Przestroga przed pseudoświętem

Zarówno uroczystość Wszystkich Świętych, jak i Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych są liturgicznym wyrażeniem prawd wiary zawartych w Składzie Apostolskim: „Wierzę… w świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny”

Prawdy te, od samego początku głoszone przez chrześcijan, spotykały się z ogromnym oporem ze strony pogan. Świat pogański wolał okrutnie prześladować chrześcijan niż przyjąć prawdę o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, który wszystkim ludziom przyniósł nadzieję życia wiecznego. Dopiero słynny edykt mediolański cesarza Konstantyna Wielkiego z 313 r. pozwolił chrześcijanom wyjść z katakumb i otwarcie głosić Ewangelię życia

Znajdujemy się u progu uroczystości Wszystkich Świętych oraz liturgicznego wspomnienia Dnia Zadusznego. W prawdę czekających nas tych dni, które mówią tak wyraźnie o sprawach ostatecznych, dotyczących każdego człowieka, w jakiejś mierze wprowadzają nas już czytania dzisiejszej niedzieli /27 października – red./.

Księga Syracha mówi nam bowiem o Bogu który jest Najwyższym Sędzią żywych i umarłych, niemającym „względu na osoby” /por. Syr 12, 12/. Lęk przed Nim powinni więc odczuwać wszyscy ci którzy krzywdzą słabych i którzy pozostają obojętni na błagania wdów i sierot.

Natomiast nadzieję może pokładać w Nim każdy „kto służy Bogu” gdyż „z upodobaniem będzie przyjęty” przez Najwyższego /por. Syr 12, 14b/. Tą właśnie nadzieją żył św. Paweł, zdając sobie sprawę z nieuchronności czekającej go niebawem męczeńskiej śmierci. W pożegnalnym liście skierowanym do Tymoteusza robił rachunek z całego swego życia.

Było ono od czasu nawrócenia pod Damaszkiem całkowicie poświęcone głoszeniu Ewangelii. Było to zatem życie w pełni udane i owocne.

Dlatego też św. Paweł mógł pisać z wielką dumą i radością o sobie: „W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem” /2Tym 4, 7/. Równocześnie wybiegał myślą do tego co czeka go po śmierci. Pełen nadziei wyznawał: „Na ostatek odłożono dla mnie wieniec sprawiedliwości, który mi w owym dniu odda Pan, sprawiedliwy Sędzia” /2 Tym 4, 8a/.

Św. Paweł wiedział przy tym że taki los stanie się również udziałem tych chrześcijan którzy autentycznie żyją Ewangelią.

„Wieńcem sprawiedliwości” będą więc obdarzeni wszyscy „którzy umiłowali pojawienie się” Chrystusa i którzy z wiarą przyjęli Ewangelię, czyli Dobrą Nowinę o Zbawieniu, jakie On nam przyniósł.

To właśnie tę nieznaną nam w większości z imienia i nazwiska ogromną rzeszę ludzi cieszących się już szczęściem wiecznym pragniemy uczcić w uroczystość Wszystkich Świętych. Poprzez nich chcemy uwielbić samego Boga który „jest źródłem wszelkiej świętości”. Oczywiście, w pierwszym rzędzie pragniemy uczcić Najświętszą Maryję Pannę, św. Józefa, św. Jana Chrzciciela, apostołów, naszych świętych patronów, a także wielu innych znanych nam świętych, a wśród nich błogosławionego Jana Pawła II.

Warto zaznaczyć że kult świętych zaczął się już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa od czci oddawanej męczennikom, wyrażającej się poprzez nawiedzanie ich grobów w dniu ich „narodzin dla nieba”, czyli w rocznicę śmierci. Sama uroczystość Wszystkich Świętych nabrała jeszcze większego znaczenia za czasów Papieża Bonifacego IV, który w 608 r. przejął w Rzymie pogański Panteon, czyli świątynię poświęconą wszystkim bogom, i zamienił go na istniejący do dziś kościół Najświętszej Maryi Panny i Wszystkich Męczenników. Ok. roku 800 w dniu 1 listopada w Irlandii i Bawarii obchodzono wspomnienie Wszystkich Świętych. W roku 935 Papież Jan XI rozszerzył je na cały Kościół.

Natomiast w dniu 2 listopada Kościół obchodzi wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych. W polskiej tradycji ten dzień jest nazywany Dniem Zadusznym. Także on ma swoją długą historię, ponieważ już w 998 r. św. Odylon, opat benedyktynów w Cluny we Francji, zarządził modlitwy za dusze wszystkich zmarłych. W XIII w. zwyczaj ten był powszechny w całym Kościele.

W Dniu Zadusznym wspomina się zmarłych pokutujących za grzechy w czyśćcu. Chodzi więc o tych zmarłych którzy nie mogą wejść do nieba ponieważ mają jeszcze pewne długi do spłacenia Bożej sprawiedliwości. Prawdę o istnieniu czyśćca Kościół ogłosił jako dogmat najpierw na Soborze w Lyonie w 1274 r., a następnie na Soborze Trydenckim /1545-1563/. Orzeczono wtedy że duszom cierpiącym w czyśćcu można pomóc poprzez modlitwy i ofiarowane w ich intencji odpusty.

Przestroga przed pseudoświętem

Drodzy Bracia i Siostry!

Zarówno uroczystość Wszystkich Świętych, jak i Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych są liturgicznym wyrażeniem prawd wiary zawartych w Składzie Apostolskim: „Wierzę… w świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny”.

Prawdy te, od samego początku głoszone przez chrześcijan, spotykały się z ogromnym  oporem ze strony pogan. Świat pogański wolał okrutnie prześladować chrześcijan niż przyjąć prawdę o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, który wszystkim ludziom przyniósł nadzieję życia wiecznego. Dopiero słynny edykt mediolański cesarza Konstantyna Wielkiego z 313 r. pozwolił chrześcijanom wyjść z katakumb i otwarcie głosić Ewangelię życia.

Tymczasem obecnie, dokładnie 1700 lat od ogłoszenia tego edyktu, mamy do czynienia w świecie zachodnim, w tym także i w Polsce, z wyraźnym nawrotem pogańskich praktyk, między innymi w postaci propagowanego w wielu szkołach, a nawet przedszkolach, tak zwanego święta Halloween.

Należy w pełni uświadomić sobie fakt że swymi korzeniami Halloween sięga do pogańskich obchodów święta duchów i celtyckiego boga śmierci. Jest zatem świętem z gruntu antychrześcijańskim. Dlatego też osoby prawdziwie wierzące nie powinny w nim uczestniczyć, nawet w formie zabawy, a rodzice i wychowawcy powinni chronić dzieci i młodzież przed obrazami grozy i strachu związanymi z tym pseudoświętem.

Nie ulega przy tym żadnej wątpliwości że wprowadzanie dzieci i młodzieży, a nawet i części dorosłych, w praktyki Halloween jest niezgodne z nauką Kościoła. Mówią o tym wyraźnie paragrafy 2126 i 2117 Katechizmu Kościoła Katolickiego. Zdecydowanie krytyczne podejście do „święta Halloween” jest tym bardziej niezbędne że dla niektórych łączy się ono nawet z kultem szatana, ojca wszelkiego zła, grzechu i śmierci.

Pamiętajmy o zmarłych

Drodzy Bracia i Siostry!

Uroczystość Wszystkich Świętych mówi o zwycięstwie Chrystusowej miłości. Ona bowiem tym wszystkim którzy w nią uwierzyli daje życie wieczne. Jak pisał św. Jan w Apokalipsie – w niebiańskim Jeruzalem słudzy Baranka „będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego – na ich czołach. I [odtąd] już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca bo Pan Bóg będzie świecić nad nimi i będą królować na wieki wieków” /Ap 22, 3b-5/.

Zapowiedzią niebiańskiej uczty i w jakiejś mierze już jej urzeczywistnieniem jest Msza Święta. Dlatego też zwłaszcza w uroczystość Wszystkich Świętych niech nas nie zabraknie na Eucharystii.

Sama obecność tylko na cmentarzu żadną miarą nie wystarcza. W tym dniu konieczny jest nasz udział we Mszy Świętej podczas której celebrujemy tajemnicę Chrystusa – Tego „Który jest, Który był i Który przychodzi” /Ap 1, 4b/.

Natomiast wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych wzywa nas do pamięci o naszych zmarłych. Pamięć ta przybiera szczególny kształt miłości solidarnej ponieważ każe nam wspomagać dusze cierpiące w czyśćcu.

Możemy to uczynić poprzez modlitwę, Msze Święte zamówione w intencji naszych drogich zmarłych, poprzez możliwość zyskania dla nich odpustu zupełnego za nawiedzenie cmentarzy w ciągu ośmiu dni po uroczystości Wszystkich Świętych, a także poprzez tradycyjne w tym listopadowym okresie wypominki.

Do tych różnych form naszej bratniej, solidarnej pamięci i miłości z duszami przebywającymi w czyśćcu wszystkich Was, Drodzy Bracia i Siostry, serdecznie zachęcam i o tę pamięć i miłość okazywaną naszym drogim zmarłym Was proszę.

Pozwólcie że na koniec podzielę się z Wami jeszcze jedną sprawą która bardzo leży mi na sercu. Jest nią niemal całkowicie zapomniany obóz koncentracyjny który wyłącznie dla polskich dzieci pod koniec 1942 r. założyli w Łodzi niemieccy naziści. Jak utrzymują historycy był to jedyny obóz koncentracyjny dla dzieci istniejący na terenach przez nich opanowanych. Działał on aż do połowy stycznia 1945 r. na specjalnie do tego celu wydzielonym terenie żydowskiego getta. Przeszedł do historii jako obóz przy Przemysłowej. Pochłonął życie kilkunastu tysięcy dzieci, od wieku niemowlęcego po wiek szesnastu lat.

Kościół – nasza Matka – nigdy nie zapomina o swoich dzieciach i zawsze się za nich modli. Dlatego też w czwartek 7 listopada w bazylice archikatedralnej w Łodzi o godz. 12 zostanie odprawiona okolicznościowa Msza Święta. Podczas niej zostanie odsłonięta i poświęcona tablica pamiątkowa mówiąca o męczeństwie młodych Polaków którym w tak okrutny sposób odebrano nie tylko dzieciństwo i młodość, ale również życie. Po Mszy Świętej wyruszy modlitewna procesja na miejsce ich kaźni.

Do udziału w tych uroczystościach zapraszam wszystkich, zwłaszcza dzieci i młodzież. Natomiast wszystkich Was, Drodzy Bracia i Siostry, proszę o modlitwę w intencji pomordowanych. Wielkim moim pragnieniem jest także by taka procesja stała się odtąd pieczołowicie strzeżoną łódzką tradycją, by corocznie w okresie związanym ze wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych wyruszał z katedry i pośród modlitwy zdążał na ulicę Przemysłową pochód młodych, pragnących pamiętać o swoich rówieśnikach sprzed siedemdziesięciu lat.

Na przeniknięte chrześcijańską nadzieją przeżywanie uroczystości Wszystkich Świętych i wspomnienia Wszystkich Wiernych Zmarłych z serca Wam, Drodzy Bracia i Siostry, błogosławię.

ks. abp Marek Jędraszewski, metropolita łódzki /nd/ /28.X.2013/

***

Pomagajmy zmarłym

Nie chodzi o kwiaty i znicze ale o nasz duchowy wysiłek ofiarowany duszom w czyśćcu cierpiącym. Zbliża się uroczystość Wszystkich Świętych oraz Dzień Zaduszny

Cały listopad w naszej tradycji jest w szczególny sposób związany z modlitwą za zmarłych. Jest on dla nas zachętą do postawy miłości i troski o dusze w czyśćcu cierpiące

Uroczystość Wszystkich Świętych to uroczystość żyjących. Nazywając ją „świętem zmarłych” odzieramy ją z wymiaru duchowego

Kościół zachęca wiernych do spieszenia z pomocą duszom czyśćcowym przez ofiarę eucharystyczną, dzieła pokutne, modlitwy, odpusty. – Możemy pomagać duszom czyśćcowym przede wszystkim przez modlitwę. Najbardziej owocna dla zmarłych cierpiących w czyśćcu jest ofiarowana za nich Msza św., przyjęta w ich intencji Komunia Święta – wyjaśniła s. Izabela ze Zgromadzenia Sióstr Wspomożycielek Dusz Czyśćcowych.

Siostry każdą chwilę życia pragną czynić darem dla zmarłych by mogli oni osiągnąć wieczną szczęśliwość. Siostra Izabela która w zgromadzeniu zajmuje się duszpasterstwem powołań zwraca uwagę że duszom w czyśćcu cierpiącym bardzo pomagają: odmawiana w ich intencji modlitwa Liturgią Godzin, adoracja Najświętszego Sakramentu, nabożeństwo Drogi Krzyżowej czy Różaniec święty. Kościół daje nam także skarb w postaci odpustów za zmarłych.

Dar odpustu

Dusze w czyśćcu nie mogą same uzyskać łaski odpustu. W tym mogą im pomóc ludzie żyjący na ziemi. Bazując na nauce o świętych obcowaniu, czyli o dzieleniu się duchowymi dobrami, my, żyjący na ziemi, ubogacamy się łaską Chrystusa przez nasze akty pokutne i dzielimy się tym dobrem z naszymi braćmi w czyśćcu. Odpust uzyskany przez nas żyjących na ziemi możemy ofiarować naszym braciom w czyśćcu – wytłumaczył ks. dr Stanisław Mieszczak SCJ, liturgista, wykładowca na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.

Dodał że odpust zupełny to łaska od Pana Boga dla człowieka który w sakramencie spowiedzi otrzymał odpuszczenie grzechów. Odpust zupełny w całości uwalnia od kary doczesnej należnej za grzechy. By uzyskać odpust zupełny musimy zawsze wykonać jakiś konkretny czyn związany z naszym uczestnictwem w życiu Kościoła oraz wypełnić trzy warunki: spowiedź sakramentalna, Komunia św., modlitwa w intencjach Ojca Świętego. Nie może być także mowy o przywiązaniu do grzechu, nawet powszedniego.

Każde pobożne nawiedzenie cmentarza związane jest z odpustem cząstkowym który możemy ofiarować za zmarłych. Od 1 do 8 listopada za ten czyn możemy uzyskać odpust zupełny. Odpust zupełny możemy uzyskać dla zmarłych także w Dniu Zadusznym nawiedzając kościół lub kaplicę (oczywiście pod zwykłymi warunkami, przytoczonymi wyżej). W przypadku dusz przebywających w czyśćcu łaska odpustu zupełnego to dla nich całkowite uwolnienie od kar, czyli definitywne spotkanie się z Bogiem na zawsze

Oni sami sobie pomóc już nie mogą, czas zasługiwania skończył się dla nich w momencie śmierci, my możemy zadośćuczynić za ich grzechy – wyjaśniła s. Izabela, zwracając uwagę że dusze odwdzięczają się nam za udzieloną im pomoc, o czym świadczą liczne świadectwa.

Zmarli potrzebują naszej pomocy, odpustów, modlitwy, wsparcia, przyjęcia Komunii Świętej w ich intencji, ofiarowania za nich Mszy św., a nie jedynie często pustych gestów, położenia kwiatów i zniczy na ich grobach. To oczywiście jest ważne, ale na tyle na ile odzwierciedla naszą ofiarowaną im pomoc dla ich wiecznego szczęścia.

mb/nd /30.X.2012/

Kategoria Wiara

Comments