Testament

W czasie zakończonego właśnie Roku Wiary pożegnaliśmy wielu wybitnych ludzi którzy swym życiem zaważyli w jakimś stopniu na losach Polski i Kościoła w naszej ojczyźnie. Ksiądz arcybiskup Ignacy Tokarczuk, ks. kard. Józef Glemp, ks. kard. Stanisław Nagy, Maria Okońska… Do tej grupy w ostatnich dniach Roku Wiary dołączyła śp. Marianna Popiełuszko

Każde odejście tak znaczącej postaci staje się jakimś wołaniem o podjęcie ideałów którymi dana osoba się kierowała. Jaki testament zostawia nam mama bł. ks. Jerzego Popiełuszki, męczennika za wiarę?

Przede wszystkim musimy mieć świadomość że święci, bohaterowie nie biorą się znikąd. „Dajcie nam świętych kapłanów a święte będą rodziny, młodzież i dzieci, i przemieni się świat na którym żyjemy” – powiedziała kiedyś bł. Matka Teresa z Kalkuty. Dziś w kontekście pokornego, ewangelicznego życia śp. Marianny Popiełuszko, można przestawić te słowa i powiedzieć: Dajcie nam święte matki, świętych ojców, święte rodziny, a święci będą kapłani, małżonkowie, młodzież i dzieci. I przemieni się świat w którym żyjemy. Bo święci rodzą świętych! To nie politycy będą decydować o obliczu Polski, ale takie święte matki.

Na uroczystościach pogrzebowych śp. Marianna Popiełuszko nazwana została współmęczennicą syna męczennika. Ojciec Święty Franciszek napisał że jej życie to była świętość ukryta która przynosi błogosławione owoce. Kto wie czy za kilka lat nie doczekamy się wszczęcia procesu beatyfikacyjnego tej wielkiej, choć skromnej i cichej matki. Już w czasie pogrzebu opinia o jej świętości była niemal powszechna. A słowa ks. abp. Edwarda Ozorowskiego są jednoznaczne: „Pozwólmy więc pani Mariannie być naszą nauczycielką i orędowniczką u Boga”.

Świętość to nie przywilej niewielu, ale powołanie wszystkich. Święci zanim dostąpili chwały Nieba prowadzili normalne życie, z radościami, bólem, trudem, ale zawsze z nadzieją i bez nienawiści. Taka była mama bł. ks. Jerzego. Potrzebny nam wzór takich matek i żon jak ona by Polacy byli dzielni, bohaterscy w wierze.

„Pani Marianna uczy że polskość jest piękna. Brzydką się staje przez ludzi podłych” – usłyszeliśmy w czasie jej pogrzebu. „W mediach dziś pojawiają się ludzie którzy drwią z Boga i wyszydzają wierzących, bezczeszczą krzyże i urągają Bożym przykazaniom”. Tak, to ludzie podli!

Jakże prawdziwe są słowa które o mamie ks. Jerzego powiedział ks. abp Mieczysław Mokrzycki ze Lwowa: „Można powiedzieć że przeszła w swoim życiu taką samą drogę jak Matka Najświętsza. Przeżywała radość z narodzin syna, potem przeżywała radość z oddania go na służbę Kościołowi. Z pewnością z wielkim bólem przeżywała jego tragiczną śmierć. Ale jako matka głębokiej wiary wierzyła w zmartwychwstanie ciał”.

I doczekała triumfu syna kiedy został włączony w poczet błogosławionych. Do końca swych dni pozostała wierna tym ideałom za które zamordowano ks. Jerzego. Nic więc dziwnego że nad jej trumną najwięcej było sztandarów ze słowem: Solidarność. Ta heroiczna w przyjmowaniu woli Bożej kobieta zostanie w naszej pamięci i modlitwach. A ona u boku swego błogosławionego syna na pewno nie zapomni o swej ziemskiej ojczyźnie.

Sławomir Jagodziński/nd /26.XI.2013/

***

Nie żyje mama ks. Jerzego

Mama bł. ks. Jerzego Popiełuszki – Marianna Popiełuszko – zmarła w Szpitalu Miejskim w Białymstoku we wtorek 19 listopada przed południem. W szpitalu przebywała od 10 listopada

Pani Marianna trafiła do szpitala wskutek zapalenia płuc. Osłabiony podeszłym wiekiem organizm nie zdołał zwalczyć tej poważnej choroby. Pogrzeb śp. mamy bł. ks. Jerzego Popiełuszki odbędzie się w sobotę, 23 listopada, początek o godz. 11, w kościele parafialnym św. Piotra i Pawła w Suchowoli. Liturgii będzie przewodniczyć ks. abp Edward Ozorowski, metropolita białostocki

Była człowiekiem serdecznym

Przed beatyfikacją swojego syna ks. Jerzego Popiełuszki w 2010 r. pani Marianna powiedziała że ABY WYCHOWAĆ ŚWIĘTEGO TRZEBA „KOCHAĆ BOGA I LUDZI, KOCHAĆ SERCEM I CZYNAMI”. Podkreślała że zawsze trzeba się cieszyć. Jej ufne i radosne podejście do życia potwierdzają jej krajanie. Mieszkańców Suchowoli bardzo dotknęła wiadomość o śmierci pani Marianny Popiełuszko.

– Była osobą bardzo serdeczną. Dobro i pokój po prostu z niej emanowały. Pamiętam ją z niedzielnych Sum w suchowolskim kościele. Zawsze starała się być blisko Boga, tak jak blisko ołtarza siadała w ławkach podczas tych uroczystych Eucharystii – powiedział Janusz Wałuszko z Suchowoli.

– Nawet w ostatnich latach życia, kiedy była już bardzo słaba, prosiła swoich bliskich by ją do jej suchowolskiej parafii przywożono na Msze Święte. Niedawno podczas Eucharystii zemdlała, wezwałem pogotowie które ją zabrało do szpitala – dodał pan Janusz.

O dobroci Marianny Popiełuszko świadczy również jej przyjaciółka Halina Dec z Suchowoli. – Razem z Marianną, wiele lat należąc do Caritas, pomagaliśmy ludziom potrzebującym. Marianna, choć sama wiele w życiu doznała cierpienia, była radosna i potrafiła każdego podnieść na duchu. Dla każdego miała czas na rozmowę – powiedziała p. Halina. – Jej ulubionym powiedzeniem, w którego sens mocno wierzyła, było „JAK PAN BÓG DA, TAK MA BYĆ”.

Matka kapłanów

Świętej pamięci Marianna Popiełuszko nazywana była matką kapłanów. Taką mamą była także dla ks. Kazimierza Gniedziejki, brata ciotecznego bł. ks. Jerzego Popiełuszki. – Była moją kochaną ciocią, do której zawsze jak najszybciej się jechało i chciało przy niej jak najdłużej być. Po śmierci ks. Jerzego poprosiłem ciocię by teraz kiedy nie ma już jej syna kapłana na ziemi była mi matką. I tak było – powiedział ks. Kazimierz. Zawsze czuł jej obecność, jej pomoc. – Z czasem okazało się że nie tylko mi była mamą ale STAŁA SIĘ MATKĄ KAPŁANÓW. Ona to czuła, miała tego świadomość, dlatego modląc się dawała nam wsparcie – dodał wzruszony. Ostatni raz był u swojej cioci tydzień temu, kiedy pojechał do Suchowoli na grób ojca. – Niestety ciocia już wtedy bardzo źle się czuła.

Proboszcz rodzinnej parafii pani Marianny Popiełuszko powiedział że choć krótko ją znał to zapadła mu mocno w pamięć i serce. – Cechowała ją wielka pobożność, ogromny szacunek dla Kościoła i jego kapłanów. Zawsze w niedzielę była w kościele z synem, zajmując miejsce w trzecim rzędzie miejsc siedzących. Choć była kobietą prostą, to jednak bardzo mądrą – stwierdził ks. Tomasz Małyszko, proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Suchowoli. – Do trudnych spraw dzisiejszego świata podchodziła z wielkim wyczuciem i mądrością mówiąc że mimo różnych złych zjawisk jakie nas dziś nękają Bóg jest większy od tego wszystkiego dlatego nie można paraliżować się lękiem – dodał ks. Małyszko

Solidarność w żałobie

Jak poinformował Marek Lewandowski, rzecznik prasowy przewodniczącego KK NSZZ Solidarność Piotra Dudy, w związku ze śmiercią Marianny Popiełuszko, mamy bł. ks. Jerzego, kapelana i patrona Solidarności, Piotr Duda ogłosił od wtorku do pogrzebu włącznie żałobę w „S”. Jednocześnie zwrócił się z apelem do wszystkich struktur o wywieszenie flag związkowych”.

/ab/nd/ /20.XI.2013/

Kategoria Polska, Wiara

Comments