 36 koni. Umierają bo przewracają się i tak łamią nogi że trzeba je uśpić. W ostatnią sobotę, jak przed rokiem, znów zabito dwukrotnie, bo nogi okrutnie pokaleczyły According to Pete i Synchronized, zwycięzca niedawnego prestiżowego wyścigu Gold Cup. Ta ostatnia śmierć wywołała największą burzę. Nie tylko dlatego że zginął faworyt, dosiadany przez dżokeja celebrytę Tonyego McCoya, który dwa lata temu wygrał plebiscyt BBC na sportową osobowość roku. Synchronized tuż przed startem wyrwał się, zrzucił dżokeja i uciekł. ‘Chyba nie ma ochoty skakać’ – stwierdził komentator telewizyjny. Jego słowa okazały się prorocze, bo Synchronized – złapany w końcu – wystartował ale znów zrzucił McCoya, pognał w szoku do przodu i kilka przeszkód dalej upadł tak niefortunnie, że został uśpiony. ‘Zmuszono go do startu a potem zabito z premedytacją’ – pisali obrońcy praw zwierząt. Ich wojna z organizatorami wyścigów trwa od lat. Argumenty są oczywiste – cierpienie zwierząt dla ludzkiej frajdy. Likwidacja największej z gonitw nie wchodzi jednak raczej w grę. To potężny przemysł – relację z Grand National w telewizji ogląda 9 mln ludzi, więcej niż finał piłkarskiego pucharu Anglii. 5.7 mln osób regularnie chodzi na wyścigi, u bukmacherów zostawiają 100 mln funtów. Przy hodowli i trenowaniu 14 tys. koni wyścigowych pracuje kilkaset tys. ludzi
/GW, 17.IV.2012/
W Polsce mamy do czynienia z brakiem wolności mediów, które nie kontrolują władzy, czyli nie wypełniają swojej demokratycznej misji, a to znaczy że w Polsce nie ma demokracji
/Jarosław Kaczyński, prezes Prawa i Sprawiedliwości, były premier, Nasz Dziennik, 20.IV.2012/
Bardzo się cieszymy że możemy kolejny raz być tutaj razem z Rodziną Radia Maryja. Bardzo dziękujemy za 15 miesięcy razem z nami, wsparcia i modlitwy. Przyjechaliśmy tu szukać jeszcze silniejszej wiary, jeszcze więcej cierpliwości, jeszcze więcej wyrozumiałości, chociaż rzeczywistość która nas otacza jest dla nas coraz trudniejsza do zrozumienia. Chciałabym bardzo podziękować Ojcu Dyrektorowi i wszystkim skupionym wokół Radia Maryja i TV Trwam za działania które dla polskiego społeczeństwa, ale też dla nas i dla prawdy, wykonujecie. Ta sytuacja od 15 miesięcy różni się zasadniczo choćby w taki sposób że kiedyś wolno jeszcze było mówić o tym co stało się pod Smoleńskiem. Dzisiaj w zasadzie należy przyjąć tę prawdę objawioną parę minut po katastrofie, że to winni piloci doprowadzili do tego że nie żyje 96 osób. Dzisiaj w Polsce w większości środków masowego przekazu my nie mamy większych problemów, nie mamy problemów z bezrobociem, nie mamy problemów z drożyzną, z koleją, z drogami. My mamy w zasadzie jeden problem, to jedna taka partia opozycyjna, która jest przedstawiana we wszystkich prawie środkach masowego przekazu jako problem. Partia jako całość, wszyscy politycy z osobna, każdy, razem, a poza tym nie mamy innych trudniejszych tematów. Nie ma Smoleńska, nie ma wielu, wielu innych ważnych rzeczy. Tym bardziej Ojcze Dyrektorze bardzo dziękujemy za to że jest taki środek komunikacji, w którym można usłyszeć o faktach, w którym można usłyszeć o obiektywnie otaczającej nas rzeczywistości, w którym można powiedzieć prawdę. I cieszymy się bardzo że w coraz większej liczbie polskich domów słychać taki głos. Ja już nie mogę oglądać tego co jest w telewizji. Ja mogę słuchać i oglądać już tylko TV Trwam i słuchać Radia Maryja… Bardzo dziękujemy i bardzo prosimy o więcej. Prosimy o wsparcie duchowe, prosimy Rodzinę Radia Maryja o modlitwę i wierzymy że może nie będzie trzeba aż 70 lat czekać na prawdę. Szczęść Boże!
/Małgorzata Wassermann, córka ś.p. Zbigniewa Wassermanna, b. ministra koordynatora służb specjalnych w rządach PiS-u, który zginął w katastrofie naszego samolotu pod Smoleńskiem 10.IV.2010, XIX Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja, Jasna Góra, 10.VII.2011/
– Lata temu trenowała pani raz w tygodniu. A teraz? – Mówiąc w największym skrócie mój dzień wygląda tak: 8.30 śniadanie, po czym przygotowuję się do pierwszego treningu, ten rozpoczyna się o 10.30 i trwa trzy godziny. Później obiad, po nim drzemka, a o 16.30 drugi trening. O 19 kolacja, potem fizjoterapeuta i masażysta, o 21 mam godzinkę dla siebie, bo już o 22 kładę się spać. Jestem tak zmęczona, że padam nieżywa. – Godzinka dla siebie wystarcza? – Coś za coś. Sport nie jest zabawą, hobby, pasją, to moja praca, mój zawód. A jestem odpowiedzialną osobą i jak się za coś zabieram to robię to sumiennie. Od razu jednak zaznaczę że ciężary kocham, są ważną częścią mojego życia. Zanim zaczęłam je na poważnie uprawiać byłam trochę zbuntowaną nastolatką, typem rozrabiaki. Gdy się pojawiły, odmieniły moje spojrzenie na świat o 180 stopni. Pomogły ukształtować charakter, bo przecież uczą wygrywać ze sobą, ze swoimi słabościami. Każdy trening jest taką walką, a każde zwycięstwo ubogaca. Pochodzę z małej miejscowości w której – jak to u nas często bywa – każdy młody człowiek martwi się o swoją przyszłość. Ja też bałam się że po szkole nie znajdę pracy, a tu dzięki ciężarom zwiedziłam świat, zdobyłam medale wielkich imprez i ciągle chcę się rozwijać. Mam zamiar zrobić kurs trenerski i sędziowski, myślę o kolejnych sukcesach. Każdy z nas ma w sobie jakiś talent, to nieuchwytne coś, musi tylko to coś odnaleźć…
/Marzena Karpińska, sztangistka /podnoszenie ciężarów/ Znicza Biłgoraj, mistrzyni Europy w kat. do 48 kg, ND, 26.IV.2012/
Załoga Tu-154M miała podejść do 100 metrów i w przypadku braku kontaktu wzrokowego odejść. I tak było. Nie było mowy o lądowaniu. Teraz ten obraz próbuje się zaciemnić i zrzucić winę na lotników. /…/ Załoga Tu-154M nie była załogą samobójców. To byli ludzie którzy chcieli żyć i cieszyli się tym życiem. To nie byli lotnicy którym mogła jakaś głupota strzelić do głowy albo którzy z rozmysłem ocierali się o śmierć. – Za to od ekspertów komisji Millera słyszymy że to co robili rosyjscy kontrolerzy, to nie jedna z przyczyn, ale jeden z czynników który mógł zaburzyć percepcję pilota, ale ten i tak nie miał prawa zejść poniżej 100 metrów. /pyt./ – Kiedy podchodzi się do lądowania według radaru precyzyjnego na wojskowych lotniskach na terenie Federacji Rosyjskiej i zdarzy się tak że znacznik samolotu na wskaźniku kontrolera zejdzie poniżej wyznaczonej linii, to natychmiast pada komenda ‘odejście na drugi krąg’. Wiele razy się z tym spotkaliśmy. I nie było dyskusji. 10 kwietnia 2010 r. rosyjscy kontrolerzy sukcesywnie wprowadzali załogę w błąd, bo tu nie chodzi o jednorazową omyłkę, ale i tak okazuje się że mogli tylko zaburzyć percepcję pilota… To niedorzeczność. Wiemy że załoga była utwierdzona w przekonaniu że wykona podejście do 100 metrów i odejdzie, a wieża nie tylko nie
pomagała, ale wprowadzała pilotów w błąd. To poważna wada w ich pracy, w moim przekonaniu mająca przełożenie na tragiczne skutki tego lotu, a nie jakieś tam niewinne zaburzenie percepcji… /…/ Widać że jest jakaś presja by znaleźć winnego. Jak się nie udało z gen. Błasikiem, to wraca się do załogi i szuka się na nią kija. A skoro mowa o obecności generałów w kokpicie i ich wpływie na załogę, to muszę powiedzieć że w swojej lotniczej karierze nigdy nie zamykaliśmy drzwi do kabiny. A woziliśmy różnych ‘mądrych’, wysokich stopniem, ministrów itd. I tak mamy słuchawki na uszach i nawet jeżeli są jakieś uwagi pasażerów kierowane w naszą stronę, to one do nas nie docierają. A jeżeli ktoś chce popatrzeć? Niech patrzy! To nie jest powodem do jakiejś wielkiej tremy. Owszem, bywało że zamykaliśmy drzwi, ale tylko wtedy kiedy mieliśmy świadomość że wieziemy szczególnie uciążliwego pasażera, który może nam przeszkadzać. /…/ Wróciłbym też do remontu samolotu w Samarze. Czy był on przeprowadzany pod czujnym okiem odpowiednich służb? Czy ktoś Rosjanom patrzył na ręce? Przecież kiedy samolot został już poskładany, to żadne wnikliwe kontrole nie były już możliwe, a te powierzchowne niewiele dały
/wojskowy pilot lotnictwa transportowego nt. tragicznej katastrofy naszego samolotu pod Smoleńskiem 10.IV.2010, Nasz Dziennik, 26.IV.2012/
Należy prawdę poznawać, prawdę głosić, prawdą żyć, prawdy bronić i prawdy się domagać. Brak prawdy w mediach zatruwa życie osobiste, rodzinne i społeczne. Walka o wolne media jest walką o wolność narodu
/bp. Ignacy Dec, ordynariusz świdnicki, Nasz Dziennik, 27.IV.2012/
Nie nazwałabym planów Tuska wydłużenia wieku emerytalnego reformą. To zwykły i bezczelny skok na nasze pieniądze. Czy mechaniczne wydłużenie czasu pracy w celu, powiedzmy to wprost, zaoszczędzenia na wypłatach emerytur dla ludzi którzy całe życie na nie ciężko pracowali, jest reformą? Ten rząd zawsze przedstawiał się jako niezwykle kompetentny. Te ‘kompetencje’ odczuwamy dziś wszyscy na własnej skórze – praca do śmierci, wyższe podatki, wszechobecny chaos, bylejakość i afery… /…/ Solidarna Polska nie tyle aktywizuje prawicę, co walczy z PiS-em. Walczy o ten sam elektorat który jest już przecież przy prawicy. A więc ją osłabia. Wynika to chociażby z metody d’Hondta według której liczy się dziś w Polsce głosy. Większe partie zyskują więcej. Przez podział polska prawica potencjalnie traci ponad 20 mandatów w sejmie. Przykro to mówić ale z aktywności Solidarnej Polski bardziej dziś cieszą się Donald Tusk i Platforma Obywatelska. Dlatego zwracam się jeszcze raz do moich byłych partyjnych koleżanek i kolegów: Wracajcie! Polska prawica wygrywała wtedy kiedy była zjednoczona, a nie podzielona. Sprowadzanie dyskusji nad reformą emerytalną do kwestii związanych jedynie z wydłużeniem wieku
emerytalnego jest trywializacją, wręcz wulgaryzacją tego problemu. Przypomnę co już mówiłam. By rzetelnie reformować w Polsce system emerytalny należy: po pierwsze stymulować rozwój ekonomiczny kraju. Przełoży się to na więcej miejsc pracy, szybszy wzrost wynagrodzeń, a tym samym wyższe wpływy do systemu ubezpieczeń. Po drugie z systemem emerytalnym współgrać musi polityka prorodzinna tworząca zachęty do zwiększenia dzietności i umocnienia rodzin pod względem ekonomicznym
/Beata Szydło, posłanka i wiceszefowa PiS-u, onet.pl, 29.IV.2012/
/Niby wszystko się zgadza, święte słowa Beaty Szydło, tylko narzuca się jedno podstawowe pytanie: kto Ziobrę i jego kolegów na siłę z PiS-u wyrzucał?… Przecież sami się nie wyrzucili… Pamiętam wręcz że za wszelką cenę chcieli w PiS-ie zostać… Nie trzeba było ich wyrzucać… I dlatego teraz bardzo trudno będzie im do PiS-u wrócić… Ale jeżeli tak bardzo ich zapraszają do tego powrotu, najpierw sam szef Jarosław Kaczyński, i to już kilka razy, teraz Szydło, to jednak powinni wrócić, bo inaczej rzeczywiście wynik prawicy będzie słabszy. Przynajmniej na wybory trzeba się zjednoczyć i startować w jednym bloku, żeby je wygrać. Obowiązkowo więc powinni wrócić, zjednoczyć się i obowiązkowo wygrać wybory. Bo Polska bardzo tego potrzebuje. Potem mogą sobie się znów spierać, różnić, dzielić, byle pięknie, mądrze i z pożytkiem dla Polski, Cezary Dąbrowski, www.zawszepolska.eu, 29.IV.2012/
Muzyka była dla mnie jedyną opcją. Dosłownie. Wybrałam szkołę artystyczną bo bałam się że w ogólniaku obleję egzaminy. /…/ W pierwszej chwili kiedy dostałam maila z propozycją współpracy – myślałam że ktoś robi sobie żarty… Pamiętam jak przez trzy czy cztery miesiące codziennie chodziłam do wytwórni by oswoić się ze wszystkimi którzy w niej pracowali. Żeby się przekonać czy na pewno ich lubię, czy się dogadujemy. I dopiero po tym podpisałam swój pierwszy kontrakt
/Adele, 24-letnia angielska wschodząca gwiazda piosenki, która już odniosła wielki światowy sukces sprzedając w tak młodym wieku ponad 20 milionów swoich płyt, Zwierciadło, maj 2012/
/Niesamowita rzecz! Kiedy już miałem ten cytat Adele przygotowany, a zrobiłem to 5 maja, przeczytałem że właśnie tego dnia, 5 maja, Adelka obchodzi urodziny! Z tej okazji życzę Adelce by nadal tak pięknie śpiewała, ale też by pięknie postępowała i pięknie się zachowywała, czyli na przykład żeby jak najszybciej przestała palić papierosy. I żeby nie wulgaryzowała, czyli pięknie mówiła, żeby nie obrażała Boga i ludzi. Wszystkiego najlepszego! Cezary Dąbrowski, www.zawszepolska.eu, 5.V.2012/
Dynia1: Skład na mistrzostwa Europy 2012: w bramce Szczęsny, w obronie Piszczek, Piszczek, Piszczek i Piszczek, w pomocy Błaszczykowski, Błaszczykowski, Błaszczykowski i Błaszczykowski, w ataku Lewandowski i Lewandowski
Kuba: A na ławce jako zmiennicy: Szczęsny, Piszczek, Błaszczykowski i Lewandowski
Anti: Dla Niemców strzelają bo im płacą, szkoda że w reprezentacji tak nie grają
Alfa: A z kim mają grać w reprezentacji? Z Adamiakową?…
/komentarze internautów do składu piłkarskiej reprezentacji Polski na mistrzostwa Europy 2012, ogłoszonego właśnie przez trenera Franciszka Smudę, Onet, 5.V.2012/
Z dawna Polski Tyś Królową, Maryjo!
Ty za nami przemów słowo, Maryjo!
Miej w opiece naród cały,
Który żyje dla Twej chwały,
Niech rozwija się wspaniały, Maryjo!
/’Z dawna Polski Tyś Królową’, polska pieśń maryjna/
– Urodziła się pani w Warszawie, kocha to miasto. A co z wypadami daleko, daleko – by się oderwać, odpocząć? – Lubię wyjeżdżać w takie rejony gdzie jest więcej słońca, bo to ma wpływ na pracę mózgu, nastrój, duszę i cały nasz organizm. Sytuacja w jakiej się znalazłam sprawia jednak że trudno mi planować wyjazdy na dłużej, jakieś nadmorskie eskapady, wakacje. Muszę być tutaj. Co robić z wolnym czasem? Nie miewam tego rodzaju dylematów
/Ewa Błaszczyk, popularna aktorka/
11 maja 2000 r. Ola, córka Ewy Błaszczyk, zakrztusiła się tabletką i zapadła w śpiączkę. W książce ‘Wejść tam nie można’ pani Ewa napisała: ‘Kiedy wypłycono ją z narkozy, jeden jedyny raz tak strasznie krzyczała: Mama! Mam w uszach jej krzyk. To on mnie determinuje’. Obecnie powstaje klinika Budzik przy warszawskim Centrum Zdrowia Dziecka dla dzieci po ciężkim urazie mózgu, w śpiączce – będą one mogły tam przebywać aż do 15 miesięcy od urazu, kiedy to szansa medyczna na powrót do zdrowia jest największa. Potem przechodzi to w kategorię cudu
/interia.pl, 7.V.2012/
W normalnym społeczeństwie
Kiedy umrze dygnitarz
‘Co mu było?’ – to pierwsza
Rzecz o którą zapytasz
Kiedy ktoś taki w Moskwie
Umiera, w pierwszej chwili
Pierwsze pytanie:
‘Czemu jego zabili?’
Nie pytasz ‘Czy zabili?’
Nie ma tego problemu
Że zabili to jasne
Pytanie tylko czemu?
Jakie, znaczy, z zabójstwa
Wskazówki dla nas tajne?
Bo samo to że zabili
Nieciekawe. Zwyczajne
/Wierszyk okolicznościowy, Marian Hemar/
Platforma Obywatelska zaganiając nas do śmiertelnego zaprzęgu, działa bez legitymacji wyborczej, bo wyborczy program tej partii nic o takich nieludzkich projektach wobec Polaków jak reforma emerytalna nie mówił
/Krystyna Pawłowicz, posłanka Prawa i Sprawiedliwości, Nasz Dziennik, 28.IV.2012/
Z faktu że wszyscy ewentualnie kradną, cudzołożą i kłamią, nie wynika logicznie że należy kraść, cudzołożyć i kłamać. Nawet gdyby wszystkie państwa na świecie miały ustawę zezwalająca na eutanazję, aborcję i instytucję ‘małżeństwa homoseksualnego’, to nie jest to jeszcze argument wystarczający dla istoty rozumnej. Ale jest to argument wystarczający dla istoty rozumnej lecz ulegającej swoim moralnym słabościom, a zatem podatnej na zewnętrzne naciski. Duchem konformizmu skażone jest też stanowisko Komitetu Bioetyki przy Prezydium PAN (z 15 marca 2012 r. ‘w sprawie etycznych problemów medycyny reprodukcyjnej i genetyki klinicznej oraz konieczności ich regulacji prawnej’). Na czele tego komitetu stoi prof. dr hab. Zbigniew Szawarski, marksistowski etyk z okresu PRL-u. Już wtedy był liderem w usprawiedliwianiu aborcji. Poglądów dzisiaj nie zmienił, co jednak nie zawsze jest zasługą, bo istota rozumna powinna poglądy zmieniać, jeżeli okażą się one błędne. Komitet (miażdżącą przewagą głosów: 14 osób za, 3 osoby przeciw, 1 wstrzymała się od głosu) sprzeciwił się ‘przypadkom nadużywania lub korzystania z klauzuli sumienia wbrew przepisom ustawy’. Chodzi tu oczywiście o ustawę aborcyjną, zezwalającą na zbrodnię w pewnych sytuacjach i według komitetu lekarz powinien w tej zbrodni uczestniczyć. Sygnatariusze tego dokumentu twierdzą w nim że przeżywają ‘głęboki niepokój’ w obliczu lekarzy chcących korzystać z ‘klauzuli sumienia’. Czy rzeczywiście należy się lękać ludzi sumienia? Czy istota rozumna, która w każdej sytuacji chce pozostać sobą, czyli istotą rozumną, stanowi zagrożenie dla kogokolwiek? Czy też raczej zawsze i wszędzie należy się lękać własnej niewierności, odczytywanej przez rozum (sumienie) prawdy o rzeczywistości? Dopiero ten ostatni lęk – lęk ‘człowieka sumienia’ – wyprowadzi nas z epoki PRL-u
/Marek Czachorowski, Nasz Dziennik, 30.IV.2012/
Kłamstwem są obietnice podwyższenia emerytury wskutek dłuższej pracy. Rząd nie przedstawił ani jednej poważnej ekspertyzy
/Józefina Hrynkiewicz, posłanka PiS-u, Nasz Dziennik, 10.V.2012/
Część związkowców mnie obraża, mówią do mnie ‘pedał’, a na posłankę Grodzką były jeszcze gorsze wyzwiska…
/Robert Biedroń, ‘poseł’ Ruchu Palikota, poskarżył się jakimś dziennikarzom, Onet, 11.V.2012/
/A czego się chłopie spodziewałeś?… Nie zdziwiłbym się też gdyby normalni ludzie mówili na Ruch Palikota na przykład: Ruch Pedałów… Albo: Ruch Zboczony…, Cezary Dąbrowski, www.zawszepolska.eu/
Eugeniusz Bodo to postać niezwykła, wielka i tragiczna, jeden z symboli przedwojennej Warszawy, a od miłości do tego miasta wszystko się zaczęło. /…/ Historia Bodo wstrząsnęła mną do głębi, aż chciałam krzyczeć z przerażenia, z poczucia bezsilności… /…/ Czy nie ma sposobu by przywrócić warszawiakom prawdziwe, a nie tylko elektroniczne Cafe Bodo? /…/ Jak długo jeszcze przyjdzie czekać na miejsce na stołecznych Powązkach dla Bodo, na miarę jego osiągnięć filmowych i roli w polskim filmie? /…/ Dlaczego Bodo nie ma swojej ulicy, placu, tablicy pamiątkowej? A może wypadałoby nazwać jego nazwiskiem jedno z kin, choćby tylko warszawskie?
/fragm. książki ‚Eugeniusz Bodo – Już taki jestem zimny drań’, Ryszard Wolański, wyd. Dom Wydawniczy Rebis, 2012/
– Dobrym pan był piłkarzem? – Grałem jak kuń. – Dlaczego jak koń? – Nie koń. Jak kuń. Byłem szybkim prawoskrzydłowym juniorów Polonii Warszawa. I ta szybkość, co tu kryć, należała do moich jedynych atutów. W latach 50 grał w Legii piłkarz, nazwiska, pan wybaczy, nie wymienię, o którym kibice mówili że jest jak kuń. Szybki, ale bez łba. O mnie też tak mogliby powiedzieć. – Dlaczego nie został pan piłkarzem? – Nie zaakceptowali mnie koledzy w Polonii i się poddałem. – Co się stało? – Alkoholu nie chciałem z nimi pić. Z trenerem zresztą też, on tak samo uczestniczył w libacjach
/Jan Englert, aktor, dyrektor Teatru Narodowego, Przegląd Sportowy, 24.XII.2011/
– Pan nie za dobrze reaguje na krytykę w mediach. – Bo myślałem że będzie inaczej. Że będziemy budować naszą reprezentację razem, bo to nasze polskie Euro, ale teraz już rozumiem że tak nie jest. Jeżeli ktoś mnie krytykuje tylko po to by mnie kopać, to myślę sobie że jest nienormalny. Nie czytam, nie oglądam, ale wiadomo że coś tam do mnie dociera, bo mi współpracownicy podpowiadają. /…/ – Lubi pan popularność? – Nie zwracam uwagi na takie sprawy, nie mam czasu. Wychodzę z domu i muszę wracać bo nie wiem czy zamknąłem okno… Żyję w amoku… Do wybryku Sławomira Peszki który pijany zaatakował taksówkarza żyłem jeszcze trochę spokojniej. Po nim pytałem: ‚Dlaczego?’. Jak można 30 dni przed początkiem przygotowań do Euro tak się zachować? Wtedy zrozumiałem że ta nasza kadra jeszcze nie została do końca zbudowana, oczyszczona
/Franciszek Smuda, trener naszej reprezentacji piłkarzy, Uważam Rze, 28.V-3.VI.2012/
















































































































































































